« Głos w sprawie pornografii Ballada autostopowa »

Dekoracje Świąteczne

Chciałbym pokazać trochę dekoracji świątecznych w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Pojeździłem po okolicznych miasteczkach i pokazuję wynik moich paru wypadów. Zdjęcia nie są najwyższej próby, ale przede wszystkim chciałem pokazać jak ludzie tutaj przystrajają domy i jak są rozświetlone niektóre parki.

274 komentarze

  1. River pisze:

    Zapraszam na lekko rozświetlone przestrzenie. 🙂

  2. Makówka pisze:

    Witajcie!
    Imponujące te oświetlenia. W Polsce też bywają ładne dekoracje zarówno te prywatne jak i organizowane przez miasto.

  3. River pisze:

    Dzień dobry, Makówko:)

  4. Quackie pisze:

    Dzień dobry, całkiem się wyspałem 🙂

    Poprosimy weekendową zmianę, może w takim razie bardziej pod kątem lunchu/ obiadku? Ale po obiedzie kawa, musowo!

    Kelnereczka

    Zaraz jeszcze siadam do oglądania zdjęć!

  5. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Kolorowy zawrót głowy! U nas aż tak barwnie nie bywa, poza centrami miast 🙂

  6. Quackie pisze:

    Wszystkie dekoracje świetne, ale te z pierwszych zdjęć – zdumiewające. Jak oni to zrobili, że owinęli drzewa światełkami do najmniejszej, zdawałoby się, gałązki? Tu w Gdyni są też drzewa ze światełkami, ale wygląda to o wiele mniej szczegółowo, ot, kilka sznurów świetlnych wzdłuż pnia i głównych konarów. Zresztą widać, że na późniejszych zdjęciach, tych ze stoliczkami, też owinięte są tylko pnie do pewnej wysokości (nie żebym miał za złe, to pewnie też pracochłonne, ale widać różnicę).

    Mikołaj z prezentami fajny, chociaż w pierwszej chwili zastanawiałem się, co robią za jego saniami te „doniczki z kaktusami” 🙂 (kokardy prezentów w pierwszej chwili wyglądają jak kaktusiki).

    Różnokolorowe i pasiaste światła na drzewach zaś są jak dekoracja do filmu dla dzieci o jakiejś fantastycznej krainie. A postacie kolędników z pomysłem – czy tam są może gdzieś poukrywane głośniki z chórem śpiewających kolędy? Byłoby bardzo stosownie!

    „Bombka wystająca z ziemi” imponująca (jeżeli chodzi o wielkość i pomysł).

    Makieta kolejki w Rosemont Station bardzo fajna, tam można wejść do środka, czy tylko z zewnątrz się podziwia, przez okna?

    Bałwan nieco upiorny, trochę jak ludzik z filmu „Ghostbusters” 🙂

    Dom z równiutkimi rzędami światełek każe zapytać „jak oni to zrobili tak równo”?

    Oglądam na zdjęciach szopki i zastanawiam się, jak to możliwe, że u nas są tylko w kościołach (i nie tak efektownie oświetlone)?

    W tej „altance” na przed/ostatnich zdjęciach coś się odbywa, czy to tylko dekoracja?

    • River pisze:

      Jeśli chodzi o te drzewa z pierwszych zdjęć, to zawsze chciałem zapytać, czy oni co roku to robią, czy zostawiają to na stałe. To jest teren Chicago Botanic Garden i co roku mają tak udekorowane. W tym roku postaram się zawitać tam i wtedy zapytam, jak nie zapomnę:) To jest jakieś 30 km za Chicago. Dawno tam nie byłem, a ostatnio niedaleko pracowałem, stąd zdjęcia. Ta bombka wystająca z ziemi jest rzeczywiście niezwykła. Do makiety stacji Rosemont niestety nie można wejść, jest to bardzo mały domek. Co do tego domu z równymi światełkami na dachu, to też jestem ciekawy jak to zrobione. Ja to tylko jednego nie rozumiem, jak przy takich iluminacjach można spać w nocy:) Akurat ten domek jest niedaleko, na sąsiedniej ulicy, oni te światełka o ile pamiętam zostawiają na stałe. Jeżeli chodzi o tę altankę, to jest ona w sąsiednim miasteczku i dekorują ją co roku na święta. O ile wiem, to tam nic się nie odbywa, można sobie odpocząć, posiedzieć.

      • Quackie pisze:

        Zostawiać na stałe by można, ale i tak co roku by trzeba poprawiać (czy też sprawdzić, czy należy poprawić), bo drzewa rosną 🙂 a i wiatr potrafi niejedno zmienić (w sensie – złamać albo nadłamać).

        Przy iluminacjach chyba mógłbym spać – zaciągnąwszy rolety na oknach, takie co chodzą w szynach. Jak mam zamiar spać do oporu, to zaciągam i nawet w południe mam ciemno, to i przy światełkach by się dało.

        Posiedziałbym sobie w takiej altance. Grzanego wina gdzieś tam w pobliżu nie sprzedają? Takiego z korzeniami i plasterkiem pomarańczy? W ostateczności można by przywieźć swoje, z domu, w termosie, bo moim zdaniem doskonale by się z tą altanką w zimowej porze komponowało 😉

  7. laudate pisze:

    Witaj niestrudzony Riverze! Fotografia nadal Ci służy do tego, żeby nas wprawiać w osłupienie. 🙂
    Ja akurat (na potrzeby innego portalu) roztrząsam zależności między kulturą a naturą. Wydawałoby się, że drzewa przystrojone lampkami po same czubeczki są ślicznym dowodem na to, że obie sfery harmonijnie się przenikają. Tylko, że tutaj, to co sztuczne obsiadło i przyćmiło organiczną emanację natury, zatem mamy dylemat, czy drzewa się na takie traktowanie zgadzają. Moim zdaniem jest w tym obsesyjnym dekorowaniu jakieś szaleństwo i brak umiaru, czego doświadczam także w swoim mieście (im biedniejsza dzielnica, tym więcej kiczowatych lampeczek i dmuchanych figurek)
    Oczywiście, drogi Riverze, nie Ty ponosisz za to winę. Świat „troszkę” się zagalopował, a Ty przyjąłeś rolę, aby nam go pokazywać. No i fajnie, bo dałeś mi okazję żeby się powymądrzać 🙂

    • River pisze:

      Witam Laudate!
      Dziękuję za konstruktywną krytykę, więcej tego nie popełnię. Mea culpa:)

    • Quackie pisze:

      Trochę się zgodzę, a trochę nie, bo nie jestem pewien, czy drzewa w zimie sobie nie śpią, a jak się budzą wiosną, to śladu po lampkach nie ma (no chyba że faktycznie któreś z nich są udekorowane na stałe), więc nie mam pewności, czy nie jest im jednak wszystko jedno (o ile ktoś tych lampek nie przybija wielkimi hufnalami) 🙂

      • Laudate pisze:

        Nie bierzmy tego tak dosłownie. Drzewa, tak jak ryby, głosu nie mają i oprócz paru neurotycznych gawędziarzy nikt ich losem się nie przejmie. Tak jak nikt nie pyta świń, czy chcą być zarżnięte i przerobione na kiełbasy. Chodziło mi o pokazanie pewnej tendencji do zabawy w upiększanie natury, często kosztem samej natury, choć akurat zimowym drzewom lampeczki fizycznie nie szkodzą. Raczej idzie mi o przekaz społeczny i, nomen omen, podpinanie się pod naturę ze swoimi sztucznymi wynalazkami.

        • Quackie pisze:

          Ach, no tak, przekaz społeczny tak.

          Skłoniłeś mnie właśnie do refleksji, że w sumie człowiek od lat próbuje na różne sposoby upiększać naturę. Tacy np. mistrzowie bonsai? Albo – łącząc przyjemne z pożytecznym – człek, który ukształtował drzewko tak, że urosło na kształt krzesełka? (Więcej przykładów tutaj https://en.wikipedia.org/wiki/Tree_shaping) Albo ci, co potrafili „zapleść” jabłonki tak, że powstał płotek oddzielający grządki od ścieżki, a przy okazji rodzący owoce? (Już nie pamiętam, gdzie to widziałem).

          Edit: i jeszcze gdzieś czytałem – ale to już chyba mit – że „krzywy las” (https://krzywylas.pl) powstał z potrzeby szkutników, którzy chcieli mieć naturalnie wygięte drewno na wręgi statków. No ale tutaj już mniej chodziło o estetykę, a bardziej o praktykę.

          • Tetryk56 pisze:

            W latach 90-tych widziałem w parku w Brukseli zaplecione gałęziami drzewa, tworzące płaskie ścianki między alejkami…

          • Laudate pisze:

            O, bonsai jest doskonałym przykładem nieumiarkowania w traktowaniu przyrody i naginaniu jej do swoich estetycznych potrzeb.
            Tu nie chodzi o to, że ja „słyszę płacz okaleczonego drzewka”, bo nie słyszę, ale przyznajmy, że takie znęcanie się nad naturalną predystynacją sosny do rośnięcia 25 m wzwyż to jednak jest jakaś dewiacja. Estetyczne intencje usprawiedliwiają ją tylko w minimalnym stopniu.

          • Lena Sadowska pisze:

            Czytałam kiedyś o parkach-cudach natury, w których gałęzie drzew rosły do dołu. Okazało się, że to jednak człowiek do tych ogródków wrzucał swoje kamyczki. I to niemal dosłownie, bo je wieszał na rozwijających się gałęziach…
            Barbarzyństwo czynione w imieniu Pani Natury. Po butnym założeniu, że niczego innego nie pragnie, jak być poprawiana…

          • Quackie pisze:

            No właśnie, wszystko powyższe. W pierwszej chwili czułem podziw dla maestrii ludzkiej, ale jednak szybko przychodziła refleksja, że to to samo przystosowanie do własnych potrzeb, które teraz robi kłopot całej planecie. Może tylko na inną skalę.

    • Lena Sadowska pisze:

      Niejaka pociecha choć w tym, że okres kiczo-lampkowy trwa dość krótko;)
      Potem jeszcze chwila baranio-palmowa i znowu można tulić się do nieskalanego szmirą łona Matki Natury 😉

      Dobry wieczór, Laudate:)

  8. Lena Sadowska pisze:

    Znowutowarzyskorozpasane dzień dobry, Wyspo:)

    No to dreptałam sobie znaną (sobie dreptałam i sobie znaną;)) trasą herbatkowo-ciachowo, tęsknie popatrując na zaokienne śnieżności.
    A gościnność nasza i cierpliwość zostały nagrodzone zamiasteczkowym spacerkiem w charakterze pasażerek i fajnie nam z tym było:)

  9. Lena Sadowska pisze:

    Świetlne dekoracje wydają się być nieodłącznym elementem zimowego świętowania i miło było pooglądać, jak to wygląda gdzie indziej:)
    Na mnie również największe wrażenie zrobiły drzewa z pierwszych zdjęć, więc chętnie poznam techniczną tajemnicę wywołanego efektu:)

    Dzień dobry, Riverze:)

  10. Makówka pisze:

    Jestem już w domu, po obiedzie, po herbatce, po…itd.

    Na trasie mojego spacerku dziś był malutki bałwanek, Jaskinia Twardowskiego i zalany kamieniołom wapienia.
    Śniegu mało, słońca brak, rozświetlonych dekoracji świątecznych nie widziałam, ale i tak spacerek był udany.

    Jeszcze raz obejrzałam zdjęcia Riviera -imponujące niektóre dekoracje.
    W Polsce ostatnio chyba jakby oszczędniej, ale może to wpływ coraz droższego prądu?

  11. Lena Sadowska pisze:

    Spacerek mentalnie śmigany pod cieniutkim jak igiełka księżycem i niebem płowochmurnym:) W oparach minusczwórkowego mroziku i akompaniamencie śnieżnego skrzypu, którego też przyniosłyśmy nieco do domu na wszystkich sześciu łapkach:)
    A w domu świetlniechoinkowo, cicho, spokojnie.
    I pełnobrudnogarozlewowo… Chlip…

    Wreszciezasiadłodomowe dobry wieczór, Wyspo:)

  12. River pisze:

    Dobry wieczór.

  13. River pisze:

    Robiłem sałatkę z czerwonej kapusty i teraz mam fioletową rękę:) Jak po denaturacie.

  14. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy, Wyspo!

  15. Lena Sadowska pisze:

    Miłych snów, Wyspo:)

  16. Makówka pisze:

    Dobranoc Wyspo!

  17. Quackie pisze:

    Dzień dobry, trzej królowie z darami, a z kawą nasza kelnereczka (skoro święto, to poproszę Esmeraldę, niechże Gienia jeszcze dzień odpocznie).

    Kelnereczka

  18. Makówka pisze:

    Słonecznie i odwilżowo witam!

  19. Makówka pisze:

    Ciszaaaa….

  20. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Nowy, pogodny dzień wita!

  21. Tetryk56 pisze:

    Ruch na Wyspie zamarł… Wkrótce wybieram się na wieczorne knucie więc też się za wiele nie naudzielam 🙂

  22. Quackie pisze:

    Po pracy i na przerwę. Uff, dzień wymagający, ale b. owocny.

  23. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Taka ballada w wydaniu akustycznym, z filmu, sama w sobie też niczego sobie.

    Snów wyciszonych.

    • Lena Sadowska pisze:

      Och, jak wspomnieniowo się zrobiło.
      Nastrojowe nutki w sam raz do migocących na pięterku światełek:)

      Dobry wieczór, Quacku:)

  24. Lena Sadowska pisze:

    Spacerek przydomowy w bezwietrzach, wśród chrupania zeszklonej śnieżnej zorzy:)
    A dzień telefoniczny dla odmiany, tak intensywnie poszatkowany, że z chytrego dżemkoplana wyszedł makaron;)

    Przyjużpustozlewowe dobry wieczór, Wyspo:)

    • Quackie pisze:

      Dobry wieczór. O psacerku słów kilka, a brzmi jak z opisu obcej planety u Lema 🙂

      Dzień jak makaron? Z dżemem w końcu, czy bez?

  25. Makówka pisze:

    Spacerek w Podstolicach z ładnym widokiem na Tatry, obiad połknięty w biegu i galopem na kolorowe knucie -tak oto minął mi dzień.

    • Quackie pisze:

      Och, ależ to brzmi, zimową porą i na Tatry, to musiał być wspaniały widok!

      • Makówka pisze:

        Podstolice to bliziutko Krakowa, więc te Tatry było słabo widoczne, ale jednak.
        Ale za to spotkałam bałwana. Wczoraj był mały, malutki, a dziś już całkiem, całkiem.

        Po powrocie z knucia obejrzałam Piotra Jaconia rozmawiającego z Maciejem Stuhrem o Jerzym. To nie była tylko rozmowa o Jerzym Stuhrze jak o chorowaniu i borykaniu się ze starzeniem i odchodzeniem osoby bliskiej.

        Mój ojciec stanął mi przed oczami, te rozmowy gdy już wiedział, że umiera…

          • Makówka pisze:

            Za mało czasu mu wtedy poświęcałam…
            Choć przecież powiedział mi, że beze mnie nie wyobraża sobie przechodzić przez to wszystko. Ale mogłam więcej, powinnam była więcej.

            Wczoraj przyszła informacja o śmierci mojego Szczepowego z ZHP.

  26. Tetryk56 pisze:

    A ja właśnie zakończyłem działalność knujną 😉

  27. Quackie pisze:

    Kochani, ponieważ jutro rano pobudka wcześniej (wyjaśnię jutro), ja się już odmeldowuję, dobranoc!

  28. River pisze:

    Witam wieczorowo.

  29. Lena Sadowska pisze:

    Świetlistych snów ciemną nocką, Wyspo:)

  30. Tetryk56 pisze:

    Dobry wieczór, Riverze!
    Dobrej nocy, Wyspo!

  31. Ultra pisze:

    Dobry wieczór, te świetlne lampki w tych krótszych dniach są niezwykle potrzebne. Dają trocchę ciepła i nieważne, czy kiczowate, czy eleganckie, byle na bogato kolorowały ciemnię ponurych dni przy braku słońca.
    Riverze, dzięki za te barwne zdjęcia i cudny pomysł rejestracji tej kolorowej radości.

  32. Makówka pisze:

    Dobranoc Wyspo!

    lulu

  33. Quackie pisze:

    Dzień dobry, no więc kilka dni temu zaczęło kapać spod bojlera, okazało sie, że to wężyk wylotowy. Przyszedł fachowiec, wymienił.

    I w niedzielę znów zaczęło kapać – wężyk dolotowy tym razem. Fachowiec – ten sam – zgodził się przyjść dzisiaj o 6.30 (potem ma inne zobowiązania). No więc czekam z nadzieją, że lada moment będzie.

    A póki co poprosimy panią Gienię.

    Koffie

  34. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ależ masz, Quacku, harmonijnie współpracujące wężyki! 🙂

  35. Makówka pisze:

    Witam Szanownych Państwa!

  36. Makówka pisze:

    Deszcz…taką oto zimę mamy…
    Cry

  37. Quackie pisze:

    Tutaj cały niemalże śnieg stopniał, zostały jakieś marne resztki gdzieniegdzie, ale w plus 6 raczej niedługo.

    A ja na przerwę po owocnym dniu pracy i załatwiania tego i owego.

  38. Makówka pisze:

    Mimo paskudnego deszczu musiałam wyjść z domu, bo miałam pewną sprawę do załatwienia.

    Zjadłam kolację, teraz opycham się wafelkami w czekoladzie.

    Za niepełną godzinę knucie, ale (jak dobrze!) w ciepełku w domu, bo na Zoomie.

  39. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj tak.

    Snów egzotycznych.

    • Makówka pisze:

      Egzotycznych?

      Quacku a mógłbyś przybliżyć rejony? Albo zapytam inaczej -które rejony są dla Ciebie egzotyką?

      Pytam nie bez powodu…

      • Quackie pisze:

        Afryka równikowa na ten przykład Thinking zresztą Egipt też jeszcze całkiem niezwyczajny chwilami.

        Azja, Daleki Wschód, ale i okolice Iranu czy Kaukazu.

        Australia z Oceanią.

        Właściwie wszystko poza Europą chyba?

  40. Lena Sadowska pisze:

    Pierwszy pracokowy dzień noworoczny z przytulasiami w tle:) Miło dowiedzieć się, że za koleżanką z pracki też można się stęsknić:)

    A spacerek mieszany – trochę po wodzie, trochę po lodzie. I po śniegu odrobinkę też, ale takim lepkim, serowo dziurkowanym, jakby z lekka zazdraszczającym ażurowości niebu:)

    Plus(k)owe dobry wieczór, Wyspo:)

    • Quackie pisze:

      Dobry wieczór! Tutaj – nie wiem, chyba i słoneczka trochę było, bo niespecjalnie pluski na zewnątrz, a nawet jakby chodniki trochę podeschły? Żeby ten odwilgający śnieg nie był taki brudny, to niektóre kształty, jakie zostają w trakcie topnienia, byłyby nawet całkiem całkiem do uwiecznienia 🙂

      • Lena Sadowska pisze:

        U nas śnieg głównie na trawnikach, chodniki mokro-śliskie, niestety:)
        Za to jesienią maszerowałam przejściem, na którym pięknie odznaczały się ślady po mokrych liściach. Miałam wielką chęć na zrobienie zdjęcia, ale zrezygnowałam – jezdnia nie jest najlepszym miejscem na zabawy z aparatem, nawet jeśli odgórnie ma się zielone światło 😉

        Dobry wieczór, Quacku:)

        • Quackie pisze:

          No właśnie, jest w tym pewien chichot losu: światło zielone przez cały czas, a liście żółte, czerwone albo brązowe, mokre i na asfalcie!

  41. River pisze:

    Witam Wyspę.

  42. Tetryk56 pisze:

    Dobry wieczór i dobrej nocy, Wyspo!
    Oprócz zaplanowanych zajęć dopadły mnie straszne skutki awarii komputera, które wyjęły mi resztki wolnego czasu.
    Spokojnych snów!

  43. Quackie pisze:

    Kochani, ledwie się przywitałem (z Riverem), już się pożegnam, bo północ za pasem.

    Dobranoc!

  44. Lena Sadowska pisze:

    I ja powiem już dobrej nocki, Wyspo:)

  45. Makówka pisze:

    Dobrej nocki Wszystkim!

  46. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wczorajszy deszcz spłukał z chodników resztki lodu. Ładniej nie jest, ale bezpieczniej się chodzi…

  47. Quackie pisze:

    Dzień dobry, szykuje się kolejny pracowity dzień! Przyda się coś na wzmocnienie, a może przyspieszenie? Pani Gieniu, poprosimy.

    Koffie

    PS. Na ulicach już całkowicie bezśnieżnie.

  48. Makówka pisze:

    Pochmurnie, jakoś jesiennie witajcie!

  49. Tetryk56 pisze:

    Dotarłem do domu. Herbatka, jak wiadomo, poprawia nastrój starszym panom 😉

  50. Quackie pisze:

    I po pracy, jeszcze na koniec dnia wizyta hydraulika (co się polepszy, to się po#$%#rzy). Generalnie przerwa.

  51. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj taki klasyk, jako że dzień był nieco wysilony, piosenka o dniu idealnym (aczkolwiek z nieco niepokojącym zakończeniem).

    Snów jednak idealnych, z zakończeniem, hm, nie niepokojącym (mimo że budzik taki bywa).

  52. Quackie pisze:

    Kochani, padam na nos. Dobranoc!

  53. Tetryk56 pisze:

    Klub książkowy się nieco przeciągnął, więc dopiero teraz dotarłem na Wyspę. Za chwilę pewnie zapalę lampkę 😉

  54. River pisze:

    Dobry wieczór!

  55. Lena Sadowska pisze:

    Bardzo padnięte dobranoc, Wyspo:)

  56. Tetryk56 pisze:

    Czas spać! Dobrej nocy, Wyspo!

  57. Makówka pisze:

    Witaj Rivierze!
    Dobranoc Wyspo!

  58. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Z uśmiechem idziemy w nowy, szary dzień! Happy

  59. Quackie pisze:

    Dzień dobry, dzisiaj zapowiada się znów pracowicie, poza pracą jeszcze wizyta w jednym z ościennych miast 😉 żeby to ogarnąć przyda się sami-wiecie-co.

    Pani Gieniu, poprosimy!

    Koffie

  60. Makówka pisze:

    Deszczowo witam!

  61. Makówka pisze:

    Zielona trawa, słońce =wiosna się zrobiła!

  62. Quackie pisze:

    Nie odmeldowałem się, bo w środku dnia byłem w tym Gdańsku, żeby załatwić ważne sprawy, a potem musiałem nadganiać robotę, wszystko się ładnie udało.

    Ale już jestem i idę po dobranockę.

  63. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj tak. O tym, że będzie lepiej.

    Snów optymistycznych.

  64. Lena Sadowska pisze:

    Poranek na śnieżnie, bardzo urokliwy, reszta dnia głównie pracusiowa, a teraz już czas wolny:)

    Poniedaleczkospacerkowe dobry wieczór, Wyspo:)

    • Quackie pisze:

      Dobry wieczór! Tutaj prószyło w ciągu dnia: jadąc do Gdańska wziąłem przewidująco ciepłą czapkę i za powrotem wymieniłem modny kaszkiet na bardziej praktyczne nakrycie głowy! I tak, też pracusiowo.

  65. River pisze:

    Dobry wieczór:)

  66. Tetryk56 pisze:

    Padłem po pracy, a potem nadrabiałem odespane… Znów najwyższa pora spać, jutro pracka…
    Dobrych snów, Wyspo!

  67. Lena Sadowska pisze:

    Buziołek mi się drze okrutnie, więc dobrej nocki, Wyspo:)

  68. Makówka pisze:

    Dobranoc!

  69. Quackie pisze:

    Spokojnej wszystkim, umykam również! Dobranoc!

  70. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ciepłe powiewy sprawiły, że niektóre chodniki już zaczęły wysychać. Ach, gdzie są te niegdysiejsze śniegi! 😉

  71. Quackie pisze:

    Dzień dobry, tutaj stopniało, a po nocy znów podprószyło nieco po wierzchu, jak oszczędny cukiernik z cukrem pudrem. Mokro i raczej mało przyjemnie za oknem.

    Pani Gieniu, poprosimy na pociechę kawę i coś do niej.

    Koffie

  72. Makówka pisze:

    Dzień dobry Państwu!

  73. Makówka pisze:

    U mnie teraz białe płatki latają w powietrzu!
    Wraca zima?

  74. Makówka pisze:

    Ja już wpadłam w marazm „reisefiebrowy” tzn. zamiast coś robić …nie robię nic.

    • Ultra pisze:

      Dobry wieczór, mam tak samo jak Makówka, miałam zrobić pizzę, skończyło się na „miałam”. Nicnierobienie to taki przyjemny czas przed najbardziej depresyjnym dniem 20 stycznia – Blue Monday. Wprawdzie nie wiem o co chodzi z tym niebieskim poniedziałkiem, ale skoro inni mówią, to może wiedzą.

      • Makówka pisze:

        Witaj Ultro!
        Ja nie myślę teraz o 20 stycznia, ani o robieniu pizzy.
        Ja usiłuję robić coś, czego bardzo nie lubię -pakować się.
        Gardło i głowa mnie boli, łamie w kościach, boję się, że zaraziłam się od syna, a przecież nie mogę być chora, bo już wszystko zapłacone.
        I jeszcze kółko od walizki jest uszkodzone, a tylko do tej walizki mieszczą się kijki turystyczne.
        Więc zamiast dziś coś ogarnąć to ja …siedzę z laptopem na kolanach .

      • Tetryk56 pisze:

        Blues to zawsze blues jest…

  75. Quackie pisze:

    Dzień dobry, ciemno i zimno, od góry prószy śniegiem, SMSy od RCB ostrzegają przed wiatrem. A ja po pracy, norma dzienna i tygodniowa wykonana, zostały jeszcze 3 dni I etapu (czyli do środy włącznie), potem etap II.

    A na razie na przerwę.

  76. laudate pisze:

    Opowiadacie o tym śniegu, aż zacząłem wspominać tamte polskie zimy lat 70-tych. Brrr…
    Jeśli śnieg, to na obrazku, przy lekkiej muzyce – za miesiąc idę na koncert tego wykonawcy (on występuje raczej bez psa)

    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=MpEbpSrNdXE

  77. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj bez psa, ale z innym stworzeniem 😉 Stworzenie świata wg Vangelisa. Jeżeli to Was nie uśpi, to już nie wiem, co.

    Snów twórczych!

  78. Lena Sadowska pisze:

    Bardzowietrzne dobry wieczór, Wyspo:)

  79. Makówka pisze:

    Poczekam na lampkę i umykam:)

  80. Tetryk56 pisze:

    Nie mogę już dłużej trzymać Makówki w napięciu 😉
    Nowy komputer z grubsza ogarnięty, mogę więc powiedzieć: Dobrych snów, Wyspo!

  81. Lena Sadowska pisze:

    Popółnocne dobranoc, Wyspo:)

  82. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Co prawda dzisiaj nie do oporu, ale dość solidnie pospałem. Za oknem białe szaleństwo, sypie na potęgę. Bardzo ładnie, nie powiem 🙂

    Poprosimy jeszcze wciąż śniadaniowo!

    Kelnereczka

  83. makowka pisze:

    Zimowo witam!

  84. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Niby zima: wszędzie black & white. Zaliczyłem już pierwsze przydupienie na zejściu do garażu! 😉

    • Makówka pisze:

      Pogoda spacerowa,wychodzi trochę słońce, leży śnieg, ale ja wyszłam tylko do sklepu po bułki i drożdżówkę i dziś już nie planuję wychodzić z domu. Dopiero jutro o 2 w nocy.

      • Tetryk56 pisze:

        Wyśpij się na zapas! 🙂

        • Makówka pisze:

          Nie potrafię. Nie zasnę. No i Reisefieber…

          • Tetryk56 pisze:

            Opowiesz nam o swoich najbliższych rajzach?

            • Makówka pisze:

              Jak śnieżyce (lub inne nagłe wydarzenia)nie przeszkodzą 12.01.25 o godz. 6 :20 lecę z Katowic. Kierunek RAS Al Khaimah (ZEA). Nr lotu – ENT2103.
              Powrót 19.01.25 nr lotu ENT 2104.
              Wyjazd spod domu godzina 2 w nocy, gdyż trzeba zebrać całą 6-osobową grupę i wiadomo być wcześniej do odprawy bagażu.

              Jeszcze się odezwę przed wyjazdem, potem chyba dopiero po 19 stycznia.

    • Lena Sadowska pisze:

      Misio

      Mam nadzieję, że bez przykrych konsekwencji i mogę spokojnie powiedzieć ci:

      dobry wieczór, Tetryku:)

  85. Quackie pisze:

    Ha, a tutaj nasypało, po czym plus 3 i chlapa wszędzie, mam nadzieję, że na wieczór nie złapie mróz, bo będzie lodowato.

    Po zakupach i obiedzie 🙂

  86. River pisze:

    Dzień dobry.
    U mnie też wczoraj śnieg popadał. Jest lekko biało, ale chyba długo nie poleży, jest w granicach zera. Dziś jest na razie słoneczko, to myślę, że gdzieś wyruszę. Trzeba rozprostować kości. 🙂

  87. Lena Sadowska pisze:

    Sobota obfita gośćmi, trochę biegana, odrobinę przydługa wizytowo jakby ale sympatyczna:)

    Przedspacerkowe dzień dobry, Wyspo:)

  88. River pisze:

    Dobry wieczór!
    Właśnie wróciłem, śniegu już jak na lekarstwo i niestety zachmurzyło się, ale jeszcze zdążyłem parę zdjęć zrobić. 🙂

    • Lena Sadowska pisze:

      Dobry wieczór, Riverze:)

      U nas łaciato, ale błotne łaty powoli ustępują miejsca tym białym. Mogłoby nieco szybciej się zaśnieżać:)

  89. Lena Sadowska pisze:

    Spacerek niedaleczki, alejkami drobną kaszką zasypywanymi, co ją zaraz płoche wietrzysko z miejsca na miejsce przeganiało:)
    A domek ciepły, przytulny… Podusiowo miękki, czego Rude nie omieszka wykorzystywać, układając się to na tym, to na tamtym, pańciowymi łapkami zrobionym, jaśku:)

    Pokolacjowe dobry wieczór, Wyspo:)

  90. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Nie pamiętam, kiedy ta pani ostatnio gościła na Wyspie, ale w moich dobranockach było to dawno, ze wskazaniem na bardzo dawno.

    No to niech będzie teraz.

    Snów zmysłowych, a co.

  91. Makówka pisze:

    Chyba oglądałam film „Frida”, ale teraz przypomnieć sobie nie mogę.

  92. Quackie pisze:

    Kochani, jeżeli jutro (względnie) rano chcę śledzić Makówkę w powietrzu, czas się zbierać. Dobranoc!

    • Lena Sadowska pisze:

      Dobrej nocki, Quacku:)

    • Makówka pisze:

      Będziesz mnie śledził? I poinformujesz o tym Wyspiarzy?

      Cmok

      Mnie zachciało się spać, ale jeszcze muszę zrobić kanapki na drogę no i nie położę się na godzinę, bo byłoby ryzyko zaspania.

      Wali śniegiem cały czas, oby lot normalnie się odbył.

      • Tetryk56 pisze:

        Wyśpisz się w samolocie! 🙂

        • Makówka pisze:

          Ja niestety nie potrafię zasnąć na siedząco. Leciałam kiedyś całą noc z USA i ani na chwilę nie zasnęłam.
          Natomiast gdy potem z Franfurtu do Krakowa miałam puste miejsce obok siebie i jakoś się zwinęłam to wtedy zasnęłam.

  93. Tetryk56 pisze:

    Zatem i ja zapalę lampkę i powiem wszystkim: Dobrej nocy, Wyspo!

  94. Lena Sadowska pisze:

    To był męczący dzień, więc też będę się już żegnać:

    spokojnej nocki, Wyspo:)

  95. Makówka pisze:

    To czekanie jest okropne, ale tyle wytrwałam to jeszcze dotrwam.

    pa, pa, za godzinę umykam…

    Buziaczki

  96. makowka9 pisze:

    Już w samolocie,za chwilę start.

  97. Quackie pisze:

    Dzień dobry, wygląda na to, że Makówka wystartowała dopiero po 7.00 (może odladzali samolot?). A teraz jest nad Turcją, z tym że Flightradar pokazuje trajektorię domyślną, a nie rzeczywistą. Jak wleci w zasięg odbiorników, pewnie znów się pokaże. https://www.flightradar24.com/ENT2103/38b09440

    A tymczasem koniecznie kawa!

    Kelnereczka

    • Quackie pisze:

      (I już nad Zatoką Perską)

    • Tetryk56 pisze:

      I własnie dlatego nie lubię korzystać z FlightRadaru!

      • Quackie pisze:

        Że jak nie ma odbiorników, to pokazuje przerywaną linię? No, to jeszcze w miarę. Gorzej jak samolot po prostu znika z radaru, linia się urywa. Nie wiesz, czy leci dalej, tylko sygnał nie dociera, czy też, hm, gwałtownie przestał lecieć 🙂 kiedyś tak miałem, jak małżonka leciała lokalnymi liniami Wideroe nad Norwegią. Doleciała oczywiście, ale było ciekawie.

  98. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Chyba już jestem wyspany… Thinking

  99. River pisze:

    Dzień dobry!

  100. Laudate pisze:

    Proszę Państwa, jeśli akurat macie kawę we filiżankach, zapraszam na nowe pięterko do lektury ballady…
    (Przepraszam za te „macie”, obiecałem, że nie będę przeklinał publicznie.)

Skomentuj Tetryk56 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)