« Zielona Gęś? Niech się święci trzeci maja .... »

Lincoln Park Conservatory – storczykarnia.

Na deser z wycieczki w Niedzielę Palmową do palmiarni, zostawiłam orchidee. Mnogość gatunków, kolorów i kształtów!!! Tego nie da się opisać. To po prostu trzeba zobaczyć…

Lataliśmy z małżonkiem między tymi kwiatami i sami nie wiedzieliśmy które najpierw… i jak najlepiej je pokazać…

Widziałam już te wszystkie piękności, ale za każdym razem odkrywam je na nowo… Czasami wydają mi się takie nierealne, wręcz sztuczne. Jak ta Matka Natura pięknie to wszystko stworzyła. To prawdziwa Artystka!!!

Zdążyliśmy wyjść z palmiarni i dojść do samochodu, kiedy zaczął padać deszcz i zrobiło się dużo chłodniej…

100 komentarzy

  1. miral59 pisze:

    Wiem, że lubicie storczyki, czy orchidee, jak tam kto woli nazywać te cudne kwiatki Pleasure

  2. miral59 pisze:

    Zdecydowałam, że pokażę Wam to, co miałam przygotowane od dawna i dam sobie spokój z tymi galeriami. Ostatnio nigdzie nie byliśmy, bo nie mamy na to czasu, a do wspominek nie mam na razie głowy.

    • Tetryk56 pisze:

      Miralko droga, presji żadnej nie śmiemy wywierać, ale każda twoja galeria to radość dla naszych oczu!
      Poklon

      • miral59 pisze:

        Dziękuję Mistrzu U Buziak Na mnie presji nie trzeba wywierać, bo sama chętnie pokazuję miejsca i rzeczy, które widziałam Wink Może źle się wyraziłam. Nie chodziło mi o to, że już nigdy niczego nie pokażę, tylko na razie nie mam do tego głowy Pleasure ani za bardzo czasu… Jak uporządkujemy chatkę, będziemy normalnie mieszkać i wybierzemy się na wycieczkę, to na pewno zdam relację Happy-Grin

  3. bexa lemon pisze:

    A teraz ja latam, bez małżonka co prawda, i minę mam mniej więcej taką: Pleasure

  4. bexa lemon pisze:

    Ale oczy otwarte Delighted

  5. miral59 pisze:

    Nie wiem czy pisałam, ale próbuję uporządkować swoje archiwum fotograficzne. Mam parę ładnych tysięcy zdjęć, które do tej pory wrzucałam do tego archiwum. Małżonka i swoje. Co prawda mam jeszcze sporo miejsca na tym dysku, ale po co trzymać zdjęcia, które nie są wyraźne, czy też do niczego nieprzydatne. Mam też zdjęcia ptaków robione „serią”. A jak się ptak nie ruszał, to jest kilka identycznych. Też bez sensu to trzymać. Wybieram to najwyraźniejsze, a reszta do kosza Wink Jak na razie uporządkowałam dużą część swoich. Muszę to dokończyć i wezmę się za zdjęcia małżonka. On też ma sporo takich, które mogę wywalić. Ale to jest bardzo marudna robota i wybitnie siedząca. Dużo łatwiej i przyjemniej się te zdjęcia cyka Wink

    • Bożena pisze:

      Wierzę Mireczko, że wolisz pstrykać niż porządkować zdjęcia. Ty lubisz ruch. Ja też lubię się poruszać, ale z powodu bólu kręgosłupa nie mogę za wiele. Dlatego wsiadłam na naszej pętli w tramwaj i pojechałam nim do końca. Ładna wycieczka i nie męcząca. Wyobraźcie sobie, że nie znałam tamtych stron, bo „PeSTką” do pętli nigdy nie dojechałam. Poznań tak się zmienia, że będę musiała sobie takie wycieczki robić, bo to wstyd, Worry że nie znam dobrze swojego miasta.

      • miral59 pisze:

        A zdjęcia masz, Bożenko? Ja nie mam kiedy jechać gdziekolwiek, ale chętnie wybiorę się na spacer wirtualny Happy-Grin

      • miral59 pisze:

        A co do takich wycieczek poznawczych… Czasami zadziwiam Amerykanów, bo opowiadam im o miejscach gdzie byłam w weekend, a oni nawet nie wiedzą gdzie to jest i muszę tłumaczyć jak tam dojechać Overjoy Ja mieszkam tu 16 lat, a niektórzy z nich 60 Wink
        Spotykałam też Polaków, którzy mieszkają tu dużo dłużej niż ja, a właściwie nigdzie nie byli. Tylko dom-praca-dom, w soboty na zakupy do najbliższego polskiego sklepu, a niedzielę do najbliższego kościoła… Kiedyś taka baba tłumaczyła mi, że nie ma kasy na wycieczki Worry Jakiej kasy?!!! Wsiada się w autobus, czy kolejkę i za 2 dolary jedzie nad jezioro Delighted Drugie dwa na powrót i po wycieczce Wink Jeżeli ktoś tu pracuje, to nie stać go na taki wydatek?!!! Bez przesady Delighted Jestem przekonana, że to lenistwo, a nie brak kasy Wink

        • Bożena pisze:

          Zdjęć dzisiaj nie robiłam, bo z tramwaju by ładne nie wyszły, a na miejscu pętla tramwajowa i osiedle. Nic mnie na tyle nie zachwyciło, żebym miała pomyśleć o wyciągnięciu aparatu. Wink1 A co do wycieczek tamylców, to pewnie nie każdy ma zamiłowanie do zwiedzania Happy Trzeba to lubić. Może w maju wybiorę się do ZOO. Dużo się tam zmieniło, to i obfocać będzie co Happy-Grin

          • miral59 pisze:

            Nie chodziło mi o samo zwiedzanie, jako takie. Ale z ciekawości pojechać i zobaczyć jak wygląda Lake Michigan, czy do jakiegoś parku, żeby odetchnąć świeżym powietrzem. I nawet niekoniecznie trzeba robić zdjęcia!!! Ale czasami dobrze ten tyłek trochę przewietrzyć Wink Bo ja rozumiem, że nie każdy musi mieć chorobę niespokojnych nóg i motorek w zadku, żeby latać jak oparzony po wszystkich bliższych i dalszych parkach… Happy-Grin

            • Bożena pisze:

              Ale są domatorzy, których dalej jak własne podwórko nie obchodzi. Wink

              • miral59 pisze:

                I są bardzo nieszczęśliwi, a jak im opowiadasz co widziałaś, to potrafią tylko zazdrościć Pondering Tak jak swojego czasu sąsiadki zazdrościły mojej mamie i mówiły, że „ta to sobie lata!!!” Ale jak chciałam zaprosić do siebie, żeby mama miała towarzystwo, kiedy ja będę w pracy, to żadna przyjechać nie chciała. Lepiej było siedzieć w domu i patrzeć z zawiścią na podróżniczkę…

  6. miral59 pisze:

    Oczywiście zajmuję się komputerem w przerwach. Nie mogę patrzeć na ten bajzel w domu, chociaż nie jestem pedantką. Rozumiem, że tak musi być… Pamiętam jak jeszcze mieszkaliśmy w domu szwagierki. Wynajmowaliśmy u niej mieszkanie. Wymieniała nam podłogi z wykładziny podłogowej na drewno… Oczywiście nie ona osobiście to robiła Delighted Część mebli wynieśliśmy do garażu, a część jeździła z pokoju do pokoju. Wpadła do nas kiedyś, popatrzyła dokoła i powiedziała, że mamy straszny bałagan. Myślałam, że żartuje, bo przecież widać, że podłoga jeszcze nie skończona… Nie żartowała Amazed Uważała, że mogłabym to wszystko lepiej poukładać, żeby nie było takiego bajzlu… Tylko tą podłogę kładło trzech facetów i na prawdę szybko im to szło. A poza tym, kto aż tak bardzo czyści wszystko, skoro i tak wiadomo, że zanim skończą, to i tak jeszcze z 10 razy się nachlapie. Tamten remont, łącznie z malowaniem ścian i wymianą podłogi trwał raptem tydzień, a właściwie od poniedziałku do piątku… Miałam więc weekend na sprzątanie i układanie wszystkiego na miejsce Happy Ten na pewno potrwa dłużej, bo małżonek robi wszystko po pracy, a przecież musi chodzić spać i odpoczywać. Nawet go trochę hamuję, bo nie chcę, żeby zarobił się na amen Tired

  7. Quackie pisze:

    Dobry wieczór! Prawdę mówiąc, zdjęcia są tak piękne, że żadna palma wielkanocna w niedzielę im do pięt nie dorasta, tym bardziej, że to wszystko żywe!

    • miral59 pisze:

      Dobry wieczór Mistrzu Q Delighted
      Te kwiaty są cudne i zdjęcia nie w pełni oddają ich urok… a jeszcze to, że niektóre cudnie pachną. Prawdę mówiąc, nawet nie wiem dokładnie które. Robiąc zdjęcia, musieliśmy czasami przeczekiwać te tłumy, które się tam przewalały, bo chcieliśmy mieć na zdjęciach tylko kwiatki, a nie przy okazji ludzi Wink Ludzie nie są tak ciekawi i piękni Wink

  8. Bożena pisze:

    I znów minął dzień… Dobranoc Państwu Bye

  9. Quackie pisze:

    No wiecie co, wczoraj mnie morzyło po południu, a dzisiaj – teraz. Dobranoc…

  10. Tetryk56 pisze:

    Skoro Quackie już śpi, a Wiedźminka walczy z alergią, to ja zaproponuję coś niejako w temacie: 'The Blue Orchid Sessions’ jest serią klipów muzycznych, prezentujących współczesnych artystów Bhutanu. Spokojna balladka Yeshey Choden wydała mi się bardziej na miejscu na dobranoc, niż amerykańska heavy-metalowa kapela „Orchid” 😉

  11. Wiedźma pisze:

    Lampkę zapalę na niższym pięterku, bo orchidee są śliczne i nie powinny iść spać. Zadziwiające są te roślinki, nie tylko0 ze względu na urodę Delighted
    Moja biała orchidea na pędzie kwiatowym wypuściła liście, korzenie powietrzne i młode pędy kwiatowe….jak podrośnie, będę miała nową roślinkę 🙂 albo dwupiętrową orchideę…..

    • miral59 pisze:

      Pomagam Sandy w pielęgnacji orchidei. Już drugi raz wypuściła na tym „patyku” nową roślinkę. Pierwszą posadziłam, rośnie i jest coraz większa Delighted Mam nadzieję, że niedługo zakwitnie. A tą drugą też niedługo trzeba będzie zdjąć… Nie wiem, czy jak się ją zostawi na tym „patyku”, to się nie zmarnuje… U mnie w domu nie rośnie nowa roślinka, ale znowu mi kwitnie… i też biała Delighted

  12. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted No i mamy już maj Happy

    • miral59 pisze:

      Dzień dobry Happy-Grin
      U mnie maj za pół godziny się zacznie Wink
      Czas mi do łóżeczka Spanko
      Miłego dnia życzę i pięknej pogody na długi weekend Buziaczki

  13. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Jadą do nas goście, dopóki nie dojadą (albo małżonka nie znajdzie mi jakiegoś zajęcia), posiedzę tu na plaży 😉

  14. Bożena pisze:

    Trzeba zabrać się do pracy, więc na razie wybywam Buziaczki

  15. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Niech się święci 1 Maja! – na razie nieźle mi się spało 🙂

    • Quackie pisze:

      Na razie za oknem niespecjalnie się święci. Z kawiarni naprzeciwko lecą jakieś paryskie przeboje, ludzi na ulicach niewielu, samochodów poniżej średniej.

    • Quackie pisze:

      Ale gratuluję wyspania 😉

      • Tetryk56 pisze:

        Dzięki! Delighted
        Rozumiem, że paryskie przeboje masz na codzień 🙂

        • Quackie pisze:

          Właściwie to różnie bywa z tymi przebojami. Czasami są nowojorskie, czasami w ogóle bez przydziału miejskiego, a dzisiaj paryskie jakoś zupełnie nie wiem, z jakiej okazji, bo 1 maja mi się z Paryżem i kawiarnianym życiem tak sobie kojarzy.

          • Bożena pisze:

            A powinno kojarzyć się raczej z innym miastem – Święto wprowadziła w 1889 roku II Międzynarodówka dla upamiętnienia wydarzeń, które miały miejsce w pierwszych dniach maja 1886 roku w Chicago, w Stanach Zjednoczonych podczas strajku będącego częścią ogólnokrajowej kampanii na rzecz wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy.

  16. Quackie pisze:

    No, goście już są blisko. To ja się odmeldowuję na dzisiaj, chyba że jeszcze przed wieczorkiem dam radę.

  17. Wyimaginowany pisze:

    Dzień dobry moi mili Happy

    Przeszedłem listę podpisać krzyżykami oczywista i zdać mały raport pogodowy.Słoneczko świeci i jest bardzo ciepło lecz czuć już nadchodzącą zmianę pogody,raz na jakiś czas chmurki nadchodzą a i powietrze jest takie inne niż wczoraj Happy

    Kwiaty ze zdjęć piękne,naoglądać się nie można,galerię już obejrzałem ze trzy razy Wink

  18. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry Delighted Wszystko mi się pomyliło….byłam świecie przekonana, że święto jest jutro.l… ROTFL

  19. Wiedźma pisze:

    Nie będę taka, ten wiersz jest bardzo dobry 🙂 Czyż nie mam racji ? Delighted

    Mokrą czerwienią, wzburzoną, wydętą,
    W oknie otwartym chorągiew furkoce,
    W czerwone święto, w czerwone święto
    Dzień się roztopił w słonecznej patoce.

    W ciepło niebieskie okna wycięto,
    W pokojach snopy, złote pociski,
    Luster i błysków śliskie umizgi,
    Bucha z błękitu niebieskie święto!

    Światłem spienione oddycha piętro,
    Oślepiające jarzą się dachy
    I milion światła w gorące święto
    W oknach zwierciadłem przewraca gmachy!

    A wiatr się tarza po srebrnej wodzie,
    Zartęcił blaskiem, rozchwiał obłoki.
    Piętra się łamią w słonecznej wodzie,
    Szkło dzwoni w wodzie jasnogłębokiej!

    Salwo promienna Złotego Oka!
    Bij w wodę, w dzwony, w dzwoniącą wodę!
    Swobodo moja bardzo wysoka,
    Skrzydłami uderz w pogodę!

    Przewróć się w wietrze przez miasto mostem,
    Furkotem blasku chorągwiej, krasna!
    Z Wisły do nieba, z wiatru do miasta,
    Światłem radosnym wiosna i jasna,
    Swobodo moja, swobodo własna!
    W czerwień cię wpięto, w błękit zaklęto,
    W wodę wdzwoniono, w piętra podjęto,
    Szalej, czerwona, niebieska, zielona,
    W czerwone święto, w niebieskie święto,
    W zielone święto majowe!

    • Wiedźma pisze:

      Bowiem Julian Tuwim „poetą wielkim był….. ” Wink Niewierzącym proponuję głośne przeczytanie tego wiersza w tempie allegro „)

      • Bożena pisze:

        Nie znałam tego wiersza i skojarzył mi się z Broniewskim.

      • Tetryk56 pisze:

        Bo wbrew pierwszomajowemu kamuflażowi, wiersz jest apoteozą pogody, radości i wolności (tu występującej pod bezpieczniejszym mianem swobody) – można się wręcz doszukać sugestii o zawłaszczeniu święta przez „czerwone” 😉

  20. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie deszczowo, ale i tak muszę lecieć do pracy Sad
    Miłego świętowania French

  21. Wiedźma pisze:

    Mam wrażenie, że ostatnio królują u nas prognozy pogody 🙁 ….

  22. Tetryk56 pisze:

    No i jak? wszyscy już wrócili z pochodów i wieców?

  23. Wiedźma pisze:

    Nie wiem, Ukratku, za to wiem, że niezwykle trudno mi wejść na Wyspę……. co ją tak obciąża?

  24. Wiedźma pisze:

    Dobranoc…. lampka zapalona i grzeje, bo nocka ziiiimna:)

  25. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dzisiaj też macie problemy z Wyspą?
    Może warto pomyśleć o nowym pięterku? Thinking

  26. Tetryk56 pisze:

    Melduję się w pracy, śródweekendowo 🙂

  27. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry Delighted Flagi wiszą z balkonów, co rok jest ich więcej… A kasztany już kwitną, choć do matury jeszcze trochę 🙂

    • Wiedźma pisze:

      Dziś mamy święto flagi….. trzeba przyznać, ze te rozliczne święta jakoś się dewaluują 🙁

      • Tetryk56 pisze:

        Damy radę… zawsze można coś zwiększyć, rekord pobić etc. 😉
        http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wiadomosci/news-gigantyczna-flaga-nad-krakowem,nId,1419010

        • Wiedźma pisze:

          ROTFL
          Prawdę mówiąc wolę to, niż nadęte patriotyczne frazesy ! 🙂 Bo flaga powinna być czymś bliskim i radosnym, a niekoniecznie, jak to pisała MPJ – jak zakrwawiony bandaż ……

          • miral59 pisze:

            Tutaj też będzie święto. Jutro jest polska parada w Downtown. Polacy będą świętować Delighted Z tej okazji w monopolowym sklepie jest wzmocniona obsługa, bo wiadomo, że jak co roku przez sklep przewalą się niesamowite tłumy Wink To też pewien element święta…

  28. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Melduję się chwilowo i znikam do następnej okazji!

  29. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Przed chwilą przeżyłam szok i chcę się nim z Wami podzielić Delighted

  30. miral59 pisze:

    Lecę do pracy, a Wam miłego popołudnia życzę Delighted

  31. Tetryk56 pisze:

    Nieoczekiwane wyjście rodzinne dobiegło końca – a tu nadal pustki.
    Tylko flames of love szaleją…

  32. Tetryk56 pisze:

    Skoro pustki, to i ja mówię: DOBRANOC!

  33. Wiedźma pisze:

    Wybudowałam pięterko i omal nie zapomniałam o lampce, ale już się poprawiam 🙂

Skomentuj Tetryk56 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)