DYREKTOR: Obywatele pracownicy! Pragnę dziś przemówić do was jak równy do równych! (oklaski) Dziękuję! Stoję tu oto przed wami, aby powiedzieć wam, że jestem z wami! (oklaski) Że byłem z wami! (oklaski) I że będę z wami! (oklaski) I mam nadzieję, że wy będziecie ze mną! (oklaski) Dziękuję. Uważam to za obietnicę z waszej strony, za obietnicę pomocy i współpracy! (oklaski) Bo tylko razem wy, urzędnicy, i ja, wasz wicedyrektor, możemy stworzyć coś pięknego! (oklaski) Dążmy więc razem do wspólnego celu! (oklaski) Nie zrażajmy się przeciwnościami! (oklaski, nagle w połowie przerwane) Nie straszne nam żadne przeszkody… (cisza) Nie straszne nam, powiadam, żadne przeszkody… (cisza) No, co tam jest do jasnej ciasnej??? (kroki) Ej, Macieju, a kto wam pozwolił zabierać magnetofon z oklaskami???
MACIEJ: A dyć muszę, panie wicedyrektorze. Pan dyrektor naczelny także samo chce sobie poprzemawiać…
| « Łódź z okna pociągu | Goose Lake » |
13
cze 2017




To pięterko jest niskie, dla odpoczynku. Oczywiście chyba każdy poznaje, że to mój ulubiony Autor, Andrzej Waligórski.
(oklaski)
Faktycznie, przedstawiać nie musiałaś

Z jednej strony tekst zabawny (oklaski), ale z drugiej… taki prawdziwy, że aż boli (cisza)
Innymi słowy…
A dla Ciebie… 
Dzień dobry

Trzeba się zbierać do pracy, a tak się nie chce
A kto to prawie w środku tygodnia, po południu, w prawie połowie czerwca do pracy chodzi???!!!

Ja

Tylko u mnie co prawda środek tygodnia, ale było jeszcze rano, więc po południu do pracy nie szłam
Dzień dobry. Jeszcze chwila, jeszcze moment, a będzie fajrant. Ale jeszcze nie teraz.
O kurcze – oklaski
No to fajrant. Wymiękam. Jutro bieganie, pojutrze wyjazd (do soboty lub niedzieli). Obawiam się, że w długi weekend to tu może być naprawdę pusto…

Jeden na Watrowisku, drugi też będzie wyjechany, kto tu zostanie?
No cóż, tym razem jadę w takie miejsce, że nawet z normalnym komórkowym zasięgiem będą kłopoty, więc nawet z telefonu się raczej nie połączę
Nie wiem na ile uda mi się tu zaglądać, ale obiecuję, że będę się starać

Coby Wyspa nie zrobiła się za bardzo bezludna
Dzisiaj oczywiście wracam na Wyspę. Po przerwie.
Dobranoc, do jutra…
Spokojnej!
Dobranocka.
Dzisiaj wrócę do instrumentalnej muzyki filmowej. I będzie to „Making Water” (czyli „Produkcja wody”) z filmu „Marsjanin”. Niewątpliwie na Ziemi jest to prostsze (znaczy uzyskanie wody), ale utwór przepiękny, tętniący, plumkający i dzwoniący jak woda.
Snów o wodzie wakacyjnej – morzu, rzece czy jeziorze. W żadnym razie deszczu!
No proszę Pana to już jest waga ciężka utworów muzycznych z filmów SF. Ja odpowiem czymś takim:
Motyw przewodni z filmu Interstellar. Kto nie widział tego filmu to bardzo polecam. Realizacja kina SF najwyższych lotów wg mnie.
Och. I jeszcze z „pianolowymi” liniami poszczególnych melodii/ harmonii. Film oczywiście widziałem. Muzyka to jedna z najmocniejszych jego stron. Natomiast dobrze jest po filmie obejrzeć wnikliwie poniższą grafikę i potem jeszcze raz obejrzeć film, posiłkując się nią.
Fajna, fajna. Ale ja nie miałem problemu ze zrozumieniem. W końcu codziennie wieczorem wpadam do czarnej dziury poza horyzont zdarzeń:-).
Dobranoc.
Spokojnej!
Słoneczne dzień dobry
To już środa proszę Państwa, dzionek nam pogodny wstaje. Gienia też już z kawą i herbatą biegnie… 
Klasycznie o tej porze herbata.
Dzień dobry. Trzy razy poprawiałem poprzednie dwa słowa – chyba jeszcze śpię.
Więc chyba lepsza by była kawa na obudzenie?
A ja czytam : na odchudzenie….chyba teæ jeszcze mi sennie…
Teraz nadchodzi czas na kawę..
Witajcie!
Aż chciałoby się zawołać: piątek, piąteczek, piątunio!
W pewnym sensie, i to jaki! Znów długi weekend przed ludźmi pracującymi
A nieustający przed emerytami!
Ot, to, to
Dzień dobry, zaraz zaczynam biegać i załatwiać przed długim weekendem i wyjazdem. Ale na razie kawa u Gieni.
Do biegu… gotowi…
Start!… Eeee, już wystartował 🙁
Witam środowo!


Wszystkich gdzieś wynisłosło, albo mają w planie się wynoszenie…
Ja też, w następną środę ruszam w Polskę!!!
I az się boję
wyniosło…(to ze strachu…)
ukratkiem podglądam STOP maz mnie zabije za roaming STOP BB wlasnie ulozyl nam plany na wakacje 2018 STOP chyba jednak zwariuje
Trzymaj się Jo i nie daj się zabić!!! Pięknego pobytu i szczęśliwego powrotu życzę
Roaming właśnie zdaje się zniesiono…
Właśnie nie jestem pewien, czy to już, czy taktycznie dopiero z początkiem wakacji.
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/businessinsider.com.pl/finanse/firmy/roaming-w-ue-znika-15-czerwca-2017/71645t2
Okej 🙂
Zwariować w słonecznej Italii? To może być metoda!

Tekścik bardzo mi dziś pasuje, po wczorajszej wizycie w urzędzie.
Szybka kawa z Wami i do pracy.
Oby do 17, a później… Do zobaczenia najpewniej w poniedziałek;)
No dobrze, z niektórymi wcześniej;)
Udanego dnia i weekendu, jakby nie udało mi się tu zajrzeć wcześniej.
I meta. Zakupy jedne, zakupy drugie, fryzjer (żeby pozbyć się włosów z wierzchu głowy z wyjątkiem 1 mm), pakowanie wstępne, namaczanie… a nie, to nie ten program.
To teraz do roboty.
Cały dzień mam dziś zalatany i jeszcze wieczór zajęty. Wybaczcie więc, że mnie tu tak mało… Jutro będzie lepiej
I fajrant (bo dzisiaj połowa normy). Ale za to zakupy nr 3, tzw. zapominalskie, bo na liście to, czego się zapomniało kupić wcześniej. Tak czy inaczej – przerwa.
No proszę – się dzieje jednak co nieco na Madagaskarze…Wszystkich nie wywiało….

Och, no niby tak, ale jednak zapowiedzi nieobecności jakoś mało mają w sobie powabu…

Pustki, ale służby techniczne czuwają: wordpress został zaktualizowany… 😉
Hmm… wieczór już… czas coś pooglądać w tv w pozycji leżącej. I nie palącej…
Mam chęc na jakiś krwisty kryminał… To chłopcy i dziewczynki do jutra…
Spokojnej… to znaczy wróć, właśnie niespokojnej z kryminałem!

Ja właśnie wróciłam i przyszłam się pożegnać.

Spokojnej bez kryminałów!
Dobranocka.
Dzisiaj (jeszcze) nie Pink Floyd, ani tym bardziej Neil Young, ale charakterystyczne brzmienie i riff taki w stylu rockabilly, trochę mocniej niż zwykle na dobranoc, ale skoro jutro dzień wolny…
Dire Straits i „So Far Away”. „Tak daleko”. Głos mruczący w sam raz na dobranoc.
Snów o dużym dystansie do problemów.
Znamy, znamy. Te płyty również były słuchane. Nawet mam gdzieś oryginał na CD. Chyba. Z ich wielu kawałków ten mi swego czasu się podobał:
Dzień dobry
Piękny, słoneczny, a Gienia już wyruszyła z kawą.
Komu kawy, komu herbaty?
A może ciasteczko?
Dzień dobry bladym świtem. Kawa bardzo chętnie, zaraz startujemy.
Szczęśliwej podróży i przyjemnego pobytu
Witajcie! świtem już nieco zarumienionym (ja mam bliżej!)
No to startujemy. Do niedzieli! 🙂
Przyjemności
Wyjechanych już nie ma, kto został na Wyspie?
Ja – byłam zajęta rano , właśnie troszkę odsapuje. Upał!!!
I u mnie gorąco. Zaglądam tu czasami i nikt oprócz Ciebie się nie zameldował
Miłego (mimo upału) dzionka 
E już zbiera się na burze i niech,
bo to co na dworze jest nie do wytrzymania
U nas nie ma nadziei dziś na burzę, ale zapowiadają na jutro. Czy zgadną?
zgaduj ,zagadula – jak na razie chmura przeszła, gdzieś jakiś przytłumiomy grzmot słyszałam i tyle. U nas jutro podobno ma być ochłodzenie…ciekawe..Bo na razie mamy saunę..Ja isę juz pożegnam i nic tylko na Ciebie padnie lampke zapalić, piosenkę puścić… bo ja nie umiem. Jeszcze zajrzę
Tym się nie martw, do jutra. Spokojnych snów
No i zostałam sama na Wyspie. W takim razie wstawiam dobranockę i też się pożegnam…

Piosenka bardzo aktualna, ze względu na porę dnia. Dzień gaśnie w szarej mgle…
I jeszcze lampka…
Bożenko, zajrzałam ale już poszłaś spać. To ja awansem życzę dobrego piątku!
Dziękuję, Jo. Tobie również życzę miłego piąteczku
Dzień dobry. Uff. Dobranoc.
Dzień dobry
Już proszę Gienię o poczęstunek…

Kawa, herbata, a może bułeczka na śniadanie?
Dzień dobry
U mnie to chyba na kolację, chociaż i na nią już trochę za późno 
Nawet gdzieniegdzie latały tornada… U nas nie było tak źle, tylko prąd czegoś nam zabrali 
To dobrze, bo już tych upałów mam dość
A jeszcze te burze!!! Normalna sauna, czyli wysoka wilgotność i równie wysoka temperatura 

Jak widzę full wypas
Miałam naglądać i nic z tego nie wyszło. Nie tylko gorąco, ale i burzowo
Chłodniej ma być dopiero w niedzielę. „Tylko” 27C
Wyjechanym życzę miłego spędzenia czasu
Podziwiam Cię, że wytrzymujesz taką pogodę i jeszcze pracujesz… Ufff, tego bym nie zniosła. Dla mnie 27C, to już za dużo…
Też byś wytrzymywała, jakbyś nie miała wyjścia

Wolałabym Afrykę
O dzień dobry. Lecę do Gieni po kawę. To prawda, bardzo wiele można wytrzymać, jak się musi. I w tej sytuacji ciesze się, że ja nic nie muszę. Wiecie jakie to komfortowe Uczucie? Ale do rzeczy, kawusia,obowiązki ,które sama sobie wymyśliłam i już potem same przyjemnosci
O to to… Obowiązki, które sama na siebie nakładam. Poza tym nic nie muszę. Ale niestety nie każdy ma taką komfortową sytuację
Ale to chyba wszyscy tak mają. Idziemy do pracy, bo tak postanowiliśmy… kiedyś. Zawsze można pracę zmienić, adres, czy co tam nam nie pasuje
Zwyczajowo mówimy, że coś tam musimy… bo jak się wzięło na siebie obowiązek, to trzeba… 
Dzień dobry
Oczywiście wstałam też późno… po 7… Kto to widział, żeby tak długo spać?!!! 
Spałam dziś jak zabita. Pewnie dlatego, że bardzo późno poszłam spać, a to normalne u mnie nie jest
Widocznie tego potrzebowałaś
Żyje tu jeszcze Ktoś? Bo tak jakoś pusto…Tak naprawdę to mnie też nie było . Przecież prawie lato
A ja rzadko tu zaglądam, bo się raczej nikogo nie spodziewam…
Czas się pożegnać. Jeśli jeszcze ktoś tu jest, to niech posłucha…
Dobranoc
Dzień dobry
Pięterko co prawda za wysokie nie jest, ale może pokaże nasz wypad nad Goose Lake (Gęsie Jezioro)…
Zapraszam pięterko wyżej
A szczególnie taki od którego nogi nie zabolą

Spacer z rana „jak śmietana”