Zapewne wielu czytelników zastanawiało się, jak wyjaśnić rozbieżności w relacjach zamieszczonych w dwóch pierwszych opowieściach o Zenku. Aby rozwiać wątpliwości, odszukaliśmy w archiwach Instytutu Pamięci Niebiańskiej notatki z omawiającego te fakty zebrania…
| « Zapach lawendy... | Kolosalne Rodos » |




Nieco rozanieleni wczorajszą dobranocką przypomnijmy sobie, że i anioły mają swoje problemy…
Mam nawet taki obrazek na ścianie zatytułowany „I anioły mają doły”
Mam problemik : nieustająco otwiera mi się Zenek nr 1 i muszę przewijać. Mistrzu, co mam zrobić, żeby nie miec tej niedogodności?
Zacięło się ?
Dokładniej : na „Łaskawości Bogini”…
Spróbuj użyć Ctrl+F5 – prawdopodobnie to sprawka buforowania…
Diabelska to sprawka – i u mnie… buforowanie? Ctrl+F5 zdjęło klątwę!
Nie pamiętam tego zupełnie. Bo co to ja miałam takie dobre ??? aaa, pamięć.
Stupidyn całkiem nieprzypadkowo miał takie imię !
Chociaż czy ” badanie granic głupoty” jest rzeczywiście takie głupie ?
Ożeż! Pan lubisz zaskakiwać! No nie pamiętałam

Poczytałam rozmówki z Wyspy dnia poprzedniego i jakoś tak
Ano, ( tu ciężki wzdych), choć bez Ciebie i Senator piórami straszył
Mnie jeszcze wtedy na Wyspie nie było, więc pamiętać nie mogę
Dobranoc
Z zimnego i deszczowego Żoliborza Was pozdrawiam.Dosiegła mnie tutaj proza życia psując humor,ale cóż tak już w życiu bywa.
Dlatego wielki dzięki za odrobinę humoru i troskę o tych co zmuszeni są do korzystania z komórek.
Dobranocka… z 30.04.2011
…Spij, nocą snij, niech zły sen Cię nigdy więcej nie obudzi, teraz spij…
Dobranoc.
Telefon z Krakowa,film oglądany w kinie ,anielska narada,teraz ta Dobranocka…eh..pomyślała Makówka.
Dziękuję.
Faustowskie echa w kołysance. Warto pamiętać.
Dobranoc
Dobrej nocy! 🙂
Dobranoc

Witam.
Jak widać, trudności kadrowe nie omijają żadnej branży:)
Choć w mojej świadomości anioły nigdy jakoś nie funkcjonowały jako kwintesencja dobroci:)
Pozdrawiam:)
Witaj Leno


Jak wynika z opowieści, „diablica” była lepsza (człowiekowi) niż „anioł”… czyli coś w Twojej świadomości dobrze Ci mówi
Pozdrawiam serdecznie
Witaj, Miral.
Łatwo to dostrzec w baśniach o dytkach, kłobukach i purtkach:)
Albo śledząc losy Lucka Morningstara:) z popularnego serialu.
Pozdrawiam:)
Witaj, Leno!
Wydarzenia omawiane na naradzie były opisane we wcześniejszych odcinkach: 1 i 2… Chyba w zgodzie z twoją świadomością 😉
Polecam ci też cykl Lukrecji o Zaświatach. Niestety, autorka tu już nie bywa, więc reedycji nie będzie 🙁
Witaj, Tetryku.
Tak. Poczytałam.
A w Zaświaty, z lekkim lękiem wprawdzie, ale – zajrzę:)
Pozdrawiam:)
Witam!


…w drodze na lotnisko…
kocham Was
Dzień dobry
Szczęśliwej podróży 
Miękkiego lądowania, Makóweczko

I udanego wypoczynku, bez nieprzyjemnych przygód
Spokojnego lotu i lądowania!
My Cię też!!
Dzień dobry




Nie było mnie na Wyspie, gdy te odcinki były publikowane, a jednak pamiętam
Musiałam je czytać indywidualnie… z ciekawości
A na prawdę warto!!! Są cudne
Brawo Autor
Dzięki, Miralko!
A tak w ogóle, to mam dość
A zapowiadana burza i tak nie przyniesie ochłodzenia 

Chyba muszę o tym myśleć cały czas… będzie znacznie chłodniej… 
Dziś było 38C… słońce za chmurami i tak wysoka wilgotność, że miało się wrażenie, że świat stał się sauną. Jutro ma być jeszcze cieplej…
Czas się przyzwyczaić… „taki mamy klimat”
Jak pomyślę o rachunkach za klimatyzację, to od razu robi mi się zimno
Może trza zainstalować własną elektrownię, wstawiając wiatrak do ogródka

Ale wymyśliłam 😉 może sama też o dostawie tańszego prądu pomyślę?
Wiatrak byłby może dobry, ale masz trochę za mało miejsca. Może lepszy byłaby taka elektrownia na dachu?
Też nic z tego, trzeba mieć od południowej strony tę większą połać dachu, a u nas niestety od południa jest szczyt budynku. Gruntu też zbyt mało. Ogródek, albo panele słoneczne. Wybór należy do użytkownika. Jak myślisz, co wybiorę??
Witajcie!
Ja dziś nawet zrezygnowałem z sandałków!
A tu się rozpadało…
Trzeba się chyba napić kawy… a może herbaty?
Gienia ma wszystko.
Nioo, czarną bez cukru b.proszę
Tylko Pan nie mów, że boso pomaszerowałeś
Mnie ranek przywitał 6°C, no troszkę podciągnął termometr, nosa za drzwi tarasowe jeszcze nie wystawiłam.
A skąd, skarpetki, buciki, po bożemu
Dzień dobry

..Tak bym chciała aniołem być, aniołem być… (?), niee to nie tak szło – damą być, ach damą być 😉 Tylko gdzie te damy są? Odfrunęły z królikami, a głupiemu żal..
Dzień pracowity się zapowiada i najwyższy czas się ogarnąć, tylko jakoś kiepsko mi to idzie.
Ale mimo wszystko, bawimy się jak damy

Ja też dzisiaj zapracowana. Dawno nie szyłam, a tu syn poprosił mnie o skrócenie dwóch par spodni adidasów. Jak odmówić
Synowi się przecież nie odmawia, rzekła ta co syna nie ma
Dzień dobry
! a to dopiero pracusie z nas. Wczoraj przebierałam czarne porzeczki, dziś mam rabarbar na rozkładzie, a w domu, jak mawiała pewna niemiła pani, ” smoki się legną po kątach”.
Sprzątanie ? Zdecydowanie trzeba i zdecydowanie nie lubię.
Z porzeczek będzie naleweczka, z rabarbaru ciasto, a z posprzątania ulga, że mam to z głowy
Ciekawe, co dłużej wytrzyma: to ciasto, czy ta ulga?
Zależy w czym pomoże Ami
Ami ciast nie jada, więc ulga nie może być przesadnie długa
a ciasto ? Wystarczy jedna wizyta wnucząt.
Bardzo proszę o podesłanie kurierem kawałka wielkości blaszki do pieczenia!!
Chętnie… o ile kurier nie zje tej przesyłki
Z hotelu pozdrawiam. Miałyśmy 2 godz. czekania na pokój, moje towarzyszki usiadły w knajpie, a ja pognałam nad morze. Pływanie w morzu już mam zaliczone.
Baw się dobrze i wracaj do nas szczęśliwie
I gdzie ten Maczek w bikini??
Wszak limit zdjęć maczka na Wyspie uległ wyczerpaniu…

Niech się ten tydzień prędko skończy, rozjechało się Towarzystwo po świecie, a pozostali zapracowani i nie ma z kim pogadać…

Ja też niedawno wróciłam z zakupów, były bardzo udane…
A co sobie sprawiłaś nowego?? Bo ja książkę, którą mam już na półce. Ma się tę pamięć absolutną
I ja znikam na dni kilka… ale to nikogo nie zdziwi.
Nie w świat, lecz do skutecznego na czas jakiś wypędzania zalęgłych smoków – remoncik psze Państwa, czyli demolka
Współczuję, ale za to później będziesz mieć ładnie
Starannie odsuwam od siebie taki pomysł. Smoki jednak jeszcze się nie wylęgły.
Współczuję
Odmalował wszystko (na raty) 11 lat temu i doszedł do wniosku, że czas najwyższy malować znowu… odwlekam jak mogę, bo jak sobie przypomnę te bałagany… 
Tym bardziej, że moje szczęście ślubne co jakiś czas wspomina o remoncie
No to dobrej nocy SzanPaństwu życzę
Hej, zmarznięci letnicy! Zauważyliście, jak Makówka się wygrzewa?
Mistrzu Ukratku, czy nic się nie da zrobić z tym CtrlF5 ? Trochę to irytujące
Szukam…
Kto zmarznięty, ten zmarznięty… ja raczej przegrzana


Specjalnie wychodziłam na zewnątrz (tam mam termometr)… jest po 21, a na termometrze troszeczkę ponad 30C
To co Wam będę pisała jak było w dzień… szczególnie w pełnym słońcu…
Hej, a to moja dobranocka dla Wszystkich
Marzeń na jutro trzeba namarzyć… to lubię przed snem! Dobranoc Wyspo 🙂
Z marzeniami na jutro zapalam lampkę
Wygrzana,wyplywana,objedzona pysznosciami,wyspacerowana mówię Dobranoc
Nagadana?? Też??
W towarzystwie dwóch pań w moim wieku i jednej studentki… jasne, że wygadana również,ale teraz chwilowo sama.
Dzień dobry
Dzisiaj chyba będzie ładny dzień, od rana czyste niebo, słonecznie… Może nie będzie powodu do zazdrości wygrzewającym się na innych wyspach… 
Cześć Bożenko, pewnie, że nie będziemy zazdrościć, bo dzień zapowiada się piękny i nieupalny
Wstawać śpiochy, kawa stygnie!
Gienia!! Nie drzyj szanownej buźki, bo mi koty pobudzisz
Kawę raz, proszę 
Dzień dobry

Ogród wzywa, trzeba obcinać przekwitnięte kwiaty róż, a jest tego okropnie dużo. Czuję się jak Syzyf!! Hmm… czy aby na pewno??
Wiem, masz co robić. Ale to przyjemna praca? Chętnie bym się z Tobą zamieniła, bo ja muszę szyć
Od szycia jest Boguśka
Lecę, szkoda marnować tak pięknego dzionka w murach, no to narka i do popotem
Dzień dobry
! Przed wyjazdem moja ulubiona róża była obsypana kwieciem. a po powrocie nie było ani jednego kwiatka, pewnie były poparzone i ktoś litościwy je obciął. A teraz o
dpoczywa, pewnie do września.
Lub zrobił sobie ładny bukiet do wazonu
A tymczasem moja wnuczka ubrała się w sukienkę Carmen ( ukłony Skowronku !
) i zapytała, czy mogę mało nosić tę sukienkę, bo ona bardzo chciałaby ją
dostać !
Sukienka po babci – to jest zabawne !
Nie dziw się, bo sukienka jest piękna i nie bez przyczyny zostałaś nazwana Carmen
Wnuczka ma dobry gust
Babcia też 🙂
W takim razie – niech Wam się nosi jak najdłużej
PS Mnie się nadal podoba, jakby co
Bry….
Bryyy…
Ojej, Makóweczko, co tak lakonicznie ? czy jesteś aztak zaabsorbowana Majorką i towarzystwem >?
Zmiana pokoju, aby być niżej, spotkanie z rezydentką, wykup wycieczek, problemy z internetem i zasięgiem, wczoraj 2-godzinny spacer…ale myślę o Was.

Teraz dopiero chwilka czasu
Najważniejsze że o nas pamiętasz i wrócisz.Dużo pięknych wrażeń życzę
Jak skończą się te organizacyjne przeboje, to będziesz cała radosna i szczęśliwa! Życzę Ci tego serdecznie.
Już jestem szczęśliwa,a takie przeboje to po to, aby docenić wypoczynek.
Dziękuję.Ide pływać,pa
Winda się zepsuła.Jak dobrze,że zamieniłysmy pokój na 1 piętro!
Czyżby Danka miała szósty zmysł?
Wszyscy goście wsciekli wspinają się po schodach
Witajcie!
Zacząłem pisać o ósmej, ale wir mnie porwał…
Lepiej uważaj na wiry…
Spokoju Mistrzu !
To tylko praca!

Czy przekleństwo „Łaskawości Bogini” udało się odczarować?
(może być potrzebne ostatnie Ctrl+F5).
Troszkę jeszcze ma czkawkę, ” Bogi
ni” już odpuściła, ale chętnie wraca na czoło strony…
I trzeba kliknąć w ostatni post, żeby coś napisać. Jest lepiej, ale nie jest doskonale.
Czas na mnie, dobranoc

Idę się wyciągnąć, spokojnej nocy SzanPaństwu życząc
Jak jeszcze jesteśmy przy aniołach, proponuję Eurythmics i Annie Lennox gadającą z aniołami jako motyw na dobranoc 😉
Uwodzicielska Annie! Komu się dziś przyśni? Groźny król czy pulchny anioł ? Dzieci lepiej nie, bo zwiastują kłopoty
Dobranoc!
Dobranoc


Hotel dziś zafundował drinki Jagodzie,która miała urodziny.Do kolacji wino,potem drinki,a potem spacer promenadą.Jagoda to koleżanka Danki,pierwszy raz spotkaliśmy się na lotnisku, trochę się bałam jak to będzie,ale jest super.
Dobranoc
Dzień dobry
Dzień podobny do dnia wczorajszego… 
Kaw? Kelnereczka podaje
Dziękuję, zamówienie złożyłam
Dzień dobry
Kawa? Oczywiście 
Witajcie!
Dziś zaczęło się słonecznie – i oby tak zostało!
Dzień dobry

Słońca nie ma i przez najbliższe godziny nie pojawi się, ma padać, jak na razie pokropiło jedynie. Za chłodno!! Chyba się na lipiec obrażę
Tośka podsiadła Bożenkę na huśtawce i się wyleguje


Aga powiesiła znak ostrzegawczy na furtce do ogródka
Komu w drogę, temu…? Trzeba się ruszyć, a strasznie nie mam ochoty. No to narka
Uwaga ostry kot?
A Tośka wie co dobre
To wygląda na kotkę prowadzącą młode. Faktycznie, lepiej nie zaczepiać.
Witajcie
Dzień dobry. Lot powrotny na szczęście bez przygód takich jak podczas lotu TAM, lądowanie gładkie i za pierwszym razem.
Jedyna niedogodność, że pobudka o 4 rano (w nocy!), wyjazd z hotelu o 5 rano, a wylot o 7:20 (ichniego czasu).
Ale już jestem i mam zamiar opisać, jak było.
Tylko nie wiem, czy dzisiaj dam radę, pewnie raczej jutro.
Q już wrócił!

Wieczorem w niedzielę wybywam wszakże dalej, ale już w Polsce. Tak na tydzień. Potem będę w domu i na Wyspie do pierwszego weekendu sierpnia.
Ja 21 lub 22 w Krakowie i już będę.
Ciekawa jestem Twoich wrażeń
Miło Cię widzieć z powrotem, Mistrzu Q
Witaj Kwaku !
z pytaniem jak wypocząłeś poczekam do Twojej relacji. A teraz witam serdecznie.
Również serdecznie witam Kwaka i czekam na relację
Dzięki!
Valldemossa psze Państwa…
Hoho! Mistrz Q. powrócon!
Cały i zdrów (mam nadzieję).
Są powody do wątpliwości?
A, bo trochę podpalone słońcem ramionka, i w głowę coś puka od środka…
Na podpalone ramionka jest rada, gorzej z głową. Może połknąłeś jakiegoś dzięcioła? Ale to może być zmiana ciśnienia. Jutro będzie lepiej…
Mogłem również połknąć jakieś procenty, ale przecież nie aż tyle!
Ramiona nie mam podpalone,ale od wczoraj boli mnie głowa…wypoczywania bywa męczące
O, i Makówka może być blisko. Zobaczymy, jak się sytuacja rozwinie, najchętniej wcale.
Chyba degustacja likierów i słońce przytepilo mi malutki rozumek bo poproszę o wyjaśnienie blisko oraz wcale.
Makówka może być blisko (przyczyny bólu mojej głowy, patrz: degustacja likierów i pokrewnych), natomiast ja byłbym za tym, żeby sytuacja z tym bólem nie rozwinęła się wcale (np. w kierunku przeziębieniowym), żeby on sobie poszedł, ten ból, bez potrzeby niwelowania go tabletkami, o.
Tego Ci życzę, żadnych przeziębień.
Czas na mnie pod kordełkę, dobranoc
Spokojnej!
Dobranocka.
Ten utwór parę razy się pojawił podczas kilku poprzednich wieczorów, w różnych wykonaniach – fajnych i niefajnych. A na Wyspie będzie w oryginale. Dynamiczny, pewnie część Wyspiarzy się poczuje ożywiona, nie senna. No trudno, piąteczek!
Snów, kiedy przyjdzie na nie czas.
Trochę zmęczona wycieczką,ożywiona pływaniem w morzu przy zachodzącym słońcu,objedzona,nagadana,wyplywana… Makówka mówi Państwu Dobranoc
Dobrych snów!
I ja zmykam.
I ja zmykam
Dzień dobry


W sobotę, skoro świt jedziemy na wiśnie do sadów w Michigan
Zdjęć raczej nie będzie, ale za to nawcinam się wiśni
Smacznego
Dzień dobry
Dobrze się spało, bo przez całą noc padało. Ale jeszcze nie przestało 
Bryyyy
Bryyy Makówko
Aż tak zimno ?
Komu kawy, komu herbaty?!
Kawę poproszę, bardzo chętnie!
Dzień dobry. I faktycznie, nieźle się zaczyna, znalazłem jedno słowo, którego mi brakowało od pewnego czasu, poza tym pogoda piękna. Będę pewnie z niewielkimi przerwami.
A tu pada, pada, pada… i jak na razie, chłodno…
Och. W sumie może i nienajgorzej, że pada. Tyle się mówi o niedoborach w gospodarce wodnej, a rolnicza Wielkopolska potrzebuje wody…
To się zgadza. Przecież narzekaliśmy na suszę, toteż nie narzekam, tylko stwierdzam fakt.
Całuski z Lluc w górach dla Wszystkich
Gdybyście byli w Manacor, pamiętaj, żeby odwiedzić Rafę Nadala, przytulić go i powiedzieć, że jest wspaniały i na pewno jeszcze nie raz zwycięży, jak nie w Wimbledonie, to gdzie indziej
Witajcie!
Trochę pospałem, zrobiłem zakupy, zostałem na śniadaniu u córeczki — i już jestem!
Za oknem mamy ulicę zamkniętą pod imprezę kulinarną, więc na obiad dzisiaj idziemy „na ulicę” 🙂 Ale to jeszcze chwila.
Obiad na ulicy, to brzmi zagadkowo
Mam nadzieję, że będzie smaczny i nie będzie się kurzyć…
Nic a nic się nie zakurzył! Tylko niebacznie wziąłem zbyt ostre danie meksykańskie i trochę ziajam ogniem, ale już jogurt robi swoje.
Tu można poczytać więcej o samej imprezie.
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.trojmiasto.pl/kulinarna-swietojanska
A ja zjechałam już z gór,wykąpałam się w morzu i siedzę na statku.W planie i pociąg i tramwaj.
Q ziejesz jak smok wawelski?
Na SMS-a?
Już wszystko w porządku. Natomiast ledwie siadłem do spisywania relacji, zaczęły się maile, telefony i inne monity i tyle z tego, że zacząłem, ale nie skończyłem. Więc mam nadzieję, że się wyrobię… Do jutra
Więc jest nadzieja
Dobranocka.
Sting i spokojne „They Dance Alone”.
Snów sobotnio-niedzielnych.
Och. Dziękuję, coś się musiało pomylić przy kopiowaniu linku.
No to dobranoc
Spokojnej!
Wróciłam właśnie z nocnego pływania w morzu.Sama polazłam i tylko tak się zastanawiałam jakby mi ktoś ukradł rzeczy to bym w tym mokrym kostiumie paradowała promenadą do hotelu między wystrojonymi do tańców ludźmi.
Dobranoc
Parę jeszcze mniej przyjemnych rzeczy mogłoby ci się przytrafić! Powstrzymuj czasem swoje młodzieńcze zachcianki!
Byłam tak zmęczona po wycieczce,że nie miałam siły iść z koleżankami na spacer.Mlodziencze zachcianki…hm pomyślę…
o tym jutro…
Dobranoc po dniu pełnym wrażeń.
Dzień dobry



Dłużej nam zajęło mycie. Bo drylowanie niecałe 5 minut. Jak nam powiedział chłopak obsługujący maszynę, w przyszłym roku ta maszyneria będzie miała 100 lat
Wiekowa…
Była niesamowicie zdumiona, że możemy coś tak kwaśnego zbierać… i jeszcze coś z tego robić… 
Ale już nie będziemy tyle zbierać. Mam w planach oprócz wiśni, także trochę borówki amerykańskiej (zwanej przez nich „blueberry”). Co prawda toto nawet koło naszych jagód leśnych nie stało, ale zawsze ma jakieś tam witaminy i minerały. Można będzie pojeść 
No i byliśmy na tych wiśniach
Nazbieraliśmy 4 wiadra (takie po 35 funtów), co w sumie dało nam coś ok. 63kg
Co prawda mąż po wypadku (prawie 2 miesiące temu) nadal ma niesprawną prawą rękę, ale są to drzewa niskopienne, więc rąk do góry podnosić nie trzeba. Poradził sobie…
Wiśni na drzewach tyle, że gałęzie się niemal łamią (a niektóre się połamały). Staraliśmy się zbierać tylko z tej strony, gdzie słońce nie dochodziło… te ponad 30C w cieniu jakoś nam nie pomagało w zbieraniu. A i tak „wyrobiliśmy się” z tym zbieraniem w 2 godziny
W sadzie spotkaliśmy głównie Polaków, trochę Ukraińców i kilku Amerykanów.
Najbardziej śmiałam się ze skośnookiej kobiety. Już gdy myliśmy owoce, podeszła do nas i zapytała, czy może spróbować. Oczywiście że może!!! Poradziłam jej, żeby wzięła te umyte… Spróbowała jedną i tak się skrzywiła, jakby cytrynę ugryzła
A przecież wiśnie wcale takie kwaśne nie są!!! Bez przesady…
W przyszłym tygodniu wybieramy się znowu
Mnie wiśnie (nieprzetworzone) też zawsze kwaśno smakowały. Ale może nie aż tak, żeby się krzywić.
63 kg, toż to ilości dla kompanii wojska!
Dzień dobry
znów pochmurny, chyba idzie burza…
A borówkę amerykańską też tu można kupić i bardzo ją lubię.
Jeszcze śpią? Czas na kawę, podaje kelnereczka
Dzień dobry! To ja po kawkę i do roboty z leracją… relacją.
Witami cieszę się na myśl o relacji (leracji)?
Już wiem. Leracja byłaby, gdybym poleciał na Leros, to inna wyspa, kawałek na północ. A ponieważ byłem gdzieś indziej, będzie jednak relacja.
To ta?
Chyba tak, nie wiem, nie byłem.
Ja też nie byłam, ale zapewniam że to ta.
Piękne widoki. Spróbuję do relacji dodać parę fajnych zdjęć też.
Na to liczę
Witajcie!

Kelnereczka mile widziana!
Bry
Dzień dobry
Bryyyy bylo
Znowu zmarznięta???
Kto?Bo ja wyplywana jadę do Palmy.
To czemu dzień zaczynasz od brr?
No to zapraszam na nowe, kolosalne pięterko!