Straszna historia o balu Pod Baranami.
W brzydki dzień zimowy, pomimo błota i deszczu, od rana można było spostrzec ruch niezwyczajny w Krakusowym grodzie. Grupy gapiów od wieczora stały przed wielką bramą pałacu Potockich, opowiadając sobie, że dziś u Hrabiów (wielkie słowo w Krakowie) okrutny będzie bal, że samych kotletów cielęcych kazano 510 zrobić.
Od strony Wisły zajechał powóz, z niego wysiadły dwie panie i młody człowiek. Na schodach starsza z pań pytała młodego człowieka: „Wojtek, masz chustkę do nosa?” — „Mam” — odpowiedział, widocznie nie w humorze. Jeżeli ten wstęp zaciekawił czytelnika, podnieśmy portierę, za którą zniknęli, i idźmy za nimi.
W pierwszej ogromnej sali gospodyni domu, matka młodej generacji Potockich, z trąbką akustyczną wdzięcznie przyjęła przybywających. Sala balowa przepyszna, płytami marmuru pokryta, pełna różnobarwnych sukienek i czarnych fraków. Orkiestra Wrońskiego gra bajecznego walca. Panna, przybyła w tej chwili, zostaje porwaną przez młodego ułana, który widocznie czekał na nią. Młody człowiek spotkał swego pułkownika i widocznie bardzo mu się nie chce wejść w wir tańczących, kiedy bardzo podejrzaną niemiecczyzną zaczyna z nim rozmawiać. Za chwilę wynosi się dyskretnie do fumoiru [palarni], gdzie kilku starych jegomościów gra w karty. Z bardzo zadowolnioną miną siada sobie na boku i myśli pewnie o czymś bardzo mu drogim, bo mu się zła mina bardzo wypogadza.
Młody nasz człowiek idzie ku sali, wtem córka domu, pani Krasińska, pyta go: „Tańczysz pan pierwszego kontredansa?” — „Nie”. — „To proszę pana”. Wchodzą do sali i… (mam ochotę spuścić zasłonę na ten obraz wzruszający czułe serca czytelniczek) i zatrzymują się przed Marusią Witosławską, okropnym potworem, niczym ichtiozaurus przedpotopowy (ta sama, z którą piszący miał zaszczyt rymnąć jak długi na pikniku przeszłorocznym), okropną Marusią z Harmaków, z pince-nez na swoim kartoflu. Tańczy więc nasz młodzieniec; jeżeli ma narzeczoną, na co mi wygląda, bo i śliczny pierścionek na lewym ręku mu świeci, to może spać spokojnie.
Wiadomo, że przeciwności losu nigdy pojedynczo nie chodzą, ledwie się ten kadryl skończył, zaczyna się mazur. Pannie Michałowskiej przyszła myśl fatalna wybrać naszego młodego człowieka w figurze. Jest to panienka, która na każdym balu przynajmniej dwa razy musi upaść. Dziś raz jeden jej wystarczył, ale bo też było godnie. Matka i ojciec przyskakują, lament okropny. Ale czaszka szlachecka, panie dobrodzieju, to nie szkło, aż jęknęło, jak to mówią, w salonie. Panna zgubiony pantofelek włożyła i figurę skończyła.
Po kolacji jednak „uciekł i zmylił pogonie”. Tylko marsowe spojrzenia antenatów zdawały mu się mówić: „Panie bracie, dwieście lat temu byłbyś dał na sejmie kreskę Potockiemu, aby być u niego na kolacji”. On jednak myślał o fioletowych oczkach cudownych swej narzeczonej ubóstwianej i o niej marząc zasnął.
Taka jest historia o balu Pod Baranami — i ja tam byłem, jadłem i piłem, i barż godnie się wynudziłem.
Do widzenia, najukochańsza moja żono najdroższa (tylko bez irytacji), aniele mój drogi, całuję rączki po milion razy.





Dzień dobry 🙂 Spodoba się?? 😀
Cztery lata minęły od założenia Pierwszej Wyspy i z tej okazji Wszystkim Wyspiarzom i Gościom składam najserdeczniejsze..
Dzień dobry: )))
Patrz Pani, cztery lata!! To jeszcze troszki i za narzeczonym dla naszej Wyspy trzeba się będzie rozejrzeć. A potem będziemy mieli tyle malutkich Wysepek…!: )))
Ciekawe po kim charakterki odziedziczą…

Witam Pana Senatora
Niziutkie ukłony, Madame: )))
Dziękuję 🙂 z dygnięciem 😀
PS Wejdzie?
Poniżej nie wchodzi komentarz. Dlaczego? Błąd 404..
Prawie Mickiewiczem pojechało!!: )))
Pańskim ulubieńcem Adaśkiem? 😀
No! Toć to u niego :”..a imię jego czterdzieści i cztery..!”: )
.. jeszcze tylko czterdzieści i będzie….:)
Oooooo, rzeczywiście!! Prorok on jednak, cy cóś??: ))
.. kaszojady Ci potrzebne Senatorze ? 🙂
Witam: ))) Nie bardzo, ale wszędy tego tałatajstwa pełno!: (
Dzień dobry 🙂 Zabieram się za czytanie, mam spore zaległości 🙂
Cześć, Miśku!: )))
Czytaj, czytaj a z Harpiami pospieszaj!!
Senatorze Drogi, całkiem mnie wena odejszła, nie mam żadnego pomysłu na co dalej 🙁
Wena, wena…. Najprościej zacząć jakąś bijatykę. Drobne utarczki, zwycięstwa, igraszki krwawe z jeńcami….a dalej już samo pójdzie.: )
PS Podsunę Ci pomysł. Ty poezje lubisz. No to w w któryś z kolejnych odcinków (tylko dla pełnoletnich!) niech czytelnik znajdzie detaliczny opis wyuzdanej orgii Twego bohatera ze zniewolonymi kilkoma młodymi Harpiami! Wszyscy jej uczestnicy opalili się jak bąki trójzioła, etylaku opili! We łbach im od tego zadudniło, krew w żyłach zawrzała i dawaj w krzaki!! Pod ręką był jeno bezlistny chruśniak malinowy, boć późna jesień też przychodzi przecie, no to oni w ten chruśniak!!! By rzecz bardziej krwawa była zasadź tam jeszcze jeżyny, jeno te dzikie, nie bezkolcowe!: ))
Witaj Mistrzyni… to Ty budowałaś Pierwszą Wyspę własnym przemysłem, pomysłem i rączkami, a my Ci sekundowaliśmy….
Co prawda to prawda! Dzielnie sobie dziewczę poczynało!: )))

Bez Was by jej nie było 🙂 I tej również..

Boh Trojcu lubit, tak powiadają
Co tam my….
Dzień dobry: )))
Ja tam nie dansior, to mi walczyk z pannami kadrylem tentego.. tentego…..o! – lata! Aliści, jak już przy tym balu jestem, to chciałbym grzecznie zapytać – czemuż to autor tejże złośliwej epistoły (mie un na mizogina patrzy!) dla prowincjonalnego grodu c.k. monarchii używa określenia „Krakusowy”?? Jeśli mnie moja doskonała znajomość historii najnowszej nie myli, to założycielem onejż mieściny był Krak i nikt inny jeno Krak!! Skąd zatem ten Krakusowy?? Powinno stać jak byk „Krakowy” i ani słowa bym nie pisnął!!
Albo szczęśliwy narzeczony po pijanemu ten list pisał, co i normalnym być powinno bo jak wiadomo wszyscy malarze piją jak gąbki! Jeszcze taki ściany nie zagruntuje, a już zaliczkę na farbę bierze i nie wróci do roboty wcześniej niż ją – tę zaliczkę – do reszty przechla, albo (kontynuuję!!) jełop jeden porządnej szkoły podstawowej nawet nie skończył!! Wiem, wiem mógł skończyć parafialną, ale to jednak nie to samo, tam historia na Noem się kończy!! : )))
A tak se mogę odpowiedzieć?
Witaj Ojcze Założycielu… córcia panawojciechowa temat balu w „Marii i Magdalenie” twórczo rozwinęła..po Tatusiu ostry jęzorek miała ? 🙂
Tak to i wychodzi, WspółMamciu Założycielko!: )))
.. mam jeszcze szanse ! nie nazwałeś mnie Współbabcią 🙂
..
No wiesz, córcia dopiero czteroletnia, to skąd i babcia??: )))
Zwróć uwagę, Senatorze, że Wojciech Kossak osobiście Krakusem był (Kossakówka jeszcze stoi w pobliżu mostu Dębnickiego, choć byt jej jest ponoć coraz bardziej zagrożony 🙁 ). Był więc całkowicie uprawniony, aby pisać w ten sposób o swoim mieście!
Ale argument!: (
No nie… Zazulki wchodzą, a komentarz do Senatora? Hę?
Może jeszcze raz??
Skapitulowałam.. 🙁 Czegoś się dopatrzył nieprzyzwoitego.. Tylko co? Czyżby me myśli nieczyste znał?
… tak o świcie nieczyste mysli Skowronku ? … już nie zapytam co w nocy robiłaś 🙂
…
Sen to zdrowie. Psychiczne również. Ponoć
A co w nim takiego było, że mnie system wyrzuca?? Na psa urok 🙁
Wybaczcie pieski 😀
Cóś się znowu spieprzyło??: ((
Cosik mu chyba nie pasuje w moim komentarzu 😀 a ja uparcie wklejam ten sam tekst 😀
Chyba będzie działać!: )
Się zobaczy!
Się zobaczyło!
OK. tylko Tobie nie mogę odpowiedzieć pod komentarzem o Krakusach 🙁
Próbowałam wkleić enty raz i ciągle to samo 🙁 błąd 404
Zastosuj starą metodę pisania wielkimi literami z kropką po każdej. Żaden robot na tym się nie pozna.
Nie mam go już. Próbowałam sylaby w nawiasy brać i nie przepuścił… A mówią, że wolność słowa, demokracja.. itp. 😛
.. jak mówią, to mówią, Skowronku… 🙂 iii…
Demokracja jest najgorsza, rację ma tłumek, nie ten kto akurat naprawdę ją ma!
Pal sześć demokrację, ale dlaczego na własnym, małym wirtualnym poletku, nie można pisać tego co się na klawiaturę ciśnie. Nie rozumiem. Przecież żadnych wulgaryzmów nie używałam, a jeno Twoje słowa, Senatorze, zacytowałam 😀
Może ustrojstwo żąda podania z pieczątką od sołtysa o prawo do cytowania senatorów??: )))
😀 Jednego..
Ale baaal… 🙁 Był bal.. 😀
A Kossakowi się nie podobał! I …… mu w oko!!
hihi…. ciekawość czy Tobie by się spodobał ? 🙂
… taki bal 🙂
….gdyby miał obuwie podeptane przez pannę – „okropnego potwora, niczym ichtiozaurus przedpotopowy ”
Panny nie ołówki żeby jednakowo wyglądały, a prawdziwy żentelman wali najpierw cztery szybkie lornety pod meduzę na znieczulenie i dawaj w pląsy!!: ))
I kolejny! Za zdrowie pięknych pań!
Po raz pierwszy..
Za zdrowie Pań!!!: )))
Bo jak Panie będą zdrowe to i my nie będziemy chorować!
Pewnie. Te nazwiska….Ja snobowaty jestem!: (
To juz cztery lata ? Nie myślałam, że takie z nas gaduły ! 🙂
Ja to jeszcze nic….
PS A tak wiwogóle to Miśku powinien coś postawić!
… najlepiej ciąg dalszy ” Miśka i Harpii”…. 🙂
To swoją drogą! : ))
Modestia Waćpanowa powszechnie znaną jest !
Właśnie…
A teraz prośba do Wszystkich 😀 o komentarz na STARUSZCE WYSPIE.
Tak ku pamięci 😀
Dziękuję 😀
Nie mogę patrzeć jak starowinka kona. No, ale….
to tak, jakby ją wysadzili w powietrze….:(
Bo ją nam, sukinkoty, wysadzili!
Komuś solidnie po pysku za takie rzeczy się należy i gdybym tylko był w stanie, to gwizdnąłbym dziada w pysk tak, że zęby czwórkami do zadka by mu domaszerowały!!: (((
Przedwczoraj było 244 wejścia. Dużo, gdy pomyśleć, że my już tam nie bywamy.
Może trzeba wyraźniej jakoś zaznaczyć gdzie teraz nas szukać?
Nie żebym tak z zarozumialstwa, ale…..
Przecież jest wklejony link 🙂 Widocznie nie wszyscy mają ochotę gadać 😀
A ja, z sentymentu i własnej przyjemności, będę ją podtrzymywać przy życiu.. Bo mimo wszystko – lubię starowinkę 🙂 Chociaż obca i zimna…
Kiedy ja tam teraz już niczego nie jestem pewny. Wszystko takie…..marne. Ten cały system, czy co to tam jest!: ((
Ale też się jakoś przyłożę…
Tetryk mi wytłumaczył że; adminem jest Onet i właśnie on nam wprowadził pewne ograniczenia, których tu nie mamy.
Przynajmniej ja tak zrozumiałam 😀
nie mogę się dziś wdrapać na Wyspę…. 🙁
Starą? Bez problemu Wiedźminko 🙂
Starą…. ale spróbuję znowu… 🙂
Wczoraj wieczorem jakiś naćpany młodzian nie chciał mnie wpuścić do mojej klatki;koniecznie miałam użyć domofonu 🙁 żłapał też za smycz i omal mi psa nie udusił, bo poderwał smycz w górę. Szybko odpięłam smycz,gwizdnęłam rączką smyczy w łapę jegomościa…. i odepchnęłam mocno. Wprawdzie tchu mi zabrakło po tym wyczynie, ale wróciłam do domu bez dalszych atrakcji.

To ja jestem rozbójnik ?
Już słyszę co powiedziałbyna to mój syn….
Doopek krzyczał za mną, że wezwie policję, więc mu poradziłam, żeby sie pospieszył ! 🙂
A trza było przez łeb tą smyczą walnąć, bo przez łapy to za mało…
Mimo, iż pokojowo nastawionam do dwunożnych
A nie, Skowronku, smycz jest z taśmy, a rączka z twardego plastiku 🙂 udusić go nie mogłam, bo był za wysoki 🙂
Łaj, zapomniałam 😀 Trza kopa w kostkę, bo wyżej nie dosięgnę.. Dodać 😀
Można i w nabiał!!
Kolanem!
Czem popadnie, Złociutka! Wszystkim boli!!: ((
Takich lubię! Jak oni ładnie padają, kozacy za dychę!
Wstyd się przyznać, toż człowiek już i leciwy i przez to jakiś taki stateczny winien być, ale gdzieś tak w maju czy w czerwcu nie wytrzymałem i takiego silnego w pysku młodziana – na tyle podpitego, że go moje gabaryty nie ostrzegły (może siwy włos w błąd go wprowadził) – gwizdnąłem serdecznie w baniasty łeb nie bacząc, że mogę nie tylko krzywdę mu zrobić, ale i sobie biedy napytać i narobić kłopotów! „W cudzej obronie” wystąpiłem, ale i tak taki byłem wściekły na tego „silnorękiego”, że zdzieliłem go jak to zwykłem robić za dawnych dobrych czasów! (Ach czasy owe, ach gdzież wy!) Padł elegancko, jak gawron i przepisowo znieruchomiał!
I tu pojawił się problem – zostawić łachudrę niech zdycha w spokoju, czy sprawdzić czy chamisko żyje i jakby co pogotowie wzywać, bo w łeb walnąłem go najpierw ja, a później matka-ziemia kostką brukową opancerzona też się dołożyła gdy na niej spoczął. Po zastanowieniu nachylam się nad nim, a ten akurat oczka niezbyt przytomne otwiera i tak jakoś bezradnie rączkami pyszczek usiłuje zasłonić, że od razu przyszła mi do głowy radosna myśl by powtórzyć operację i z wielkim doprawdy trudem ją odpędziłem!
Mordiaga już mu puchnąć przepisowo zaczynała, bo prosto między oczy w nasadę nosa zarobił, a to kończy się opuchlizną tak wielką, że bydlątko parę dni nic nie widzi. Później to złazi, ale kolorki stale się zmieniają tak coś jeszcze ze dwa tygodnie.
Wiem o tym dobrze, bom za takiego kameleona w młodości już biegał!: (
Koniec końców nic szczególnego, alem zapytał czy życzy sobie policję. Nie życzył sobie! No tom już się z sierżantami na siłę nie pchał! Świadków zajścia było coś ze troje…
Nikt nie pomógł ani mnie ani jemu, nikt też braw nie bił, ale i nikt dobijać się dziada nie zabierał.
Sami dobrzy i porządni ludzie teraz wokoło!: (
A kłykcie sobie znowu porozbijałem!!: ((
Jak zawsze!: ((
Gratuluję siły ramienia i determinacji.Ja mogę tylko wykorzystać moment zaskoczenia, bo różnica gabarytów była zbyt wielka…. 🙂
Toż i ja łobuza nie dogonię, ale gdy mam go na krótki dystans to…: )
A i gabarytów mikrych przecie nie jestem, ponad sto dwadzieścia (już zaledwie!) kilogramów wagi też swoje robi.
Może jedz więcej??: )))
?? żeby łatwiej było mnie przeskoczyć niż obejść ? 🙂
To też!: ))
Dzieci bijesz?? Nu, do czego to podobne!!: )))
Wyrośnięte to dziecko było ! do ramienia mu nie sięgałam, ale masz rację, powinnam wziąć pod uwagę nabiał…. Jakoś mi to do głowy nie przyszło. A szkoda, widok byłby zacny. 🙂
Jeden celny kop i przy odrobinie szczęścia kolejnego operowego śpiewaka więcej.
I nie basem by zawodził, oj nie!: ))
… tego jeszcze nigdy nie ćwiczyłam 🙂
Uczynnego sąsiada masz??: ))))
:Happy-Birthday2: Trójca, jeno nie święta
Gdzie pozostali? Zapracowani, w rozjazdach?
Czas na sobotę gospodarczą.. 😀 Niech będzie do.. Popotem 😀
Świeci jedna z nieznajomych gwiazd,
Znowuśmy oderwani od domu,
Znowu między nami tyle miast,
Pas startowych lamp aerodromu.
Tutaj u nas zimne mgły i deszcz,
Tutaj u nas zimne, złe poranki,
Na nieznanych drogach raz po raz
Znów czekają na nas niespodzianki.
Ref.Nadzieja – to kompas jest mój,
A sukces nagrodą za śmiałość
I piosnka, ot! jakaż że bądź,
By tylko o domu śpiewała!
Teraz wierzysz, że przez mglistą dal a dal
Wszystko z nagła tak inne się staje,
Że burzowych chmurzysk bury wał
Lekką pianką z piwa się wydaje.
Trzeba tylko umieć czekać, trwać,
Trzeba umieć byle czym się cieszyć,
By nam życie czasem chciało słać
Skąpe w radość i uśmiech depesze
Ref . Nadzieja….
I pamiętać zawsze trzeba nam,
To, co nie zdążyliśmy dośpiewać,
Jasnych ukochanych oczu blask
I jak moskiewska zamieć zawiewa.
Znowu między nami tyle miast,
– Życie raz nas łączy raz nas dzieli,
W niebie jedną z nieznajomych gwiazd
Bóg poświęcił na pomnik nadziei…..
No to niech będzie z Muslimem, jak na prawdziwą Wyspę przystało!: )
A wiecie, że tę piosenkę zamieściłem na starej Wyspie dwa lata temu, gdy Ałła (all_a 15 Listopad 2010 17:06 Odpowiedz) dała to motto:
Dwa lata minęły… jak jeden dzień…
Wyspa na której wszystko się wyjaśnia.
Tu można stanąć na gruncie dowodów.
Nie ma dróg innych oprócz drogi dojścia.
Krzaki aż uginają się od odpowiedzi……
W.Szymborska
Świetnie sobie radzisz kopiąc w archiwum 😀
A niech..
I Szymborska, też 🙂
Było od kogo się uczyć!: ))
Witajcie w dniu tak uroczystym!

Alla jako dobra Gospodyni na bal u hrabiostwa Potockich nas zaprosiła – i chwała Jej za godne uczczenie tak znamienitej okazji!
Bez Ciebie, kochany Tetryku, nie byłoby Nowej 😀
O tak ! 🙂 i mamy jeszcze jedngo Mistrza i Szefa 🙂
Ja tam skromnie – mogę być jeno hetmanem!: )))
Błąd 404 może wynikać z Senatorowego sposobu edycji komentarzy – być może usiłujesz odpowiadać na komentarz który on już skasował, wystawiając nową wersję?
Witaj: )
Tak to i najpewniej było. Trochę majstrowałem!!
Próbowałam wkleić w inne miejsce, ale niestety przy każdej próbie pokazywał ten sam błąd 😀 Aż tak Rumak by rozrabiał? 😀
Dzień Dobry. 🙂
Wszystkiego Najlepszego z okazji Urodzin Wyspy Rodzicom Założycielom z serca życzę. 🙂 :Happy-Birthday3:

Próbowałam wejść na Pierwszą Wyspę, tylko pół godziny próbowałam. Zalogować się tam to.. przy Święcie się nie będę wyrażała. Co tam logowanie, jak klikłam w temat to gubiło stronę i naczynajem od nowa. Odwiedzin w tym czasie było 44 ❗ 😆
Aż zajrzę!
Dziękuję, Wyspiarko!: )))
Wykryto duplikat komentarza: wygląda na to, że już to powiedziano!
To jeszcze raz.
Płoną..
Pozwolę sobie przywołać inny jubileusz: Krzysztof Klenczon kończyłby dziś 70 lat…
Szkoda, że zbyt krótko nam śpiewał!
Dzień dobry. Faktycznie mam sobotę „biegającą”. Cztery lata, piękny wiek, człowiek na ten przykład w tym wieku już poważnieje. Czego stanowczo nie życzę sobie ani pozostałym Wyspiarzom! 😀
😀 Witaj p.Q buteleczkę Jasia Wędrowniczka masz? Na zbyciu.. 😀
Zawędrowała do mnie jedna; może być również (nieco już naruszony wszakże) Słynny Głuszec.
A czegoś porządnego nie masz??
Koniaku niestety nie 🙁
Może być czysty spirt. Max ceni go za kolor i bukiet!: ))
PS. Na starej Wyspie też byłem!
Dziękuję pięknie 🙂
Aha, i jeszcze ad rem – ja rozumiem, że list to list i w sumie zdaje się, że do publikacji nie był przeznaczony, ale jakoś mam wrażenie, że na takie złośliwości bym sobie nie pozwolił. Nie żebym nie miał uciechy podczas czytania 😉
Kwaku…. dobrych kilka lat temu opublikowano bardzo gruby tom listów Wojciecha Kossaka…:) było co czytać… 🙂
Ha, czytam właśnie 3 różne książki naraz, w tym jedną służbowo… mówisz, że jeszcze Kossaka by warto?
… w przerwach? owszem 🙂
To chyba w przerwach między przerwami? 😉
Obowiązkowe to nie jest, Kwaku
Miało być tam.
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/madagaskar08.blog.onet.pl/wp-comments-post.php
Nie jest, albowiem, ponieważ, że.
Połączenie z serwerem zostało zresetowane podczas wczytywania strony.
Nie wiem co powiedzieć. Może o tym, że bałam się, że nie, nie zniknie, ale że nie będę mogła Jej odwiedzać?
Wyspa to MY, jak dom, który jest zawsze tam gdzie najbliżsi. 🙂
A tak w szczególe to… No dobra, przyznam się. Bardzo się cieszę, że na Wyspę trafiłam. 🙂
Dzięki Quackie za namiary. 🙂
To i ja tobie w łańcuszku z podziękowaniem
Ładny jubileuszyk! Następnych czterdziestu (żeby zadość wieszczowi :), i następnych!
Mam nadzieję, że na wieczór jakaś kropelka zostanie i dla gości – wieczór bez imprezy wieczorem straconym!
Ponieważ klip nie wszedł, to do życzeń dołączam link. 🙂
Edit:
Witaj, Kneziu!

Dziękujemy i zapraszamy 🙂
Klipy mogą wstawiać zarejestrowani użytkownicy, ale na ogół ktoś czuwa!
Witaj Kneziu ! Przepięknie nam zaśpiewałeś ! 🙂
Kneziu, nu prosto jak w domu! Dziękuję!: )))
Ależ zostanie, tego jestem pewien!
Dygam 😀 I zapraszamy, nie tylko na jednego 😀
Urżniemy go „na biedronkę”?: ))
Nawet tym z Biedronki 😀
Czem chata bogata!: )))
List BARDZO mi się spodobał. Magdalena nieodrodną córką swego ojca była jak widać. 😆
PS: Tego Marka Grechuty nie znałam. Dziękuję Skowroneczku. 🙂
A teraz idę poszukać, żeby posłuchać. 🙂
Jatte to „wyspa La Grande Jatte, leżącej w pobliżu Asnières. Było to ówcześnie popularne miejsce wypoczynku mieszkańców Paryża” – za Wikipedią 😉

Trochę różni się wizja malarza od wizji poety 😉
Troszeczkę
Niezauważalnie wprost
Nie czepiajmy się nieistotnych drobiazgów!: )
Dzień dobry w południe 🙂
Incitato rozgłosił u Graszki świętowanie na wyspie, to siem wprasiam
Ewa Farna- Dmuchawce, Latawce, Wiatr – Opole 2009 przez another_now
coś nie tak wstawiłam 🙁 , może mysza tym razem wypuści co jej zapodałam 🙂
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=GbRCSzJl4i4
Witaj! Już wbudowałem powyżej 🙂
To wszystko dlatego Majeczko, że znów po mnie się wpisujesz

Witaj Majeczko 😀
Witaj Majeczko!: ))) Jak to miło, gdy serdeczni ludzie nas odwiedzają!: )
Dziękuję za prezent: ))
Witam serdecznie Majkę i Kniazia.
Dziękuję za powitanie
A również dziękuję, ale chodziło chyba Knezia? 😀
Przepraszam Kneziu
Dzięki Kneziu za Chyłę…. 🙂 wart przypominania ! 🙂
Zwłaszcza gdy śpiewa o Kneziu Dreptaku!
hihi…. doceniam dowcip Knezia
Uwaga techniczna
wprowadziłem zmianę w wyglądzie list wpisów – m. in. strona startowa bloga. Zamiast pełnych wpisów ukazują się tam tylko początki, z ewentualną ikoną wpisu – jeżeli jest ustawiona ( por. http://madagaskar08.pl/blog/2012/10/22/ )
W ten sposób łatwiej jest przeglądać ostatnie wpisy, lub np. wszystkie wpisy o p. Lajkoniku 🙂
Może być, się przyzwyczaimy 🙂
A czy ja mogę prosić o ustawienie, coby w TAM BYWAMY każdy link otwierał się w nowej karcie??
Z góry dziękuję Szefie 😀
się rozumie 🙂

Się nie rozumie!! Czego ta zacna niewiasta żąda??
Tylko po polsku, na litość Boga!!!
W tym przypadku lepsze nie jest wrogiem dobrego. Zmiana mi się spodobała, chociaż przedtem też było dobrze. 🙂
Dla mnie OK!
Cóż, wprawdzie wszyscy wiedzą co ja myślę o zmianach, ale ta nie jest najgorsza!
Dobry wieczór Niewitanym 🙂 podwieczorek za nami….. 🙂
liczba mnoga i temat sugeruje… babciogodziny?
…. tym razem nie 🙂 jutro będą babciogodziny 🙂
Założycielom gratuluję. Piszącym na blogu życzę lekkiego pióra. Jesteście wyjątkową Wyspą. U Was czuć jest życie.
:Love-Gift: Cieszę się, ze do Was trafiłam 🙂 :Happy-Birthday3: :Birthday-Boy:
Witamy Graszkę Najdzielniejszą z Dzielnych 🙂
Witam Wszystkich 🙂 Dotarłam nareszcie na Wyspę i widzę, że jest tu prawdziwa uroczystość, a mnie nie było 🙁 Ale w takim razie wznoszę toast za pomyślność Wyspy i jej mieszkańców

Niech nam żyje i rozkwita
Witaj Wędrowniczko …
..
Jutro znów w trasę, ale wieczorem tu zajrzę.
I przemiłych Gości zdrowie też

Witaj Bożenko.:) Niech Jej gwiazdka a kto z nami niech. 😆
podpinam się pod to powitanie Graszko ! 🙂
Alla, dziękuje. Ale ja wcale taka dzielna nie jestem. Są dni, że płaczę w poduszkę jak małe dziecko. Z niemocy, bezsilności. Tylko, że to nie temat na dzisiaj. Bo dzisiaj świętujemy.
Graszko…. wierzę, że tak jest, ale przecież rano wstajesz i podejmujesz trud…. prawda ? A to wymaga wielkiej dzielności.
Graszko, czasem trzeba się wypłakać. A potem walczymy dalej 🙂
Albo świętujemy 🙂
Witaj Graszko. 🙂 Zadowolenie obopólne. 🙂
I my bardzo, bardzo się cieszymy!: )))
PS A jutro raniuteńko Senator własny tekst publikuje
Tak słyszałam! A słuch mam jeszcze znakomity. Tak myślę 😀
Dobranoc Najmilsi…
Brawa dla tego Pana!
I dobrej nocy dla tej Pani!
Witaj, Tetryku: ) Nie daj się brać pod włos!!
Więc szkoda wielka, że ja jutro dopiero też wieczorkiem 🙁
Ale tymczasem Dobranoc wszystkim.
Z przyjemnością, jak zawsze z samego rana, czyli w południe, przeczytam tekst Senatora. 😆
Hi hi hi….: ((
A ja pierwsze słyszę!
Nooo i czemu się rogale odwróciły?? 😀
Nie dasz rady dzisiaj, no to na jutro i już
Jutro może być raport z rybobrania.
Dobranoc Skowronkom
Mi się przypomniało, że witałam się z Wami na Wyspie tym utworem. 🙂 Przyznaję się bez bicia, że odrobinę się obawiałam czy w tak bardzo zżytym gronie znajdzie się miejsce także dla mnie, szukającej dla siebie miejsca w którym chciałabym bywać, którego by mi najbardziej brakowało gdyby los sprawił, że bywać bym nie mogła.. 🙂
Znalazło się. 🙂 Słowa Senatora „Witaj Wyspiarko” i nie tylko one, codziennie mnie w tym utwierdzają. 🙂
Dziękuję ❗
Wiem, trza być twardym, nie mientkim, ale się wzruszyłam. 🙂 To, że nie boję się, nie wstydzę, tego powiedzieć świadczy o tym jak dobrze i bezpiecznie może TU czuć się każdy, nie tylko ja. 🙂
Jaśminko…. wszyscy razem tworzymy tę Wyspę…. 🙂
To ja też podzielę się piosenką. Dla Was, piosenka Grechuty. Kiedy jest mi smutno, albo źle potrafi poprawić mój nastrój.
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=tVwzltWt9i0&feature=related
🙂
Dobrze mówił Tetryk, ze zawsze ktoś czuwa :)! to samo chciałam zrobić Jaśminko 🙂
Dziękuje Jasmine. Analfabeta jestem, jeśli chodzi o komputer, służy mi bardziej jako maszyna do pisania
U nas jedynie kilka zarejestrowanych osób ma możliwość wklejania filmów. Atoli zawszeć, jeśli któryś z gości wklei link, ktoś czujnie go „rozwidni”!: ))
Dobranoc Państwu!
Dobranoc Kochani i do jutra. 🙂
Tak chórkiem?
No to dobranoc! Spokojnych, jubileuszowych snów!
Dołączam do chórku niosąc, jak zawsze, moją magiczną lampkę 🙂

Dzień dobry: )))
Mie tu ktoś w jakoweś teksty wrabia…: (
Cza było mi to wczoraj rano zaproponować, a tak?? Co ja mogę na chybcika…: (((
Dzień dobry Senatorze 🙂 Wszak dobrze wiesz, że Wyspiarze, raczej późno wstają 😀 Masz zatem troszki czasu 😉
A ja se w piankę 😀
PS … A wszystko to, bo Ciebie kocham… Rumaku, że se tak za tym z czerwonymi /ostatnio chyba zielonymi :D/ włosami
Dzień dobry: ))) No to nie tym razem, niestety. Zaraz jadę na ryby!
PS Na jutro może być raport z rybobrania.
Droga Gospodyni, właśnie dorobiłaś jeszcze jeden jubileusz: twój komentarz był jubileuszowym, 20000-nym komentarzem na naszej nowej Wyspie!

Ja??? Skoro Szef mówi, to zapewne wie 😀 Witaj Tetryku 😀
Popatrz jakie pyskate Towarzystwo
Dzień dobry. Mglisto w Pruszczu i pochmurnie. Jadę na swoją działeczkę pooddychać, pomyśleć. A jak wrócę mam nadzieję przeczytać tekst Senatora.
Witam: )))
Et tu, Bruto, contra me!?: ((
Dzień dobry ! 🙂 Senator w opresji? ja też ostrzyłam sobie ząbki na panasenatorowy tekst
… no to będziemy przewijać…. przewijać …aż ktoś się zlituje…
…
Witam porannie!
Jedziemy po rekord? na razie 232 komentarze tutaj
Kolejny?? 😀
No to zapraszam piętro wyżej, żebysmy zadyszki nie dostali 🙂