« Sto lat Jubilacie kochany !!! A. Marianowicza wierszyki o milusińskich »

A może by ?

Happy

Moi mili.

Nikt mnie o to nie prosił, pomysł przyszedł mi do głowy znienacka. Otóż – znana części z nas, Ela z Warmii prowadzi fundację pomocy dzieciom i osobom niepełnosprawnym Salus.

Skromna jest ta fundacja, gdzie jej do tych wielkich, opartych na znanych nazwiskach lub firmach. Tyle, że na Warmii, w okolicach Reszla ma sporo do zrobienia, bo bieda aż piszczy, i robi to w miarę swoich możliwości. 

Zwracam się więc do Wyspiarzy i Przezacnych Gości z prośbą o przekazanie na rzecz tej Fundacji 1 % – kto może i chce to uczynić

Podaję KRS : 0000027552. 

 

 

191 komentarzy

  1. Wiedźma pisze:

    Mam nadzieję, że nie nikt nie weźmie Happy mi tego za złe….. ale moze warto wesprzeć tych najsłabszych, a nie tylko wielkie przedsięwzięcia ?:)

  2. Alla pisze:

    Brawo, Wiedźminko Buziak
    A mnie to do głowy nie przyszło 🙁
    Szkoda, ze nie można esemesowej akcji zorganizować Sad

  3. Alla pisze:

    Cudny koncert i te obrazy Pani Anny… Dzięki, Wiedźminko 😀

  4. Alla pisze:

    Starsza_pani… Może gdzieś tam czuwa?

  5. Alla pisze:

    Oto i stronka Fundacji, gdyby Ktoś z Szanownych Wyspiarzy (i nie tylko!!!) chciał się rozejrzeć 😀
    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.fundacja-salus.org.pl/

  6. Tetryk56 pisze:

    Portrety zaiste znakomite! A i akcji należy przyklasnąć.
    Sam nie dołączę, bo mam od lat przeznaczenie dla swego 1-go%-a…

    • Wiedźma pisze:

      Mój 1 % już nie jest potrzebny osobie, którą wspierałam, a Ela jest rzetelna i warto Jej pomóc. Happy jeśli to możliwe.

      • Max pisze:

        Dobry wieczór 🙂 Co roku wspieram fundację Salus . Reszel , miasteczko w którym mieszka Ela jest mi bliski z dzieciństwa .Mieszkałem koło Reszla i często z rodzicami jeżdzilismy do Św. Lipki , sanktuarium oddalonego od miasta ok. 3km . Ale nie o sentymenty chodzi , a o potrzebę wsparcia osób doświadczonych przez los . Dziękuję Wiedzminko za podniesienie tego tematu. Amazed

        • Bożena pisze:

          Chętnie bym wsparła tę fundację, ale jak mam to zrobić jeśli za mnie się rozlicza ZUS? Gdybym miała jakieś jeszcze inne odliczenia, jakieś zwroty jak kiedyś, to na pewno bym odliczyła i ten %. Niestety wszystkie ulgi nam zabrali i musiałabym specjalnie według tego jednego procenta jechać do urzędu, wypełniać formularz – czego dawno nie robiłam – i znów tam wracać żeby go oddać. To ponad moje siły… Amazed

  7. Alla pisze:

    Się proszę nie krępować, jak nie jednym % wspomóc, to chociaż na konto grosiczka wrzucić In Love

  8. Alla pisze:

    Dobrej nocy i do juterka 😀

  9. Wiedźma pisze:

    Bez kwakowej dobranocki ? hmmm…. Sad

  10. Wiedźma pisze:

    Dobranoc….

  11. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Przy takiej kołysance dobrze się nawet budzić Happy

  12. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Wiedźminka czuwa, tradycja nie zaginie 😀
    No to na dzień dobry, może być???

  13. Bożena pisze:

    Witaj Skowronku 🙂 Ładna piosenka na dzień dobry Happy
    Ale późno się zrobiło, czas najwyższy na kawę… Dla kogo? expresso

  14. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Na dzień dobry, jak najbardziej. Zwłaszcza, że zostałem w domu, więc mogłem odsłuchać! Happy

  15. korab1 pisze:

    DzięDobry przedwiosennie i słonecznie:))

  16. Wiedźma pisze:

    Solenizant Kwak się nie pojawił, a tu pora na życzenia ! Choć urodzinowymi został dokumentnie zasypany Wink

  17. Wiedźma pisze:

    Ojjjjj… dzień dobry Hi3 zagapiłam się nieco…

  18. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry 🙂 Kłaniam się nisko za Twoja inicjatywę Czarodziejko i dobre serducho, sam od lat wespół ze znajomymi przekazuję 1% na Fundację Salus 🙂
    In Love

    • Wiedźma pisze:

      Dobrze jest porozmawiać, prawda Buziak ? Zrobiłam już odpis na Salus…. po przerwie, bo wspierałam kogo innego 🙂

  19. Ela pisze:

    Dzień dobry 🙂
    Misiek mi dał znać, że powinnam zajrzeć do Was – przepraszam, że tak rzadko, ale zakręcona jestem realem.

    Dziękuję bardzo Wiedźminko za Twoją inicjatywę i wspomnienie o Salusie. Tym, którzy nas wspierają również serdeczne podziękowania.

    Do niedawna pomagaliśmy przede wszystkim ubogim rodzinom z powiatu kętrzyńskiego i gminy Reszel.

    Od 2 lat pomoc kierujemy przede wszystkim do niepełnosprawnych (dzieci i dorosłych) uczęszczających do Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Biskupcu (prowadzonego przez Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym, koło w Biskupcu). Jest to fantastyczna placówka, zarządzana i prowadzona przez rodziców, ponieważ mój syn (już 19-letni) jeździ tam codziennie znam doskonale warunki jakie stworzono podopiecznym (a przebywają tam dzieci od 3 roku życia do dorosłych, z różnym stopniem niepełnosprawności intelektualnej, również z głęboką, jak mój Paweł).
    OREW to taki mały „raj na ziemi”, w którym nasze dzieciaki są otoczone niezwykłą troską, cierpliwością i niewymuszoną życzliwością. Wyobraźcie sobie, że nawet dzieciaki (i dorośli) na wózkach, sparaliżowani w różnym stopniu (całkowicie również) są zabierani na koncerty Filharmonii Warszawskiej (raz w miesiącu przyjeżdżają do Biskupca), do teatru, na żagle, na wycieczki do gospodarstw agroturystycznych…. długo by wymieniać. Do tego każdy ma indywidualny program rehabilitacyjny, mnóstwo różnych zajęć terapeutycznych, opiekę lekarską i pielęgniarską.

    I to jest ta piękna strona organizacji, której pomagamy.

    Jest też i ta mniej fajna…. Wiele rodzin niepełnosprawnych żyje w bardzo trudnych warunkach finansowych. Koncentrujemy się więc przede wszystkim na pomocy rzeczowej w postaci ubrań (tu ukłony i nieustające podziękowania dla Miśka i Jego Żony, którzy od lat przysyłają nam paczki z nowymi ciuchami), bardzo cenne są dla nas również ubrania używane – szczególnie większe rozmiary. Ubrania, które przekazuję do OREW-u nie tylko trafiają do rodzin niepełnosprawnych, część z nich jest zostawiana w Ośrodku – opiekunki mają w co przebierać podopiecznych (nie wszyscy rodzice dostarczają na bieżąco wystarczająca ilość ubrań na zmianę) – a tu muszę podkreślić, że personel OREW-u bardzo dba o czystość dzieciaków, którą trudno utrzymać w czasie zajęć plastycznych, posiłków czy też z prozaicznego powodu – niesygnalizowanie potrzeb fizjologicznych nie zawsze można „załatwić” zmianą pieluchomajtek – często trzeba zmienić ubranie.
    Zresztą, co ja się będę rozpisywać, wkleję Wam linka do stronki OREW-u, jak macie chwilkę, to zerknijcie:

    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.psouubiskupiec.pl/

    Nie ukrywam, że każda złotówka na naszym koncie jest bardzo cenna – staramy się ograniczać wydatki do minimum, nie wypłacamy żadnych wynagrodzeń, nagród, nie zawieramy umów zleceń.

  20. Alla pisze:

    Cicho wszędzie, głucho wszędzie…. Wink

  21. Quackie pisze:

    Dobry… wieczór już chyba?

    Wizyta przebiegła bardzo owocnie pod każdym względem. Właśnie wróciłem, wstąpiłem w domowe pielesze, posiliłem się nieco i jestem na Wyspie.

    Co do 1%, to akurat żadnym sposobem się nie da, ale na stronkę fundacji się przejdę, i owszem.

    • Bożena pisze:

      Witaj Powrócony Delighted

    • Alla pisze:

      Przespaceruj się po fundacji… 😀
      Witaj, Panie zadowolony 😀

    • Ela pisze:

      Zapraszam i od razu wyjaśnię – zrezygnowaliśmy z ambitnego planu budowy własnego ośrodka, skupiamy się na pomocy rzeczowej (bardzo rzadko finansowej – zazwyczaj dotyczy to dofinansowania zakupu leków i środków pomocniczych).

      • Quackie pisze:

        W sumie dobrze. Ośrodek to jednak nieruchomość do zarządzania i utrzymania, która generuje koszty…

        • Ela pisze:

          Koszty, jak koszty – najpierw trzeba wybudować, a rozbudowujący się ośrodek w Biskupcu byłby konkurencją. Wolę z nimi współpracować na innej płaszczyźnie, z pożytkiem dla obu organizacji – takiej pomocy rzeczowej nikt tu nie prowadzi, Caritas jest niemrawy, nie interesuje się takimi „dziurami”.

  22. Kopciuszek pisze:

    Dobry wieczór Happy
    Mój PIT jeszcze leży w kartoniku pn. „sprawy niezałatwione”, zazwyczaj docieram do mojej księgowej kilka dni przed upływającym terminem 🙂 Cieszę się, że jeszcze go nie rozliczyłam … z ogromną przyjemnością przekażę mój % na w/w fundację 🙂
    A tymczasem serdecznie wszystkich pozdrawiam … kurującym się szybkiego powrotu do zdrówka 🙂 Ja już Sick dzisiaj wstałam, jutro nawet mogę iść do pracy 😉

    • Alla pisze:

      Witaj i tulę Cię!! Zdrowiej Księżniczko 😀 I Ciebie serdecznie…
      Daleko masz do Reszla??

    • Ela pisze:

      Będzie mi bardzo miło, dziękuję 🙂

      • Alla pisze:

        Może się spotkacie?? Kopciuszek gdzieś tam obok Ciebie za miedzą mieszka Happy-Grin

      • Max pisze:

        No , jaka miła niespodzianka ! Ela z Warmii ! Podpowiem Ci Elu , ze aby dotrzeć na Madagaskar ,nie trzeba żadnego biletu wstępu ,tylko odrobinkę czasu i chęci .Witam serdecznie :

        • Ela pisze:

          Również witam serdecznie Maxie 🙂 Starzeję się… nie mogę się wyrobić czasowo z niczym, a od kiedy wstaję skoro świt i kładę spać grubo po północy, to w międzyczasie snuję się niczym śnięta ryba 🙂 Może jak słoneczko dogrzeje Warmię, to wejdę na obroty 🙂

          • Max pisze:

            Pogoda w tym roku powinna być łaskawsza , bo w ub. roku ,podczas letnich wakacji nad jeziorem Sasek Wielki miałem tylko dwa dni ,kiedy temperatura była wyższa od 20 stopni .Wracałem do Stolicy bez wiekszego żalu , ze to koniec wakacji . Powinno być lepiej …. Approve

      • Kopciuszek pisze:

        Witaj Elu 🙂 MY „pomagacze” musimy sobie pomagać :)Prowadziłam kilka razy zajęcia w WTZ (lokalnych). Jak patrzę z perspektywy czasu, były to najcudowniejsze grupy osób, z którymi pracowałam 🙂

        • Ela pisze:

          Witam Bratnią Duszę 🙂
          Ja jestem pełna podziwu dla ludzi, którzy z autentyczną pasją pracują z niepełnosprawnymi intelektualnie, bardzo często jest ona połączona z autyzmem lub zaburzeniami psychicznymi. Trzeba mieć w sobie ogromne zasoby autentycznej akceptacji i szacunku do takich dzieci i dorosłych, żeby godziny spędzone w Ich towarzystwie nie pozbawiły opiekunów-nauczycieli-terapeutów uśmiechu i radości. Wyrazy uznania za twoje słowa, Kopciuszku 🙂

  23. Alla pisze:

    Się ulatniam życząc dobrej nocy ii.. oczywiście, że do juterka 😀
    PS Mistrz Q utuli do snu! Się rozumie 😉

  24. Bożena pisze:

    No i minął dzień następny, jutro już środa… Weekend za pasem… i miesiąc się kończy… Sad
    No to do juterka Kochani sad-bye

  25. Quackie pisze:

    Po podróży może nieco wcześniej zadobranockuję.

    Otóż naszła mnie dzisiaj ochota na coś nieco retro, w wykonaniu powabnej pani, i jeszcze najlepiej, żebym znał z dzieciństwa.

    No to proszę – Kalina Jędrusik.

    Snów romantycznych!

  26. Wiedźma pisze:

    Dobry wieczór ! Jestem krótko trzymana w łóżku, więc zanim zapalę lampkę , powiem, że bardzo się cieszę z wizyty Eli! Piękne rzeczy opowiadasz o tym Ośrodku …. i ludziach tam pracujących.
    Tak mało wiemy o sobie…. i świetnych ludziach wokół nas.
    Dobranoc

    • Ela pisze:

      Tego się nie da opowiedzieć, Wiedźminko, to trzeba zobaczyć. Nawet kierowcy są bardzo dokładnie „selekcjonowani” – nie każdy może pracować w tym ośrodku. Kwalifikacje zawodowe nie są najważniejsze, liczy się bezwarunkowa akceptacja każdego wychowanka i himalaje cierpliwości połączone z uśmiechem. Bez względu na wszystko. Cudowni ludzie, cudowne miejsce 🙂

  27. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Kawusia i takie tam na rozruch. Lakonicznie mi się zaczyna dzień.

  28. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry 🙂 Słonce jest, napój energetyczny wypity, czas trochę popracować 🙂 🙂

  29. Alla pisze:

    Dzień dobry w biegu Delighted
    i lecę dalej, narka 😀

  30. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jak u mnie, to taki sobie – wam życzę dobrego! 🙂

  31. korab1 pisze:

    Ogólnopolskie DzieńDobry:)) Leje….
    Zatem posłuchajmy…

    • Tetryk56 pisze:

      W parę lat po debiucie tej piosenki Sikorowski mocno narzekał na trudy życia popularnego śpiewającego poety: on już dawno pisze co innego, zajmuje się innymi pomysłami lirycznymi i muzycznymi, a na koncertach ciągle go zmuszają do śpiewania „kap, kap…”

    • Quackie pisze:

      Dzień dobry. A tu słońce, ale posłuchać warto. Choćby dla kontrastu.

  32. Bożena pisze:

    Ta piosenka sama się kojarzy z Sikorowskim i jest szczególnie udana, więc nic dziwnego że go zmuszają do jej zaśpiewania 🙂

  33. Quackie pisze:

    I nie, to nie jest jeszcze dobranocka 😀

  34. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Jak to mówią „mowa jest srebrem, a milczenie złotem”
    Tylko jak w dobie internetu stwierdzić kto jest i „złoto” milczy a kogo po prostu nie ma? Thinking

    W końcu jest też inne przysłowie „nieobecni nie mają racji” 🙂

  35. Bożena pisze:

    Ja już się pożegnam do jutra, ale jeszcze niech nam tu zatańczą…

    Dobranoc 🙂

  36. Quackie pisze:

    Nie wiem, ile jeszcze posiedzę, więc na wszelki wypadek dobranocka.

    We wrzesniu 1985 roku, czyli niecałe 30 lat temu (!), amerykański zespół Mr. Mister, jedna z ikon melodyjnego popu lat 80′ nagrała utwór „Broken Wings”. To jedna z tych piosenek, które nie kończą się w zdecydowany sposób – ani tekst, ani muzyczne frazy nie prowadzą do zdecydowanego finału, teoretycznie więc można by ten kawałek grać w nieskończoność. Mimo że nie jest cichy ani refleksyjny, uważam, że nadaje się do zadobranockowania.

    Snów o swobodnym lataniu na pełnosprawnych skrzydłach!

  37. Quackie pisze:

    Dobranoc jednak. Muszę trochę się wyłożyć z tą nogą.

  38. Wiedźma pisze:

    No dobranoc i zdrowego snu wszystkim…. 🙂

  39. Bożena pisze:

    Dzień dibry Delighted Zastanawia mnie co też za pomysł ma na dzisiaj Mistrz Q Thinking

  40. Alla pisze:

    Dzień dobry… Śpiący dzionek, siorpię kawę Kawa2 i się mnie palić chce,o! Ale się nie palę Wink

  41. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    „Na południu bez zmian” (parafrazując Remarque’a).

  42. Quackie pisze:

    Dobry, ale mglisty, dokładnie tak, jak Krzysztof ocenił. Miałem wybyć na pół dnia, jednak się okazało, że nici z tego. Muszę się zastanowić, co teraz.

  43. Bożena pisze:

    Coś się stało z naszą Wyspą, nie chciała mnie wpuścić na ląd. Ale ja jestem uparta i nie daję się tak łatwo spławić Wink

  44. Quackie pisze:

    Próbowałem przed chwilą napisać komentarz i jak raz serwer padł 🙁

    No nic, trzeba odtworzyć.

    Otóż mimo że jest dzień, zapraszam na nocne zdjęcia z Poznania i okolic. Zgodnie z hasłem „Nad poziomy wylatuj” – film pokazujący koniunkcję Marsa, Wenus i Księżyca, z Międzynarodową Stacją Kosmiczną na dodatek. Brawo Poznaniacy. Albo Poznańczycy, jak kto woli 😉

    • Bożena pisze:

      Określenie „Poznaniak” bardziej mi się podoba, ale przypomniałam sobie taką starą piosenkę: „Wśród nocnej ciszy pod Lwowem, stoi Poznańczyk przed progiem. Na niebie śliczne gwiazdeczki, przynoszą pozdrowienia z chateczki”. To tak o tym Poznańczyku Wink

  45. Bożena pisze:

    Kilka dni temu widziałam to zjawisko. Cieniutki księżyc i dość jasna gwiazdka niedaleko. Nie wiedziałam, że to jest Mars. Niestety, ISS nie widziałam. Ale 20 marca ma być zaćmienie słońca. Oby tylko była pogoda…

    • Quackie pisze:

      Ta jasna to raczej Wenus, Mars mniejszy, czerwony i ponad nią. Stacja zdaje się przemknęła.

      20 marca – o ile wszystko pójdzie wg planu – będę się sposobił do wyjazdu na narty 🙂

      • Bożena pisze:

        Faktycznie, przecież wiedziałam, że Mars jest czerwony. To Wenus z księżycem widziałam. Stację niestety przegapiłam, a było bardzo czyste niebo. Ale szłam ulicą, więc i pod nogi musiałam patrzeć. 😉

  46. Max pisze:

    Dobry wieczór 🙂 W końcówce tego wątku przytoczę aforyzm Thomasa Fullera : Ci,którzy sadzą , ze jakaś część społeczeństwa może żyć w luksusie , podczas gdy reszta przymiera głodem , niech spróbują śmiać się jedną połową twarzy i płakać jednocześnie drugą . Tears

  47. Bożena pisze:

    No to ja już się pożegnam, a dobranocki Quacka posłucham jutro rano.
    Teraz chcę posłuchać „Sprawy dla reportera”.
    Dobranoc Buziaczki

  48. Wiedźma pisze:

    Dobry wieczór ! Atrakcji miałam dość – i serwer i mój dostawca sie zbiesili… Crazy

  49. Quackie pisze:

    To ja może już zadobranockuję, żeby móc odplątać węzełek z kabla od myszki 😉

    Wczoraj, kiedy szukałem piosenki Mr. Mister, YouTube poleciło mi „na boku” muzykę Jana Hammera z serialu „Miami Vice”, ale nie dynamiczny temat główny, tylko spokojniejszy i bardziej dobranockowy (chociaż ta perkusja w tle dość sobie stuka) „Crockett’s Theme”. Don Johnson na filmie to już tylko bonus, zwłaszcza dla Pań 😉

    Snów z Florydy, a szczególnie z Miami – plażowo-palmowych!

  50. Wiedźma pisze:

    Poproszę o nową wycieraczkę, bo ileż mam wisieć, gdy muszę leżeć Sad&Lonely ?

  51. Quackie pisze:

    Dobranoc całkiem już definitywna.

  52. Wiedźma pisze:

    Dobranoc…

  53. Tetryk56 pisze:

    Żeby ułatwić nam wszystkim rekonwalescencję i/lub odpoczynek, zamieściłem wyżej parę drobiazgów.
    Zapraszam osoby o mocnych nerwach! Wink

Skomentuj Bożena Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)