Powietrze aniołów pełne
a ich przejrzysty trzepot
jest jak natchnione ciepło
nad ognia złotą wełną.
Dziewczynko, która fruwasz ,
na ptaki rozmnożona.
Biały pył? Jasny potok ?
Promień ścieżek jak złoto
na skrzydłach ? Na ramionach ?
Kim mi jesteś ? Kim jesteś ?
Obłok snu purpurowy.
Cień przenika powietrze,
idzie ziemią i przeczy
puszystej rzeźbie głowy.
Smutek to czy czekanie ?
Pośród organów blasku
jak dymu smukłe laski
lub słupy srebrnych puchów –
– bąki grających duchów.
Ileż muzyki ciepłej!
Kim mi jesteś ? Kim jesteś ?
Utrwalony powietrzem
ptaku białego pyłu-
kim mi jesteś, czym jesteś –
pół-ptak, a pół-miłość.





„Panowie miłościwi czy wola wasza usłyszeć piękną opowieść o miłości i śmierci?” To cytat z „Tristana i Izoldy”, ale skojarzył mi się z tym pięknym lirycznym wierszem Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.
Przeczytajcie….
Pierwszy sierpnia. czwarty sierpnia – to daty smutne i nie do zapomnienia. Więc – pamiętajmy .
Porównywali Krzysztofa do Słowackiego…może słusznie ? Ale on jeden był taki tragiczny, jak czas, w którym przyszło mu żyć i umrzeć.
Lordzie W. – to Ty byłeś mi inspiracją – ” pół-ptak, a pół- miłość „.
Dobry woeczór/noc
Wszak miałem ten film przygotowany na 04. VIII lecz skoro powstało takie a nie inne pięterko i zostałem wywołany to zaproszę nań teraz.
Miłego seansu!
Film udostępniam tylko na dzień dzisiejszy, potem ponownie będę musiał go zabezpieczyć kłódką ze względów wiadomych,
Witaj Lordzie W.
Pokazałam lirykę, bo Poeta był młody, zakochany i umiał także i to pięknie wyrazić. 
Bardzo trudno oglądało mi się ten film Lordzie. Dobrze jednak, że jest.
Dzień dobry
Wiersz nastrojowy…

Filmu obejrzeć nie mogę, bo nie może być wyświetlony w kraju w którym mieszkam (prawa autorskie)… a szkoda…
Dzień dobry
Bardzo dobrze, że ten film można obejrzeć dzisiaj a nie czwartego sierpnia, bo nie mogłabym go obejrzeć. Nie będę miała na to warunków.
Dzień dobry! Duże brawa dla Wiedźmy i Lorda W.!
Dzień dobry ! Znajomy starszy pan opowiadał mi o dniach poprzedzających Powstanie – o ucieczce Niemców i ich wspólników, o przemożnej chęci „pójść na Warszawę”.I o braku rozpoznania sił wroga po stronie polskiej.
Gloria victis.
Ale i tak nie nie mam spokoju,gdy myślę o tych którzy podjęli decyzję o wybuchu Powstania, a nade wszystko nie wybaczam tym, którzy zamordowali miasto i jego mieszkańców.
Jestem tego samego zdania, Wiedźminko.
Jak słusznie zauważa Jan Hartman, jest coś nienormalnego w tym, że przeważnie obchodzimy tę rocznicę triumfalistycznie, a nieżałobnie…
Częściowo być może przyczynia się do tego to, że rocznica wypada w sierpniu, w samym środku wakacji. I vice versa – 11 listopada, kiedy świętuje się niepodległość, wypada w samym środku jesiennego spleenu.
Amerykanie (4 lipca), Francuzi (14 lipca) a nawet Meksykanie (5 maja) wiedzieli, co robią!
Zgadza się, ale czy miernikiem nie powinno być zwycięstwo lub porażka?
Dlaczego najczęściej wspominamy te przegrane? Przecież nie jesteśmy masochistami! O Powstaniu Wielkopolskim niewiele się mówi. Może dlatego, że to nie było w Warszawie?
No to chyba miernikiem jest porażka, zważywszy, że Wielkopolskie było jako jedno z nielicznych udane.
Prawdę mówiąc – Wielkopolskie było jako jedyne udane, bo śląskie potrzebne były aż trzy, żeby coś ugrać.
Podejrzewam, że to jak z romantyczną miłością – im bardziej nieszczęśliwa, tym piękniej o niej pisali.
Zrobić z klęski sukces, to nie lada sztuka. Ale… z drugiej strony, różni mądrale obciążają polskie władze za zniszczenie miasta i bezprzykładną udrękę mieszkańców, tak jakby zapomnieli, kto był rzeczywistym sprawcą tragedii. Tymczasem, buntując się przeciw powstaniu trzeba pamiętać, że za całe okrucieństwo winni są Niemcy dowodzeni przez Reinefartha i ich kompani w rodzaju Dirlewangera.
Piękny, sierpniowy dzień… więc do popo
tem !
A ja próbuję zacząć pisać.
Witajcie!
Optymistyczna wiadomość: w najnowszej przeglądarce M$ „Edge” Wyspę widać równie dobrze, jak w dotychczasowych
Widziałem kędyś w sieci komiks, sugerujący, że Edge to Explorer w przebraniu. Prawda-li to?
Trudno powiedzieć, M$ twierdzi że silnik jest napisany od nowa, ale ile w tym prawdy to nikt nie wie…
Ważne, że śmiga
N’ dobrze. To jutro już na pewno będzie nowe pięterko.
Na sto procent i na sicher.
Znakomita wiadomość Kwaku ! Poproszę tak – częściej
Póki się da, póki natchnienie przychodzi, a czasu mimo bieżączki jest dość…
Baaardzo się cieszę!!!
Miłych snów
Spokojnej nocy!
Wrzucę chociaż dobranoc, bo przez cały dzień… to co się tu działo… tego ludzkie słowo nie opisze…
Ciąg dalszy wizyty, czy domowi wystarczyli? A może jakiś inny czynnik, tzw. factor X?
Wszystkiego po trochu.
Spróbuj własnymi słowami, co się będziesz na ludzi oglądać…
Spróbuję. Jak pył bitewny opadnie.
Wątpliwych atrakcji masz mnóstwo. Trzymam kciuki za Ciebie.
Dobranocka zatem.
Tak mi się skojarzyło, że i w ściekach można znaleźć perełkę, w przenośni i dosłownie. I przypomniałem sobie film/ płytę grupy Stomp, „Out Loud”, uprawiającej sztukę pośrednią między teatrem, tańcem i muzyką. Jest w tym filmie scena na tyle spokojna i mało dynamiczna, że nadaje się na dobranoc. Jak się okazuje, dzwony rurowe to nie tylko domena Mike’a Oldfielda i można na nich grać w niemal każdych warunkach 🙂
Snów o innej rzeczywistości. Lepszej, jeżeli można.
Hmmm… poczucie humoru Ci dopisuje ! A ja wolałabym rafę koralową, jeśli można
Rafę koralową to ja też!
Dzień dobry.
Ale znaczy z tych starych zdjęć lub nagrań?
Tak na szybko mogę np. to:
Dobranoc
Dzień dobry
Nowy dzień, nowy tydzień, nowy upał 
Dzień dobry


I od razu dobranoc
Burza, która od kilku godzin szalała na północy jakoś prawie całkiem przeszła bokiem… słychać tylko dalekie jej pomruki… czyli można iść spać
Ja lubię spać gdy jest burza, ale nie taka jak tu ostatnio bywały.
Witajcie!
Jeszcze tydzień w pracy, i urlop!!!
Dzień dobry
Zapraszam na pierwszą kawę w tym tygodniu 😉
Bardzo chętnie. Przyszłam z zakupami puki jeszcze „chłodno” i z przyjemnością wypiję kawę
Dzień dobry! Kawa potrzebna na rozruch, jak nie wiem co.
U nas na szczęście obyło się bez nocnych burz, deszczu etc.
A ja się zaraz zabieram za nowe pięterko, jak się tylko rozruszam.
No to zapraszam na nowe pięterko.