« 156 rocznica wybuchu Powstania Styczniowego Rodzina czarownicy »

Rozmowa przyjaciół

Najdroższy
 Frąckowiaku !

Zawstydziłeś mnie
Pan życzeniami
o których nękana grypą
i cudzymi chorobami
zapomniałam.Życzę Panu nowych
sonetów, równie pięknych jak te sprzed
15 lat..Niech że się Pan nie przerzuca
na wiersz wolny, bo to za łatwe jest jak na
Pański talent! Przyjaciel Pański p. Z.H.
obiecał mi telefonicznie adres p. Sł. m.
– zechce mu Pan o tym przypomnieć.
A teraz do miłego zobaczenia, przyjaj-
mniejraz jeden w tym nowym Roku !

Ściskam Pana serdecznie – Wisława



Ty,
Ty
i tylko Ty!
Dzięki serdeczne za Twą śliczną i pełną informacji
karteczkę. Od dziś będę sie ubierał tylko u A. Guirarde( zwłaszcza, ze ceny mozliwie przystępne),
Tylko błagam nie choruj! Nie chce wyć u Twego wezgłowia z bólu i rozpaczy.
Do nóg padami cień Twojej sukni w zapamiętaniu całuję

Frąckowiak

249 komentarzy

  1. Wiedźma pisze:

    Hi Śliczne rozmówki Wisławy Szymborskiej i Zbigniewa Herberta wpisałam na wezwanie Bożenki, by nowe pięterko dało nam odetchnąć od dłuuuuuugich schodów !

  2. Wiedźma pisze:

    Hmmm… jakoś dałam radę wobec zmienionej formy wpisów, ale brakuje mi kolorków dla li Thinking terek. A może coś przegapiłam?
    bo dawno nic nie pisałam…..

  3. makowka9 pisze:

    Miło było przeczytać.Tak na wzmocnienie przed wizytą u mamy.

  4. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Ja ślepa, ja… albo mój lapcio Wink
    Rozmówka urocza i to z lat… hmm, powiedzmy miłych sercu memu.
    Obyśmy zdrowi byli!!
    PS Kurcze, co to znowu trza się uczyć dodawać nowe wpisy??

  5. Alla pisze:

    „…Życzę Panu nowych sonetów, równie pięknych jak te sprzed
    15 lat… ” Nie ma w tym zdaniu nawet nutki złośliwości Wink

  6. Bożena pisze:

    Dziękuję Wiedźminko, że posłuchałaś mego błagania i dodałaś to pięterko.Bardzo jest budująca ta rozmowa przyjaciół… Happy

  7. Jo. pisze:

    Robię coś, czego nie nawidzę. I nawet nie mogę się poratować Martini Cry

  8. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Fajrant i przerwa na nowym, pięknym pięterku. Bardzom ciekaw, jak wygląda współczesna sztuka epistolografii, skoro polskich noblistów literackich już nie ma wśród żyjących…

  9. Tetryk56 pisze:

    Ze współczesną epistolo/mailo-grafią jest jeden kłopot — mało prawdopodobne jest odnalezienie archiwów korespondencyjnych tych, którzy okażą się wielkimi i kochanymi przez publiczność. Chociaż… podobno w internecie nic nie ginie.

  10. Jo. pisze:

    A wiecie, że ja nadal wysyłam kartki z wakacji i świąteczne? Takie normalne, tradycyjne, pocztowe.

  11. Jo. pisze:

    Chyba pójdę w stronę kordełki. Znowu mam w domu chorego, więc nie wiadomo jaka będzie noc. A ja nie mogę nie spać, bo nigdy tego Martini Prosecco już nie wypiję.

    kordelka

  12. Quackie pisze:

    Właśnie mam przerwę w przerwie, to może zdążę jeszcze dobranockę znaleźć?

  13. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj może to? Z 1985? Bryan Ferry i „Slave to Love”, co się tłumaczy jako „Niewolnik miłości”. Swego czasu wielki hit. Dość mocny rytm pod spodem, ale po wierzchu pościelówa, od czasu do czasu na dobranoc nie zaszkodzi.

    Snów, e, romantycznych.

  14. Bożena pisze:

    No to i ja się pożegnam, dobrej nocy życząc Wam.
    Bye Spanko

  15. Alla pisze:

    Dobrej, spokojnej nocy Szan.Państwu, może być z niewolnikiem, lub romantykiem Wink
    I-m-in-love

  16. Quackie pisze:

    Spokojnej spaćidącym! A ja po przerwie.

  17. Makówka pisze:

    „W moim zainteresowaniu łaciną i w miernych — wyznam — w tej dziedzinie postępach tkwił element, by tak rzec,: osobisty. W kamienicy naprzeciw mieszkała młoda istota, której pełne kształty, kasztanowe włosy i dołeczki w policzkach przyprawiały o zawrót głowy i mąciły zmysły. Była córką profesora łaciny (nie z naszego wprawdzie gimnazjum), ale znaliśmy go* gdyż był autorem opracowań tekstów, nad którymi głowiliśmy się; ogłaszał także artykuły w miesięczniku „Filomata”, a pismo to prenumerowaliśmy (obowiązkowo) za pośrednictwem Grzesia. Siadywałem na balkonie z gramatyką łacińską Auerbacha i Dąbrowskiego i udawałem, że lektura tego wyjątkowo nudnego dziełka wprawia mnie w ekstazę.
    Był to właściwie akt rozpaczy. Jeśli przedmiot moich gorących uczuć zjawiał się na balkonie, nie było to przeznaczone dla mnie. Czasem dotykała mnie roztargnionym spojrzeniem, tak jak się patrzy na obłoki przesuwające się po niebie. Czekała na mego starszego kolegę z liceum, rosłego młodzieńca z falującą czupryną blond, niewątpliwie przystojnego (był chorążym naszego szkolnego sztandaru i na uroczystościach przepasany szarfą, w białych rękawiczkach prezentował się istotnie znakomicie) — ale, wiedziałem to dobrze, nie mógł dać jej szczęścia. Codziennie niemal o piątej po południu ona i mój śmiertelny wróg wychodzili z domu i znikali za rogiem w małej uliczce ocienionej kasztanami, gdzie (mówiła mi o tym moja rozgorączkowana wyobraźnia) działy się rzeczy straszne: ujmował ją pod ramię (wbrew najsurowszym zakazom regulaminu szkół średnich) i być może wyciskał na jej jedwabnej rękawiczce płomienny pocałunek. Burza sprzecznych uczuć w mojej udręczonej duszy:
    Odi et amo. Quare id faciam, fortasse reąuiris.
    Nescio, sed fieri sentio et excrucior.
    Na co liczyłem, manipulując ba balkonie gramatyką łacińską Auerbacha i Dąbrowskiego tak, aby okładka była z daleka widoczna? Liczyłem na to, że pewnego dnia dostrzeże mnie ojciec — klasyczny filolog i zawoła: „Obserwuję cię, młodzieńcze, od dawna. Twoja skromność i pracowitość, twoje umiłowanie mowy Rzymian są rękojmią, że jesteś odpowiednim kandydatem na męża mojej córki. Oddaję ci przeto jej rękę”. A dalej sprawy potoczyłyby się jak w bajce.”

    Powyżej wkleiłam fragment szkicu Zbigniewa Herberta opublikowany w zbiorze „Labirynt nad morzem” (s 197).
    A tak mi się przypomniało…Czemu akurat ten fragment? Kto zgadnie?

    • Quackie pisze:

      Bo romantyczny i baśniowy, a zarazem dotyczący jednego z bohaterów wpisu.

      • Wiedźma pisze:

        No i ta dobranocka….. Delighted

      • Makówka pisze:

        Mistrzu Q. To też. Jest w tym też trochę prywaty.
        Kim jest ów profesor łaciny? A jego córka?
        Teraz już powinno być łatwo zgadnąć.

        • Wiedźma pisze:

          Pisałaś o Nim, prawda ? 🙂

          • Makówka pisze:

            Oczywiście, że pisałam. A z „młodą istotą ” z opowiadania Herberta wkleiłam nawet fragment wywiadu. To było takie pięterko o jednym dniu z życia Makówki.
            Dobrze zgadłaś Wiedźminko.

            • Makówka pisze:

              Wiedźminka dobrze zgadła.
              Ta „młoda istota”, w której podkochiwał się Herbert to moja mama.
              Rosły młodzieniec, z którym udawała się na spacery to Stefan Banach, syn znanego matematyka.
              Aż na obozie AZS poznała mojego ojca i …w ten sposób powstała Makówka.

  18. Wiedźma pisze:

    Wiecie co ? Zatęskniłam za ptaszkami Mirelki ! Pleasure

  19. Wiedźma pisze:

    No to dobranoc ….

  20. Makówka pisze:

    Zoe zawstydził mnie, że mają być fotki własnoręcznie robione.

    Szukając natknęłam się na takie zrobione własnoręcznie w Charleston. Tak sobie chodziłam i zaglądałam ludziom na ich wypasione posesje.
    Oczywiście nie tego szukałam, ale…miały być ptaki. Nikt nie mówił, że żywe.

    DOBRANOC!

  21. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Urocze pięterko Cmok

  22. miral59 pisze:

    U mnie coraz zimniej. Na jutro zapowiadają -30C. No to już jest mróz. Dziś też było zimno, ale jeszcze nie tak. Może ze 25C na minusie… Wink Chyba czas założyć rękawiczki… Delighted

  23. miral59 pisze:

    Może tym razem nie zdjęcia ptaszków? W niedzielę byliśmy na króciutkim wypadzie do pobliskiego parku. Małżonek nie czuł się najlepiej… Sad
    Z tych ponad 150 zdjęć wybrałam trzy


    To mulaki białoogonowe, które nazywam sarenkami. Ale w sumie… jedyne co mają wspólne, to rodzina – jeleniowatych Delighted

    • Alla pisze:

      Nooo przecież, że pięknookie Delighted
      Dobrze, że nie w moim ogródku, więc je podziwiam.
      Ładne te Twoje zdjęcia, a ja jestem antytalencie, o!

      • miral59 pisze:

        Z moim talentem też różnie bywa, Skowroneczku Wink
        A jak się stoi od sarenek jakie 5-10 metrów, to trudno żeby zdjęcia nie wyszły Happy-Grin

        • Makówka pisze:

          Miralko, przepraszam, że nie zdążyłam się zachwycić Twoimi zdjęciami.
          Trochę to tak, że dla mnie fakt, że są one zachwycające to taka oczywista oczywistość, że nawet zapomniałam o tym napisać.
          To wielka sztuka fotografować zwierzęta.

          Alla, czyś Ty Skowroneczkiem?
          Czy ja też mogłabym się tak zwracać. Tak tylko nieśmiało pytam…

          • Alla pisze:

            Czy ja „skowroneczek” ??? Zapytaj mojego męża Happy-Grin
            PS Zwracaj się tak, jak Ci wygodnie Delighted

          • miral59 pisze:

            Przepraszać Makóweczko nie masz za co Cmok
            Nie ma obowiązku czymkolwiek się zachwycać i wpisywać wszystkich „ochów” i „achów”. Happy-Grin
            Można przecież równie dobrze oniemieć z zachwytu Wink Overjoy

            • Makówka pisze:

              Ależ mnie pozytywnie rozśmieszyłaś Miralko!
              No właśnie -z ust mi to wyjęłaś!
              Natomiast już zupełnie serio i szczerze jestem pełna podziwu dla Twoich zdjęć i Twojej pasji podpatrywania przyrody.

              • miral59 pisze:

                Cmok
                Jako sprostowanie dodam, że jest to nie tylko moja pasja, ale również mojego męża. Na wycieczki jeździmy razem i robimy razem zdjęcia. To znaczy on ma swój aparat, a ja swoje (aż dwa Wink ). Muszę też przyznać, że jego zdjęcia ptaków w locie, czy ukrytych w krzaczorach są dużo lepsze od moich. Od dawna przestałam zaznaczać które z tych zdjęć są czyje. Traktuję je jako „nasze” Happy-Grin

                • Makówka pisze:

                  I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze. To jest „wasza ” pasja, „wasze ” zdjęcia.

                  Tak jest, gdy w życiu natrafi się na swoją drugą połówkę…
                  Jesteś szczęściarzem Miralko!
                  I Twój mąż-też!

                • miral59 pisze:

                  Dziękuję Makóweczko Cmok

    • Makówka pisze:

      Jeszcze raz popatrzyłam w oczy mulakowi. Ten pierwszy na zdjęciu wyglądał tak jakby mi za chwilę chciał wskoczyć do łóżka!

  24. miral59 pisze:

    Ciekawa jestem, czy moje opowiadanka (a właściwie linki do nich), będą działały na Wyspie? Thinking

    Dwa parki w Elgin…

    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/docs.google.com/document/d/1CFmVprp8w4a0UgzesL0KOnkrysYypHnSEo91jSxgVN4/edit?usp=sharing

    … i tydzień później w Zion.

    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/docs.google.com/document/d/1GAuS9-p9hux77U8eh_BPO1E49DtPXmT3ZU_qTy5AXV0/edit?usp=sharing

    • Alla pisze:

      W Zion krajobrazy bajkowe, wprost.

      • ajw pisze:

        Fajne zdjęcia. I szop na pranie przyszedł 🙂

        • miral59 pisze:

          Z tym szopim praniem, to chyba jakiś mit. Łażą po śmietnikach i wyżerają na miejscu. Jakoś nie zauważyłam, żeby cokolwiek ciągnęły do wody i prały przed spożyciem Happy-Grin

          • ajw pisze:

            No, ale w wodzie siedział 🙂 A może one swoje kobity piorą?
            Brutal

            • miral59 pisze:

              W zasadzie nie do końca w wodzie… siedział w rurze, w której czasami płynie trochę wody… ale też fakt, że blisko rzeki Overjoy
              PS. Nie wiem czy kobita szopa pracza pozwoliłaby się prać Thinking One też mają pazurki i bardzo ostre zęby… nigdy nie wiadomo kto by został wyprany Wink Overjoy

      • miral59 pisze:

        Prawda, Skowroneczku? Szkoda tylko, że było tak przeraźliwie zimno. Palce przymarzały do aparatów… Jakbyśmy mieli więcej czasu na rozglądanie się, to i zdjęć byłoby więcej i piękniejsze ujęcia. A tak, tylko kilka pstryków i wypad Pondering

    • Tetryk56 pisze:

      Dopiero teraz obejrzałem — w pracy mam ograniczony dostęp do stron. Świetna opowieść, lodowy las jest obłędny!

  25. miral59 pisze:

    Miłego środowania się życzę Happy-Grin
    I udaję się na zasłużony odpoczynek Spanko
    PS. Jak to było? Środa minie – tydzień zginie Happy-Grin

  26. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Tak, to już środa…

  27. Jo. pisze:

    …bry
    Jadę do wampirów, ale dla Was wzywam Gienię:
    Koffie

  28. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jo wzywa Gienię, abyśmy wraz z wampirami jej nie podpijali…?

  29. Alla pisze:

    Dooobryyy!! Mroźno!! Ale co tam, tylko – 13°C Delighted

  30. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Dwa stopnie poniżej. Nie dość, że w pracy to jeszcze przeziębienie mnie bierze (czuję nadchodzącą chrypkę – będę mało się odzywał chyba)
    Ps. Fotki Miral się nie liczą. Jakby nie patrzeć to nie ptaki:-)

    • Alla pisze:

      ROTFL
      Twoje kury są najpiękniejsze Wink
      Nie daj się przeziębieniu!!
      Czosnek z masłem, miodem i gorącym mlekiem! Ponoć skuteczna mikstura!
      A masz siłę stukać w klawiaturę ?? Wink1

      • Zoe pisze:

        nie [mam tak mało siły, że nie mogę nawet wielkich liter włączyć, polskie znaki ledwo, ledwo..]

        • Jo. pisze:

          Biedaczek… Bardzo ci współczuję. Mam właśnie w domu ciężko przeziębionego młodziaka. Przed chwilą oznajmił, że nie będzie pić wody (a wiadomo, że trzeba, bo raz – nawadnia organizm, a dwa – zbija gorączkę).

        • Wiedźma pisze:

          Dzielnie sie zameldowałeś, a teraz pora na kordełkę ? Doctor

        • Makówka pisze:

          Krzysztof !
          Gdybyś napisał -l,a,c też byśmy się domyślili, więc oszczędzaj siły i zdrowiej!
          I zaglądaj proszę harcerzu, bo wszyscy harcerze to jedna rodzina, więc my prawie jak rodzina, ale (tfu, tfu) nie kuzyni bynajmniej.
          Piękne te Twoje kury morskie. Teraz je dopiero widzę, dlatego wczoraj pytałam, gdzie one są.

  31. Alla pisze:

    Nie mojego autorstwa, ale niedaleko mnie (Pieszyce) zrobione przez znajomego w połowie stycznia br

  32. ajw pisze:

    Dzień doberek,
    W związku z pięterkiem przypomniałam sobie, że niedawno czytałam urocze listy Szymborskiej do Kornela Filipowicza i na odwrót. Ciekawa z nich była para. Kochali się, a jednak nigdy nie zamieszkali razem, pomimo wielkiej tęsknoty, która wydziera z niektórych listów..

  33. Quackie pisze:

    Dzień dobry, z lekkim poślizgiem.

  34. Bożena pisze:

    Słoneczko świeci na czystym niebie Happy-Grin idzie wiosna? Thinking

  35. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry
    Znajdzie się jeszcze jakaś kawa dla spóźnionego?
    expresso

  36. Makówka pisze:

    Witajcie!

    Kawka

    Ja jeszcze bardziej spóźniona, ale kubek podstawiam.

  37. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Hi Wielkie podziękowanie Alli za to, ze jest gospodynią wątku za mnie, Mirelce za spełnienie prośby ( po swojemu, ale urokliwie), a Wszystkim za obecność i przyjazny, jak zawsze, ton.
    A tak w ogóle to jaja zima, sie pytam…..
    Śniegu ania ani a i temperatura w okolicach plusa… Shout

  38. Wiedźma pisze:

    Kawa2 Gienia nie pracuje w nadgodzinach, więc samodzielnie zrobię poranną kawę Delicious

  39. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Jakbyście szukali zimy, to jest u mnie Happy-Grin
    Podwórkowy termometr mi zamarzł, bo jest tylko do -30C. Producent chyba nie wziął pod uwagę, że może być zimniej Overjoy

    • Alla pisze:

      Coś się Pani na Syberię czy inną Alaskę przeniosła ??? Pondering

      • miral59 pisze:

        To przedmieścia Chicago, Skowroneczku Overjoy
        Już od wczoraj alarmują i krzyczą w telewizorni, żeby nie wychodzić z domu, jeśli ktoś nie musi. Taki robią raban, jakby nie wiedzieć co się stało. A już idzie ocieplenie Pleasure Sobota i niedziela będą plusowe…

        • Bożena pisze:

          Takie skoki temperatury na pewno nie wpływają dodatnio na samopoczucie Wink1

        • Bożena pisze:

          Byle nie 30 w plusie…

        • Jo. pisze:

          Tam u Ciebie to prawdziwa masakra temperaturowa. Albo zima stulecia, albo egipskie upały…

          • Bożena pisze:

            Chyba bym się nie przyzwyczaiła do takiego klimatu…

            • Makówka pisze:

              Do tej pory jak porównywałam pogodę w KRK z tą, jaka jest u mojej przyjaciółki, która też mieszka na przedmieściach Chicago bywało dość podobnie.
              Teraz już jednak nie.
              Wszystko przez to, że przed feriami górale modlili się o śnieg, a Pan Bóg zlokalizował tych górali co mieszkają w Chicago i tam podesłał śnieg.

              ROTFL

          • miral59 pisze:

            Pisałam już kiedyś… Chicago leży na płaskim terenie (bo tych kilka górek, czy kanionów w pobliżu, to nie ma co liczyć) i w zależności od tego z której strony silniej wieje, taką mamy pogodę. Happy-Grin
            Skoki temperatury są czasami ogromne. Dziś (środa)mamy te ok. -30C (to zależy w którym miejscu Chicagoland), a w niedzielę ma być +10… i faktycznie idzie zwariować Crazy

  40. Ultra pisze:

    Coraz wyższe poziomy pięterka. Na samej górze słowa Wielkich tego świata, niżej morskie kury, „cobądź” z komentarza Makówki z Charleston i te mulaki, które widzę po raz pierwszy w życiu. Wprawdzie zawsze stoją przodem, ale wierzę na słowo, że białoogonowe.

    • Makówka pisze:

      Witaj Ultra, miło Cię widzieć!
      Faktycznie wysoki poziom i ogromna różnorodność.
      Jeszcze Kabarecik i Piwnica.
      I różne fazy znajomości.
      I księżniczki.
      I bieliki w Elgin.
      I pozujące krzyżówki.
      I….

    • miral59 pisze:

      Ultro! Specjalnie dla Ciebie mulak białoogonowy tyłem Wink
      Może sytuacja zbyt intymna, ale chyba się na mnie nie obrazi, że to tak bezczelnie pokazuję…

      … ale przynajmniej cały biały ogon widać Happy-Grin

      • Makówka pisze:

        Specjalnie dla Ultry, ale Makówka też się na tą miralkową pornografię załapała.
        I na chwilę oniemiała zachwytu nad zdolnościami Miralki i potem zaczęła stukać w klawiaturę.

  41. Bożena pisze:

    Czas na popołudniową kawę. expresso Czy ktoś jeszcze reflektuje? A może ciasteczko do niej? PofCooks

    • Makówka pisze:

      Dziękuję za wirtualne ciasteczko.
      W realu mam herbatę z cytryną i kolorowe galaretki+ ptasie mleczko.

      Zjadam, wypijam i pędzę na zebranie. Spodziewam się, że nudne nie będzie, ani przez chwilę.

  42. Quackie pisze:

    Kochani, już byłem w ogródku, już widziałem się z gąską, aż wystarczył jeden telefon i bęc, muszę przysiąść, wysłać parę e-maili, ewentualnie dalej zareagować na odpowiedzi na nie.

    Ale patrzę już na Wyspę, aż do przerwy.

  43. Ultra pisze:

    Zachwyt budzi ZION zimą. Oglądałam zdjęcia z pobytu w parku latem, ale tak uchwyconego aparatem zimową porą jeszcze nie widziałam, niezwykły!

  44. Alla pisze:

    Spokojnej nocy I-m-in-love

  45. ajw pisze:

    Pięterko się mocno rozbudowało w ciągu doby, więc zapraszam jeszcze wyżej 🙂

  46. Quackie pisze:

    Dobranockę wszakże zapodam jeszcze tutaj, za chwilkę.

  47. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Jeden z najlepszych coverów, jakie znam. Alanis Morissette – „King of Pain”, oryginalnie grupy The Police (czyli prawie Stinga). A ta wersja bez prądu w sam raz na dobranoc.

    Snów w znakomitej wersji!

    PS. W związku z wyjazdem poproszę o zastępstwo dobranockowe do niedzieli 10.02.

    • Makówka pisze:

      W łóżeczku już Makówka słucha Dobranocki.

      Wróciłam z zebrania dość mocno podbudowana, gdyż okazało się, że konflikty, różnice zdań można rozwiązywać.
      Pod warunkiem, że wysłucha się drugiej strony i nikt nikogo personalnie nie obraża.
      Pod koniec zebrania ktoś to pięknie podsumował „to nie był konflikt, lecz różnica temperamentów”.
      Błędów nie robi tylko ten co nic nie robi.
      W Stowarzyszeniu, w którym zbierają się ludzie aktywni, gdzie grają emocje i ambicje muszą być różnice zdań i dobrze, że każdy mógł swoje zdanie wypowiedzieć.
      Da się dogadać! Cieszę się.
      Fala

      Panie Q ! Wyjazd Ci „się należy”, a my cóż będziemy się kiwać jak te sieroty i czekać na Ciebie. Cry-Out

      Jak się jest „duszą towarzystwa” to potem tak jest!

  48. Makówka pisze:

    Znalazłam w tej chwili w sieci i nie mogłam się powstrzymać.

    • Quackie pisze:

      Sad

      to jest piękne…

      • Makówka pisze:

        I tak bardzo do mnie pasuje, gdy potraktować to bez tytułu, lecz tak w ogóle do różnych sytuacji, nie tylko zakochania.

        Do tej pory nazywałam to maską błazna.
        Maska błazna jest dla obcych, bo przyjaciele od razu pytają „co się stało?”. Ja odpowiadam „o co chodzi, przecież się śmieję?”.
        „Dobra, dobra, mów co się stało”.

        Chyba za dużo piszę o sobie?

  49. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy, przyjaciele! 🙂

  50. Makówka pisze:

    Czy mnie się znowu coś pomyliło, ale Dobranockę widzę, a lampki nie?

    Who-s-the-man

    Wiedźminka nasza kochana gdzieś się zapodziała ?
    Tears

  51. Wyimaginowany pisze:

    Może się okazać, że wyszedłem przed szereg, niemniej mamy taką porę a nie inną więc pozwolę sobie sięgnąć po lampkę. Dobranoc!

    • Makówka pisze:

      Wyimaginowany, jakie tam przed szereg!

      Dzięki lampce udało mi się zasnąć, bo już się przyzwyczaiłam, że nie ma lampki = nie ma spania!

      THANK-YOU

  52. miral59 pisze:

    To jeszcze tu napiszę, bo nie chcę zaśmiecać nowego pięterka. Happy-Grin
    Rano miałam niewielkie problemy z odpaleniem samochodu, ale jakoś to poszło. Na ulicach pusto. Urzędy i większość szkół pozamykana ze względu na mróz. Wiele osób zostało w domach, tak jak to radzili w telewizorni. Może sam trzydziestostopniowy mróz nie byłby tak dotkliwy, gdyby nie porywisty wiatr. Nie muszę chyba dodawać, że mroźny… Według tego co podawali, w naszym rejonie odczuwalna temperatura dochodziła do -37C. Gorzej będzie jutro rano (czwartek). Wiatr plus mróz, pozwoli odczuć 45F, czyli prawie 42C, oczywiście na minusie. Ciekawe, czy mój samochód się zbuntuje, czy uda mi się go odpalić? Thinking
    I jeszcze, żeby nie było, że to tylko u nas. Tym arktycznym mrozem powiało aż w 11 stanach. Między innymi w sąsiednim Wisconsin, Iowa, Indiana, a także trochę dalej na północny-zachód w Minnesota. Nie zapamiętałam wszystkich stanów, ale wiem, że i w Nowym Jorku było zimno i w Waszyngtonie (Washington DC). Worry
    Na czwartkowe popołudnie zapowiadają opady śniegu (jakby go mało było Angry ), na sobotę deszcz i plusową temperaturę…
    Zobaczymy na ile się to wszystko sprawdzi… Weary

  53. miral59 pisze:

    Dodam jeszcze, że wiedząc jak ma być zimno, podsypałam więcej ziarenek i robaczków swoim ptaszkom. One nie mają ogrzewanego domu i nie mają gdzie się schować. Muszą mieć dużo energii, żeby się ogrzać i przeżyć Sad
    Mróz był taki, że nawet moje poidełko podmarzło. A przecież ma grzałkę i nie powinno Worry To znaczy pojawił się lód na brzegach. Ptaki nadal mogły pić, chociaż z pewnym utrudnieniem, bo oblodzone brzegi były śliskie. Weary
    A to co mi się podobało, to skrzyp śniegu pod nogami Pleasure
    Niby zaczyna skrzypieć już przy -5C, ale to nie taki sam odgłos. Ten był cudny Approve

  54. Alla pisze:

    Skrzypiący śnieg też lubię Delighted
    Robaczki?? Jakie robaczki podsypujesz pierzastym?? Żywe??? Pondering

Skomentuj maradag Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)