Kochani, wpis jest sygnowany moim nickiem, ale tak jak napisałem w komentarzu pod poprzednim pięterkiem: zachęcam wszystkich Wyspiarzy do edytowania i dopisywania własnych życzeń.
To może ja zacznę, bo „na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy” 🙂
(Quackie)
Życzę nam i sobie zdrowia, spokoju, sił i cierpliwości do rzeczywistości, żeby każda wizyta na Wyspie była odpoczynkiem od codzienności, a świat polityki jak najrzadziej dawał powody do pojawiania się na tutejszych plażach. A jakby już się to miało spełnić, to jeszcze życzę dla każdego po kawałku szczęścia – bo każdy ma własną definicję, a poza tym szczęście z definicji jest stanem przejściowym i nie trwa za długo.
A do życzeń dołączam tradycyjny wierszyk świąteczny, tym razem o Zimie, z góry przepraszam, że polityczny:
Zagląda do skarbca Pani Zima
A w skarbcu pustki. Śniegu tu ni ma.
Liczy na palcach: nic się nie zgadza.
Oj, trudno będzie ludziom dogadzać.
Resztki dostaną jak zwykle górale
Lecz dla Kaszubów – nie będzie wcale
Będą narzekać, lecz mus to mus
Musi wystarczyć na pięćset plus!
Z brakami musi się Zima zmierzyć
Tutaj posypać, a tam odśnieżyć…
Jakby nie szukać, jakby nie liczyć
Będzie tej zimy śnieżny deficyt!
(Tetryk)
Choć już ciemno za oknem, gwiazdki kryją się w chmurach.
Niepewne drogowskazy, ni napisy na murach,
skąd więc szukać wskazówek? Kto pokaże kierunek,
gdzie się udać należy, by ukoić frasunek?
Są dwa różne kierunki – różne, ale niesprzeczne:
skryć się w cieple rodzinnym tradycyjnie i grzecznie
lub na Wyspie odnaleźć azyl przed zgiełkiem świata.
Tutaj skrzek realności raczej rzadko dolata,
tu natrętów sieciowych automat przegania,
tu gościnność, życzliwość, pełnia poszanowania,
zawsze miejsce tu czeka dla tych, co odpłynęli –
przecież mogą powrócić, byle tylko zechcieli!
Przybieżajmy w Wigilię także tutaj do stołu,
przekażmy sobie wsparcie oraz uśmiech wesoły.
Nic to, że tylko myślą! To wszak dziś rzecz jest mniejsza,
myśl nośnikiem sympatii jest, ona jest najważniejsza!
Dzielimy się opłatkiem, winem lub dzwonkiem ryby,
życzliwość jest prawdziwa, chociaż dzwonko – na niby.
Życzmy sobie nawzajem spokoju, uśmiechu,
Świąt ciepłych i rodzinnych, obżarstwa bez grzechu,
niech nam te dni świąteczne radośnie upłyną,
bo – uwaga, smuteczek! – już niedługo miną!





Dzień dobry na nowym, świątecznym pięterku. Jeszcze tylko edytowałem tagi i gotowe.
Jeźliktohce dopisać się do wpisu – zapraszam, a jeżeli tylko dodać życzenia w komentarzach – również zachęcam. Obrazki, muzyka, tekst – wszystko mile widziane.
A ze względów porządkowych, żeby nie było nieporozumień (tzn. sytuacji, że dwie osoby lub więcej edytują naraz) proponuję zapowiadać edycję w komentarzach.
Życzę wszystkim zdrowia nie tylko w święta, ale przez cały nadchodzący rok. Oczywiście jutro bogatych prezentów, które przyniosą Wam radość…
Kochani, ja powoli wybywam, więc komputer idzie spać…
Bezpiecznej podróży Tobie i Twoim bliskim życzę. Obyście zdrowo wrócili do domu
Życzę wszystkim wyspiarzom spełnienia życzeń. Życzę tym, którzy Wam dobrze życzą aby im się dobrze wiodło. Życzę Madagaskarowi aby nie zatonął w nadchodzącym roku. Dla wszystkich życzę dobrych książek, filmów i muzyki z dala od polityki. No i życzę białej zimy, zielonej wiosny, żółtego lata i czerwonej jesieni tym, którzy się bawią fotografią.
Uff. Ale dużo słów napisałem. Wystarczy tych życzeń conajnmniej na dwa lata
Bajkowych, niezapomnianych, przeuroczych świąt Bożego Narodzenia!!! Dużo zdrowia, mało nerwów nie tylko w święta, ale i długo po…

Wszystkiego co najlepsze…
I ja dołączam do źyczen. Więc – zdrowia bo jak to jest to wszelkie inne szczęśliwości same przyjdą
bogaty w mile sercu dary. Wszystkiego dobrego wyspiarze życzę
Łączę się z chórem Pań i Panów składających życzenia z okazji Świąt , a przy okazji przytoczę słowa filozofa Alfonsa Daudeta : Należy cieszyć się dniem dzisiejszym w trwodze przed jutrem , chwytać szczęście w przelocie , bo często za całe oparcie i pociechę w życiu ma się tylko wspomnienia szczęśliwego dzieciństwa ……Świąteczne pozdrowienia ze Stolicy
Czyli carpe diem…
Przepijam do Ciebie
Jako praktyk , polecam picie trunków dużymi naczynkami np. pucharami ,bowiem picie małymi , powoduje upijanie się przez to ciągłe kiwanie głową ….
Słyszałam, że pijąc łyżeczką, najłatwiej się upić
Dobry wieczór, bo już ciemno za oknem. Dziękuję wszystkim za życzenia dopisane i informuję z telefonu, że dojechaliśmy bezpiecznie do pierwszego celu. Pomyślności!
Niech światło choinki pozwoli odnaleźć właściwą drogę do odpoczynku i radości ze spotkań w rodzinnym gronie wśród dźwięku kolęd, zapachu nalewek i pierników.
Wieści z frontu.
Wir obowiązków i zajęć. Choinka została przeniesiona z pola (albo jak to się dziwnie gdzieś indziej mówi „z dworu”;-) do domu. Lampki powieszone, połowa domu odkurzona. Na tapecie prace kuchenne:-). Ufff. Lecem
Lecem i ja

W permanentnym niedoczasie, dopiero teraz dołożyłem parę linijek we wpisie… Zachęcam koleżeństwo do dokładania się tamże!
Niestety, nie wiem jak. Muszą wystarczyć moje komentarze.
A chciałam napisać tylko to:
Nadziei – by nie opuszczała,
radości – by rozweselała,
miłości – by obrodziła,
dobroci – by zawsze była.
Na dobranockę nie wypada już dać nic innego, niż kolędę. Może być Szara?
Trzeba się spać położyć, żeby jutro nie smędzić z rana. Dobrej nocy!

To ja dziękuję w swoim imieniu za wszystkie życzenia te pisane wierszem i te pisane prozą.
Jeszcze raz życzę dobrych świąt.
Dobranoc.
Dzień dobry!
W wydaniu specjalnym komentarza, pozbawionym numeracji, składam Wszystkim Mieszkańcom Wyspy i Szanownym Odwiedzającym życzenia zdrowych, spokojnych i sympatycznych Świąt.
Niespodzianka wigilijna_nie mam połączenia z Internetem, piszę Z telefonu. Mam nadzieję, że to chwilowe.
Witajcie!
Pogody ducha! 
Ruszamy w dłuższy niż zwykle wir przygotowań
Dzień niech będzie dobry !
Wszystkiego najlepszego nie tylko w te Święta ! Dużo powodów do radosci, ciepła i pomyślności.
Niech Wyspa trwa długo i szczęśliwie! Niech zawsze będzie miejscem przyjaznym i serdecznym
Witaj, dawno nie widziana! Najlepszego dla ciebie i twojej rodziny!
Również Tobie życzę wszystkiego co najlepsze! Cieszę się, że Cię widzę
Dzień dobry. Pożyczyliśmy sobie wszyscy wszystkiego dobrego dla wszystkich. To ja teraz zamawiam śnieg. Ma spaść i już. Lecę
Moi Drodzy ! Chciałbym Wam jak i Waszym rodzinom złożyć życzenia, zdrowych, spokojnych oraz wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Aby te dni były pełne miłości oraz ciepła atmosfery rodzinnej. W dniach tych nie zapomnijmy także o tych, którzy jeszcze niedawno z nami byli a teraz już tylko mogą nam towarzyszyć w naszej pamięci i w sferze poza fizycznej. Bo to iż z nami są to niezaprzeczalne. Niechaj się Wam pięknie darzy, nie tylko w te najbliższe dni lecz w każdy kolejny, który będzie miał nadejść. Wszystkiego najlepszego!
Kolędowo w instrumentalnym wydaniu.
I już tradycyjnie, dla tych obecnych jakby inaczej.
My na Wyspie bywamy, oni są tu stale…
…i nie zapominamy o nich…
Podpisuję się pod tymi słowami…. bo ciągle mi ich brakuje.
Masz rację, Ukratku. Oni tu zawsze z nami są.

Dziękuję Lordzie W., że ich przypomniałeś. Są oni częścią Wyspy… i na zawsze nią pozostaną… w naszych wspomnieniach.
Zdrowych, ciepłych i spokojnych Świąt, kochani Wyspiarze.
Każdego z osobna
Ze swej strony dziękuję
Ja też i bardzo się cieszę, że zawitałaś na Wyspę…
Dziękuję za życzenia i je odwzajemniam.
Kochani, na ten świąteczny czas życzę Wam spokoju, radości i zwolnienia tempa. Cieszcie się sobą nawzajem, biesiadujcie, rozmawiajcie.Bądźcie ze sobą i dla siebie.
Wesołych Świąt!
Piękny Wigilijny wieczór…Alleńko i Wiedźminko jak miło Was znów widzieć … uściski

Ciebie też miło widzieć, Kopciuszku

Życzę Ci radosnych Świąt
Tobie również najlepszego, Kopciuszku
Cieszę się z niezapowiedzianej wizyty Skowronka i Wiedzmy i przytoczę frazę z (?) : i odpuście nam nasze winy , jako i my odpuszczamy naszym winowajcom , bowiem szczęście w naszym życiu to skromność , prostota , niewinność i brak uczoności ,oraz naturalność pierwotna .Cywilizacja często burzy szczęście ( H .Sakutaro ) Witamy serdecznie hasłem : Uśmiechnij się , jutro będzie lepiej !!!
Dołączę do Maksia


Cieszy, że pojawiły się tak dawno nie widziane
Odpowiadamy sercem na ich życzenia
Niby to JA… z Wiedźminką jako te córy marnotrawne czy jakoś tak??? Hę???

Też Cię Maxiu kocham
Zasiedziałam się dzisiaj, ale cóż, to niecodzienny wieczór. Ale teraz już się żegnam, życząc jeszcze raz wszystkim szczęścia i dobrej nocy.

Dzień dobry
A trzeba było to wszystko przygotować…
Dziś witam się bardzo późno, bo synek poleciał do Portland (Maine) i kolacja musiała być w porze obiadowej
Do życzeń dołączę wierszyk, który mój małżonek dostał od kumpla, a potem syn od innego kumpla. To znak, że wśród Polonii jest on teraz na topie…
Życzenia świąteczne
When na dworze biały snow
Wtedy Christmas święta są
Christmas tree ma bombek w bród
A na table pełno food.
Karp fish swimming in the woda
Kill him będzie very szkoda.
When na niebie star zaświeci
Santa leci to the dzieci.
I wish zdrowia dla for you
And szczęśliwy New Year too!!!
To taki „ponglisz”, ale wydał mi się bardzo zabawny
Bardzo zabawny
Wesołych Świąt.
Nie wiem jak tam reszta towarzystwa ale ja idę spać. Dobranoc.
Wszystkim Wyspiarzom wesołych, spokojnych i radosnych świąt!
U nas jakby zima przyszła, to w załączeniu Andrzej Garczarek
Dobranoc z kolędą ?
Świątecznych snów! 🙂
Miło jest widzieć lampkę zapaloną przez Wiedźminkę
Na pewno przyniesie miłe sny…
Siedzę. Siedzę i czekam na wiadomość od syna. Na pewno się doczekam, bo on wie, że ma matkę wariatkę i jeśli nie powiadomi, że doleciał szczęśliwie, to będę dzwoniła do upadłego

Z córką jest dokładnie to samo
Jak wraca do tego swojego Colorado, to musi po wylądowaniu zadzwonić…
Może i jestem trzaśnięta, ale nie dam rady spać, gdy moje dzieci latają samolotami
To jest naturalne, że się o siebie martwicie. Nie jesteś wariatką, Mireczko
Wylądował szczęśliwie

Sarah odebrała go w Bostonie i zawiezie do tego Portland
Mogę iść spać


Jeszcze raz wesołych świąt wszystkim życzę
Niech będą piękne i niezapomniane
Dzień dobry!
Wyspiarze się wyspali? 
Pewnie!! I dawno wstali, nawet co nieco spałaszowali


Dzień dobry, Bożenko
PS Właśnie córka drze się kawy!! Wredna paskuda
Witaj Kochana! Ja właśnie jestem po śniadaniu, a kawę wypiję za godzinę. Nikt mi się tu nie drze, jestem sama i jest mi z tym dobrze. Nic nie muszę
WySPAna świątecznie?
Tak jest!! Trzy w jednym
Dzień dobry. Mnie się też nikt jeszcze nie drze bo wstała bladym świtem i spalaszowala i dalej śpi…. Ja sobie spokojnie piję moją kawkę. Muszę się pochwalić – jak na osobę nie piękącą sernik mi wyszedł znakomity. Zupełnie jak mojej mamie. Niesamowite….a moczka , mojej siostry przeszła
wszelkie oczekiwania. Więc syte i zadowolone przystępujemy do dalszego świętowania. 
Witajcie!
i już można świętować dalej 
Późno wczoraj gwiazdkę zauważyliśmy, to i wieczerza późno się skończyła. Trochę pospaliśmy
Dobrze, że gwiazdkę zauważyliście, bo tu niebo było gęsto zasnute chmurami i nie było mowy o szukaniu gwiazdki. W nocy lało jak z cebra.
Ano podobnie – gwiazdka została raczej uchwalona niż dostrzeżona – w momencie gdy dojechała ostatnia uczestniczka wieczerzy
Dzień dobry


Tylko nie umiem zaczynać tak rano… 

A ja wstałam dziś o 3 i sama nie wiem dlaczego
Wypiłam kawkę, zjadłam coś niecoś i zmorzyło, więc się położyłam i spałam aż do 7
U nas pogoda paskudna, tak zwana butelkowa
A szkoda, bo byśmy się gdzieś wybrali… tak dawno nigdzie nie byliśmy, że aż mnie ssie
Znaczy się – gastronomiczna

Pospałam dwie godziny w południe i nawet nikt mi nie przeszkadzał. Mają szczęście
A ja się gościłam u rodzinki i niedawno wróciłam. Jestem podziębiona, więc chyba wcześnie się położę
Wygrzej się, Bożenko!
Mam taki zamiar, więc chyba się już pożegnam.
Spokojnych i skutecznych snów ozdrawiających!
Wróciliśmy z wigilijnych remanentów. Aaaaaa… jakie to wszystko dobre…
i dużo… 
Było dużo dobrego, a ja nic nie mogłam przełknąć…
Pora na dobranockę… Ach, jak pięknie się rodzić!
To ja na dobranoc wyjątkowo wkleję legendę (mimo, iż nie byłem fanem)
Dobranoc.
Dołączył… 🙁
Nieśmiertelne bywają piosenki. Tak jak ta.
Już tylu w tym roku odeszło, Teraz George Michael… Czy na tym koniec?
Oby…
Co roku ktoś odchodzi. Takie jest życie…
W grudniu odszedł Bohdan Smoleń. Nasz wspaniały kabareciarz…
Stara kadra odchodzi… Przykre…
Mam wrażenie, że w tym roku odeszło najwięcej…
To tylko wrażenie, Bożenko. Nasze rodziny, przyjaciele, znajomi, a także gwiazdy z naszej młodości są coraz starsze… wykruszają się pomału. Jako młodzi nie aż tak przeżywaliśmy takie odejścia…
Ale George Michael miał dopiero 53 lata.
Fakt, najbardziej żal mi Smolenia, ale i chóru Aleksandrowa też. Pięknie śpiewali…
Tak, Bożenko. George miał tylko 53 lata. Ale od wielu lat chorował na serce. Już w 2011 odwołał wiele koncertów, bo wylądował w szpitalu. A wiesz jak to bywa z tymi „sercowcami”. Nigdy nie wiadomo, kiedy serce odmówi im posłuszeństwa na dobre…
Chór Aleksandrowa z kolei był znany na całym świecie. Koncertowali nawet w Polsce, chociaż przed kilku laty niektórzy próbowali zablokować i uniemożliwić im występ. Nie ulega wątpliwości, że pięknie śpiewali. Nawet po polsku…
A Smolenia najbardziej Polakom szkoda, bo był nasz. Wspaniały kabareciarz… Oglądając jego występy, kwiczeliśmy nieraz… te podteksty, dwuznaczniki…
Każdego żal…
Dzień dobry
Jeszcze żyję…
Cześć, Piękna

Nie ma co się spieszyć na tamtą stronę tęczy.Nieznane zawsze budzi lęk.
Szanownego zdrówka moc życzę i Cię tulnę
Dziękuję Skowronku
Nie śpieszno mi na tamtą stronę, ale dlaczego akurat teraz mnie to choróbsko złapało…
na same święta…
Bo; łone jest wredne!! Ot co! I je bez łeb, o!!
Próbuję, ale łone silniejsze
Chwilowo, Bożenko! Nieraz już przecież pokazałaś łonemu kto to rządzi!
I mam nadzieję, że tym razem też tak będzie. Łone pomału słabnie.
Pomarzyć dobra rzecz
Dzień dobry… Niestety deszcz spłukał ostatki śniegu. Wiosna idzie prze Szan.Państwa

Serdecznie pozdrawiam Stateczka, przecież Wielkanoc tuż tuż..
Niestety, nie ma śniegu. Ale masz rację, pomarzyć można, to nic nie kosztuje.
…Marzenia, jak ptaki szybują po niebie…

A to też z jakiejś piosenki, Skaldów?? Nie pamiętam. Ech ten wiek
PS Aha, to Trubadurzy!! Dzięki wujku
Ty mówisz o wieku? To co ja mam mówić?
Cichaj, smarkata
Jeszcze Ku pamięci 🙁
Stan z Senatorem mają ich już na Własność. Mogą ich śpiewu słuchać do woli.

A dla nas wielka strata
A może nawet dołączać aktywnie? Senator wszak śpiewał…
Nawet ładnie śpiewał…
Witajcie!
Są tacy, którzy twierdzą, iż powołanie przed oblicze Pana jest szczególnym wyróżnieniem… Żywot sławnego artysty jest pasmem wyróżnień (niekiedy przeplatanych klęskami, fakt!), więc może i dlatego to ostateczne wyróżnienie często spotyka ich wcześniej, niż oczekiwali by tego ich przyjaciele i fani?
Coś w tym jest…
Może i jest wyróżnieniem… i to takim, które spotyka wszystkich bez wyjątku
Nikt nie żyje wiecznie i każdy ten żywot kiedyś kończy. Jeden wcześniej, drugi później… Dla bliskich (a także przyjaciół i fanów) zawsze jest za wcześnie… Czy ktokolwiek z nas uważa, że Jaśminka, czy Senator odeszli, bo ich czas przyszedł? NIE!!! Uważamy, że odeszli zbyt wcześnie!!! Nie zdążyliśmy się nacieszyć ich obecnością… dla nas to jeszcze nie był ich czas!!! Jeszcze mogliby być z nami… Tylko los nie pyta nas o zdanie. Zabiera nawet te najbardziej kochane osoby 
Zostaje nam tylko radość, że mogliśmy poznać i chociaż przez chwilę być z tak wspaniałymi ludźmi… i pocieszenie, że skoro pamiętamy, nasi bliscy i kochani nadal żyją… w naszych sercach i pamięci…
Dzień dobry

Co prawda nieproszony… Nie mógł biedak wydostać się z naszego ogródka. Widocznie zlazł z płotu, a wyleźć już nie umiał. Byłam na tyle bezczelna, że najpierw go obcykałam, a dopiero potem pomogłam
Tuż przy nim postawiłam na sztorc półeczkę na kwiatki (jesienią ją rozmontowałam) i mógł po niej wleźć się na płot. Gdy odeszłam na moment, błyskawicznie się wdrapał i gdy wróciłam zobaczyłam tylko jego łysy ogon… A wyglądał tak…

Święta, święta i po świętach
Rano wyszłam nakarmić swoje pierzaste (jak codziennie) i spotkałam gościa
W zasadzie nie lubię oposów. Są paskudne
Takie skrzyżowanie szczura ze świnią. Ale jak tak się patrzy tym wystraszonym wzrokiem, to nawet ładnie wygląda

To też stworzenie Boże 🙂
Też… ale nigdzie nie jest powiedziane, że każde (tak zwane) stworzenie Boże ma być śliczne
Wystarczy popatrzeć na ludzi

Też prawda… 😉
Kochani, ależ tu była frekwencja! Serdecznie pozdrawiam wszystkich, w tym dawno niewidzianych.
A ja spędziłem Święta u rodziny małżonki, co roku liczniejszej, a także w towarzystwie leciwego już labradora i dwójki kotów, z czego jeden bardzo tajemniczy, niemal wirtualny, w tym roku go nie widziałem w ogóle. Jak Muminek niektórych przodków.
Jutro wracamy do domu, a jeszcze przed Sylwestrem czeka mnie trochę pracy, ale to już nadto wybiegam w przyszłość. Na razie dojedźmy…
Szczęśliwego powrotu, Mistrzu Q
Szczęśliwego
Dojedźcie, jak najbardziej!
Dojedźcie, jako i my mamy dojechać i wrócić
Dobrej nocy, Wyspiarze
Dobrych snów, Bożenko!
Na zakończenie Świąt życzę Koleżeństwu Cichej nocy 😉
I po Świętach…

Dziś dopiero poczułam, że mam święta
Wybraliśmy się z małżonkiem na przejażdżkę i nareszcie nie musieliśmy się kisić w domu. Co prawda pogoda pozostawiała wiele do życzenia, ale kto by się tym przejmował 
Odpowiedziałam, że przed siebie
ale tak na prawdę, to chciałabym zobaczyć co słychać nad Fox River. 
Szkoda tylko, że żerowała tak daleko i to pod słońce
Zdjęcia nie są zbyt wyraźne… aż żal…
Jak mi się uda, to może przed Nowym Rokiem zbuduję pięterko z tego wyjazdu
Zobaczymy…
Śmiałam się, bo najpierw pojechaliśmy do sklepu po parę drobiazgów. Przypomniałam przy okazji małżonkowi, żeby zabrał swój aparat. Spod sklepu skręciłam w ulicę North Ave. i sobie spokojnie jechałam. Po przynajmniej piętnastu minutach małżonek powiedział, że dobrze by było, gdybym poinformowała go dokąd się tak właściwie udajemy
Warto było!!! Nad Fox River w Geneva (nie mylić z Genewą w Szwajcarii, Amerykanie wymawiają to jako „dżeniwa”) znaleźliśmy mały japoński ogród. Piękny!!! Powinniśmy się tam wybrać latem… kiedy wszystko jest otwarte dla publiczności.
Na rzece zobaczyłam nurkującego ptaka. W pierwszej chwili myślałam, że to gągoł, ale po dokładnym obejrzeniu zdjęć wydaje mi się, że to głowienka długodzioba. Jeszcze nie mam takiej w swojej kolekcji
Myślę, że byłoby ciekawe, jak zresztą wszystkie Twoje pięterka
Dzień dobry po świętach
Dobry, niech będzie
Szanowne zdrówko się poprawiło??
Niestety, niewiele. Chodzę z chusteczką przy nosie
Sądząc po uśmiechu, jest lepiej!
Gdyby nie ten katar…
A próbowałaś, Bożenko, najeść się wapna i witaminy C? Mnie to pomaga na wszelakie katary. Suszy nos w dwa dni. A mówi się, że katar nieleczony trwa 7 dni, a leczony tylko tydzień

Czy może odwrotnie? Bo już nie pamiętam…
Witajcie poświątecznie!
Ukradkiem??? Witaj
Jasne, że ukradkiem!
Dzień dobry


Baśka szaleje!! A my w trasę. Mam nadzieje, że nas nie porwie i latać nie będziemy jak te Yorki
Miłego wypoczynku poświątecznego
Życzę szerokiej drogi
A ja witam po Świętach!
Nie zdążyłam złożyć Wam życzeń, ale myślałam o Was cieplutko i przesyłałam dobre myśli dla Was wszystkich!
Po prostu okazało się niespodzianie, że piątek mam wolny od pracy i już nie otworzyłam komputera aż do dziś rana:)
Ale wiecie, mimo wszystko święta bez komputera i telefonu były cudne;-)
Na Nowy Rok, zdążę z życzeniami, taki mam plan;-)
Witaj Gimi!
Święta bez komputera, mogę sobie jeszcze wyobrazić, ale bez telefonu, było by mi trudno. Z telefonem się nie rozstaję. Ale ważne, że Ty się dobrze bawiłaś
Dzień dobry
Już po świętach… czas się zbierać do pracy… 
Łączymy się w bólu…
To w sumie nie ból, a codzienność
Chociaż fajnie było tak poleniuchować
A szczególnie w poniedziałek, kiedy wybraliśmy się na wycieczkę. To dopiero było cudne leniuchowanie!!! 
Dzień dobry po. Dojechaliśmy bezpiecznie, ale orkan Barbara okazał się zaiste barbarzyński, traktując nas wiatrem i deszczem bardzo nieprzyjemnie.
Poza tym muszę dojść jeszcze z czymś do ładu, oby to było tylko przeżarcie, bo od czasu Wielkiej Stopy podchodzę nieufnie do oczywistych rozwiązań.
Najważniejsze, że już w domu, z resztą sobie poradzisz 😉
Trzymam kciuki za to dojście do ładu
Czasami coś wydaje nam się trudne, a potem okazuje się, że rozwiązanie samo przyszło i wyszło nadspodziewanie dobrze. 

Oby to „przeżarcie” przeszło szybciej niż się spodziewasz
Masz rację, to chyba były nerwy. Znaczy są. I jeszcze chwilę pobędą.
No i tak, ze zdrowiem (mam nadzieję) trochę lepiej, a tu kolejna smutna wiadomość na koniec roku. Carrie Fisher, czyli księżniczka Leia z Gwiezdnych Wojen, odeszła na drugą stronę Mocy.
Lepiej już powiedzieć dobranoc, dzisiaj może poświątecznie, z Anną Marią Jopek. Jutrzejszy dzień też niełatwy, z wielu powodów, z których jednym jest powrót do poświątecznej rzeczywistości.
Piosenka znana, melodyjna i lekka, w sumie coś w rodzaju „eppur si muove”.
Snów o tym, że jednak się kręci.
Nie wiem czy się mylę, ale koniec roku jest szczególnie tragiczny. Prawie codziennie dowiadujemy się o czyjej śmierci…

Dzisiaj o godz.16,40 w Poznaniu zawyły syreny. Kto wie z jakiej okazji?
No to już idę do łóżeczka.
Ha, z okazji rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego oczywiście – jedynego zwycięskiego powstania w historii Polski. Tę godzinę przyjmuje się symbolicznie za godzinę, o której padły pierwsze strzały.
Byłam pewna, że Ty będziesz wiedział. Ale może nie wszyscy, bo o tym powstaniu niewiele się mówi. Najważniejsze jest Warszawskie…
Czy ja wiem, czy są ważniejsze i mniej ważne? Ale masz rację, że jest dysproporcja w obchodzeniu… Chociaż to może być też efekt tegorocznej awantury z asystą i osobnymi obchodami w Lesznie.
Aż sprawdziłam, bo wydawało mi się, że ta Carrie Fisher wcale nie była jeszcze stara. Miałam rację. 60 lat trudno uznać za starość… Praktycznie w moim wieku…
Ostatnio przeczytałam, że starość jest zawsze o 15 lat od nas starsza
I chyba coś w tym jest…

Ja bym nawet jeszcze przesunął tę granicę 😉
A w którą stronę? Mniej, czy więcej?



A tak w ogóle, to zależy też od tego kogo mamy na myśli. Kiedyś mój syn mówił, że mieli w biurze klientkę – staruszkę. Co prawda nie wyglądała na tyle, ale miała prawie 70 lat… Popatrzyłam na niego i powiedziałam, że to chyba nie aż taka staruszka. Jego babcia ma dużo więcej niż te 70… Był w szoku, bo babcia wydawała mu się jeszcze młoda
Także to nie tylko wiek, ale i więzi które nas łączą, wyznaczają granicę starości…
A tak na prawdę, to nie wiek świadczy o starości, ale charakter. Znam 20 latków, którzy zachowują się jak bardzo starzy. Niczego nie chcą, niczego nie planują, nie mają energii, ani chęci na nic… chcą mieć tylko święty spokój. Tacy starzy za młodu…
O, o tym charakterze to prawda.
Chociaż sporo zależy również od zdrowia.
PS. Gołąbek pocztowy pofrunął…
Melduję, że odesłałam tego gołąbka
Powstanie Wielkopolskie, jako jedyne zwycięskie, bardzo źle się wpisuje w narrację bohaterskich i bezskutecznych poświęceń, od zawsze (a zwłaszcza teraz) będącą ideałem organizatorów pamięci narodowej…
Chyba już pora spać… sen pomaga dochodzić do ładu ze sobą i ze światem

To ja jeszcze tak po cichutku pożyczę Wam miłego dnia.


Czas mi do łóżeczka… przewracam się samoistnie
Koniec roku bliski, czy to już Wielkanoc?
A nie!!! Jeszcze karnawał przed nami
Usiłowałam dziś przejrzeć zdjęcia, ale nie dałam rady. Ciągle coś mi przeszkadzało. Najpierw małżonek musiał opowiedzieć mi co u niego w pracy. Oczywiście wysłuchałam cierpliwie. Potem synek na Skype pokazywał mi zdjęcia z wypadu na ocean. Pływali stateczkiem spacerowym i obcykał (komórką) przepiękny zachód słońca.
I dostojnie spadam na górę 
W końcu wzięłam się za te zdjęcia, ale sama nie wiem kiedy zasnęłam przy kompie. Spałam na tzw. „popielniczkę” i dopiero małżonek, który szedł spać mnie obudził…
Idę spać, bo nie będzie mnie komu znowu obudzić, gdybym zasnęła. A spanie na siedząco jakoś mnie nie pociąga. Będę jak połamana
Miłego dnia życzę
Witajcie!
Barbara nieco przewietrzyła Kraków. Przynajmniej jakiś pożytek z wietrznicy…
Dzień dobry! Dzień, jako się rzekło, niełatwy, ale przynajmniej pogodny i nie wieje już tak dziko, jak wczoraj.
Dzień dobry! Mroźny, ale pogodny. A ja dopiero teraz wstałam, bo piętro wyżej odbywała się balanga. Ucichło nad ranem, a spać kiedyś trzeba. Dobrze, że nie chodzę do pracy.
Dobry. Przez chwilę miałem wrażenie, że „piętro wyżej” dotyczy Wyspy…
Tam balanga by mi nie przeszkadzała.
No, to kto organizuje bal sylwestrowo-melanijny?
Mam nadzieję, że na Sylwestra sąsiad wyniesie się na inny bal.
może do Andrzeja?
Kto wie…
Dzień dobry


Jak ja nie lubię, gdy jest tak ciemno z rana
Całe szczęście niedługo wiosna
Miłego dnia Wyspowicze!!!
Miłego!
„Niedługo wiosna” i tego się trzymajmy!
Wczoraj jak z Młodą dojechałam na zajęcia to jeszcze nie było zupełnie ciemno, a tydzień wcześniej było! No dobrze, jak wiem że to pewnie kwestia zachmurzenia, ale nie odbierajcie mi tej radości i nie uświadamiajcie, że jeszcze aż takie widocznej zmiany w długości dnia jeszcze nie ma;-P
Nie odbieramy radości

Zawsze przyjemniej pomyśleć, że to dzień dłuższy i że przyjemniej się jedzie, gdy nie jest tak ciemno.
Miłego i Tobie!
Dziś przybyło „już” ok 3 minuty dnia!
O, to jest pozytywna wiadomość! Żeby jeszcze było trochę jaśniej… Chociaż z drugiej strony słoneczna pogoda oznacza również mróz.
A śniegu nawet na lekarstwo
Podrzucić do Poznania trochę śniegu w obrazkach ?
Iii do Gdyni poproszę. W ten sposób oko ucieszę, a odśnieżanie mnie ominie.
Już się robi pr..Pana
Balszoje wam spasiba (biorąc pod uwagę tematykę)!
Ja też proszę!
Już wysłałem nie czekając na zgodę . Przepraszam za samowolę .
Dziękuję uprzejmie i wyglądam chmurek śniegowych
Idę spać, dobranoc
Spokojnej!
Home, sweet home! 😉
O tej porze? Hoho!
Hoho…honiocy!
Tetryku, czy wpadłeś do pułapki na hohonie?
Czasem mam takie wrażenie…
Powoli zmierzam ku końcowi dość nerwowego dnia.
Na dobranoc coś z południa Stanów – funkujący jazz z Luizjany, który wszedł mi pod czaszkę w święta, gdy pojawił się w pewnym filmie (i wcale nie „Ocean’s Eleven”, chociaż swobodnie mógłby być). Dialog basu i gitary w zwrotce – do zapamiętania.
The Meters – „Cissy Strut”.
Snów zamorskich!
Pora spać. Snów równie harmonijnych…

Zapraszam pięterko wyżej. Przed Nowym Rokiem warto się trochę przejść

Nawet jeśli tylko wirtualnie…
Lecę;-)