« 365-ta noc... Malina i Blog Roku »

Ale my żyjemy jeszcze……

Niedziela…. dzień, gdy przyjechała, jak zawsze bardzo oczekiwana, Anna Szałapak i zaśpiewała nam swój koncert. Poezja śpiewana, a więc Ewa Lipska, Tadeusz Śliwiak, Michał Zabłocki, St. Skonieczny Agnieszka Osiecka, bo jakże bez niej ? A muzyka ? Zygmunt Konieczny, Andrzej Zarycki, Zbigniew Preisner, Jan Kanty Pawluśkiewicz ….. można wspanialej ? Chyba nie !
Nie chcieliśmy Jej wypuścić ze sceny, bisowała kilka razy, bo trudno było się rozstać z tym “ zaklinaniem, czarowaniem”, z subtelnym uśmiechem i poczuciem humoru…. ale przede wszystkim z Jej pięknym, mocnym głosem i wielką precyzją wykonania.

Chciałabym zaprezentować różne utwory pani Anny; na początek przewrotnie piosenka kończąca jej recital. Ważna piosenka, którą dedykuję nam wszystkim, a Lordowi W. – w szczególności.

Przepraszam, ten klip nie jest dobry….ale da się zrozumieć 🙂

 

Tę pioseneczkę  umieszczam, bo wszyscy lubimy zwierzątka  Wink

66 komentarzy

  1. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Delighted expresso Ustawiłam ekspres do kawy, aby kazdy mógł wypić poranną porcję, nawet, jesli to będzie herbata Delicious

  2. Wiedźma pisze:

    No i jeszcze jedna piosenka…..

  3. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Bardzo miłe pięterko Happy

  4. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Z przyjemnością dołączam do kawy! Z herbatką, ofkoz!

  5. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry:) Gospodyni ze mnie dziś biegająca….i z nadzieją, że nader poetyckie pięterko się spodoba 🙂

  6. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Wczoraj po pracy zostałem porwany w wir wydarzeń towarzyskich, które przeciągnęły się do bardzo, bardzo późna, a że w dodatku nie wszystko poszło tak, jak się spodziewałem, wróciłem trochę nie w sosie. Dzisiaj za to mam dzień częściowo biegający, ale już nie powinno być tak jak wczoraj.

    Lekki mrozik za oknem, kawa na biurku, zaczynam rozruch mózgu.

  7. Quackie pisze:

    Już dziewiąta na zegarze
    Więc do pracy, cni Wyspiarze.

    Tzn. ja się udaję, nie wiem, jak Wy 😉 w międzyczasie będzie bieganie…

  8. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry 🙂 Paskudna mgła i mam dzisiaj lenia 🙂

  9. miral59 pisze:

    Zimowe dzień dobry Happy-Grin
    Za oknem mam full śniegu i trochę mrozu (-18C), czyli zima Pleasure
    Ten „świszcz od zimy”, Phil, wywróżył, że zima będzie jeszcze minimum 6 tygodni Worry Czyli, według niego, znowu będzie długa… Weary Ale się pośmiałam, bo ugryzł jednego z tych rajców za ucho Overjoy I dobrze mu tak!!! Po co zwierzaka budzą w środku zimy?!! Chociaż właściwie wiadomo – dla kasy Disapproval

    • misiek pancerny pisze:

      Widziałem ten numer ze świstakiem, facet [chyba burmistrz] robił dobrą minę do kamery, ale w oczach miał przerażenie w stylu, rany boskie na pewno dostanę wścieklizny 🙂
      Happy-Grin

      • Bożena pisze:

        A kto by nie był zły, gdyby go ktoś obudził bez potrzeby ze smacznego snu? Wink1

        • miral59 pisze:

          No właśnie, Bożenko. Ja też nie byłam zdziwiona, że ugryzł to ucho Overjoy Obudzili, nosili na rękach w mrozie, a potem przystawili do ucha… no to jak nie skorzystać z okazji i nie dziabnąć? Wink Happy-Grin

      • miral59 pisze:

        Wścieklizny się raczej nie obawiał, bo to hodowlany świszcz, taki pod specjalnym nadzorem Wink Specjalnie go oswajają, żeby nie uciekał i nie gryzł Overjoy Widocznie coś zawiodło w tresurze… Ten jest jeszcze młody, poprzedni, już wiekowy, padł im i musieli poszukać nowego. Mają go chyba od dwóch, czy trzech lat… Jeszcze nie wie, że notabli się nie gryzie… Overjoy

  10. Wiedźma pisze:

    Wypławiłam się w Lagunie i leń uznał, ze jestem dobrym towarzystwem! A tu obowiązki wzywają…. no, kunc świata czy cuś ? Happy-Grin

    • Wiedźma pisze:

      Na polach sarenki wcinają oziminy, stada ptaków też nie próżnują, ale nie wiem co to za pierzaste, bo były zbyt daleko od szosy :). Zeby było ciekawiej, to po polskiej stronie słoneczko świeciło, a po niemieckiej mgła sie snuła. Ciekawe jak rozpoznała gdzie granica ?:)

      • Bożena pisze:

        Sprawiedliwa ta mgła Approve

      • Eliza F. pisze:

        Wiedżminko widoki miałaś dobre 🙂 .Widząc twoją notkę to zakumałam o co biega ? Niedawno czegoś szukałaś ? Odniosłam wrażenie ,że chodziło o tekst E.Lipskiej – Serca na rowerach !!! Ten trzeba zadedykować na pewno naszemu Mistrzowi Q – pozdrawiam Wyspowiczów Serducho

        • Wiedźma pisze:

          Owszem, szukałam
          „Serc na rowerach”, bo piosenki z tekstami Ewy Lipskiej są mniej popularne:) A i Piwnica już nie ta….

          • Eliza F. pisze:

            Tak jak w życiu -nic nie trwa wiecznie :(.Ja tam czasem zaglądam dla T.Kalinowskiej i tak jak co WIgilię słucham -Kolędę dla Nieobecnych,tak potem Niekolędę Krakowską w JEJ wykonaniu -pozdrawiam Sad

            • Eliza F. pisze:

              A tak w ogóle jak przyssałam się do MUZ MŁODEJ POLSKI to nasycałam się nią przez kilka dni i znów wracałam -dzięki wielkie za polecenie -kopalnia wiadomości a jak ktoś lubi ten okres to Uczta Duchowa Happy-Grin

  11. Quackie pisze:

    Dzień dobry po południu. Fajeraant! I od razu widać, jak wydajność idzie wzwyż, kiedy żadne poboczne pierdułki mnie nie rozpraszają. 120% jak obszył. Mimo (zaplanowanego) biegania.

  12. Kopciuszek pisze:

    Dzień dobry Happy
    Poezja śpiewana jest mi bardzo bliska. To takie moje „klimaty” … niezobowiązujący przystanek, moment zatrzymania się , zamyślenia, który bardzo lubię Happy
    Moją „perełką” w tej kategorii jest oczywiście SDM Pleasure
    Panią Annę Szałapak kojarzę głównie z tekstami p. Agnieszki Osieckiej.
    „Oczy tej małej” znane też, jako „Białe zeszyty” … wyśpiewane przez p. Annę uważam za najpiękniejsze wykonanie

    PS Czy ktoś ma może patent na 100% normę? W moim służbowym kalendarzu jest jeszcze 26.01.2015r. 😉

    • Quackie pisze:

      Obawiam się, że mój patent w dużej mierze polega na tym, że sam ustalam sobie normy. Być może gdybym miał nad sobą szefa, ze 120% zrobiłoby się 80 🙁

      • Kopciuszek pisze:

        I to jest jeden z plusów bycia samemu sobie szefem… ja mam niestety szefową 🙁

        • Quackie pisze:

          Po latach widzę, że część pieniążków, jakie się zarabia na etacie, musi, no nie ma siły, musi pokrywać koszt zdrowia, jakie zżera pracownikom szef albo szefowa.

          • Kopciuszek pisze:

            Zgadzam się. U mnie jeszcze dodatkowo praca z „trudnym” klientem… No cóż, taki fach … 🙂

            • miral59 pisze:

              U mnie, niby pracuję bez szefa, ale „trudnych klientów” mam trochę Weary Może powinnam brać dodatek za zszargane nerwy? Delighted Czasami wkurzą tak, że gdybym miała dubeltówkę, to chyba bym odstrzeliła Wink Happy-Grin Całe szczęście, zanim dojadę do domu, to mi nerw mija i nie rozstawiam rodziny po kątach Overjoy
              Pamiętam jak w Polsce… czasami wracałam z pracy tak wściekła, że gotowa byłam kogoś pogryźć (normalne – praca z ludźmi). Wchodząc krzyczałam od progu, że jestem wściekła i wszyscy chowali się po kątach, dopóki się nie wysapałam Overjoy Jak już oznajmiałam, że mi przeszło wyłazili z tych kątów i wszystko było normalnie Happy-Grin

      • Bożena pisze:

        Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem…
        Pięknie, tylko trzeba mieć dużo samodyscypliny. Approve

        • Quackie pisze:

          Jak nie dudrają za uchem i nie przeszkadzają w inny sposób („Bo ty przecież siedzisz w domu całymi dniami, to możesz załatwić to i tamto”) oraz jak lodówka nie wabi zawartością ;), to się da.

    • Wiedźma pisze:

      Słusznie kojarzysz panią Annę z Agnieszką Osiecką, bo panie współpracowały i przyjaźniły się przez spory kawałek czasu. Jak dla mnie te piosenki są genialne i genialnie wykonywane. 🙂

  13. Quackie pisze:

    Otóż za chwilę idę kręcić, zatem będę z powrotem zapewne około 21:00. Może chwilę po.

  14. Quackie pisze:

    Kochani, jestem z powrotem ale Junior zabrał mi klawiaturę. Jak odda, napiszę więcej. Na razie piszę na klaw. ekranowej, myszką, co jest deczko niewygodne.

  15. Quackie pisze:

    Wróciła mi klawiatura!

    Otóż Junior pożyczył klawiaturę, której potrzebował do grania w grę na laptopie, podłączonym do dużego TV. Ponieważ nie mógł siedzieć zbyt blisko ekranu, musiał podłączyć do laptopa klawiaturę, którą pożyczył od mojego komputera na czas, jak kręciłem, tyle że mu się trochę przedłużyła gra…

    No i od razu ze względu na porę dobranocka. Tak mi się dzisiaj nasunęło, że fortepian i damski głos to będzie dobry wybór na taką porę roku i ducha.

    Snów całych w zieleni.

  16. Wiedźma pisze:

    Magda śpiewa szeptem…Ale nie tę piosenkę Wink Ma swój wdzięk bezsprzecznie 🙂

  17. Wiedźma pisze:

    Dobranoc…. I-m-in-love

  18. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Dziś (czwartek) tak mnie „ssało”, żeby się gdzieś przejść, że po pracy wybrałam się do parku w Elgin Happy-Grin Zamknięty Angry Nie chce im się odśnieżać alejek, więc postawili tabliczki, że park zamknięty i jak wchodzisz to na swoją odpowiedzialność… cwaniaki Wink Happy-Grin Oczywiście weszłam… Happy Przeszłam się trochę wzdłuż Fox River… Całe stada gęsi kanadyjskich i krzyżówek. Rozglądałam się za czymś innym. Może jakaś karolinka, albo chociaż nurogęś, czy gągołek… Nie widziałam niczego takiego, tylko setki gęsi i kaczek… Popatrzyłam też po drzewach… w ubiegłym roku było w tej okolicy sześć bielików amerykańskich… też nie widziałam żadnego… Trochę się dziwnie szło w tym śniegu po pas (właściwie do kolan Wink )… Tylko namoczyłam buty Weary
    Ale połaziłam trochę na świeżym powietrzu i tego mi było trzeba Happy-Grin

  19. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Pierwszy na Wyspie? Nawet przed Bożenką? Koniec świata… Pondering

Skomentuj Wiedźma Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)