![]()
Moi mili.
Nikt mnie o to nie prosił, pomysł przyszedł mi do głowy znienacka. Otóż – znana części z nas, Ela z Warmii prowadzi fundację pomocy dzieciom i osobom niepełnosprawnym Salus.
Skromna jest ta fundacja, gdzie jej do tych wielkich, opartych na znanych nazwiskach lub firmach. Tyle, że na Warmii, w okolicach Reszla ma sporo do zrobienia, bo bieda aż piszczy, i robi to w miarę swoich możliwości.
Zwracam się więc do Wyspiarzy i Przezacnych Gości z prośbą o przekazanie na rzecz tej Fundacji 1 % – kto może i chce to uczynić
Podaję KRS : 0000027552.




Mam nadzieję, że nie nikt nie weźmie
mi tego za złe….. ale moze warto wesprzeć tych najsłabszych, a nie tylko wielkie przedsięwzięcia ?:)
Brawo, Wiedźminko

A mnie to do głowy nie przyszło 🙁
Szkoda, ze nie można esemesowej akcji zorganizować
Cudny koncert i te obrazy Pani Anny… Dzięki, Wiedźminko 😀
Koncert jest najpiękniejszy
mogę go słuchać w każdym nastroju 🙂
Starsza_pani… Może gdzieś tam czuwa?
Oto i stronka Fundacji, gdyby Ktoś z Szanownych Wyspiarzy (i nie tylko!!!) chciał się rozejrzeć 😀
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.fundacja-salus.org.pl/
Inicjatywa godna pochwały, Wiedźminko
Bardzo dobrze, Skowronku 🙂
Portrety zaiste znakomite! A i akcji należy przyklasnąć.
Sam nie dołączę, bo mam od lat przeznaczenie dla swego 1-go%-a…
Mój 1 % już nie jest potrzebny osobie, którą wspierałam, a Ela jest rzetelna i warto Jej pomóc.
jeśli to możliwe.
:))
Dobry wieczór 🙂 Co roku wspieram fundację Salus . Reszel , miasteczko w którym mieszka Ela jest mi bliski z dzieciństwa .Mieszkałem koło Reszla i często z rodzicami jeżdzilismy do Św. Lipki , sanktuarium oddalonego od miasta ok. 3km . Ale nie o sentymenty chodzi , a o potrzebę wsparcia osób doświadczonych przez los . Dziękuję Wiedzminko za podniesienie tego tematu.
Chętnie bym wsparła tę fundację, ale jak mam to zrobić jeśli za mnie się rozlicza ZUS? Gdybym miała jakieś jeszcze inne odliczenia, jakieś zwroty jak kiedyś, to na pewno bym odliczyła i ten %. Niestety wszystkie ulgi nam zabrali i musiałabym specjalnie według tego jednego procenta jechać do urzędu, wypełniać formularz – czego dawno nie robiłam – i znów tam wracać żeby go oddać. To ponad moje siły…
Bożenko… nie namawiam, ale gdybyś uznała za stosowne, mogłabyś przesłać jakiś datek na konto Fundacji 🙂 Konto jest na stronce, a link wkleiła Alla:)
Dziękuję, to jest dobra myśl.
Bożenko, nie musisz jeździć do urzędu!
instalujesz sobie program e-Deklaracje ze strony MF, przepisujesz parę liczb z przysłanego ci przez ZUS rozliczenia, wpisujesz numer KRS w stosowną rubrykę (wszystko jest opisane) a na samym końcu autoryzujesz, podając kwotę z zeszłorocznego rozliczenia i klikasz „Wyślij”. Po jakimś czasie możesz pobrać Urzędowe Poświadczenie Odbioru…
Tak właśnie robię, bardzo proste w obsłudze 😀
Spróbuję, ale dla mnie to jest czarna magia. Może mi synowa pomoże…
Ale dziękuję za radę
Jeżeli chcesz. mogę cię „popilotować” 🙂
Chętnie skorzystam, dziękuję.
Się proszę nie krępować, jak nie jednym % wspomóc, to chociaż na konto grosiczka wrzucić
Dobrej nocy i do juterka 😀
Też się pożegnam 🙂 Dobranoc
Bez kwakowej dobranocki ? hmmm….
Dobranoc….

Dzień dobry
Przy takiej kołysance dobrze się nawet budzić 
Dzień dobry
Wiedźminka czuwa, tradycja nie zaginie 😀
No to na dzień dobry, może być???
Witaj Skowronku !
I like Chopin 🙂
Gdzies tu jest Stan ?
… i niezapomniana Anna…
Na pewno…
Witaj Skowronku 🙂 Ładna piosenka na dzień dobry

Ale późno się zrobiło, czas najwyższy na kawę… Dla kogo?
Z przyjemnością!
Witajcie!
Na dzień dobry, jak najbardziej. Zwłaszcza, że zostałem w domu, więc mogłem odsłuchać!
Witaj Ukratku

Czyżby choroba Cię nie opuszczała?
Ano… aktualnie si wypacam
Więc się kuruj żebyś nam wydobrzał
DzięDobry przedwiosennie i słonecznie:))
Witaj Stateczku 😉 Może i przedwiosennie, ale niestety nie słonecznie.
Teraz i u mnie zaświeciło
Solenizant Kwak się nie pojawił, a tu pora na życzenia ! Choć urodzinowymi został dokumentnie zasypany
Rzeczywiście, nie zauważyłam, że to dziś Macieja.

I jak tu nieobecnemu składać życzenia?
Ojjjjj… dzień dobry
zagapiłam się nieco…
Dzień dobry 🙂 Kłaniam się nisko za Twoja inicjatywę Czarodziejko i dobre serducho, sam od lat wespół ze znajomymi przekazuję 1% na Fundację Salus 🙂

Dobrze jest porozmawiać, prawda
? Zrobiłam już odpis na Salus…. po przerwie, bo wspierałam kogo innego 🙂
Dzień dobry 🙂
Misiek mi dał znać, że powinnam zajrzeć do Was – przepraszam, że tak rzadko, ale zakręcona jestem realem.
Dziękuję bardzo Wiedźminko za Twoją inicjatywę i wspomnienie o Salusie. Tym, którzy nas wspierają również serdeczne podziękowania.
Do niedawna pomagaliśmy przede wszystkim ubogim rodzinom z powiatu kętrzyńskiego i gminy Reszel.
Od 2 lat pomoc kierujemy przede wszystkim do niepełnosprawnych (dzieci i dorosłych) uczęszczających do Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Biskupcu (prowadzonego przez Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym, koło w Biskupcu). Jest to fantastyczna placówka, zarządzana i prowadzona przez rodziców, ponieważ mój syn (już 19-letni) jeździ tam codziennie znam doskonale warunki jakie stworzono podopiecznym (a przebywają tam dzieci od 3 roku życia do dorosłych, z różnym stopniem niepełnosprawności intelektualnej, również z głęboką, jak mój Paweł).
OREW to taki mały „raj na ziemi”, w którym nasze dzieciaki są otoczone niezwykłą troską, cierpliwością i niewymuszoną życzliwością. Wyobraźcie sobie, że nawet dzieciaki (i dorośli) na wózkach, sparaliżowani w różnym stopniu (całkowicie również) są zabierani na koncerty Filharmonii Warszawskiej (raz w miesiącu przyjeżdżają do Biskupca), do teatru, na żagle, na wycieczki do gospodarstw agroturystycznych…. długo by wymieniać. Do tego każdy ma indywidualny program rehabilitacyjny, mnóstwo różnych zajęć terapeutycznych, opiekę lekarską i pielęgniarską.
I to jest ta piękna strona organizacji, której pomagamy.
Jest też i ta mniej fajna…. Wiele rodzin niepełnosprawnych żyje w bardzo trudnych warunkach finansowych. Koncentrujemy się więc przede wszystkim na pomocy rzeczowej w postaci ubrań (tu ukłony i nieustające podziękowania dla Miśka i Jego Żony, którzy od lat przysyłają nam paczki z nowymi ciuchami), bardzo cenne są dla nas również ubrania używane – szczególnie większe rozmiary. Ubrania, które przekazuję do OREW-u nie tylko trafiają do rodzin niepełnosprawnych, część z nich jest zostawiana w Ośrodku – opiekunki mają w co przebierać podopiecznych (nie wszyscy rodzice dostarczają na bieżąco wystarczająca ilość ubrań na zmianę) – a tu muszę podkreślić, że personel OREW-u bardzo dba o czystość dzieciaków, którą trudno utrzymać w czasie zajęć plastycznych, posiłków czy też z prozaicznego powodu – niesygnalizowanie potrzeb fizjologicznych nie zawsze można „załatwić” zmianą pieluchomajtek – często trzeba zmienić ubranie.
Zresztą, co ja się będę rozpisywać, wkleję Wam linka do stronki OREW-u, jak macie chwilkę, to zerknijcie:
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.psouubiskupiec.pl/
Nie ukrywam, że każda złotówka na naszym koncie jest bardzo cenna – staramy się ograniczać wydatki do minimum, nie wypłacamy żadnych wynagrodzeń, nagród, nie zawieramy umów zleceń.
Witaj 😀
Mam nadzieję, że kolejne wielkie serducha wesprą potrzebujących
Buziaki dla Pawełka 😀
Dzięki serdeczne Allu 🙂
O! I nareszcie Jesteś w pełnej krasie
Wpisałam nie ten adres mailowy 🙂
Hi,hi… podglądnęłam tego mi nieznanego
Adres? Mam go od lat i powoli rezygnuje z onetowego, ten służy mi tylko d blogowych spotkań 🙂
Aha, dobrze wiedzieć, ale na szczęście nr tel. nie zmieniłaś
Cicho wszędzie, głucho wszędzie….
Dopiero teraz mogłam tu zajrzeć, bo miałam gościa.
I fajnie, że miło spędziłaś popołudnie
Przeważ nie o tej porze odwiedza mnie syn.
😀
Dobry… wieczór już chyba?
Wizyta przebiegła bardzo owocnie pod każdym względem. Właśnie wróciłem, wstąpiłem w domowe pielesze, posiliłem się nieco i jestem na Wyspie.
Co do 1%, to akurat żadnym sposobem się nie da, ale na stronkę fundacji się przejdę, i owszem.
Witaj Powrócony
Przespaceruj się po fundacji… 😀
Witaj, Panie zadowolony 😀
Dobry wieczór tym razem bez pudła i bez wątpienia, bo ciemno za oknem.
Zapraszam i od razu wyjaśnię – zrezygnowaliśmy z ambitnego planu budowy własnego ośrodka, skupiamy się na pomocy rzeczowej (bardzo rzadko finansowej – zazwyczaj dotyczy to dofinansowania zakupu leków i środków pomocniczych).
W sumie dobrze. Ośrodek to jednak nieruchomość do zarządzania i utrzymania, która generuje koszty…
Koszty, jak koszty – najpierw trzeba wybudować, a rozbudowujący się ośrodek w Biskupcu byłby konkurencją. Wolę z nimi współpracować na innej płaszczyźnie, z pożytkiem dla obu organizacji – takiej pomocy rzeczowej nikt tu nie prowadzi, Caritas jest niemrawy, nie interesuje się takimi „dziurami”.
Dobry wieczór
dzisiaj wstałam, jutro nawet mogę iść do pracy 😉
Mój PIT jeszcze leży w kartoniku pn. „sprawy niezałatwione”, zazwyczaj docieram do mojej księgowej kilka dni przed upływającym terminem 🙂 Cieszę się, że jeszcze go nie rozliczyłam … z ogromną przyjemnością przekażę mój % na w/w fundację 🙂
A tymczasem serdecznie wszystkich pozdrawiam … kurującym się szybkiego powrotu do zdrówka 🙂 Ja już
Witaj i tulę Cię!! Zdrowiej Księżniczko 😀 I Ciebie serdecznie…
Daleko masz do Reszla??
Witaj Skowroneczku
Całkiem niedaleko, ok 100 km 🙂 Przez Reszel przejeżdżałam niejednokrotnie, jadąc do Kętrzyna 🙂
Rosjanie powiadają, że 100 km, to nie odległość, -30 stopni, to nie mróz, a 40%, to nie alkohol 🙂
Koniecznie musicie się spiknąć, wszak obie b.sympatyczne i towarzyskie 😀 Jedną znam osobiście, a drugą z godzin przegadanych przez tel. i gg Od 10 lat??
Popraw Elu jeżeli się mylę 😀
Albo koniec 2005 albo początek 2006r. O matko…. to to już całe wieki 🙂
Owszem, to był 2005 rok 🙂
Wow…. czyli za kilka miesięcy okrągła rocznica? 🙂
Dobrą masz pamięć Wiedźminko, ja nie byłam pewna.
Jak ten czas leci….
Będzie mi bardzo miło, dziękuję 🙂
Może się spotkacie?? Kopciuszek gdzieś tam obok Ciebie za miedzą mieszka
Kto wie, może? Było by mi miło 🙂
W maju planujemy spotkanie u mnie, może się uda zebrać trochę „starej wiary”? Ostatnio jakoś nam nie wychodziło.
Tylko westchnę… Za dawnymi czasami…
No to co Skowroneczku?
Wiesz już jaki termin podać w planie urlopów?! 🙂 W maju widzę Cię u siebie, a te 100km, to już chwila, odwiedzimy Reszel 🙂
Zapraszam, planujemy wstępnie pierwszy weekend majówkowy 🙂
Stół pod lipą wielgaśny, pomieścimy się na pewno 🙂
Eh… tylko pomarzyć… Dlaczego tak daleko mieszkacie
Nigdy nic nie wiadomo, co los przyniesie…. może będziesz kiedyś w okolicach? Adres i nr telefonu jest na stronce Fundacji Salus, jakby co 🙂
Nigdy nic nie wiadomo, ale nie przewiduję takiej podróży 🙁
No , jaka miła niespodzianka ! Ela z Warmii ! Podpowiem Ci Elu , ze aby dotrzeć na Madagaskar ,nie trzeba żadnego biletu wstępu ,tylko odrobinkę czasu i chęci .Witam serdecznie :
Również witam serdecznie Maxie 🙂 Starzeję się… nie mogę się wyrobić czasowo z niczym, a od kiedy wstaję skoro świt i kładę spać grubo po północy, to w międzyczasie snuję się niczym śnięta ryba 🙂 Może jak słoneczko dogrzeje Warmię, to wejdę na obroty 🙂
Pogoda w tym roku powinna być łaskawsza , bo w ub. roku ,podczas letnich wakacji nad jeziorem Sasek Wielki miałem tylko dwa dni ,kiedy temperatura była wyższa od 20 stopni .Wracałem do Stolicy bez wiekszego żalu , ze to koniec wakacji . Powinno być lepiej ….
Jeżeli tylko nie będzie gorsza niż w ubiegłym roku, to możemy już się cieszyć 🙂
Witaj Elu 🙂 MY „pomagacze” musimy sobie pomagać :)Prowadziłam kilka razy zajęcia w WTZ (lokalnych). Jak patrzę z perspektywy czasu, były to najcudowniejsze grupy osób, z którymi pracowałam 🙂
Witam Bratnią Duszę 🙂
Ja jestem pełna podziwu dla ludzi, którzy z autentyczną pasją pracują z niepełnosprawnymi intelektualnie, bardzo często jest ona połączona z autyzmem lub zaburzeniami psychicznymi. Trzeba mieć w sobie ogromne zasoby autentycznej akceptacji i szacunku do takich dzieci i dorosłych, żeby godziny spędzone w Ich towarzystwie nie pozbawiły opiekunów-nauczycieli-terapeutów uśmiechu i radości. Wyrazy uznania za twoje słowa, Kopciuszku 🙂
Się ulatniam życząc dobrej nocy ii.. oczywiście, że do juterka 😀
PS Mistrz Q utuli do snu! Się rozumie 😉
Się 😀
No i minął dzień następny, jutro już środa… Weekend za pasem… i miesiąc się kończy…

No to do juterka Kochani
Po podróży może nieco wcześniej zadobranockuję.
Otóż naszła mnie dzisiaj ochota na coś nieco retro, w wykonaniu powabnej pani, i jeszcze najlepiej, żebym znał z dzieciństwa.
No to proszę – Kalina Jędrusik.
Snów romantycznych!
Dzisiaj takich już nie ma…..
Takich Kalin? Takich kawiarń? Takich snów?
Haaaa!!! Dawniej to im wróble były większe, słońce mocniej grzało, można było nawet tramwaj dogonić :))
Ha! Różne pojazdy goniłem, tramwaj też. Nawet się kiedyś zdarzyło, że mnie opryskał wodą z kałuży po deszczu.
Krakowski dowcip:
– Synu, czemu pojawiłeś się taki zdyszany?
– Dla oszczędności biegłem za tramwajem, tato…
– Trzeba było pobiec za taksówką, zaoszczędziłbyś kilka razy więcej!
😀
Niektórzy mówią, że to poznański dowcip 😆
A nie szkocki?
Eee, chyba nie, bo w kilcie trudno biegać 😀
Dlaczego? Przecież kilt nie jest długi i między nogami by się raczej nie plątał. No, może dałby trochę uciechy przechodniom
Mnie znów rodowici poznaniacy prawili, że to łgarstwo wszystko i potwarze o nich, że sknery, bo dawno już najgorszych skąpców wygnali… do Leszna…:))
Kłaniam nisko:)
Dobry wieczór ! Jestem krótko trzymana w łóżku, więc zanim zapalę lampkę , powiem, że bardzo się cieszę z wizyty Eli! Piękne rzeczy opowiadasz o tym Ośrodku …. i ludziach tam pracujących.
Tak mało wiemy o sobie…. i świetnych ludziach wokół nas.
Dobranoc
Tego się nie da opowiedzieć, Wiedźminko, to trzeba zobaczyć. Nawet kierowcy są bardzo dokładnie „selekcjonowani” – nie każdy może pracować w tym ośrodku. Kwalifikacje zawodowe nie są najważniejsze, liczy się bezwarunkowa akceptacja każdego wychowanka i himalaje cierpliwości połączone z uśmiechem. Bez względu na wszystko. Cudowni ludzie, cudowne miejsce 🙂
Dzień dobry
Dzień dobry
Może kawy na dobry początek dnia? 😉

Oooo, tak! Jak najbardziej kawusia wskazana
Dziękuję Krzysiu 
Dzień dobry. Kawusia i takie tam na rozruch. Lakonicznie mi się zaczyna dzień.
Dzień dobry 🙂 Słonce jest, napój energetyczny wypity, czas trochę popracować 🙂 🙂
Dzień dobry w biegu
i lecę dalej, narka 😀
Dzień dooo…
i przebiegła 😉
Zawsze taka przebiegła była?
Jak cholera

Witajcie!
Jak u mnie, to taki sobie – wam życzę dobrego! 🙂
Ojej 🙁 Zdrowego w takim razie!
Ogólnopolskie DzieńDobry:)) Leje….
Zatem posłuchajmy…
W parę lat po debiucie tej piosenki Sikorowski mocno narzekał na trudy życia popularnego śpiewającego poety: on już dawno pisze co innego, zajmuje się innymi pomysłami lirycznymi i muzycznymi, a na koncertach ciągle go zmuszają do śpiewania „kap, kap…”
Podobnie jest z Einsteinem, zazwyczaj pamięta się wyłącznie jego wzór E=MCkwadrat :)))
Dzień dobry. A tu słońce, ale posłuchać warto. Choćby dla kontrastu.
Ta piosenka sama się kojarzy z Sikorowskim i jest szczególnie udana, więc nic dziwnego że go zmuszają do jej zaśpiewania 🙂
I nie, to nie jest jeszcze dobranocka 😀
Być Kimś, to marzenie niejednego!
Mistrzu, jak zdrowie po dzisiejszym dniu?
Mistrzu, wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje, że jeszcze żyję. O szczegółach lepiej nie mówić, ale jest nadzieja że słabość minie. Nie damy się!
Jeśli się odezwałeś, to już pewność a nie nadzieja
A, jak tak, to jestem pewien, że minie!
A mnie z kolei naciągnięte ścięgno uniemożliwia kręcenie, aczkolwiek nie uniemożliwia pisania. Na szczęście.
Na szczęście
Też tak myślę. Więc zacząłeś
Jak to mówią „mowa jest srebrem, a milczenie złotem”
Tylko jak w dobie internetu stwierdzić kto jest i „złoto” milczy a kogo po prostu nie ma?
W końcu jest też inne przysłowie „nieobecni nie mają racji” 🙂
Na szczęście na Wyspie rzadko kiedy o rację idzie 🙂
Tutaj każdy ma rację… swoją
Ale też i nie stara się przekonać do niej innych na siłę, tylko w razie potrzeby potrafi się pięknie różnić. I dlatego Wyspa jest Wyspą 🙂
Otóż to.
Ja już się pożegnam do jutra, ale jeszcze niech nam tu zatańczą…
Dobranoc 🙂
Dobrej nocy!
Szczęśliwie psu się ta zabawa podoba 🙂
Nie wiem, ile jeszcze posiedzę, więc na wszelki wypadek dobranocka.
We wrzesniu 1985 roku, czyli niecałe 30 lat temu (!), amerykański zespół Mr. Mister, jedna z ikon melodyjnego popu lat 80′ nagrała utwór „Broken Wings”. To jedna z tych piosenek, które nie kończą się w zdecydowany sposób – ani tekst, ani muzyczne frazy nie prowadzą do zdecydowanego finału, teoretycznie więc można by ten kawałek grać w nieskończoność. Mimo że nie jest cichy ani refleksyjny, uważam, że nadaje się do zadobranockowania.
Snów o swobodnym lataniu na pełnosprawnych skrzydłach!
PS. A jak już wpadłem w tę koleinę wspomnień, to od razu mam pomysł na jutro, żebym tylko nie zapomniał!
Zawiąż supełek na chusteczce…
A jeżeli nie mam chusteczki? Może na kablu od myszki, chociaż słyszałem, że z tym może być problem – ponieważ podczas transmisji cyfrowej (zerojedynkowej) przez zapętlony kabel zera jako okrągłe będą w miarę ładnie przechodzić, natomiast jedynki, jako dłuższe i proste, mogą nie wyrobić przez supełek…
😉
dlatego najbezpieczniej wiązać to na myszce bezprzewodowej…
(chyba już śpię…)
No no, tego śpiewającego pana mogłabym zadobranockować
Dobranoc jednak. Muszę trochę się wyłożyć z tą nogą.
No dobranoc i zdrowego snu wszystkim…. 🙂

Dzień dibry
Zastanawia mnie co też za pomysł ma na dzisiaj Mistrz Q 
Na dobranockę 😀 Witaj, Bożenko
A ja miałam nadzieję, że ma pomysł na nową wycieraczkę…
Dzień dobry… Śpiący dzionek, siorpię kawę
i się mnie palić chce,o! Ale się nie palę 
Witaj Skowronku
Już pędzę ze swoją kawusią, w towarzystwie lepiej smakuje 
Dzień dobryt
Też się przyłączam.
Gorący, orzeźwiający napój… To jest to, czego potrzeba na dobry początek dnia… 😀
DzińDybry :)) Znowu leje, pewnie Wiosna się zbliża małymi kroczkami :))
U mnie słoneczko świeci 🙂
Dybry 😉
„U nas” nie leje tylko „mgli” ale sytuacja jest rozwojowa i wszystko sięjeszcze może zdarzyć…
Witajcie!
„Na południu bez zmian” (parafrazując Remarque’a).
W kościach drze……….
Witam 🙂 Na zachodzie również bez zmian, świeci piękne słońce, ale chłodno raczej w nocy był mróz 🙂 🙂
Potwierdzam, w nocy był mróz, teraz wiosna 😉
Prawie maj 🙂 🙂
Dobry, ale mglisty, dokładnie tak, jak Krzysztof ocenił. Miałem wybyć na pół dnia, jednak się okazało, że nici z tego. Muszę się zastanowić, co teraz.
Jest kilka możliwości, można się rozebrać, siąść i pilnować ubrania. Można przerabiać wklęsłe na wypukłe i z powrotem, ewentualnie słodkie na kwaśne…..
KIG zalecał moczenie suszonych śliwek, a po namoczeniu – ponowne suszenie i tak da capo al fine 😉
Ojciec kolegi mawiał:
– Siądź se na zadku, a nogi spuść niżej…
To nie takie trudne, ale usiąść na podłodze i spuścić nogi na dół, to nieco trudniejsze. Ale może naszemu Mistrzowi Q to się uda?
Dziurę w podłodze zrobię, a swego dopnę!!!
To mi się podoba!
Coś się stało z naszą Wyspą, nie chciała mnie wpuścić na ląd. Ale ja jestem uparta i nie daję się tak łatwo spławić
Była dłuższa chwila, kiedy serwer prawie nie odpowiadał – nie wiem, czemu… 🙁
Znów z trudem się otwiera, chyba dam sobie na razie spokój z Wyspą 🙁
Próbowałem przed chwilą napisać komentarz i jak raz serwer padł 🙁
No nic, trzeba odtworzyć.
Otóż mimo że jest dzień, zapraszam na nocne zdjęcia z Poznania i okolic. Zgodnie z hasłem „Nad poziomy wylatuj” – film pokazujący koniunkcję Marsa, Wenus i Księżyca, z Międzynarodową Stacją Kosmiczną na dodatek. Brawo Poznaniacy. Albo Poznańczycy, jak kto woli 😉
Określenie „Poznaniak” bardziej mi się podoba, ale przypomniałam sobie taką starą piosenkę: „Wśród nocnej ciszy pod Lwowem, stoi Poznańczyk przed progiem. Na niebie śliczne gwiazdeczki, przynoszą pozdrowienia z chateczki”. To tak o tym Poznańczyku
Kilka dni temu widziałam to zjawisko. Cieniutki księżyc i dość jasna gwiazdka niedaleko. Nie wiedziałam, że to jest Mars. Niestety, ISS nie widziałam. Ale 20 marca ma być zaćmienie słońca. Oby tylko była pogoda…
Ta jasna to raczej Wenus, Mars mniejszy, czerwony i ponad nią. Stacja zdaje się przemknęła.
20 marca – o ile wszystko pójdzie wg planu – będę się sposobił do wyjazdu na narty 🙂
Faktycznie, przecież wiedziałam, że Mars jest czerwony. To Wenus z księżycem widziałam. Stację niestety przegapiłam, a było bardzo czyste niebo. Ale szłam ulicą, więc i pod nogi musiałam patrzeć. 😉
Dobry wieczór 🙂 W końcówce tego wątku przytoczę aforyzm Thomasa Fullera : Ci,którzy sadzą , ze jakaś część społeczeństwa może żyć w luksusie , podczas gdy reszta przymiera głodem , niech spróbują śmiać się jedną połową twarzy i płakać jednocześnie drugą .
Nic ciekawego z tego nie wyjdzie.
No to ja już się pożegnam, a dobranocki Quacka posłucham jutro rano.
Teraz chcę posłuchać „Sprawy dla reportera”.
Dobranoc
Dobry wieczór ! Atrakcji miałam dość – i serwer i mój dostawca sie zbiesili…
Ale na wieczór się wyrobili obaj! 🙂
Jak zdrowie?
To ja może już zadobranockuję, żeby móc odplątać węzełek z kabla od myszki 😉
Wczoraj, kiedy szukałem piosenki Mr. Mister, YouTube poleciło mi „na boku” muzykę Jana Hammera z serialu „Miami Vice”, ale nie dynamiczny temat główny, tylko spokojniejszy i bardziej dobranockowy (chociaż ta perkusja w tle dość sobie stuka) „Crockett’s Theme”. Don Johnson na filmie to już tylko bonus, zwłaszcza dla Pań 😉
Snów z Florydy, a szczególnie z Miami – plażowo-palmowych!
Sympatyczna ta dobranocka i perkusja krzywdy nie robi:)
Poproszę o nową wycieraczkę, bo ileż mam wisieć, gdy muszę leżeć
?
Dobranoc całkiem już definitywna.
Dobranoc…
Żeby ułatwić nam wszystkim rekonwalescencję i/lub odpoczynek, zamieściłem wyżej parę drobiazgów.
Zapraszam osoby o mocnych nerwach!