Między nami nic nie było!
Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych,
Nic nas z sobą nie łączyło
Prócz wiosennych marzeń zdradnych;
Prócz tych woni, barw i blasków
Unoszących się w przestrzeni,
Prócz szumiących śpiewem lasków
I tej świeżej łąk zieleni;
Prócz tych kaskad i potoków
Zraszających każdy parów,
Prócz girlandy tęcz, obłoków,
Prócz natury słodkich czarów;
Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów,
Z których serce zachwyt piło,
Prócz pierwiosnków i powojów
Między nami nic nie było!




Żeby nas nogi nie bolały, zamieszczam przerywnik, takie małe pięterko.
Chyba nie muszę pisać, że autorem jest Adam Asnyk…
No i czekam na sobotę…
Hmm. Hhrrrmrhmmm.
Powiedz, że nie!
Nie, na pewno tak nie powiem!

Uff. Prace ogródkowe. Cięcie, koszenie i sadzenie…Dobranoc.
Ooooch…
Wiele wspomnień.
Przepiękny wiersz… Dzięki Bożenko za przypomnienie 🙂
Ta wersja też mi się bardzo podoba
Poezja zawsze wprawia mnie w lekki stan melancholii..
A mnie ten wierszyk nieodmiennie przypomina naszego kolegę z liceum zakochanego bez wzajemności w mojej przyjaciółce. długo na nią czekał i bezskutecznie……
Gdybym był młodszy, dziewczyno, gdybym był młodszy…

Wiosennych i sennych (?) marzeń
Młodość nie starość, musi się wyszumieć.

Ale by szumieć, trzeba mieć i umieć…
Minęła młodość i uroda, została reszta – szkoda!

Ohoho. Trzeba po dobranockę lecieć (jeszcze piętro niżej).
Dobry wieczór 🙂
To ja sobie pozwolę odpowiedzieć….
Witaj Lordzie W.
Jak miło Cię znów zobaczyć !
Ech, było, nie było…
Dobrych snów!
…bry

Oby.
Dzień dobry
Obudziłaś mnie, Jo tym krzykiem, a tak mi się dobrze spało… Ale jak już, to podstawiam filiżankę i skorzystam z kawki 
A bo potem różne osoby narzekają, że nie słyszały…
Jasne! Konkretna pobudka być musi!!
Witaj, Jo
No patrz Jo jak to jest, kawę do łóżka niemal podałaś i jeszcze narzekają;) zostało coś jeszcze?
Dzień dobry. Obudziły mnie jakieś wrzaski z kuchni
To ja ten piękny dzień zaczynam od herbaty zielonej bo piękna wiosna za oknem.
Bry. Kawusię poproszę, niedużą, a esencjonalną (ale nie espresso), czarną i gorzką.
Ty to wcale nie masz wymagań. Żadnych.
Ale to chyba proste, jeżeli nie najprostsze zamówienie?

Dzień dobry. Dzisiaj wcześniej niż zwykle, tak się złożyło. Ale mam nadzieję, że to nie będzie reguła.
Za oknem: lampa.
Będzie gorąco… A ja się szykuję do wyjazdu. Jeszcze mam dużo przygotowań, chyba wyciągnę z pawlacza wentylator…
Pamiętaj też o kostkarce do lodu
Chyba nie bardzo musi, bo od niedzieli koniec lata
Hę?
Nie kracz, Skowronku, Tobie to nie pasuje. A kostki lodu mogę mieć na miejscu.
Witajcie!
Siedzę i dyszę, bo pogoda zachęciła mnie do przyjechania do pracy na rowerze. Jest dobrze!
Jest tak rześko, że choć wczoraj padłem jak dętka przed północą, to dziś obudziłem się jak Skowronek – koło piątej, o wiele za wcześnie…
BB też na rowerze. Zimą będzie dramat
Myślisz, że będzie kłopot, żeby przestał używać roweru, jak pogoda spsieje?
No raczej.
Godz. piąta jest jak najbardziej odpowiednią do przebudzenia i spokojnego dotarcia do pracy! Proszę Pana
Jak dla mnie dźwięk budzika o 5:40 jest już na pograniczu okrucieństwa… A jedynym, co za tym przemawia, jest szybkie zagęszczanie się ruchu gdy tylko wyjedzie się później – zgodnie z regułą: 5 minut później z domu, 10 – 15 minut później w pracy
Budzikom mówimy stanowcze – NIE! I budzimy się sami o 4:55, przy darciu dziobów braci mniejszych
Żywy budzik, łojacie! Tylko trudno przestawić czas między zimowym a letnim. I godzinę budzenia.
To jest budzik regulowany słońcem, czyli budzik słoneczny.
Wiadomo dlaczego jesteś Skowronkiem prawda ?
Dzień dobry


Cudny dzień się zapowiada i „dwie godziny dla rodziny” przeniesione na piątek! Czyli? Dwie godziny skrócony czas pracy! Tralalala…
Ogólnie jest super! Tylko reumatycznych, wróć – romantycznych –
komentarzy, Szan.Państwo, brak! Czy już się,Państwo, wypalili?? Hę??
Dobrze, że chociaż nie gderają, no!
I jak to mawiała Pani Nienachalna z urody M.Cz.? ” Młodość musi się wyszumieć, a starość wypalić „, zatem na dymka marsz
Ja mam zaś nieco wydłużony czas pracy, jak widać. Znaczy zacznę dzisiaj trochę wcześniej…
Bo Ty jesteś pracuś
Zawsze możesz szybciej skończyć czyż nie?
Ale nie dzisiaj. Lista rzeczy do zrobienia jest dłuższa niż zwykle. Bywa i tak.
Quackie kończy szybko, tyle że późno…
To brzmi dwuznacznie…
Zasuwam i robię szybko, tylko ilość pracy sprawia, że trwa to długo…
Dzięki za wyjaśnienie
Jeszcze na chwilkę – zgodnie z sugestią Jo: film, wg autora „dedykowany wszystkim tym, którzy uważają, że Włosi zachowują się tak samo jak reszta Europejczyków.”
Świetne. Gdyby nie pizza, mozna byłoby zmienić tricolor włoski na polski biało-czerwony
Samo życie.

Komuś kawy?
pewnie;)
Espresso? Latte? Cappuccino? Americano? Macchiato?

ja tam wymagająca nie jestem: czarna i gorzka;)
W samo południe?
o każdej porze, nawet przed snem:)
To bym miała trudności z zasypianiem. Ja lubię kawę, ale mogę sobie na nią pozwolić tylko dwa razy dziennie, rano i po południu.
Ot, właśnie teraz do niej zasiadłam
Rewelacja 😀
A tak w ogóle to zwiedzając Włochy serce mi pękało z żalu jak się patrzyło na te powgniatane i porysowane auta. U nich to norma.
Dzień dobry
Ciekawe jak długo 

Słoneczko rozpieszcza
Nie mogę dzisiaj siedzieć przy komputerze 🙁 Po wczorajszym rozpoczętym sezonie rowerowym … chyba każdy wie, jakie są objawy
Witaj sportowy Kopciuszku ! A co z poranną gimnastyką zimą ?
Wiedźminko! Rano to w ogóle nie jest możliwe. Natomiast po pracy chętnie wrócę na fitness. Teraz to aż szkoda dusić się w pomieszczeniu. Wybrałam rower, mam nadzieję, że niedłgo się przyzwyczaję 😉
A jakby poduszkę pod pupę położyć?
No patrz! Nie pomyślałam 🙂 Koleżanki natomiast okazały się łaskawe i pzwoliły mi zwiać wcześniej
Kota nie ma … myszy grasują 
Dzień dobry słonecznie. Skowronek ma rację, jutro obiecują mi 17 stopni. Dziś – 27! wiosna, panie sierżancie
Nie wierz prognostykom, często
się mylą
Może nie zawsze ci prognostycy mówią prawdę, Bożenko, ale często udaje im się trafić. Wczoraj było prawie 30C, a dziś zimno i zapowiadają tylko 11C i deszcz
Jutro ma być 23C, czyli to tylko jeden dzień taki chłodny
I jak na razie, prognoza się sprawdza… zimno 
Dzień dobry

Chmurzasto się zrobiło…
Witam w dzień mokry i wietrzny

Obiecałam sobie, że jak powyższa pogoda u mnie nastąpi, to zabiorę się za domowe robótki typu: szycie, malowanie, czy inna twórczość radosna domowa…A le mi się nie chce…przez tę pogodę
Dzień mokry? Tutaj słońce świeci całą gębą. Ale wiatr wieje mocno…
U mnie żar się z nieba leje. 26 stopni.
U mnie to samo

Próbuję pielić rabaty ale nie da rady, za gorąco
Ja też uciekłam. Normalnie wściekła jestem, bo nie da się siedzieć na zewnątrz.
Od jutra ma być chłodniej
Może i dobrze, jutro muszę do drugiej pracy jechać 
U mnie było 29*C…
Wczoraj dochodziło u nas do 30 stopni… A dziś 13… No jak tu zyć?
Bry. Fajrant i przerwa. Te piątki naprawdę są paskudne, na koniec dnia pracy. Ulga przed weekendem duża, ale i zmęczenie materiału spore.
Wszystko zrobiłam co trzeba,
więc idę pod kordełkę
Dobranoc 
Spokojnej!
A mnie porwano na niespodziewane spotkanie… podczas którego wszakże uzyskałem informacje, które potencjalnie mogą mi pomóc zawodowo.
Farciarz
Zupełnie przypadkowo i w nieplanowany sposób. Szczerze mówiąc, lubię tak, bo nie lubię chodzić na spotkania „towarzyskie”, które mają służyć celom zawodowym.
Dobranocka.
Nietypowa przy piąteczku. Stardust i „Music Sounds Better With You” , taneczny, mocno jednostajny kawałek. Mocny bit, ale jednocześnie transowy rytm, który może pomóc zasnąć.
Snów o tym, że brzmi lepiej.
Wtem! Nagle i znienacka. Zapraszam na nowe piętro;-)
Ciapek minę ma zła, ale ja nie, więc zapalam lampkę z życzeniami dobrych snów