« Parowozownia Z zadartą głową... »

Czas księdza proboszcza

Późna wiosna była dla księdza proboszcza najbardziej znienawidzoną porą roku. Około Świętego Jana Czarna bezczelnie zalewała jego łąki.

Ksiądz był z natury porywczy i drażliwy na punkcie swojej godności, gdy więc widział, jak coś tak mało konkretnego i rozlazłego, tak nijakiego i bezmyślnego, tak nieuchwytnego i tchórzliwego zabiera jego łąki, ogarniał go gniew.

Razem z wodą pojawiały się natychmiast bezwstydne żaby, nagie i obmierzłe, które nieustannie na siebie właziły i tępo kopulowały. Wydawały przy tym ohydne dźwięki. Taki głos musiał mieć diabeł: skrzekliwy, mokry, zachrypnięty z lubieżności, drżący od nie dającego się zaspokoić pożądania. Oprócz żab na łąkach księdza pojawiały się węże wodne, które sunęły tak wstrętnym i wijącym ruchem, że księdzu proboszczowi robiło się od razu niedobrze. Na samą myśl, że takie wydłużone, oślizłe ciało mogłoby dotknąć jego buta, wstrząsał nim dreszcz obrzydzenia, a żołądek zaciskał się spazmatycznie. Obraz węża na długo zapadał mu potem w pamięć i pustoszył sny. W rozlewiskach pojawiały się też ryby i do nich ksiądz proboszcz miał lepszy stosunek. Ryby można było zjeść. Były więc dobre, boże.

Rzeka rozlewała się po łąkach w ciągu najwyżej trzech krótkich nocy. Po inwazji odpoczywała i odbijała w sobie niebo. Wylegiwała się tak miesiąc. Pod wodą przez miesiąc gniła dorodna trawa, a jeśli lato było upalne unosił się nad łąkami zapach rozkładu i gnicia.

Od Świętego Jana ksiądz codziennie przychodził patrzeć, jak rzeczna czarna woda zalewa kwiatki świętej Małgorzatki, dzwoneczki świętego Rocha, ziele świętej Klary. Czasem wydawało mu się, że niewinne niebieskie i białe główki kwiatów, zalanych po samą szyję, wołają go o pomoc. Słyszał ich cieniutkie głosiki podobne do dźwięku dzwoneczków w czasie Podniesienia. Nic nie mógł dla nich zrobić. Twarz mu czerwieniała, a dłonie zaciskały się bezsilnie.(…)

Olga Tokarczuk
(fragment rozdziału z książki „Prawiek i inne czasy”)

161 komentarzy

  1. Tetryk56 pisze:

    Serdecznie zachęcam do przeczytania całości (no wiem, że nie muszę zachęcać! Wink )

  2. Makówka pisze:

    Wróciłam do domu, a tu nowe pięterko!

    Cisza wyborcza wkrótce to Tetryk zaserwował nam kawałek dobrej literatury.

    Brawo!

    Wyszłam z domu po śniadaniu, więc teraz muszę szybko zrobić coś na kształt obiadokolacji.

    Ale najpierw Wanna

    Mam nadzieję, że nie spotkam w niej ani węży, ani (tfu, tfu!) kopulujących żab.

  3. Makówka pisze:

    Na tamtym pięterku (z komórki, już z Bagrów) napisałam, że to różowe to jednak bojka, a nie piłka. Podpłynęłam tam i sprawdziłam.

    Tu na tym pięterku -zdjęcie na dowód.

    Równocześnie zdjęcie to niech będzie takim moim głosem przed ciszą wyborczą.

    Obyśmy w przyszłym tygodniu nie musieli zaciskać bezsilnie dłoni jak ksiądz proboszcz.

  4. Makówka pisze:

    DOBRANOC!

    lulu

  5. Lena Sadowska pisze:

    Witaj, Tetryku:)

    „Prawiek…” to jedna z moich ulubionych powieści.
    Może dlatego, że odnajduję w niej pokrewieństwo klimatyczne ze „Stoma latami samotności” Marqueza:)

    Pozdrawiam:)

    • Makówka pisze:

      Są takie powieści, które czytane wiele lat temu dalej tkwią gdzieś w głowie. „Sto lat samotności” czytałam bardzo, bardzo dawno, ale faktycznie niepowtarzalny klimat.

      A nasza Noblistka -wiadomo.

  6. Lena Sadowska pisze:

    Miłej nocki, Wyspo:)

  7. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Sobota, więc soboćmy się Fala

  8. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ja dopiero po zakupach i śniadaniu. Dopijam herbatę i zażeram wiśnie.

  9. Tetryk56 pisze:

    Poszukałem jeszcze spektaklu teatralnego opartego na „Prawieku…”, który nie tak dawno oglądałem dzięki uprzejmości Ninateki. Niestety, udostępnianie zakończyło się w maju 🙁

    • Makówka pisze:

      A płatne udostępnianie jest możliwe? Czy to było jedynie w ramach akcji
      #zostanwdomu?

      • Tetryk56 pisze:

        W ramach. Ninateka ogólnie (także przed pandemią) udostępnia różne filmy i spektakle w ograniczonym czasie.

    • Wyimaginowany pisze:

      Dzień dobry.

      Jeżeli ktoś ma ochotę obejrzeć wspomniany spektakl, proszę o taką informacje, chyba będę mógł pomóc. 🙂

      • Makówka pisze:

        Ja, ja, bardzo poproszę!

        Leje równo, cisza wyborcza =planowałam jakieś porządki, ale …przecież lepiej obejrzeć coś ciekawego niż coś tam układać w szafach, prawda?

  10. Makówka pisze:

    Znalezione w necie „na ciszę wyborczą”.

    Zbyt górnolotnie? Co ja na to poradzę, że taki mam nastrój aktualnie?

    Ale już milczę jak na ciszę przystało.

    Zamilkne

  11. Tetryk56 pisze:

    Prześledziłem teksty obu interpretacji, oraz teksty znalezione w necie. Te z sieci są prawie identyczne, choć może to być skutek kopiowania tej samej publikacji. W niektórych miejscach różnią się one jednak od recytowanego przez autora – Kofta miał świetną pamięć, recytował z niej swoje wiersze nie przykładając wagi do wersji zapisanej czy nawet wydrukowanej. Olbrychski ewidentnie nie dość dokładnie nauczył się tekstu – popełnił chyba ze 7 podmian i przestawianek, niekoniecznie uzasadnionych czymkolwiek. Dla mnie najlepsza jest interpretacja Opanii, w której naliczyłem 3 odstępstwa, ale przynajmniej to w pierwszej zwrotce jest sensowne z punktu widzenia formy wiersza (i jest zgodna z interpretacją autora!):
    Tyle lat jesteśmy razem, Miła, wybacz
    Ale wszystko tak jak trzeba chyba nie jest
    Gdy musimy się codziennie przekonywać
    Że Ty dla mnie, a dla Ciebie ja istnieję

    • Makówka pisze:

      Jestem pod wrażeniem Twojej wnikliwości Tetryku!
      Brawo!

      Natrafiłam na ten wiersz dziś w sieci, udostępniłam więc na fb, a potem postanowiłam dać na Wyspę, gdyż doskonale wpasowuje się w mój aktualny”stan ducha”.

      Bardziej spodziewałam się pouczenia, że w ciszy wyborczej powinniśmy odpoczywać od tematów „ojczyźnianych” niż żywego zainteresowania.

      Dziękuję.

      Interpretacja Opanii chyba faktycznie jest najlepsza, mimo że (w moim odczuciu) przepełniona smutkiem i zatroskaniem.

      • Tetryk56 pisze:

        Nie wydaje mi się, aby przypomnienie wiersza sprzed wielu lat łamało ciszę wyborczą. Chyba że słowo Polska miałoby być zabronione…

        • Makówka pisze:

          Czy parę lat temu ktoś by się spodziewał, że słowo KONSTYTUCJA może wywoływać agresję?

          • Makówka pisze:

            Gdy przeczytałam Twój komentarz Tetryku pierwsze skojarzenie było u mnie z Konstytucją, a druga myśl – scena z filmu „Dzień Świra”.

            https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/youtu.be/ff-XVdiepTo

            A trzecie skojarzenie -okrzyki na widok flagi UE, tęczowej flagi itd. „Wynocha z tym, tu jest Polska!”

            • miral59 pisze:

              Wolę się nie wypowiadać na te tematy, Makóweczko, bo znowu mnie krew zaleje Mad
              Staram się nie myśleć o tym i odgrodzić ptaszkami Wink
              Bo jaki mam wpływ, mieszkając za granicą i tylko patrząc… Sad

              • Makówka pisze:

                Budujesz już nowe ptasie pięterko jak to urośnie?

                • miral59 pisze:

                  Nie. Na razie nie mam za dużo czasu Sad Ciągle wychodzą mi nowe rzeczy do zrobienia i czasami myślę, że to taka „niekończąca się historia”… Worry

                • Tetryk56 pisze:

                  Taka?

                • miral59 pisze:

                  Coś w tym rodzaju, Ukratku Delicious
                  Tylko u mnie nie ma w domu ciemnoskórych (o ile nie liczyć mego męża i mnie opalonych niemal na brąz) Delighted
                  Muszę też przyznać, że kiedyś bardzo lubiłam tę piosenkę… co prawda klip był inny (z treści filmu), ale w sumie co to za różnica… Happy-Grin

    • Jo. pisze:

      Ja też lubię tę właśnie.

  12. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Przeczytałam wszystko i jestem pod wrażeniem Brawo!
    Noblistka – wiadomo Pleasure
    Jonasz też znany i lubiany Happy
    Olbrychskiego nie za bardzo lubię i to od lat, chociaż na pewno jest to dobry aktor i niektóre jego „postępki” nawet mi się podobały… Pleasure
    Cisza przedwyborcza, to cisza, ale pełna jestem obaw co do wyników głosowania. I nie tyle boję się jak Polacy będą głosować, ile różnego rodzaju fałszerstw i przekrętów Weary
    Powinien wygrać ten, który zdobędzie większość głosów… a czy tak będzie? Thinking
    Ale już… Ssshh
    Co ma być – będzie…

    • Makówka pisze:

      Miralko!

      Olbrychski jako człowiek hm…dużo nieciekawych rzeczy się o nim słyszało.
      Więc nie specjalnie lubię go jako człowieka (choć to przecież jednak niepełny i nie wiadomo czy prawdziwy obraz, bo wiem to, co z mediów); natomiast cenię go jako aktora.
      Tego aktora dawniej.

      Noblistka to wiadomo -podoba mi się nie tylko co pisze i jak to robi, ale również co mówi i jak.
      A jeśli chodzi o to kto powinien wygrać, a kto wygra…też się denerwuję.

      • miral59 pisze:

        Niewiele słyszałam na temat Olbrychskiego z mediów, bo na ogół unikam takich wiadomości o wszystkich aktorach czy celebrytach Pleasure
        Jak już kiedyś pisałam, poznałam Olbrychskiego na obozie, w Borkach pod Augustowem (wiele lat temu). Znielubiłam go, bo był zadufany w sobie… taki bufon i to nadęty. Była też Ryszarda Hanin, Wajda i Jasio Himilsbach Delighted Ale żadne z nich nie zadzierało tak nosa… chociaż mogłoby, bo wcale Olbrychskiemu nie ustępowali sławą. Ale to zależy od człowieka – personalnie. Niektórym sława, jak szampan, uderza do głowy Wink
        Chyba tych, co się denerwują wynikami jest znacznie więcej, nie tylko my dwie…

        • Makówka pisze:

          Na wyborcze nerwy mam instrukcję z przymrużeniem oka:

          ✌❤
          „Jak to będzie wyglądało z wynikami. Krótki przewodnik

          1. W niedzielę o 21.00 pokażą się wyniki Exit Poll. Badanie robi Ipsos (znacie ją z rzetelnych sondaży przedwyborczych). Badanie przeprowadza się w 500 losowo wybranych komisjach na próbce ca 50 000 osób.
          Uwaga. To nadal jest sondaż, tyle że nie ma już w nim niezdecydowanych i na ogromnej 50x większej niż zwykle próbie. To oznacza że NIE JEST WYNIKIEM WYBORCZYM.
          Odpowiedzi mogą być oszukane. W praktyce część wyborców wstydzi się mówić jak głosuje.
          NIE OTWIERAMY FLASZKI

          2. Późno w nocy lub nad ranem pojawi się Late Poll. Również robi go Ipsos ale różni się on zasadniczo od EP. Mianowicie ankieterzy zbierają wyniki z losowo wybranych komisji. To nie jest Sondaż. To WYNIK WYBORCZY, ale na stosunkowo małej próbce. W Late Poll nie ma oszustw. Late Poll jest tylko obciążony ewentualnym błędem złej próbki, natomiast wyniki LP nie odbiegną już znacząco od ostatecznego wyniku.
          OTWIERAMY FLASZKĘ, TYLKO JEŚLI WYGRANA PEWNEGO KANDYDATA BĘDZIE KILKUPROCENTOWA A NIE 1-2%

          3. W poniedziałek PKW zacznie podawać cząstkowe wyniki na godzinę 10-12,17. Raczej nie poda wyników ze 100% komisji do końca dnia.
          Uwaga . Pierwsze wyniki spływają z małych komisji. W nich zgodnie z sondażami wygrywa inny kandydat. Oznacza to że poranne wyniki z kilkudziesięciu procent komisji BĘDĄ ZŁE DLA KANDYDATA MOCNEGO W DUŻYCH MIASTACH.
          JEŚLI BĘDĄ DAWAŁY ZWYCIĘSTWO MOŻNA OTWIERAĆ FLASZKĘ

          4 Na koniec PKW poda wyniki ze 100% komisji w tym NIEUWZGLĘDNIANYCH W SONDAŻACH wyników z zagranicy.
          WTEDY TRZEBA OTWORZYĆ FLASZKĘ BO NA TRZEŹWO NIE DA SIĘ TYLE WYTRZYMAĆ

          Mam nadzieję uporządkowałem trochę.”
          Za: Jack S’parol.

  13. Makówka pisze:

    Przed chwilą policzyłam na 37 komentarzy jest 18 Makówki.

    Maczek powiedział więc do Makówki, że czas wreszcie iść na zakupy, zabrać się za sprzątanie albo co innego i przestać zagadywać Wyspiarzy.

    Wyłączyć laptopa? A komórka?

    Oh-Nie!

  14. Quackie pisze:

    Dzień dobry, dopiero włączyłem komputer, bo od rana objeżdżaliśmy okolicę (bo niepogoda, bo padało), potem obiad z grilla, sjesta, i dopiero jestem.

    Chciałem powiedzieć, że odwołuję wszystko, co powiedziałem o NIEKOLOROWYCH ptakach w Polsce. Mam nadzieję, że uda się wszystkie zidentyfikować.

    A od sjesty się zrobiła względna pogoda i tak niech trzyma!

    • Bożena pisze:

      Pogoda niech się utrzyma a nawet poprawi tam gdzie jesteś. Dużo przyjemności życzę Happy

    • Makówka pisze:

      Niech trzyma!
      Czekamy na kolorowe ptaszki upolowane przez Pana Q!
      Wypoczywaj !

    • Quackie pisze:

      Dzięki!

    • miral59 pisze:

      To dobrze, Mistrzu Q, że zrobiłeś sobie wolne… nie samą pracą człowiek żyje i czasami powinien od niej odpocząć (nawet jak ją lubi) Happy-Grin
      Co do kolorów ptasich, zawsze z uporem twierdzę, że jest to dość równomiernie rozłożone w całym świecie. Polska nie jest wcale uboższa w kolorowe ptaki niż USA. Są po prostu inne, ale równie piękne Happy-Grin Wystarczy się dokładniej rozejrzeć… Delighted
      Czekam z niecierpliwością na Twoją relację i zidentyfikowane ptaki Delicious A jak Ci się nie uda wszystkich gatunków określić, to przecież masz Wyspę i nas, którzy Ci pomożemy Pleasure
      Wypoczywaj, rozglądaj się uważnie i fotografuj co się da i jak się da, bo wiem, że to przynosi prawdziwy relaks Happy-Grin

  15. Makówka pisze:

    Nie udało mi się wyjść z domu, bo bardzo lało, a potem zadzwonił kolega, aby się pochwalić, że obydwoje z żoną zgłosili się na mężów zaufania no i gadaliśmy 51 minut.

    Więc, zamiast zamilknąć mam taki kawał z czasów PRLu:

    Mężczyzna idzie ulicą dźwigając telewizor.
    – Zepsuty? – zagaduje znajomy.
    – Nie, niosę go do kościoła.
    – A to dlaczego?
    – Bez przerwy kłamie i kłamie, czas, żeby się wyspowiadał.

  16. Bożena pisze:

    Dobranoc Wyspo Spanko

  17. Tetryk56 pisze:

    Próbując dobrać piosenkę na dobranoc do cytowanej powieści, trafiłem na Blue Cafe. Wydaje mi się, że tekst dość dobrze pasuje do wątków opisywanych przez Noblistkę.

    • Makówka pisze:

      Czy została w ten sposób na Wyspie zapoczątkowana „nowa świecka tradycja” Dobranocki będącej tematycznym uzupełnieniem pięterka?

      Brawo!

      Wyrażenie radości z takiej sytuacji to będzie makówczyne między między.

      Fala

      Wszak na kolejowym pięterku wszystkie Dobranocki były tematyczne i stanowiły kapitalne uzupełnienie wpisu.

  18. Makówka pisze:

    Jestem pod wrażeniem.

    Panowie Tetryku i Lordzie -wielkie dzięki.
    Tetrykowi za zachęcenie do obejrzenia spektaklu, a Lordowi za umożliwienie tego.

    Po obejrzeniu spektaklu wysłuchałam Dobranocki, było to bardzo dobrym uzupełnieniem.

    Zgadzam się z Tobą Tetryku, że tekst dość dobrze pasuje do wątków opisywanych przez Noblistkę.

  19. Makówka pisze:

    Już 30 minut po północy a jeszcze nie ma lampki?
    Bo co to za między między gdy Makówka gada sama ze sobą, a lampka niezapalona?

    • Makówka pisze:

      Lordzie, przepraszam.
      Wtedy kiedy to pisałam jeszcze Ciebie nie było, a teraz już nie „sama ze sobą”.
      Spektakl wywołał we mnie mnóstwo przemyśleń i wrażeń, ale nie umiem tego nazwać wprost. Zresztą, po co nazywać?

      • Wyimaginowany pisze:

        Wybacz Makóweczko, nie podyskutuję z Tobą. I nie jest to kwestia tematu, z resztą dobrze wiesz… Masz rację, żadną koniecznością jest nazwać, co się czuje i oddać słowami przepełniające nas wrażenia. Najważniejsze aby były one u każdego na wskroś pozytywne. Idealizm ? Owszem, nikt nie może mi go zabronić. 🙂

        • Makówka pisze:

          Nazwanie tego słowami byłoby dla mnie zbyt trudne.
          Wystarczy jakieś (w domyśle) współodczuwanie.
          Na tym też polega (w moim odczuciu) Wyspa, taki pewnie był cel Tetryka, aby zrobić pięterko z fragmentu książki Tokarczuk.

          Jednak chyba pora iść spać?

          DOBRANOC!

  20. Wyimaginowany pisze:

    Jutrzejszy dzień, na pewno nie będzie idealny, nie dla każdego. Współodczuwajmy, pozytywnie… A na idealne sny, najlepsza jest lampka! Dobranoc Wyspo!

    • Makówka pisze:

      Lordzie, pozytywne współodczuwanie, wzajemne zrozumienie, akceptacja to wszystkim jest bardzo potrzebne i niestety robi się coraz trudniejsze.

  21. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Słoneczna niedziela zachęca do wyjścia z domu w wiadomym celu…

  22. Makówka pisze:

    Słoneczne witajcie!

  23. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Spałem dziś długo, korzystając z niedzieli – następną noc będę miał znów nieco zarwaną… Ale już po kąpieli i po śniadaniu – tak więc za chwilę będę się uśmiechał do Kelnereczki 🙂

  24. Makówka pisze:

    Kolory
    Jan Brzechwa


    Malarz wciąż zachodził w głowę:
    Są kolory i odcienie,
    Każdy inną ma wymowę,
    Każdy jakieś ma znaczenie.

    Aż podsłuchał raz w farbiarni,
    Jak sprzeczały się kolory:
    „Żółty trzyma się najmarniej,
    Żółty jest na zazdrość chory”.

    „Też gadanie… Zresztą zgoda,
    Mnie zazdrosne lubią żony,
    Taka jest w tym roku moda:
    Żółty kolor, nie czerwony”.

    Mruknął czarny: „Czy należy
    W takie wdawać się rozmowy?
    Jak czerwony się zaperzy,
    To się robi fioletowy”.

    „Zamilcz! Wszystkim się podoba
    Modny kolor fioletowy,
    A ty jesteś co? Żałoba!
    Ciebie lubią tylko wdowy”.

    „Lepszy czarny jest niż biały!”
    „Lepszy biały, za to ręczę,
    Wszak się na mnie poskładały
    Barwy, które tworzą tęczę”.

    „Tylko panny i oseski
    Białym chlubią się kolorem…”
    „A niebieski?”
    „Co niebieski?”
    „Jego tu na świadka biorę”.

    Rzekł niebieski: „Słów mi szkoda.
    Każdy z czasem wypłowieje”.
    A zielony tylko dodał:
    „Mam nadzieję… Mam nadzieję

    A ja mam nadzieję, że nie wypłowieje i zabieram się za szukanie w szafie co ja mam niebieskiego. Cała na niebiesko nie, bo mam być bezstronna, ale hm…biała bluzka i np niebieski sweterek?
    O płaszczyk mam niebieski!

    Paaaa…

    • Jo. pisze:

      My to się nie musimy jakoś specjalnie ubierać Overjoy

      • Makówka pisze:

        Jo! Wy, miłośnicy niebieskiego faktycznie.

        Ale i mnie się udało -niebieski sweterek i płaszcz, a kolega obserwator -marynarka. Trochę niebieskiego miałam i do głosowania i do obserwowania.

        Czy jeszcze kiedyś zagramy w niebieskie?
        Albo zielone?

  25. Makówka pisze:

    „Pani jest od pana Dudy czy od pana Trzaskowskiego?”

    ” Ja jestem z **** OBSERWATOREM SPOŁECZNYM.”

    ” To proszę wyjść!”

    Wszystkiego się spodziewałam, ale nie tego, że „odgórnym rozkazem” zostanę wyrzucona.

    Moja koordynatorka interweniowała u Przewodniczącej krakowskiej Delegatury Krajowego Biura Wyborczego.

    Wracam więc w „paszczę lwa”.

    • miral59 pisze:

      Jestem w szoku, Makóweczko Amazed Jak można wyrzucić z lokalu obserwatora społecznego?!!!
      I czy nie miałam racji, że szykują się przekręty? Ktoś uczciwy nie zwraca uwagi, że ktoś inny patrzy mu na ręce…
      Ma wygrać jeden kandydat, to zrobią wszystko żeby wygrał… nawet nieuczciwie Angry

    • Tetryk56 pisze:

      To w tej znającej cię już komisji? Amazed Disapproval

      • Makówka pisze:

        Pani najpierw sprawdziła mój dowód, po ujrzeniu zaświadczenia wyrzuciła z lokalu.
        A teraz wiceprzew. zrobiła mi herbatę.
        Przew. nie ma. Tam, gdzie siedziałam nie wolno tym razem, bo to podobno miejsce dla męża zaufania. Póki co puste krzesło.
        Podobno jest więcej takich interwencji, co o czymś świadczy, naciski odgórne, aby nie było OKW.

  26. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Chociaż nie wiem, czy taki dobry będzie Thinking
    Czytając o tym co się przytrafiło Makóweczce, śmiem wątpić Weary
    A pogoda się zrobiła przyjemniejsza Pleasure Z ponad 30C spadła do 26C. Niby nie tak dużo, ale zawsze choć trochę lżej Happy-Grin
    Jak tylko mąż upiecze chleb, jedziemy na wycieczkę. Tradycyjnie jeszcze nie wiem dokąd, ale co za różnica? Grunt, że pochodzimy Happy-Grin

    • Makówka pisze:

      Makówka znalazła miejsce,siedzi i obserwuje, Makówka tak łatwo nie rezygnuje.

      • miral59 pisze:

        I tak trzymać! Happy-Grin
        Chociaż mam wątpliwości, czy to będzie wystarczająco skuteczne… Worry
        Chęć wygrania wyborów, żeby mieć już wszystko, jest ogromna…
        trzymam kciuki za Ciebie, Makóweczko, i za wszystkich obserwatorów w całej Polsce kiss_a_heart
        Patrzcie oszustom na ręce – oby jak najbardziej skutecznie I-Wish

        • Makówka pisze:

          To, co mi się przytrafiło świadczy o tym, że niektórym trzęsą się portki, a ja przynajmniej wiem, że bycie w OKW ma sens, większy nawet jak przy poprzednich wyborach.

  27. miral59 pisze:

    W nadchodzącym tygodniu wybieram się do Secretary Of State. Już ponad miesiąc minął, kiedy miałam odnowić swoje prawo jazdy, ale wszystko było zamknięte. Od miesiąca moje prawo jazdy jest nieważne… to znaczy byłoby nieważne, gdyby to było normalnie. Ale w obliczu pandemii zmienili zasady.
    Dowiedziałam się, że biuro jest czynne od 1 lipca, ale nie pracuje w normalnym zakresie. Wykonują tylko niektóre usługi… między innymi odnawiają prawo jazdy Pleasure
    Wprowadzili też nowe prawo jazdy (obok tego, które jest)… jakieś „real”. Czy to znaczy, że jak mam zwykłe, to nie jest ono „real” (prawdziwe)? Sztuczne, czy fałszywe? Thinking
    Poczytałam do czego jest potrzebne to nowe prawo jazdy i doszłam do wniosku, że nie potrzebuję. Nie latam krajowymi samolotami (na międzynarodowe loty i tak potrzebny jest paszport), nie odwiedzam baz wojskowych ani chronionych obiektów federalnych… to po co mam nosić dodatkowe dokumenty i wydłużać sam proces. Bez sensu… Conceited

  28. Tetryk56 pisze:

    Zmykam! Dziś mnie nie będzie przy dobranocce, a zapewne i przy lampce…

  29. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Byliśmy zagłosować (karty w porządku). Zobaczymy, co się urodzi.

  30. Quackie pisze:

    No to czekamy dalej.

    A to, co w telewizji, oby się jeszcze cofnęło.

  31. Makówka pisze:

    Mam dość.

    Płakać mi się chce.

    Te sondaże. I jednak stres związany z tym zachowaniem przewodniczącej.

    • Bożena pisze:

      Jeszcze nic straconego, Maczku. To są tylko wyniki sondażowe, a jeszcze nie wszystkie głosy są policzone. Jeszcze ludzie stoją w kolejkach…

      • Makówka pisze:

        Chyba wychodzą ze mnie jednak emocje związane z tym wyrzuceniem mnie z lokalu. Tyle razy byłam obserwatorem i nigdy nie spotkałam się z takim potraktowaniem. Teraz pod koniec wyborów wróciła pani przewodnicząca i …niby po interwencji musiała mnie wpuścić, ale była bardzo złośliwa.

        Próba zachowania spokoju teraz ze mnie wyszła, jestem emocjonalna.
        I jak pomyślę, że tacy jak ta pani i jej komisarz będą triumfować…

        Pierwsze sondaże w tej sytuacji dobiły mnie.

        Muszę zebrać siły, aby wypełnić formularz, ale autentycznie nie jestem w stanie, bo nie widzę liter.

        Na nocne liczenie wymienił mnie kolega. Nie jest członkiem naszego Stowarzyszenia, ale jest kolegą z jednej klasy LO i zgłosił do mnie chęć pomocy, więc został dopisany do OKW.

        • Bożena pisze:

          Rozumiem Cię doskonale. Machnij jednak ręką na tę babę i rób swoje. Jeszcze nie wiadomo kto będzie triumfować. Jeszcze nie ma głosów z zagranicy, a ta jest za Trzaskowskim. W niektórych miejscowościach stoją jeszcze kolejki do głosowania. Ruszyła się też młodzież, a ta na Dudę raczej nie będzie głosować.
          Uszy do góry, Maczku, jeszcze nic nie wiadomo…

          • Makówka pisze:

            To nie chodzi o jedną babę i jej komisarza. To chodzi o system.
            I o to, że mimo, że wróciłam do Komisji, że obserwowałam, że zasadniczo wtedy zachowałam spokój na zewnątrz to teraz widzę jak słaba jestem psychicznie skoro teraz jestem taka wypluta.

            Ale to dlatego, że wyniki sondażowe wskazują, że to tacy komisarze i takie baby będą górą.

  32. Bożena pisze:

    Dobranoc Wyspo… lulu

  33. Tetryk56 pisze:

    Wróciłem. Szybko poszło…

  34. Tetryk56 pisze:

    A to jednak podam dobranockę: na czasie…

  35. Makówka pisze:

    Nie będzie między między.

    No może pytanie do Tetryka -jaki wynik u Ciebie?
    Tam gdzie obserwowałam:
    DUDA 462
    Trzaskowski 650

    Frekwencja 71 %

  36. Tetryk56 pisze:

    Niestety „mój” obwód to typowa małopolska wieś, choć w granicach miasta.
    AD – 398, RT – 176, fr. 73% Worry

  37. Tetryk56 pisze:

    Nie ma się co dręczyć, trzeba iść spać i zaczekać na ostateczne wyniki… Dobrej nocy!

  38. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted niech będzie…

  39. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Niech będzie tak dobry, jak to możliwe…

  40. Zoe pisze:

    Cześć. Wybory wyborami ale i tak trzeba pracować. Zmykam.

  41. Makówka pisze:

    Witajcie!

  42. Quackie pisze:

    Witajcie. Chłodny, pochmurny poranek tutaj.

    Ja jak pan Z.

  43. Zoe pisze:

    Za chwilę kawa bo dzisiaj od wcześniejszej godziny pracuję. Wracając do wyborów, to jest jeden sposób aby przegrała opcja tutaj nie popierana. Wymagałoby to największego mojego poświęcenia. Od długiego czasu opcje, które popieram zawsze przegrywają…

    • Tetryk56 pisze:

      Są granice bohaterskiego poświęcenia… Weary

      • Zoe pisze:

        A tak poważnie to tutaj jest ciekawa diagnoza:
        https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/galopujacymajor.wordpress.com/2020/07/13/a-jednak-wybory-wygrywa-sie-w-konskich-czyli-po-znowu-nie-dowiozla-wyniku/

        • Makówka pisze:

          Ciekawa, przeczytałam, dziękuję Zoe.

          Jednak moje połamane skrzydła są w takim stanie jak ta potłuczona szklanka.
          Z mojego, małego „podwórka”, moich osobistych wczorajszych doświadczeń -skrzydła urosły pani przewodniczącej i jej komisarzowi.

          Nie prędko się pozbieram tak prywatnie, ja jako Makówka.

          Choć tak globalnie rozumiem mechanizmy. Jednak rozum i serce to dwie różne sprawy.

          • Jo. pisze:

            A niech jej rosną. Jak się będziesz tym zadręczać, to raczej lepiej się nie poczujesz.

            Nic nie trwa wiecznie.

            • Makówka pisze:

              Jo!
              Jestem pragmatyczką, choć o romantycznej i idealistycznej duszy.

              Jej skrzydła mogę odpuścić, ale jakoś muszę coś zrobić z moimi połamanymi. Wiem, że teraz powinnam wyjść z domu, umówić się z kimś przyjaznym, ale brak we mnie mobilizacji nawet do tego, aby wyjść do sklepu.

        • Bożena pisze:

          Przeczytałam i powiem, że całkowicie się zgadzam z tym tekstem. Kampania Trzaskowskiego była bez wyrazu, nie wykorzystał On wszystkich atutów, których mógłby użyć. A było tego wiele…

      • Makówka pisze:

        Tetryku!
        Gdy byłam młodsza i zdrowsza te granice były dalej, ale teraz faktycznie są ostro wytyczone.
        Zawsze jednak były, w odróżnieniu od tych, co pozwalali się aresztować, bić, zabijać.

  44. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    O ile można go takim nazwać… Weary
    Trzeba się pozbierać i żyć dalej… nie ustawać w knuciu, chociaż może wydawać się, że nie na wiele się to zdało… „kropla drąży kamień” – mówi stare przysłowie… i tego się trzymajmy Pleasure
    Zło minąć musi… jak to mówiła Jasminka – „wszystko mija, nawet najdłuższa żmija”. Także i panowanie zła minie.
    Ja wiem… też jestem niecierpliwa i chciałabym zmian już, teraz, zaraz… ale trzeba uzbroić się w cierpliwość, której nam brakuje Happy

  45. Tetryk56 pisze:

    Są także nawet 13-go miłe wydarzenia – po dwu i pół miesiącach dotarł do mnie list, który już dawno uznaliśmy za utracony,,,

  46. Tetryk56 pisze:

    Bożenka poszła spać – dobrych snów jej życząc, dołączam na dobranoc piosenkę Blue Cafe – oczywiście na czasie 😉

    • Makówka pisze:

      makówczyne między między na dzisiejszy dzień

      PS. Nic dzisiaj nie piłam (oprócz herbaty i soku), a z domu wyszłam tylko na chwilę do sklepu.
      Więc nie wiem, czy by mi dziś smakowała:)

      PS.PS. Czy mi się wydaje, że ta piosenka była dwa dni temu? Pasuje jednak bardzo do wpisu, więc co to szkodzi?

      • Tetryk56 pisze:

        Są takie dni, że wódka nie jest obowiązkowa…

        • Makówka pisze:

          Obowiązkowa NIGDY nie jest. Jestem skłonna omal zabić każdego kto do wódki namawia.

          Natomiast dziś w przyjaznym towarzystwie pewnie dobrze by mi zrobiła…ale to się nie da na siłę, nie byle jak z byle kim, bo wtedy skutek odwrotny.

          • miral59 pisze:

            Jeśli mam być szczera, to w ogóle nie lubię wódki i w zasadzie jej nie pijam. Chyba tak jak Ty, Makóweczko, utłukłabym każdego, kto próbowałby mnie do niej namówić Wink

            • Makówka pisze:

              To nie całkiem tak Miralko!

              Ja lubię nalewki, a w niektórych sytuacjach -również wódkę. Ale alergicznie reaguję jak ktoś kogoś namawia, albo wręcz „ze mną się nie napijesz?”.
              Kobiecie łatwiej odmówić, natomiast panowie w pewnych środowiskach mają z tym problem, bo odmowa bywa źle widziana.

              • Ja w takich razach mówię, że prowadzę samochód albo, że to niezgodne z moimi przekonaniami religijnymi (czasem skutkuje) Wink
                A w najgorszym razie biorę kieliszek i skrycie podlewam nim paprotkę albo innego kwiatka Happy-Grin

                • miral59 pisze:

                  Mój dziadek praktycznie w ogóle nie używał alkoholu. Mama kiedyś mówiła, że w życiu nie widziała swego ojca pijanego. Na wielkich imprezach wypijał czasem jeden kieliszek i mówił dość. A gdy go chcieli zmusić, odmawiał z uporem. Parę razy zdarzyło się, że mówili, że mu wleją za kołnierz, jeśli się nie napije. „To wlewajcie” – mówił spokojnie… no i kilka razy mu wleli… Miał mokrą koszulę, ale nie było siły, żeby go zmusić do picia Happy-Grin

              • miral59 pisze:

                Nie znoszę nie tylko namawiania do picia jakiegokolwiek alkoholu, ale i do jedzenia Disapproval Każdy wie ile chce i może zjeść, czy wypić. A spotkałam się z tym, że gospodarz sam dokładał jedzonko na talerz, bo uważał, że gość zjadł za mało Worry
                A z alkoholem… Kiedyś po nocnym dyżurze, zaszłam do pracy męża. Po drodze kupiłam sobie kebaba, bo byłam głodna. Trafiłam na imprezę. Jedna z koleżanek męża wydarła mi moją kanapkę i powiedziała, że ją dostanę, jak się z nimi napiję. Nigdy nie pijam na pusty żołądek, a tym razem dodatkowo się wściekłam Angry Jak ktoś może mnie zmuszać do czegokolwiek?!!! Czy picie alkoholu to jakiś obowiązek? Wysyczałam, żeby zwróciła mi moją kanapkę (z irytacji nie mogłam normalnie mówić)… chyba było widać, że jestem wściekła Wink Inna koleżanka wydarła agresorce kanapkę i mi oddała. Nie posiedziałam długo. Poszłam do domu. Wściekła jak rzadko Happy-Grin
                Potem dowiedziałam się, że ta co mi wydarła kanapkę powiedziała, że przy mężu schamiałam… tylko dlatego, że nie chciałam z nimi pić. Ale to mnie nie wzrusza, niech sobie mówi co chce… Pleasure

              • miral59 pisze:

                Dodam jeszcze, że nalewki to coś innego, niż wódka. Te dodatki zmieniają jej smak Pleasure

  47. Tetryk56 pisze:

    Strasznie mnie dziś morzy… dobranoc, Wyspo!

  48. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Wstaje piękny dzień, słoneczny, ciepły…

  49. Bożena pisze:

    Wróciłam z zakupami, w bliskim sąsiedztwie otworzyli Żabkę, poszłam więc na rekonesans.
    Teraz chętnie napiję się kawy. Kto jeszcze? Koffie

    • Dzień dobry
      Bardzo chętnie się przysiądę Kawa2
      Po deszczu zwykle wychodzi słońce Happy-Grin co dotyczy zarówno wczorajszej pogody jak i wydarzeń politycznych Wink
      Teraz trzeba będzie wziąć i robić swoje, tym bardziej że jest sporo do zrobienia Tired
      Ale najpierw filiżanka kawy w miłym towarzystwie Kawa1

  50. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Mam nadzieję, że Żabka zachowywała się przyzwoicie, ni jak te na zalanej łące księdza proboszcza… Wink

  51. Quackie pisze:

    Bry. Piękny poranek, w sam raz na pracę… Worry

  52. Zoe pisze:

    Cześć. Pracujemy. Specjalna wiadomość dla Mr. Q – w Żywcu również piękne słońce, chociaż na horyzoncie pojawiają się chmury…

  53. Makówka pisze:

    Witam!

    W Krakowie też słońce!

  54. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Dziś do pracy i tylko ja wiem, jak bardzo mi się nie chce Wink
    Rozleniwiłam się na dobre przez tego wirusa Weary Zamiast się cieszyć, że jadę, marudzę jak stara baba Wink

  55. miral59 pisze:

    U mnie już po 6, więc czas zbierać się do pracy.
    Miłego dnia Wam życzę Delighted

  56. Tetryk56 pisze:

    No i po pracy. Home, sweet home… Wink

  57. Tetryk56 pisze:

    Niezawodny Bobik:
    PONURY WALCZYK

    Ponure spory z ponurym Dyziem,
    ponury kundel po łydkach gryzie,
    ponuro krzyczy ktoś “kaśta wlazł!”,
    ponury walczyk, raz dwa trzy, raz…

    Ponure pary ponuro krążą,
    ponure myśli dręczą i drążą,
    ponuro biegnie ponury czas,
    ponury walczyk, raz dwa trzy, raz…

    Lecz gdy ponurość dojdzie do ściany,
    może walc zdejmie ponure glany,
    z pleców odrzuci ponury głaz
    i bryknie sobie – raz dwa trzy, raz…

    (z bloga Kingi Zygmy – Bobika)

  58. Zocha pisze:

    Dom moją nieponurą twierdzą, ale lubię też ruszyć przed siebie, nawet na pobliską łąkę… zapraszam więc na spacer z gwiazdami.

Skomentuj miral59 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)