Archiwum autorskie:  Lena Sadowska

Rodowód

Poganin jestem! Poganin!
Dwurogie chwalę księżyce!
I lutą słowiańską Panię,
Marzannę-Bogurodzicę!

Światowied mnie ośmiooki
W kontyny ciosanym Chramie
Nauczył patrzeć w szerokie
Słowiańskiej ziemi połanie!

Używiodajnił Swarożyc
I deszczów Lelum-Polelum!
I skrzat co kołacz umnożył
Płócieńca święconą bielą!

Kupało jestem!

Żeńskie dłonie

Dłoń nastolatki, delikatna,
pęczniejąca, żądna dotyku,
ale bez wyrazu.
Dłoń kobiety po trzydziestce, szorstka,
wysychająca, żądna oparcia,
naznaczona piętnem doświadczenia.
obie dłonie, zobaczone jednocześnie,
jakby chciały z tej radości – że są – klasnąć.


Zbigniew Tanajewski
z: dzień z datą

Majowa Dziewczyna

Wszystkim Mamom:)

majowa dziewczyna

jestem majowa dziewczyna
pogłaszczę cię po głowie
czy tak się miłość zaczyna
nie wiem nie odpowiem

jestem majowa dziewczyna
otoczę cię ramieniem
czy tak się miłość zaczyna
nie odpowiem nie wiem

wiesz w maju jak to

Szept wiosny

Kiedyś uliczki tajały inaczej.

Pewnego poranka budziło się z niezachwianym przeczuciem, że właśnie tego dnia zdarzy się coś miłego. Nie otwierało się oczu, by jeszcze przez kilka chwil pozostać w tym błogim przekonaniu. I wtedy czuło się na twarzy miłe …

Cytat z Wyspiańskiego

Zawieszony na powietrzu
nić błękitną pająk przędzie,
nie wiedziałam wczoraj jeszcze,
że mi też błękitnie będzie.

Zawodzi lelek wśród kąkoli,
oj, lelku, lelku, oj, lelku, lelku, oj, lelku – źle,
ja go wolę, on mnie woli,
tylko to szczęście mocno

Walentynki

Kiedyś randki wyglądały inaczej.

Nigdy nie uważało się siebie za obiekt westchnień spędzający płci przeciwnej sen z powiek, więc wszelkie objawy zainteresowania kwitowało się żartami podszytymi lekkim niedowierzaniem.
Nie zwracało się specjalnej uwagi na pojawiających się od czasu do czasu …

***

Sypie śnieg
jakby biegł
na spotkanie małych kół
białych kół
prędki taniec
senny tak
smutny tak
jak rozstanie…

Od czasu do czasu jest zima,
raz na rok, albo i dwa,
nie narzekajmy na klimat
i bierzmy, co los nam

Wigilia

Kiedyś choinka pachniała inaczej.

Właściwie – póki nie zaczęło się chodzić do szkoły – nie miało się poczucia kalendarza… A i później różnie z tym bywało.
O tym, że jutro będzie Wigilia, dowiadywało się, gdy Tatuś przynosił z piwnicy wielkie, …

Tamara Chanum

Jeszcze mi dzisiaj gwiazdą po nocach
zza chmur snu błyska
dłoń twoja wąska, twarz twoja złota
i bizantyjska.

Głos twój? Wodotrysk orzeźwiający,
dzwonki i dzwony;
to woda mówi; to śmieszny koncert
ptaków zielonych.

Warkocze? Księżyc wstrzymają w biegu;
z rąk

Na suchego wpłynąłem przestwór oceanu…

Na suchego wpłynąłem przestwór oceanu czyli…
o fantazmatach samotnego wędrowca…

Nocna pieśń ryb
(Fisches Nachtgesang)
Christian Morgenstern:


‿ ‿
— — —
‿ ‿ ‿ ‿
— — —
‿ ‿ ‿ ‿
— — —
‿ ‿ ‿

Być kwiatem?

Rozkwitają. Milczą pośród liści.
W kij związane lub pną się na kratę…
Dekoracje? Jeńcy? Statyści?
Łatwo chwalić kwiaty,
Lecz być kwiatem…

Czym skorupka za młodu…

Czym skorupka za młodu czyli…
…o okrucieństwie pozytywistycznych poetów.

Zima – Maria Konopnicka

Hu! hu! ha!
Nasza zima zła!
Szczypie w nosy, szczypie w uszy,
Mroźnym śniegiem w oczy prószy,
Wichrem w polu gna!
Nasza zima zła!

Hu! hu! ha

Belwiwaha – ślub z owocem belu

Pewnego dnia bogini Parwati, spacerując po Dolinie Katmandu, usłyszała płacz kobiety, której zmarł mąż. Poruszona jej rozpaczą, poprosiła swojego małżonka Śiwę, by sprawił, aby kobiety z Doliny nigdy nie wdowiały. Śiwa spełnił prośbę, czyniąc Narajana-Wisznu panem młodym, którego od tej