
Możesz być gorszy od śmierdziela,
Towar ze stoisk kraść w PDT-cie,
Lecz szanuj żonę przyjaciela,
Bo to najświętsza świętość w świecie.
Przyjaciel ufność ma na twarzy,
Uśmiech ma słodszy niż maliny,
Bo zaufaniem ciebie darzy
I żonę, ten swój skarb jedyny.
Właśnie wyjeżdża w delegację,
Gdzieś do Przemyśla czy Hajnówki,
Ty odprowadzasz go na stację,
W policzki cmokasz z dubeltówki.
Już oto pociąg was rozdziela,
Z łoskotem pędzą w dal wagony.
Nie idź do żony przyjaciela,
Już lepiej wróć do własnej żony.
Nawet gdy dobre masz zamiary,
Gdy chcesz jej oddać przysług szereg,
Przynieść sprawunki, umyć gary,
Psa wyprowadzić na spacerek
W ogóle pomóc w gospodarce,
To skąd mieć możesz pewność, bracie,
Że ci nie zbierze się na harce,
Gdy zasiądziecie przy herbacie
I gdy wyłoni się z fotela
zupełnie nieoczekiwanie
Kolano żony przyjaciela,
Który ci kością w gardle stanie?
O, wtedy będzie już za późno,
Wtedy nie wyjdziesz już na schodki.
Najpierw zaczniecie dosyć luźno,
Jakieś prześmiewki i hihotki.
„A kuku, jaka ładna rączka”,
Następnie jakieś szamotanie
„O jejku, spadła mi obrączka” –
Bęc, już jesteście na dywanie.
I tu cię nagle onieśmiela,
Świadomość ohydnego grzechu”
„Jezu, ja zonę przyjaciela?!”
No własnie, właśnie rzezimiechu.
On tam pracuje, że aż chrzęści,
W zimnym hotelu spać się kładzie,
Załatwia zapasowe części,
Lub dyskutuje na naradzie
O bodźcach, o kooperacji.
A w czasie gdy on stacza boje,
Ty, nieodrodny syn sanacji,
Z tępym uporem robisz swoje.
Widzisz, wyrodku, już ci łyso,
Już mniejszą chrapkę masz na babkę.
Już się rozglądasz, gdzie tu drzwi są,
Po spodnie sięgasz i po czapkę,
Mamroczesz, bąkasz coś niezdarnie,
Nie ten sam człowiek, nie ta klasa.
Haha, nie ujdzie ci bezkarnie
Ten podły cios poniżej pasa.
O nie, albowiem los przydziela
Blaski i cienie na dwie strony.
Gdy ty u żony przyjaciela
Jam wtedy był u twojej żony.





Dzień dobry: )))
Przyjaciół mam zaledwie kilku, jeden jest ze mną za pan brat…”: )))
Dzień dobry 🙂 Czy też się wymieniacie żonami?

Oczywiście nie posądzam Cię o to…
Przyjaciół mam zaledwie kilku.
Jeden jest ze mną za pan brat:
To ten najstarszy z morskich wilków,
Mój wierny druh — mój kompan wiatr.
Poznałem go w noc bardzo ciemną,
Odpędzał sny od nocnych wacht.
I nawet gwiazd nie było ze mną,
I tylko on — mój kompan wiatr.
Zagwizdał mi i pognał w świat
Koleżka wiatr, mój kumpel wiatr;
Na chwilę wpadł koleżka wiatr,
Mój kumpel wiatr.
On w morzu jest i na pokładach,
Z eskadrą płynie jako zwiad,
Zasadzkę wietrzy jako radar
Mój wierny druh — mój kompan wiatr…
Raz bosman nie dał mi przepustki,
Na lądzie ktoś z tęsknoty bladł
Wtem sygnał dał łopotem chustki
Dziewczynie mej — koleżka wiatr.
Zagwizdał jej i pognał w świat
Mój kompan wiatr, mój kumpel wiatr;
Na chwilę wpadł koleżka wiatr, mój kumpel wiatr.
Mijają dni — za falą fala —
Tu po mnie będzie młodszy brat,
Na okręt spojrzę wtedy z dala,
Gdzie wierny druh, gdzie kompan wiatr.
Odejdę stąd — zostanę w domu…
Zaszumi mi jesienią sad,
Lecz wierzcie mi, że po kryjomu
Odwiedzi mnie bałtycki wiatr.
Zagwiżdże znów i pogna w świat
Koleżka wiatr, mój kumpel wiatr;
Odwiedzi sad mój kompan wiatr.
Ach to o wiatr chodzi…
Różnych miewamy przyjaciół!: )))
Witaj Senatorze…. ach przyjaciele, ileż o nich już napisano.. 🙂
Witaj: ))) A ileż nie napisano!: )
Witaj Senatorze… kilku przyjaciół, to wcale niemało 🙂
Czasami nawet nadmiar!: ))
Dzień dobry 🙂 To samo chciałem napisać, wszyscy moi przyjaciele wyemigrowali, rozrzuceni od Niemiec, aż po Nową Zelandię i jak się spotkamy raz na 5 lat, to prawdziwy cud .
Dzień dobry. 🙂
Witaj Jasminko:))
Stare przysłowie polskich pszczół miodnych powiada: „Nie pożyczaj nikomu ani książki ani żony, bo książki nie odda, a żonę odda…… Po przeczytaniu!”: )))
Witaj Jaśminko…. była taka akcja ” uwolnić książki”… 🙂
Nie lubię tej piosenki, bo ta żona to jak przedmiot, który ktos daje, a ktoś inny może wziąć…. bardzo seksistowska i już ! 🙁
Ogólnopolskie DzińDybry :))Okazuje się, iż by chorować trzeba być piekielnie zdrowy. Muszę przedstawić w szpitalu zaświadczenia, iż mam zdrowe zęby, zdrowe gardło, uszy i mam ciśnienie nastolatka.
Jednym słowem mam być zdrowy to mnie wyleczą :)))) Zaczynam w tym tygodniu rejs po specjalistach, by uzyskać certyfikat zdrowia. 14.02. wyleczą mnie pod warunkiem, iż będę rzeźwy jak szczupak, ewentualnie pstrąg. W związku z ostatnio żywą dyskusją o związkach partnerskich dołączam swój pogląd, partnerstwo między hrabią i dziewczęciem ze społecznych nizin kończy się przeważnie fatalnie. Nasi posłowie nie wzięli tego pod uwagę, zwłaszcza że coraz więcej mamy osobników o błękitnej krwi :)))
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=kGmfUvKiqpE
Serdeczne pozdrowienia Madagaskarczykom przesyła T :)))
Witaj Stateczku
Miło Cię widzieć. Życzę Ci dużo zdrowia, żeby wreszcie Cię wyleczyli.Bądź rzeźwy jak piskorz i wszystkie rybki razem wzięte, żebyś do nas wrócił prędko

Dziękuję:)) Postaram się jak najszybciej. Na razie rodzina goni od lapcia. Senator zna ten ból :)))
Witaj, witaj Stateczku kochany 😀 Powodzenia i nich Cię wiedzie dobry wiatr!!!
PS Ten chwali służbę zdrowia, kto ma kasy jak lodu lub końskie zdrowie. Niestety.
… i odpowiednie kontakty 🙁
🙁
Witaj Korabiu, kopę lat 🙂 🙂
Sama radość zobaczyć znów naszego Dzielnego Stateczka ! :Flowers-for-you: Sam wiesz, kiedy medycyna jest bezradna …. a ja trzymam kciuki uparcie 🙂
W Witaj, Stateczku: ))) No, już niedługo i znowu będziesz często z nami!: )
Dzień dobry 😀 Cóż za krągłości z rana 😀
Witaj Skowronku :)Trzeba przyznać, że Berezowskiej nie sposób pomylić z innym rysownikiem
Witaj 🙂 Nie, Wiedźminko 😀 Wszak Senator znany jest z miłości do talentu /czy aby tylko?/ tej Pani
Witam: )))
Pan Maja ma bardzo śmiałą ….. kreskę!: )
Autor, autor… jak to onegdaj Wiedźminka krzyczała 😀
PS Znalezione w sieci??? Bo – nie znam 😀
Aha, nooo przecież A.W.
Witajcie!
Senatorze – wpisowy wiersz jest Waligórskiego, fraszka Sztaudyngera ilustrowana przez Berezowską, a ten drugi wiersz to czyj?
Może samego Senatora?
Witaj Tetryku 😀
A co tam u Zenusia??? Hę???
O, to to…. Zenuś mógłby nas odwiedzić 🙂
To taka piosenka, którą kiedyś miałem na takiej plastikowej pocztówce. Usiłowałem znaleźć na YT ale niestety nie ma. Tekst jakimś dziwnym trafem odnalazłem. Niewiele różni się od zapamiętanego przeze mnie!
Dzień dobry ! 🙂 nie znalazłam wersji śpiewanej tego drugiego wiersza … a szkoda! Może Senator sam by nam zaśpiewał? Barytonem…..
Obecnie już sznaps-barytonem!: )))
Nie lubię robić zakupów w sobotę, a tak mi wypadło dzisiaj …. dobrze, ze przed południem zdążyłam się przywitać 🙁
Ja też, dlatego staram się załatwiać wszystko w piątek, a nawet jak czegoś nie mam, to i tak przeżyję 😀
Gości mam na jutro obiadowych…. 🙂
Witam Wyspiarzy i remontowanego Korabia:-)) Przez ostatnie dwa lata pięciokrotnie zaliczalem pobyt w szpitalu,aby naprawic błąd medyków,którzy grzebiąc w moich bebechach nie umyli rąk.Nie jestem pewien,czy jest to już koniec,bowiem w lutym mam kompleksowe badania.Trzymaj się Korabiu,jesteś wszak we własnym domu!!!
Witaj Maxiu 😀 Też luty? Jeszcze niech mojego Małżonka położą na stół w lutym 🙁
Na szczęście po raz drugi w tych samych dobrych rękach jest, tzn. Austriaka… z matki Polki, ojca Czecha 😀
Znowu, Skowronku? niechby naprawili B. raz a dobrze, żebyś nie musiała się martwić 🙁
Nie da rady 🙁 Dobrze, że B jest b. pogodną osobą 😀
Jakiś feralny ten luty, wielu kładzie do łóżka. Oby wszyscy z niego wstali w zdrowiu.

Choróbki, nie dajcie się
Tfu na psa urok ! Co mnie tu czarnowidztwo uprawiacie przy sobocie, mam jakiś wiersz z nieboszczykiem w roli głównej zapodać? 🙂
Marchewek chcesz!!!???
Szpinaku :)))
jak z czosnkiem, to całkiem dobre jedzonko 🙂
Tylko nie z czosnkiem
.. wiesz jak jest, Bożenko : jedni lubią pomarańcze, a inni….. całkiem co innego 🙂
Jeden lubi rybki, drugi pi… akwarium
Witaj Maxiu…. a ja już myślałam, że pożegnałeś sie z tą małą wredną K…. Mam wielką nadzieję, że zdecydowanie!
Teraz parę zdań na Senatorski temat:-)) Pewnego dnia wezwał mnie przełozony i polecił załatwić pewną sprawę.Od paru dni,nie zjawiał się w pracy jeden ze specjalistów,trochę Polak,trochę Wegier,ot taki popapraniec.Słuchaj mówi Szef,wiem,że kiedyś mieszkaliście razem,znasz go,to w moim imieniu wezwij go do natychmiastowego stawienia się w pracy.Pojechałem.Była zima,mróz około dwudziestu stopni.Znałem adres,nie było wtedy domofonów,drzwi na klatkę otwierało się nogą.Nacisnąłem na dzwonek.Cisza.Jeszcze raz,to samo.Nacisnąłem na klamkę,wszedłem do mieszkania i zdębiałem.Na podłodze jakieś gazety,skorupy po jajkach,wybita szyba w oknie zatkana poduszką,do nogi od stołu przywiązany pies,a Laszlo w czapce uszance,to samo zona,figlują pod pierzyną!!! Przerwałem zabawę,kiedy Laszlo ubierał się,zwrociłem się do jego partnerki,aby pozwoliła mu odsapnąc nieco,bo wywalą go z pracy.Och,odpowiedziała-ja nie potrzebuję wiele,wystarczy,że Laszlo ściśnie mnie mocniej za ręce….Cholera pomyślałem,nie może tego robić np.na spacerze,tylko pod pierzyną ? Laszlo wyleciał z pracy,po paru latach spotkałem go na ulicy.Wysiadł z samochodu Ministerstwa Sprawiedliwości.Powiedział,że pracuje w zespole do walki z nierzadem.Osłupiałem…..
Dlaczego osłupiałeś? Czy wspomniana żona była żoną przyjaciela Laszla? 😉
To dość logiczne, swoje doświadczenia osobiste uczynił atutem w pracy :))
Przez pewien czas mieszkałem razem z Laszlo i jeszcze jednym kolegą i zawsze wieczorem Laszlo wychodził na klatkę schodową czyścić buty,robił to również wczesnie rano,aż kiedyś zaspalismy i okazało się,że Laszlo ma kobietę w swoim wyrku.Robił to tak sprytnie,ze wpadł dopiero po pewnym czasie.Dziewczyny zabierał z Dworca Głownego,znał więc dobrze to srodowisko,ale zeby pchać się do walki z czymś,co się uwielbiało ??
Może wolał usługi za „przymknięcie oka” niż za gotówkę?
Być może.Trzeba obiektywnie przyznać,że był przystojniakiem,podobał się kobietom.
Maxiu 🙂 ja Cię enty raz proszę, cobyś wrzucił, któreś ze swych bogatych przeżyć (?) tudzież wspomnień, na wycieraczkę!!! Niooooooooo
Mam czas wolny trochę poszatkowany.Teraz w lutym,będzie go bardzo mało,a poza tym,czasami mam po prostu wszystkiego dość,nawet nie chcę patrzeć,gdzie stoi PeCet.Pozdrowionka.
pozdrowionka, Maxiu… zgrabnie się wykręcasz, a takie ciekaw historie snujesz 🙂
daj się namówić ….
On się normalnie boi, że mu….. nie wyjdzie!: ))))
Skaczą, nie skaczą?? 😀

Wieczór sie zrobił, co oglądacie w tv, że nikto ne je doma?
np. http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.teleman.pl/tv/Benny-i-Joon-677299
Jakoś nic mnie tam nie pociąga. Rozmawiałam przez skype z Mireczką, później oglądałam wiadomości w TV.
Mireczka zrobiła początek szkicu o kanionie i….. zaprzestała ?
A to nie były wszystkie zdjęcia? Śnieg u nich napadał, może jeszcze raz się skusi na tę wycieczkę żeby zrobić zdjęcia gdy leży śnieg na tych soplach. Podobno jeszcze piękniejszy widok.
Nie wiem, Bożenko, czy jutro się skuszę na ten wyjazd. To jednak kawałek drogi. W sumie to minimum 5 godzin wyjętych z całego dnia. A za tydzień, w sobotę mam mieć gości. Co prawda to jeszcze daleko, ale parę rzeczy mogę zrobić jutro. I mam zamiar to zrobić

Jak na razie mam dużo pracy poza komputerem. Obiecuję jednak, że na pewno to skończę 🙂 Poza tym, chciałabym najpierw skończyć z Majeczką. Może ją trochę skrócę i opublikuję jak tylko będzie wolny termin. Nie chciałabym nikomu się wciąć. Także Wiedźminko, proszę o cierpliwość

No tak, a rozprawiałyśmy prawie dwie godziny 🙂 Jak na mnie to i tak niedługo
Prawdę mówiąc, to nie lubię siedzieć z telefonem w łapie. Muszę latać 🙂 No i rozmawiając z Bożenką odwaliłam kawał solidnej roboty 🙂 I widziałam Manię na żywo!!! Ależ urosła!!! Wygląda jak dorosła kotka 
A tak w ogóle, to jak zwykle zapomniałam się przywitać
Co prawda zaraz spadam do łóżeczka, ale u Was skoro świt 🙂
Dzień dobry wszystkim Wyspiarzom
Miłej niedzieli życzę
nie mam cbs Europe…. 🙁
Ja też nie mam, a na innych kanałach nie widzę nic ciekawego.
Dobranoc 🙂
Na dwójce są wybory Miss Polonia, rzuciłem okiem, rozbawiła mnie do łez konstatacja jakiejś dawnej misski, że dziewczęta prezentują nie tylko piękno ciała, ale i piękno wewnętrzne, czyli duszy, co ciutkę zgrzytało za każdym razem kiedy kandydatka poszerzyła paszczę, głupota, durnota i puste slogany, ja wiem, że te klaczki są hodowane i trenowane w określonym celu, ale na Boga wśród widzów może się trafić gostek o inteligencji przekraczającej poziom ameby i wtedy zapiera mu dech, co melduję na żywo tuz po wyznaniu adeptki, że dla niej największym autorytetem był JPII, bo kochał dzieci, ja się poddaję
Miśku!!! A czego się tam spodziewałeś?
Żeby to był konkurs niemy ? 🙂
Miśku, głupich nie sieją, poziom ameby mnie rozbroił
Dziewczyny liczą na karierę, pożal się Boże:(
On tym na forum pisopatów litościwie dobijał!: ))
Prawdę mówiąc, rzadko oglądam telewizję. Jakoś nie przepadam. Nawet nie wiem dokładnie, ile tych programów mam. Głównie oglądamy programy sportowe (małżonek i syn) i jakieś takie naukowe(syn), z których przynajmniej połowy nie rozumiem, bo nie znam terminologii specjalistycznej. Czasami oglądam polskie programy. Od niedawna powiększyli nam ofertę i mamy ich 10, w tym jeden religijny, którego też nie oglądam.
A TNN7 masz?
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.teleman.pl/tv/Choc-Goni-Nas-Czas-372609
Za późno…. jutro mam gości i powinnam być miła, więc spróbuję się wyspać:)
ale szkoda, bo obsada…mniam ! 🙂
Mistrz Quackie ma się dobrze, tylko cierpi na brak dostępu.
Pozdrawia wszystkich – będzie zaniebawem 🙂
Może Mistrzowi podesłać wiaderko dostępu ? 🙂
Będzie relacja z fotkami…. tak Kwak napomknął 🙂 nie rzucaj w Niego wiaderkiem, niech już spokojnie wraca 🙂
Chyba jednak zapalę lampkę i pójdę spać ?

Dobranoc…
Ja jeszcze nie śpię, więc dorwałem się do mikrofonu i gadam sobie ,a muzom, kwestia gejów, wiem, że poruszanie spraw politycznych jest niepoprawne na Wyspie, ale nie będzie ani słowa o polityce, dzisiaj, a w zasadzie wczoraj w programie „Śniadanie mistrzów” Mellera, Jacek Poniedziałek, aktor i zdeklarowany gej, powiedział, że jest największym homofobem wśród gejów, bo jak widzi przegiętego homosia, to ma ochotę ukręcić mu łeb, bo psuje wizerunek środowiska. Od zawsze broniłem gejów na forum przed niewybrednymi atakami, znam paru gejów i nie powiem złego słowa na nich. Wyspiarze powinni pamiętać Geya is OK, to On mnie nauczył tolerancji, dla inności, dawno temu, ale o czym ja… Chodzi mi o to, że obejrzałem kawałek programu o tych misskach i był tam stylistą, trenerem i zasiadał w jury, taki ciepły brat, który odpalił mi topór w kieszeni. Teraz.. czy jestem mniej tolerancyjny, bo ta ciotunia doprowadzała mnie do szału ? Czy stanę się homofobem, czy też mam prawo nie lubić jakiegoś geja z powodu, że go nie lubię . Takie to niezwykle egzystencjalne zagadnienia zajmują mnie o wpół do drugiej w nocy z ogonkiem :):)
Nie wiem, Miśku, czy kwestia gejów jest typowo polityczna. To tylko politycy w nią ingerują.
Też znam kilku gejów i jedną lesbijkę. Wolę gejów
Niezwykle sympatyczni faceci. I na ogół dbają o siebie i swoje mieszkania. Pamiętam, jak kiedyś na forum jakaś baba pisała, że nie chciałaby za sąsiada geja, bo obawiałaby się o swego męża i syna.
Napisałam jej wtedy krótko, że ja bym się nie bała, bo moi chłopcy mają jasno określoną orientację seksualną i żaden by nie podrywał tego geja
Nie wiem dlaczego niektórzy podejrzewają tych ludzi o jakieś gwałty, czy nie wiem, molestowanie? A przecież geje też mają swoje sympatie, antypatie i honor, a do seksu potrzebują czegoś więcej niż spodnie partnera. Czy każdy facet hetero myśli tylko o tym, żeby zgwałcić kobietę? To jakieś kretyństwo!!!
A to, że jakiegoś nie lubisz, nie jest jeszcze homofobią 🙂 A przynajmniej takie jest moje zdanie. Bo jeśli ja nie lubię jakiegoś faceta(hetero), to czy oznacza to, że jestem lesbijką? Chyba raczej nie
Dzień dobry 🙂 Temat gejów? Ostatnio modny w TV przez ustawę, o którą jest awantura w sejmie. Ale wkraczam na niechciany temat polityki, więc już nic więcej o tym.
Dzień dobry, Bożenko
Temat gejów jest tylko epizodyczny. Nie musimy o nich rozmawiać, a tym bardziej o polityce 🙂
Miłego dnia
To nie jest o polityce, to jest o prokreacji a o tym na tym blogu wolno!
Może tak by ktoś z detalami opisał jak prokreował??: ))
Dlaczego nie? Zacznij od siebie
Przecież wyraźnie napisałem „ktoś”, no nie?? To siebie na myśli mieć nie mogłem!: )
W skrócie mogę dać piszącym wskazówkę – w czasach studencko-zamierzchłych moje ekscesy seksualne były tak ogniście aktywne, że po wszystkim to nawet sąsiedzi wychodzili zapalić: )))
A Ty nie możesz być „ktosiem”? Kontynuuj, to może być ciekawe
Ja bym tam zgwałcił jakąś, czemu nie! Byleby tylko nadto się nie wyrywała, bom już nieco z sił opadły!: )
A co by powiedziała na to Senatorowa?
A o to to jej lepiej nie pytać!: )
Miśku, ogólnie rzecz biorąc to mnie gej jako taki (zjawisko) w niczym nie przeszkadza byleby w realu nie pojawiał się bliżej mnie niż siedem metrów!!
Nie mam nic przeciw nim pamiętając doskonale, że dobry Indianin.., to … Kropka!
Zauważyłem po latach obserwacji, że wszyscy „kreatorzy mody” to sztuka w sztukę geje, czyli swojskie pedały, co jest poniekąd zrozumiałe, bo nie będzie się normalny chłop w babskich łachach grzebał, chyba że w jednym ściśle określonym celu nacechowanym niejakim pośpiechem. Ale żeby rysować kiecę, kolorki do niej dobierać, wstążki, falbanki, szczypanki i jeszcze tu i ówdzie pieprznąć guziczek, to trzeba być normalnie odwrotnie seksualnie uszkodzonym!!
Dlatego też nie będąc homofobem, każdego geja toleruję tak długo jak długo „na żywo” w oczy mnie nie lezie i o swojej ze mną równości nie gada. Normalny to jestem ja, on jest wynaturzeniem fizyczno-biologiczno-psychicznym i choć jako człekokształtny podlega ścisłej ochronie gatunkowej, to można wg mnie zastosować do niego zasady odstrzału selekcyjnego, który jest zdefiniowany krótko: „odstrzał zwierząt nieprzydatnych do hodowli”
No to wylazł z Ciebie homofob, Senatorze. Dlaczego strzelać? Wystarczy ignorować ich „orientację”. Niech sobie żyją. Za to pedofilii bym kastrowała i to nie chemicznie jak zapowiadał pan premier. Obcinałabym im wszystko…
Co znaczy „homofob”?? Może jeszcze glizdy mam tulić by nie zasłużyć na miano helmintofoba??: ((
To byłoby raczej trudne do wykonania
No! I dlatego nie chcąc robić różnic między robalem a tym….tentego….nie będę ani jednego ani drugiego cenił lubił i …..ściskał!: ((
Tego nikt od Ciebie nie wymaga, ale troszeczkę tolerancji nie zaszkodzi.
Trudno już o większą tolerancję niż moja – toż trup gęsto się przecie wszędzie nie poniewiera!: )
Witaj Miśku ! Znam i takich, hetero, którzy doprowadzają mnie do szału, Miśku! Ty z pewnościa też….
Ostatni odcinek Majeczki gotowy do publikacji. Skróciłam go na maksa 🙂 Opisałam też już w całości Matthiessen State Park. Szykuję też kolejny odcinek. I mam w planach następny 🙂 Oby mi tylko czasu wystarczyło na realizację tych projektów
Witaj Mireczko 🙂 Nie wiem dlaczego myślałam, że to już wszystkie odcinki o Majeczce. Mam nadzieję, że znajdziesz tyle czasu, żeby ten ostatni zamieścić
Nie wiem, kiedy bym mogła pokazać. Jak nikt nic nie ma w planach, to może dzisiaj? Jak nie, to w każdy inny dzień tygodnia
Dzisiaj by Ci było chyba najdogodniej, bo jest niedziela i masz więcej czasu 🙂
Mirelko… dzisiaj, bardzo Cię proszę 🙂
Trudno mi się skupić, bo moi chłopcy oglądają mecz hokejowy. Chicagowska drużyna Blackhawks gra z kimś tam. Jak na razie jest remis, ale regulaminowy czas się skończył i grają dogrywkę. Nie lubię za bardzo hokeja. Nie widzę krążka i jak dla mnie, to kilku facetów lata, jak nie wiadomo kto, po tym lodowisku, nie wiedzieć po co.
Idę spać

Miłego dnia życzę
Dobranoc Mireczko, śpij spokojnie i odpoczywaj Zapracowana Istoto 🙂
Dzień dobry: ))
Donoszę uprzejmie, tak jak i inni donosiciele już donieśli, że Mistrz Quackie – ponoć na niczym uszczerbku nie poniósłszy – zjawi się niebawem!: ))
I wtedy przepytamy go co sądzi o gejach!
Zadawać pytania powinna zacząć Wiedźminka!!: ))
Dzień dobry Senatorze. Jestem ciekawa jego zdania na ten temat.
Będzie takie jak Wiedźminki. Prawdziwi humaniści humanitarnie pedałów będą bronić, chronić, do wezbranej humanitaryzmem piersi tulić, watą obkładać by się broń Boże ta farfureczka delikatna gdzieś nie uszkodziła, na rękach nosić i własną piersią uczuciem ludzkiej solidarności wezbraną przed takimi gruboskórnymi barbarzyńcami jak ja osłaniać!!
A toś mnie Waćpan setnie ubawił

Witaj Senatorze…. jak Ty mnie dobrze znasz !
Przy okazji poznania pary gejów stwierdziłam, ze denerwuje mnie afektowany sposób mówienia jednego z tych panów. Popytałam więc o to gejostwo mojego medycznego syna, który wyjaśnił mi, ze to jest kwestia genetyczna i że oni tak mają. ( nie pytaj mnie co z tym chromosomem Y, bo się nie znam). Nic na to nie mogą, podobnie jak Ty,( wzór męskości co sam stwierdzasz i moje bycie hetero też ) ….
Gejostwo jest stare jak świat i nie ma co udawać, że nie istnialo i nie istnieje…. Gdyby było zaraźliwe, to byłoby tak, jak mówił o wampirach Regis:)
W tej sytuacji uważam, że istnienie takich związków należałoby jakoś usankcjonować ( ” człekokształtni”!) i dać im spokój, a wówczas oni nie urządzaliby tych tęczowych manifestacji.
Jak sam wiesz, różnie tę kwestię w różnych czasach widziano (Anglicy swoich gejów karali więzieniem i ostracyzmem totalnym, Grecy… uważali to za czystą miłość )…..
Zdaje mi sie, że dezaprobata dla gejów jest ściśle powiązana z widzeniem seksu jako wyłącznie dopuszczalnego wg nakazu małżeńskiego ” rozmnażajcie się”
I to by było na tyle 🙂
Zrozumiałem! „I to by było na tyle” tłumaczone na język bliski barbarzyńcy znaczy dokładnie : „Temat uważam za wyczerpany, a dyskusję nań za zamkniętą!”
Dobra, pojąłem. Ale i tak na wszelki wypadek spłonki przetrę naoliwioną szmatką!
To by było na tyle, co wiem o homoseksualizmie, Senatorze…. 🙂
.. ale chętnie Cię posłucham, jak już odłożysz tę dubeltówkę 🙂
Wiedźmineczko, no co ja biedny poradzę, że gdy spojrzę na takiego geja, na jego mowę ciała, afektowanego głosu posłucham, to mi się niedobrze w sobie robi, polor jakiej takiej kultury ze mnie opada i bez abominacji na toto nie tylko patrzeć i słuchać tego nie mogę, ale i krwiożercze myśli mnie pod czaszki kopułą się kotłują!
Ja wiem co Grekom do łbów przychodziło, wiem że w historii ludzkości niejeden taki odmieniec seksualny potężnie się jej rozwojowi zasłużył. Ja to wszystko wiem….Ale to budzi we mnie tak wielkie obrzydzenie, że nic poradzić na to nie potrafię!
Nie mam zamiaru posługiwać się językiem Pani prof. nadzwyczajnej Pawłowicz, nie mam zamiaru ludziom tym odmawiać prawa do układania sobie życia tak jak chcą, ale i niech nikt ode mnie nie wymaga akceptacji dla nich. I niech nikt nie nadużywa słowa „tolerancja”, bo w odniesieniu do tego zjawiska nie ma ona żadnego zastosowania. Mogę tolerować wszystko co różni się od mego pojmowania normalności, zatem „przeciętności”, bo raczej należałoby tego słowa użyć, ale i niech mnie będzie wolno wynaturzenie po imieniu nazwać i nie kazać mi się z nim godzić, a i na dodatek zmuszać mnie bym w myśl zasad bezkonfliktowego istnienia takowemu sposobowi na życie może i nie przyklaskiwał, ale za naturalne je uważał!
Ja jestem samiec rodzaju ludzkiego, oprócz mnie w tym rodzaju występują samice, natura przewidziała dla nich ściśle przypisane role.
Rozwój świata zwierzęcego – a do niego homo sapiens należy – ma za zadanie przekazanie genów kolejnym pokoleniom by gatunek mógł przetrwać! Przecież starość jest następstwem tego procesu i jakby to okrutnie nie zabrzmiało następstwa pokoleń podlegają bezlitosnej regule – przekazałeś/aś swoje geny, twoja rola dobiegła końca. Odchodzisz by inni mogli na twoje miejsce przyjść!
Komu przekaże swoje geny Pan Biedroń? Nawet nie biedronce: (((
Dziękuję, Bożenko. Syn mojej dobrej znajomej ujawnił się jako gej i matka wyrzuciła go z domu… może wrócić, jak przyjdzie z dziewczyną płci żeńskiej. Nie gadam z nią od tego czasu, bo i o czym, skoro ona uważa, że ” wystarczy chcieć ” i będzie normalnie… ? 🙂
Też bym z taką nie gadała, bo nie miałabym o czym. Jak dla mnie nawet pocałunek z osobą tej samej płci, wyczyściłby żołądek i wszystkie jelita, aż do samego odbytu. To jest obrzydliwe. A jeżeli ktoś odczuwa to samo do płci przeciwnej, rozumiem, że nie może się w związku mieszanym odnaleźć.
A wśród gejów są nie tylko projektanci mody, ale również aktorzy, piosenkarze, czy tancerze. Że nie wspomnę o Navratilovej, która jest zdeklarowaną lesbijką, a była chyba najdłużej grającą tenisistką i to z jakimi rezultatami!!! I mnie to nie przeszkadza. Niech sobie będzie. Ja nie muszę z nią iść do łóżka. A co ona robi w swoim życiu, to jej sprawa.
Uważam, że niepotrzebnie się zagląda pod czyjeś kołdry. Najlepiej jest pilnować własnego zadka i nie przejmować się cudzym
Może tak Acani adoptujesz jakiegoś geja?: (
To Cię zaskoczę Senatorze : młoda lesbijka ” adopotowała” mnie! Opiekowałam się nią tak długo, aż skończyła studia i zorganizowała sobie życie.Przylgnęła do mnie, zamiast do własnej matki, a ja wcale nie czułam odrazy do jej inności. Zywczajnie mnie to nie obchodziło, bo nie jestem matką naturą, żeby dbac o przekazywanie genów ! 🙂
Pełen podziwu jestem. Zdania wszakże nie zmienię!
Dzień dobry ! 🙂 Chwilowo nie pada … 🙂
Witaj Wiedźminko 🙂 U mnie nawet przebija się słońce.
Dzień dobry: )) Chwilowo u mnie ni czort ni wydra, choć jeszcze godzinę temu rozkosznie drobny śnieżek sypał!: ))
Witajcie!
Co do gejów, to wydaje mi się że zbyt wielu ludzi rozumie ten termin jako „człowiek, na myśl o bliskim kontakcie erotycznym z którym odczuwam niechęć/zdecydowany sprzeciw/obrzydzenie”. Otóż każdy ma wcale liczną grupę osób określonych jak powyżej, bynajmniej nie ograniczającą się do osób tej samej płci. I nie jest wyjściem „utrzymywanie dystansu powyżej 7 m”, tylko raczej porzucenie „myśli o bliskim kontakcie erotycznym”… 🙂
Witaj, Tetryku. Dystans siedmiu metrów nie wziął się z niczego, to nie licentia poetica mnie go podyktowała, a pewna umiejętność z czasów młodości. Otóż drzewiej z siedmiu metrów trafiałem rzutem noża w kartę do gry! Lat minęło sporo, możliwości już może i nie te (trza będzie dziś w ogródku sprawdzić, świerk wytrzyma!), tedy zważywszy na wiek podeszły i rąk poalkoholowe drżenie, odległość do pięciu metrów zmniejszam!: )
A „afektowane kobitki” cię nie denerwują? Też im będziesz nożem groził?
Taż ja nożem jeno w kartę!: ))
Mądry z Ciebie ludź, Tetryku. Patrząc na drugiego człowieka, nigdy nie zastanawiam się nad jego prywatnym życiem. Ważne jest, czy jest sprawnym chirurgiem, dobrym nauczycielem, adwokatem, sprzedawcą, artystą, sympatycznym kolegą w pracy, sąsiadem …
Kto jak seks uprawia, mnie nie obchodzi.
Pijaków i innych nachałów omijam z daleka … Ale to nie ma związku z ich orientacją.
Ja przepraszam, ja witam.
Pierwszy etap prac corocznych za mną. Drugi i trzeci przedemną. Tak sobie pracując, tylko jednym uchem, i to tym gorszym, słuchałam, co się dzieje na świecie, i sobie układałam wierszyk.
Mogę go przedstawić bez kolejki, bo od poniedziałku, wtorku znowu znikam?
Zazulki „błaganie” nie znalazłam.:(
Witaj, Kreciu!
Miral zapowiadała się na noc, ale jak ją znam, nie będzie miała nic przeciwko jednodniowemu opóźnieniu! Śmiało!
No to wrzucam!
Oczywiście, że nie mam nic przeciwko 🙂 Po to pytałam czy ktoś coś planuje.
Kochana Miral, ja wpadłam tylko na chwilę, nie przejmuj się, publikuj. Ja swoje kasuję. 🙂
Jakie znowu „kasuję”? Niby w jakim celu?
Jest dobrze – Miral może się opublikować tej nocy, albo następnej, jak chce – niezależnie od twojej ballady!
Oczywiście. Moje jest króciutkie i nie wiem, czy aż takie ciekawe. Przecież napisałam, że nie ma problemu. Poza tym, uważam, że nie powinno się kasować czegoś, pod czym są już komentarze. Bo to głupio wygląda. Komentarze do nie wiadomo czego…
Jak to kasuję?!!! A już myślałam, że mam problem z komputerem. Przecież to nie piekarnia, mnie nie przeszkadza i mogę zaczekać. To co mam do pokazania nie jest aż takie pilne!!! Nie kasuje się tekstu, pod którym są już komentarze!!! Proszę to z powrotem opublikować
I z dyńki!!: ))))
W sumie, to myślałam, że może Senator opowie nam dalszy ciąg swojej „WYPRAWY” i dowiemy się, czy złapał tego olbrzymiego sandacza, czy płetwonurka
Ale skoro się nie wychylił…
Pewnie gumiaka 😀
Tylko gumiak, w przeciwieństwie do płetwonurka, nie szarpałby się na końcu wędki:D
Bo w gumiaku był węgorz!! O!! A może Wodnik Szuwarek, tak!!
H
i hi!! Nie zgadniecie choćby nie wiem co!!: ))))
Co tu w ogóle się dzieje?? Madagaskarczycy.. hę? 😀
Pojęcia nie mam…. Krecia wykasowała swój tekst ? 🙁
Ja się tak nie bawię 🙁 Gdzie ten wiersz?
No wykasowała!!! Nawet zdążyliśmy wstawić tam kilka komentarzy
Ja nawet nie zdążyłam go przeczytać 🙁
No to wykasowała. Widocznie miała taki kaprys!
Ale to nie jest w porządku wobec nas. Mogła wykasować zanim pojawiły się komentarze. Nie wiem o ci jej chodzi i co ją ugryzło!!!
Hi,hi,hi….. Skądś to znam

hihi…. 🙂
A ja nie. Czy więcej było tu takich fochów?
Na razie się oddalam. Może jak wrócę, będzie z powrotem ten wiersz…
Idę się przewietrzyć
u mnie dopiero południe i szkoda siedzieć w domu:) Także do popotem 
Udanego spaceru Dziewczyny
Niedziela się kończy, zatem dobranoc, bo nam pięterko w sieci zaginęło, znaczy w kosmos poleciało 🙁
Znalazłam je w koszu… 🙂 to był dopiero rzut…za trzy punkty 🙂
Nie wierz mężczyźnie, bo to cukierek moczony w truciźnie.
Odmeldowuję się, idę obejrzeć film. Dobranoc. 🙂
Dobranoc Bożenko. 🙂
Dobranoc…. śnieżek prószy, lampka świeci 🙂
