Kiedy Babunia wypadłszy raz z łódki,
W wodzie miotała się jeszcze czas krótki,
Jadzia gapiła się tylko z chichotem
I zapiszczała dla żartu tuż potem :
“ Nie martw się Babciu, wędkarz cię wyłowi!”
Omal nie dałem klapsa bachorowi.
Dość miał Ojciec wrzasków Dziatwy:
Całą trójkę zrzucił z tratwy
I, po łbach je waląc wiosłem,
Rzekł:” Dość udręk przez was zniosłem!
Patrzeć na was – bardzo proszę,
Ale słuchać was – nie znoszę “”!”





Wybudowałam przewrotne pięterko, ale – Wszystkim Dzieciom, Byłym i Obecnym, Dużym i Małym,życzę wszystkiego najlepszego i prezentów najpiękniejszych
Nie będzie prezentu

To to w kapelusiku strasznie podobne do jakiegoś rozkosznego, znajomego brzdąca
ps. autorem urokliwych wierszyków jest Harry Graham i nic mi nie wiaomo o jego progeniturze 🙂
Tłumaczył zapewne Barańczak?
Witaj ! Oczywście, bowiem „Fioletowa krowa” jest żr
ódłem omal niewyczerpanym 🙂
Pioseneczka w sam raz – abyśmy pamiętali 🙂
Milusiiiińscyyyy
P.s. gdzie moje wiosło?!
Pagaj stoi w kącie …. bzzzzzz też mozna ?
Bo dzieci powinno być widać i nie słychać.
Tylko jak to osiągnąć? Moje dziś od 5.00 urzędują…
Dzień dobry państwu.
Bożenka zaspała?
Nie – moje potomstwo się pospieszyło. Żebym nie zapomniała z rana.
Ale tak naprawdę, to nie chciało mi się dzisiaj wstawać…
Ale przecież nie muszę
A nie musisz. Zrób sobie Dzien Dziecka
Dobry pomysł 🙂
Dzień dobry
W tym szczególnym dniu, wszystkim Wam Wyspiarzom i dzieciom Waszym składam życzenia długich lat życia w zdrowiu i szczęściu… I żeby były zawsze grzeczne! 

Bo przecież wszyscy kiedyś dziećmi byliśmy, a ja z racji wieku, najwcześniej dzieckiem być przestałam, więc mam chyba prawo złożyć Wam te życzenia.
Łooo… i pierwsza klapsy zbierałaś ???

Niestety, ale przestałam jak Wy jeszcze je obrywaliście
Oj tam, oj tam…
Mądrzy rodzice potrafią bez… klapsów
Teraz klapsy nie są w modzie, modne jest wychowanie bezstresowe. Tylko że widzę czasem tego skutki
Bezstresowe… Pytanie: dla kogo?
Tak słyszałem, że wystarczy konsekwencja… Niemniej w sytuacjach dotyczących bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia (wbieganie znienacka na jezdnię, spacer po parapecie przy otwartym oknie na wysokim piętrze, wpychanie paluszków i innych przedmiotów do gniazdka elektrycznego) uważam, że rodzic jest uprawniony do takiego zdyscyplinowania dziecka.
Masz rację. Najlepszą szkołą jest także konsekwencja z popełnionego czynu. Wymienione przez Ciebie przypadki są niebezpieczne, ale nie można chronić dziecka przed każdą konsekwencją. Na przykład na podstawie pokrzywy, nauczyłam wnuczkę, że zawsze trzeba babci słuchać. Już tu kiedyś chyba o tym pisałam.
Dzięki… a ja Tobie juz złozyłam życzenia, bo nie możesz być poszkodowana !
To co? Jakaś kawusia? I coś do kawusi?

Buu… ciasteczka zrobiłam i NADAL nie umiem wrzucić ich w komentarz 🙁

A masz je na kompie?
Mam.
Noo i Szef Ci objaśni 😀
Zagadaj wieczorkiem na skypie…
Ale, ale… Szef mi objaśniał już 🙁 I ja widać za tępa jestem… Chociaż nie – za leniwa… Jak widzę więcej niż cztery wyrazy pod rząd w tym takim… czymś… co się wkleja i zamiast x wpisuje y, to mi się zwoje przegrzewają, zapala lampka kontrolna i wyświetla migający napis: PAMIĘTAJ, ŻE JESTEŚ HUMANISTKĄ! Inaczej będziesz w domu robić WSZYSTKO.
do stu razy sztuka…
Optymista 😀
JUŻ GO KOCHAM!
Dzień dobry przyłączam się do kawy
A’propos dzisiejszego dnia i tematu pięterka:
Jaś zjadł dziś obiad wraz z rodzinką…
Ogólnie wszystko mu smakowało, tylko babcia była trochę niedogotowana 😉
No to może ja coś do kawusi…

Smacznego
Witajcie!
Jak ja lubię świętować!
Dzień dobry bardzo…

Jak to rzekł Pan Saint de Exupery? „Dorośli nigdy nie potrafią sami zrozumieć. A dzieci bardzo męczy konieczność stałego objaśniania ”
Święte słowa!
Zupełnie jakbym słyszał mojego synka 😉
„Co ci będę tłumaczyć, jak i tak nie zrozumiesz… ”
Sienkiewicz, jako mu pilno było odcinek Trylogii kolejny do gazety uszykować, a dziatwa rozdokazywana, pod oknem mu harmider czyniła okrutny, mruczał ponoś, że Herod to był mądry król…
Kłaniam nisko:)
Kłaniam i ja, Wachmistrzu! To samo powiadał nasz nieodżałowany Rumak !
Dzień dobry i dzień dziecka, więc może tak do kupy wzięty – dzień dobrego dziecka?
Mnie się z kolei kojarzy dzisiaj to powiedzenie: przez pierwsze dwa lata uczymy dzieci mówić i chodzić, a przez kolejne szesnaście warczymy, żeby wreszcie się zamknęły i usiadły na chwilę na czterech literach.
No i kawa oczywiście!
Ale najgorsze jest podobno pierwsze trzydzieści lat. Potem większość dzieci przeważnie się wyprowadza.
No chyba, że się ma takiego farta, jak ja 🙁
No, u mnie jeszcze nie wiadomo, czy, kto i kiedy się wyprowadzi. I dokąd. Cały czas intensywnie nad tym myślimy, w pojedynkę i en masse.
🙂
To w sumie ja mam lepiej, bo wiem, że się nie wyprowadzą 😀 I nie muszę się głowić 😀
O matko… zaraz pęknę ze śmiechu. Niech mnie ktoś trzepnie w ucho.
Obawiam się Jo, że to zbyt wiele, żebyś jeszcze sama się po głowie tłukła.
Właściwie…

A kim ja jestem, żeby z Wiedźmą dyskutować?
Hmmm…mądrą dziewczyną pełną uroku ?
Podobno mężczyźni nigdy nie dojrzewają, więc są wiecznymi dziećmi…
Wszystkiego najlepszego, Panowie!
A może lepiej tak?

Na zdrowie!
Że co? Za wcześnie rano? To nic, będzie humorek na cały dzień, czego Wam życzę
Ja się poczuwam częściowo do tego wiecznego dziecka, więc bardzo, bardzo dziękuję 🙂
Dziewiąta, więc tego, zmykam popracować. Pod tym względem niestety dzień dziecka nie dla mnie.
Niestety, dzień czterdziestu męczenników już minął w tym roku 🙁
Ale męczenników sporo zostało!
Tylko, że w roku jest im tylko jeden dzień poświęcony.
Jakies niedopatrzenie chyba – sądząc po niektórych
Nie chcę psuć ŚWIĘTA dzisiejszego tylko pytam ? Czy jest w kalendarzu Dzień Męczennicy
Witaj Elizo ! Nie mam, niestety pojęcia. W dzieciństwie czytałam „Żywoty Świętych” i co rusz jakaś męczennica występowała imiennie 🙂
Niektóre z pań twierdzą, że wszystkie pozostałe…
Coś tak jakby. Ale to zależy, jakie kto ma hobby.

Dzieci chętnie się uczą…
Pani pyta Jasia w szkole:

– Ile jest pięć plus pięć?
Jasio przebiera rękami w kieszeniach i mówi:
– Jedenaście!
Dzień dobry raz jeszcze
! No to spełniłam dobry uczynek, bo Wyspiarze sie rozbawili ! ( nnno, niechyb spróbowali nie ? to miałabym uż
yć atrybutu ? )
Dzień dobry
a tym starszym 

Z najlepszymi życzeniami dzieciom małym, dużym i wielkim
Za życzenia dziękuję i przyjmuję z radością
O, to to czerwone! Bardzo mi się podoba! Chociaż z uwagi na pogodę powinno być chyba zastąpione białym 😀
Białym? Ja mam tylko czerwone.
Ale za to jakie dobre… 
Zimne potrzebne!
Cały dzień dzisiaj stoję albo przy garach, albo przy desce do prasowania
Poczytałam Was i doszłam do wniosku, że faktycznie, nie ma to jak zacząć dzień od rechotu (bo to nie był tylko uśmiech)

Miłego świętowania życzę i uciekam do pracy (z uśmiechem na ustach)
Świętujemy od rana a nawet od wczoraj
. Wszystkie dzieci nasze są :). Śmiech to zdrowie,rechot też -pozdrawiam 
Dzień Dziecka , dzwoni ojciec do syna : ” Synu drogi , gdybym wiedzioł , ze pudzies w ministry ,toć bym ciebie do szkół posyłoł …
A ja na dzień dziecka kupiłam sobie buty. Wróciłam z miasta wymordowana tą duchotą, przydałaby się dobra burza.
Przy okazji siedząc na przystanku tramwajowym, gdy nie przejeżdżała żadna bimba, gdzieś w koronie drzewa słyszałam (chyba) słowika. Nie znam się na ptasich trelach, ale śpiewał pięknie. Wsłuchana w ten śpiew, czas mi miło upłynął.
” Starość jest niczym innym , jak tylko powtórzeniem wieku dziecięcego ” ( Arystoteles )
Co to jest bima, Bożenko ? Tramwaj ? A to ptaszę, to pewnie był kos, bo słowiki w dzień śpią 🙂
Litrówka – powinno być „bimba” i tak, to tramwaj. W okolicach Starego Miasta jest nawet Cafe Bimba – w nieczynnym wagonie tramwajowym właśnie.
Dwie literówki Quacku: Nie litrówka i Cafe Bimba.
Tak Wiedźminko, jak już powiedział Quackie, bimba to tramwaj, a ten ptaszek to jednak chyba kos. Posłuchałam go w necie, to był ten sam piękny śpiew.http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/fundacjarazem.org.pl/ptasieradio/atlas.html
Litrówka w Quackowym kontekście znakomicie łączy w jednym nazwanie i pokazanie…
No, chyba że o litrówkę chodziło. Ale czy jeszcze takie bywają? A oto Caffe Bimba
Oooczywiście że bywają litrówki
Tak jak Mistrz T. napisał, to termin fachowy z branży wydawniczo-redakcyjnej
Dobre popołudnie. Norma wykonana, a nawet przekroczona. Za oknem leje, małżonka pojechała odwieźć/ odprowadzić gości na lotnisko, Juniorzy świętują sobie skromnie.
To są ciasteczka, które robiłam o świcie na dzień dziecka.
Ooo, zacne! Jakiś konkretny smak, poza tym, że słodkie?
Przy okazji gratulacje za udane zamieszczenie fotki!
Dziękuję.
ciasto francuskie z czekoladą 🙂
Przyjmij również moje gratulacje za ciasteczka i za udane zamieszczenie fotki
Lecę kończyć cannelloni ze szpinakiem, bo mi towarzystwo zaraz wróci z treningu. Oczywiście śmiertelnie głodne.
Mmm, dobrze zrobione canelloni ze szpinakiem… Czosnek, mam nadzieję, we właściwych proporcjach dodałaś?
Rozpieszczasz to swoje bractwo….
Tam „rozpieszczam’… Siedzę w domu, nudzę się, coś robić trzeba. Bo prasowanie jest jednak mało twórcze.

„Siedzisz w domu”…..????? to jest
takie subtelne określenie na ciężką orkę ?
Co za pytanie? OCZYWIŚCIE! Receptura od szwagra vero pugliese
I znów wieczór, udaję się w objęcia Morfeusza

Ja też. Wstawanie o piątej jakoś mi nie służy.

Dobranoc obu Paniom, dobrych snów. Dobranocka już się wymyśla.
To ja może poczekam?
Czyli że dobranocka. Chwilowo zawieszamy koncert życzeń (poza tym przydałyby się nowe życzenia, bo grać Enyę i Stinga na okrągło to nie nada).
Będzie w sumie mało dobranockowy kawałek, ale efektowny. „We No Speak Americano” to mało gramatyczny tytuł, lecz kawałek bardzo dynamiczny, co podkreśla kunszt dwojga młodych ludzi na filmie. Uwaga, nie należy próbować w domu (o tej porze).
Snów pokrzepiających i do rytmu!
Dobrzy są 😀
No to teraz już naprawdę DOBRANOC. A nad listą pomyślę jutro.
Fakt, że takiej choreografii jeszcze nie widziałem! Ekstra!
Dosyć rozrywkowe bywają te dobranocki
Ja też jeszcze nie widziałam czegoś takiego

siouxsie and the banshees – Kiss them for me
eva cassidy – songbird
U2 – love is blindness
takie luźne propozycje, ale może ktoś się dołączy ze swoimi typami?

Katie Melua… dowolnie 🙂
A ja mam propozycję dobranocki dla tych, co dłuuugo nie mogą zasnąć…
dobranoc
Dzień dobry
Ubawiła mnie ta dobranocka. To się nadaje również na przywitanie dnia. Podziwiam ten „taniec”, że im się nie pomyli 
Dzień dobry

Dobranocki jeszcze nie obejrzałam, zrobię to jutro… Małżonek śpi, więc wszelakie akustyczne wrażenia muszę odłożyć na poranek
Jestem zmęczona, ale się jeszcze pochwalę. Sandy i Steven od kilku dni szukali gniazdka koliberka rubinobrodego. Parka latała pod oknem… Przejrzeli krzaki i całą masę drzew…
Tym razem też się zawzięłam/zacięłam/zawiesiłam… Stałam i patrzyłam jak ta parka sobie lata. Widziałam, gdzie najczęściej siadają i powoli podchodziłam bliżej. Znalazłam!!!! Niezbyt wysoko na drzewie (tak ze 3.5 metra) gniazdko wielkości łupiny od orzecha
I Sandy i jej mąż, Steven, tylko oczy wytrzeszczyli, gdy im powiedziałam, że znalazłam
Oczywiście polecieli zobaczyć. Steven powiedział mi tylko, że podziwia… no bo jak można znaleźć coś tak malutkiego na tak ogromnym terenie
Chyba można, skoro znalazłam… Wystarczy obserwować ptaki (i nie tylko ptaki) którędy latają /chodzą, gdzie i na ile przysiadają… Od razu robi się łatwiejsze 
Dziś zauważyłam te koliberki. Oczywiście pochwaliłam się Sandy. Żałowała, że nie może znaleźć tego gniazdka i że może wybudowały je u sąsiadów…
Czasami wstępuje we mnie ośli upór
Padam na nos
Nie chcę znowu zasnąć przy komputerze, bo jeszcze klawiatura na stałe obije mi się na twarzy 

Życząc miłego dnia, mówię dobranoc
Spokojnej nocy Mireczko. Niech Ci się przyśnią koliberki
Dzień dobry! Zapowiada się ciepło, słonecznie i dość roboczo.
Cieszę się, że „choreografia” się podobała. Na YT jest sporo naśladlowców, ale chyba nikomu się tak równo i rytmicznie nie udało, jak tym dwojgu. I to wszystko bez wstawania od stołu!
I z kamienną twarzą obojga. Oni są naprawdę wspaniali!
A teraz zapraszam na kawę…
A do kawy ciasteczka owsiane. Są zdrowsze od pszennych.
i też bardzo smaczne.
Owsiane bardzo chętnie! Kawa już paruje.
A co mają w środku – rodzynki, orzechy?
Pokrojone w kostkę suszone śliwki i rodzynki.
Własny wypiek?? Witaj, Bożenko
Rewelacja, idealna sprawa do takich ciasteczek. Aż szkoda, że mam tak daleko.
Przesłać ciasteczek nie mogę, ale przepis mogę podać
To tylko kwestia czasu 😉
Jak tylko drukarki 3D się upowszechnią, to na pewno pojawi się do nich „przystawka ciasteczkowa” dzięki której będzie można wysyłać on-line ulubione ciasteczka.
Stawiam na rodzynki i coś tam, chyba jeszcze 😀
Witaj Skowronku 🙂
Niestety, to nie jest wypiek własny, ale ściągnięty z internetu.
Dzień dobry
Czy mogę się przyłączyć do kawy?
Bardzo proszę
Słoneczne dzień dobry bardzo

Se potańczyłam palcami po klawiaturze. Bez obrotów i wygibasów
Niestety, moje dzień dobry jest dziś pochmurne. Ale nie tracę nadziei na słońce
„U nas” niestety też pochmurno…
Ale (podobno) ma być lepiej 😉
Dzień dobry! A u nas właśnie skończyło się „słoneczne” 😛
Więcej optymizmu!
„W telewizji podawali”, że będzie słońce i upały
Coś się niby przebija…
U mnie też. Jeszcze dzisiaj będzie parę ładnych dni…
A podawali KIEDY?

To taki cytat z piosenki Jacka Kleyfa
Wiem

Na dodatek pamiętam. Podejrzewam, że z dzieciństwa
Jak ten czas leci…

Ano…
Dzieeeń dooobryyy
Wreszcie odespałam! I niczego na dziś nie planuję, poza obiadem i kolacją. Wolne sobie wzięłam i idę oglądać moje rosarium.
Może się zaróżowisz?
Ze względu na roboczy charakter dnia dzisiaj mówię „do widzenia” nieco wcześniej.
Witajcie!
Pracka mnie dopadła od rana, stąd falstart…
Ech, ciasteczka 3D…
Wszystko przed nami
Ale jadalne?
Dzień dobry
poranne łasuchy !
tak wygladają moje rogaliki z różą 🙂
JA CHCĘ!!!
Daj mi jedno!
Tylko jedno? Skromna dzisiaj jesteś…
No przecież się ODCHUDZAM.

Służe przepisem, gyby było takie zapotrzebowanie…. bardzo szybkie rogaliki! Bo ja kocham ” szybkie przepisy”. 🙂
Ja też. Szybkie i nieskomplikowane. I już można udawać speca od kulinariów. Nie śmiej się – większość moich gości dała się na to nabrać!
Poproszę ten przepis.
Ok. na nowej wycieraczce… 🙂
DzieńDobry:)) Witam ciepło i słonecznie z Górnego Śląska. Mam nadzieję, iż tak samo będzie na Środkowym Wybrzeżu, dokąd jutro się udaję :))
Witaj Stateczku! Czeka Cię więc dość długa podróż, pięknej pogody życzę
Witaj Bożenko :)) 645 km Bursztynową Autostradą :)))
Takiemu to dobrze. Witaj Stateczku
Witaj Czarodziejko:)) Darłówko, tym razem Zachodnie.
Dzień dobry
W Gdańsku słońce (chociaż bez upałów)
Dzień dobry
A to był przecież koniec maja!!! Jeszcze tak zimno o tej porze roku nie było od kiedy tu mieszkam
Ale dziś ma być słoneczko i 21C, to się trochę dogrzejemy 
Miłego dnia życzę 
U mnie jak u Krzysia, słońce, ale jak na razie chłodno…
I tak już się ociepliło… podawali, że w sobotę, nad jeziorem było 35F, czyli tak ok. 2C
Muszę lecieć
Jest jeszcze wątek dziecinny ,to poczytajcie : Kiedy zacząłem wyrastać z krótkich spodenek , to otrzymałem od swojej babci prezent w postaci prawdziwych , męskich spodni, do samych kostek ! Ubrałem się w te męskie już portki , ale wieczorem z kolegami wybrałem się do sadu leśniczego i trzeba było pokonać ogrodzenie ze sztachet . Miałem pecha , bowiem jedna ze sztachet wsunęła mi się w nogawkę i kiedy zeskakiwałem na ziemię – to z nogawki zrobiła się spódnica !!! Pal sześć straty , ale ile było chichotów kumpli z mojej dorosłości , tego nie da się zapomnieć ….
Dotarłem do domu. Jak dobrze! Wreszcie można popracować w domu…
Wreszcie można popracować w domu?
O rany… Bardzo gorąco u Ciebie dzisiaj?
Jeszcze nie muszę się chować w lodówce!
Ale musiałeś się przegrzać, skoro z takim entuzjazmem bierzesz się do pracy w domu.

Et tu, Brute, mylisz entuzjazm z potrzebą?
Nie. Mi się dzisiaj mózg przegrzał. Nie bierz poważnie tego, co mówię.
A Martini Brut jak raz nie dojechało… Nie ma czym się schłodzić.
Proponuję Imiglikos Nemea, znakomite :)))
Sprawdzimy.
Dzień dobry wieczór. Ponieważ dzień był bardzo intensywny, oczy mam na szypułkach i muszę sobie zrobić przerwę od komputera i w ogóle wszystkiego, co ma ekran. Znaczy żyję, ale ledwo.
Wycieraczka już nieaktualna i długa, może ktoś ma pomysł na nową?
Popieram!
A może coś więcej?
Widzę, że nie ma chętnych, więc ja zaraz coś wykombinuję…
No to zapraszam piętro wyżej