« Lipcowe wycieczki. Z opowieści jurnego Podhala »

Na zet, żet i ziet

Ten wyjazd na Kaszuby był również udany, jeśli chodzi o fotołowy. Wyglądało to tak, że siadałem rano na tarasie i czekałem, aż zjawią się kolejne ptaki, dosłownie tak – zimorodek na pomoście, kos z rodziną (i paszkotem?) na trawie, mniejsze ptaszki na drzewach i sznurkach, a w tle, na niebie, większe ptaszyska. Bywało tak, że przez pół godziny robiłem zdjęcia pięciu, sześciu różnym gatunkom, a potem mogłem popracować.

Oczywiście wypuszczałem się też, na ile praca pozwalała, kapkę dalej od domku, na spacery do wsi lub na pola, co zobaczycie na zdjęciach.

Przyjąłem taką zasadę, żeby nie szukać na siłę nazw tych ptaków. Jeżeli któregoś nie znam, albo przyporządkowałem niesłusznie, jak zwykle zapraszam do poprawiania i dyskusji.

A tytuł wziął się stąd, że najbardziej jestem dumny ze zdjęć ptaków na zet, żet i ziet: Zimorodka, Żurawi i dzięcioła ZIelonego!

235 komentarzy

  1. Quackie pisze:

    Dobry wieczór! I znowu ptaki, tym razem z Kaszub. W trochę innych kolorach, ale po zimorodku, dzięciole, rudziku i pleszce nie mam zamiaru wybrzydzać Wink

  2. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Faktycznie miałeś farta z tymi ptakami In Love
    Postaram się tak skrócie, bo jestem zmęczona po całym dniu pracy Tired
    Ciemne chmury, podświetlone słońcem są przepiękne In Love A i panorama aż kusi, żeby tam być… Całkiem jak z folderu reklamowego…
    Ten ptak z grubym dziobem, czy to przypadkiem nie samczyk dzwońca? Jakoś tak mi na niego wygląda Thinking
    Koty są cudne… wszystkie trzy! Ten, co się ogląda do tyłu wcale nie ma złego spojrzenia, bardziej wygląda na zaciekawionego. A ten trzeci musiał stoczyć ciężką bitwę. Ma nie tylko krwawe plamki na mordce, ale i na szyi.
    Pliszkę na zdjęciu żurawi widać. Samą głowę i nie wiem, czy byłabym w stanie określić co to jest…
    Żurawi masz sporo na zdjęciach… nie będę się odnosiła do każdego… wydaje mi się, że to co upolował żuraw, to kret, bo w zasadzie tylko on jest czarny. A może to tylko taki cień? I w rzeczywistości to zwierzątko było jaśniejsze?
    Patrząc na Twoje żurawie widzę wyraźne różnice między tymi co przylatują do Polski, a tymi z tutejszych stron. Chociaż sylwetka jest taka sama. Różnice są głównie w kolorystyce…
    Rudzik na pierwszym (z nim) zdjęciu wygląda jakby kicał do Ciebie. Na drugim zdjęciu (pod koniec pokazu) wygląda jakby nazbierał zagrychy… Wink
    Kos pięknie nastroszony… na kolejnym zdjęciu (zaraz za zimorodkiem) to może być młode kosa. Tym bardziej jeśli żerowały razem…
    Zimorodek to jeden z moich ulubionych ptaków. Taki mały klejnocik In Love Też masz go sporo na zdjęciach… nawet z rybką… a to że przylatuje regularnie… głód jest najlepszym zegarkiem Wink
    Makolągwa cudna, chociaż przez moment się zastanawiałam co mi w niej brakuje… czerwonego! Samczyk ma czerwoną pierś i czerwoną „czapeczkę”. Na zdjęciu masz samiczkę, a one, jak to zwykle u ptaków bywa, są mniej kolorowe Pleasure
    Polujące perkozy przecudne In Love Nie wiem jak młody zjadł taką dużą rybę!!! Przecież one łykają swoją zdobycz w całości, a nie wyobrażam sobie jak się toto mogło zmieścić!!! Młody musiał być bardzo głodny, skoro zabrał się za tak duży łup Wink
    Czy zauważyłeś, że te wszystkie ptaki, żywiące się rybami (pomijając rybołowy, czy bieliki) łykają ryby tylko od głowy, nigdy od ogona… Thinking Tak obracają zdobycz, żeby głowa „szła” pierwsza… Ciekawe… może to chodzi o te ryby, które mają kolce? Jak ciernik czy okoń? Żeby żadna nie utkwiła w przełyku?
    Jeszcze nie widziałam brodźca piskliwego. Tutaj jest ich (brodźców) kilka gatunków…
    Pleszki to ciekawe ptaki. Duże nie są, a wcinają więcej niż ważą. Wykarmienie młodych, to też wyzwanie. Rodzice donoszą im upolowane „robale” nawracając do dziupli nawet po 400 razy dziennie… te to się muszą napracować!!!
    Dzięcioł zielony – cudny In Love
    Co do drozdów, to się nie wypowiadam. Sama mam z nimi problem, bo na ten przykład drozdek okularowy od drozdka samotnego różnią się takimi szczególikami, że nigdy nie wiem którego mam na zdjęciu Weary
    Paszkot ma charakterystyczne trójkątne ciemne plamy na piersi i brzuchu, więc nie ma takiego problemu z ustaleniem co to jest Pleasure
    Motylki cudne… i admirał i żałobnik Happy
    Na rybach się nie znam, więc jakbyś napisał, że to młoda płotka, też byłoby (jak dla mnie) do przyjęcia Overjoy
    Ten lecący drapol, to moim zdaniem myszołów. Ona mają charakterystyczny rysunek na spodzie skrzydeł. Krogulce czy jastrzębie mają inny. Co prawda są różnice gatunkowe w upierzeniu, ale ogólny zarys jest zbliżony.
    Bocian, to można powiedzieć nasz, polski ptak narodowy Happy-Grin Nie wiem, czy znajdzie się w kraju ktoś, kto nie rozpozna bociana… nawet ci, którzy się ptakami nie interesują…
    Kowalik zwyczajny, czyli taki jak mieszka w Polsce, jest podobny do tutejszego kowalika czarnogłowego. Kowaliki mają to do siebie, że uwielbiają chodzić po drzewach (i nie tylko) głową w dół… to ich ulubiona pozycja Delighted
    Mam jeszcze pytanie… Skąd wiesz, że na Waszym ręczniku to pani pasikonikowa? A nie może być pan? Czy różnią się od siebie na tyle, że można określić płeć?

    • Quackie pisze:

      Dzień dobry! Dziękuję ślicznie za komentarze! Faktycznie, możliwe, że to dzwoniec, wydawało mi się, że na moim zdjęciu ptak ma wzór na policzku, którego nie ma na zdjęciach w Wikipedii, ale możliwe, że to nieistotne.

      Żuraw chyba faktycznie upolował kreta, bo wydaje mi się, że ta zdobycz ma krótki, kreci ogonek. I futerko na pewno ciemne.

      O zimorodku mówiła nam już wcześniej żona kuzyna małżonki, który ma działkę niedaleko, ale jak to mówią, co innego usłyszeć, a co innego zobaczyć na własne oczy. I sfocić. I faktycznie, kolory niebywałe, tym bardziej to, jak zmieniają się na słońcu i w cieniu.

      Co do brodźca, zastanawiałem się jeszcze, czy to nie biegus mały, bo to podobne ptaki, ale wyraźnie żółte łapy wskazują jednak na brodźca.

      Trochę żałuję, że nie udało się zrobić lepszego zdjęcia kowalikowi.

      A co do pani pasikonikowej, to wydaje mi się, że pasuje tylko śpiewający – krótkie skrzydła, owalnie zakończone, i długie pokładełko, jak róg na odwłoku. Tu widać różnice między samcem i samicą p. śpiewajacego – https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/insektarium.net/orthoptera/tettigonidae-pasikonikowate/tettigonia-cantans-pasikonik-spiewajacy/

      Jest jeszcze pasikonik długopokładełkowy, ale skrzydła ma wyraźnie dłuższe i sięgające hen za odwłok – https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Pasikonik_długopokładełkowy

      • miral59 pisze:

        Dzień dobry Delighted
        Brałam też pod uwagę trznadla zwyczajnego. On ma ciemniejszy pasek na policzku. Z tym że ptak na Twoim zdjęciu ma wyraźne żółte końcówki lotek (jak dzwoniec), taka żółta krecha na skrzydłach i jest taki zielono-żółty (trznadel jest żółty, z ciemnymi kreskami na bokach)… oczywiście piszę o brzuszkach, a nie o grzbietach Wink
        Za pasikonikową dziękuję i już nie mam wątpliwości, że to pani Happy-Grin

    • Quackie pisze:

      A, jeszcze co do perkozów, to młody sobie chyba nie poradził z tą wielką rybą! Dziobał, próbował wyciągnąć z wody, ale nie szło i w końcu zrezygnował. Może zresztą wydziobał parę kawałków, ale na pewno nie tak, jak dorosły, który elegancko łyknął całość.

      • miral59 pisze:

        Perkozy nie wydziobują kawałków ryby, nie mają odpowiedniego dzioba do tego. One swoją zdobycz po prostu łykają (często jeszcze żywą). Z czasem młody się nauczy, że za duża ryba nie dla niego Delighted

  3. miral59 pisze:

    Popisałam i idę spać, bo dziobię już nosem klawiaturę… Spanko
    Miłego dnia Wam życzę Delighted

  4. Makówka pisze:

    Deszczowo witam na nowym pięknym pięterku!

  5. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Piękne zdjęcia i ciekawe opisy. Pierwsze zdjęcie mnie oszukało, bo bez powiększenia wygląda jak siedzący ptak. dopiero w powiększeniu, zauważyłam chmurę Overjoy

  6. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Zasłużona twoja duma, Autorze, z zetów prostych i z diakrytykami! Największe wrażenie tym razem zrobił na mnie zimorodek, bo tego klejnocika chyba jeszcze na żywo nie widziałem.

    • Quackie pisze:

      Ja po raz pierwszy, a już zazdrość mnie brała, bo koleżanka z Poznania od pewnego czasu dokumentuje całą rodzinę kędyś nad Wartą czy Cybiną.

      A tu siup, sam przyleciał.

  7. Quackie pisze:

    Dzień dobry, miał być chłodniejszy, a tu słońce, słońce, słońce… Może jeszcze się odmieni.

  8. Dzień dobry
    Piękne zdjęcia Approve obejrzałem z uwagą Delighted
    Przyznam, że części tych ptaków nie widziałem jeszcze w oryginale.
    A jeszcze podejść na odległość dobrego zdjęcia, to potrafi tylko fachowiec…
    Brawa dla autora Brawo!

    • Quackie pisze:

      Toć właśnie niekoniecznie z tym podejściem! To naprawdę wyglądało w przeważającej liczbie wypadków (zdjęcia ptaków na pomoście i na drzewach) tak, że siedziałem na tarasie i tylko odwracałem się, jak zauważyłem ptaka, no i teraz wszystko zależało tylko od tego, czy zdążę przybliżyć kadr tak, żeby wyszło ładne zdjęcie, złapać ostrość i zrobić fotkę ptaszkowi w ładnej pozycji.

      „Podchodziłem” tylko te drugie żurawie, co się w końcu zerwały do lotu.

  9. Makówka pisze:

    O 6:28 przywitałam się na Wyspie, ale na oglądanie (i czytanie) nie miałam czasu. Byłam już wtedy spakowana i miałam zaraz jechać na wycieczkę.

    Rozpaczliwie lało od paru godzin. Tak rozpaczliwie, że odwołaliśmy wycieczkę. Trochę się posnułam po domu i potem „położyłam na chwilę”.

    No i Spanko

    Po śniadaniu zajęta była uzgadnianiem planu na jutrzejszą wycieczkę w innym towarzystwie i w inne miejsca.

    Dlatego dopiero teraz zabrałam się za podziwianie zdjęć i zaśmiewanie z niektórych podpisów.

    Brawo panie Q jak można bawiąc uczyć!

    Brawo!

  10. Makówka pisze:

    Dziś ŚWIATOWY DZIEŃ FOTOGRAFII!

    Wyspowym Mistrzom Fotografii życzę dużo udanych fotek.

    • Bożena pisze:

      Dołączam się do życzeń. Happy

    • Quackie pisze:

      Bezczelnie biorę te życzenia również do siebie i dziękuję, chciałem tylko powiedzieć, że nie wiem, jak u innych Wyspiarek i Wyspiarzy, ale te 50 zdjęć to zostało wybrane z ponad 517 wstępnie przesianych (czyli na samym początku było jeszcze więcej, ale np. takiego kowalika miałem znacznie lepsze ujęcie, tylko że beznadziejnie prześwietlone). Inna sprawa, że teraz robię seriami (dzięki czemu wychodzą takie cykle jak perkozia szkółka albo rybka obracana w dziobie przez zimorodka), więc szybciej przyrasta liczba.

      Z tego wniosek, że to mniemane mistrzostwo, to czasem i kwestia odpowiedniej selekcji. I łutu szczęścia, bo jak mieliśmy 2-3 dni bardzo hałaśliwych młodych ludzi w chatce obok, to zimorodek nie przylatywał, a takie sąsiedztwo trudno przewidzieć.

      • Makówka pisze:

        Słusznie bierzesz je do siebie panie Q !

        Dlatego dobrze się złożyło, że ten DZIEŃ FOTOGRAFII przypadł gdy jesteśmy na Twoim pięterku.

        Tym bardziej zasłużone są te brawa dla Ciebie, że fotografowanie to Twoja pasja, nie zawód.

      • miral59 pisze:

        Mistrzu Q, uważam, że to normalne przy zdjęciach Matki Natury, że tylko część zdjęć nadaje się do pokazania. Taki ptaszek, czy motylek nie pozuje i nie poczeka aż fotograf ustawi wszystko i wyreżyseruje, ustawi kadr Wink
        Po każdym naszym wypadzie „przesiewam” zdjęcia i dużą część wywalam, bo nie nadają się do niczego.
        Fotograf studyjny robi jedno – dwa ujęcia, bo wie czego chce i wszystko sobie ustawi. Wiem, bo Mark jest takim właśnie fotografem (zawodowym), a rozmawiam z nim często Pleasure
        A hałaśliwe sąsiedztwo… to właśnie powód, dla którego omijamy z mężem parki zbyt tłumnie odwiedzane, pełne hałaśliwych „turystów”. Przepłoszą swoim wrzaskiem wszystko co żyje… zostaną tylko komary Wink

        • Quackie pisze:

          Hałaśliwe towarzystwo jest jak pogoda, nie do przewidzenia na 100% i nie do okiełznania, niestety.

          Pierwszą połowę tygodnia mieliśmy święty spokój (jak widać na zdjęciach), w drugiej przyjechał do drugiej połówki bliźniaka syn właściciela z dość głośnymi (i wulgarnymi) osobami.

          • miral59 pisze:

            No, niestety… takie jest życie… Weary
            Jak się trafi taki sąsiad, to nic przyjemnego, a trudno zwinąć manatki i przenieść się gdzieś indziej… trzeba przecierpieć Worry

    • miral59 pisze:

      Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale to chyba ma być „Dzień Fotografii”, a nie fotografa Wink Niby drobna różnica, a jednak wielka…
      Za życzenia dziękuję w imieniu małżonka i swoim Delighted
      Chociaż mistrzami fotografii nie jesteśmy, ale kilka fotek na pewno jest udanych Pleasure

  11. Quackie pisze:

    A w ogóle to fajrant i przerwa.

  12. Quackie pisze:

    No to skoro dzisiaj taki dzień, to w uzupełnieniu zdjęcie tego zimorodka z Poznania, co wspominałem.

    Zatkało mnie, przyznaję, ale potem zapytałem znajomej, i wyszło, że podkrada się na 6-7 m do ptaszków pod siatką maskującą! Czyli że 1) tak się da, 2) ileż jeszcze przede mną! Bo te moje zdjęcia, jak policzyłem, są z niecałych 30 m.

    • Makówka pisze:

      Pełny szacunek dla znajomej za zdjęcie i za pełne poświęcenia „podkradanie się”.

      Brawo!

    • miral59 pisze:

      Zdjęcie świetne, to fakt In Love
      Ale z drugiej strony, takie podkradanie się, czy wielogodzinne czatowanie, to nie dla mnie. Nie mam cierpliwości do czatowania, a poza tym mój syndrom nie pozwoliłby mi na tego typu zajęcie… nawet jeśli tracę świetne zdjęcia Delighted

      • Quackie pisze:

        Otóż to, każdy ma swoje sposoby i zwyczaje.

        • miral59 pisze:

          Każdy jest inny i to jest dobre. Gdyby wszyscy byli tacy sami, świat byłby nudny Wink
          W swoich wędrówkach często spotykamy wędkarzy… na samą myśl o wędkowaniu, robi mi się niedobrze Wink Siedzieć/stać nawet kilka godzi, bo może coś się złapie? Brrr
          Ale rozumiem, że to swego rodzaju pasja i się nie czepiam Wink

  13. Makówka pisze:

    Czy na ptasim pięterku i w Dniu Fotografii będę mogła wcisnąć małą informację o dzisiejszej manifestacji? Czy Pan Gospodarz i Wyspiarze uznają to za profanację?

    Takie m-m bardzo, bardzo, zupełnie nie na temat?

    • Quackie pisze:

      Nic nie wiem o profanacji. Proszę dawać informację o manifestacji bez dalszej zwłoki.

      • Makówka pisze:

        Byłam na kontrmanifestacji dla manifestacji narodowców, którzy zgromadzili się „pod Adasiem” pod hasłem walki z „tęczowym uciskiem”.
        Szczegóły można przeczytać tu:

        https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/krakow.wyborcza.pl/…/7,44425,26224370,dwie-manifest…

        https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/krakow.naszemiasto.pl/krakow-na-rynku-…/…/c1-7858283

        Tu mój pstryczek dziewczyny, która szczególnie mi się spodobała.

        Obie manifestacje oddzielała Policja, ale „nas” tzn. tych kolorowych, tańczących i śpiewających było więcej.

        • Quackie pisze:

          Czemuś się dziwnie obcięły te linki Worry ale jak wiem, gdzie szukać, to nie jest źle.

          • Makówka pisze:

            Udało się otworzyć? A mógłbyś wkleić prawidłowo na Wyspę? Bo ja je skopiowałam z wydarzenia na fb.

            https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.facebook.com/events/336803854166765/

            Jeśli kogoś temat zainteresuje, bo rozumiem, że jest kontrowersyjny dla niektórych, ale cóż taka się robi polska rzeczywistość czy tego chcemy, czy nie.

            • Quackie pisze:

              Tak, jasne. Musiało się coś uprościć przy kopiowaniu.

              https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26224370,dwie-manifestacje-na-rynku-glownym-teczowe-dyskoteka-kontra.html

              oraz

              https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/krakow.naszemiasto.pl/krakow-na-rynku-manifestowali-zwolennicy-i-przeciwnicy-lgbt/ar/c1-7858283

              • Makówka pisze:

                Dziękuję Q!

                Z tymi sympatycznymi młodymi ludźmi chwilę rozmawiałam, zgodzili się na zrobienie zdjęcia i pokazywanie go dalej.

                Tak samo jak ta dziewczyna co pokazałam wyżej też wyraziła zgodę.
                Podobała mi się atmosfera zabawy, wzajemnej życzliwości po tej „tęczowej stronie”.
                Korciło mnie podejść „pod Adasia” i tam z kimś porozmawiać, ale znajomi z naszego Stowarzyszenia kategorycznie mi odradzili, że te „ogolone karki” nie są skore do przyjacielskiej rozmowy z obcymi.

                • Quackie pisze:

                  Też mnie czasem korci, żeby się dowiedzieć, co „tamtym” właściwie przeszkadza w LGBT, bo w sytuacji jeden na jeden żadna argumentacja się logicznie nie ostanie. Ale po to właśnie są te demonstracje, żeby nie było sytuacji jeden na jeden, tylko tłum, bo tłumem się łatwiej steruje.

                • Makówka pisze:

                  Jeszcze takie hasło mi się spodobało.

                • Makówka pisze:

                  „Pod Adasiem” były ogromne transparenty „Czego lobby LGBT chce uczyć nasze dzieci?” itp. W odpowiedzi na to została zorganizowana ta manifestacja pod kościołem św. Wojciecha.
                  No właśnie korciło mnie, ale wytłumaczono mi, że to może być zwyczajnie niebezpieczne gdybym tam wlazła.
                  Co im przeszkadza LGBT? Taki przekaz płynie z TVP i KK, że to wróg „polskiej rodziny”.

                • Quackie pisze:

                  Mniejszość, łatwa do wskazania jako wróg.

                • miral59 pisze:

                  LGBT to dobry pretekst na znalezienie wroga, który jest odpowiedzialny za wszelakiego typu niepowodzenia. Już sami Żydzi nie wystarczą, trzeba im kogoś dołożyć Worry
                  A argumentem w dyskusjach z tymi „wygolonymi karkami” jest pięść i obelgi, bo niczego w konkretny sposób udowodnić nie potrafią…
                  Zarzuty stawiane ludziom LGBT wydają mi się śmieszne (chociaż wcale takie nie są). W jaki sposób taki homoseksualista może zagrozić rodzinie? Chyba tylko tym, że jeśli w rodzinie z brakiem tolerancji urodzi się dziecko homoseksualne, to gdy podrośnie, popełni samobójstwo, bo nie będzie umiało z tym żyć i nie będzie widziało dla siebie przyszłości…ale czy to groźba dla trwałości rodziny? Czy raczej dramat jednostki…

    • Dzień dobry
      Dziś rano przyszła mi do głowy jedna myśl:
      Czy ci wszyscy, wzmożeni patriotycznie, przeciwnicy LGBT śpiewali kiedyś Rotę Marii Konopnickiej? Thinking
      Czy zdarzyło im się stanąć przy tym na baczność albo zaśpiewać kościelną wersję roty przerobioną przez KRK? Yes-Sir Angel
      A czy ci wszyscy wzmożeni patriotycznie przeciwnicy LGBT wiedzą, że Maria Konopnicka, ikona narodowych oszołomów, była czynną lesbijką, nie kryjącą się zbytnio ze swoją orientacją? Pondering
      M.K. po opuszczeniu męża i usamodzielnieniu dzieci zamieszkała ze swoją partnerką – Marią Dulębianką – z którą była związana aż do śmierci (źródło wikipedia) Wink1
      Krótko mówiąc, Rota powinna być obowiązkowym utworem śpiewanym podczas manifestacji LGBT Wink na pohybel prawicowym hipokrytom Happy-Grin

      • Quackie pisze:

        O tak, nawet jedna znajoma sprzedaje takie koszulki (niektórzy może pamiętają Dorolę Sami-Wiecie-Skąd?)

        https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/lewackaszmata.pl/produkt/koszulka-biala-kocham-ojczyzne/

      • Makówka pisze:

        Ci wzmożeni patriotycznie pewnie tego nie wiedzą, bo zazwyczaj są mało douczeni.
        Dlatego był taki pomysł, aby tęczowe flagi wieszać na pomnikach takich osób, jak Konopnicka, Iwaszkiewicz itd. A potem niewinnie pytać, czy ta flaga może znieważać kogoś, kto jawnie był „nieheteronormatywny”?

  14. Zocha pisze:

    Ależ bajecznie zobrazowana ptasia opowieść Mistrzu Brawo!

    • Quackie pisze:

      Ślicznie dziękuję. Najbardziej w tych wyjazdach lubię to, że siedzę w domku i pracuję, zaledwie metr od otwartych drzwi, pod ręką mam aparat, wyglądam zza firanki, nasłuchuję kątem ucha, czy coś nie świergoli w pobliżu, i w ten sposób łączę przyjemne z pożytecznym.

      No chyba że jest ranek, wtedy robię sobie kawę, idę z aparatem na taras i dalej tak jak pisałem wyżej – na przykład w ciągu pół godziny robię zdjęcia zimorodka, perkozów, dzięcioła, żurawi nad głową, kosa w trawie (z progeniturą) i jeszcze jakiejś drobnicy w okolicy, jak się nawinie.

      Albo po pracy, wieczorem, przy niskim słońcu światło jest może trochę słabsze, a kolory mogą być mylące, bo wszystko na czerwono, ale jednocześnie słońce pada pod takim kątem, że czasem uda się wypatrzyć ptaka na gałęzi pod liśćmi, w miejscu, które w południe było całkowicie niewidoczne.

  15. Makówka pisze:

    Quacki napisał: proszę dawać informację o manifestacji bez dalszej zwłoki.
    I w ten sposób m-m już było, a ani Dobranocki, ani lampki, a do północy zostało tylko 20 minut.

  16. Quackie pisze:

    Dobranocka maksymalnie późna.

    Może trochę tlenu, bo kłopoty z pamięcią chyba z niedotlenienia.

    Snów przy otwartych oknach!

  17. Tetryk56 pisze:

    Trzeba było trochę tlenu, aby rozpalić lampkę!

  18. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    I idę „dusić komara” Spanko
    Miłego dnia, Wyspiarze Delighted

  19. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Strrraszną nockę miałam, sen nie przychodził… Zasnęłam dopiero nad ranem. Wink1

  20. Makówka pisze:

    Witam!

  21. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Bożence miłej drzemki życzę po lekkim śniadanku!

  22. Quackie pisze:

    Dzień dobry, ale ochłodzenie w dzień też miało być i co? Bo na razie nie zauważam.

  23. Makówka pisze:

    Idziemy na Kotoń,pozdr.

  24. Ultra pisze:

    Zdjęcia niezwykle interesujące. Trzeba być artystą, by uchwycić takie momenty, jak ptasie śniadanie, śpiewanie, główkowanie, zamyślenie.
    A zachód słońca bajecznie piękny.

  25. Makówka pisze:

    A teraz moczę nogi w strumyku.Caluski dla Wszystkich!
    kiss_a_heart

  26. Quackie pisze:

    A tu fajrant i przerwa, i to dłuższa być może, gdyż obrodziło planami na ten wieczór. Ale postaram się być o ludzkiej jeszcze godzinie.

  27. Quackie pisze:

    Ze spotkania towarzyskiego w małym gronie biegusiem na spotkanie branżowe w większym…

    Ale już jestem po.

  28. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Od czasu do czasu mam ochotę się odmóżdżyć, posłuchać przyjemnej muzyki o niczym. I wtedy włączam sobie taki utwór jak niżej. Pal licho tę panią na zdjęciu i cały teledysk.

    Snów niezobowiązujących.

    • Makówka pisze:

      Makówczyne m-m – w drodze na Kotoń.

      Część wycieczkowiczów zbierała na nalewki, wino itd.

      • Quackie pisze:

        Hm. Musiałbym spróbować. Czy nalewka z jarzębiny to po prostu jarzębiak?

        • Makówka pisze:

          Zapytam tych panów co zbierali, ale jednak nie o tej porze, gdyż pewnie dawno śpią.

          • Quackie pisze:

            Jasne, nie ma sprawy.

            • Makówka pisze:

              Taki przepis na nalewkę z jarzębiny znalazłam:

              Owoce umyj, usuń szypułki, dodaj cukier, spirytus i połowę wódki.
              Postaw w cieple.
              Po 4 tygodniach zlej alkohol, owoce zalej resztą wódki i odstaw na tydzień.
              Przecedź, połącz z wcześniej zlanym alkoholem i brandy.
              Po tygodniu przefiltruj, rozlej do butelek, postaw w zimnie na pół roku.

              A o jarzębiaku tu:

              https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Jarz%C4%99biak

              Jeden ze zbierających mówił, że będzie robił wino.

              Będzie co degustować na zimowych wycieczkach!

        • Tetryk56 pisze:

          Nalewki są na ogół słodkie, jarzębiak zaś należycie wytrawny…

  29. Tetryk56 pisze:

    To ja sobie pozwolę na migawki z Rynku:

    Przemawia jedna z Białorusinek

    Publiczność (nieco wcześniej, bo po zmroku zdjęcia publiczności raczej mi nie wyszły)

    A to chyba najmłodszy z demonstrantów

    (sprytnie nawiązałem do tematu wpisu, czyż nie! 😉 )

    • Quackie pisze:

      Ważna sprawa, nie ma co nawiązywać, trzeba pokazywać.

      • Tetryk56 pisze:

        Dzieją się tam rzeczy paskudne. Kilka potwierdzonych śmierci w paskudnych okolicznościach, plus wiadomość z ostatniej chwili: dyrektor muzeum w Wołkowysku, szef jednej z komisji wyborczych, który odmówił podpisania sfałszowanego protokołu, został znaleziony martwy. Zaginął w drodze z pracy do domu…

    • Makówka pisze:

      Dziękuję Tetryku!

      Oprócz najmłodszego demonstranta wszystko wyglądało podobnie jak we wtorek?

      Nie wspominam o tym, że pewnie rośnie i nadzieja i smutek i strach?

  30. Tetryk56 pisze:

    Nie będę wam o tej porze więcej szczegółów opowiadał, raczej zapalę lampkę na wygładzenie snów…

  31. Quackie pisze:

    Umykam również. Będzie mi się śnił jarzębiak 🙂

    • Makówka pisze:

      Ja chyba wkrótce też umknę.

      Dziś był intensywny dzień od 6 rano:

      -wycieczka na Kotoń
      -kąpiel w strumyku
      -wieczorne pływanie na Bagrach.

  32. Makówka pisze:

    W dniu 20 sierpnia – po wielu latach zmagań z chorobą – odszedł we śnie Piotr Szczepanik.

  33. Makówka pisze:

    DOBRANOC WYSPO!
    lulu

  34. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Piątek, weekendu początek. Zapowiada się gorący dzień… TooHot!

  35. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Lato nas nie opuszcza 🙂 Makówka tylko nos będzie z wody wystawiać, kto może będzie uprawiał slalom między wiatrakami. Pozostali poskwierczym cichutko Wink

    • Makówka pisze:

      Mój organizm zażądał odespania wczorajszego dnia, ale faktycznie mam plan jechać na Bagry jak tylko się wygrzebię.

      Skwareczkowo pozdrawiam Wyspiarzy!

  36. Quackie pisze:

    Bry, powoli się budzę. I od razu zagwozdka: śniło mi się, że okradli nam dom (kompletnie inny niż w rzeczywistości), po czym złodziej uciekł, jadąc tak-jak-na-deskorolce, tylko że nie na deskorolce, a na maszcie od jachtu. Nie, nie wiem, jak to robił. Tam był maszt od jachtu, który sunął po ziemi tak jak deskorolka.

    • Makówka pisze:

      A mnie się w poprzednią noc śniło, że chodziłam po Krakowie w koszuli nocnej i spotkałam koleżankę z koła PTTK spacerującą z niemowlakiem. Koleżanka młodsza ode mnie o 4 lata i to było JEJ DZIECKO!

      A co do Twojego snu Q to skoro zapowiedziałeś, że będzie Ci się śnił jarzębiak to …co się dziwisz?

  37. Makówka pisze:

    Upalnie, słonecznie witam!

  38. Makówka pisze:

    Gienia dziś siedzi przy wiatraku, czy skończyły się jej napoje chłodzące?

    A ja za chwilę umykam, paaaaa….

  39. Makówka pisze:

    Jak myślicie co tym razem zapomniałam?

  40. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie jak zwykle… TooHot!
    Można się przyzwyczaić Wink
    Przy wiatraku nie siedzę, ale rachunki za prąd są ogromne Weary Klima chodzi non stop, bo nie dałoby się wysiedzieć w domu. Od czerwca mało kiedy temperatura spada poniżej 30C. Co prawda na początku sierpnia mieliśmy kilka dni chłodniejszych (powyżej 25C), ale wszystko wróciło „do normy” Wink
    Szkoda tylko, że na prerię nie ma jak jechać Sad Lubię taką wielką, otwartą przestrzeń… ale jak pomyślę, że mamy iść w pełnym, palącym słońcu te kilka kilosów, to robi mi się niedobrze Weary A cienia tam nie ma…

    • Quackie pisze:

      A tu koło 30 stopni, a nawet jak poniżej, to niedużo. Na razie wiatrak wystarcza, ale lepiej, żeby się już zrobiło chłodniej.

  41. Lena Sadowska pisze:

    Dzień dobry, Quackie:)

    Gratuluję, jak zawsze, imponującej galerii. Jeśli dobrze policzyłam, to masz przynajmniej pięćdziesiąt powodów do dumy:)

    Scenka rodzajowa „Z życia perkozów” wprawiła mnie w świetny nastrój, a uroda zimorodka i żurawi znacznie „podwyższyła czynnik” wrażeń estetycznych:)
    O zdjęciach krajobrazowych i motylicznych nawet nie wspominam, bo lepiej je jeszcze raz obejrzeć, niż czytać moje wynurzenia:)

    Pozdrawiam z doskoku, zaabsorbowana niespodziewaną wizytą rodzinną, więc w ostatnim tygodniu mało obecna w sieci:)

    • Tetryk56 pisze:

      Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest,
      Lecz kiedy jej nima, samotnyś jak pies.
      … 😉

      • Lena Sadowska pisze:

        Dobry wieczór, Tetryku:)

        Myślę, że panowie Wasowski i Przybora troszeczkę się inspirowali:)
        Czyżby tym?

        https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=OUxg162QbDw

        Pozdrawiam:)

    • Quackie pisze:

      Dziękuję ślicznie! A mnie się tylko udało znaleźć we właściwym czasie i miejscu Pleasure i z właściwym sprzętem!

      • Lena Sadowska pisze:

        🙂

        Nie umniejszam znaczenia odpowiedniego sprzętu.
        Natomiast świadomość, które miejsce i czas są właściwe oraz przewidzenie czy – i że w ogóle – ów sprzęt będzie przydatny, to już wyłącznie Twoja zasługa, Quackie:)

  42. Lena Sadowska pisze:

    Takie troszkę chybcikowe, przy okazji zakupów mówione dzień dobry, Wyspo:)

  43. Quackie pisze:

    A ja ogłaszam fajrant i przerwę.

  44. Quackie pisze:

    No i oczywiście po przerwie.

    Miałem dzisiaj wyjechać na weekend, ale plany uległy zmianie, jadę jutro rano i będę w niedzielę po południu, zapewne podobnie jak w takich przypadkach wcześniej.

  45. Tetryk56 pisze:

    A to pewnie jeszcze dasz dobranockę! Pleasure

    • Quackie pisze:

      A dam!

      • Tetryk56 pisze:

        Przypomniała mi się pozycja z „Vademecum erotomana” Wittlina – pozycja „Adam” została tam objaśniona następująco:
        Rzadziej: imię pana, częściej: próba przekonania pani

        • Makówka pisze:

          A mnie się przypomniała dzisiejsza dyskusja na Bagrach.
          W mieszanym towarzystwie omawiane były kwestie damsko -męskie.
          I na wesoło i na poważnie i z podbudową naukową.

          I się dowiedziałam, że jestem kobietą z pewnymi cechami męskimi.
          Pan, który postawił swą śmiałą tezę tłumaczył, że uważa to za komplement. Hm…

          • Quackie pisze:

            Och. To jest tak, że chyba nikt nie ma stu procent cech męskich albo żeńskich (włącznie z cechami charakteru i przymiotami umysłu). Są takie testy, oczywiście (edit: miało być NIE) internetowe.

            Natomiast co miał na myśli ten pan, to nie wiem.

            Być może pewną zaczepność, wolę stawiania na swoim? Ale żeby to były cechy tylko męskie, to nie powiem.

            • Makówka pisze:

              Drugi raz w dniu dzisiejszym ktoś mnie zaskoczył swoją opinią na mój temat.

              Panie Q ja zaczepna? Ja taki potulny baranek, jaki tam baranek, owieczka?

              Ozorek

              Cóż na Bagrach z tym panem i innymi odbyliśmy wiele rozmów na różne tematy.

              • Quackie pisze:

                Może zaczepność to złe słowo. Raczej niedawaniesobiewkaszędmuchać? Thinking (wiem, wiem, że to wręcz przeciwne cechy, ale czasem mogą wyglądać podobnie).

                • Makówka pisze:

                  Zrozumiałam co miałeś na myśli panie Q i dlatego dałam rudzielca z jęzorkiem.

                  Tak masz rację -ten pan coś takiego miał na myśli, ale również, że staram się rzeczywistość analizować racjonalnie, a nie tylko emocjonalnie. Że można ze mną rozmawiać jak z kumplem.

                • Quackie pisze:

                  Approve

  46. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    W związku z upałami piosenka o zimnie, chociaż oczywiście w rzeczywistości o czymś innym, ale ponieważ bardzo ładna, proszę przełączyć na „Cold”, może głośniki pomogą tam, gdzie wiatraki ledwie mielą.

    Snów chłodnych, albo chociaż NIECO mniej ciepłych.

    (Aha, i proszę nie regulować odbiorników, początek mało dobranockowy, to go pomijam)

  47. Tetryk56 pisze:

    Po omówieniu niestandardowych zastosowań masztów i kaczek lampka jest niezbędna dla spokojnego snu…

  48. Lena Sadowska pisze:

    Świadoma (dalszego ciągu rodzinnych) obowiązków mówię dobranoc, Wyspo:)

  49. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Nareszcie się zachmurzyło i pewnie będzie padać.

  50. Quackie pisze:

    Dzień dobry… przelotne.

  51. Makówka pisze:

    Słonecznie witam i filiżankę do Gieni podstawiam.

    Kawka

  52. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ja też będę dziś do wieczora zajęty rodziną. Uff, jak gorąco!

  53. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Mnie czeka dziś pracowity dzień, więc prawdopodobnie nie będzie mnie aż do późnego wieczora… coś Wyspa się wyludnia na dzisiejszy dzień Sad Nie będzie czego poczytać…

  54. Makówka pisze:

    Jestem w domu. Już wykąpana, po kolacji i w łóżku.

    Za oknem silny wiatr, błyska się, wygląda na to, że ALERT RCB nie był na wyrost.

  55. Bożena pisze:

    Idę spać, pewnie obudzi się nocna zmiana 😆
    Dobranoc kordelka

  56. Tetryk56 pisze:

    Wróciłem z Rynku – kolejne spotkanie z młodymi z Białorusi. Dziś było odrobinę krócej, bo przegnał nas deszcz i trzeba było zwijać nagłośnienie, i się – w następnej kolejności.
    Kto chciałby wesprzeć braci zza Buga, niech zajrzy tu, a kto chciałby poczytać o działaniach krakowskich Białorusinów – tu.

    • Makówka pisze:

      Nie dotarłam dziś na Rynek, spodziewana burza mnie zniechęciła.

      O tym co się dzieje na Białorusi czytałam już wcześniej tzn. jak przyszłam do domu; oglądałam również zdjęcia pobitych Białorusinów.

      https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/wyborcza.pl/magazyn/7,124059,26227449,zaciagneli-mnie-do-autobusu-bili-i-rzucili-na-stos-pobitych.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza&fbclid=IwAR254-Adwzq3YMLKC2GB5vVBEVXpyvtHBZjJ26W-DJ5mS0FyIJDI6F176FQ

      Nie umiem na ten temat rozmawiać…

  57. Makówka pisze:

    Przed chwilą w „Szkle kontaktowym” wysłuchałam małopolskiej kurator oświaty i…tego się nie da skomentować bez brzydkich słów o pani kurator. A potem kurator oświaty z Łodzi.

    (To jest 213 komentarz).

  58. Tetryk56 pisze:

    Na dobranoc proponuję dziś spokojną i nieco smutną balladę pod tytułem „Jesienne liście”. Mało jeszcze jesieni, ale przyjdzie – nie ma rady na to!

  59. Tetryk56 pisze:

    Dobranoc zatem! Niech zamigocze magiczna lampka!

  60. Makówka pisze:

    DOBRANOC WYSPO!

    lulu

  61. Bożena pisze:

    Dzień dobry Wyspo Delighted Znów niedziela…

  62. Bożena pisze:

    Jeszcze Wyspa śpi, może Genia ją rozbudzi… Koffie

  63. Makówka pisze:

    Deszczowe i wyspane dzień dobry!

    Kawka

    Czy o tej porze ktoś napije się ze mną herbaty?

  64. Bożena pisze:

    A gdzie ten żarcik Tetryka?

  65. Quackie pisze:

    Dzień dobry po powrocie, kochani. Wczoraj rano jeszcze zdążyłem złapać kawę od Gieni (dziękuję, Bożenko) Wink1

    Potem byliśmy w Bydgoszczy i pod Toruniem, ale nie będzie z tego pięterka, ponieważ dopóki nie przyszedł chłodniejszy front, w Bydgoszczy powietrze stało, a po drzewach kręciło się samo pospolite towarzystwo: sierpówki, sroki i banda wróbli, więc nie bardzo miałem siłę i ochotę na fotopolowanie. A dzisiaj to już tylko rozmowy i towarzyskie spotkanie.

    Niemniej jestem już z powrotem.

  66. Tetryk56 pisze:

    Witaj, Powrócony!
    Tetryk pięterko upichcił i zaprasza wyżej…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)