Dzień dobry. Właściwie wszystko chyba jest we wpisie? Tylko dodam, że trochę nieładnie mi te obrazki z tekstem wyszły. Aha, i – to dziwne – całość wpisu widać na głównej stronie Wyspy. Można z tym coś zrobić, żeby nie było tego tak widać?
Witam także tu. 🙂
Oj Quackie… poruszyłeś swoją fanaberią wspomnienia. Melangolia się ocknęła dopasowując mnie w całości do zaokiennia. Dziękuję za… Pośpiewałam sobie nawet. Musiałam sprawdzić jak to będzie z Twoim tłumaczeniem. Przyznaję, jestem pod wrażeniem.
Nie wiem tylko co Ci się nie podoba w obrazkach, bo mi wręcz przeciwnie .
Co do widoczności to, jeśli Ty nie wiesz, pomóc może tylko Tetryk. 🙂
Dobry wieczór ! To jest ta Twoja fanaberia Kwaku ? Obrazkowa rzecz jasna.A mnie się nasunęła tak znana ” smuga cienia”, choć to nieadekwatne do tekstu.
Dobry! Już jestem. Fanaberia się bierze oczywiście stąd, że nie życzę sobie kopiowania (chociaż oczywiście zaobrazkowanie przed nim nie zabezpiecza, jednak znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo, że ktoś na to wpadnie po słowach kluczowych), a z drugiej strony jak już coś napisałem, to chciałem na Wyspie pokazać.
Smuga cienia, no proszę – w piosence to 29 lat. Trochę wcześnie, no nie?
Kobiety mają gorzej….. znasz określenie ” ryczące czterdziestki „? 29 lat to nie jest zbyt wcześnie, żeby się dowiedzieć, że marzenia nie zawsze sie spełniają, Kwaku 🙂
Trója z historii, do której nie potrafi się przekonać, zmusić, czy co tam trzeba. A czwórki jeszcze z polskiego (o tempora! O mores!) i czegoś mniej istotnego. No nie da się ukryć, że NJ jest wybitnie matematyczno-przyrodniczy.
Nauczyciel do kitu 🙁 Pamiętam nauczyciela, który układał śpiewane rymowanki historyczne: ” Tysiąc sto trzydziesty ósmy, nasz Bolesław Krzywousty dzieli Polskę wzdłuż i wszerz….dżez, babariba dżez…” Mnie co prawda nie uczył, ale wyniki miał 🙂
Oj, no jest mat-przyr. Zainteresowania: biologia, astronomia, geografia, geologia (po Dziadkach Q.!) i wszelkie sztuki wizualne – grafika (komputerowa + animacja), malarstwo, rzeźba…
Mam dziś pogodowy groch z kapustą … raz słońce, potem deszcz, potem słońce i burza… i da capo… 🙂 Ale po zaliczeniu wizyty u dentysty…. świat jest ładniejszy
Ja tam nie wierzę w środki podawane bez bólu, ale albo mam dobrego dentystę, albo co, bo zastrzyk jednak mniej mnie boli. Bezbolesne ponoć miały być zastrzyki ciśnieniowe, bez igły, ale to guzik prawda. Ta sama dawka jest wpychana jednym „strzałem” w dziąsło, tyle że pod ciśnieniem, a nie igłą, i to też boli, o ile mi wiadomo. Zwykłą strzykawką dentysta się wkłuwa na raz, dwa, najwyżej trzy (po razie na korzeń) i kontroluje ciśnienie na tłoczku.
Są dentyści którzy potrafią dawać zastrzyk bez większego bólu. Ja leczyłam zęby u dentysty, który był mistrzem w swoim fachu a w dodatku tak rozrywkowy, że pierwszy raz na fotelu dentystycznym się śmiałam… Przy moim strachu przed dentystą. Później już do niego szłam jak po bułki 😆
Ale wam się zebrało na paszczowo na ciemną noc.
Tylko niech Wam się zęby nie przyśnią, bo to oznacza chorobę.
Konie to gość z daleka a wszy to pieniądze. Pewnie dlatego ich nie mam, że mi się nigdy nie śniły. Może dziś
Nie korzystam z żadnego sennika, żeby nie było że, ale z mądrości ludowej.
Jeśli mi się sprawdzi to wierzę, ale jeśli nie, to nie.
Ze snów można się dużo dowiedzieć o człowieku, o lękach, oczekiwaniach. Takie sennikowe wróżenie z fusów jest jak gazetowe horoskopy.
No proszę, wysłuchałam z przyjemnością, choć to przecie nie moje klimaty 🙂 Dobrze się słucha rozumiejąc tekst.
Panie Q, jakie nam Pan talenta jeszcze objawi??
No to w sumie też już mogę bezwarunkowo się z Państwem Dobranoc.
Aha, jutro popołudniem/ wieczorem wybywamy na długi weekend, z netem – jak zwykle – nie wiadomo, będzie albo nie. Postaram się dać jakiś znak życia w każdym razie.
Dzień dobry!! Gramy?? Słońce się nam pokazało!! 😀 Wiem, wie.. nie chwal dnia.. przed.. itd.. 😀
Senator pozdrowienia przesyła 😀 Może dzisiaj się na Wyspie króciutko pokaże, jeśli dostarczą Mu lapcia 😀
Mam polecenie wklejenia piosenki z senatorska dedykacją, co uczynię popołudniu 😀
Trzymajmy nadal za Niego!!! A jak wróci to niech nam wierzga!! Nawet!!!
Radośnie
Sołnyszko jasnoje wstało, dobroje utro skazało, jako i ja Wam.
Serdeczności Senatorowi przesyłam i trzymam.
Od jutra znikam na czas jakiś. Do kiedy nie wiem. Ale wrócę.
Możesz położyć się płasko, ale ze zgiętymi, pod katem prostym, kolanami? jakiś stołek byłby potrzebny..Taka pozycja odbarcza….ale i tak potrzebujesz leków…
Już wziąłem końską dawkę ibupromu i czuję, że powoli pomaga, poza tym żel przeciwbólowy miejscowo i dogrzewanie. Mam to opanowane, powinno przejść za jakiś rozsądny czas – byle przed wyjazdem.
No tak, ale to silne draństwo i zawiera diklofenak = na receptę. Lekarze nie są chętni, żeby przepisywać, a ja RAZ w życiu, jak mnie bolał ząb, przesadziłem z diklofenakiem (wziąłem 5 tabletek zamiast dopuszczalnych 4 dziennie) i ciśnienie tak mi spadło, że prawie zemdlałem, mam nadzieję, że nie gorzej.
Dawno temu dochtor mnie rzekł, że jak raz złapie to będą częste powtórki. Uprzejmie proszę w to nie wierzyć. Albowiem napisane jest, że wiara czyni cuda. 😆
Więc i ja chyba do wyjątków należę, bo do mnie też już bóle korzonków nie wróciły. A było to dawno, nawet nie pamiętam czy brałam serię zastrzyków czy tylko jeden 🙂
Wyrazy, Quackie. Jak najszybciej do lekarza, zastrzyk przeciwbólowy i nawet leżeć nie będziesz musiał. Im szybciej tym lepiej. Nie zdążą się rozbujać. Pogoda zapowiada się jak drut. Trzym się.
Tak miała jedna sąsiadka, obecnie już nieżyjąca. Poszła do lekarza z guzkiem na szyi, pod uchem, zrobili jej RTG, na którym było widać również szczyt płuca, no i się okazało, że guzek nic, ale za to w płucu jest ciężki, złośliwy nowotwór. Inna sprawa, że sąsiadka paląca od lat i w ilościach ponad wszelkie wyobrażenie.
Z żadnymi guzkami też bym nie chodziła do lekarza. Po co budzić licho? Miałam kolegę w pracy, który też się prędko przekręcił, bo dał się namówić na wycięcie czegoś co mu się nie podobało.
Sprawdzałam jak wstałam. Było +20. W porównaniu wczoraj o tej porze +10. Może jednak będzie jutro upalnie jak zapowiadali ❓ Za duże skoki. Znowu wszystko boli meteopatów i innych chorych na coś tam. 🙁
Dzień dobry 🙂 Dzięki Quackie za przypomnienie Marillion, sam jestem na etapie powrotu do korzeni, właśnie z niemałym trudem skompletowałem The Doors, Led Zeppelin i solowe Roberta Planta w kolejce czeka Guns & Roses i właśnie Marillion, onegdaj dwa razy byłem na ich koncertach, rewelacja 🙂
Och, to tylko skraweczek Marillionu, dość reprezentatywny, ale nieduży, poza tym ja jestem zwolennikiem podziału na okresy z Fishem i bez, przy czym ten drugi okres, to już nie to, moim skromnym zdaniem. Cieszę się, że coś dobrego udało mi się przypomnieć w każdym razie.
Ja dzielę podobnie z tym, że bez Fisha, to, jak dla mnie, już nie Marillion, podobnie jak Queeen bez Fredka, ale to działa też w obie strony, byłem na koncercie Fisha, takim kameralnym w klubie studenckim i jakoś mi nie grało, może akustyka, może gorszy dzień, ale solo, no niezbyt mi się podobał .
Niestety zgodzę się, nabyłem za czasów królującego piractwa kasetę z solowym albumem Fisha („Vigil in The Wilderness of Mirrors”) i – o ile w głosie Fisha było dla mnie więcej Marillionu niż w muzyce Marillionu bez Fisha – to jednak czegoś brakowało. Sam nie wiem czego, harmonii między muzyką a głosem.
Prezenty daję rodzinnym dzieciom. Z tego powodu się cieszę. 😆
A szlag mnie, bo po każdych dwóch literach podziwiam klepsydrę na ekranie monitora. W czerwcu, niestety już po Dniu Dziecka samej sobie kupię prezent i, mam nadzieję, jęczenie się skończy. 😆
Może ktoś wie dlaczego nie mogę dostać się na strony na które wielokrotnie bez problemu wchodziłam? Dotyczy jednego podmiotu, firmy do której mam zamiar przenieść internet. Wyskakuje mi za każdym razem [403] Forbidden : Dostęp zabroniony. Zapytanie odrzucone przez serwer. Nie masz dostępu do / na tym serwerze.
Potrzebowałam strony z kontaktem, Bożenko. 🙂 Znalazłam w szpargałach szufladowych ich reklamę a tam numer telefonu. Odruchowo, już od dawna zaczynam od internetu, zanim pomyślę, że są również inne formy zapisywania informacji. Dziękuję za gotowość niesienia pomocy.
A to dopiero… Max w podróży, Senator obecny duchem, Kwak w podróży, Tetryk na Watrowisko, Misiek przelotnie…. zrobiło się całkiem damskie zgromadzenie, w dodatku bez Jaśminki
Nie będzie tak źle, Wiedźmineczko, nie smutaj. Panowie wrócą pełni wrażeń, jeden to nawet wypoczęty. A ja, dni mi się pokićkały, powinnam mieć dostęp do Piątku włącznie, chyba, że rozłączą mnie wcześniej.
Na przykład stąd:
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/chomikuj.pl/SuperAli/e-booki/GEORGE+R.+R.+MARTIN/George+R.R.+Martin+-+Piaseczniki,668375005.pdf
Wyjątkowo udany film, pokazywana jest teraz jego trzecia część na HBO. Podobnie udana była ekranizacja Tolkiena. Faktycznie rzadko się udaje pokazać nieistniejące, jako realną i przekonującą część rzeczywistości :))
Oczywiście, że serial powstał na podstawie siedmioczęściowej sagi „Pieśń Lodu i Ognia” George’a R. R. Martina, od razu przyznam, ze nie czytałem, ale z tego co wiem facet, podobnie jak autorka Harry Pottera, bujał się ze swoim dziełem od wytwórni do wytwórni i wszędzie wyrzucali go za drzwi, nikt się nie chciał podjąć ekranizacji, reżyserowie wręcz twierdzili, że to niemożliwe w końcu po wielkich bólach zaryzykował HBO i trafił w dychę, serial pobił wszelkie rekordy popularności i zarobił kolosalna kasę . Ciekawe co będzie dalej, serial wymaga co najmniej 7 sezonów,a wiem z doświadczenia, że HBO potrafi porzucić nawet najlepszy projekt w pół zdania i olać miliony fanów, tak było z serialem „Rzym” i według mnie chyba najlepszym serialem jaki widziałem „Carnivale”, mam nadzieję, ze będzie ciąg dalszy „Gry o Tron” 🙂
Dla mnie osobiście lepiej by było żeby większość internautów, nie z Wyspy ❗ wyjechała. Może wtedy bym tak długo nie czekała na otwarcie stron. 🙁
Mam coś, trochę brakuje mi odwagi żeby zamieścić. To list, mnie zaskoczył. Zresztą, i tak musiałabym najpierw przepisać i nie wiadomo czy udałoby mi się go teraz.
Rozmawiałam z Senatorem i.. cyt: ” Pozdrów Wszystkich, powiedz, że w poniedziałek zabieg, trzymam się dzielnie. Puścić się nie mam gdzie.. ;)”
Jeśli zapomniałam całego przesłania, proszę o wybaczenie 😀
Senatora również
Odpozdrów Senatora ode mnie serdecznie, zapewnij, że myślami jestem z Nim. Widzę, że humor Go nie opuszcza. Będzie dobrze, nie ma innej opcji.
Jak jest z kim się puścić to i gdzie się znajdzie.
Dzień dobry. Właściwie wszystko chyba jest we wpisie? Tylko dodam, że trochę nieładnie mi te obrazki z tekstem wyszły. Aha, i – to dziwne – całość wpisu widać na głównej stronie Wyspy. Można z tym coś zrobić, żeby nie było tego tak widać?
Witam także tu. 🙂
.
Oj Quackie… poruszyłeś swoją fanaberią wspomnienia. Melangolia się ocknęła dopasowując mnie w całości do zaokiennia. Dziękuję za… Pośpiewałam sobie nawet. Musiałam sprawdzić jak to będzie z Twoim tłumaczeniem. Przyznaję, jestem pod wrażeniem.
Nie wiem tylko co Ci się nie podoba w obrazkach, bo mi wręcz przeciwnie
Co do widoczności to, jeśli Ty nie wiesz, pomóc może tylko Tetryk. 🙂
Dwa górne obrazki zostały z kreską z prawej strony, a dolny nie, i to mi się nie podoba.
Melancholia to jest dobre słowo. I nostalgia może. Taki nastrój całej płyty.
Tak właśnie myślałem ciepło o Tetryku w kwestii tej widoczności.
Załatwione 😉
Pięknie dziękuję!
Muszę zaraz jechać do Najjuniora na wywiadówkę, będę wieczorkiem raczej wczesnym niż późnym? Mam nadzieję…
Tylko nad ranem zdarzało mi się zaglądać na Wyspę i zastać Online: 1.
Mam ochotę i jakiś tam głos, to mogę pośpiewać. Dobrze, że mnie nikt nie słyszy

Pasuje, prawda? 🙂
Oczywiście 😆
Dobry wieczór ! To jest ta Twoja fanaberia Kwaku ? Obrazkowa rzecz jasna.A mnie się nasunęła tak znana ” smuga cienia”, choć to nieadekwatne do tekstu.
Popatrz… jak świadomie śpiewa ” mógłby, pragnąłby…. gdyby”….
Dobry! Już jestem. Fanaberia się bierze oczywiście stąd, że nie życzę sobie kopiowania (chociaż oczywiście zaobrazkowanie przed nim nie zabezpiecza, jednak znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo, że ktoś na to wpadnie po słowach kluczowych), a z drugiej strony jak już coś napisałem, to chciałem na Wyspie pokazać.
Smuga cienia, no proszę – w piosence to 29 lat. Trochę wcześnie, no nie?
Kobiety mają gorzej….. znasz określenie ” ryczące czterdziestki „? 29 lat to nie jest zbyt wcześnie, żeby się dowiedzieć, że marzenia nie zawsze sie spełniają, Kwaku 🙂
Na Najjuniora gromy się chyba nie posypią po tej wywiadówce ?
Niee, aczkolwiek jedna trója… czy tam nawet jakaś czwórka (angielski! Mama anglistka nie zdzierżyła!)…
Z czego ta trója ? A czwórka z angielskiego ? pewnie uznał, że umie dużo i nie warto się wysiliać ! ….
Trója z historii, do której nie potrafi się przekonać, zmusić, czy co tam trzeba. A czwórki jeszcze z polskiego (o tempora! O mores!) i czegoś mniej istotnego. No nie da się ukryć, że NJ jest wybitnie matematyczno-przyrodniczy.
Nauczyciel do kitu 🙁 Pamiętam nauczyciela, który układał śpiewane rymowanki historyczne: ” Tysiąc sto trzydziesty ósmy, nasz Bolesław Krzywousty dzieli Polskę wzdłuż i wszerz….dżez, babariba dżez…” Mnie co prawda nie uczył, ale wyniki miał 🙂
Jeśli jest wybitnie matematyczno -przyrodniczy, to czwórka jest naprawdę dobrym stopniem !
Na lekcjach matmy i fizyki też?
Oj, no jest mat-przyr. Zainteresowania: biologia, astronomia, geografia, geologia (po Dziadkach Q.!) i wszelkie sztuki wizualne – grafika (komputerowa + animacja), malarstwo, rzeźba…
Czy ja Ci już mówiłam, że masz dzieci po championach ????
Po których championach, bo może go wystawię do Wielkiej Pardubickiej?
Talent masz niewątpliwy Kwaku…. Twoje tłumaczenie wpisuje się w sens i klimat oryginału. !

Aha… Zapomniałam powiedzieć – Dobry wieczór Państwu. Bo od rana tu nie byłam 🙂
A dziękuję. Jak tak patrzę, to jeszcze w paru miejscach bym podszlifował… ale już jest nieźle, zgodzę się.
Dobry wieczór!
Do Krakowa nareszcie doszło słoneczko!
Znakomity przekład, Mistrzu!
No właśnie, niezły, bo niezbyt wierny. Ale klimat zachowany i o to mnie chodziło.
Słoneczko, no proszę, a jak wracałem z wywiadówki, to nieźle pokropiło – tylko po to, żeby teraz znów się rozjaśniło. Niechże Wam na długo wystarczy.
Mam dziś pogodowy groch z kapustą … raz słońce, potem deszcz, potem słońce i burza… i da capo… 🙂 Ale po zaliczeniu wizyty u dentysty…. świat jest ładniejszy
Ładniejszy, bo już po wszystkim?
Tak…. zdecydowanie, bo ja się śmiertelnie boje dentystów, choć nie mam wyraźnego powodu !
Ty to sobie potrafisz ozdobić świat!! Zastygam w podziwie!
Tetryku… to się nazywa : szczęście negatywne! innym borują a mnie nie 🙂
Od razu wyrywają?
Hm, samo wyrywanie nie jest jeszcze takie złe, tylko ile można, żeby potem jeszcze było czym gryźć!
Tak naprawdę to ja się boję wszystkiego u dentysty, od znieczulenia poczynając
a na portfelu kończąc !
Zastrzyk jest często bardziej bolesny od samego rwania. Ale teraz mają jakiś inny środek bez bólowy na znieczulenie.
Ja tam nie wierzę w środki podawane bez bólu, ale albo mam dobrego dentystę, albo co, bo zastrzyk jednak mniej mnie boli. Bezbolesne ponoć miały być zastrzyki ciśnieniowe, bez igły, ale to guzik prawda. Ta sama dawka jest wpychana jednym „strzałem” w dziąsło, tyle że pod ciśnieniem, a nie igłą, i to też boli, o ile mi wiadomo. Zwykłą strzykawką dentysta się wkłuwa na raz, dwa, najwyżej trzy (po razie na korzeń) i kontroluje ciśnienie na tłoczku.
Kwaku…. zastrzyk ze znieczuleniem, podany cieniutką igłą, na pewno mniej boli. Ale strach ma wielkie oczy….
Są dentyści którzy potrafią dawać zastrzyk bez większego bólu. Ja leczyłam zęby u dentysty, który był mistrzem w swoim fachu a w dodatku tak rozrywkowy, że pierwszy raz na fotelu dentystycznym się śmiałam… Przy moim strachu przed dentystą. Później już do niego szłam jak po bułki 😆
Dla mnie to niepojęte…. ja się boję i już….
Szkoda, że mieszkasz tak daleko, też byś przestała się bać 🙂
Czemu nie? A poza tym można się śmiać jeszcze przed rozdziawieniem paszczęki
Dobranoc… może warunkowa jeszcze?
Dobranoc 🙂
Misiek jeszcze może wpadnie…. niezobowiązujaco 🙂 Przyznam, że na Niego liczyłam….
Ale wam się zebrało na paszczowo na ciemną noc.



Tylko niech Wam się zęby nie przyśnią, bo to oznacza chorobę.
Konie to gość z daleka a wszy to pieniądze. Pewnie dlatego ich nie mam, że mi się nigdy nie śniły. Może dziś
Nie korzystam z żadnego sennika, żeby nie było że, ale z mądrości ludowej.
Wierzysz w sny Jasminko?
Jeśli mi się sprawdzi to wierzę, ale jeśli nie, to nie.

Ze snów można się dużo dowiedzieć o człowieku, o lękach, oczekiwaniach. Takie sennikowe wróżenie z fusów jest jak gazetowe horoskopy.
A widzisz… a Bożenka to by mi zęby powyrywała !
a ja przysięgam, że jadowych nie mam wcale, ale to wcale !
Nie płakaj Wiedźmineczko.
Nie pozwolimy na to.
A Bożenka tylko żartowała. Jeśli nie, to niech swoje powyrywa. 
No proszę, wysłuchałam z przyjemnością, choć to przecie nie moje klimaty 🙂 Dobrze się słucha rozumiejąc tekst.
Panie Q, jakie nam Pan talenta jeszcze objawi??
Przy okazji osobistego widzenia się mogę jeszcze ugotować coś dobrego, ewentualnie ugrillować. Naleśniki też smażę, niechwalący się, niezłe.
Brzmi baaardzo obiecująco Mistrzu 😀
Trza koniecznie zorganizować zlot. Jak się nam niektórzy wykurują
😀
Dobrej nocy.. na pewno bez dentysty sadysty – snów Wszystkim życzę 😀
To i ja swoje dobranoc dołożę – jak tak zgodnie przysypiamy… 😉
To i ja się przyłączę do tej dobranocki i powiem – pięknych lub żadnych snów. Dobranoc 🙂
No to w sumie też już mogę bezwarunkowo się z Państwem Dobranoc.
Aha, jutro popołudniem/ wieczorem wybywamy na długi weekend, z netem – jak zwykle – nie wiadomo, będzie albo nie. Postaram się dać jakiś znak życia w każdym razie.
Zatem…. lampka zapalona; dobranoc:)

Dzień dobry
Więc mamy środę, przed nami długi weekend. Cieszycie się? Do pracy pójdziecie dopiero w czerwcu, jeśli macie piątek wolny.
Czy są jakieś wieści od Senatora?
Niech no tylko pogoda dopisze 😀 Ale, ale nasz Tetryk wybiera się na Watrowisko. Chyba 😀
Witaj…. relaksowy ten maj 🙂 a PKB spada….
Dzień dobry!! Gramy?? Słońce się nam pokazało!! 😀 Wiem, wie.. nie chwal dnia.. przed.. itd.. 😀
Senator pozdrowienia przesyła 😀 Może dzisiaj się na Wyspie króciutko pokaże, jeśli dostarczą Mu lapcia 😀
Mam polecenie wklejenia piosenki z senatorska dedykacją, co uczynię popołudniu 😀
Trzymajmy nadal za Niego!!! A jak wróci to niech nam wierzga!! Nawet!!!
Radośnie
Dziękuję Skowronku za dobre wiadomości, będę Senatora wypatrywać i tej piosenki z dedykacją.

A wierzgać może, nie szkodzi. Rumaki tak mają
Gramy… w zielone Skowronku ! 🙂
A masz zielone?? Witaj Wiedźminko 😀
Sołnyszko jasnoje wstało, dobroje utro skazało, jako i ja Wam.


Serdeczności Senatorowi przesyłam i trzymam.
Od jutra znikam na czas jakiś. Do kiedy nie wiem. Ale wrócę.
Biada Ci gdybyś nie wróciła…
Witaj i wracaj, Jaśminko, z dobrymi wieściami o necie !
Dzień dobry. Początek dnia taki sobie, z bolącymi korzonkami.
Witaj Kwaku…. ufff, współczuję ! Możesz się wyprostować ?
Z trudem, ale za to potem z ponownym zgięciem jest podobnie, więc równowaga.
Możesz położyć się płasko, ale ze zgiętymi, pod katem prostym, kolanami? jakiś stołek byłby potrzebny..Taka pozycja odbarcza….ale i tak potrzebujesz leków…
Już wziąłem końską dawkę ibupromu i czuję, że powoli pomaga, poza tym żel przeciwbólowy miejscowo i dogrzewanie. Mam to opanowane, powinno przejść za jakiś rozsądny czas – byle przed wyjazdem.
Olfen 100… ja tego używam 🙂
No tak, ale to silne draństwo i zawiera diklofenak = na receptę. Lekarze nie są chętni, żeby przepisywać, a ja RAZ w życiu, jak mnie bolał ząb, przesadziłem z diklofenakiem (wziąłem 5 tabletek zamiast dopuszczalnych 4 dziennie) i ciśnienie tak mi spadło, że prawie zemdlałem, mam nadzieję, że nie gorzej.
Wszelkie nadużycia są groźne, prawda?
No. A wydawało mi się – 4 tabletki czy 5, co za różnica?
Kogo boli korzonek?
Żeby w liczbie pojedynczej, to może jeszcze nie byłoby tak najgorzej…
Bożenko? nigdy nie bolały Cię korzonki?
Dawno temu dochtor mnie rzekł, że jak raz złapie to będą częste powtórki. Uprzejmie proszę w to nie wierzyć. Albowiem napisane jest, że wiara czyni cuda. 😆
Jaśminko, ale Ty jesteś wyjątkowa…naprawdę to jest nawracające:(
Więc i ja chyba do wyjątków należę, bo do mnie też już bóle korzonków nie wróciły. A było to dawno, nawet nie pamiętam czy brałam serię zastrzyków czy tylko jeden 🙂
W liczbie pojedynczej??? Szczerze wątpię!!!
Bolały, brałam zastrzyki. Ale ja się igły nie boję 🙂
Wyrazy, Quackie.
Jak najszybciej do lekarza, zastrzyk przeciwbólowy i nawet leżeć nie będziesz musiał. Im szybciej tym lepiej. Nie zdążą się rozbujać. Pogoda zapowiada się jak drut. Trzym się. 
Dziękuję, żadnych lekarzy, bo jak raz człowiek do takiego pójdzie, to potem się musi leczyć, i to jeszcze dobrze, jak tylko na to, z czym przyszedł.
To akurat jest prawda…. zawsze coś im się nie podoba.
Tak miała jedna sąsiadka, obecnie już nieżyjąca. Poszła do lekarza z guzkiem na szyi, pod uchem, zrobili jej RTG, na którym było widać również szczyt płuca, no i się okazało, że guzek nic, ale za to w płucu jest ciężki, złośliwy nowotwór. Inna sprawa, że sąsiadka paląca od lat i w ilościach ponad wszelkie wyobrażenie.
Ale w tym wypadku też bym radziła lekarza. Zastrzyki pomagają, a niczego innego nie dać u siebie szukać. Na wszystko nie musimy się godzić.
Z żadnymi guzkami też bym nie chodziła do lekarza. Po co budzić licho? Miałam kolegę w pracy, który też się prędko przekręcił, bo dał się namówić na wycięcie czegoś co mu się nie podobało.
U mnie wtedy skończyło się na zastrzyku i tabletkach. Od razu fruwałam i mogłam wyjechać, jak wcześniej zaplanowałam. Ale… Twoja wola Mistrzu. 🙂
Dzień dobry ! Jakby odrobinę cieplej na świecie…
U mnie już 14 C. Ma być około 20 C, to już coś
Sprawdzałam jak wstałam. Było +20. W porównaniu wczoraj o tej porze +10. Może jednak będzie jutro upalnie jak zapowiadali ❓ Za duże skoki. Znowu wszystko boli meteopatów i innych chorych na coś tam. 🙁
?????? Ile??????? Matusiu, toż to upał od rana..
Jaa chcę ciepełko!!!
Dzień dobry 🙂 Dzięki Quackie za przypomnienie Marillion, sam jestem na etapie powrotu do korzeni, właśnie z niemałym trudem skompletowałem The Doors, Led Zeppelin i solowe Roberta Planta w kolejce czeka Guns & Roses i właśnie Marillion, onegdaj dwa razy byłem na ich koncertach, rewelacja 🙂
Było bez trudu ode mnie z chomika, Miśku. 🙂 W komplecie nie tylko Robert Plant, ale też Jimmy Page. 🙂
Limit mi się skończył, a poza tym lubię wyzwania :))))
Och, to tylko skraweczek Marillionu, dość reprezentatywny, ale nieduży, poza tym ja jestem zwolennikiem podziału na okresy z Fishem i bez, przy czym ten drugi okres, to już nie to, moim skromnym zdaniem. Cieszę się, że coś dobrego udało mi się przypomnieć w każdym razie.
Ja dzielę podobnie z tym, że bez Fisha, to, jak dla mnie, już nie Marillion, podobnie jak Queeen bez Fredka, ale to działa też w obie strony, byłem na koncercie Fisha, takim kameralnym w klubie studenckim i jakoś mi nie grało, może akustyka, może gorszy dzień, ale solo, no niezbyt mi się podobał .
Niestety zgodzę się, nabyłem za czasów królującego piractwa kasetę z solowym albumem Fisha („Vigil in The Wilderness of Mirrors”) i – o ile w głosie Fisha było dla mnie więcej Marillionu niż w muzyce Marillionu bez Fisha – to jednak czegoś brakowało. Sam nie wiem czego, harmonii między muzyką a głosem.
Razem tworzyli doskonałość, osobno, tylko kopię i dysonans.
Ale jestem gapa.
Byłam pewna, że 1-y jest jutro. Boże Ciało utrwaliło mi się w czerwcu. Muszę zacząć znowu uważać na tramwaje. 
Ha, a Ty na 1 czerwca dajesz prezenty, czy je dostajesz? Bo smutek w emotikonach taki, jakbyś dostawała?
Prezenty daję rodzinnym dzieciom. Z tego powodu się cieszę. 😆
A szlag mnie, bo po każdych dwóch literach podziwiam klepsydrę na ekranie monitora. W czerwcu, niestety już po Dniu Dziecka samej sobie kupię prezent i, mam nadzieję, jęczenie się skończy. 😆
Może ktoś wie dlaczego nie mogę dostać się na strony na które wielokrotnie bez problemu wchodziłam? Dotyczy jednego podmiotu, firmy do której mam zamiar przenieść internet. Wyskakuje mi za każdym razem [403] Forbidden : Dostęp zabroniony. Zapytanie odrzucone przez serwer. Nie masz dostępu do / na tym serwerze.
Jak można Ci powiedzieć, jeśli nie podajesz nazwy tej firmy? Spróbowałabym się tam dostać, może to tylko u Ciebie są te trudności?
StarNet Żuromin, Bożenko.
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.vcity.pl/mazowieckie/Powiat-%C5%BCuromi%C5%84ski/Zuromin/
Byłaś na tej stronie Jasminko?
Potrzebowałam strony z kontaktem, Bożenko. 🙂 Znalazłam w szpargałach szufladowych ich reklamę a tam numer telefonu. Odruchowo, już od dawna zaczynam od internetu, zanim pomyślę, że są również inne formy zapisywania informacji. Dziękuję za gotowość niesienia pomocy.
Nie ma za co, dobrze, że sobie poradziłaś. Ale ciekawe dlaczego oni blokują swoje strony…
Powoli będę się dowidzeniał z Państwem, zaniedługo wybywamy. Do zobaczenia najpóźniej w niedzielę, ale pewnie wcześniej też.
Przyjemności życzę z nadzieją, że jednak się odezwiesz

Szerokiej i bezbolesnej drogi, Kwaku ! 🙂 I mnóstwa miłych wrażeń 🙂
I ja Tobie szerokiej.. i dobrej zabawy Mistrzu życzę. Przede wszystkim pogody przepięknej, może być choćby tylko ducha 😀
A to dopiero… Max w podróży, Senator obecny duchem, Kwak w podróży, Tetryk na Watrowisko, Misiek przelotnie…. zrobiło się całkiem damskie zgromadzenie, w dodatku bez Jaśminki
I jak tu żyć…
Startuję dopiero jutro rano, jeszcze jestem z wami. Nie desperuj, Bożenko!
Całe szczęście, że choć dzisiaj jesteś z nami

Ale od jutra babiniec
Czy zrobiłyście Miśkowi coś, o czym nie wiem???

Ależ skądże Tetryku!!! Nie wiem dlaczego Misiek nas unika. Przecież nie jesteśmy takie straszne
Koniec miesiąca, pewnie zapracowany aż po futrzane uszka 🙁
Jak to unika ? Dopiero przylazłem, zdążyłem ledwie życzenia złożyć
na Krawacie i jestem 🙂 🙂
Nie będzie tak źle, Wiedźmineczko, nie smutaj.
Panowie wrócą pełni wrażeń, jeden to nawet wypoczęty.
A ja, dni mi się pokićkały, powinnam mieć dostęp do Piątku włącznie, chyba, że rozłączą mnie wcześniej. 
No i tylko się cieszyć, że jesteś z nami !
O to to !

To się narobiło… 😀 Nawet Stateczek gdzieś odpłynął 🙁
Znalezione w sieci…
DzięDobry :))) Quackie, sprawiłeś mi wiele radości :))
Witaj Stateczku.

Pozwolę sobie Ciebie zasmucić, bo nie tylko Tobie.
Radość smakuje tym bardziej im liczniejsze towarzystwo, smutek w samotności :))
A tu burza, gradobicie a później ulewa. Rzeka płynie ulicą. Cały czas jeszcze słychać grzmoty.
Witaj Stateczku…. a TY , mam nadzieję, nie odpływasz gdzieś daleko ? Masz szansę zostać damskim królem 🙂
Witaj Czarodziejko :)) Siedzę w domu, czytam powtórnie „Grę o Tron” G.R.R. Martina. 8 tomów ! Przeczytaj jego opowiadanie „Piaseczniki”, znakomite :))
Na przykład stąd:
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/chomikuj.pl/SuperAli/e-booki/GEORGE+R.+R.+MARTIN/George+R.R.+Martin+-+Piaseczniki,668375005.pdf
Dziękuję obu Panom i obiecuję, że przeczytam …szybciutko 🙂
Gry o tron nie czytałam. 🙁 To według tego nakręcono ❓
To wiedziałby Misiek albo Kwak…. ja nie przepadam za ekranizacją fantastyki …
Szwagra zachwyciło a On z tych co dużo czytają i jak Ty, za ekranizacją nie przepadają. 🙂
Wyjątkowo udany film, pokazywana jest teraz jego trzecia część na HBO. Podobnie udana była ekranizacja Tolkiena. Faktycznie rzadko się udaje pokazać nieistniejące, jako realną i przekonującą część rzeczywistości :))
Chętnie bym obejrzała gdyby nie… brak możliwości technicznych, Stateczku. 🙂
Oczywiście, że serial powstał na podstawie siedmioczęściowej sagi „Pieśń Lodu i Ognia” George’a R. R. Martina, od razu przyznam, ze nie czytałem, ale z tego co wiem facet, podobnie jak autorka Harry Pottera, bujał się ze swoim dziełem od wytwórni do wytwórni i wszędzie wyrzucali go za drzwi, nikt się nie chciał podjąć ekranizacji, reżyserowie wręcz twierdzili, że to niemożliwe w końcu po wielkich bólach zaryzykował HBO i trafił w dychę, serial pobił wszelkie rekordy popularności i zarobił kolosalna kasę . Ciekawe co będzie dalej, serial wymaga co najmniej 7 sezonów,a wiem z doświadczenia, że HBO potrafi porzucić nawet najlepszy projekt w pół zdania i olać miliony fanów, tak było z serialem „Rzym” i według mnie chyba najlepszym serialem jaki widziałem „Carnivale”, mam nadzieję, ze będzie ciąg dalszy „Gry o Tron” 🙂
Dla mnie osobiście lepiej by było żeby większość internautów, nie z Wyspy ❗ wyjechała. Może wtedy bym tak długo nie czekała na otwarcie stron. 🙁
To list, mnie zaskoczył. Zresztą, i tak musiałabym najpierw przepisać i nie wiadomo czy udałoby mi się go teraz.
Mam coś, trochę brakuje mi odwagi żeby zamieścić.
To może na rano, Jasminko?
Spróbuję, Bożenko. Najwyżej się nie uda.
Przepisuj, ja podglądać nie będę 😉 Słowo, byłej harcerki 😀
Też byłam harcerką, od zucha do drużynowej.

Boję się trochę, że Was zgorszę tym wpisem.
Dlaczego miałabym sie zgorszyć tym co sama robiłam, Jaśminko ?:)
Rozmawiałam z Senatorem i.. cyt: ” Pozdrów Wszystkich, powiedz, że w poniedziałek zabieg, trzymam się dzielnie. Puścić się nie mam gdzie.. ;)”
Jeśli zapomniałam całego przesłania, proszę o wybaczenie 😀
Senatora również
Odpozdrów Senatora ode mnie serdecznie, zapewnij, że myślami jestem z Nim.
Widzę, że humor Go nie opuszcza. Będzie dobrze, nie ma innej opcji. 
Jak jest z kim się puścić to i gdzie się znajdzie.
Również ode mnie pozdrów serdecznie Senatora i powiedz mu, że myślami i sercem jestem z Nim
Jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam piętro wyżej. Nie obrażę się jeśli nie.
U mnie błyskawice tną niebo, ale jak na razie nie pada 🙂
Już dobranoc, bo nie wiem jak długo będzie ta burza….
