« Ja tam w duchy nie wierzę – chociaż są! Długo oczekiwana zmiana miejsc - część pierwsza »

Kołysanka

Nie bój się nocy — ona zamyka
drzewa lecące i ptasie tony
w niedostrzegalnych, mrocznych muzykach,
w przestrzeni kute — złote demony,
które fosforem sypiąc wśród blasku
wznoszą się białe, modre, różowe,
wznoszą się w lejach żółtego piasku,
w chmurach rzeźbione unoszą głowy.
Nie bój się nocy. Jej puchu strzegą
kropla kosmosu, tabuny zwierząt;
oczy w nią otwórz, wtedy pod dłonią
uczujesz ptaki i ciche konie,
zrozumiesz kształty, które nie znane
przez ciebie idąc — tobą się staną.

Nie bój się nocy. To ja nią wiodę
ten żywy strumień przeobrażenie,
duchy świecące, zwierząt pochody,
które zaklinam kształtów imieniem.
Ułóż wezbrane oczy w kołysce,
ciało na skrzydłach jasnych demonów,
wtedy przepłyniesz we mnie jak listek
opadły w ciepły tygrysi pomruk.

Krzysztof Kamil Baczyński

156 komentarzy

  1. Bożena pisze:

    Dziś mija siedemdziesiąta rocznica śmierci tego młodego, bo zaledwie 23-letniego poety.
    Pomyślałam, że warto uczcić Jego pamięć.

  2. Quackie pisze:

    Warto, warto. Jakoś twórczość KKB mnie ominęła, poza tekstami, które doczekały się wykonania („Na moście w Avignon” lub „Chwila bez imienia”). A ten wiersz jest świetny!

  3. Quackie pisze:

    Iiii… Zbliża się być może nareszcie burzyczka, po której oby zrobiło się chłodniej i rzeźwiej!

  4. Quackie pisze:

    A w związku z tym odmeldowuję się do odwołania, a dokładnie do zakończenia burzy.

  5. Tetryk56 pisze:

    Znakomity poeta, przysłonięty niestety przez patos Powstania…

  6. Alla pisze:

    Dobry wieczór… Późno dziś zaglądam, bo… zalatana od rana 😀
    Cudny wiersz, gratuluję wyboru Bożenko.

    „.. Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało wielkie sprawy głupią miłością…”

  7. Bożena pisze:

    Znów jakiś troll czeka na modernizację, nie potrafię go usunąć. Mad

  8. Alla pisze:

    Znany serwer drgnął. Przesunął się o jedną wizytę więcej…
    Dobranoc i do jutra…

  9. Bożena pisze:

    Ale sama siedzieć też nie będę. Na dobranoc posłuchajcie tej piosenki…

  10. Wyimaginowany pisze:

    Wiersz wybrałaś świetny Bożenko,zresztą stworzył ich bardzo wiele zważywszy na tak młody wiek, w którym niestety przyszło my odejść.
    Pamięć o takowych ludziach należy kultywować mimo i pomimo różnic zdań jakie wynikają z samego Powstania.

  11. Tetryk56 pisze:

    Zatem dobranoc wszystkim śpiącym i czuwającym, a lampka niech nam tradycyjnie snów pilnuje 😉

  12. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Nareszcie mam trochę wolnego czasu, to sobie popiszę Delighted

  13. miral59 pisze:

    W niedzielę padłam jak czyżyk i nawet nie napisałam ani jednego słowa Tired A wszystko dlatego, że w sobotę zachciało mi się pogadać z Bożenką i pogadałyśmy do 3 (u mnie). Oczywiście wiadomo kto jest takim gadułą… przecież nie Bożenka Wink
    W niedzielę przed 7 byłam już na nogach. Mieliśmy jechać na wycieczkę, więc musiałam się trochę przygotować. Zastanawialiśmy się dokąd się wybrać… Zapowiadali deszcze i nie chciałam jechać za daleko. Pojedziemy, a jak będzie lało, to nawet z samochodu nie wyjdziemy. Szkoda benzyny Worry Przebiegłam na Google pobliskie parki i wybrałam jeden. oczywiście z pełną świadomością. Małżonek nie chciał jechać do moich czapli, a jadąc do tego parku mijaliśmy ich siedliska Pleasure
    Ale wszystko to opiszę na nowym wątku. Oczywiście za kilka dni, jak się zapełni pięterko Bożenki i nie przed Mistrzem Q. Bo on wyjeżdżał wcześniej i wszyscy czekają na wieści. Pleasure

  14. Quackie pisze:

    A ja właśnie wróciłem z Gdańska. Odbierałem Najjuniora z obozu w Poroninie (wrócił autobusem), a wcześniej jeszcze się burza woziła. Zaraz idę coś wynaleźć na dobranoc!

    • miral59 pisze:

      U mnie burza się wozi od kilku dni. Wszędzie naokoło leje, tylko u nas sucho. Weary Czasami gdzieś daleko zagrzmi, polatają ciemne chmury i ani kropli… Wczoraj (w niedzielę) w Downtown Chicago lało jak z cebra, ale do nas już nie doszło, skręciło w bok… Dzisiaj podobnie. Wracając z pracy dwa razy deszcz mnie solidnie polał i już się cieszyłam z podlanego ogródka, a u nas sucho… Przed chwilą wrócił małżonek i też był zdziwiony, bo w drodze z pracy prawie cały czas miał deszcz. I to solidny. Dojechał do naszej dzielnicy, a tu sucho… Pondering
      Znowu się chmurzy, a ja zastanawiam się, czy nie iść do ogródka podlewać… bo może znowu u nas będzie sucho… Worry

  15. Quackie pisze:

    No to kończymy literę „N” i na koniec przedstawiciel bratniego narodu czeskiego – Johann Baptist Georg Neruda, albo jak wolą Czesi – Jan Křtitel Jiří Neruda. Mnie też się podoba czeskie brzmienie.

    Skrzypek i dyrygent w Pradze, a potem koncertmistrz w Dreźnie, pozostawił po sobie bogatą spuściznę – 18 symfonii, 14 koncertów, sonaty, liczne utwory sakralne i jedną operę. Z tego bogatego repertuaru – Allegro z jednego z najlepiej znanych koncertów Es-dur na rożek myśliwski i instrumenty smyczkowe. Ten rożek tak za mną chodził, chodził, aż wyszedł.

    Snów niekoniecznie myśliwskich, ale np. może leśnych? Z kniei i borów? Jagodami i poziomkami pachnących, kurkami i rydzami się złocących!

    • Wyimaginowany pisze:

      A za rogiem czai się żubr… Wink

      • miral59 pisze:

        Te kropki po „żubr”… czy chodziło Ci o żubrówkę Happy-Grin
        U mnie, tak wiwogule, to chyba raczej „bizun” Wink

        • Wyimaginowany pisze:

          Dzień dobry Miralko Happy

          Nie,chodziło mnie o zimnego żubera Happy-Grin

          Kiedyś Pani w Pieskowej Skale nam go zaproponowała po uprzednim pytaniu o coś chłodnego do picia Wink

          • miral59 pisze:

            Witaj Lordzie W. Delighted
            Kiedyś był taki kawał, gdzie na „żubrówkę” mówili „limoniad z bizunem” Wink
            A przy upałach, taki alkohol to zabójstwo. Można się zdrowo pochorować Sick A i kac jest paskudny, nawet od niewielkiej ilości…

    • Alla pisze:

      Ha, w tym utworze to i moje ucho nadepnięte przez słonia – wyłowiło 😀

      Ostatniego zdania sam Krzyś B. by się nie powstydził 😀

  16. miral59 pisze:

    A odpowiadając Mistrzowi Q na pytanie z poprzedniego wątku. Nie wiem jakie urządzenia ma lotnisko O’Hare. Może to faktycznie są tylko plotki. Z obsługą nie rozmawiałam na ten temat, a z resztą, skoro to tajemnica, to i tak by mi nie powiedzieli. Wink
    O tym jodku srebra, to też słyszałam, że był używany w ZSRR przed ważniejszymi paradami i defiladami. Z tym, że to bardzo drogo wychodzi. Nie sądzę, żeby lotnisko było stać na takie wydatki, tym bardziej, że deszcz przy lądowaniu czy starcie za bardzo nie przeszkadza. Są te systemy samonaprowadzające i jakoś sobie z tym radzą.
    Może faktycznie jest tu jakieś ukształtowanie terenu, czy coś innego, że ciągle wiruje ten deszcz dokoła. Chociaż czasami pada i u nas. Może dziś spadnie I-Wish

  17. miral59 pisze:

    To może jeszcze na temat Happy-Grin
    Wyszukałaś piękny wierszyk Bożenko Pleasure Nie znałam go. Dziękuję za przedstawienie Happy
    Mogę jedynie dodać, że każdego młodego życia szkoda…

    • Wyimaginowany pisze:

      A ja powiem inaczej Miralko,nie rzecz w wieku a że tak powiem w jakości owego życia.Może to brutalne ale mi nie każdego szkoda i na pewno nie jest to związane z ilością lat a z tym jakim kto był człowiekiem,choć to jak na niektórych zbyt dumnie brzmi i nie każdy nim potrafi być.

      • miral59 pisze:

        No cóż… trochę się różnimy. Mnie szkoda każdego. Fakt, że czasami mówię, że jakiegoś drania udusiłabym własnymi rękami, ale i tak bym tego nie zrobiła. Bardzo często, ci źli ludzie nie zawsze, nie od dziecka byli źli. Zostali w taki czy w inny sposób nauczeni złości i nienawiści. Niby mieli szansę na poprawę, ale… nie każdy umie z niej skorzystać. Jak poczytasz życiorysy tych najgorszych zbrodniarzy, to w zasadzie niewielu miało udane dzieciństwo… Po uspokojeniu nerwów, bardziej mi takiego drania szkoda, niż gotowa bym była coś mu zrobić. Owszem, izolować w więzieniu, to słuszne, ale nic więcej… Może i ja nie do końca jestem normalna Wink

        • Alla pisze:

          To już jest nas dwie. Nie całkiem normalne.. 😀

        • Wyimaginowany pisze:

          Dzień dobry Miralko Happy

          Masz dobre serce Miralko,po wpisowym wsparciu widzę,że nie tylko Ty i bardzo się z tego cieszę.Wychodzi na to,że skoro większość ustanawia „normalność” to ja jestem niespełna normalny.W dobroć swego serca powątpiewam a i do Elity Wyspiarstwa mi daleko a jestem jeno tylko słabą formą owej „normy” o której wspomniał Mistrz T. Happy

          • Tetryk56 pisze:

            Lordzie W.! Nie ma Elity Wyspiarstwa – to Wyspa jest elitą!
            Zamiast powątpiewać, staraj się rzeczoną dobroć rozwijać – na przykład zaprzestając alienowania się! Wink

            • Wyimaginowany pisze:

              Witam Mistrza T.

              Pisząc o Elicie Wyspiarstwa miałem na uwadze całą Wyspę Mistrzu,wszak to sama Elita.
              Co do rozwijania swej dobroci to w rzeczonym temacie nie do końca jestem pewny czy chcę tak jak nie chcę w niektórych ludziach/zachowaniach szukać usprawiedliwienia na zasadzie : miał/miała trudne dzieciństwo i ciężkie zabawki.

              • Tetryk56 pisze:

                Zrozumienie nie przekreśla uznania winy ani konsekwencji…

                • Wyimaginowany pisze:

                  Do zrozumienia pewnych czynników jestem skłonny,dla postępków niektórych już niekoniecznie a i często konsekwencje z nimi związane są dla mnie nie do przyjęcia.Nawet więzienny mir na dzisiejszy dzień zakrawa o kpinę i ma zadatki na letni wypoczynek.

          • miral59 pisze:

            Na pewno masz dobre serce, tylko nie do końca chcesz w to uwierzyć, Lordzie W. W każdym z nas jest i dobro i zło… Tylko od nas zależy co wybierzemy i z czego więcej będziemy korzystać. Nawet najgorsi mają jakieś zalety, a ci najlepsi swoje wady Pleasure I to od nas zależy, czego dostrzeżemy więcej…
            Szukaj w ludziach dobra… Happy … zło samo wylezie…

  18. miral59 pisze:

    W końcu i u nas pada Happy-Grin
    Dobrze, że nie podlewałam ogródka Delighted

  19. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted W Poznaniu też pada. Przyda się ten deszcz, bo było sucho i powietrze będzie czystsze. Happy

  20. Alla pisze:

    Dzień dobry 🙂
    Kochani; dzisiaj mija trzy miesiące od ostatniej króciutkiej, przygnębiającej rozmowy z Senatorem. Telefon Jurka jest wyłączony 🙁
    Ustaliliśmy, że w sobotę (będzie już Wiedźminka) spełnię ostatnią wolę Senatora, którą obdarzył mnie pamiętnego 29 marca, kiedy pierwszy raz mówił otwarcie i z przekonaniem, że Jego świeca dogasa…

  21. Alla pisze:

    A teraz się ulatniam.. aż do popołudnia.. Mus to mus 🙂

  22. Quackie pisze:

    Witajcie. Dzień duszny, chmury nisko, co prawda nie ma takiego upału jak wczoraj, ale żeby było przyjemnie, to nie powiem.

    • Bożena pisze:

      A ja właśnie wróciłam z zakupami, pot mi po piętach cieknie, bo choć nie jest gorąco, nawet trochę jeszcze siąpi, ale jest duszno. Nic dziwnego, bo nagrzane nawierzchnie ulic parują. Wilgotność 93%

  23. Tetryk56 pisze:

    Dobry Wtorek Państwu!

  24. Tetryk56 pisze:

    A tak przy okazji, to Miśka ani widu ani słychu! Może trzeba by sprawdzić wszystkie lodówki?

  25. Wyimaginowany pisze:

    Dzień dobry Happy

    Dziś pogoda zafundowała mi gotowanie na parze,garnek trochę za mały i ciasno jak diabli. Wink

  26. Bożena pisze:

    Na jakiś czas znikam. Będę po południu Bye

  27. miral59 pisze:

    Uśmiechnięte dzień dobry Happy-Grin
    Po nocnej burzy z pięknymi piorunami ranek wstał rześki i CHŁODNY Delighted

  28. miral59 pisze:

    Czas na pisanie się skończył i czas mi do pracy Weary Tylko muszę jeszcze tego lenia wygonić, bo mi się nic nie chce robić Distort
    Do Jasminkowego popotem Bye

  29. Quackie pisze:

    U nas przyszła burza i to tak nagle, że nie zdążyłem powiedzieć, że na chwilę znikam. Zaraz po burzy zaś musiałem załatwić jeszcze jedną sprawę… I tak chwila zeszła.

    PS. Jeszcze raz dziękuję wszystkim pomocnym w kwestii usunięcia resztek taśmy klejącej z kauczukowanej powierzchni – strzałem w dziesiątkę okazała się benzyna ekstrakcyjna!

    • Bożena pisze:

      Burza odeszła od Gdyni, a do Poznania się zbliża. Otacza nas wokoło ale kiedy dojdzie to nie wiadomo. Może w nocy…

      • Quackie pisze:

        Hmmm, to chyba nie ta sama, nasza poszła na północ. Jeżeli Wasza zmierza na północny wschód, to może iść ku nam, teraz to sobie już może. Ale w prognozach na resztę dnia/ wieczoru nie mam już więcej burz, więc chyba nie.

        • Bożena pisze:

          Od samego rana obserwuję mapę burzową i widzę, że od wschodu postępuje znad Białorusi i Ukrainy wgłąb kraju burza na całej długości. Do Was powinna dojść jeszcze jedna, która w tej chwili jest nad Kaliningradem. Na wysokości Warszawy przekroczyła granice Polski. Od zachodu też pojedyncze komórki burzowe się tworzą. Ale te są niegroźne.

          • Quackie pisze:

            Coś podobnego, a mnie się wydawało, że przyszła z południowego zachodu (bardziej od południa) i odeszła na północ! Może jakoś lokalnie, wzdłuż brzegu np. poszła.

            • Bożena pisze:

              Tak, widziałam, że do Was się zbliżała od południowego zachodu. Teraz jednak idzie całym pasem od wschodu. Zobacz sam.
              http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.lightningmaps.org/realtime?lang=pl

              • Quackie pisze:

                Wooo-ho-ow. Te błyskające to najświeższe wyładowania? Faktycznie, idzie pas taki, że szapoba!

                • Bożena pisze:

                  Tak, to są wyładowania. Kliknij w mikrofon nad mapą, to je usłyszysz.

                • Quackie pisze:

                  Brzmią bardziej jak trzaski wyładowań niż grzmoty 😉

                • Quackie pisze:

                  Wygląda, że od paru minut coś słabo się to przesuwa. Nie żeby mi zależało mieć burzę nad głową…

                • Bożena pisze:

                  Niestety, grzmotów nie usłyszysz. Jednak jeśli jest niedaleko, to sobie mapę przybliżę i jak uderzy, obserwuję krąg, który się utworzy. Gdy on dojdzie do mnie, to wówczas słyszę ten grzmot w realu i wiem gdzie trafiło. To fajna, ciekawa zabawa. A burza rzeczywiście jakby zwolniła. Może się tam wyładuje i nie dojdzie? Zobaczymy.

                • Quackie pisze:

                  Nobo właśnie się małżonka zachwyca, jakżeż też się wypogodziło. A kwestia z prędkością dźwięku świetna, mam nadzieję, że kiedyś przetestuję, możliwie z daleka.

                • Bożena pisze:

                  Polecam, warto.

                • Quackie pisze:

                  Ha, a teraz wygląda – sądząc po wyładowaniach – jakby się cały ten kawałek frontu kręcił w kółko, część północna przechodzi znad Królewca w stronę Bartoszyc, a południowa – znad Ornety nad Braniewo?

  30. Bożena pisze:

    Lubię obserwować postępy burzy. Mam tę stronę wciąż na pasku gdy jest blisko, tylko czasem wyłączam jej głos bo mnie rozprasza. Happy

  31. Alla pisze:

    Wieczór dobry 😀
    Serdeczne pozdrowienia od Wiedźminki!! Zapowiada, że najpóźniej w piątek osobiście na wyspie lampkę zapali Delighted
    Dobrze Jej w tym buszu, jeno do neta dostępu nie ma. Nie ma, bo… Nie poprosiła gospodarzy o hasło dostępu do neta Wink
    Taka delikatniusia… Happy-Grin

  32. Alla pisze:

    Udaję się na zasłużony (!!!) odpoczynek, dobranoc Sz. Państwu 😀
    PS Oczywiście, że do jutra.. 😉

  33. Tetryk56 pisze:

    Ja też jeszcze chwilę. Z lampką poczekam 😉

  34. Quackie pisze:

    Dobranocka dzisiaj na literę „O”. A pierwszym na tę literę będzie Anglik, John Okeover. Pochodził z licznej rodziny, w której prym wiedli kupcy i żeglarze, on jednak został muzykiem. I to nie byle jakim – organistą katedry w Wells i Gloucester, a także nauczycielem muzyki w Oksfordzie.

    Na Wyspie posłuchamy jego pawany w wykonaniu włoskiego zespołu instrumentów dawnych. Lekko melancholijna, spokojna melodia – może właśnie taka na uspokojenie po burzy?

    Snów sierpniowych, gdzie pogoda prześliczna, a wszystko wokół w złocie stoi i zieleniach!

  35. Tetryk56 pisze:

    Zatem i dzisiaj niech strzeże nas magiczny kaganek: większości na dobranoc, a Mirelce z powitaniem 😉

  36. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Dziękuję Mistrzu T. za powitanie Delighted
    Padam na nos i chyba zaraz udam się na spoczynek Tired
    U mnie jutro środa (u Was już dziś 😀 ) A środa minie – tydzień zginie!!! I tego się trzymajmy Pleasure

  37. miral59 pisze:

    Dodam tylko, że moje „gołe baby” są już dwie Delighted
    Druga wylazła i goni we wzroście tą pierwszą. Patyk na kwiatki ma już ok. 70 cm wzrostu, ale jak na razie kwiatki są mizerne. Codziennie latam z aparatem, żeby obcykać. Jak rozwiną się całkowicie, pokażę Pleasure

  38. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted To już środa, środek tygodnia Happy-Grin

  39. Alla pisze:

    Środowe dzień dobry bardzo Delighted
    Niech ten czas tak nie goni!! Bo ja mam urlop i ma se płynąć leniwie!! Nooo!! 😀

  40. Bożena pisze:

    Kto dziś zmieni wycieraczkę? Ta się już wlecze, nie powiem jak Wink1

  41. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Taki cytacik:
    Jeżeli mężczyzna obiecał, że coś zrobi, to to zrobi – i ciągłe przypominanie mu o tym co pół roku jest nieuprzejmością…

  42. Kopciuszek pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Drugi dzień w pracy a ja wciąż urlopem żyję … żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce Worry
    Eh, cóż począć, wszystko co dobre szybko mija Sad
    Tym, którzy jeszcze urlopują milutkiego życzę, a Skowroneczkowi dużo słoneczka In Love

    PS. Moi drodzy, jako że wczoraj był Międzynarodowy Dzień Przyjaźni… spóźnione życzenia ślę wszystkim Wyspiarzom… niech trwa, nie ginie !!! Delighted

  43. Bożena pisze:

    Witaj Kopciuszku 😀 To prawda, przyjaźń to bardzo cenna rzecz. Heart-Chocolate-Gift

  44. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Tekst mam gotowy, zdjęcia dobrane, tylko publikować, ale koło 9:00 muszę wyskoczyć coś załatwić, będę z powrotem wczesnym popołudniem. Nie chcę zostawiać tekstu bez autora – może być nowa publikacja koło 13:00?

  45. Quackie pisze:

    Jestem nieco wcześniej, niż zakładałem. Siadam zaraz budować pięterko!

  46. Quackie pisze:

    Zapraszam piętro wyżej!

Skomentuj Quackie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)