« Nasze wędrówki po okolicy... Z notatnika alkoholika »

Cytaty z Madagaskaru.

504715bf9d18b

A tak mnie jakoś… zainspirowało… dzisiaj.

125 komentarzy

  1. Jo. pisze:

    Bardzo prywatnie mnie naszło to powyższe, alem pomyślała, że w zasadzie jest bardzo uniwersalne… A czasy mamy takie, hm…, bogate w wydarzenia, więc można przypasować jak komu leży.

  2. Tetryk56 pisze:

    Poza królewskimi prawami Juliana: wskazano mi arcyciekawą stronę, facebookową pt „Nowe wiersze sławnych poetów”, gdzie pan Grzegorz Uznański genialnie parodiuje styl znanych mistrzów mowy wiązanej.
    Miśkowi chciałbym wskazać „nowy wiersz Leśmiana” p.t. „Ork”:

    Wśród jesieni, co snami o wiośnie się karmi,
    Wlókł się ork, poraniony w bitwie Pięciu Armii.

    Przez szroniaste omgliwie oparnej stęchlizny
    Jak tobół po gościńcu własne taszczył blizny.

    Każdy, kto by go spotkał, gdy sunął objucznie,
    Bez wahań w bezbronnego wbiłby ostrą włócznię.

    I każdy od kompanów by dostał pochwałę!
    Ork wzdychał – i pośpieszał kończyny zbolałe.

    A gdy go w sen pełzliwe wciągnęły ułudy,
    Wyrajał z bezkształtowia groźne krasnoludy

    Lub zimnoskóre elfy, z zabójczym żelazem,
    I drżał, od żaru słońca ukryty pod głazem.

    Zwidziało mu się nieraz, że właśnie się budzi
    I widzi zbrojny oddział bezlitosnych ludzi.

    Strach szarzystą paszczęką resztki sił w nim zjadał.
    Innych ludzi – nie poznał! Innych snów – nie zbadał!

    Kogo wzruszą te rany, tak szpetnie żebracze?
    Któż orka nie przegoni? Kto nad nim zapłacze?

    Kto wzrokiem litościwym choć raz go omiecie?
    Nikt w calutkim Śródziemiu! Nikt – na całym świecie!

    Ork to pojął, i oczy w zdziwieniu otwierał.
    Już nie mógł iść przed siebie. Już tylko umierał.

    Aż, wpatrzony w Gór Mglistych dalekie ostrogi,
    Skonał, leżąc bezszmernie na uboczu drogi.

  3. Eliza F. pisze:

    Zastanawiam się czy ja czasem wyspy nie pomyliłam ? Amazed.Mistrzu T pisałeś o Kantorze -ciężkawy -zgoda ale teraz chyba ja się poddam Sad

    • Tetryk56 pisze:

      Bez obawy, Wyspa jest ta sama 🙂
      A wiersz to znakomite naśladownictwo stylu Bolesława Leśmiana – z charakterystycznym dla niego słowotwórstwem.
      Na zalinkowanej stronie znajdziesz i Jasnorzewską, i Gałczyńskiego …

      • Jo. pisze:

        Niezła ta linkowana strona 🙂

        A czego dotyczyła konfuzja odnośnie strony, jeśli można zapytać? Bo ja nie tutejsza. Znaczy nie autochtonka. Ja „zza Buga przesiedleniec”.

  4. Bee (zetka) pisze:

    Król Julian: Która to opowieść mnie znudziła, bo nie była o mnie. Kumasz zależność Happy-Grin

    • Quackie pisze:

      Król Julian jest tak rozkosznie egotyczny, że w połączeniu z głosem p. Boberka tworzy całość doprawdy niebywałą – w sensie ekranowej osobowości. No bo czy we współczesnych filmach idzie znaleźć drugiego takiego?

      • Bee (zetka) pisze:

        Swego czasu królował Stuhr ze swym osłem 🙂

        A ja w ogóle kocham teksty Wierzbięty, nie ma porównania polski dubbing i zwykłe tłumaczenie (napisy) 🙂 Z całkiem zwyczajnej rozmowy potrafi zrobić cymesik.

    • Jo. pisze:

      No ba!

  5. Quackie pisze:

    Kochani, gość (nieco spóźniony) w dom…

  6. Jo. pisze:

    Ej! Dlaszego mój komęt „czeka na moderację”? Wyrzuciliście mnie? Za Juliana?

  7. Bożena pisze:

    No to dobranoc się z Państwem, do jutra… sad-bye lulu

  8. korab1 pisze:

    DobryWieczór:)) Piękna parodia :)) Przypominam sobie fragment parodii „Pana Tadeusza” autorstwa bodajże Zechentera. Czytałem to przed sześćdziesięciu laty. „Był sad, dołem jaszczur który skórką gada”, więcej nie pamiętam poza tym, iż dostałem długotrwałego ataku śmiechu kiedy wyobrażałem sobie gadająca skórkę :))

  9. Eliza F. pisze:

    Dzięki Mistrzu T – jutro w miarę czasu poczytam …zdawałam Maturę 2015 na interii i ratowałam honor naszego województwa Wink1

  10. Eliza F. pisze:

    Osobiście to całkiem dobrze ale jeśli o województwo chodzi to Kneziowe prowadziło przed nami ,że o mazowieckim nie wspomnę …Lubię ten sprawdzian – pozdrawiam Happy

  11. Tetryk56 pisze:

    Uciekam spać! Może jeszcze dobranocka będzie (gość u Q. …), tymczasem stawiam kaganek – i GoodNight

  12. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Przypomniało mi się, jak kiedyś się pomyliłam… mąż powiedział mi, że trzeba skręcić w prawo, a ja pojechałam w lewo Wink Po prostu kierunki mi się pomyliły… Od tamtej pory (a było to kilka lat temu) małżonek często mi mówi: „skręć w lewo, ale w moje lewo”; „skręć w prawo, ale w moje prawo” Overjoy Czyż nie wredny? Wink Overjoy
    I wypowiedź króla Juliana mi to przypomniała Pleasure

  13. miral59 pisze:

    Padam na dziób… dziś był długi i ciężki dzień Tired
    Miłego dnia wszystkim życzę Buziaczki
    I udaję się na zasłużony odpoczynek lulu GoodNight

  14. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dziś ma być najcieplejszy jak dotąd dzień. Ale coś mi się wydaje, że burza, która miała być po południu, już się zbliża. Oh-Nie!

  15. Jo. pisze:

    5.30. Pobudka. Litości…
    Dzień bobry.

  16. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Nad Krakowem ciężkie chmuuury wiszą…… o, przepraszam to nie ta piosenka Conceited

  17. Jo. pisze:

    Tu w dolinach wstaje mgłą wilgotny dzień.

    Pokazać?

    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/leniwaogrodniczka.blogspot.com/

  18. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Gość zajął pokój z komputerem i tak wyszło bez dobranocki wczoraj.

    A dzisiaj jestem spóźniony, gdyż już kaducznie przeszła dziewiąta… i od razu zmykam dalej działać.

  19. Jo. pisze:

    Ależ tu wszyscy pracowici dzisiaj!

    • Tetryk56 pisze:

      No… wyjąwszy „leniwąogrodniczkę”… Wink

      • Jo. pisze:

        Wiesz – tytuł zobowiązuje!

        • Bożena pisze:

          Przyjdzie wieczór, będą pogaduchy Happy

          • Jo. pisze:

            Wieczorem to ja padnę, jak mucha.

            Chociaż nie – akurat muchy to się mają dobrze w okolicy. Niestety. A ja to jakoś nie za bardzo – szósta godzina prasowania, po drodze dwa różne obiady na zapas. I BlueBlue trajkoczący od południa. Masakra.
            I-see-stars

            • Bożena pisze:

              No to masz okazję odpocząć przy kompie Pleasure

              • Jo. pisze:

                Jeszcze mi zostały dwie kupki prasowania. Muszę, bo jutro nie będę miała w co się ubrać. Bo oczywiście na koniec moje zostały 🙁

                • miral59 pisze:

                  Wyrazy współczucia Misio
                  Nie lubię prasowania i całe szczęście nie muszę tego robić. Suszarka to robi za mnie Happy-Grin Może nie jest to tak wyprasowane jak żelazkiem, ale jak na moje potrzeby wystarczy. A chłopcom jakby się nie podobało, to ręce mają i wszyscy wiedzą, gdzie jest deska do prasowania i żelazko Wink

                • Jo. pisze:

                  Jakoś do „prasowania z suszarki” nie mogę się przekonać, chociaż zrobiłam pewien postęp i nie prasuję już dresów tenisowych. I tak się zaraz upieprzą mączką 😀

                  Muszę chyba nad sobą popracować.

                  A co do deski i chłopaków – u mnie to nie przejdzie niestety…
                  Weary

  20. Quackie pisze:

    Mon Dieu, dzisiejszego dnia nie nazwę dobrym. Zakręciłem się jak słoik na ubocznej robocie, z której przez to zakręcenie prawdopodobnie nic nie będzie… A teraz jeszcze ciąg dalszy, z zerkaniem na Wyspę. Chyba żebym jeszcze poszedł na mały spacerek przed burzą, bo się zanosi na.

  21. Quackie pisze:

    Idę się przejść, już nie wysiedzę dłużej 🙁

  22. Bożena pisze:

    Nnnno, zaczęło padać Happy

  23. Quackie pisze:

    Poszedłem na spacer z myślą, że wlezę sobie na Kamienną Górę i będę podziwiał widoki Zatoki i wdychał świeże powietrze. Tymczasem okazało się, że cały górny taras (pod krzyżem) jest zajęty przez budowę górnej stacji kolejki zębatej spod Teatru Muzycznego na szczyt Góry (o czym wiedzieli wszyscy, tylko nie ja Angry ), a poza tym zaczęło kropić. Ponieważ przebąkuje się w mediach o otwarciu kolejki we wrześniu br. (sic!), zanosi się na to, że przez cały letni sezon turystyczny najlepszy i najpopularniejszy punkt widokowy w mieście będzie niedostępny dla PT publiczności. Brawo włodarze miasta. Disapproval

    Poszedłem więc na dół, ku plaży, i ku swojemu zadowoleniu siadłem w jednym z nadmorskich pubów, ze szklanicą z radlerem w dłoni. Tamże chwilę popracowałem nad zupełnie inną sprawą, nad którą jeszcze będę siedział, ale bez przesady.

    Czyli spacer zaczął się tak sobie, ale skończył całkiem przyzwoicie.

    • Tetryk56 pisze:

      Ej no, Quacku, w zimie mieli budować?
      Poza wszystkim innym – podoba mi się twój nowy(?) styl pracy! Wink

      • Quackie pisze:

        Hehe, żeby tylko takie zlecenia były! Chociaż tak się zastanawiam, czy wtedy styl pracy byłby, hmm, opłacalny? Znaczy czy cena za szklanicę zrównoważyłaby cenę za dzieło…

        • Tetryk56 pisze:

          Zważ, że np. Witkacy kasował za wszystkie zużyte do tworzenia dzieła substraty…

          • Quackie pisze:

            Ha, musiałbym mieć taką markę jak Witkacy, ale kierunek baardzo mi się podoba!

            • Jo. pisze:

              Tam marka… Weźmiesz speca od PR i po problemie! Nie ma takiego produktu, którego dobry marketing nie sprzeda.

              • Quackie pisze:

                W zasadzie sam mógłbym wziąć siebie, jako człek z kilkunastoletnim doświadczeniem w pracy w reklamie… Ale mimo wszystko chyba lepiej wziąć kogoś bardziej au courant Wink

                • Jo. pisze:

                  Nie wypada tak samego siebie… No jednak nie wypada… Ale zawsze możesz wziąć figuranta 😀

  24. Jo. pisze:

    Dobranoc.
    lulu

  25. Bożena pisze:

    Goście poszli, więc i na mnie czas.
    Dobranoc GoodNight

  26. Tetryk56 pisze:

    Jo., pozwoliłem sobie dodać do twoich „Cytatów…” tzw. obrazki wyróżniające, które widoczne są na stronie głównej obok początków tekstów. Jeśli nie masz nic przeciwko, stosuj ten obrazek przy następnych „Cytatach”. Możesz go oczywiście równie dobrze zmienić lub usunąć – wpisy są twoje 🙂

    • Jo. pisze:

      OK. Ładne Pingwiny. Nie – nie mam nic przeciwko, jak zauważyłeś – ja się nie bardzo jeszcze rozeznaję tutaj, więc pomoc mile widziana. Mille grazie.

  27. Quackie pisze:

    Zaczynam pisać komentarz o 22:22 – same dwójki i czas na dobranoc 🙂

    Znów mi się przypomniały lata 80′ i taki utwór, co to zawsze jak go słyszałem, to nie wiedziałem, kto go gra, chociaż samą muzykę (a zwłaszcza refren) kojarzyłem świetnie. Aż raz zobaczyłem go gdzieś – w TV albo na YT – i od tamtej pory już pamiętam. Zespół Prefab Sprout, piosenka „The King of Rock 'N’Roll”. Lato idzie, czas się wybrać nad basen 🙂

    Snów o letnich wywczasach!

  28. Tetryk56 pisze:

    To i ja stawiam GoodNight i w oczekiwaniu na lepsze czasy czarodziejską lampkę na pół mocy:

  29. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Pomału wstaje dzień, jaki będzie? Na razie jest pochmurny Wink

  30. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś u nas ma być deszczowo; na razie jest „porno i dusno” jak mawiają starzy górale 😉

  31. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Kawa musowo, pogoda na plusie – słońce. Padało w nocy, nawet intensywnie, ale burza przeszła bokiem – pogrzmiało i pobłyskało nader lakonicznie.

  32. Quackie pisze:

    Już dziewiąta na zegarze – zmykam popracować.

  33. miral59 pisze:

    Mgliste dzień dobry Happy-Grin

  34. Tetryk56 pisze:

    Grzmi, wali i leje! Jak mawiają (ponoć) Finowie: starsi z nieba wyszli i dzieci się bawią… Wink

    • Jo. pisze:

      U mnie też. Ale udało mi się skutecznie „zagotować”. Przez te wulkany, co to o nich wyżej było.

      • Bożena pisze:

        A tu ładna pogoda, chociaż słonka mało.

        • miral59 pisze:

          A u mnie rano było mglisto i chłodno, a jeszcze teraz słoneczko świeci i jest na prawdę ciepło (jest godz. 18, a prawie 20st. C.). Na jutro zapowiadają prawie 30C, z tym że ma wiać, to nie będzie tak czuć tej temperatury Happy-Grin

  35. Quackie pisze:

    Kochani, mam akurat taki trudniejszy fragment w zleceniu, więc długo mi dzisiaj zeszło – i jestem tak wypluty, że muszę się przejść. Pogoda jest jak drut, więc spora szansa, że dzisiaj nie skończę w pubie 😉 poza tym faktycznie mam zamiar spacerować, a nie pracować przy okazji nad rzeczami pobocznymi.

  36. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Jestem z powrotem, spacerek okazał się przydługi, ale owocny. Przeszedłem się w pobliże kapitanatu portu i Nabrzeża Francuskiego i zrobiłem zdjęcie niszczycielowi rakietowemu USS Jason Dunham, który przypłynął z roboczą wizytą do Gdyni (roboczą, więc nie przewidziano zwiedzania, niestety 🙁 ).

    A jak już sobie stałem na kei naprzeciwko portu na Oksywiu i podziwiałem stan posiadania Marynarki Wojennej, porównując go zarazem z w/w niszczycielem, to doczekałem się promu Stena Vision, który własnie zawijał do Gdyni.

  37. Quackie pisze:

    Powoli czas się zbierać. Ale przedtem dobranocka.

    W 2005 roku brytyjsko-hinduska piosenkarka Susheela Raman nagrała trzecią płytę, „Music for Crocodiles”. Nie wiem, co na to krokodyle, ale mnie się ten album bardzo podobał. A na nim – piosenka warta zauważenia nie tylko dlatego, że to pierwszy utwór zaśpiewany przez tę artystkę po francusku, ale przede wszystkim dla swojej cudnej urody. „L’Ame Volatile” dzisiaj na dobranoc, czyli „ulotna dusza”.

    Snów o lataniu do dalekich krajów, niekoniecznie samolotem.

  38. Tetryk56 pisze:

    Zatem znowu ja, w zastępstwie 🙂

    Spokojnych snów!

  39. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Ukratku, jak długo będzie to zastępstwo? Nie, żebym na nie narzekała, ale martwi mmie nieobecność Wiedźminki i naszego Skowronka Tears

  40. Jo. pisze:

    …bry…
    Zzzzzz

    • Bożena pisze:

      Jeszcze dosypiasz? Wink1

      • Jo. pisze:

        Już nie. Wstałam i zrobiłam potomkowi na śniadanie croissanty. Bo potomek nie je śniadań, ale świeżo upieczone rogaliki – owszem. No to się szarpnęłam. Ostatecznie nikt mi nie zarzuci, że jestem NORMALNA 😀

  41. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Pierwszy Dzień Reszty Naszego Życia zaczął się ciepło i słonecznie Happy
    Kawa2

  42. Quackie pisze:

    Dzień dobry.

    A w maju/ Zwykłem jezdzić (…) Na przedniej platformie tramwaju!

    Jeden kłopot, że w Gdyni są tylko trolejbusy, które nie mają platform. Ale poza tym się mniej więcej zgadza. Pogoda piękna, okno otwarte, żeby się dotlenić, tyle że i hałas wpada. Kawa stoi, więc się dołączam.

    • Bożena pisze:

      Za to w Poznaniu, jak wiesz, nie ma trolejbusów. Ostatni jaki pamiętam, to jeździł ze Śródki na Główną. A tramwaje też już platform nie mają.Nie można nawet jeździć jak winogrona Wink

      • Quackie pisze:

        Ha, pamiętam z Poznania jeszcze te stare, kanciaste tramwaje, takie jak ten, który teraz stoi jako Cafe Bimba, i jaka była atrakcja skasować bilet 10- albo 20-przejazdowy, ten taki dziurkowany (do dzisiaj zachodzę w głowę, jak mechaniczny kasownik „rozpoznawał”, gdzie ma skasować – prawdopodobnie jakiś banalnie prosty mechanizm, ale dla kilkuletniego mnie to była magia), a potem siąść na wolnym fotelu z twardych drewnianych listewek, albo na przedzie drugiego wagonu (gdzie było nieczynne stanowisko motorniczego) zgadywać, jak też się operuje korbą. A te „nowe” (wówczas) wagony, co to jeździły na dalekie Winogrady (Kosmonautów, Zwycięstwa), też były atrakcją, bo raz że siedzenia były plastikowwe, a dwa – że wyprofilowane do ludzkiej sempiterny. No i jeszcze były te takie tramwaje nowsze niż kanciaste, ale starsze niż te nowsze, z lekko zaokrąglonymi kantami, co to jeździły chyba na Sołacz, Górczyn i zdaje się Junikowo (linie nr 5 i 9?).

        • Bożena pisze:

          Na Sołacz chyba jeździła 9, ale teraz przez te przebudowy, remonty, wszystko się pozmieniało i co chwilkę się zmienia. Jeśli wybieram się gdzieś tramwajem, to za każdym razem sprawdzam jakim muszę jechać, bo może być zmiana.

  43. Quackie pisze:

    Kawa wypita, praca czeka – to na razie.

  44. Bożena pisze:

    Zapraszam na nowe pięterko Happy

  45. Quackie pisze:

    I otóż jak widać jestem z powrotem i już pobędę. Wychodziłem sobie kilka razy na krótko, to dzisiaj jeden dłuższy spacer mogę sobie darować. A w weekend mam szczery zamiar zająć się rowerami.

  46. Quackie pisze:

    To już tylko żeby domknąć temat tramwajów – zdjęcia z Wikipedii.

    Kanciasty (czyli Konstal N):

    Taki zaokrąglony (Konstal 102):

    I ten „najnowszy” (tak gdzieś w latach 80′ – Konstal 105):

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)