Zgodnie z ustaleniami biegnę do albumu i już wybieram co smaczniejsze kąski z Krety. Wybaczcie, że nie w formie fotogalerii, jak np. Miral, ale tak już mam, że wolę po swojemu. Mam nadzieję, że nie zawalą strony przy otwieraniu do kolejnych komentarzy.
To kościółek lub kapliczka nad morzem, koło plaży hotelowej. Pogoda była wietrzna dość, co widać po flagach i palmie.
Przy wietrze niezłe fale rozbijały się efektownymi pióropuszami o falochron, często przelewając się górą.
Z hotelu widać było sporą górę z kilkupiętrowym radarem, wycelowanym w morze. Wikimapia twierdzi, że to była stacja radarowa amerykańskiego lotnictwa, zwana „uszy Myszki Miki”, obecnie nieczynna.
Oszałamiające kwiaty (bugenwilii?), płożące się na wyjątkowo zaniedbanej działce na tyłach głównej ulicy Hersonissos.
Plaża w Hersonissos, a nad nią przylepione do brzegu restauracje i bulwar.
Koty uliczne z Hersonissos, leniwe i nieruchawe, wszystko i wszystkich mają gdzieś, ale przy tym upale trudno oczekiwać innego podejścia. Sklepikarze dostarczają im picia i jedzenia, turyści – rozrywki.
Fragment pałacu w Knossos z freskami przedstawiającymi młodzieńców (książąt?), rekonstrukcja z betonu autorstwa p. Evansa.
Słynny fresk z delfinami na ścianie jednej z komnat królewskich. Też chyba rekonstrukcja ku uciesze turystów.
A to ponoć najstarsza brukowana droga w Europie. I wcale nie prowadzi do Rzymu!
I już Heraklion – pozostawiona przez Wenecjan fontanna, autorstwa Morosiniego. Lwy całkiem weneckie, proszę Państwa.
Wenecka loggia, śliczny budynek, pełniący swego czasu rolę ratusza. Całkiem przypomina inne włoskie budynki renesansowe, a podcienia w arkadach są zupełnie jak we Florencji, w galerii Uffizi. Całkiem tam przyjemnie podczas upału!
Kościół ortodoksyjny (znaczy się grecki) Św. Tytusa…
…i jego koci rezydent, rozwalony na chłodnym, kamiennym progu.
W poprzednim wpisie było zdjęcie twierdzy weneckiej od strony miasta, to tu mogę dać zdjęcie miasta od strony twierdzy. Wszystko to wokół starego portu.
Szybkim truchtem przez Muzeum Archeologiczne: Bóg Pan, nie mylić z Panem Bogiem.
Tamże słynny relief z gryfami z pałacu w Knossos, powtarzanymi w różnych miejscach kultury kreteńskiej.
Santorini – jedno z miast na wyspie, przylepione do zbocza góry. Ciekawe, co się z nim stanie, jak wulkan postanowi znów się uczynnić? Raczej nic ciekawego, ale może Amerykanie nakręcą o tym jakiś film. Jeżeli będą jeszcze wtedy Amerykanie. Zdjęcia z Santorini dzięki uprzejmości małżonki.
Winnice na Santorini – co ciekawe, winorośl nie jest rozpięta na tyczkach, ale płoży się po ziemi.
Na grzbiecie osiołka można dostać się pod baardzo stromą górę. Ciekawe, co o tym sądzą osiołki. Małżonka z Juniorami wjechała autobusem, cokolwiek szerszą drogą.
Pożegnanie z Kretą – wyspa Dia o zachodzie słońca z najwyższego punktu w hotelu.




Dobry wieczór! Zdjęcia z Wybrzeża chyba innym razem, a tymczasem nieco więcej widoków z Krety i okolic.
Dobry? wieczór.
Zdjęcia mi się podobają. Forma prezentacji też. 🙂 Nie ma ich aż tak wiele żeby był mus robienia fotogalerii jak u Mireczki. 🙂
Podziękowania dla Małżonki załączam. 🙂
Przekażę! A wieczór całkiem całkiem, w końcu się burza nie wylała, tylko kwadrans deszczu po południu.
PS: Właściwie to już sobie poszłam, ale mózg mi się zagotował (nadal duszno!) i zapomniałam Ci pożyczyć szczęśliwej podróży i wielu pozytywnych wrażeń. 🙂 Cel odrobinę egoistyczny, bo liczę na relację z. 🙂 Życzenia z serca, szczere.
Nie musiałam tego dodawać, wiem. 
Dzięki bardzo, ale jutrzejszy wyjazd nie bardzo się będzie nadawał do relacjonowania. Tzn. jedziemy na działkę do znajomych z Wielkopolski i mam nadzieję, że nie będzie się tam działo dużo poza obzielenianiem się i miłym spędzaniem czasu. Chociaż jak znam życie, to małżonka długo w jednym miejscu nie usiedzi.
Ale może uda się parę pomysłów podhodować?
Będą miały czas dojrzeć i nas nimi poczęstujesz.
Dobranoc Kochani i do jutra.
Dobranoc!
Dzięki! Podoba mi się!
Cała przyjemność po mojej stronie!
W jednym z bardziej znanych przewodników po Bieszczadach w opisie schroniska na Połoninie Wetlińskiej napisano o tym, że najbliższe źródło znajduje się parędziesiąt metrów niżej i że dawniej wodę do schroniska nosił osiłek, a teraz turyści muszą sobie biegać sami. Tak oryginalny etat zainteresował nas bardzo, zwłaszcza przyczyna ustania zatrudnienia. Kawałek dalej okazało się, że osiołek zdechł, biedactwo…
No proszę, i nie zatrudniono nowego? Z „o” w środku lub bez?
Dobranoc! Nie wiem, czy jutro jeszcze zdążę rano wpaść na Wyspę, więc w razie czego do widzenia (chociaż może się uda… telefonicznie… prędzej niż później?), a tymczasem snów wakacyjnych, o takich wakacjach, które się spędza przy ognisku, z przyjaciółmi i gitarą. I stosowna piosenka, kiedyś przez dłuższy czas ulubiona moja – a jak to się wyło na głosy, chyba ze trzy!
Tylko na trzy? W trójkę siedzieliście przy tym ognisku?
: ) To maleńki ogieniek był!
Hmm, przy ognisku?? Kiedy to było 🙁 Półwieczne 😉 pokolenie jeszcze widuję przy ognisku z gitarą i śpiewem. Ale młodzieży.. już nie. Z ryczącym w samochodzie odtwarzaczem i owszem
Baw się dobrze Mistrzu i szerokiej drogi 😀
Dobranoc wszystkim!
Dzieki Kwaku za foty


Obzieleniaj się na wszystkie możliwe sposoby i niech Ci wszystko sprzyja ….
Już kiedys pisałam, że podoba mi się to obzielenianie 🙂
Dzień dobry: )))
Bardzo mnie to wszystko się podoba. Żal mi jeno osiołka który musiał Mistrza Quackie wtaszczyć „pod bardzo stromą górę”! Stwierdzam że niemanie kota i psa źle na ewentualność mientkości serducha naszego Przyjaciela wpływa! I mie jest przykro i smętno z powodu tegoż!: (
Dzień dobry
I mnie jest żal tych ciężko pracujących osiołków. Przecież transport można inaczej załatwiać, nie na grzbietach zwierząt. Ale człowiek bywa bezduszny. Przypomniałam sobie historię konia, który padł w drodze do Morskiego Oka wożąc turystów… 
Dzień dobry: ))) Myślisz, że Quackie wtedy akurat był w Zakopanem??
O to bym Go nie posądzała, że konia zamęczył. Nawet nie dopuszczam do siebie takiej myśli, że byłby do tego zdolny
Ależ nie, nie zamęczył. Tylko za pasażera robił!: )
Dzień dobry Bożenko…. Ty jesteś naprawdę Poranna 🙂
Dłużej spać się nie da.
Poczytałam i obejrzałam pobieżnie, bo ze zmęczenia ledwucho na oczki widzę. Ale to co zobaczyłam jest cudne
Dzięki Mistrzu Q za taką wspaniałą wycieczkę 
Gdybym umiała tak wklejać pojedyncze zdjęcia jak Ty, to też bym tak robiła, bo wydaje mi się, że taki fotoreportaż jest łatwiejszy do przeczytania…
Miłego obzieleniania się życzę. Wypoczywaj po i przed pracą!!!!
Oj, Mirelko… z taką ilością fotek, jak w Twoich reportażach bywa, byłoby przewijania ze dwa metry, a może i więcej

Zostań przy swoim sposobie, bo jest dobrze.
Odpoczywaj i nabierz sił, coby nam kolejną swoją wędrówkę pokazać
Nawet gdybym chciała, to i tak nie umiem tego tak pisać jak Mistrz Quackie
A zdjęć, to ja robię za dużo
Wczoraj to mi się „klisza” skończyła pod koniec wycieczki… Ale jak się robi prawie 500 zdjęć…
Dzień dobry
I od razu dobranoc
Cały dzień spędziłam w podróży i już się przewracam. Tak średnio licząc zrobiliśmy dziś ok.550 km i na dokładkę ładnych parę godzin przełaziliśmy po mieście i muzeach. Zawędrowaliśmy nie tylko na obrzeża stanu Illinois, ale zaniosło nas aż do Iowa. Przejechaliśmy rzekę Mississippi w Dubuque, a to miasto leży na granicy trzech stanów. Illinois, Iowa i Wisconsin.
I uciekam do łóżeczka 
Wyjechaliśmy o 6 rano i wrócili o 20…
Miłego poniedziałku życzę
Spokojnej nocy Mireczko i dobrego wypoczynku. Czeka Cię po przebudzeniu następny dzień nielekkiej pracy

Za wcześnie wczoraj wyłączyłam kompa, najlepsze mnie ominęło. Ale jak mówią – co się odwlecze, to nie uciecze. Z prawdziwą przyjemnością zdjęcia z ciekawymi opisami obejrzałam dzisiaj. Dziękuję.
Szkoda, że Mistrz nas znów opuszcza… Ale czekają Go nowe przyjemności i zasłużony wypoczynek.
Nocka była spokojna
Ale nie jestem przekonana, czy aż tak dobrze wypoczęłam
Chyba trochę przedobrzyłam z tym łażeniem wczoraj…

Witaj Miral: )))
Śpij spokojnie, my czuwamy!: ))
Nie wiem, czy mam być spokojna, czy się wystraszyć, Senatorze
Bo nie wiem jak to Wasze czuwanie wygląda…
No jak, tak jak kiedyś – „Śpij spokojnie, ORMO czuwa!”: ))
To było: „ORMO czuwa, a milicja kury kradnie”. Tak się kiedyś u nas mówiło 😆
Śpij dobrze nasz Naczelny Włóczykiju 🙂

Naczelny? Wiedźminko… Chyba nie mnie się ten zaszczyt należy
Jak nie, jak tak ? Ty wędrujesz stale, czy słota,
czy słonce 🙂
Dzień dobry? Jasne, bo poranek jeszcze chłodny 😀
Dobrze tak se siedzieć przy kompie i podziwiać uroki świata 😀 Nogi nie bolą, skwar nie doskwiera, zatem sama przyjemność. Dzięki Panie Q 😀
Witaj Skowronku
Też nie przypuszczałam, że od rana będzie mnie czekać tyle przyjemności… 
Najbardziej podobają mi się te parasole na plaży. Praktyczne
Dzień dobry Skowronku…. nie myślałam, że Tobie może być zbyt ciepło ! Musi tam, u Ciebie,
być wręcz tropikalnie
Dzień dobry, jeszcze na szybko przed wyjazdem. Cieszę się, że się podobało, i spieszę wyjaśnić, że mnie na Santorini w ogóle nie było, więc mojego sumienia nie obciąża obciążenie żadnego osiołka. Zdjęcie robił zdaje się Najjunior.
Pozdrowka i do zobaczenia!
A prawa autorskie Najjunior Ci sprzedał???
Małżonce i Najjuniorowi… podziękowania za udział w naszej wycieczce 🙂 Zdolne te Kwaki 🙂
Przyjemności Quacku
Dzień dobry !
Ciasno tam… hotele włażą na plażę, ale cóż począć, wyspa sie nie poszerzy 🙂
Dzień dobry: )))
A gdyby ją – jak wieżowiec – w górę pociągnąć?: )
Witaj Senatorze…. kiedy tam nawet bugenwila i winorośle płożąco
rosną 🙂
Dzieńdoberek
Ale kombinujecie, jak konie pod górkę… 

Piętrowa wyspa? A może wgłąb sięgnąć?
…lepiej nie, bo obudzimy wulkan:(
O tym nie pomyślałam
Quackie cóś się musiało pomerdać, nikt nie pozwoli by winorośl po glebie się czołgała! No, chyba że porzucił winnicę, ale to raczej rzadko spotykane, ale bugenwilla płożąca być może. Czy się płoży czy pnie pachnie wspaniale!: ))
Może to inna roślinność… Quackie pisał, że zdjęcia na Santorini robił Najjunior, więc może są źle odczytane?
Kiedy to na winorośl wygląda! Nie mógł zbliżenia zrobić!!??: ((
Widocznie nie uznał tego za ważne. Na winorośl faktycznie wygląda. Może Mistrz nam to wyjaśni…
Cóś muli!!: ((
Kreteński pan Bóg udka ma jak baran ? Ciekawe wyobrażenie…. Ale gryfy są piękne ! Skąd im się wzięły ? Czy były natchnieniem dla Dedala ?
Kreteński bóg Pan i Dafnis!! Uch, biezabrazje!!
Za innymi, bo w taki upał swoimi słowami to ani dudu! Cyt.:” (Pan)…Przebywał głównie w górach i gajach, w pobliżu źródeł i zaciszu drzew. Przypisywano mu dużą aktywność seksualną, a obiektami jego zalotów były zarówno nimfy jak i młodzi chłopcy oraz zwierzęta (….)
(…) Od najmłodszych lat Dafnis znany był nie tylko ze swojej urody, ale i uroczych pieśni, które tworzył. Wielu było takich, którzy zabiegali o względy tego „gołowąsa”. Jednym z nich był Pan, bóg lasów, pól i pasterzy. Wyobrażano go sobie jako pół człowieka, pół zwierzę – kozła; znany był z dużej aktywności erotycznej. Pan został towarzyszem Dafnisa. Nauczył go gry na syrinksie, czyli tzw. fletni Pana i chciał, żeby ten został jego kochankiem….”
MatkożJedyna!!! Te Greki!! Jak nie pedalstwo to zoofilia a takoż i sodomia i gomoria w kupę wzięte!!
Ten Quackie to ryzykant. Ja tam na Kretę się nie wybieram!!
Dzień niech będzie dobry dla wszystkich.
Witaj Pachnąca Kibicko 🙂
Witaj Wiedźmineczko.
Przegrały. Znowu. Za kilka dni powinno być lepiej. OBY ❗ Tym razem nie będzie Mistrzyń Olimpijskich, Świata i Wicemistrzyń. A nasze dziewczyny muszą się zgrać. Z kimś teoretycznie słabszym (niż wcześniej wymienione) potrenować się przyda. To nowa drużyna i trzymam za nie i trenera kciuki.
Bożek Pan paskudny urodowo i pijus, ale za to fletnia Pana… Bardzo lubię.
Do tej znanej wszystkim melodii były polskie słowa.
Na szczytach Andów kondor jajo zniósł
jedno jajo zniósł, drugie jajo zniósł
trzecie jajo zniósł a potem zdechł
co za pech, wziął i zdechł
Ach po cóż ci kondorze tyle jaj
ajajajaj, ajajajaj ajajaj…
Dalej nie pamiętam. Śpiewało się to przy ognisku na o wiele więcej niż 3 głosy.
Przypominam sobie tę piosenkę, ale dalej też nie pamiętam
Witaj, Jasminko: ))) Tradycja w narodzie rzecz święta…. Przegrają znowu!
Witaj Senatorze.

Jeśli nawet to mówi się trudno i jedzie się dalej. I tak będę oglądała i kciuki trzymała.
Pewnie, Jasmineczko, Ty możesz, mnie serce nie pozwala!: (
Po tym co przechodzę z moim super netem to już prawie nic nie jest w stanie mnie ruszyć, Senatorze.
DzięDobry :)) Podziwiam ludzi zwiedzających, ciekawych nowych okolic, zabytków, krajobrazów. Mnie szczerze mówiąc wystarczyłoby Kon Tiki Heyerdahla, Spray J.Slocuma, czy też Elizabeth II w rejsie dookoła świata. Z widokiem na ocean, bez katedr, muzeów i galerii. Na szczęście są tacy ludzie jak Mistrz Quackie czy Miral, którzy takim leniom jak ja dostarczają do samego domu piękno świata i dzieła ludzi :))) Dzięki Mistrzu :))
DzięDobry Stateczku 😀 Masz rację, bo ja też jestem wygodnickim leniem… A może to z biegiem lat tak przychodzi…


Najlepiej się czuję w swoich czterech ścianach
Jak to dobrze, że mamy takich wędrowniczków jak Miral i Quackie
Witaj Stateczku ! 🙂 oglądając zdjęcia z Krety uświadomiłam sobie, że zapał do wedrówek jakoś mi się uśpił…. 🙂
Trochę w tym ” zasługi” moich zwierzątek, bo to one mnie w domu przytrzymują, a trochę chyba lenistwo nieprzystojne:(
Może, może….
… trzeba też przyznać, że internet jest taki wygodny… 🙂 można tyle zobaczyć nie ruszając się z krzesła 🙂
Leniwemu lenistwo jego wybaczonym będzie: ))
Witaj, Stateczku: )))
Ja za Kon Tiki optuję!: ))
I za Moaną!
Prawdę mówiąc, Stateczku, wolę dziką głuszę lasu, niż te wszystkie zabytki i muzea razem wzięte. Ale mój małżonek mówi, że ma już dość samych ptaszków i chciałby popatrzeć na coś innego. Nie mogę być egoistką, więc łażę również tam, gdzie i jemu się zamarzy
Poza tym, jakbyś miał chorobę niespokojnych nóg, jak ja, też byś nie wysiedział w domu 
To ja bym prosił o miejsce na Slocumowej „Piance”…

A tak w ogóle, to dzień dobry Wyspiarze
Tak się śpieszyłam do odpisywania, że zapomniałam o dobrych manierach 
Dzień dobry :)Piękna wycieczka .
Witam gorąco!

Witam, chłodno się nie da w tym upale

Witaj Tetryku ! gorąco i coraz goręcej… dwa dni powyżej 30 znów mnie czekają 🙁
Mnie koło 36!!
A ja mam stale powyżej 36!
U mnie spadło do 27.
to ja mam chłody…23 stopnie:)
Pociesz się Wiedźminko, że jutro będzie cieplej…
Będzie… i pojutrze tez, ale później niż się nasunie ….. po zapowiadanych burzach 🙂
Z utęsknieniem oczekuję ochłodzenia i chyba nie tylko ja…
Wg prognoz już weekend będzie chłodny i deszczowy….
Przyzwyczajasz się czy opiekasz, Tetryku ?:)
Już dawno się przyzwyczaiłem, i staram się to utrzymywać. To się chyba nazywa homeostaza…
Nawet reumatyków leczą krioterpią…. a co leczą upałami? Kiedys pono chorych wkładano do pieca, by” choroba z nich wyszła”….Rozalkę tak wygrzali 🙁
No a ja znów gości miałam, ale już poszli. Jeśli chodzi o Rozalkę, to ją baba wyleczyła, że ta już więcej nie chorowała
Ano…. Prus chyba tego nie zmyślił…. 🙁
Zmyślił tę sytuację, ale takie metody „leczenia” były naprawdę.
Jestem wykończona, idę spać. Dobranoc
Dobry wieczór Państwu ;-))) Co u mnie słychać ? Wpadłem do Warszawy po ogień,zapłacę niezbędne rachunki i w środę rano wracam do rozgrzebanej roboty na Mazurach. Mam nadzieję, że uda się zakończyć pod koniec sierpnia. Życzę zatem Wyspiarzom miłych wakacji, a dzisiaj spokojnego lulu w tym „piekielnym ” upale ….
Witaj, Maxiu! I dobranoc!
Witaj Maxiu….. powodzenia w pracach na Mazurach 🙂 Łatwiej tam znosisz upały niż mieszczuchy ?
Witaj Maxiu
Miło Cię widzieć, wracaj jak najprędzej 
Oddali internet, skorzystam i pożyczę Państwu dobrej nocy.
A sama idę się rozejrzeć co w necie piszczy. O tej porze na spanko dla mnie za wcześnie. Tym bardziej, że dopiero niedawno wyłączyłam wentylator. Muszę sprawdzić jak jest bez. 
Dla Senatora ❓ Senator uwielbia kwiatki.
Serdeczności Maxowi za pamięci przesyłam. Cieszy, że dałeś znać, że żyjesz Max. Piękny bukiet.
A teraz idę, bo nie pójdę.
Do jutra zatem Kochani. 
Do jutra Jaśminko 🙂 chłodnej nocy Ci życzę
Chłodnej nocy nam wszystkim życzę ….. mimo zapalonej lampki 🙂

Dzień dobry
No, dzisiaj da nam popalić 
Coś podobnego! Ja już zdążyłam kotu wyczyścić kuwetę,zjeść śniadanie,zrobić w Biedronce zakupy, pogadać przez telefon, poprawić klawiaturę bo mi ją Mania przestawiła… A oni jeszcze chyba śpią
Dobra, robię kawę… 
Witaj Bożenko: )))
Tam wyżej śpiewamy!: )))
Zauważyłam. Pewnie równocześnie pisaliśmy 😆