Obywatelu Redaktorze !
Poezja to jest złoty szerszeń,
co kąsa, więc się pisze wiersze –
cóż, człowiek pisze tak, jak może,
Obywatelu Redaktorze.
Jesień jest na Krakowie dzisiaj
i tyle kwiatów, tyle brzoskwiń !
Wiaterek dmucha, słonko skrzy się,
więc chodzę śliczny i beztroski –
cóż, człowiek chodzi tak, jak może,
Obywatelu Redaktorze.
Czy mam zmartwienia? Tak, czasami,
niewielkie, jak na niebie gwiazdy,
właściwie jedno ( między nami ),
Że życie ukochałem nazbyt –
Cóż, człowiek kocha tak, jak może,
Obywtelu Redaktorze.
Więc kiedy przyjdzie dzień przeklęty,
że śmierć utopi w czarnym winie
wszystkie muzyczne instrumenty,
kwiaty i wiersze i brzoskwinie,
to przykro, lecz cóż płacz pomoże,
Obywatelu Redaktorze.
A jednak żal. Odejść niełatwo.
Taak. Kończę wiersz ten ze łzą w oku.
Lecz może, dzięki mym kontaktom,
będę aniołkiem na obłoku ?
Cóż, człowiek fruwa tak, jak może,
Obywatelu Redaktorze.
KIG ; 1946





Senatorowy komentarz do listu Beethovena jest winien tej publikacji
Każdy orze jak może Obywatelu Redaktorze…
Dzień dobry: )) Ino nie w konia!!
orało się jak wół 🙂 ten to miał przechlapane w życiu 🙁
A miał, wół jeden!!: ))
Zawsze coś przeze mnie!: (
Dobrze, że choć tym razem KIG, a nie kij na grzbiecie!: )
Kiedyś powiedzianoby ” spiritus movens”…. dziś ” kij w mrowisko „? 🙂
Hi hi!! Albo….belka w oko!: )))
Obywatelu Naczelniku
Nie wiem czy to ważne, ale Kowalski…..
podpisano
Życzliwy
Dzień dobry 🙂 I siedzi se Mistrz Konstanty na obłoku, i patrzy na ten świat z wysoka.. Obywatelu Redaktorze 😀
Kiedyś to se człowiek nawet fruwał, nie tylko chodził 🙁
Witaj Skowronku ! 🙂 wszystko przed nami… tyle jeszcze niespodzianek może się trafić! Chętnie siadłabym na tym obłoku obok Mistrza Konstantego…. tylko nie tak zaraz
Ja też te pół godzinki mogę poczekać!: )))
Beze mnie, to niech się Państwo nigdzie nie wybierają 😀
Za trzy dni możem dołączyć, ewentualnie, do Mistrza 😀
Czemu aż za trzy??: )))
Za długo?? 😀
Jak zasuwać do Abrahama na piwo to im szybciej tym pono lepiej!: ))
myślisz, że pianka opadnie ?:)
Witaj, Skowronku: )))
Jak śnieżek, dopisuje?: )
Witaj mi 😀 Śnieżek zniknął Sz. Panie Senatorze. I wcale płakać nie będę za pierzyną 😀 Za to sarny już zdążyły obgryźć cyprysika 🙁
A mówiłem – tu tylko manuł pomoże!! A Ty mnie nie słuchasz!
To komu chciałeś go w prezencie kupić, mnie czy W.Szan. Pani Senatorowej, hę
Tobie na te sarny, ale z manuła nici i trzeba będzie rozejrzeć się za tygrysem syberyjskim!: ))
Dzień dobry 🙂 A cóż to za nastrój funeralny zapanował, mi przystojny jeno, to chyba nie w związku z końcem świata ? 🙂 🙂
Witaj Pancerny ! to przez Ciebie…. trzymasz nas w niepewności i nie wiemy, czy Miś i Harpia mają się dobrze i przedświątecznie ?:)
funeralny ? każdy by zwiał przed tym przedświątecznym urwaniem głowy
A mnie wsio rawno, jak podśpiewywał sobie zajączek z bajeczki na dobranoc
Urwanie głowy mam w pracy, omija mnie za to w domu, czyli jakoś się wyrównuje 🙂
W związku z tym Twym wyznaniem dręczy mnie pytanie – czy Ty masz ruch w interesie, czy interes w ruchu??: )))
Jedno nie wyklucza drugiego 🙂 🙂
– Kochanie, chciałem ci coś powiedzieć.
– Tak, wiem, ja ciebie też.
– Z kim?!
Znowu???? 😀
No popatrz co ci ludzie potrafią nawyprawiać nieopatrznym słowem: ))
Trudno powiedzieć, nie zaglądałem do nich od dawna 🙂
Wstydź się!!
No!! Może już starczy, bo jakoś nie przywykłem….; ))))))))))))))
Cześć Panie Wstydliwy Pancerniaku 😀
Cześć:)))
Nu, Miśku, a coś Ty się tak na Dziadka Mroza odział?? Za dawnymi czasy tęskno??: )))
Popatrz Senatorze… Misiek na czarno, a nas pyta o nastrój ! 🙁
A może Misiek to „goryl” Dziadka Mroza? Te okulary… i reszta…
Okulary? Pewnie mu ktoś oko podzelował i dla niepoznaki zakłada: )
Bogać tam, to niezwykle zaraźliwa jaskra 🙂
ŁooooMatuś!! Tak zza winkla się na Ciebie rzuciła??: ))))
A rzuciła, jakby kto w pysk dał 🙂 🙂
Popatrz ….i że akurat na Ciebie…..Masz pecha?: ))
Podpuszcza!: )
Jestem obstawą czerwononosego renifera Rudolfa 🙂
No to obaj będziecie mieli wkrótce czerwone kinole!: ))
Czarne z czerwonym się komponuje kolorystycznie 🙂
Bez wątpienia! Tylko wiesz, po mieszankach to…..: ((
Stendhalowi ? 🙂
Teściowej 🙂
Dzień niech będzie dobry. 🙂
Nie, to jeszcze nie koniec, jeszcze trochę pożyję. Założę jeszcze niejedną czapkę, niejednym się płaszczem okryję. Tylko przystanę na chwilę na którymś ostrzejszym zakręcie…
Witaj, Pachnąca!: ))) Też chcę takie EKG!!
Ja to mam dobrze… wcale się nie znam na EKG:)
Ja też się nie znam, ale mogę chcieć mieć, no nie?: )))
Oboje macie szczęście jak widzę, że się nie znacie na EKG. :)Wszystkim tego życzę. 🙂 A ja się znam i takie też chcę mieć. 🙂
I nie o to mi chodziło. 😛 Tylko o to, że do Świąt dożyję, nawet do po, bo gość nas nawiedzi 26-ego. Już się cieszę. 🙂 Nie widziałam ukochanego siostrzeńca ponad 3 lata. Przyjeżdża a nawet przylatuje na całe 2 tygodnie. 😆
Ciekawe jak długo kaca będzie leczył….: )))
Cześć Jasminko 😀
Witaj Skowroneczku.
Jak zdrówko? W porządku??
Atam… Cieszy, że u Ciebie lepiej.
Ależ piękne rododendrony!!! Ileż one mają lat? W naszym klimacie… to na pewno muszą mieć sporo:)
.. Iść za marzeniem!!! Zapłacić za to najwyższą cenę!!
Za czymś trzeba iść….
W ten wieczór, milcząc cały czas,
Patrzyłem na nią raz po raz,
Jak patrzą dzieci, jak patrzą dzieci,
Lecz ten, co siedział obok niej,
Powiedział do mnie: „Szybko, wiej!”
Powiedział do mnie: „Szybko, wiej!
Oberwiesz przecież…”
I ten, co siedział obok niej,
Zaczynał we mnie, drażnił: „Ej!”
Nie piłem, wierzcie. Nie piłem, wierzcie.
Gdy chciałem odejść, ona mnie
Mówiła cicho: „Jeszcze nie…”
Mówiła cicho: „Jeszcze nie,
Za wcześnie jeszcze”.
Lecz ten, co siedział obok niej,
Pamiętał widać tamten dzień…
Pod koniec roku, pod koniec roku
Z kolegą szedłem, patrzę – są!
Ich było ośmiu, cały rząd,
Ich było ośmiu, cały rząd
I on stał z boku.
Ja miałem nóż, myślałem: „Cóż,
Nie jestem mięczak, ani tchórz.
Uwaga, gady! Uwaga, gady!”
Walnąłem kogoś pięścią w twarz,
Krzyknąłem głośno: „Chciałeś – masz!”
Walnąłem kogoś pięścią w twarz –
Wstać nie dał rady.
Lecz ten, co siedział obok niej,
Nawarzył piwa, krzyknął: „Ej!”
I wściekle ryknął, i wściekle ryknął.
Za ręce ktoś pochwycił mnie,
Kolega krzyknął: „Trzymaj się!”
Kolega krzyknął: „Trzymaj się!”
Za późno krzyknął.
Tym razem oberwałem fest,
W więzieniu także szpital jest –
Ja tam leżałem, ja tam leżałem.
A lekarz zwijał się, jak wąż,
„Wytrzymaj, bracie” – mówił wciąż,
„Wytrzymaj, bracie” – mówił wciąż.
I wytrzymałem.
Rozłąka minie, niczym deszcz.
Niestety ona z innym jest.
Wybaczam, wierzcie. Wybaczam, wierzcie.
Rzecz jasna wybaczyłem jej,
Bo z tym, co siedział obok niej,
Bo z tym, co siedział obok niej,
Pogadam jeszcze.
łooo i Wołodia odgrażający się
Nożownik, łobuz jeden!: )))
Właśnie oglądałam Vitalisa w „Jaka to melodia” ależ chłopak przytył 🙂 Jednak piękny głos ciągle ten sam..
Wkurzyli mnie!!!
Manuła w Polsce nie kupi, z Rosji przywieźć nie można, a z Turkmenistanu też nie!!
A Senatorowa tak by się ucieszyła, kolejne źródło alergenów w domu jak znalazł!
Co za świat, że człek chce manułą i nie może go mieć, ale krokodyla na walizkę i grzechotnika na damską torebkę to proszę, skolka ugodna!!!:(((
Miał być prezent gwiazdkowy?? Senatorze? 😀
Jeszcze za mało liczną gromadką się opiekujesz??
Pomyślałem sobie, że tak z ciekawości sprawdzę jak to z manułami w Polsce jest i niestety okazuje się, że jedynie w kilku ogrodach zoologicznych w Europie udaje się manuła utrzymać. Są objęte programem EEP, a ich niezwykła podatność na toksoplazmozę, niespotykaną w ich naturalnym środowisku, powoduje, że kocięta w prawie stu procentach giną!
Ciekawe tylko jest to, że manuł w głębi Rosji, a szczególnie na Syberii jest często hodowany jak każdy kot domowy, typowy dachołaz. Tam toksoplazmoza nie jest znana? Nie uwierzę!!
Ha, klimat:) Sierść przecież nie na darmo taka futrzasta.
No tak, to przecież w gruncie rzeczy zwierzę dziko żyjące. Ochrona ochroną, a w Mongolii te dzikusy polują na nie. Tam nie są chronione!: (
Witajcie!
Może Senator liczy na to, że sam zostałby otoczony troskliwą opieką manułalną? 😉 😉
Hej, Skowroneczku – cieszę się, że się lepiej czujesz!
Witaj Dobry Duszku 😀 Lepiej, znacznie lepiej… I nawet czarnowidztwo się oddaliło 😀
Phi! …..phi…..phi….: (
Tak, wiem, ja też..
Skowronku….
Nioooo 😀
Moje koty mają lepiej niż ja, mimo że Senatorowa cierpi na alergię na kocią sierść, ale dzielnie leki przeciwhistaminowe wcina i kotom zapewnia byt o jakim ja tylko mogę pomarzyć!
PS
Pewna pani powiada do swojej przyjaciółki:
– Mój mąż ma alergię na kocią sierść i straszliwie kicha!
– I co zrobiłaś?
– Jak to co? Wyrzuciłam męża!!
Nie od dziś podziwiam Panią Senatorową…
a hodowanie dwóch czarnych koteczek przy alergii wręcz mnie oszołomiło.
Jednej czarnej, jednej czarno-białej! Nie wiedziałaś, że moja żona ma alergię na kocią sierść (i nie tylko, np. na seler też!)?
Już kiedyś o tym pisałem.
Fakt, pisałeś. 🙂 ale i tak podziwiam, bo wiem jak to wygląda: czerwone oczy, drapanie w gardle i katar sienny:( No i zagrożenie astmą, niestety..
Dobranoc: )))
Dobry wieczór. Nigdy więcej takich dni, nie dość, że robota, to jeszcze co parę minut KTOŚ COŚ ode mnie chce, jasne, ja pracuję w domu, więc jestem na posyłki każdego po kolei, grrrr! Asertywności mi brakuje, na Wyspę zaś jestem wejść dopiero teraz i tylko, żeby dać znać, że żyję, i od razu się pożegnać, bo dalej pędzą 🙁 dobranoc.
Witaj Kwaku ! Rzeczywiście, skrótem i sprintem…..ale rozbawiło mnie ” na Wyspę zaś jestem wejść dopiero teraz”…..myślisz w obcym języku ??
zjadł „w stanie”… być może był w stanie wejść tylko podczas kolacji?
kto wie ?
Kwakowi się nie zdarzają potknięcia, więc mnie zafrapowało 🙂
Nobody’s perfect, jak pamiętamy z „Pół żartem, pół serio” 😉
Witam Wszystkich:-)) Jest wczesny wieczór,a główni redaktorzy już w objęciach Morfeusza.Nie za wcześnie ? Współczuję Tobie Quackie,ale skutecznym rozwiązaniem może być wycena Twojego zaangażowania.Kiedyś,przypadkowo wpadłem na rozmowę telefoniczną dotyczącą mojej osoby.Dowiedziałem się,że jestem ciężkim frajerem,bo świadczę różne usługi za darmo.Okazuje się,że czasami warto powiedzieć ile to kosztuje,że nie może byc:za Bóg zapłać.No,ale co ja będe pouczał,jak już spisz.
Dobry wieczór Maxiu 🙂 i dobranoc 😀
Aleśmy sobie pogadali.Dobranoc.
jak ” gęś z prosięciem „? :)że sięgnę do bajek 🙂
Witaj Maxiu…. bardzo jesteś zajęty świadczeniem tych niedocenianych usług? Jakoś późno się zjawiasz ….
Dobry wieczór Wiedzminko:-))Różnie bywa,ale podsłuchałem opinie o sobie od osoby,którą uważałem za dobrego kolegę.Zawiodłem się.Codziennie do południa,mam pracę dorywczą w Urzędzie Patentowym.Pełny luz,to godziny wieczorne,kiedy niektórzy sympatyczni Wyspiarze,kładą się do łózeczka.
Rozumiem… jesteś człowiekiem czynnym i zapracowanym. Jeśli Ci to pasuje, to tym lepiej
A ten ” dobry kolega” okazał się głupi i niewdzięczny. Precz z nim…
Dobranoc 🙂
PS Sen to zdrowie 😀
Dobranoc! Dużo zdrowia, dużo snu!
Dobranoc.
Ci, jak najbardziej dziękuję
A A a… to i ja…
Sen….. jesli jeszcze trochę potrwa ta koszmarna pogoda, to i ja zbuduję sobie gawrę…. zimno, mokro, ciemno… zero słoneczka, śnieg stopniał… Aby do wiosny ?
Na pocieszenie zapalę nam lampkę… będzie milej ? 🙂

Dzień dobry 🙂 Weszłam na Wyspę i jeszcze słyszę echo wczorajszych pogaduszek. A ja nie mogłam brać w nich udziału, bo musiałam wyjść i wróciłam gdy już ułożyliście się wygodnie do snu. Dzisiaj będzie podobnie. Tylko rankiem mam luz, a później różnie bywa.
Dzień dobry Bożenko 🙂 Poluzuj, popołudniu też.. Miłego 😀
Witaj Skowroneczku 🙂 nie zawsze da się poluzować
Dzień dobry: )))
Chyba sobie dziś trochę polatam: (
Więc prostuj skrzydełka 🙂 😀
Jerunie, czysto moje foto!!! A skąd Ty wiesz, że ja jako ten aniołek, mam nie tylko wygląd, ale i charakter wręcz anielski??: ))
Nie może być inaczej 🙂
Panie Senatorze!! Proszę lądowisko bezpieczne przygotować!!
I oczywiście witaj 😀
Dzień dobry: ))
Omijam kominy i brzozy!: )
Dzień dobry 🙂 I ja wylecę, z podciętymi skrzydełkami, z domu 😀
Zatem, do później 🙂
Dzień dobry. Wczoraj faktycznie nie mogłem przeczytać słów otuchy, ale dzisiaj już tak, bardzo za nie dziękuję.
@Max – nauczyłem się wyceniać swoje usługi, ale niektóre nadal są niewycenialne, dla rodziny i przyjaciół, a poza tym są osoby, którym po prostu nie da się odmówić (np. ciocia koło osiemdziesiątki, którą cwani telemarketerzy wrobili w zmianę operatora telefonu stacjonarnego i weź nie pomóż odkręcać sprawy).
@wszyscy – mam nadzieję, że dzisiaj będzie już lepiej (codziennie mam taką nadzieję).
No to do roboty.
Witajcie 🙂
„…niech żywi nie tracą nadziei!”
Dzień dobry Uskrzydleni. 🙂 Miłego dnia i żadnych przeszkód na drodze. Specjalnie dizś nie polatam…. a szkoda !
… latać … nie każdy może … 🙂
„Młodości, dodaj nam skrzydła…” Tylko wpierw młodości wróć!
Dzie.n dobry
Znowu wczoraj się nie dało chwilki wygospodarować. W ogóle od września cierpię ze zmiennym natężeniam na jakieś grypki, katarki od Janka. Lekarka powiedziała, że batdzo groźne są choroby odzwierzęce i oddziecięce.
Wątróbka- oczywista Kalafiory- trzysta Maskaryle- w cieście Lampa- 1200 Psychologia- gratis
Redaktorze, zaplatis? Ja bardzo proszą. Jam jest bez grosza
(Karakuliambro, ale rozumiem go i się solidaryzuję)
Zupełnie jak moja Mania 😀
Jak dobrze, że ten mały diabełek, nie w moim domu mieszka 😀
Już się boję co będzie w Wigilię 😀 Zdaje się, że samotnie ją spędzi 😆