« Dzisiaj żadnych wizyt u lekarza, dziękuję bardzo. Popieram! »

15 lat minęło…

15 lat temu zmarł Jacek Kaczmarski — autor powszechnie znanych „Murów”, ale także bardzo wielu innych, często mało znanych piosenek i wierszy. Przypomnijmy sobie kilka z nich…

https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/youtu.be/PMFPUqLnN-4
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/youtu.be/YgiqvHS3mcM
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/youtu.be/qmJhSVU7K8s

Wybór w zasadzie bez ładu i składu — włączając Kaczmarskiego, przechodzę od utworu do utworu, i w każdy warto się wsłuchać, czy to opowieść o rodzinnej sielance, czy pozornie odległe tematy historyczne…

Zamknę klamrę tekstem wiersza:
Grzeczna Pacia i wstrętni rodzice

Pacia bawi się od rana
Krąży jak pszczółeczka
Przekonuje tatę mama,
Że to prawo dziecka

Rozrzucone po podłodze
Paci zabaweczki
Mama tatę karci srodze
Zajmijże się dzieckiem!

Pod ścianami lalki, misie,
Klocki, kredki i ubranka
A na lampie balon wisi,
A pod lampą szklanka
Na stoliczku brudny talerz,
Co go Pacia nie wytarła –
Dziecko zdradza wiele zalet
Wesołego dinozaura.

Bawi się od rana Pacia
Kochany huragan –
Mama w dresie, tata w gaciach
Sprzątają bałagan.

Jak tu nie zrozumieć dziecka
Że takie wesołe?
Wreszcie kąpiel i bajeczka:
Usypia aniołek.

Po powrocie do kraju Patrycja Volny bohaterka dwóch z tych utworów skarżyła się, że ojciec nigdy nic o niej nie napisał…

190 komentarzy

  1. Tetryk56 pisze:

    Jacka Kaczmarskiego zawsze warto wspomnieć!

  2. Quackie pisze:

    Dobry wieczór na nowym pięterku. Z tego zestawu znałem najpierw i przede wszystkim i na pamięć „Lekcję historii klasycznej”, zresztą dzięki temu znam ten fragment z pamiętników Cezara. I na gitarze też się uczyłem to grać.

    Całkiem niedawno usłyszałem piosenkę o muszelkach. Chyba mniej więcej wtedy, kiedy Juniorzy już wyrośli z tego wieku, ale Bracia Quackie właśnie zaczęli mieć bratanków (i jedną bratanicę) właśnie takich. Kreatywność w wynajdywaniu rymów do muszelek godna podziwu!

    A tej trzeciej w ogóle nie znałem.

    Czytałem wywiad z p. Patrycją i widziałem ją w roli agentki wywiadu w 1983 – dobrze zagrana rola, rzekłbym, nie mam uwag.

    • Tetryk56 pisze:

      Kiedyś bazując na wzorcu rytmicznym „muszelek” zamieściłem tu wiersz „Czekając na Jaśminkę”. Rozpoznałeś wzorzec bez pudła!

  3. Wiedźma pisze:

    Dobry wieczór Tak, ta data ma traumatyczne znaczenie nie tylko z powodu Jacka. Katyń i Smoleńsk. Cześć ich pamięci.
    m

    • Tetryk56 pisze:

      Oczywiście że pamiętamy! Ale ta rocznica jest głoszona wszędzie, i to na ogół z nieodpowiadającym mi rozkładem akcentów 🙁

      • Bożena pisze:

        To prawda, obecnie upamiętnia się rocznicę katastrofy, ale zapomina się o przyczynie, czyli o Katyniu i jego ofiarach… o JK zupełnie nie pamiętając.

        • ajw pisze:

          Wuj ciotki mojego męża zginął w Katyniu.. Katyń, Smoleńsk, Jacek Kaczmarski ze swoimi wzruszającymi piosenkami..Dobrze, ze przyponiałeś, Tetryku. Pamietamy ..

  4. Wiedźma pisze:

    Słuchałam kiedyś wywiadu z p.Patrycją. To nie były ciepłe wspominki. Myślę jednak, że dzieci artystów z zasady mają trudniej.
    Mały synek Zb. Wodeckiego krzyknął kiedyś : ” mamo, przyjechał ten pan od Pszczółki Mai”. Pondering

  5. Wiedźma pisze:

    „Gallia est omnis divisa in partes tres, quarum unam incolunt Belgae, aliam Aquitani, tertiam qui ipsorum lingua Celtae, nostra Galli appellantur…..” . Właśnie przeniosło mnie do sali szkolnej i usłyszałam jak kolega to skanduje wybijając rytm stopą Wink

    • Wiedźma pisze:

      Muszelek nie znałam…a zabawne Delighted A Miguel de Cervantes y Saavedra miał barwne życie, niekoniecznie radosne, zanim został znanym i uznanym pisarzem. Czego to on nie robił:)

  6. Makówka pisze:

    Pigwowka domowa mniam,mniam
    Dobranoc
    Kaczmarskiego jutro posłucham..

  7. miral59 pisze:

    Powtórzę za Ukratkiem…
    „Jacka Kaczmarskiego zawsze warto wspomnieć!” Pleasure
    Moja ulubiona to „Obława” i właściwie sama nie wiem, I, II, III czy IV? Thinking

  8. Bożena pisze:

    Dzień dobry jeszcze raz Delighted Chyba jeszcze się nie rozbudziłam dobrze, bo nie zauważyłam nowego pięterka i przywitałam się już na pierwszym.

  9. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    W bogatej spuściźnie pozostawionej przez JK można zawsze znaleźć coś sobie nieznanego a interesującego. Celowo nie wybierałem najbardziej znanych utworów 🙂

  10. Makówka pisze:

    Witajcie!

  11. Alla pisze:

    Dzień dobry, niech będzie Delighted
    Kiedyś fascynowała mnie twórczość Kaczmarskiego. Kto nie znał na pamięć sławetnych „Murów” ? Jeśli Kaczmarski to nie sposób nie wspomnieć o Wołodii Wysockim, bo przecież Wysocki mocno wpłynął na twórczość Jacka Kaczmarskiego, inspirował „Obławę”, „Nie lubię”, „Spotkania w porcie” i znamienne „Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego”.
    Wywiad z córką J.K. ukazał tę nieznaną, nam odbiorcą, ciemną stronę Poety.
    Sympatycznego wiersza o Paci nie znałam, a czy znała go córka udzielając wywiadu? Pewnie też nie 🙂

  12. Quackie pisze:

    Dzień dobry w przelocie… niskim, tuż nad pasem…

  13. Makówka pisze:

    Bardzo lubię piosenki Kaczmarskiego,zawsze lubiłam mimo wiedzy, jakim jest prywatnie trudnym człowiekiem.Wysłucham dopiero w domu.

  14. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry Hi Trafiła mi się biała noc, bo moja Ami złapała wirusowe zapalenie górnych dróg oddechowych i kaszlała całą noc. Crazy
    Już jest leczona, a Wet mówi, że jest kolejnym takim przypadkiem.

  15. Wiedźma pisze:

    Sławne „Mury ” JK napisał w 1978 roku. Czytałam gdzieś, że melodię skomponował Katalończyk Llacha. to jest więc pieśń międzynarodowa. Byłam tym szczerze zdziwiona Happy , bo przypisywałam całość Kaczmarskiemu.

    • Bożena pisze:

      Ja też myślałam, że całość należy do JK. Pondering

      • Max pisze:

        Miał przecież dobre kontakty z zagranicą . Inaczej nie dostał by pracy w Radiu Wolna Europa . Osobiście wolę politykę śpiewaną , czy recytowaną wierszem , od polityki nudnych , głupich przemówień , których konsekwencją są łomoty po łbach tych , którzy tych przemówień nie chcą słuchać Thinking

      • Wiedźma pisze:

        W podstawówce przerabialiśmy wierszowany życiorys de Cervantesa. To chyba był utwór Ewy Szelburg-Zarembiny. Jakieś fragmenty kołaczą mi się po głowie :”… kładziesz sie spać z pistoletem u boku, by cię ranek nie zastał z poderżniętą szyją”.. to o czasach, gdy Cervantes był poborcą podatków…

        • Max pisze:

          A wiersz W. Broniewskiego : Bagnet na broń ! ? Kiedy przyjdą podpalić dom ten , w którym mieszkasz-Polskę kiedy rzucą przed siebie grom , kiedy runą żelaznym wojskiem i pod drzwiami staną i nocą kolbami w drzwi załomocą- Ty ze snu podnosząc skroń , stań u drzwi ! Bagnet na broń ! Trzeba krwi ! Trzeba przyznać , że skóra cierpnie i podświadomie szuka się bagnetu … Lepiej może włączyć relaksującą muzykę ? I dać sobie spokój z polityką ? Pozdrowionka wiosenne ze Stolicy… Thinking

          • Wiedźma pisze:

            Delighted nie mogę wiosennie, bo u mnie jest aż 5 stopni na plusie. Też jednak pozdrawiam.
            Cervantes nie jest chyba polityką ? To tylko historia literatury ? A i Broniewski to też już historia pięknych wierszy i trudnego życia Happy

          • Alla pisze:

            Maxiu, Broniewski pisał też piękną lirykę Delighted
            Tylko w szkolnych podręcznikach jej nie uświadczyłeś. Na Wyspie była publikowana, chyba na tej, co ją tak ładnie Ukratek nazwał; wyspą dnia poprzedniego Pleasure
            Bo ja kiedyś miałam bzika na punkcie p.Władysława B. 😉
            To może poczytaj, tak dla relaksu? In Love

    • Tetryk56 pisze:

      Louis Llach, kompozytor tej pieśni, wiele lat po jej premierze usłyszał swoją melodię dość niespodziewanie podczas pobytu w Stanach w wykonaniu jakichś miejscowych wykonawców. W odpowiedzi na pytanie o źródło usłyszał, że to piosenka ludowa dość powszechnie śpiewana w Polsce przy ogniskach…

  16. Makówka pisze:

    Miś się spisał.Rokowania pomyślne!
    Fala
    pozdrawiam już z Czajowic.

  17. Eliza F. pisze:

    Czekałam na dobre wieści od Makówki – tak trzymaj kiss_a_heart

  18. Makówka pisze:

    Wszystkim bardzo dziękuję. kiss_a_heart za dobre słowa.

  19. Alla pisze:

    „..Smutno mi, Boże! Żem często dumał nad mogiłą ludzi…” pozwoliłam tak sobie słowami Wieszcza się pożegnać..
    Spokojnej I-m-in-love

    • Wiedźma pisze:

      Skowronku, mamy wewnętrzne przekonanie . ze razem z nami kończy się nasz świat ? O nie, on dalej będzie trwał, choć opuszczają nas kochani i bliscy. A potem my sami. Serducho

      • Alla pisze:

        Wiesz, po przeczytaniu wiersza z linku Ukratka, stanęły mi przed oczami osoby bardzo bliskie, które odeszły z tej samej przyczyny co J.K.
        Bo dobra poezja i dobry tekst piosenki zawsze zrobią wrażeniu tam, gdzie jeszcze jest słuchacz i czytelnik.
        Serducho

        • Makówka pisze:

          Mnie mój ojciec, który umierał w ogromnym cierpieniu i z pełną świadomością oraz wieloosobowa sala szpitalna, na której leżałam na początku choroby.

          Pisałam już o tym w innym miejscu tego pięterka.

  20. Bożena pisze:

    A ja się pożegnam prozą… Dobranoc lulu

  21. Zoe pisze:

    Wakacje nad morzem o tej porze mają same plusy. Prawie. Cała plaża dla nas. Cisza. Brak hałaśliwiej hałastry. Pozamykane sklepy nie kuszą do bezsensownego wydawania pieniędzy.I można sobie napalić w kominku, kiedy śnieg z deszczem za oknem. Happy-Grin
    Ps. Przespacerowaliśmy dzisiaj ponad 20km.
    Dobranoc.

    • Tetryk56 pisze:

      Też by mi to odpowiadało! Pleasure

    • Wiedźma pisze:

      W maju byłoby też pustawo, a jednak cieplej . Przećwiczyłam… Delighted

    • Makówka pisze:

      Ja dziś też grzałam się przy kominku w Czajowicach.
      I skakały po mnie 2 psy i 3 koty.

      A wczoraj omal nie spaliłam całego domu Gospodarzom, a dziś mimo to dostałam zupę dyniową z pestkami i mozzarelą.

      Cały ogród był dla mnie, bo było zimno i padał deszcz.Śniegu nie było.
      Sklepy były otwarte.

      Tylko do morza daleko.

      DOBRANOC PAŃSTWU!

  22. Wiedźma pisze:

    Kwaku czy mam Cię wyręczyć ? Zniknąłeś nam trochę Sad

  23. Wiedźma pisze:

    Na dobranoc przepiękne Andante z koncertu 21. W.A. Mozarta. Moje ulubione .Zapraszam

  24. Wiedźma pisze:

    A teraz, po długim i pozytywnym dniu = spokojnej nocy

  25. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted będzie. Na razie wstaje pochmurny, ale bez przymrozku Happy

  26. Bożena pisze:

    Komu kawy na przebudzenie? Koffie

  27. Quackie pisze:

    Dzień dobry, ogarniam na szybko zaległe sprawy z wczoraj i zaraz jadę dalej. Dzisiaj cały dzień w Gdańsku. Całusy dla wszystkich! Buziak

  28. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Mamy dzisiaj Międzynarodowy Dzień Lotnictwa (Quacku wracaj!! ) i Kosmonautyki,
    Dzień Czystych Okien Smile
    Dzień Czekolady Praliny

  29. Zocha pisze:

    Ponure dzień dobry. Podwójne espresso poproszę Kawa2 i kostkę, a może dwie czekolady.

  30. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Hi Kawa ? Z przyjemnością. Psina spała spokojnie to i ja też .
    Pomyślności Wszystkim!. Buziaczki

  31. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś nie wsiadłem rano do autobusu, w efekcie witam się dopiero teraz. Uśmiech dla wszystkich! Pleasure

  32. Makówka pisze:

    Witam Wszystkich!

    Kawa2

    • ajw pisze:

      Hej, hej 🙂

      • Bożena pisze:

        Hej, wszyscy jakoś wybyli i nastała cisza… Wiadomo, koniec tygodnia, ale zakupy można tym razem zrobić w niedzielę. Przecież będzie złota Happy-Grin

        • Makówka pisze:

          Ja odsypiałam poprzednią noc (do 3 w nocy plotki przy naleweczce, o 6 rano pobudka).
          Właśnie kombinuję, z czego zrobić obiad, aby uniknąć wychodzenia na zakupy na ten deszcz i zimno.

          • Bożena pisze:

            U mnie też zimno, ale nie pada. A by się deszcz przydał, bo straszna susza…

          • Alla pisze:

            Placki ziemniaczane zrób!! Może się załapię?? Śmietanę przywiozę swoją Delicious

            • Makówka pisze:

              Alla!
              Dla Ciebie zrobiłabym (hm…sama nie wiem) coś lepszego. Dla siebie zrobię ziemniaki, szpinak i jajko sadzone.
              Później i tak muszę wyjść z domu. W planie mam wyjazd do mamy, a potem stanie na deszczu.
              Bo dla zakupów nie chce mi się moknąć, ale dla dobra sprawy celem wsparcia, poparcia -a to nie ma deszcz, mróz, upał itd.!

              • Bożena pisze:

                A ja mam dzisiaj pyry ze śledziem w śmietanowym sosie Delicious Bardzo to lubię Happy

              • miral59 pisze:

                Nie wiem, jak komu, ale niektórym placki ziemniaczane są lepsze niż najlepsza pieczeń Happy-Grin
                Mamy takiego jednego kumpla. Gdy nas odwiedza, to pieczemy babkę i robię kotlety ziemniaczane z sosem grzybowym. Żadnych mięs, bo i tak nie je Overjoy On może jeść nawet same suche ziemniaki… taki „ziemniaczany typ” Happy-Grin

  33. Alla pisze:

    Elizaaaa!!!! Shout
    Się proszę przywitać z nami, bo to już południe minęło!! No! Trzeba Kraków zdyscyplinować!! Wink

  34. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie trochę cieplej, ale tak bez przesady Pleasure
    W niedzielę ma padać nowy śnieg lub śnieg z deszczem… czyli znowu zrobi się chłodniej Weary
    Muszę wywiesić poidełko dla kolibrów. Niedługo będą wracać i muszą coś jeść Pleasure Zwykle przylatują w połowie kwietnia, a to już tuż tuż…

  35. ajw pisze:

    Szwy zdjęte 🙂

  36. Wiedźma pisze:

    Przespacerowałam się po drabince i doszłam do wniosku, ze albo jesteśmy głodomory albo smakosze… Happy-Grin

  37. Max pisze:

    Ogoliłem się , spryskałem pachnącą wodą ,aby dobrze wypaść w ewentualnych zbytkach i zaczęła szumieć mi we łbie fraza piosenki : Czy warto było z losem się droczyć , kłamały usta , kłamały oczy i wróciły wspomnienia sprzed lat . Po ciężkiej pracy pomiarów rozpływu ciepłej wody w kopalni siarki w Tarnobrzegu ,otrzymałem od Dyrekcji ” komnatę ” do odpoczynku w zamku w Baranowie nad Wisłą. Komnata z dodatkowym małym sekretarzykiem dla Gości idealnie nadawała się na teren zbytków . Główny mebel łóżko , mogło pomieścić co najmniej cztery osoby , a nad tym super łożem , olbrzymi portret pięknej , zupełnie nie ubranej , młodej kobiety . I kiedy zmęczony pracą ,szukałem sposobu jak mam się w tym łożu rozmieścić , wpadły jakieś zdenerwowane , nie znane mi służby i kazały szybko zwijać się do wyjścia . Musiałem niestety posłuchać polecenia i niestety nic nie mogło mi się w tym pałacu przyśnić , a szkoda … Okazało się pózniej , ze niespodziewanie do pałacu na nocny wypoczynek przybył ówczesny pan Premier . Bardzo żałuję tej nie przespanej nocy w Zamku w Baranowie nad Wisłą… Thinking

  38. Makówka pisze:

    Dobry pomysł Wiedzminko!

  39. Tetryk56 pisze:

    Po deszczyku na Rynku za chwilę spotkanie z chórkiem. Do popotem!

  40. Makówka pisze:

    A ja po deszczyku na Rynku spotkanie przy grzanym piwie.Jedni mają chórek inni grzane piwo i plotki.Ale było tak zimno, że to piwo to dla zdrowia obowiązkowe!

    • Bożena pisze:

      A Ty nie do chórku? Lubię czasem go posłuchać, ładnie śpiewają. Szkoda że Ukratek podał tu tylko jeden utwór…

      • Makówka pisze:

        Bożena!
        Nigdy nie miałam talentu do śpiewania. A teraz gdy mam porażoną jedną strunę głosową przez guza to, mimo że już mówię (bo było tak, że nie mówiłam) to jednak nawet krzyknąć nie dam rady, a co dopiero śpiewać.Po górach też już nie dam radę chodzić.
        I tak cudem jest, że w ogóle żyję.
        Póki jednak dużo rzeczy mogę robić bez pomocy osób trzecich jest dobrze.
        Przychodzenie na próby chórku tylko towarzysko nie ma sensu, choć gdybym chciała usiąść i tylko posłuchać nikt by mnie myślę nie wyrzucił.Jacek Ostaszewski tak mi kiedyś powiedział.
        W chórku są kapitalni, przyjaźni ludzie i dlatego i tak mówię „nasz chórek” mimo że w nim nie śpiewam.I cieszę się, że poznałam tyle fajnych osób, którym nie jest wszystko jedno.

        Nie tylko jeden utwór, bo przecież były piosenki w kabareciku.

        • Bożena pisze:

          Współczuję, że ten guz Cię męczy. Jesteś żywiołowa i tym bardziej trudno Ci to znieść, bo mogłabyś jeszcze wiele zrobić. Ale najważniejsze że żyjesz i nie potrzebujesz opieki.

          W kabareciku nie ma chóru, tylko solowe głosy, a to nie to samo.
          Konstytucję chór pięknie zaśpiewał i na pewno mają szerszy repertuar…

          • Makówka pisze:

            Bożena co nie zabije to wzmocni.
            Ba! Żyję i mam ambitny plan korzystać z życia na ile starczy sił.
            Tego chodzenia po górach szkoda, bo było tak, że w każdą niedzielę przez cały rok (upał, mróz, deszcz) byłam z kołem PTTK na wycieczce.
            Ja cały czas jeszcze coś robię. JESZCZE.

            A co do chórku też bym chętnie posłuchała na Wyspie jeszcze coś…

            • Bożena pisze:

              Rozumiem Twoją pasję chodzenia po górach, bo sama też chodziłam. Niestety, teraz też już nie mam na to sił, choć pokochałam góry.
              Na SKS nic nie poradzę…

  41. Bożena pisze:

    Czas się pożegnać, mało dzisiejszej nocy spałam, więc patrzałki mi się kleją. Dobranoc I-m-in-love

  42. Alla pisze:

    Ma ktoś pomysł na nową wycieraczkę ???
    Łażenie po wątku bez windy jest męczące Wink
    a mnie nic nie przychodzi do głowy.
    Dobrej nocy Szan.Państwu I-m-in-love

    • Makówka pisze:

      Ja tam niby mam jakieś pomysły, ale nie mam nic gotowego.
      Wszystko wymaga jakiegoś wyszukania zdjęć, napisania itd.
      I tak …sama nie wiem…są inni, lepsi.

  43. Wiedźma pisze:

    dobranocka ode mnie, bo Kwak się nie pojawił . Mam nadzieje, że jest zadowolony i wszystko gra Delighted

  44. Tetryk56 pisze:

    W trosce o spracowane nóżęta Pań zapraszam na nowe pięterko z hasłemWaligórski na każdą okazję 😉

  45. Wiedźma pisze:

    Pogodnych snów…..

    lulu

Skomentuj Zoe Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)