« sezon na latawce W objęciach wiatru i ośmiorniczek »

Parada 3 maja w Chicago, polska flaga w Charleston.

Świętujemy, świętujemy… 15 lat wejścia Polski do UE, Święto Flagi, rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja.

Odę do Konstytucji już Wyspiarze znają, Odę do Radości na pewno również.

Jak będziemy świętować 3 maja możemy podyskutować, każdy może opowie swoje wrażenia.

Komentarz Miralki przypomniał mi Paradę 3 maja w Chicago. Oto parę moich zdjęć.

Było to na drugi dzień po moim przylocie do USA, więc nie zdążyłam się stęsknić za Ojczyzną, ale i tak milo mi było na duszy na widok młodych ludzi przebranych w kolorowe stroje ludowe, biało-czerwone koszulki lub mundury harcerskie, śpiewających polskie piosenki, machających biało-czerwonymi chorągiewkami. Choć jak widzicie flagi te w większości bardziej przypominały coś co wyśmiewał Mistrz Q w swoim komentarzu i o czym wspominała Miralka.

A teraz na chwilę z Chicago przenieśmy się do Charleston (Południowa Karolina).

Byłam tam przez tydzień u koleżanki. W dniu mojego przyjazdu dwóch gentelmenów z Południa, gdy dowiedzieli się, że jestem gościem z Polski postanowili zrobić mi przyjemność i wyciągnęli zza szafy Polską flagę.

Proszę zwrócić na biało -czerwone fragmenty ściany. Gospodyni pochodzi z Krakowa, w Charleston mieszka od wielu lat. Czuje się więc i Amerykanką i Polką. W jej domu raz w miesiącu odbywają się spotkania takiej organizacji, która krzewi polskość wśród miejscowych ludzi. Miałam okazję uczestniczyć w takim spotkaniu. Był to miły moment, gdy czułam się dumna z faktu, że jestem Polką. I szczęśliwa, że znalazłam się wśród ludzi, którzy nie zapomnieli o swoich polskich korzeniach. Na zebraniu byli również tacy, którzy urodzili się już na amerykańskiej ziemi, ale ktoś z przodków pochodził z Polski.

Na koniec zdjęcie, które zrobiłam 2 maja 2019 na krakowskich Błoniach.

Zdziwionych nagłym wypoważnieniem Makówki informuję, że nagle nie zardzewiałam . Jednak moim zamierzeniem było, aby to pięterko stało się pretekstem do chwili zadumy nad naszą gniewną i chmurną polską historią. Historią, która powinna nas czegoś uczyć, z której powinniśmy wyciągać wnioski na dziś i jutro.

Polsko, Polsko naszych zdarzeń,
Polsko smutków, klęsk, zawiei,
Polsko, Polsko naszych marzeń,
Polsko, Polsko mej nadziei.
Niecierpliwa, gniewna, chmurna,
Wciąż daleka od przystani,
Polsko, biedna, ale dumna,
Polsko, cóżeś ty za pani…?

127 komentarzy

  1. Makówka pisze:

    Niech się święci 3 maja!
    Świętujmy więc i zaśpiewajmy:

    „Konstytucjo ! Tyś gwarancją naszych swobód, naszych praw….”

    Zapraszam do obejrzenia jak Polonia w Chicago świętowała 4 maja 2013 roku. Potem na chwilę zajrzymy do Charleston, aby zakończyć na krakowskich Błoniach.

  2. Tetryk56 pisze:

    Świętowaniu nie masz granic ani w czasie, ani w przestrzeni — chciałoby się zawołać! Wink

    • Makówka pisze:

      Wiedźminka lampkę już zapaliła, więc czas iść spać.

      Dobranoc Wszystkim i tym, co świętują i tym, co przyjmują gości i tym, co skorzystali z dłuuuugiego weekendu i odpoczywają.

      lulu

  3. Wiedźma pisze:

    Dobry wieczór ! To święto sie przyjmuje coraz szerzej… i coraz więcej flag na budynkach Happy

    • Makówka pisze:

      To prawda Wiedźminko!
      A przecież dawniej wieszane były flagi 1 maja i bardzo pilnowano, aby zostały zdjęte 2 maja, aby przypadkiem jakaś nie została do 3 maja.

      • Wiedźma pisze:

        Prawda to, niestety. Zachowywanie ciągłości historycznej dziwnie nam nie wychodziło i nadal. Worry

        • Bożena pisze:

          Pamiętam te czasy, gdy 2 maja chodzili po domach i kazali zdejmować flagi jeśli je gdzieś zobaczyli. Angry

          • ajw pisze:

            Warto przypominać o tym. Dzień dobry 🙂

            • Wiedźma pisze:

              Nigdy nie mogłam pojąć niekonsekwencji takich zachowań , bo przecież uczyliśmy się historii i Konstytucja 3-go Maja była powodem do dumy…. Happy

              • Tetryk56 pisze:

                Dziś podobnie deprecjonuje się Okrągły Stół i wybory 4. czerwca; przez stulecia zniszczenie obiektów kultu Prusów przez bpa Wojciecha opisywane było jako bohaterstwo zwieńczone męczeńską śmiercią, a nie jako słusznie ukarane chuligaństwo…
                „Polityka historyczna” jest niestety trwałą i nieodłączną cechą ludzkich społeczeństw… Worry

              • Wiedźma pisze:

                Z drugiej strony : zmarnowana szansa i konsekwencje.

  4. Makówka pisze:

    Witam !

    Kawka

    • Bożena pisze:

      Dzień dobry Delighted Co się stało Makówko, że już wstałaś? A może wcale spać się nie kładłaś i czekasz przy kawie na resztę Wyspiarzy? Więc i ja kawkę sobie zaparzę, wypijemy razem. A może ktoś do nas dołączy… expresso

      • Makówka pisze:

        Dzień dobry !

        Bożena! Chętnie dołączę, ale z herbatą. Kawa2

        Faktycznie coś spać nie mogłam. Czemu?
        Może za dużo myślałam o tej naszej polskiej historii dawniej i dziś, o złotym rogu i chocholim tańcu?

        Może wybierając zdjęcia zanurzyłam się we wspomnieniach jak to było w Charleston? Ten tydzień tam spędzony wspominam jako jeden z najcudowniejszych tygodni w moim życiu. Otaczali mnie weseli i życzliwi ludzie, Ocean szumiał…

        A może te wirtualne ramiona to spowodowały ? Te, które dodają sił…

  5. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Chyba jestem odporniejszy na stress splątania polskiej historii, bo spałem dość długo Pleasure
    Będąc już wyspany i pośniadany, przytulam wszystkich niedospanych! Misio

    • Makówka pisze:

      A bo ja jestem w środku niepoprawna marzycielka, idealistka, patriotka…
      A na wierzchu pragmatyczna i polana impregnatem.
      Dopisałam zakończenie pięterka.
      Jednak UWAGA! to, że ja dziś wyjątkowo spoważniałam nie oznacza, że Wyspiarze powinni się zachowywać dziś poważnie!

      Ozorek

      • Max pisze:

        Wszystko poza kłamstwem jest poważne , bo ociera się o realizm . Wszystko , ma też swój początek . W gabinecie lekarskim : Co panu dolega ? Kaszlę panie doktorze . A jak miał pan lat dwadzieścia , to pan kaszlał ? Nie kaszlałem …A czterdzieści ? Też nie ! A siedemdziesiąt ? No właśnie zacząłem ” kaszlać ” (oryg.) No widzi pan -wszystko ma kiedyś swój początek ! Thinking

  6. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry Hi ! Od wczoraj chodzi na mną ten wiersz MPJ

    Barwy narodowe

    Biało-krwawy,

    Krwawo-biały, lniany

    Opatrunku, który zwiesz się: sztandar,

    Coś się z wielkim krwotokiem uporał!

    Wiatr rozwija ten dokument rany,

    Wznosi w górę bohaterski bandaż,

    Tę pamiątkę,

    Ten dług

    I ten morał.

    • Makówka pisze:

      Zostawiam Wyspiarzy z tym pięknym wierszem MPJ i znikam na trochę.
      Nie można żyć tylko patriotycznymi uniesieniami albo miłymi wspomnieniami z Charleston.

      Bye

    • Bożena pisze:

      Piękny wiersz. To prawda, krwi u nas przelało się sporo i oby nigdy więcej…

      • Makówka pisze:

        Za dużo czcimy tych co przelewali krew,a za mało tych,dzięki którym udało się tej krwi nie przelewać.Choc bohaterom należy się oczywiście pamięć i szacunek.

        • Max pisze:

          No mamy taki przykład :Pan Czesław Bielecki , czołowy szlachcic jerozolimski ,w sposób pokojowy chciał w Warszawie rozwalić Pałac Kultury i za tą pokojowa misję otrzymał dzisiaj : Order Orła Białego . Nic tylko cieszyć się z takich wiadomości Bye

          • Wiedźma pisze:

            Maxiu, ja mam lepszy, historyczny przykład : margrabia Wielopolski. Dopiero marszałek Piłsudski przywrócił mu dobre imię .. Happy

          • Wiedźma pisze:

            A pan Bielecki pomyślał zapewne, ze skoro rozebrano sobór św. Aleksandra Newskiego, to dlaczego nie możnaby rozebrać Pałacu kultury.
            Jak widać – myśl nie była całkiem Happy-Grin oryginalna

            • Max pisze:

              Ach , szkoda gadać … Kiedy słuchałem w Dniu Flagi relacje nt. temat , Bronisława Wildsteina , to mnie trochę zastanowiło : gdzie do cholery pochowali się polscy patrioci , że muszą ich wyręczać przypadkowi znawcy tematu ?? Thinking

            • Makówka pisze:

              Ależ historycznie się zrobiło na Wyspie… cieszę się. Brawo!
              Znikłam,ale jednak nie całkiem,w końcu z komórki też się da, choć nie lubię.
              Ptaszki śpiewają, słońce jakby lekko zza chmur podgrzewa,przed nosem mam kwitnące jabłonie sąsiadów.Łatam impregnat.

            • Max pisze:

              W obszarze zajmowanym dzisiaj przez Pałac Kultury i nauki , przed wojną znajdowała się Synagogą , którą Żydzi chcą odbudować , ale na miłość boską ,to nie są zasługi dla Polski na miarę Orderu Orła Białego ! Thinking

    • Bożena pisze:

      Makówka przypomniała mi hymn, który śpiewaliśmy jeszcze w szkole podstawowej.

      • Makówka pisze:

        Dziękuję Bożenko! THANK-YOU

        Makówce właśnie o to chodziło, aby każdemu coś się przypomniało, skojarzyło…

        Ale mu tu gadu-gadu a ja się pytam gdzie jest Alla?
        Ktoś? coś? … Thinking Czy coś przeoczyłam?
        Mistrz Q -bawi gości, ale Alla?

  7. maradag pisze:

    Witam wczesnym wieczorem 3 maja.
    Rzadko komentuję, choć czytuję. Dziś przeczytałam fajny, wspomnieniowy tekst. I co dalej widzę? (na zdjęciu z dwoma panami trzymającymi flagę polską). – Mojego kota Filemona. Był identyczny. Kompletnie głuchy w swej kompletnej białości. W dobie wyjazdów do chorej mamy, przeprowadzek i walki z exem o prawo do życia, zmuszona byłam prawie 10-letnie zwierzątko oddać w dobre ręce… I odnajduję (w Ameryce!!!), na zdjęciu Filemona mojego wizerunek!
    I znowu retrospekcje…
    Tears

    • Makówka pisze:

      Witaj, witaj maradag czytująca, rzadko komentująca!

      Buziaczki

      Tym bardziej dziękuję za komentarz i miłe słowa.

      Ten biały kotek nie pamiętam jak się nazywał. To było w 2013 roku, więc pamięć zatarła takie rzeczy. Natomiast zdjęcia pewne rzeczy utrwaliły.

      Np. tę sytuację, gdy zagadane z koleżanką zupełnie nie zwracałyśmy uwagi na to co robią owi gentelmeni. A oni tak spacerowali przed naszym nosem parę razy z tą flagą, zanim ich zauważyłyśmy! To było takie miłe dla mnie przybyłej z dalekiej Polski!
      Później uczyli mnie jeść gotowane fistaszki tak jak robią to prawdziwi Południowcy!
      Ach jak cudowne to są wspomnienia!

  8. Bożena pisze:

    I znów wieczór i żegnać się pora… Dobranoc Kochani lulu

  9. Tetryk56 pisze:

    I ja wróciłem do domu. Odbyliśmy a placu Matejki wieczornicę poświęconą Jubilatce Konstytucji. Sporo przygotowań, ale wyszło nieźle 🙂

    • Makówka pisze:

      Wyszło bardzo dobrze co mogę poświadczyć jako ta co widziała na własne oczy i słuchała na własne uszy.

      Było i mądrze i historycznie i doniośle i radośnie.

      Było bardzo dokładne omówienie historycznych postaci na obrazie Matejki wypowiedziane bądź co bądź na placu jego imienia.
      Później mądre przemówienia oraz pieśni odśpiewane przez Krakowski Chór Konstytucyjny.
      Całość spektaklu nawiązywała do greckiego dramatu.
      Mimo zimna atmosfera była gorąca.

      Wielkie brawa dla organizatorów i wykonawców . Brawo!

      (…Wolność kocham i rozumiem
      Wolności oddać nie umiem…)

      (..Konstytucjo Tyś gwarancją naszych swobód, naszych praw..)

      (…O Radości, iskro bogów, kwiecie elizejskich pól
      święta, na twym świętym progu staje nasz natchniony chór
      Jasność twoja wszystko zaćmi, złączy, co rozdzielił los.
      Wszyscy ludzie będą braćmi tam, gdzie twój przemówi głos…)

      śpiewał Chór naszego Stowarzyszenia a wraz z nimi wszyscy zgromadzeni na placu Matejki.

  10. Tetryk56 pisze:

    Quackie nadal baluje, więc dziś zaproponuję tradycyjną irlandzką balladę „Carrickfergus” – refleksje kobiety nad wspomnieniami z dzieciństwa w pobliżu zamku Carrickfergus, istniejącego gdzieś za morzem, nie do przebycia dla samotnej dziewczyny.
    …Jednak morze jest szerokie i nie mogę przepłynąć
    Nie mam też skrzydeł, by przefrunąć.
    Gdybym tylko znalazła przystojnego przewoźnika,
    Który przewiózłby mnie aż do mej miłości i śmierci. …

    Wśród wielu dostępnych wykonań wybrałem chyba najbardziej irlandzkie: Celtic Woman.

  11. Wiedźma pisze:

    Snów przepięknych

  12. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted pochmurny, ale nadal suchy…

    • miral59 pisze:

      Dzień dobry, Bożenko Delighted
      A u mnie ciągle pada Weary
      Mam dość i tych chmur i deszczu Worry
      Znowu gdzieniegdzie pozalewało ludziom domy… tęsknię do słońca Sad Nie musi być nawet bardzo ciepło (do upałów też nie tęsknię), ale tak w granicach 20C mogłoby być… Pleasure

  13. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Coś ostatnio rzadziej zaglądam na Wyspę Sad Nie mam czasu… Co prawda córka wyjechała i doleciała szczęśliwie, ale jakoś nie mogę się pozbierać. Weary

    • Bożena pisze:

      Wierzę Ci. Zbyt daleko od siebie mieszkacie, tak nie powinno być…

    • Makówka pisze:

      Miralko, jak już się pozbierasz może opowiesz trochę jak Polonia obchodzi 3 maja? Wszak temat tego pięterka wywołał we mnie Twój komentarz o polskiej dziwacznej fladze w USA. W ogóle byłoby mi miło, gdybyś napisała coś więcej o tym, jak Polonia kultywuje polskie tradycje. Albo? Jak o nich zapomina.

      Please1

      Bardzo jestem ciekawa. A inni podróżnicy nasi wyspowi czy natrafili w swoich podróżach na polskie akcenty w innych krajach?

      • miral59 pisze:

        Niewiele mogę dodać do Twojej opowieści, Makóweczko. W sobotę (w okolicach 3 maja) jest zawsze parada w Downtown Chicago, ale ja na nich nie bywam. Nie lubię tłoku… Sad

        • Makówka pisze:

          Rozumiem Miralko. Dla mnie to była atrakcja turystyczna. Lubię siedzieć w ciszy i spokoju w chatce w lesie jak w tej chwili. Jednak lubię również atmosferę takich imprez jak chicagowska parada. Pisałam zresztą o tym na Wyspie np. opisując Sylwester w Rynku Głównym, Rękawkę itd. Przyrodę też kocham, a Twoja pasja jej obserwacji wręcz mnie zachwyca.

  14. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jest sobota, a więc… na zakupy!

    • Makówka pisze:

      Skończyło się świętowanie i wraca normalność? Choć wiele osób korzysta jeszcze z dłuuuugiego weekendu, więc świętują dalej, ale bez flag i konstytucji w ręce.

  15. Quackie pisze:

    Dzień dobry, jestem już.

    Wszystko się wyjaśniło z tym (nie)umawianiem się, ale nie mogę wchodzić w szczegóły. W każdym razie nie było w tym niczyjej złej woli.

  16. Makówka pisze:

    Witajcie!

    Kawka

  17. Bożena pisze:

    A gdzie Gienia? Już ją proszę… Koffie

  18. Ultra pisze:

    Makówko, czytam i oczom nie wierzę. Przypomniałaś mi radość z mickiewiczowskiej wiosny. Już powoli zapominamy, że można być razem w zgodzie. Szczęśliwi, zintegrowani, bez podziałów.
    Piękny widok, bogate stroje i uśmiech na twarzach, miła parada.

  19. Quackie pisze:

    No, co do tych dziwnych flag, to na szczęście chyba tylko wśród pochodu je widać, w stosunkowo niedużym formacie, to jeszcze i tak nieźle, gorzej, jakby ktoś wywiesił taką na stałe przed domem, np. na maszcie, co w Stanach dość częste (tzn. maszt przed domem, a nie wywieszanie niewłaściwych flag).

    • miral59 pisze:

      Niestety, Mistrzu Q… takie „bandery” wiszą również przy domach… na stałe… Sad
      Nie wiem, czy tym ludziom wydaje się, że jak do flagi dodadzą godło, to wykażą się większym patriotyzmem? Nie wiedzą jak wygląda polska flaga?
      To jeszcze dobrze, jak powieszą banderę. Z orłem pośrodku białego pola, ale często są to (jak już pisałam) „wariacje na temat” i ten „orzełek” jest w różnych miejscach Sad
      Wkurza mnie to niesamowicie, bo najpiękniejsza jest „biało-czerwona”, bez żadnych dodatków…

      • Quackie pisze:

        Myślę, że to raczej brak refleksji niż nadgorliwość. Polska? Polska, co z tego, że z orłem.

  20. Quackie pisze:

    A ta na pierwszym zdjęciu, a także te na ostatnich, w domu koleżanki, są absolutnie poprawne, nie wiem, co mówi nauka o flagach nt. obszywania ich, ale wydaje mi się, że jeżeli kolory i symbolika są OK, to ten żółty rancik nie przeszkadza.

    • Makówka pisze:

      Koleżanka z Charleston to przykład osoby, która kultywuje polskość w prawdziwym i dobrym wydaniu. Uczestniczenie w spotkaniu Polish American Society było dla mnie wyjątkowo ciekawym i budującym przeżyciem.
      Koleżanka jest we władzach tego Stowarzyszenia i jest przykładem osoby angażującej się we wszystko co robi całym sercem.
      Mimo, że jej mężem jest gentlemen z Południa (to ten z flagą po mojej prawej stronie na zdjęciach) koleżanka kocha Polskę. Ale i Amerykę.

      Natomiast na paradzie w Chicago bywały różne flagi. Na potrzeby tego 3 majowego pięterka starałam się wybrać te zdjęcia, które najlepiej świadczą o polskości Polonii. Więcej na ten temat mogłaby powiedzieć Miralka.

      • Quackie pisze:

        Pozostaje tylko się cieszyć, że są takie osoby.

        • Makówka pisze:

          Właśnie. Z ogromnym zaangażowaniem koleżanka opowiadała o przygotowywaniu Mikołaja lub Wigilii dla potomków Polaków mieszkających w Chicago.
          O tym, jak ich Stowarzyszenie wpaja polskość dzieciom, które urodziły się już w USA. Ba, wnukom często, czyli takim, którzy są już drugim pokoleniem mieszkającym w USA.
          Jednak również widziałam łzy wzruszenia w jej oczach, gdy opowiadała o uroczystościach w Charleston, gdy wydobyto łódź podwodną.
          Czyli kochać obie Ojczyzny -tą, która stała się drugim domem, jak i tą, z której się pochodzi!
          Mogłabym kiedyś o Charleston opowiedzieć, gdyby temat Was zainteresował. Wszak tu rozpoczęła się wojna secesyjna, jest o czym opowiadać.

          • Quackie pisze:

            A pewnie. I o tej łodzi też, w miarę możności!

          • Ultra pisze:

            Makówko, opowiadaj, pozytywne przykłady podbudowują.
            One są z nami, tylko trzeba je dostrzec i o ich napisać.

            • Makówka pisze:

              To jak przyjdzie kolej na makowczyne brzydsze przyjaciółki zabiorę Was do holenderskiego młyna albo opowiem o Fort Sumter i łodzi podwodnej.Będziecie mogli wybrać.

              • Ultra pisze:

                To ja wybieram młyn. W Polsce niegdyś prawie w każdej miejscowości był młyn, byłam na wycieczce we młynie, a obecnie ze świecą szukać. Trzeba jechać do Holandii, nie ma rady.

                • Makówka pisze:

                  Nieobecni nie mają głosu, więc skoro tylko Ty Ultra zabrałaś głos w pierwszej kolejności będzie młyn.Cos dla naszych wyspowych mlynarzy.Ale oczywiście najpierw parę lepszych przyjaciółek.

                • Quackie pisze:

                  W Gdańsku jest nawet Wielki Młyn (pokrzyżacki), ale aktualnie nieczynny. Dach wymieniają.

              • miral59 pisze:

                Do tego młyna w Holland wybieramy się jutro skoro świt (bo długa jazda przed nami) Pleasure
                Małżonek od lat się dopomina, że chciałby znowu odwiedzić… no to się wybieramy Happy-Grin
                Do Twojej relacji chętnie „dołożę” trochę swoich informacji jak tam teraz jest Pleasure
                Tak właściwie, to jest holenderski wiatrak, a tych w Polsce nie było aż tak wiele w dawnych czasach. Więcej było młynów wodnych…

                • Makówka pisze:

                  To jak tak to ja chętnie.Zrobimy wspólne pięterko Miralko.

          • Wiedźma pisze:

            Wielkie serce ma Twoja koleżanka i otwarte na to, co dobre ! Wiecej takich nam trzeba Happy

  21. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Hi Zabawne, ale Makówkowy wpis uświadomił mi, że do pewnego stopnia patrzę na Wojnę Secesyjną przez obrazy z ” Przeminęło z wiatrem”. I pamiętam scenę entuzjazmu południowców, gdy Fort Sumter się obronił… a to była pierwsza bitwa tej wojny. Bratobójczej….

  22. Makówka pisze:

    Nacieszyliśmy oczy widokiem ośnieżonych gór w Mogilanach i pojechaliśmy do chatki.Pierogi meksykańskie i z pieczarkami, barszczyk,na deser sernik cytrynowy na tarasie w Stróży smakuje lepiej niż w najlepszej restauracji.Pozdrawiam z lasu.

    • Tetryk56 pisze:

      ojej, sernik cytrynowy… Delicious

      • Makówka pisze:

        Jeszcze został.Jest w lodówce… przyjedź to dostaniesz sekator do rąk,a w nagrodę sernik.Podac Ci adres Tetryku?

        • Tetryk56 pisze:

          Zanim bym dotarł, zjedlibyście do końca i zostałby mi się ino sekator…

          • Makówka pisze:

            Ależ skąd dopiero skończyliśmy pracę w ogrodzie i teraz pijemy piwo,potem kolacja,a dopiero potem sernik.Teraz nawet nie mam siły dojść do lodówki i robić kolację.Piwa też jest zapas. Girl-Teasing

  23. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    W tej sytuacji powinna chyba być z USA? Mam coś w sam raz na tę okazję – dobranocka z pokoju hotelowego od NPR, radia i fundacji promującej amerykańską muzykę tych, którzy nie grają dla wielkich producentów. Z festiwalu SXSW (Południe-Południowy Zachód) – Phoebe Bridgers i „Smoke Signals” (czyli sygnały dymne).

    Snów z południowego zachodu!

  24. Makówka pisze:

    Przy kominku w chatce w lesie popijając piwo super się słucha.Przypominają mi się te wszystkie pokoje hotelowe w czasie wędrowania po USA.Dziękuję. THANK-YOU

  25. Bożena pisze:

    A na mnie czas, dobranoc… kordelka

  26. Makówka pisze:

    Dobranoc Bożenko!
    Ja nie prędko do spania

  27. Quackie pisze:

    To jeszcze (własne!) tulipany od Maxa dla Makówki, wraz z wyrazami uznania za pięterko (ja tu jestem tylko posłańcem, rozumiecie, taki śpiewający telegram).

    • Makówka pisze:

      Piękne.Jestem wzruszona.Dziekuje bardzo. kiss_a_heart
      Valentine-Kiss zkwiatkiem
      Posłańcowi też dziękuję.
      Roses-are-red
      Co za miły wieczór!

    • Max pisze:

      Nie jesteś posłańcem , jeno członkiem Kapituły Madagaskaru do przyznawania Kwiatowych Orderów za pracowitość na rzecz Madagaskaru Approve

    • miral59 pisze:

      Piękne te tulipany In Love

    • Max pisze:

      Miałem nadzieję , że o wprost malarskich obrazach zamieszczonych fotografii tulipanów , padnie chociaż jedna opinia . Nieoceniona przyrodniczka Miralka napisała , że są piękne i dziękuję Jej za to , a reszta Widzów nie lubi pięknych kwiatów ?? Do usłyszenia . Thinking

      • Tetryk56 pisze:

        Pierwsza reakcja Makówki: Piękne.Jestem wzruszona….
        Fakt, że pomysł Kapituły zepchnął niejako na bok urodę kwiatów…

        • Max pisze:

          Wiesz Tetryku , żem niepoprawny przekora , a w każdej poważnej dyskusji , wskazana jest różnica zdań . Przy pełnej zgodzie – wątek się zamyka . Pozdrowionka ze Stolicy . Thinking

          • Makówka pisze:

            Cóż ja też lubię być przekorna Maksiu! Ba, chyba nawet lubię trochę prowokować. Sama nie wiem?

            Faktycznie nad zachwytem nad kwiatami przeważyła podłechtana moja próżność. No i zawstydzenie z tego powodu. Dlatego schowałam się za tulipanem.

            Komentarz Tetryka oddaje sedno sprawy.

            Teraz już z domu z laptopa mogę napisać więcej. Wczoraj z komórki rękami wymęczonymi pracami ogrodowymi dałam tylko wyraz memu wzruszeniu.

            Zresztą piękno kwiatów docenić mogę dopiero na większym ekranie, a nie na komórce.

            Dziękuję raz jeszcze Kapitule i pozostaję w tulipanowym zachwycie.

            • Max pisze:

              Cholera , że zaklnę , ale przecież wszystko co dzieje się na Madagaskarze , to zabawa , którą ułatwia internet i trzeba czasami przymrużyć oko na takie , czy inne odstępstwo od tzw. żelaznych zasad dobrego zachowania . Stawiam Amen w tulipanowym temacie . Approve

              • Makówka pisze:

                Ależ ja cały czas podchodzę do tego z przymrużonym okiem i traktuję jako zabawę.
                Czasem chyba nawet za bardzo…

  28. Makówka pisze:

    Główne podziękowania były oczywiście Maksiu do Ciebie.
    Natomiast słowa „posłańcowi też „było skierowane do Mistrza Q, który sam się tak nazwał.
    Teraz dodatkowo dziękuję Kapitule Kwiatowych Orderów.
    Miło, miło mi bardzo.
    Buziaczki

  29. Quackie pisze:

    Zmykam, bo jutro dzień wbrew pozorom bardzo będzie zajęty, na pewno od 13.00, ale pewnie i wcześniej.

  30. Tetryk56 pisze:

    Dobranoc SzanPaństwu! lulu

  31. ajw pisze:

    Tych, którzy jeszcze nie śpią zapraszam na nowe piętro 🙂

  32. Wiedźma pisze:

    Śliczne te pieścichłopki ! Makówka dostałą je zasłużenie, ale i ja sie nimi cieszę Delighted

  33. Makówka pisze:

    Miło przeczytać, że uważasz, że zasłuzenie.
    THANK-YOU

Skomentuj Makówka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)