« Adeline Jay Geo-Karis Illinois Beach State Park w Zion Fort Sheridan »

Kot w pustym mieszkaniu

Umrzeć – tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
I żadnych skoków pisków na początek.

114 komentarzy

  1. Makówka pisze:

    „…Ktoś tutaj był i był,

    a potem nagle zniknął

    i uporczywie go nie ma…”

    Taki wiersz naszej patronki na dzisiejszy dzień.
    Na obrazek wyróżniający wybrałam stare zdjęcie mojego Florka. Stare, bo teraz bidusia wygląda już dość mizernie.

  2. Quackie pisze:

    Znakomity wiersz, idealnie podsumowujący charakter większości znanych mi kotów.

    Dodam do tego zdjęcie dosłownie sprzed chwili (nasza kocica na kaloryferze za zasłonkami – obserwuje czujnie cały świat. Żadnych skoków pisków na początek 🙂 )

  3. Tetryk56 pisze:

    Świetnie dobrany wiersz do dzisiejszej daty!

  4. Makówka pisze:

    A to mój stareńki, ślepy Floruś sprzed chwili

    • Quackie pisze:

      Piękny koci senior!

      • Makówka pisze:

        To ten sam co na obrazku wyróżniającym, ale jednak coraz bardziej niedołężny. Ale bardzo kochany, spokojny, grzeczny, nigdy nie gryzł, nie drapał. Jak mu się coś nie podobało wyrywał się i uciekał.
        Na moje łóżko wskoczył (to zdjęcie jest na moim łóżku), ale już schodził bardzo ostrożnie, ale myślę, że to głównie dlatego, że nie widzi.

  5. Makówka pisze:

    Niby w tytule kot i to on jest pozornym „bohaterem ” wiersza, ale wszyscy wiemy, że nie o kota tu głównie chodzi.

    Zadumajmy się więc trochę, powspominajmy tych, co odeszli .
    Poniżej zdjęcie sprzed paru godzin Cmentarza Podgórskiego, gdzie spoczywają moi rodzice.

  6. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj, uważam, coś pasującego i do okazji, i do wpisu.

    Snów dobrze zapamiętanych.

  7. Ikroopka pisze:

    Piękny wiersz. Mam różne zdjęcia kotów, ale tylko tych „zewnętrznych”(jak je nazywa znajoma kociara, która ma też koty wewnętrzne )
    Mam gdzieś kota na cmentarzu, poszukam, jeśli chcesz.

  8. Quackie pisze:

    Umykam, gdyż jutro wcześnie rano pobudka i wyjazd (Bydgoszcz). Mam nadzieję, że mimo to będę się pojawiał. Dobranoc.

  9. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy, Wyspo!

  10. Makówka pisze:

    Dobrej nocy tym, co już śpią!
    Ja jeszcze poczekam. Może Rivier się zjawi? Może jakiś gość?

  11. Makówka pisze:

    Taki tekst znalazłam w sieci:

    ŻYJE SIĘ TYLKO RAZ, lecz jeśli zrobi się to dobrze – to TEN RAZ WYSTARCZY.
    Nagrobek Wisława Szymborska
    Tu leży sta­ro­świec­ka jak prze­ci­nek au­tor­ka paru wier­szy. Wiecz­ny od­po­czy­nek ra­czy­ła dać jej zie­mia, po­mi­mo że trup nie na­le­żał do żad­nej z li­te­rac­kich grup.
    Ale też nic lep­sze­go nie ma na mo­gi­le oprócz tej ry­mo­wan­ki, ło­pia­nu i sowy.
    Prze­chod­niu, wyj­mij z tecz­ki mózg elek­tro­no­wy i nad lo­sem Szym­bor­skiej po­du­maj przez chwi­lę.

    Na pięterku wyspowej w 2025 roku patronki i w Dniu Święta Zmarłych uznałam, że podwójnie pasuje.

  12. Makówka pisze:

    Szymborska, koty i pamięć o tych, co odeszli -to trzy tematy tego wpisu.

    Póki dzisiejszy dzień trwa jeszcze niech światełko pamięci zapłonie.

  13. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Gdzie by tu wyjść? Nadal pięknie…

  14. Ewa Łukasik pisze:

    Słoneczne dzień dobry!

  15. Quackie pisze:

    Witajcie już z (ponurawej, zachmurzonej) Bydgoszczy.

    Kawa była rano, przed wyjazdem, ale druga nie zaszkodzi.

    Poprosimy!

    Kelnereczka

  16. Tetryk56 pisze:

    My jesteśmy właśnie po miłym spacerku do uzdrawiającego źródła po lasach i peryferiach Ustronia.

  17. River pisze:

    Dzień dobry.
    Dzisiaj to ja spałem dłużej:)

  18. Ewa Łukasik pisze:

    Wróciłam ze spaceru. Dopiłam herbatę z termosu i myk na Wyspę.

    Otóż -o Szymborskiej -było, o kotach -było to teraz może porozmawiamy o cmentarzach i pogrzebach w różnych miejscach świata.
    Jak ktoś ma jakieś zdjęcia poproszę. Kto ma uprawnienia -bezpośrednio na Wyspę, a kto nie ma -do mnie Whats albo mailem.

  19. Makówka pisze:

    Na moją prośbę odpowiedziały moje przyjaciółki siostry Ewa i Danka, znane już z moich opowieści Wyspiarzom.

    Dwa zdjęcia cmentarza w USA
    W necie czytam:
    Publiczne amerykańskie cmentarze otwarte są dla zmotoryzowanych. Taka jest kultura Amerykanów odwiedzających groby najbliższych. Zdecydowana większość z nich swoich spoczywających najbliższych odwiedza dojeżdżając bezpośrednio samochodem, w taki sposób zbudowane są tutejsze nekropolie, aby maksymalnie wszystko w ich funkcjonowaniu ułatwić.

    Na amerykańskich cmentarzach nie można palić zniczy i często kłaść dużych wiązanek kwiatów. Są tego dwa powody. Bardzo restrykcyjne przepisy anty-pożarowe, oraz dlatego, że po grobach jeździ taki specjalny traktor-kosiarka. Nagrobki w większości stanowią płyty znajdujące się bezpośrednio w trawie. Specjalna kosiarka przejeżdża po nich i kosi trawę. Władze cmentarzy proszą więc aby nie porozstawiać nic większego na takich grobach, aby proces koszenia trawy odbywał się bez żadnych przeszkód.

    1 Chicago

    2 St. Louis

    To spróchniałe drzewo stoi tam od ponad 30 lat. Nikt go nie usuwa, stanowi swoisty symbol.

  20. Makówka pisze:

    Teraz zdjęcie z Kuby (podesłane przez Ewę)-pomnik Fidela Castro

  21. Makówka pisze:

    A teraz zdjęcie cmentarza w Wietnamie podesłane przez Dankę


    Cmentarze w Wietnamie nie są jedynymi miejscami pochówku; wielu Wietnamczyków jest chowanych na polach ryżowych, w ogrodach lub za domem. Grobowce, często naziemne i kolorowe, mogą być urządzone z myślą o horoskopie i godzinie śmierci zmarłego, a na północy kraju po około roku dokonuje się kremacji kości i ponownego pochówku w urnie

  22. Jo pisze:

    To jednak nie jest moje ulubione święto.

    Chyba, że w wersji Samhain

  23. Ikroopka pisze:

    Nie wywołuj wilka z lasu, ja, jak wiesz, zdjęć z cmentarzy mam setki, mogę coś podesłać, choc pewnie wygodniej byłoby nie same zdjęcia, a link do nich Pleasure

  24. Makówka pisze:

    Skoro innych proszę o poszukanie zdjęć z cmentarza to sama też coś znalazłam.
    Cmentarz w Grecji, w tle widać Olimp.

  25. Tetryk56 pisze:

    Dzisiaj nie mam pod ręką zdjęć z cmentarzy, zresztą z zagranicznych nie mam chyba żadnych…

  26. Tetryk56 pisze:

    Pokażę jednak zdjęcie z Wesołego Cmentarza z rumuńskiej wioski Sapanca, który kiedyś widziała Lokata (zdjęcie niestety nie jej, bo go tu nie mam, ale z sieci):

    Szczegóły:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Weso%C5%82y_Cmentarz

    • Makówka pisze:

      Bardzo dziękuję Tetryku. To zdjęcie oraz dwa przykłady epitafiów na nagrobkach Wesołego Cmentarza nasuwa mi pytanie jak Wam się podoba taki cmentarz, takie epitafia itd.?

      Czy powinniśmy wspominać zmarłych tylko w zadumie i smutku? Czy może opowiadając czasem zabawne anegdotki z ich życia?
      Świeża żałoba to oczywiście indywidualna sprawa, trudno żartować w momencie wielkiej rozpaczy, ale później? Po jakimś czasie?

  27. Ultra pisze:

    Makówko, wspaniale dobrany wiersz, stąd tematyka żałoby, bo nie tylko kot cierpi po stracie bliskich.
    Tetryku, pierwszy raz widzę wesoły cmentarz.
    Ikroopko, zaskoczyłaś mnie tym prywatnym cmentarzem.

    • Makówka pisze:

      Dziękuję Ultro, miło, że zajrzałaś.

      Też nie wiedziałam, że jest prywatny cmentarz, ani tym bardziej że jest cmentarz wesoły. Tak oto dzięki Wyspie poszerzamy swoją wiedzę.

    • Ikroopka pisze:

      Ultro, dla mnie też to było zaskoczenie.
      Dawno nie bylam w Gostkowie, ale obserwuję i cmentarz, i Stowarzyszenie Magurycz na fb.

  28. Tetryk56 pisze:

    Niedziela powoli mija. Dobrej nocy, Wyspo!

  29. Makówka pisze:

    Lampka już jest, a Dobranocka?

  30. Makówka pisze:

    Zamiast Dobranocki takie dwie piosenki z czasów mojej młodości

    Niech żyje bal!
    Bo to życie, to bal jest nad bale!
    Niech żyje bal!
    Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
    Orkiestra gra!
    Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
    Dzień warty dnia!
    A to życie zachodu jest warte!

    https://youtu.be/opD39_XuKgI?si=aHAmuoyl0c1dhKVm

    A kiedy przyjdzie także po mnie
    Zegarmistrz światła purpurowy
    By mi zabełtać błękit w głowie
    To będę jasny i gotowy
    Spłyną przeze mnie dni na przestrzał
    Zgasną podłogi i powietrza
    Na wszystko jeszcze raz popatrzę
    I pójdę nie wiem gdzie – na zawsze.

    https://youtu.be/qdN_PsAwfl4?si=7Lgrx32khWCjyrJ-

  31. Makówka pisze:

    Dobranoc Wszystkim!

    kordelka

  32. Ewa Łukasik pisze:

    Deszczowo witam!

    • Jo pisze:

      U nas też pogoda mało spacerowa.

      • Ewa Łukasik pisze:

        Ale podobno ma znów być ciepło, więc jak na listopad źle nie jest.

        • Jo pisze:

          Zobaczymy… Mnie zasadniczo żadna pogoda nie przeszkadza, może jedynie niskie ciśnienie mnie rozkłada. Ale Jasiek cały weekend przechorował i teraz wyjście na takie coś za oknem jest trochę słabe.

          W sumie chyba zaczynam doceniać to, że nie muszę 😀

          • Makówka pisze:

            A ja się waham czy to, że się kiepsko czuję to Pesel i pogoda czy „coś mnie bierze”, czy więc wychodzić, czy profilaktycznie siedzieć w domu.
            Nie muszę, ale chcę (wyjść).

            • Jo pisze:

              Jak możesz, to wychodź. Jak utkniesz w domu, to na dobre.

              • Makówka pisze:

                Dopóki zdrowie, siły itd. pozwalają to raczej „nie utykam”(w domu).
                Dziś mam dylemat -czy iść na kodowskie pogaduchy do „Kolorów”, czy na zebranie Sieci Solidarności. Oba spotkania o godzinie 17, w obu miejscach będą sympatyczni ludzie z „mojej bańki”.

                • Jo pisze:

                  O matko… przeczytałam „lordowskie”… To pewnie przez Beckhama 😀

                • Ewa Łukasik pisze:

                  Hm. KODOWI do Lorda dość daleko. Jednak wybrałam zebranie Sieci Solidarności.. I dobrze okazało się zrobiłam, bo zebranie SSS niespodziewanie zaszczycił ciekawy, znamienity gość i była bardzo interesująca rozmowa.

  33. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    W Ustroniu też leje…

  34. Ewa Łukasik pisze:

    Zimno,mokro,ciemno i jeszcze korek, auuu

  35. Quackie pisze:

    Uff, po pracy. I na przerwę.

  36. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Trochę taka kocia muzyka na niedzisiejsze instrumenty 🙂

    Snów całkiem niezbędnych!

  37. Quackie pisze:

    Spokojnej wszystkim.

  38. Tetryk56 pisze:

    Do niezbędnych snów niezbędna jest magiczna lampka Wiedźminki 🙂
    Dobrej nocy, Wyspo!

  39. River pisze:

    Dobry wieczór.

  40. Quackie pisze:

    Witajcie.

    Pogoda piękna, czas się brać do roboty, takiej czy innej.

    A w tym celu – wiadomo, kawa. Poprosimy, pani Gieniu!

    Koffie

  41. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Pogoda i tu ppiękna, ale zimno – zatem do jaccuzi! 😉

  42. Makówka pisze:

    Witajcie!
    Tu też piękna pogoda. No to do dentysty!

  43. River pisze:

    Witam.
    Wrzuciłem nowe pięterko.

  44. Makówka pisze:

    Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądnęli, napisali komentarz, czyli inaczej byli obecni na pięterku dwa w jednym tzn. patronackim i „pierwszo listopadowym”. Szczególnie dziękuję moim zamorskim przyjaciółkom za podesłanie zdjęć z cmentarzy oraz I Kroopce za link i zdjęcie.

Skomentuj River Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)