Poniedziałek.
Czterdzieści lat kończę akurat,
Był torcik ze świeczkami, klops i denaturat,
Gdy chciałem zdmuchnąć świeczki, zrobił się fetorek
I musieli mnie gasić. Byczo było.
Wtorek.
Nieszczególna pogoda, niż, wiatry i mżawka…
W kiosku ruchu na rogu tylko Przemysławka,
Da się pić, pod warunkiem że się soku doda.
Żeby tak gdzieś Old Spice’a… Szkoda marzyć.
Środa.
Byłem dzisiaj na meczu, grała pierwsza liga,
Zabrałem na rozgrzewkę pół litra Boryga
I baranią kiełbasę (sprzedają bez kartek)
Sąsiedzi narzekali że coś śmierdzi…
Czwartek.
Przyszła dziś do mnie Frania, niezła z niej armata…
Piło się Auto-Vidol, Ludwika i Skrzata,
Ale w łóżku niestety urwał mi się wątek…
Oj, żebym nie był w ciąży! Tfu, odpukać!
Piątek.
Kac, i to taki skurwiel jak stąd do Lublina…
Na szczęście w domu była jeszcze terpentyna,
Sam wypiłem, a resztką nakarmiłem kota.
Bydlak wybił mi dziurę w suficie.
Sobota.
Nowalijka! Dziś pierwszy raz był rozpuszczalnik!
Przy trzeciej setce Heniuś zamienił się w palnik,
Aż sąsiedzi pytali co to u nas strzela?
Siedzę i łatam fotel… Ot, psi los…
Niedziela.
Agonia była lekka, króciutkie rzężonko,
Teraz śpię już spokojnie, nade mną lśni słonko
A grób mój zdobi napis: „Skarb kryje ta ziemia,
Przechodniu, pod tym głazem leży Polska Chemia!”
Andrzej Waligórski




Jestem przekonana, że wśród nas nie ma alkoholików, więc nikogo ten wierszyk nie obrazi, a jest zabawny.
Ale wtopa! Przejrzałam moje poprzednie wpisy i zobaczyłam, że 11 miesięcy temu, dokładnie 7 maja już ten wiersz tu publikowałam

Oj, ta moja pamięć…
Ale może potraktujmy to jako temat zastępczy i kto ma ochotę, niech zbuduje nowe pięterko nawet jeszcze dziś. Nie pogniewam się. 😉
Bo to jest tekst dla Czytelników Spóźnionych, takich jak ja na ten przykład:) Podziękować:) Za szczenięcych lat zdarzyło mi się raz,w ramach jakiegoś zakładu, zaeksperymentować z Yardley’em, ale daleki byłbym od entuzjazmu tutejszego podmiotu lirycznego…
Kłaniam nisko:)
Nie wszystkie eksperymenty wychodzą na dobre
Pozdrawiam serdecznie.
Oj tam – dobrych tekstów nigdy za dużo. Poza tym: wszystko już było, nieprawdaż?
Dzień dobry.
Dziś nad ranem mąż dostał wiadomość, że zmarła jego mama. Młoda nie była. W styczniu skończyła 97 lat, ale i tak jest mi przykro…
Dzień dobry. A ja nie pamiętałem, że to już było, więc nic mi nie szkodzi.
Wyrazy współczucia dla męża, Miralko!
Również i ode mnie przyjmij wyrazy współczucie dla Ciebie i dla męża, Mireczko. To rzeczywiście smutne, choć nieuniknione.
Dziękuję Wam. Nikt nie żyje wiecznie i w sumie można się było tego spodziewać. I tak przeżyła wszystkich ze swego rodzeństwa. Teść zmarł wiele lat temu… prawie 20 lat temu…
Jest taka prawidłowość, że panie przeżywają panów…
DzieńDobry:)) Ładysz kontra Waligórski. A może tylko się uzupełniają ???
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=P5W0jzo4tMM
Bardzo lubię Ładysza… No i śpiewa na temat
Bardzo na temat i jaki piękny epilog :)))
Właśnie wróciłam i już miałam pod kordełkę, ale w obliczu nowego pięterka czuję się zobligowana do otworzenia butelki wina. Kordełka nie zając, nie ucieknie.
Więc wypij na zdrowie, Jo. Ja idę pod kordełkę.
Dobranoc!

Ja sobie pościelę, a potem zadbam o to zdrowie. Póki jeszcze można.
Spokojnej!
Witajcie!
Wróciłem do dom. Wyrazy współczucia dla Miralkowego…
Witoj Miszczu! Jak było? Bardzoś natupał?
Witaj!!! Dzięki.
Też jestem ciekawa, czy dobrze się tupało i czy coś wytupałeś?
Dobrze się tupało, ludzi było dużo (wg różnych źródeł 0d 580 głów
do 30 000). Byliśmy zwartą i wyróżniającą się grupą, miło witaną; nawet TVN nas filmował, acz nie wiem, co wyemitowali. Równocześnie i we Wrocławiu, i w Krakowie, i w wielu innych miastach odbyły się liczne demonstracje przeciwników (płci obojga!) zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Mieliśmy nawet dołączyć całą grupą, ale nasza się przeciągnęła i brakło czasu…
To wszystko jest przerażające.
Dzwoni moja siostra z Włoch. Pyta: co się dzieje w tym kraju? Tego by nawet Berlusconi nie wymyślił! A ja nie mam pojęcia, co jej odpowiedzieć, bo moje pojęcie przeszło głośno tupiąc… ( Bez aluzji do tupania! A może właśnie?)
Pokażę wam hasło, które wygrało konkurs na najlepszy transparent/hasło/plakacik w autobusie:

Za dużo bajek czytaliście w dzieciństwie. Teraz dzieci nie dają się nabrać na takie rzeczy.
Dobranocka
Spokojna i łagodna Des’ree i „You Gotta Be”. Siedemnaście lat temu, a mnie wcale tak nie brzmi. Głos, linia rytmiczna i melodia wciągająca w trans.
Snów o byciu sobą.
Dzień dobry
niech będzie.
Witajcie!
I po weekendzie…
A niektórzy chyba jeszcze go odsypiają…
Zapraszam na kawę!
i ciasteczko 
DzieńDobry:)) Piwko z rana, jak śmietana ???
Wolę kawę
Chyba wystarczy tego odsypiania… Kubek podstawiam po jakieś napoje.

To zaśpiewajmy :))
Grzesiuk był nie do podrobienia. Z przyjemnością też czytałam jego książki…
Dzień dobry. Kawa i za chwileczkę do roboty, bo terminy gonią.
Gonią, gonią. Dzień dobry.
Dobrze, że choć na chwilę udało się im uciec! 😉
No dobra, dzisiaj zamiast pracy zasadniczej była poboczna, ale na szczęście już po. Noale oczywiście, żeby nie było za dobrze, za chwilę zmiana przy klawiaturze. Jak tylko wrócę, dam znać.
Przesyłam stosowne dobranocne życzenia i znikam pod kordełkę.

Początek wiosny dla alergika z toczniem to wyzwanie…
Spokojnej! (Tak! Wpuścili mnie z powrotem do kompa!)
A ja dopiero teraz wchodzę na Wyspę, bo miałam gościówę.
Teraz więc mówię wszystkim dobranoc i pod kordełkę…
No to i spokojnej po gościówie 😉
Dobranocka
Bo tak mi się zrobiło jakoś.
Snów optymistycznych mimo wszystko.
No i chyba dobranoc na dzisiaj.
Ale się zmieniłeś…
Poszrzał nam Mr. Q. Pewnie coś niezdrowego zjadł albo co gorsza wypił!
Oj, panowie. Może po prostu nareszcie jestem sobą? Albo chociaż cieniem platońskiej idei?
Och , przepraszam Quackie , przez nieuwagę nadepnąłem na Twój cień ! Wybacz mi moje gapiostwo !
Ależ nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało…
Jak się rzuca cień, musi być jakieś światło, no nie?
Dzień dobry
Dziś mam dzień biegający, bardzo tego nie lubię 
Dzień dobry.
Witajcie!
Niespodziewane lato grzeje. Może schowam się w cieniu Quacka?
Wiosenne dzień dobry bardzo

Cie… Quackie brodę zapuścił??? Image lub imaż zmienił?
Dzień dobry. Broda rośnie sobie od paru lat, zmieniają się tylko rozmiary.
Zmykam popracować. Swoją drogą, tutaj też słońce zaczyna przygrzewać.
tu też:

I tu.
Gdyby nie te Juliany to powiedziałabym, że chaszcze koło mojego osiedla 😉
Prawda, że swojsko?
Wiemy, że mieszkasz na południu, ale że aż tak daleko???
Fotka prosto z Madagaskaru – jakie daleko???
Au, touche!
Jakoś niemrawo na Wyspie. To ja sobie kordełkę przygotuję… Bo syn matmę ZACZYNA odrabiać, mąż jakiś meczyk ma w planach, a ja po ciężkiej fizycznej robocie domagam się użeczka. I termoforka. Tak na wypadek.

Eee, to spokojnej i ciepłej???
Tak podglądam przy wyłączaniu tabletu. TAK – spokojnej i ciepłej. Dziękuję.
Jeżeli naprawdę nie musisz, zaczekaj chwilkę. Coś z lemurów, coś z awiofauny…
Ja dziś też miałam ciężki dzień, że nawet mrugać mi się nie chce. Na dodatek mam przerwy w połączeniu z internetem… Ale do spania jeszcze czas.Co bym w nocy robiła?
Podglądała lemury???
No chyba tak, przecież jestem na Madagaskarze
No to jeszcze chwilka, bo muszę pobudować.
Mistrz Tetryk mnie natchnął. Może jakieś nowe pięterko o egzotycznych zwierzątkach z drugiej ręki?
Byłoby ciekawe.
Działam!
No to poczekam.
Już! Zapraszam na nowe – kanaryjskie – pięterko!
Obejrzałam, poczytałam, jutro zapoznam się z tymi zwierzątkami dokładniej, a teraz już mogę się położyć pod kordełkę. Dobranoc
Tu bezpieczniej w łóżeczku – z dala od gepardów i ścierwników. Śpij dobrze!
A zwłaszcza jeżozwierzy! Spanie na jeżozwierzach (lub nawet obok nich) mogłoby być… mocno niespokojne!
Spokojnej!
Dobranocka zatem jeszcze tutaj, bo piętro wyżej jeszcze świeże.
Co prawda Wyspy Zielonego Przylądka to nie są Kanary, ale dość blisko. Zatem z tych pierwszych Wysp zaśpiewa Cesaria Evora, za to hiszpańskiego evergreena (ciekawe, czy Hiszpanie mają na to swoje słowo?). „Besame Mucho”, czyli całuj mnie mocno (właściwie to dużo, ale to tak mało po polsku).
Snów, hmm, całuśnych?