« Z amerykańskim gościem w Nowej Hucie Greenbelt Park i Crabtree Nature Center. »

1990 W GDAŃSKU, czyli historia alternatywna

Myśleliście kiedyś o historii alternatywnej? Co by było gdyby zdarzenia z przeszłości potoczyły się inaczej?

72 komentarze

  1. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry

    Dawno nic nie publikowałem, ale od pewnego czasu nurtuje mnie pytanie…
    Co by było gdybym kiedyś (choćby przypadkowo) zmienił bieg historii…
    Odpowiedzieć na to pytanie próbuję w swoim tekście Wink

  2. Ewa Łukasik pisze:

    Witaj Krzysztofie!
    Witam Wyspę!

    Zabawna historia. Choć czy aby na pewno zabawna skoro Prezydentem zostaje w niej Czarnek?

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      Jak mawiał Marks – „byt kształtuje świadomość”…
      Nawrocki jest produktem epoki i ktoś taki w ostatnich wyborach musiał być wybrany. Gdyby kaczyński, zamiast niego, wystawił np. Incitatusa to wyborcy wybrali by właśnie JEGO…
      Kandydat na prezydenta A.D. 2025 powinien wyglądać jak przeciętny Polak – grill, piwko, kobieta na swoim miejscu (w kuchni) w niedzielę do kościoła i KONIECZNIE jakiś mały przekręt w pracy…
      Osoba wyróżniająca się z tłumu zostanie uznana za wywyższającą się (Bonżur) Tears
      Smutne to, ale prawdziwe…
      Człowiek wykształcony, kulturalny, uczciwy, nie ma szans w buraczanej Polsce Disapproval

  3. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Winien jestem Wam dodatkowe wyjaśnienie.
    Znam dobrze dzielnicę, w której mieszkał i wychowywał się obecny prezydent
    Na ul. Zakopiańskiej mieszkali moi dziadkowie. W latach 1990 – 1998 mieszkałem tam również ja. Dom wiadomego pana widziałem przez okno. Do szkoły podstawowej, którą skończył K.N., chodził mój kuzyn.
    Dlatego mogłem NAPRAWDĘ spotkać małego Karolka na podwórku lub na ulicy po której chodziłem (względnie jeździłem samochodem) Wink
    Adwokata, o którym wspomniałem przelotnie w postscriptum, też znałem. Widziałem go na sali rozpraw, gdy miałem praktyki studenckie jako protokolant.

    • Makówka pisze:

      Szkoda, że wtedy nie próbowałeś wpłynąć na …małego Karolka.
      Ale gdyby nie on kaczor znalazł by kogoś innego.podobnego.

      • Krzysztof z Gdańska pisze:

        Różnica wieku Wink
        Gdybym zaczął (potencjalnie) działalność wychowawczą z małym Karolkiem to mógłbym zostać posądzony o pedofilię Happy-Grin
        Chociaż rzeczywiście!
        W 1990 działałem w osiedlowym Klubie „POD TARASAMI”.
        Puszczaliśmy tam dzieciakom filmy na video (wtedy jeszcze nowość) i możliwe, że mały Karolek TEŻ przychodził na seanse…
        Wtedy (potencjalnie) mogłem oddziaływać na jego postawy…
        Zresztą mały K.N. miał zacięcie społecznikowskie – działał w klubie osiedlowym, organizował lokalny klub sportowy… Delighted
        Nie wiem jak i kiedy przeszedł na „ciemną stronę mocy”… Devil
        Może kontakt z ultrasami „Lechii Gdańsk”? Może mordobicie w klubie bokserskim? Thinking
        Żałuję (po niewczasie), że organizowałem harcerstwo w sąsiedniej szkole (S.P. 68 w Gdańsku) a nie w szkole, do której uczęszczał K.N. (S.P. 58) Może WTEDY dało by się wpłynąć na wychowanie TEGO dziecka.
        Zresztą z moją działalnością harcerską w S.P. 68 też był zwykły przypadek.
        Któregoś razu zgłosiła się do nas (szczep ZHP przy VIII LO w Gdańsku) pani dyrektor S.P. 68 z prośbą o pomoc w tworzeniu harcerstwa w szkole. Ponieważ byłem wtedy dorastającym instruktorem (18 letni przyboczny) zgłosiłem się na ochotnika i stworzyliśmy (z zespołem) dobrze działający szczep harcerski w tej szkole. Gdyby ZAMIAST dyrektorki S.P. 68 zgłosił się dyrektor S.P. 58 to historia małego Karolka mogła by się potoczyć inaczej… bez tak drastycznych metod, jak w opowiadaniu 🙂

        • Ewa Łukasik pisze:

          Gdyby…
          Ale dalej się będę upierać,że zło nie tkwi tylko w Karolku,lecz w tych co go namaszczyli na Prezydenta.No i głównie w tych co na niego głosowali.Opisales ten mechanizm w komentarzu o godz.10.30

          • Krzysztof z Gdańska pisze:

            Tak! On jest tylko małym, nieznaczącym, trybikiem (chociaż z wieeelkimi ambicjami)…
            Prawdziwych sprawców tego bałaganu należy szukać gdzie indziej:
            Może lider pewnej partii przerośniętym ego (syndrom niskiego wzrostu i – chyba – wyśmiewania przez rówieśników).
            Może pewne grupy amerykańskich fundamentalistów religijnych (ORDO IURIS) próbujące wpływać na cały świat przez swoich wysłanników
            Może ogólne niedouczenie społeczeństwa – ze wstydem stwierdzam – że społeczeństwo schyłkowego PRL było bardziej dojrzałe niż obecne Pondering
            Tak czy inaczej czeka nas dłuuuga i ciężka praca jeśli nie chcemy w Polsce drugiego Budapesztu albo Kinszasy… Tired

  4. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Teraz, niestety muszę się pożegnać (praca czeka) Cry
    Obiecuję się odezwać po powrocie sad-bye

  5. Tetryk56 pisze:

    Świetne opowiadanko! Szkoda, że do Lublina miałeś wtedy daleko… 😉

  6. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Świetne, aczkolwiek makabryczne Devil

    Jako że stąd wchodzę rzadko, to zaraz dobranocka.

  7. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Czy może być inna? Nie oryginał, żeby przed nocą nie było za głośno i za szybko.

    Snów, hm, alternatywnych?

  8. Ewa Łukasik pisze:

    Zebranie w biurze, zebranie na Teamsie. Jakaś LEPSZA alternatywna rzeczywistość by się przydała.

  9. Tetryk56 pisze:

    Snów optymistycznych, Wyspo!

  10. Ewa Łukasik pisze:

    Dobranoc!

  11. Tetryk56 pisze:

    Deszczowo witajcie!
    kap, kap…

  12. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry

    Zapraszam na filiżankę kawy expresso

    Kawa jest dobra na pogodę i na deszcz Delicious

  13. Quackie pisze:

    Witajcie! Tutaj, czyli w Żywcu, lało całą noc z przerwami, wszystko mokre i stopniowo robi się coraz cieplej – i parno!

    Ponieważ kawę już podano, nie będę fatygował Gieni 😉

    Idę pracować, dozo!

  14. Ewa Łukasik pisze:

    Witajcie!
    Padało całą noc, ale teraz już słońce.

  15. Krzysztof z Gdańska pisze:

    A’propos mojego tekstu…
    Właśnie pomyślałem o tym, że MOŻE naprawdę udało się komuś zmienić bieg historii
    Czy zdarzyło się Wam zrobić coś, co (potem) zmieniło bieg zdarzeń – choćby w mikroskali?
    Mnie przychodzi na myśl rok 1988, kiedy wiosną strajkowaliśmy dla poparcia protestu robotników ze Stoczni Gdańskiej. Przyspieszyło (zapewne) to „Okrągły Stół” i demontaż komunizmu w Europie… Thinking
    Czyli MOŻNA Wink

    • Makówka pisze:

      Masz pomysł co można zrobić TERAZ? Tak serio pytam.

      • Quackie pisze:

        Chyba nic poza tym, co robimy – uświadamiać, demonstrować, debunkować bzdury produkowane przez stronę przeciwną. Róbmy swoje, nieustająco aktualne.

        • Krzysztof z Gdańska pisze:

          Obiektywnie praca u podstaw – czyli to co napisałeś…
          Zawsze jednak zdarza się element nieprzewidywalny – np. jadąc do domu możesz wykoleić samochód z premierem (casus Szydło) Brutal albo idąc sobie ulicą z pistoletem w ręku możesz przypadkowo natknąć się na arcyksięcia Ferdynanda (casus Sarajewo) Angel
          Tak więc wszystko jest możliwe… Delighted

          • Quackie pisze:

            No tak, ale takie spotkanie na jezdni czy chodniku trudno zaplanować. Tym bardziej, że obecnie różne ważne osobistości miewają ochronę lepszą niż Jego Wysokość Arcyksiążę Delighted Yes-Sir

          • Makówka pisze:

            Zastanawiam się, czy gdybym miała przypadkowo ten pistolet kogo chciałabym spotkać. Parę osób mam na myśli…

            • Krzysztof z Gdańska pisze:

              Happy-Grin
              Skoro KAŻDY żołnierz nosi w tornistrze buławę marszałkowską, to KAŻDY potencjalny zmieniacz świata powinien nosić w kieszeni odbezpieczony pistolet… Overjoy
              Zawsze może nam się napatoczyć (oczywiście przypadkiem) sposób na zmianę zastanego porządku.
              Pamiętam, że kiedyś będąc (oczywiście przypadkiem) na gdańskiej Górze Gradowej spotkałem Donalda Tuska, który przyszedł porozmawiać bez świadków (oczywiście przypadkiem) ze swoimi gośćmi… Wink

  16. Tetryk56 pisze:

    Za pół godzinki zanurzam się w Klub Książkowy…

  17. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj standard jazzowy na 5/4.

    Snów w nietypowym rytmie 🙂

  18. Tetryk56 pisze:

    Klub się już zakończył, trochę jestem zmęczony i zmykam spać.
    Dobrych snów, Wyspo! 🙂

  19. Makówka pisze:

    Dobrej nocy!

  20. Quackie pisze:

    Witajcie! Pochmurno i chłodno na razie, ale energia się budzi do działania 🙂

    Pani Gieniu, poprosimy!

    Koffie

  21. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Albo ja nie przetarłem oczu, albo Bozia nie przetarła nieba…

  22. River pisze:

    Dzień dobry.
    Podpisać cyrograf z diabłem, żeby zabić lub ciężko uszkodzić dziecko…
    Przepraszam, ale to mnie nie przekonuje, nawet w historii alternatywnej.

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      Hmmm
      A CZY GDYBY ktoś zabił Adolfa Hitlera w dzieciństwie też byś był zniesmaczony?
      A JEŚLI czyjaś krzywda wychodzi światu (w ostatecznym rozrachunku) na dobre? Thinking
      Kiedyś prowadziłem w internecie dyskusję na temat Rubina Cartera (pięściarza), który przesiedział amerykańskim w więzieniu (prawdopodobnie niewinnie) 19 lat.
      Mój dyskutant zwrócił uwagę, że Rubin Carter był (przed aresztowaniem) związany ze Stivem Biko (działaczem przeciw apartheidowi) i GDYBY nie więzienie, mógłby zginąć razem ze Stevem zabity przez policję RPA…
      Wyszło na to, że niesłuszne uwięzienie uratowało pięściarzowi życie.
      Co więcej, spowodowało, że zaczął się kształcić i napisał nawet książkę – będącą bestselerem…
      Nie wiemy, co się może wydarzyć w przyszłości więc ocenianie, bez znajomości (mogących nadejść faktów), jest obarczone błędem… Tears

  23. Tetryk56 pisze:

    Miłośników pierzastych być może zainteresuje ta książka:
    https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5116432/glupie-ptaki-polski-przewodnik-swiadomego-obserwatora
    (ebook dzisiaj za 10,90 zł!).

  24. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj tak, Sting dość pozytywnie.

    Snów optymistycznych mimo wszystko.

  25. Tetryk56 pisze:

    Dla podniesienia optymizmu w snach pomocną może być magiczna lampka. Dobrej nocy, Wyspo!

  26. Makówka pisze:

    Witam!

  27. River pisze:

    Dzień dobry.

  28. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Piąteczek zaczął się, jak widzicie, raczej intensywnie… 😉

  29. Quackie pisze:

    Ufff, wróciłem do domu. Do środy względny spokój, potem – targi.

    I jeszcze dobranocka, już idę.

  30. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj tak łagodnie.

    Snów z dobrego rocznika!

  31. Ewa Łukasik pisze:

    Zapowiadali deszcz, burze, więc Makówka postanowiła być „domowa”.
    A tymczasem telefon „wracam do domu, przebieram się i jadę na Bagry. Jedziesz?”.
    Rzuciłam wszystko, robota domowa nie zając , złapałam kostium, bojkę, ręcznik i pobiegłam.
    Było pochmurno, ale ciepło, więc dobrze się pływało.
    Potem pojechałyśmy do Auchan, bo koleżanka powiedziała, że są tam przeceny kostiumów kąpielowych. Mój kostium całkiem już stracił kolor, więc kupiłam. 10 zł kostium kąpielowy to faktycznie bardzo okazyjna cena!

  32. Quackie pisze:

    A ja jeszcze rano wybrałem się z Tatą na groby dziadków i bardzo dobrze się złożyło, bo potem miał mnie odwieźć mnie do Bielska na pociąg, a gdybyśmy rano nie pojechali na cmentarz, to byśmy nie wiedzieli, że macherzy od elektryczności de facto zamykają całą ulicę i byśmy nigdzie nie wyjechali (albo bym musiał brać taksówkę czy coś). A tak Tata zaparkował gdzie indziej i pojechaliśmy wg planu.

    Więc dzień zasadniczo też udany, nawet jeżeli tylko dzięki łutowi szczęścia.

  33. River pisze:

    Dobry wieczór.
    Można nowe pięterko wstawić?

  34. Makówka pisze:

    Dobranoc!

  35. Tetryk56 pisze:

    Niemniej lampkę zapalę jeszcze tutaj. Dobrej nocy, Wyspo!

  36. River pisze:

    Wstawiłem nowe pięterko.

Skomentuj Tetryk56 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)