« Współcześnie. Wierszem. To jest wpis na koniec zimy. Oby. »

Co jest? No zima jest.

Weekendy służą do tego aby odpocząć psychicznie i zażyć ruchu. W sobotę wyskoczyliśmy na spotkanie z innymi właścicielami psów. Na poniższej fotce widać naukę posłuszeństwa. Wszystkie psy miały usiąść w rzędzie tak aby smycz nie była napięta. Wszystkie są posłuszna za wyjątkiem jednego, który ma to wszystko gdzieś:-). Reszta fotek http://psieego.pl/psieberkowisko-tropem-borsuka-10/

Jak przejrzycie to część rodziny wyłapiecie.

Niedziela mroźna jak sobota. Około 8 stopni poniżej zera. Spacer kilkukilometrowy aby spalić to co się w człowieku odłożyło w ciągu tygodnia. Na poniższej fotce w oddali jest około 20 łabędzi. Niestety uciekł mi nieprawdopodobny kadr. Wszystkie te łabędzie przeleciały w kilku kluczach kilka metrów nad nami ładując nieopodal. Wyglądały te ptaki obłędnie. Szliśmy pomiędzy drzewami i najpierw usłyszeliśmy szum skrzydeł. Podnieśliśmy głowy do góry i w tym momencie klucze ptaków nad nami. Nie zdążyłem nawet sięgnąć po aparat, który był schowany przed mrozem pod kurtką.

Czasem człowiek ma wrażenie, że niebo jest ciemniejsze od lądu. Poniżej w udramatyzowanej formie:

A to jest zagadka. Będąc na spacerze natknęliśmy się pomiędzy stawami na takie czujniki powbijane w ziemię. Jakieś czujniki czegoś. Chyba sejsmiczne ale nie wiem. Własność PGNiG. Na przestrzeni kilku kilometrów co kilkadziesiąt metrów takie ustrojstwa powbijanie w ziemię. Ilość tego idzie w setki: 

Poniżej fotka 3 w 1. Na fotce jak widać kwiatki, ogród i fotograf:-)Kwiatki za oknem czekają na wiosnę

 

I na koniec. Mr. Q. wjechał mi tu na ambicję z perełkami muzycznymi. To ja mam coś takiego. Polski zespół Coals:

O tej fotce zapomniałem. Bliskie spotkanie 3 stopnia:-)

239 komentarzy

  1. Zoe pisze:

    Poprzednie piętro nieprzyzwoicie wyrosło. Zapraszam na nowe.

    • Bożena pisze:

      Nareszcie ktoś się zlitował nad naszymi umęczonymi nogami. Nowe piętro jest ciekawe, zdjęcia piękne… Approve

      • Bożena pisze:

        A te „czujniki sejsmiczne”, to nic innego, tylko „Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo”. Tamtędy przechodzi rura gazowa, po prostu przesył. Dlatego tak dużo tych słupków.

        • Zoe pisze:

          Znalazłem. Jednak to czujniki sejsmiczne. Poszukiwania ropy i gazu.
          https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/brzeszcze.pl/wpliki/geofizyka-badaniageologiczne-pdf_8599_2138.pdf
          https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/brzeszcze.pl/wpliki/geofizyka-torun-badania-sejsmiczne-pl-150-pdf_8599_2216.pdf

          • Bożena pisze:

            Rzeczywiście, masz rację. Nie wiedziałam, że takie badania są prowadzone. Może gdyby to było w naszym rejonie, coś bym na ten temat mogła wiedzieć, bo syn pracuje właśnie w PGNiG. Ale zapytam go, czy coś wie o tym.

          • Quackie pisze:

            Panie Z, pan mi właśnie wyjaśniłeś, co ja widziałem rok temu niemal na polach koło Wrześni, z pociągu. A w głowę zachodziłem, co to za pojazd i do czego służy – a to był wibrator sejsmiczny!

  2. Jo. pisze:

    Ciekawe… Wiedziałam, że na bombie siedzimy, ale nie sądziłam, że to gaz…
    Overjoy

    • Zoe pisze:

      Teraz to wszystko się kojarzy z miłościwie panującymi:-)

      • Jo. pisze:

        Ugryzę się w język i nie rozwinę tematu, chociaż on taki, że sam się prosi Overjoy Ale mam klaustrofobię i to silną. Poza tym nie potrafię spać z innymi osobami w jednym pomieszczeniu i nie przepadam za bransoletkami, zwłaszcza jeśli wymagają trzymania rąk z tyłu Wink1

  3. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Fajne pięterko Approve
    Co prawda łabędzi dokładnie nie widać, ale wszyscy i tak wiedzą jak wyglądają, a sam widok jest cudny Happy
    Co do tych tyczek, to nie wiedziałabym co to jest. Za wyjaśnienia dziękuję. Happy-Grin

  4. Zoe pisze:

    I jeszcze jedno mamy dzisiaj fajne, nietypowe święta:
    Dzień Dinozaura
    Dzień Pozdrawiania Blondynek
    Dzień Spania w Miejscach Publicznych
    Happy-Grin

  5. Quackie pisze:

    Dzień dobry, fajrant.

    Zdjęcia bardzo fajne, rozumiem, że ten jedyny pies, który ma wszystko gdzieś, to Wasz?

    Zdjęcia łabędzi i stawów znakomite, to ciemne, groźne niebo kojarzy mi się z jednym przedburzowym zdjęciem, które kiedyś mi się udało zrobić w Asyżu (może znajdę, to wrzucę), ale letnim, a tu zimowe, co absolutnie wzmaga dramaturgię.

    O wibratorach samochodowych już się wypowiadałem.

    Muzykę przesłuchałem, to faktycznie chyba jest cały nurt we współczesnej polskiej muzyce, minimalistyczny i melancholijny, jak ten Fismoll i jeszcze parę innych osób.

  6. Quackie pisze:

    A teraz przerwa.

  7. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj będzie klasyczna kołysanka, może ukołysze skołatane nerwy.

    Martyna Jakubowicz, powoli i ciepło.

    Snów z nadzieją na lepsze jutro.

  8. Tetryk56 pisze:

    Jutro będzie lepiej!

  9. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Niech będzie lepszy od wczorajszego Happy

  10. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dzień Niedźwiedzia Polarnego! No to Misiek świętuje, do nas nie zaglądając…

  11. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Słońce siarczyste, takiż mróz. Idę po kawę.

    • Zoe pisze:

      Mrożoną? Wink

      • Quackie pisze:

        Wiesz, jakbym zostawił za oknem, to moment, i mrożona.

        Sądzę jednak, że prędzej dobrałyby się do niej mewy. Ostatnio miałem taką sytuację, że chciałem wystudzić obiad, więc otwieram okno, stawiam na parapecie talerz (mięso, sos, ryż)… i w tym momencie robię dziki odganiający ruch obiema rękami w kierunku trzech mew, pikujących ku temu talerzowi. Musiałem to załatwić inaczej, boby przecież zeżarły!

        • Zoe pisze:

          Dobrze, że nie poleciałeś z talerzem za mewami:-)

          • Bożena pisze:

            Mewy są żarłoczne. Ja, jak zwykle nasypałam na parapet jedzonka dla ptaków, z myślą że może przyleci ten, którego chcę sfotografować. Niestety, za każdym razem przylatuje stado mew które pożera wszystko w mig 🙂

        • miral59 pisze:

          Póki gorące, to mewy by nie zeżarły Wink
          Ale faktem jest, że mogłyby zapaskudzić i na pewno nie nadawałoby się to do zjedzenia Happy-Grin

          • Bożena pisze:

            Gorące dla ptaków? Wink1

            • Quackie pisze:

              Właśnie się zastanawiałem, czyby wyczuły gorąc z daleka, czy raczej łapałyby żarcie na wyprzódki i dopiero jakby nie mogły utrzymać w dziobie, że gorące, toby wypuszczały z dziobów, a jakby spadło z wysokości cirka IV piętra na podwórko, toby już było wystygnięte, więc ciąg dalszy rozegrałby się na poziomie gruntu.

              • miral59 pisze:

                Wyczułyby. Co prawda nie z bardzo daleka, ale z tego co wiem, to ptaki (nie tylko mewy) gorącego nie biorą w dziób. Czekają aż trochę przestygnie. Przynajmniej na tyle, żeby mogły wziąć to i przenieść w bezpieczne miejsce do całkowitego wystygnięcia.
                Weź też pod uwagę, że ptakom coś gorącego, to nie to samo co Tobie. One mają wyższą temperaturę ciała. Dla człowieka 39,5C to gorączka, u ptaków normalna. Także i pojęcie „gorącego” jest troszeczkę inne Happy-Grin
                Ale możliwe jest, że zwaliłyby cały talerz na ziemię i faktycznie zanim doleciałoby do ziemi, toby wystygło. A przynajmniej jak dla nich Wink Happy-Grin

  12. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U Was fala mrozów, a u mnie zrobiło się ciepło Happy-Grin
    To znaczy… jak na koniec lutego, to ciepło. Bo trudno +16C nazwać ciepłem Wink Delighted
    Przyroda wariuje, wracają letnie ptaki. Nie wiem czy nie za wcześnie? Thinking Wczoraj widziałam lecącą czaplę modrą, a słyszałam epoletnika i drozda… czyże zabrały się za naprawę gniazda… zupełnie jak wiosną… A przecież jeszcze luty się nie skończył!!! Pondering

  13. Bożena pisze:

    A ja polatałam nieco, załatwiłam co było do załatwienia, po drodze zrobiłam zakupy, teraz mogę odpocząć Tired

  14. Jo. pisze:

    Wcale mi się to zimno nie podoba.

    Nic a nic.

    Idę pilnować kominka.

  15. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Fajrant, dzisiaj paskudny, nerwowy dzień od rana, zakończony (w sensie pracy i nie tylko) wszakże dość pozytywnie, co cieszy. Jutro praca zaplanowana na pół gwizdka, a dzisiaj przerwa.

  16. Bożena pisze:

    Nareszcie spadło trochę śniegu i na pewno poleży, bo jest mróz.

  17. Bożena pisze:

    Na mnie czas, miałam ciężki dzień i jestem zmęczona. Dobranoc kordelka

  18. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Tego chyba jeszcze nie grałem – ani utworu, ani nawet zespołu. Melancholijne „Enjoy the Silence” Depeche Mode. Znakomity fortepian, głos oryginalny, przestrzeń (bo czym innym grać w wersji akustycznej?).

    Snów w ciszy i spokoju.

  19. Tetryk56 pisze:

    Cisza w nocy – cenna rzecz! Zwłaszcza, gdy melodyjna…

  20. miral59 pisze:

    No i po ociepleniu idzie nowy śnieg Amazed Jutro trochę chłodniej, a w czwartek najpierw zimny deszcz, a potem mokry śnieg…
    Wścieklizny można dostać Disapproval
    Najgorzej, że już ptaki wracają z zimowisk… pomarzną biedactwa Sad

  21. Quackie pisze:

    No to w oczekiwaniu, że się coś zmieni, zaraz biegnę załatwiać to i owo…

  22. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Edytując wpis należy zwrócić uwagę, żeby nie odkliknąć ptaszka „Zezwalaj na komentarze”…

  23. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Jestem i do wieczora pobędę! 🙂

  24. Quackie pisze:

    Przerwa wieczorna.

  25. Quackie pisze:

    I dobranocka.

    Dzisiaj trochę rocka progresywnego. ELO i „Nie mogę przestać o tym myśleć”. Bitelsowskie nieco, dość nawet dynamiczne.

    Snów z klasyki. Może być rocka.

  26. Jo. pisze:

    Ja psze państwa z holterkiem do jutra wieczora, więc daleko od tel kom itd.

  27. Bożena pisze:

    Zasiedziałam się, dobranoc Spanko

  28. Tetryk56 pisze:

    I mnie też bierze spanie. Samych świetlanych orkiestr zatem!

  29. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Już marzec, wiosna coraz bliżej Fala

  30. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Wiosna? U mnie -18 stopni termometr pokazał…Brrrr.

  31. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Mój termometr, a także samochód, wskazywały zaledwie -13o. Jakbyś Zoe potrzebował się rozgrzać, wpadnij… 🙂

  32. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Tu -9, ale sypie śnieg.

    A propos takich wyliczeń, gdzie jaki mróz, przypomniała mi się ta internetowa wyliczanka, która z pewnością była już kiedyś na Wyspie:

    + 20 st. C Grecy zakładają swetry (jeśli je tylko mogą znaleźć).
    + 15 st. C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).
    + 10 st. C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach sadzą ogórki.
    + 5 st. C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają posłuszeństwa. Norwegowie idą się kąpać do jeziora.
    0 st. C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
    -5 st. C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa.
    -15 st. C Kot upiera się, że będzie spać z tobą w łóżku. Norwegowie zakładają swetry
    -17 st. C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie. Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.
    -20 st. C Amerykańskie samochody nie zapalają.
    -25 st. C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.
    -30 st. C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie.
    -35 st. C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.
    -40 st. C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli. Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.
    -42 st. C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.
    -45 st. C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla bezdomnych
    -50 st. C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik podczas kąpieli.
    -60 st. C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.
    -70 st. C Zamarzło piekło.
    -73 st. C Fińskie służby specjalne ewakuują Świętego Mikołaja z Laponii. Rosjanie zakładają uszanki.
    -80 st. C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.
    -114 st. C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są wkurwieni.

  33. Bożena pisze:

    Każdy jest przyzwyczajony do swojego klimatu.

    • Quackie pisze:

      To prawda. W Trójmieście w marcu od razu poznasz Szweda albo Norwega, co właśnie wysiadł z promu lub wycieczkowca, po tym, że przy +5 chodzi w T-shircie.

      • Bożena pisze:

        A tu przy takiej temperaturze zakładają futra 🙂

      • miral59 pisze:

        U nas wczoraj widziałam jednego takiego, który jechał na rowerze w T-shircie i krótkich spodenkach. 10C na plusie, to niektórym wystarczająco ciepło, żeby się rozebrać Wink
        Za to Murzyni, to zwykle przy tej temperaturze mają kożuchy na sobie i ciepłe czapki Happy-Grin
        Ale czasami rękawice już zdjęte… Overjoy

  34. Rena pisze:

    Dzień dobry. W Holandii minus pięć w nocy. Od dawna nie pamiętam tak niskich temperatur… Ruszyły maratony po lodzie na kanałach – pierwszy w Arnhem! Tyle, że zapowiadają silne wiatry a to nie za bardzo miłe jest.
    A tak to bez zmian. Śniegu u mnie nie ma – na rowerze można jeżddżić. Wyciągnęłam kożuszek.. Happy-Grin

    • Quackie pisze:

      Ha. A małżonka w piątek wróciła z Bredy, była z młodzieżą na wymianie międzynarodowej i bardzo się cieszyła, że JESZCZE wtedy nie jeździli po lodzie na kanałach (bo jeszcze nie zamarzły). Znaczy że jeszcze nie było tak zimno.

    • Jo. pisze:

      Rower i kożuszek. Idziesz w stronę Rosjan? Overjoy

  35. Renar pisze:

    Jeden kożuszek mam krótki to się nadaje na rower..Drugi już parę lat nie używany tylko do pieszych wędrówek a te jak wiesz raczej mnie nie cieszą. Ostatnio w nim byłam siedem lat temu w Polsce… Overjoy

  36. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Leje Sad Jak na razie deszcz, czy zmieni się w śnieg? Nie wiadomo Weary Ale przyjemnie nie jest….
    Mimo wszystko, miłego dnia życzę Delighted

  37. Tetryk56 pisze:

    – Halo! Wania? tu Sasza. Dzwonię do ciebie, bo tu u nas w Moskwie podają, że u was na Kamczatce straszny mróz…
    – Cześć, Sasza. E tam, nic szczególnego, jakieś minus 15 zaledwie…
    – Popatrz, a w dzienniku mówili że prawie minus 50!
    – Że aż tyle?? E, przesadzają. No, chyba że na zewnątrz…

  38. Rena pisze:

    No właśnie, ale ten wiatr mi się nie podoba bo mi otwiera okno. I nie mogę go zamknąć dokładnie bo się cóś zepsuło… Worry

  39. Quackie pisze:

    O dziwo, fajrant (na dzisiaj), ale jeżeli ktokolwiek sądzi, że teraz będzie dolce far niente, to oczywiście nie. Z tym że do przerwy też jeszcze chwila.

    • Bożena pisze:

      A ja idę polotać i wrócę wieczorem Wink

      • Quackie pisze:

        O, ja dzisiaj baardzo stacjonarnie, ze względu na padający śnieg i mróz. I tak w zasadzie ma być do niedzieli (to znaczy ja zapewne będę wychodził, pogoda natomiast powoli, powoli, ma zmierzać ku ociepleniu.

  40. Jo. pisze:

    Zdjęli holter. BB ćwiczy chwyty. Gitarowe. Skończyło się Martini.
    Idę poczytać o styroducie. Ekstrudowanym. Dobranoc.

  41. Rena pisze:

    Melduję, że jednak mnie nie wywiało ale zmorzyło troszke – ja tez pod kołderkę… lulu

  42. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Bardzo obszerny facet, Matt Andersen, ale śpiewa moim zdaniem tak, jakby Elvis zmartwychwstał. Tutaj w repertuarze Bruce’a Springsteena. Obłędne. Mam nadzieję, że będziecie po tym mogli zasnąć (chociaż w zasadzie po to wrzucam Wink1 )

    Snów z takim głosem w tle.

  43. Tetryk56 pisze:

    On Fire jest niewątpliwie cieplej, niż za oknem, a taki ogrom energii jak Andersen potrafi zapewne rozgrzać w najcięższą zimę 🙂

  44. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Piątek, piąteczek, piątunio Happy I coraz dłuższe dni…

  45. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    W Krakowie mróz wzrasta zamiast maleć, na szczęście nasza Wyspa nie jest sparaliżowana tak, jak np. Wyspy Brytyjskie…

  46. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Piękne słońce za oknem. I na tym poprzestanę w moich komentarzach nt. pogody Wink

  47. Jo. pisze:

    Minus czternaście???

  48. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Tu minus osiem, ale za to nie ma słońca, tylko NADAL prószy śnieg. Powoli, ale systematycznie.

  49. Jo. pisze:

    I śniadania nie ma…
    Koffie

  50. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie słoneczko wylazło całym niebem i jest cieplej. Co prawda nie upały, ale te +7C jest Happy

  51. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. A ja wracam powoli do normy (?). Fajrant i zaniedługo przerwa.

  52. Quackie pisze:

    I po przerwie. Mróz. Śnieg. Zima. Ej, ale mamy już marzec!

  53. Bożena pisze:

    No to czas na mnie. Dobranoc lulu

  54. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Tuck i Patti, bo dawno ich nie było. I ich wersja „Let’s Stay Together” Ala Greena (znamy to w wykonaniu Tiny Turner). Właściwie taka jak wszystko inne – uwodzicielska, chociaż minimalistyczna.

    Snów o zostawaniu razem.

  55. Tetryk56 pisze:

    Together – to jest to słowo, którego nam najbardziej potrzeba, So, let’s stay together – przynajmniej na Wyspie!

  56. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Mróz…

  57. Jo. pisze:

    Herbaaaatyyyyy!
    Koffie

  58. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Do mnie Gienia w porę nie dotarła, musiałem sam pojechać po świeży chlebek… Mniam! Wink

  59. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Wyspałem się! Teraz do Gieni po kawę…

  60. Jo. pisze:

    A ja po lekarzu, po zakupach na cały tydzień, po śniadaniu, lecę dalej.

    • Quackie pisze:

      Leć. Tylko przed startem ze względu na śnieg może się okazać konieczna wymiana podwozia na płozy.

  61. miral59 pisze:

    Słoneczne dzień dobry Happy-Grin
    Dziś pieczenie chlebka, więc się raczej nie ruszymy z domu za daleko. Ale jutro… kto wie… Pleasure

    • Quackie pisze:

      Dzień dobry! Pamiętałem, że mam Ci (no i oczywiście Wyspiarzom) coś pokazać, aż sobie przypomniałem: znajoma z Poznania, również zajmująca się z zamiłowania fotografowaniem ptaków, w okolicach Mostu Jadwigi upolowała aparatem bielika w towarzystwie wron! Właściwie w środku miasta!

      W szerszym planie i na tle wież kościoła bernardynów wyglądało to tak:

      • miral59 pisze:

        Na zdjęciu, to chyba nie tylko wrony i bielik, ale też i mewy (wydaje mi się, że widzę dwie). Pleasure
        W internecie znalazłam taką ciekawostkę…
        „Pomiędzy krukowatymi (kruki, wrony) a bielikami zaobserwowano współpracę o obopólnych korzyściach, występującą głównie zimą. Kruki, same nie mogąc swoimi nieprzystosowanymi do rozszarpywania skóry dziobami rozerwać dużej padliny, np. zdechłej sarny, starają się do padłej zwierzyny zwabić bieliki. Drapieżniki swoimi ostrymi dziobami przecinają skórę i wyjadają część wnętrzności. Pozostaje jednak na tyle dużo łatwo dostępnych resztek, że kruki korzystają z tej okazji, ponawiając te zachowania kolejnym razem.”
        Także możliwym jest, że te wrony znalazły coś, do czego nie umiały się dobrać. Poszukały więc na pomoc bielika i go sprowadziły Happy-Grin A że spoza miasta? Ptakom nie robi to różnicy. Ich korki na drogach nie obchodzą Delighted

        • Quackie pisze:

          O, a to świetne! Zaraz podrzucę autorce zdjęcia.

          • miral59 pisze:

            Może sama znalazła, bo jest to w informacjach o tym drapolu na Wikipedii. Happy-Grin
            Jest tam również, że w okresie zimowym bielik potrzebuje 200-300 gram mięsa dziennie. Także jak znalazły np. zabitego przez samochód psa, to faktycznie i bielik się naje i one Delighted

  62. Bożena pisze:

    Piękne zdjęcia! Pondering

    • Quackie pisze:

      To też. A bielik w takim miejscu to świadectwo coraz powszechniejszej synantropizacji. Dziki, lisy, a teraz bielik.

      • Tetryk56 pisze:

        I kiedyś w końcu nas wyprą… Amazed

        • Quackie pisze:

          No nie wiem, raczej naucza się jakoś mniej konfliktowo żyć? Co będzie trudne – sam byłem wkurzony, jak wieczorem o mało nie wjechaliśmy w dwóch knurów przechodzących przez jezdnię poza wyznaczonym miejscem. Ale jakby szli po pasach, to kto wie?

          • Tetryk56 pisze:

            Dwaj knurowie niczym trzej królowie… Overjoy

            • Quackie pisze:

              Dużo bardziej kłopotliwi, jednak. A wjechalibyśmy w nich z pewnością, gdyby nie to, że 500 m wcześniej przy drodze (na szczęście nie NA drodze) przechadzała się pani locha z dziećmi, co zwróciło naszą uwagę na problem.

              • Bożena pisze:

                Mój syn prawie codziennie jeździ po kraju i opowiada, że często widzi na drogach dziką zwierzynę. Trochę mu tego zazdroszczę, bo w mieście widać tylko pieski i kotki, no i niektóre ptaki. Ale bielika niestety nie widziałam. A przecież tereny zielone mam w sąsiedztwie…

                • Quackie pisze:

                  Podejrzewam, że jak był koło mostu Jadwigi, to i niedaleko Ciebie może zalecieć pewnego dnia. Lotem ptaka to całkiem niedługo!

                • Bożena pisze:

                  Może być, ale mogą bielika odstraszyć wieżowce. W pobliżu mostu Jadwigi nie ma takiej wysokiej zabudowy. Ale będę częściej patrzeć w niebo…

  63. Ultra pisze:

    Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Pisarzy. Chylę czoła przed piszącymi.

    • Tetryk56 pisze:

      Witaj, nareszcie!!!
      Im więcej chwały Wielkim Pisarzom przypadnie, tym większa odrobinka spadnie jej i na nas, czytających, cytujących a nawet niekiedy usiłujących naśladować…
      Przypomniało mi to postać z „Faraona” Wielkiego Pana, który nosił wachlarz nad samym Pisarzem PowiatowymWink

      • Quackie pisze:

        Z drugiej strony Robert Heinlein napisał o pisarzach w „Kocie, który przenika ściany” następująco:

        „W gospodarstwie domowym składającym się z więcej niż jednej osoby, z których to osób jedna jest pisarzem, jedynym znanym nauce rozwiązaniem jest dostarczenie pacjentowi izolatki, w której będzie mógł przetrzymać ostre napady w odosobnieniu i gdzie będzie można dostarczać mu żywność za pomocą kija, ponieważ jeśli przeszkodzi się pacjentowi w podobnym momencie, może zalać się łzami lub stać się agresywny.” (przekład Michała Jakuszewskiego)

        A Heinlein dysponował doświadczeniem z pierwszej ręki!

        Więc i bliscy tych pisarzy nie mają lekko, o czym należy pamiętać w tym dniu Wink1

    • Jo. pisze:

      Ach… Niech piszą. Byle mądrze i dobrze.
      Cheers

      • Quackie pisze:

        Popieram! I dorzucam jeszcze znaną anegdotę, jak ją zapamiętałem: krakowski malarz Jan Styka rozpowszechniał plotki, że maluje portret Matki Boskiej na kolanach. Na co Franz Fiszer miał dokończyć historię: „Aż pewnego razu Matka Boska z obrazu odezwała się: – Styka, ty mnie nie maluj na kolanach, ty mnie maluj dobrze!”

      • miral59 pisze:

        Popieram. Niech piszą mądrze i dobrze Cheers

  64. Quackie pisze:

    To ja już nieco awansem wrzucę dobranockę.

    Diana Krall, jak to ona, w evergreenie „Let’s Fall in Love”. Czyli takie „Kaziu, zakochaj się”, tylko po angielsku. Skoro evergreen, to wszystko wiadomo.

    Snów wiecznie zielonych. Mogą być o Kimś Ważnym.

  65. Bożena pisze:

    No to ja też powiem dobranoc po dobranocce i idę tam gdzie zwykle o tej porze… kordelka

  66. Tetryk56 pisze:

    Let’s fall in bed… Każdy czas jest dobry na miłość, ale teraz jest najlepszy do spania! 😉

  67. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Znów niedziela, ale ma być cieplejsza…

  68. Bożena pisze:

    Komu kawy, komu herbaty… Koffie

  69. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jeszcze spokojna kawka, a od południa… zajęcia w rodzinie.

  70. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Piękna pogoda. Czas na długi spacer mimo 8-stopniowego mrozu.

  71. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Raz, że pospałem, a dwa, że jestem trochę zdezorientowany, bo się dzieje naokoło… Kawa koniecznie.

  72. Bożena pisze:

    A teraz coś dla naszego dzisiejszego solenizanta, wraz z życzeniami wszystkiego najlepszego…

  73. Quackie pisze:

    To ja jeszcze a propos wpisu, pogody i stanu morza w Gdyni. Właśnie wróciłem z krótkiego spaceru. Morze jeszcze zamarznięte przy brzegu. W jednym miejscu w lodzie zrobiła się nie wiadomo skąd taka okrągła zatoczka.

    A tu widać, ile od brzegu zamarzło. Brzeg jest tam, gdzie ten ciemniejszy piasek.

    Ludzie karmią teraz ptaki nie z plaży, tylko z lodu.

    A w marinie można zobaczyć taki oblodzony falochron i latarnię.

    • miral59 pisze:

      Piękne zdjęcia In Love
      U mnie po lodzie już chyba nic nie zostało. Deszcz zmył wszystko Pleasure

    • Zoe pisze:

      Ale chyba ekstra jest chodzenie po morzu. Piszę chyba bo nigdy tak nie chodizłem.

      • Quackie pisze:

        Ja to traktuję z dużą nieufnością. Ten lód nie jest gładki, tylko, jak widać, przysypany śniegiem, więc właściwie za każdym krokiem nie wiadomo, czy noga się zapadnie tylko w ten śnieg, mniej lub bardziej wydeptany, czy też głębiej. A miejscami ten wydeptany śnieg jest częściowo zlodzony, tam, gdzie widać te ciemniejsze, szare obszary, i tu już zupełnie nie wiem, czy on jest twardy, czy właśnie miękki, i w ogóle się boję na niego wchodzić. Tym bardziej, że co roku – jeżeli morze zamarznie – się słyszy albo czyta o ludziach, którzy jeszcze-tylko-ostatniego-najostatniejszego-dnia chcieli się przespacerować po lodzie i się pod nimi załamał, np. w pobliżu molo w Sopocie tak było
        (o ile nie w Gdańsku-Brzeźnie).

        Więc jest to chodzenie mimo wszystko podszyte strachem Amazed

  74. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Wybieramy się na wycieczkę, chociaż jeszcze nie wiem gdzie Happy-Grin

  75. Tetryk56 pisze:

    Home, sweet home… Wink

  76. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Cisza. A dokładnie cisza („Silence”) w wykonaniu Charlie Hadena i Cheta Bakera. Kawał dobrego jazzu.

    Snów w ciszy i spokoju.

  77. Tetryk56 pisze:

    I znowu cisza na dobranoc – tym razem nieco synkopowana! 🙂

  78. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Nie ma mrozu Delighted

  79. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Gdzie nie ma mrozu??? 11 stopni poniżej zera za oknem. Niemożliwe, że nie ma mrozu Happy

  80. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Mój samochód wskazał zaledwie -3 stopnie. Ale szybko się okazało, że to była temperatura w garażu 😉

  81. Jo. pisze:

    Jakieś śniadanie, czy co?
    Koffie
    Dziendobry.

  82. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Nowy tydzień, nowe wyzwania… Ale najpierw kawa.

  83. Jo. pisze:

    Jakie śliczne gwiazdeczki mi dziś wyrosły na barierce balkonowej!
    Już ich nie ma, ale udało mi się jeszcze strzelić fotę, której oczywiście nie pokażę, bo nie umiem wstawiać tu zdjęć.
    Musicie uwierzyć na słowo.
    Albo obejrzeć na FB, niestety.

  84. Zoe pisze:

    No cóż. To piętro już za wysokie jest. Zapraszam chętnych na nowe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)