Poniedziałek.
Czterdzieści lat kończę akurat,
Był torcik ze świeczkami, klops i denaturat,
Gdy chciałem zdmuchnąć świeczki, zrobił się fetorek
I musieli mnie gasić. Byczo było.
Wtorek.
Nieszczególna pogoda, niż, wiatry i mżawka…
W kiosku ruchu na rogu tylko Przemysławka,
Da się pić, pod warunkiem że się soku doda.
Żeby tak gdzieś Old Spice’a… Szkoda marzyć.
Środa.
Byłem dzisiaj na meczu, grała pierwsza liga,
Zabrałem na rozgrzewkę pół litra Boryga
I baranią kiełbasę (sprzedają bez kartek)
Sąsiedzi narzekali że coś śmierdzi…
Czwartek.
Przyszła dziś do mnie Frania, niezła z niej armata…
Piło się Auto-Vidol, Ludwika i Skrzata,
Ale w łóżku niestety urwał mi się wątek…
Oj, żebym nie był w ciąży! Tfu, odpukać!
Piątek.
Kac, i to taki skurwiel jak stąd do Lublina…
Na szczęście w domu była jeszcze terpentyna,
Sam wypiłem, a resztką nakarmiłem kota.
Bydlak wybił mi dziurę w suficie.
Sobota.
Nowalijka! Dziś pierwszy raz był rozpuszczalnik!
Przy trzeciej setce Heniuś zamienił się w palnik,
Aż sąsiedzi pytali co to u nas strzela?
Siedzę i łatam fotel… Ot, psi los…
Niedziela.
Agonia była lekka, króciutkie rzężonko,
Teraz śpię już spokojnie, nade mną lśni słonko
A grób mój zdobi napis: „Skarb kryje ta ziemia,
Przechodniu, pod tym głazem leży Polska Chemia!” ![]()




Zbyt długo poprzednia wycieraczka leżała, już się cokolwiek przetarła, więc położyłam nową. To jest oczywiście wiersz Andrzeja Waligórskiego, bo kogóż by innego…
Dzień dobry na nowym pięterku. Dopiero po dłuższej chwili zdałem sobie sprawę, że trzeci wers zwrotek od pierwszej do przedostatniej rymuje się z dniem tygodnia, od którego zaczyna się zwrotka następna. Fajne 🙂
faktycznie
PS. Pozwoliłem sobie poprawić litrówkę ( 🙂 !) w tytule…
Byka zrobiłam? Oj przepraszam, nie zauważyłam
Takiego od A do Z, a w zasadzie w przeciwnym kierunku. Drobiazg.
Och, bywa, Mistrzu 🙂 oby tylko z taką prędkością (i obaj w tym samym kierunku dążący!)
Takie zderzenie to nie groźne.
Autor niezawodny! Czy jednak tytuł nie powinien zaczynać się od „Z” ?

Oczywiście! Ale ze mnie gapa…
Do Gdyni zbliża się burza.
Oo, dzięki za informację. To będę się musiał wyłączyć, w sensie komputera…
Ale zaczekam na pierwsze pomruki.
Właśnie mruknęło 😛 to znikam…
O kurczę, Szyper (ten z wpisu o rejsie na Półwysep) z synem są na Zatoce, wiatr zdechł przed burzą, a do tego pękł im wężyk paliwowy i na silniku też nie ma szansy, żeby ruszyli.
Więc jak dopłyną?
Miejmy nadzieję, że z początkiem burzy zawieje dostatecznie silnie, by się schronić, i dostatecznie słabo, by się to udało…
Spojrzałam na port gdzie cumują żaglówki, chyba wiatr się ruszył.
a kysz, byle nie szła w dół
Niestety, kręci się koło Gdańska
Może poleci na Szwedów? 😉
Ale że jako rewanż za potop???
Ale że jak najbardziej
A u nas piękny zachód słońca!
E, w sumie burza jako taka przeszła jakoś bokiem, bo mimo pomruków popadało tylko i przestało. Zachód słońca jak wyżej.
A Szyper z synem mam nadzieję że sobie poradzili, w każdym razie liczę, że brak wieści do dobre wieści…
Ruszył się wiatr, to jakoś dobili do brzegu. A zachody słońca nad morzem bywają cudowne…
No, tylko na nieszczęście my mamy Zatokę jak raz od wschodu, więc najwyżej cudowne wschody możemy podziwiać
a nie każdy do wschodu wytrzyma… albo o wschodzie wstanie.
Dla mnie wstawanie o wschodzie, to codzienność.

Ale dlatego teraz się pożegnam…
Spokojnej!
A co do zachodu słońca obecnie, to proszę bardzo – zdjęcie znajomej, co prawda z Gdańska, ale te 20 km to nic.
Cudownie
…gdy purpura na zachodzie
wie marynarz o pogodzie 🙂
Znaczy że będzie pogodnie, czy wręcz przeciwnie?
Bo prognozy są takie sobie.
Z zachodu wynika, że nie będzie źle. Ale to w końcu tylko przysłowie…
Piękne!!!
Owóż znów nadeszła 22:22 i czas na dobranockę. Że też się tak składa!
Dzisiaj mam smaka na bajeczkę na dobranoc – oto bajka. W warstwie wizualnej pożyczka od (chociaż właściwie streszczenie jednego z wątków) „Władcy Pierścieni” Jacksona wg Tolkiena. A dźwięk to jedna z piękniejszych kompozycji Enyi, zatytułowana właśnie tak – „Fairytale” to przecież baśń.
Baśniowych snów więc, a pamiętajcie, że w baśniach wszystko dobrze się kończy…
Lubię Enyę
Ja też.
Skoro już po dobranocce, śpieszę z zastępstwem…

Jakby co, jeszcze przez chwilę jestem.
…ale tera się już zbieram.
Dzieńdoberek
Chyba przysłowie się sprawdzi, bo piękny dzień wstaje. Mam nafdzieję, żeu Was też 
Dzieńdoberek! Melduję, że u mnie jest bjuti!
Znaczy, brakuje ci fulla?
Nie… raczej nie. Idę na spacerek. Słońce świeci, cisza, spokój… Szparagi na obiad, fryzjerka wieczorem. Czego więcej chcieć?
No, mógłby jeszcze być np. plaster soczystej karkówki…
Co do fryzjerki, nie wypowiem się dopóki nie zobaczę
Mięso? W piątek???
😀
Moje kubki smakowe nie są zbyt ściśle sprzężone z kalendarzem…
Hm… Pisałam, jak kiedyś zebrałam opierdziel od pana od mebli, że dzieciom makaron z mięsem w piątek podaję?
Witajcie!
Zachód wczoraj nie był specjalnie czerwony, ale pogoda i tak piękna 🙂
Dzień dobry. Przysłowiom należy oddać sprawiedliwość – dzień faktycznie zaczyna się cudnie, aż by się chciało pobyczyć na łonie natury. Póki co jednak – kawa z przyległościami.
O właśnie, kawa
Chorobcia – nie wiem, jak to wkleić, żeby tu śpiewało… Pomoże ktoś?
1. Musisz być zalogowana
2. Klikasz n „Udostępnij” pod filmem, następnie „Umieść na stronie” linijkę niżej
3. Możesz ewentualnie kliknąć w „pokaż więcej” i dobrać format filmu
4. Kopiujesz kod z okienka i wklejasz go do komentarza
Proszę bardzo.
Krótka instrukcja: pod klipem na YT klikamy „Udostępnij”, następnie nieco niżej „Umieść na stronie”. Pojawia się linijka kodu w okienku. Można ją skopiować do komenatarza tak, jak się pokazała, albo kliknąć pod nią „Pokaż więcej” i wybrać inne rozmiary okienka z klipem.
Edit: Mistrz Tetryk lepiej opisał (zapomniałem o zalogowaniu na Wyspę).
Dzięki Miszczu. Uprzedzałam, że podpadam? Uprzedzałam!
No proszę! Z pomocą pośpieszyli równocześnie
A to się udało 
Najważniejsze, że już jest!
Dzięki Brygado RR.
Oj, szlag trafił drzewko, zaraz będzie problem z chronologiczną kolejnością komentarzy 🙁 Jo, nie należy usuwać komentarzy, na które już ktoś odpowiedział.
Nie, nie – sorry! Mnie się posypał komp i mąż naprawiając rozsypkę coś kliknął, co nie powinien! Nie było u mnie, że ten komentarz został opublikowany, on wisiał! I tym bardziej nie było widać żadnych odpowiedzi!
Po dziewiątej, więc zmykam do pracy. Mistrzu T., przywrócisz porządek w chronologii?
Wystarcza przywrócić z kosza usunięty skomentowany wpis 🙂
DzieńDobry :)) Może dla równowagi pan Ładysz ???
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=0xl4o5klZzU
Ładysz, prawdziwy artysta. Lubię Go słuchać
Obiad zjedzony, dzień zaliczony
Ja poczekam na wieczornego drinka :)))
Niestety, wieczorem mnie nie będzie
Dzień dobry

AW niezawodny… jak zawsze
Wczoraj się ugotowałam na twardo. Niby wiał ten zapowiadany wiatr, ale i tak było gorąco. Jeszcze nie przywykłam po zimie do trzydziestostopniowych temperatur
Dziś ma być chłodniej, bo „tylko” 27C i ma padać deszcz. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na razie jest ciepło, ale nie upalnie… u mnie dopiero trochę po 7 rano…
A tu się dzień zaczął ładnie, a potem się popsuło i leje 😛
Leje? U mnie jest słoneczko i ciepełko
A tu na zmianę – raz deszcz, raz słońce. Właśnie jesteśmy pomiędzy.
Nie chciałabym takiej pogody jak jest u Mirki. Wolę nawet deszcz niż taki upał. Ale teraz mam lekkie zachmurzenie i ciepło.
Dobry wieczór 🙂 Darz bór 🙂 [Słucham lewym uchem obecnego prezydenta]. No to siup! [Zmieniono kanał, a zresztą co sie będę rozdrabniał 🙂
– Chluśniem, bo uśniem
– Pierdykniem, bo odwykniem
– Podchorąży zawsze zdąży
– Wódka to twój wróg, więc lej ją w mordę.
– O czym tu gadać, jeśli nie ma o czym mówić
– Życie jest jak wino – im starsze tym lepsze, ale później kwaśnieje, wszystko opada na dno i trudno się go pozbyć.
– Pójdź, kińże tę chmurność w głąb flaszy…
– Zdrowie wasze w gardło nasze!
– No to po maluchu!
– Poloneza czas zacząć
– Ogórca!
– Rybka lubi popływać
– Tylko ludzie głupie nie piją przy zupie
– Gdybyś tyle wypił, co on, to byś się cieszył, że prosto jedziesz
– Piłeś – nie jedź, nie piłeś – wypij
– Dobrze gada, dać mu piwa!
– Ciach babkę w piach
– Można wypić po kubeczku, spokój w głowie, w porządeczku
– No, wódka stygnie
– Gin, jak się okazuje, należy pić szybko i w dużych ilościach
– Jak wiele czasu traci się w życiu na niepicie wódki
– Pijmy, bo szkło nasiąka
– Oby nam się dobrze działo. A że działo to armata, to żeby nam się dobrze armaciło
– Było, nie było w to głupie ryło
– Zdrowie pięknych pań po raz pierwszy (niezależnie od tego, która to kolejka)
– Zdrowie pięknych pań i mojej żony
– Zdrowie prawdziwych mężczyzn… i wasze, gówniarze!
– Oby nam się
– Od wódki głowa nie boli, tylko od zagrychy
– Przy pierwszym nie zapijam
– No to po calaku
– Oby nam się dzieci tramwajów nie czepiały
– Nie ważne jaki napitek, byle tylko człowieka sponiewierał; Byle co, byle gdzie, byle jak – byle sponiewierało
– Chodź, trafim małe co nieco (podsłuchane w autobusie w Radomiu)
– Za flotę radziecką na Morzu Północnym (niech szybko idzie do dna)
– No to cyk (powiedział budzik do zegara); No to kielnia (powiedział murarz)
– Żeby nam gęby szuwarami nie zarosły
– Uchyl się duszo, bo ulewa idzie
– Jan Sebastian, bach!
– Człowiek nie wielbłąd, pić musi
– Pamiętam wszystko… z opowiadań (na drugi dzień po pijatyce)
– Wódkę trzeba pić z głową, a nie z kiełbasą (do kogoś kto przedawkował i ma astronomicznego kaca)
– Rzucił się na niego chodnik (o kimś, kto upadł będąc pijanym)
– Wódka lubi dym (o paleniu przy wódce)
– Za piękne konie [samochody] i szybkie kobiety!
– – Pijem aż oślepniem! Widzisz? – Nie widzę. – A widzisz!
– Zdrowie na budowie,… a walenie w terenie
– Pijmy, bo w Pikutowie dnieje
– Na drugą nogę (przy drugim)
– Boh trojcu lubit (przy trzecim)
– Za tych, co na morzu, … oprócz Kriegsmarine
– Buch go w migdał, aby krzyk dał
– Osoba godna pije do dna
– No to Borys Polewoj (B.P. – radziecki pisarz)
– Zdrowie żon i kochanek – oby się nigdy nie spotkały!
– Zdrowie Mamy, bo jak mamy to kiramy; Zdrowie Mamy (pijemy, póki je jeszcze mamy)
– No, to spotkamy się pod stołem
– Zdrowie pięknych pań, może jeszcze przyjdą (dla rozjuszenia płci pięknej); … gdziekolwiek są
– Ciepła wódka? O piątej rano?? Z mydelniczki??? Czemu nie! (hasło to może służyć budzeniu gości tudzież rozpoczęciu dnia na kacu)
– Najlepszy sposób na kaca – nie pić poprzedniego dnia
– Jak się Polacy rozchodzili, to po jednym wychylili
– Pijemy, aż oślepniemy!
– Robota to głupota, picie to jest życie
– Kilka piwek dziennie, to zdrowe serce i marzenia senne.
– Klarowne piwo i kolor słomkowy, to raj w gębie i humor dla głowy.
– Korpulentna piwa beczułka lepsza jest niż lek w ampułkach.
– Morda się smieje, gdy piwo się leje.
– Piwo to rodzaj nijaki, to napój pod szaszłyk i flaki.
– Gdy masz chwilę nieszczęśliwa, poratuje ciebie piwo.
– Łyk piwa z butelki lub beczki, nie powoduje w głowie sieczki.
– Gdy obniża ci się krzywa, napij się dobrego piwa.
– Niech się piwo leje z nieba, bo humoru nam potrzeba.
– Piwo to jest życia blues, daje milość oraz luz.
– Piwo z Tobą, piwo wszędzie, nie porzuci, zawsze będzie.
– Gdy gorąco, łeb się kiwa, napij się zimnego piwa.
– Jesli chcesz bym z Tobą był, wiedz że piwo będę pił.
– Piwko z rana jest jak śmietana.
– Piwo krzywdy nie uczyni, ni ma voltów ni mamuni.
– Rzekł raz dziadek do wnunia – pij piwko nie pij wina.
– Chcesz byc piękny i być młody wypij piwo dla pogody.
– Kac przychodzi i odchodzi, piwko nigdy nie zawodzi.
– Na lądzie i na wodzie, trzymaj piwko przy sobie.
– Od pieluchy aż po grób, zawsze piwko sobie kup.
– Za tych, którzy nie mogą (pić)
– Za tych, co w kosmosie
– Mierzdu pierwoj i wtaroj pierierowczik nie balszoj (ros. „Między pierwszą i drugą [kolejką] przerwa nie za długa” – tekst w zasadzie rosyjski, gdy drugą kolejkę nalewa się od razu po pierwszej. Na Ukranie mówią „Mierzdzu pierwoj i wasmoj…”)
– Polak nie kaktus, pić musi
– No to po szklanie i na rusztowanie
– Jabol smaczny, jabol zdrowy, jabol napój owocowy
– Nic tak życia nie upiększa, jak jabola dawka większa
– Chcesz mieć dzieci silne, zdrowe, kup im wino owocowe
– Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie
– Najlepsza chwila poranka: jabol i marihuanka
– Jeżeli alkohol przeszkadza ci w szkole – rzuć ją
– No to po maluchu (powiedział rolnik wyjmując jaja z sieczkarni)
– Życie jest krótkie, a pić się chce
– Dobra wódka, pita w miarę nie szkodzi nawet w największych ilościach
– Pić i pieprzyć, nie żałować, bida musi pofolgować
– Pij i jebać, byle z biedy się wygrzebać
– Nigdy trzeźwi, zawsze wlani – pracownicy budowlani
– Czas się naEBać (parodia hasła reklamowego „Czas na EB”)
– Hej, żywo na piwo!
– Kto pije Piki, ten ma wyniki (Piki – wino marki wino z serii win karcianych)
– Żeby Pershingom nad Polską paliwa nie zabrakło!
– No to do calca! (calec (arch.) – ostatnia warstwa wykopaliskowa)
– Choćby piwo było z gówna, nic mu w smaku nie dorówna
– Kieliszeczku mój kochany,
– Obalałeś chłopy, pany,
– Obaliłeś i mnie nieraz
– Więc obalam Cię ja teraz.
– (śląskie, zasłyszane w towarzystwie górników)
– Pijmy Żywca, bo się Okocim (zasłyszane w Warszawie); Pijmy Żywiec, aż się Okocim
– Na kaca najlepsza ciężka praca
– Najlepszy sposób na kaca – nie dopuścić do kaca
– Za tych, co garują
– Przy odrobinie wyobraźni i samą zagrychą można się urżnąć
– Alkohol to najstarszy i najbardziej zasłużony wróg ludzkości
– Kto pił, a nie pije, ten będzie pił
– Nie ma jak murarzom, jak nie piją, to łażą
– Piję by paść
– Padam by wstać
– Wstaję by pić
– Piję by żyć!
– Nie pij gdy prowadzisz (za dużo się rozlewa)
– Lepszy kogut na głowie, niż paw w kieszeni (gdy budzisz się z wielkim kacem i rozczochraną fryzurą)
– Wszystko zalane, to ja też (z Opola, w związku z wielką powodzią, która nawiedziła południową Polskę w r.)
– Słońce świeci, ptaszę kwili, może byśmy się napili
– No to ćwik
– Raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy
– Żadna panienka, ani dziwka, nie zastąpi skrzynki piwka
– Trzeba się wódki napić, żeby kiełbasa nie pomyślała, że ją pies zeżarł.
– Podczas picia trzymaj się za ch…, żeby ci się pała nie zalała
– Lepsze picie w Szczawnicy, niż szczanie w piwnicy
– Cukier krzepi, wódka lepiej (Hasło „cukier krzepi” wymyślił w latach powojennych, a może przedwojennych, Melchior Wańkowicz w ramach kampanii reklamowej reklamującej cukier. „Wódka lepiej” to dodatek współczesnych mu rodaków)
– Wypiję jedno, drugie piwo
– Pójdę trochę krzywo
– A po gorzale nie pójdę wcale
– Piwo do kufla nalej
– Duży może więcej (z reklamy PZU)
– Chcesz mieć zęby bursztynowe, pij jabole owocowe
– Wychylylybymy! (jedyne polskie słowo, które ma sześć Y)
– Żeby drzewa na nasze trumny jak najdłużej rosły
– Ratujmy przemysł Tarnobrzega.
– Za wszystkie dzieci, które wsiąkły w prześcieradła.
– Zdrowie dentystów i bejsbolistów.
– Za wszystkich abstynentów – oby się nawrócili.
– Za piękne konie, szybkie kobiety i mężczyzn którzy ich dosiadają
– I do buzi, jak to mowia Francuzi.
– Pijmy, bo szkło korzenie zapuszcza…
– Oby nasze dzieci mieli bogatych rodziców!
– Najlepsza chwila poranka – wódki czystej pełna szklanka
– Urżnijmy się Żywcem, aż się Okocim
– Niezłe winko! A jakie świeże – godzina produkcji :…
– Oby kac nie był jedynym, kto by się o nas jutro martwił!
– Nie pij wódy ani wina – kup se rower „Ukraina”!
– Kto pija piwo – ten szcza krzywo!
– Oby nasze dzieci mądrych rodziców miały
– Polej, bo trzeźwieję
– Za tych, co w powietrzu, oprócz Luft-waffe
– Za tych, co na morzu, oprócz Kriegs marinne
– Panowie miecz sie zaciął; Trzeba miecz naoliwić [żeby się nie zaciął; Ej, chodźcie nam pomóc z mieczem; Należy naprawiać miecz
– Jak mawiaja Francuzi – co stoi to do buzi!
– Piję dużo, ale za to często
– Młodzież w stanie nietrzeźwym może spowodować potomstwo
– Pijany żyje dwa razy krócej, ale widzi dwa razy więcej
– Sen wzmacnia, wódka usypia. Wniosek: wódka wzmacnia
– Każdy ma takiego jabola, na jakiego sobie zasłużył
– Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie.
– Kubek wódki, albo dwa, by nauka lepiej szła.
– Zadna głupia Coca-Cola nie zastąpi nam jabola.
– Pacierza i wódki nigdy nie odmawiam.
– Nawet woda smakuje obrzydliwie jeśli lekarz zaleci ją pić.
– Pijąc wino eksportowe oszczędzasz polską siarkę.
– Pijąc piwo, jedząc śledzie będziem silni jak niedźwiedzie.
– Wódka jest lepsza od chleba, bo gryźć nie trzeba.
– Alkohol zabija powoli. – Mnie się tam nie spieszy. (iii)
– Pili, więc jestem.
– Dobre piwo jest jak halny, wzmaga popęd seksualny.
– Alkoholik nie może mieć dzieci, bo się trzęsie.
– Wino dla winnych.
– Żytnia – -procentowy roztwór chleba naszego powszedniego.
– Piana jest wesołością piwa.
– Popieraj swój Polmos!
– Bez wypicia nie ma życia.
– Trzeźwość to stan przejściowy.
– Piwo to życia paliwo.
– Seks to nie wszystko, jest jeszcze piwsko.
– Polakom zagraża nie wódka, tylko woda sodowa.
– Kwas dla mas
– Niedaleko pada Polak od jabola!
– Wolę brzuch od piwa niż garb od pracy
– Najmilsza chwila poranka – dwa jabole do śniadanka!
– Za dwa jabole odstąpię ci Jolę.
– Choćby piwo było z gówna nic mu w smaku nie dorówna
– Perła chmielowa to nasza królowa.
– Polska Alkoholska , Poland – Alkoholand
– Chcesz mieć dzieci silne, zdrowe – kup im wino owocowe.
– Palenie albo picie – wybór należy do ciebie.
– Piwo to moje paliwo.
– Bądź sobą wybierz piwo!
– Polska dla pijaków!
– Żadna głupia Coca-Cola nie zastąpi nam jabola.
– Chcesz mieć zęby bursztynowe pij jabole owocowe.
– Kto se z rana piwko machnie temu z ryja ładnie pachnie.
– Koszary na browary.
– Wino z siarą naszą wiarą.
– Mój bóg pije piwo
– Two beer or not two beer – Seks Beer
– Uwolnić piwo z puszek.
– Wykształcenie nie piwo – nie musi być pełne
– Tato nie pij – zostaw dla syna.
– Nie odkładaj do jutra, tego co możesz wypić dziś.
– Choć nie jestem detektywem, zawsze znajdę budkę z piwem.
– Niech żyje, kto wypije.
– Sto lat zdrowia, beczka wina, dobry sąsiad i dziewczyna.
– Wódka grzeje, wódka chLodzi, wódka nigdy nie zaszkodzi.
– Bo się śledź obrazi.
– Każdy wypity kieliszek – to gwóźdź do naszej trumny. Pijmy więc tak, by trumna się nie rozpadła.
– Wypijmy za nasze żony i kochanki (aby nigdy nie spotkały się ze sobą)
– Żegnaj, mój rozumie, spotkamy się jutro.
– Na zdrowie lotniczej rasy w gore szklanki i kutasy.
– Po szklanie i na rusztowanie. Trzymaj kask.
– Wypijmy za to, byśmy mieli tyle zmartwień, ile kropli pozostanie w naszych kieliszkach.
– No to chlup w ten głupi dziób.
– Za miłość, młodość i dobrą awanturę.
– Wypijmy za to, że nie ma na świecie takiej rzeczy, za którą nie można by wypić.
– Na zdrowie, bo na rozum już za późno.
– Wypijmy za nieustające pragnienie.
– Zebraliśmy się tu po to, by sobie popić. Wypijmy za to, żeśmy się tu zebrali.
– Proponuję wypić zdrowie tych, którzy jeszcze je mają.
– Wypijmy za policję drogową, która sama pije, a innym nie da.
– Noch ein Glass, noch ein Flasche, żeby było zdrowie nasze.
– Wypijmy zdrowie boi (toast na szlaku żeglownym)
– Choć nas gnębi smutku zmora, pijmy zdrowie fundatora
– Oby nas nie zalało jak tych na Atlantydzie
– Lepiej być znanym pijakiem, niż anonimowym alkoholikiem
– Jak się nazywa dziura po bombie? – Lej!
– Za matki naszych dzieci!
Uffff Miśku skąd to wszystko wziąłeś?! Można się upić samym czytaniem
Aleśmy się zgrali, proszę pani!
Dobry wieczór. Po takim czymś to już nie ma wyboru – trzeba wychylić głębszego!
Tylko nie za głębokiego, bo jutro będzie kac.

No to… – Choć nas gnębi smutku zmora, pijmy zdrowie fundatora
Jestem pod wrażeniem, Miśku
Ale żeś tego nazbierał!!! Uśmiałam się jak norka
chociaż dużą część z tego słyszałam… niektóre całkiem nowe 
No to chlup…

Widzę, Miśku, że gruntownie wczułeś się w temat!
Najgorzej, że niewiele zostaje do powiedzenia po takim spisie!
Można tylko powtórzyć
Powtórzyć operację uniesienia kielonka?
To też
Alkoholiczką się tu stanę 
Wirtualną, Bożenko, tylko wirtualną, to i na odwyk nie będzie potrzeby iść

Za 20 minut na TVP Kultura głośny film Agnieszki Holland „W ciemności”. Ponoć świetna rola Więckiewicza.
{Edit} Sorry, TVP1 anie TVP Kultura! 🙁
Trzeba zobaczyć, a więc do jutra, dobranoc
Pomyłka! Ten film poleci na TVP1.
Dobranoc!
Zasiedziałem się, a tu już po 23:00.
Dzisiaj na dobranoc znów sięgnę do filmu, ale niekoniecznie Agnieszki Holland. Ennio Morricone skomponował muzykę do ponad 500 filmów i seriali. Że ciężko coś wybrać z takiej twórczości? No pewnie, ale niech podpowie nam tytuł – do snu najlepsza jest cisza, wielka cisza. „The Great Silence”
Smacznych snów w tej ciszy!
Dobrej i spokojnej nocy!

Ufff!!! Padam na dziób
Jutro, czyli u Was dziś mam gości. Także nie muszę chyba tłumaczyć 
Na sobotę zostało mi tylko „dolizać” chatę, niektóre rzeczy podgrzać, a niektóre (zapeklowane) upiec… ale to już kaszka z mleczkiem
Najgorsze mam za sobą 
W dwóch pierwszych nie było „risotto” i musiałam specjalnie po to jechać dalej. Ale przy okazji kupiłam sobie gazetę, której w pobliżu kupić nie mogę. Właściciele jej nie sprzedają, bo nie zgadza się to z ich światopoglądem. Coś w rodzaju polskiej „klauzuli sumienia”
„Nasz Dziennik”, czy „Niedzielę” mogę kupić w każdym polskim sklepie, ale już „Fakty i Mity” dostanę tylko w nielicznych… I dlatego do najbliższego sklepu zaglądam bardzo rzadko. Bo to z kolei nie zgadza się z moim światopoglądem
Skoro i tak po ulubioną gazetę muszę jechać dalej, to i resztę zakupów mogę tam zrobić. Przecież nie będę jechała taki kawał po jedną gazetę!!!

Do południa załatwiałam różne sprawy i robiłam zakupy, a potem do garów, czyli akurat to, czego najbardziej nie lubię
Trochę się wściekłam, bo musiałam odwiedzić aż trzy sklepy
Słusznie.
Risotto nie jest czasem cienką zupką ryżową? Nie wiedziałem, że to się kupuje gotowe 🙂
Nie Misiaczku, risotto nie jest zupką, to taka potrawa z odpowiedniego ryżu. I właśnie tego ryżu nie mogłam kupić. Zrobiłam risotto z pieczarkami i kurczakiem, ale przepisów na to jest cała masa. Trochę za dużo mi się tego ryżu zrobiło i jak znajdę czas, to może zrobię jeszcze kulki risotto z żółtym serem w środku. Mój mąż nie za bardzo je lubi, ale syn uwielbia
Dzień dobry
Piękna sobota nam się szykuje, ciepła, słoneczna…
Byle nam Niemcy burzy nie podesłali
Dzień dobry! I do widzenia! Mam dzisiaj wychodne. Bez potomstwa. Chyba z tego szczęścia pączka sobie kupię 😀
Kup dwa, będzie do pary
Przyjemności życzę 
O, dwa! A co się będę ograniczać?!
A może więcej?
Ojezusienazareński!
DAJ MI TO!!!
Ze szczerego serducha…
No to do tego jeszcze kawka…
Dzień dobry :)Pogoda barowa, chyba trzeba będzie listę toastów odświeżyć 🙂 🙂
Masz ich więcej? To chyba niemożliwe
Misiek podpuszcza, do tej wczorajszej listy nic się już nie doda 🙂
Bo to już chyba cały repertuar 😉
Cały, kompletny i nadający się do noszenia przy sobie jako ściąga 🙂
Dzień dobry, weekendowo zaspane… Człowiek śpi, a tu się takie żywnościowe perwersje odbywają?
Poznańskie przysłowie mówi: „Bamber śpi, a pyry mu rosną”. Tak mi się skojarzyło, choć przysłowie mówi o innym przypadku
Rosnąć to może i rosną, ale jak wstanie to trzeba wykopać, bo same się nie wykopią
A to prawda, ale teraz maszyny dużo pomagają. 🙂
Tak mi się skojarzył stary dowcip z czasów zimnej wojny:
Co się stanie, jeżeli na Poznań spadnie bomba atomowa?
Okolica zostanie zasypana frytkami!
Dobreee!
Nie na próżno jesteśmy Pyrlandią 
No tak, a ja – jako że od tylu lat w Gdyni – jestem pyra ze śledzikiem. Jeszcze dodać gzik i będzie ulubione postne, wielkopiątkowe danie 🙂
Witajcie!
Słonecznie, zachęcająco i smakowicie – gdzie jest lepiej, niż na Wyspie!
Dzień dobry. I alkoholowo ciut też! 🙂
Jak alkoholowo, to alkoholowo. Ja dziś z kulturką, tylko lampkę winka
Znienacka wybudowałem pięterko! Zapraszam 🙂