« Spacer w poszukiwaniu wiosny Kanary i inne zwierzaki »

Z notatnika alkoholika

Poniedziałek.
Czterdzieści lat kończę akurat,
Był torcik ze świeczkami, klops i denaturat,
Gdy chciałem zdmuchnąć świeczki, zrobił się fetorek
I musieli mnie gasić. Byczo było.

Wtorek.
Nieszczególna pogoda, niż, wiatry i mżawka…
W kiosku ruchu na rogu tylko Przemysławka,
Da się pić, pod warunkiem że się soku doda.
Żeby tak gdzieś Old Spice’a… Szkoda marzyć.

Środa.
Byłem dzisiaj na meczu, grała pierwsza liga,
Zabrałem na rozgrzewkę pół litra Boryga
I baranią kiełbasę (sprzedają bez kartek)
Sąsiedzi narzekali że coś śmierdzi…

Czwartek.
Przyszła dziś do mnie Frania, niezła z niej armata…
Piło się Auto-Vidol, Ludwika i Skrzata,
Ale w łóżku niestety urwał mi się wątek…
Oj, żebym nie był w ciąży! Tfu, odpukać!

Piątek.
Kac, i to taki skurwiel jak stąd do Lublina…
Na szczęście w domu była jeszcze terpentyna,
Sam wypiłem, a resztką nakarmiłem kota.
Bydlak wybił mi dziurę w suficie.

Sobota.
Nowalijka! Dziś pierwszy raz był rozpuszczalnik!
Przy trzeciej setce Heniuś zamienił się w palnik,
Aż sąsiedzi pytali co to u nas strzela?
Siedzę i łatam fotel… Ot, psi los…

Niedziela.
Agonia była lekka, króciutkie rzężonko,
Teraz śpię już spokojnie, nade mną lśni słonko
A grób mój zdobi napis: „Skarb kryje ta ziemia,
Przechodniu, pod tym głazem leży Polska Chemia!”

Andrzej Waligórski

85 komentarzy

  1. Bożena pisze:

    Jestem przekonana, że wśród nas nie ma alkoholików, więc nikogo ten wierszyk nie obrazi, a jest zabawny.

    • Bożena pisze:

      Ale wtopa! Przejrzałam moje poprzednie wpisy i zobaczyłam, że 11 miesięcy temu, dokładnie 7 maja już ten wiersz tu publikowałam Tears
      Oj, ta moja pamięć… Cry

      • Bożena pisze:

        Ale może potraktujmy to jako temat zastępczy i kto ma ochotę, niech zbuduje nowe pięterko nawet jeszcze dziś. Nie pogniewam się. 😉

      • Wachmistrz pisze:

        Bo to jest tekst dla Czytelników Spóźnionych, takich jak ja na ten przykład:) Podziękować:) Za szczenięcych lat zdarzyło mi się raz,w ramach jakiegoś zakładu, zaeksperymentować z Yardley’em, ale daleki byłbym od entuzjazmu tutejszego podmiotu lirycznego…
        Kłaniam nisko:)

      • Jo. pisze:

        Oj tam – dobrych tekstów nigdy za dużo. Poza tym: wszystko już było, nieprawdaż? Wink1

  2. miral59 pisze:

    Dzień dobry.
    Dziś nad ranem mąż dostał wiadomość, że zmarła jego mama. Młoda nie była. W styczniu skończyła 97 lat, ale i tak jest mi przykro…

  3. Quackie pisze:

    Dzień dobry. A ja nie pamiętałem, że to już było, więc nic mi nie szkodzi.

    Wyrazy współczucia dla męża, Miralko!

    • Bożena pisze:

      Również i ode mnie przyjmij wyrazy współczucie dla Ciebie i dla męża, Mireczko. To rzeczywiście smutne, choć nieuniknione.

      • miral59 pisze:

        Dziękuję Wam. Nikt nie żyje wiecznie i w sumie można się było tego spodziewać. I tak przeżyła wszystkich ze swego rodzeństwa. Teść zmarł wiele lat temu… prawie 20 lat temu…

  4. korab1 pisze:

    DzieńDobry:)) Ładysz kontra Waligórski. A może tylko się uzupełniają ???
    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=P5W0jzo4tMM

  5. Jo. pisze:

    Właśnie wróciłam i już miałam pod kordełkę, ale w obliczu nowego pięterka czuję się zobligowana do otworzenia butelki wina. Kordełka nie zając, nie ucieknie.

  6. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wróciłem do dom. Wyrazy współczucia dla Miralkowego…

    • Jo. pisze:

      Witoj Miszczu! Jak było? Bardzoś natupał?

    • miral59 pisze:

      Witaj!!! Dzięki.
      Też jestem ciekawa, czy dobrze się tupało i czy coś wytupałeś?

      • Tetryk56 pisze:

        Dobrze się tupało, ludzi było dużo (wg różnych źródeł 0d 580 głów Hihihi! do 30 000). Byliśmy zwartą i wyróżniającą się grupą, miło witaną; nawet TVN nas filmował, acz nie wiem, co wyemitowali. Równocześnie i we Wrocławiu, i w Krakowie, i w wielu innych miastach odbyły się liczne demonstracje przeciwników (płci obojga!) zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Mieliśmy nawet dołączyć całą grupą, ale nasza się przeciągnęła i brakło czasu…

        • Jo. pisze:

          To wszystko jest przerażające.
          Dzwoni moja siostra z Włoch. Pyta: co się dzieje w tym kraju? Tego by nawet Berlusconi nie wymyślił! A ja nie mam pojęcia, co jej odpowiedzieć, bo moje pojęcie przeszło głośno tupiąc… ( Bez aluzji do tupania! A może właśnie?)

        • Tetryk56 pisze:

          Pokażę wam hasło, które wygrało konkurs na najlepszy transparent/hasło/plakacik w autobusie:

  7. Quackie pisze:

    Dobranocka

    Spokojna i łagodna Des’ree i „You Gotta Be”. Siedemnaście lat temu, a mnie wcale tak nie brzmi. Głos, linia rytmiczna i melodia wciągająca w trans.

    Snów o byciu sobą.

  8. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted niech będzie.

  9. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    I po weekendzie…

  10. Bożena pisze:

    Zapraszam na kawę! expresso i ciasteczko PofCooks

  11. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Kawa i za chwileczkę do roboty, bo terminy gonią.

  12. Zoe pisze:

    Gonią, gonią. Dzień dobry.

  13. Quackie pisze:

    No dobra, dzisiaj zamiast pracy zasadniczej była poboczna, ale na szczęście już po. Noale oczywiście, żeby nie było za dobrze, za chwilę zmiana przy klawiaturze. Jak tylko wrócę, dam znać.

  14. Jo. pisze:

    Przesyłam stosowne dobranocne życzenia i znikam pod kordełkę.
    Początek wiosny dla alergika z toczniem to wyzwanie…
    kordelka

  15. Bożena pisze:

    A ja dopiero teraz wchodzę na Wyspę, bo miałam gościówę.
    Teraz więc mówię wszystkim dobranoc i pod kordełkę… kordelka

  16. Quackie pisze:

    Dobranocka

    Bo tak mi się zrobiło jakoś.

    Snów optymistycznych mimo wszystko.

  17. Quackie pisze:

    No i chyba dobranoc na dzisiaj.

  18. Quackie pisze:

    Jak się rzuca cień, musi być jakieś światło, no nie?

  19. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dziś mam dzień biegający, bardzo tego nie lubię Worry

  20. Zoe pisze:

    Dzień dobry.

  21. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Niespodziewane lato grzeje. Może schowam się w cieniu Quacka?

  22. Alla pisze:

    Wiosenne dzień dobry bardzo Delighted
    Cie… Quackie brodę zapuścił??? Image lub imaż zmienił? Wink

  23. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Broda rośnie sobie od paru lat, zmieniają się tylko rozmiary.

    Wink

  24. Quackie pisze:

    Zmykam popracować. Swoją drogą, tutaj też słońce zaczyna przygrzewać.

  25. Jo. pisze:

    Jakoś niemrawo na Wyspie. To ja sobie kordełkę przygotuję… Bo syn matmę ZACZYNA odrabiać, mąż jakiś meczyk ma w planach, a ja po ciężkiej fizycznej robocie domagam się użeczka. I termoforka. Tak na wypadek.
    kordelka

  26. Bożena pisze:

    Ja dziś też miałam ciężki dzień, że nawet mrugać mi się nie chce. Na dodatek mam przerwy w połączeniu z internetem… Ale do spania jeszcze czas.Co bym w nocy robiła? Sad

  27. Quackie pisze:

    Mistrz Tetryk mnie natchnął. Może jakieś nowe pięterko o egzotycznych zwierzątkach z drugiej ręki?

  28. Quackie pisze:

    Już! Zapraszam na nowe – kanaryjskie – pięterko!

  29. Bożena pisze:

    Obejrzałam, poczytałam, jutro zapoznam się z tymi zwierzątkami dokładniej, a teraz już mogę się położyć pod kordełkę. Dobranoc kordelka

  30. Quackie pisze:

    Dobranocka zatem jeszcze tutaj, bo piętro wyżej jeszcze świeże.

    Co prawda Wyspy Zielonego Przylądka to nie są Kanary, ale dość blisko. Zatem z tych pierwszych Wysp zaśpiewa Cesaria Evora, za to hiszpańskiego evergreena (ciekawe, czy Hiszpanie mają na to swoje słowo?). „Besame Mucho”, czyli całuj mnie mocno (właściwie to dużo, ale to tak mało po polsku).

    Snów, hmm, całuśnych?

Skomentuj Alla Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)