Archiwum autorskie:  Wiedźma

Karnawał ?

Wink
Rozkaz wydany 20 sierpnia 1807 roku
dla oficerów
Suzdalskiego Pułku Muszkieterskiego

 

W związku z zaproszeniem na bal, który wydaje polski książę Sanguszko, rozkazuję oficerom być ubranym w nowy mundur galowy.
Na bal do polskiego księcia należy zjawić się dokładnie

Skowronku nasz najmilszy – STO LAT !!!

n

Wiąz: to Ty, Kochanie wg Celtów ! 
Pod tym znakiem urodzili się: Graham Masterton, Krzysztof Kamil Baczyński, Jerzy Szaniawski, Molier, Albert Schweitzer, Stanisław Wyspiański, Edgar Alan Poe, Aleksander Świętochowski, Raymond Chandler, Alexandre Dumas (ojciec), Stanisława Fleszarowa-Muskat, Jack London.

Główne cechy.

Ofiara świerzopa

Jakiego grzyba wypatrywali uczestnicy najsławniejszego grzybobrania w naszych dziejach ? Pamiętamy, że w “Panu Tadeuszu” Wojski zbierał muchomory, że wszyscy dybali na rydza,ale co zbierali chłopcy, a co panienki? No jasne, “chłopcy biorą krasnolice, tyle w pieśniach litewskich sławione lisice”,

Opłatek

Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.

z

Dzieciątka

s

 

29 października 1900 Kraków.
Mamy już balon, mamy bicykle,czy tam rowery, aparaturę do fotografowania osób i przedmiotów. Do pełni szczęścia brakuje nam podobno jeszcze tylko szkieletu, czyli kościotrupa, jak powiadają moje dzieciątka. Hm, kwestia przynajmniej do przemyślenia, a te

Kwiaty polskie

Poezjo ! jakie twoje imię?
Tworząca? Cóż ty tworzysz? Siebie.
Krzesiwem jesteś – ogniem – dymem –
Żniwem się złocisz w samym siewie,
Sypiesz się w ciemność gwiazdospadem,
Więc biegnę w noc na gwiazdobranie.
Nie ma ich. Tylko mi zostanie

Komu… komu….

Jako ten dyrektor teatru chciałabym, po wielu latach  zapalania,

w dobre i chętne ręce przekazać lampkę wieczorną magiczną Następczyni

lub następcy takichże sympatycznych,  co najmniej pięciu lat serdecznie życzę 🙂 

Początek jesieni

 l

Jabłka na drzewach tańczą
Szum wznosi się i odchodzi
Słońce nagle przygrzeje
Wiatr się zerwie – ochłodzi.

Uśmiecham się. W uśmiechu
Jest cała prawda smutku
Ale nikt, nikt nie widzi
Jak płaczę po cichutku.

I tylko popętane
Na wielkich

* * *

m

Rozpuściłam tobie w szklance
Upalonych włosów trocha,
Abyś nie jadł, abyś nie pił,
Byś nie śpiewał , byś nie kochał.

Aby młodość – nie na radość,
Aby cukier – nie był zadość,
Abyś nie miał nocą zgody
Z żoną młodą.

Marsz stąd !

 j

Inżynier St. Brzozowski był przed I wojną światową właścicielem Wodokt. Tak, tych samych,w których Oleńka Billewiczówna gościła Andrzeja Kmicica. Kiedy córka Brzozowskiego, bardzo zdolna matematyczka… składając egzamin na uniwersytecie w Warszawie, nie potrafiła odpowiedzieć na jakieś pytanie, usłyszała od

Na upamiętanie ludziom swawolnym

 m

Mazepa – postać barwna, romantyczna, opisana tragicznie przez naszego Słowackiego. Na salony literackie Europy postać kochliwego Kozaka wprowadził jednak wcześniej sam lord Byron. W 1818 roku napisał poemat “Mazeppa, a tale of the russian Ukraine” i opublikował to w

Babie lato…..

Wink

Pogoda rozległa, wysoka i wczesny dzień,
Dzień jakiś krągłyi szklanny jak bania.

Smugą fioletu, która ze zboczy sie słania

W głębie rozpadlin spływa cień.

Dojrzały dzien jesienny, szadzią pokryty jak śliwa,

Mruży świetliste rzęsyw pajęczej plącząc je tkani.

Truskawiec .Lato 1936

w
Kazimierz Wierzyński
(1894-1963) urodzony w Drohobyczu, poeta, oficer, jeden z twórców Skamandra….
“Syn kolejarza, Kazik Wirstlein – tak brzmiało nazwisko Wierzyńskiego – (…) był silnie piegowaty. Koledzy przezywali go z tego powodu “Piegowata Zośka”. Nie obrażał się o to. Traktował

Zaproszenie

 

Czy z tym nie będzie kłopotu,
Że mną sam Anders dowodził ?
A ja go – mówię – sluchałem ?

Odpowiedzieli: Nie szkodzi.

A teraz drugie pytanie:
Czy to zaszkodzić może,

Że pyskowałem na Jałtę ?
Odpowiedzieli : Broń Boże.

Spotkanie w bummelcugu

Wink
Józef Wittlin w “Moim Lwowie” opowiada o tym, jak poznał pierwszego w życiu poetę. Zdarzenie to miało miejsce w 1909 roku, w przepełnionym pociągu, tzw. bummelcugu, odwożącym niedzielnych wycieczkowiczów z Brzuchowic do Lwowa.
“ Nawet w korytarzu był taki

Wrzesień

 j

Pogoda rozległa, wysoka i wczesny dzień.
Dzień jakiś krągły i szklanny jak bania.
Smugą fioletu, która ze zboczy się słania
W głębie rozpadlin spływa cień.

Dojrzały dzień jesienny, szadzią pokryty jak śliwa,
Mruży świetliste rzęsyw pajęczej plącząc je tkani…..

Kamienne kręgi w Grzybnicy

g

 

Poprzedni tydzień spędziłam w ” głuchej puszczy”, u sympatycznych gospodarzy agroturystycznej Manufaktury. Całkiem głucha ta puszcza nie była, bo kryła w sobie nieco tajemnic : a to umocnienia Wału Pomorskiego, budowanego w początkach lat trzydziestych na wypadek agresji Polski

Czerwiec

t

Balkon, stół, porcelana zielonawobiała.
Za dziesięć pół do czwartej.To jeszcze za wcześnie!
Jakaś uparta mucha w ciszę się wplątała
I bzyczy nad koszykiem, gdzie się szklą czereśnie.

Dno każdej filiżanki niebieskie od nieba
I łyżeczki po brzegi pełne zieloności…
Jeszcze

Część II Morsa i Cieśli

Delicious

Cieśla wraz z Morsem przeszli jeszcze
         Jakieś półtorej mili,
Po czym się na wygodnym głazie
         Obaj usadowili:
Tłum Ostryg, rozdziawiając usta,
        Chłonął zaś czar tej chwili.
 
“Pora”, rzekł Mors,” pomówić o tym,
        Z czego składa się życie:
O butach –

Mors i Cieśla – część I

Wierszyk wdzięczny dedykuję miłośnikom morza, urlopów i spacerów wzdłuż plaży:)

TooHot!

 

Słońce rzucało blask na morze,
Rzucało z całej mocy,
Starając się go przy tym rzucać
Prosto jak strzelił z procy;
Było to dziwne, bo skądinąd
Był właśnie środek nocy.

Księżyc