Dziś mijają cztery lata od dnia, gdy odeszła od nas nasza Przyjaciółka. Na Wyspie pozostały po Niej wspomnienia i leciutki zapach jaśminu, wyczuwalny nawet dla później przybyłych… i niech tak trwa!
Wspomnijmy ją dziś przy refleksyjnej piosence p. Moniki Urlik…




Pamięć przyjaciół – to po nas pozostaje…
Bardzo dobrze, że dałeś tutaj te wspomnienia. Cztery lata, wierzyć się nie chce, że już tyle minęło… To było tak jak wczoraj… Ale ważne, że mamy Jasminkę wciąż w pamięci, to tak jakby była wśród nas…
Od czasu do czasu z różnych powodów wracam do starszych wpisów – głównie własnych, ale nie tylko. Czytam również dyskusje pod spodem – i trochę jakbym podróżował w czasie.
Dopóki pamiętamy, to ci, co odeszli, tak jakby trochę żyli. Wirtualnie.
No właśnie też mi się zdarza cofać i pod niektórymi wpisami było wyczuwalne takie zżycie, sympatia wzajemna, przekomarzania…
Bo tu jesteśmy wśród przyjaciół…
Dzień dobry 🙂
Wybiła godzina 13, ta godzina… Więc jestem i ja.
Dziękuję Tetryku za to wspominkowe pięterko 🙂
Powyższy utwór towarzyszył mi dosyć często, zresztą premiera albumu, na którym został wydany zbiegła się z rokiem 2014. Potem był częścią żelaznego repertuaru towarzyszącego mi w podróżach do i z Mławy. Zań też dziękuję 🙂
Cieszę się, że, choć nieświadomie, trafiłem w twoje wspomnienia. Na piosenkę (jak i na p. Monikę) trafiłem dopiero teraz, i bardzo mi się dopasowała do tematu.
Jej piosenki ruszają coś, gdzieś tam, głęboko… Przywołują tyle skojarzeń, wspomnień…
Pamiętam jak się pokazała w TVOP i nie mogłam przeboleć, że odpadła tuż przed finałem.
Dlaczego 13?
Ponieważ kilka minut przed 13 Jaśminka przeszła na drugą, miejmy nadzieję lepszą stronę. A 13 została zapisana jako oficjalna godzina…
Dziękuję.
Cztery lata… faktycznie, jak ten czas leci…
Ja Jej nie znałam. Ale to bardzo miłe, że nadal jest na Wyspie, choć w innym wymiarze.
A jaśminowce (chociaż nie jaśminy) od zawsze rosną we wszystkich moich ogrodach.
Wydawało mi się, że był tu komentarz Wyimaginowanego?
Na pewno był! Momencik…
Jest w koszu, ale nie umiem spojrzeć, kto i kiedy go tam umieścił.
Mistrzu T., co w tej sytuacji?
Sądzę, że ktoś usunął przez pomyłkę. Uratowany 😉
Miejmy nadzieję!
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/mirakus.pl/zapach-jasminu/
w ramach ciekawostki – jak pachnie śmierć.
No, nie sprawdziłem jakie ta pani wiersze pisze, ale reklamować je to ona potrafi!
Dobry wieczór 🙂 Wstawiłem do Biblioteki fotkę mazurskich jaśminów , można by ją wykorzystać w wątku
Dziękuję , od razu zapachniało jaśminem na Madagaskarze …
Mmmm, jak pachną…
Dobranoc.
Ja też już się pożegnam, dobranoc.
Dobry wieczór. Próbowałem opanować sytuację w realu, zobaczymy, czy się udało.
Na pewno się udało, nie może być inaczej…
Dobranocka, póki się da.
Dzisiaj Joni Mitchell, a więc nieco starsze pokolenie rocka i „How Do You Stop”, zaśpiewane w duecie z Sealem. Bardzo udatnie, śmiem twierdzić.
Spokojny rytm, sporo przestrzeni, piękna melodia, swobodne podejście. Oby tak samo się uspokoiło w realu.
Snów kojących.
Morfeusz nas wszystkich powstrzymuje. Daje radę!

Dzień dobry
Nareszcie sypie śnieg…
No co ty? W lutym? To nie jest żaden news…
U nas raczej tak…
Co się dzieje?! Jeszcze wszyscy śpią?
Może Gienia ich obudzi…
Witajcie!
Niektórzy z nas niedziele traktują bardziej ulgowo!
Dzień dobry. Nawet bardzo ulgowo 🙂 ale już jestem.
Tu w nocy poprószyło, ale tak tylko po wierzchu, jak delikatny cukier-puder na faworkach. Rano już śladu nie ma.
Tutaj dość mocno sypało, ale już wszystko stopniało
W sumie wolę, żeby topniało niż żeby było do odśnieżania…
Też prawda, ale robi się błoto…
Dzień dobry. Ale że co? Śnieg? No to u nas również sypie. Sypie i powoli topnieje bo jest 2 stopnie na plusie.
Dzień dobry, tu już schnie po stopniałym śniegu. I nawet słońce wychodzi.
Noszszsz… Na wschód śnieg zrywa linie, na zachód sypie, na północy sypało, a Kraków to co? gorszy???
Tetryku, a jak się ma śnieg do smogu? Tzn. czy np. padający śnieg eliminuje z powietrza te cząsteczki smogowe? Czy też w ogóle to niemożliwe, żeby smog poprzedzał opady śniegu (noga jestem z meteorologii i kompletnie się nie znam)?
Witaj w klubie! Ja też się nie znam… Wydaje mi się, że o ile deszcz może zbierać z powietrza pyły zawieszone, to śnieg nie będzie w tej sprawie skuteczny, ale… jak wyżej 😉
BTW – wystarczy się poskarżyć, i już krążą płatki za oknem!
To ja tylko na wszelki wypadek zaznaczę, że się NIE skarżyłem i nie skarżę!
Poziom smogu sprawdzam rano na TVN24. W Krakowie dzisiaj był niezdrowy, a w Poznaniu czysty (czy jakoś tak…).
Dzień dobry

U mnie biało. Całą noc padało i nadal sypie… i nie wiem… cieszyć się?
Cieszyć! Na takim tle lepiej będzie widać ptaki! (sprawdzić, czy czasem nie sowa śnieżna).
Do Warszawy w ub. tygodniu przyleciały szpaki koloru raczej ciemnego i do tej pory (17.15 )za oknem jest czarno . Dziwne …w całym kraju sypie śnieg a Stolicę Opatrzność oszczędza . Może Lubi szpaki ??
W Poznaniu po śniegu ani śladu…
A tu właśnie zaczęło padać, jakieś pół godziny, może godzinę temu. Wielkie, mokre płaty.
Ja sobie idę, mimo wczesnej pory.
Do jutra.
A toś sobie dzisiaj pogadała…
Spokojnej, włącznie z uspokojeniem sytuacji na miejscu.
Dobry wieczór : ” Ja sobie idę mimo wczesnej pory ” może być świadomym wybiegiem Jo, przed ujawnieniem miejsca karnawałowego balu . Wszak mamy koniec karnawału i ostatnia szansa aby zaszaleć . Przed chwilą informacja z TV , że tak zapracowani dziennikarze na balu karnawałowym w jakiejś tam intencji , bo intencja musi być, zebrali ponad czterysta tysięcy PLN Spora sumka jak na polską, dziennikarską biedę … A może warto się dowiedzieć , kto był sponsorem tego balu ? Ważne , że ludzie się bawili , nic nie wiadomo o sprzeczkach , czy kłótniach , jednym słowem wszystko w zgodzie , na przekór ostatniej wojny o IPN .
Och. Obawiam się, że Jo ma w domu taki bal, że chwilowo już nie musi nigdzie wychodzić. I nie że zbiera, tylko wręcz przeciwnie
Nie zazdroszczę jej tego „balu”.
Ja też już się pożegnam…
Spokojnej i Tobie.
Obawiam się, że zasnęłabym w taksówce jadac na ten bal. Ale pomarzyć można
Och Jo , przecież mogłaś przekornie poprosić pana taksówkarza ,aby zawiózł Ciebie, na bal wart zapamiętania . I wtedy pan taksówkarz miał by problem z wyborem , a Ty mogła byś się zdrzemnąć . Miałem ci ja kiedyś problem … Wykupiłem na bal sylwestrowy, jako niespodziankę sześć zaproszeń . Kosztowało to mnie trochę , ale najgorsze przyszło w Sylwestra , kiedy Małżonka i zaprzyjaznieni z nią goście stanęli okoniem i odmówili udziału w imprezie , chociaż wcześniej wiedzieli , że ja to zorganizuję Sześć zaproszeń ! Złapałem taksówkę i wróciłem nad ranem do domu , tak jak powinno się wracać z Sylwestra . Dzisiaj , ja mile to wspominam , a Goście po prostu wstydzą się …
Dobranocka.
Russ Freeman i grupa Rippingtons – „Taos”. Instrumentalny, dość żwawy utwór, melodia jednak spokojna i dodająca otuchy. Jak sądzę, przyda się wszystkim.
Snów z nadzieją na lepsze jutro.
Kojąca muzyka gór!

Dzień dobry
śniegu znów napadało, ale czy poleży… 
Dzień dobry. Za oknem sypie. A propos leżenia to też bym poleżał…
A ja nie lubię leżeć, jeszcze się należę…
Witajcie!
Zoe chciałby konkurować ze śniegiem, a Bożenka z wiatrem! 😉
Jakie konkurencje pozostają dla nas?
Najgorsze jest to, że skończyło mi się chorobowe i muszę robić. Nie powinienem narzekać no ale…[poleżałbym sobie jeszcze trochę]
To ja ze słońcem – słabo dziś grzeję 😉 A teraz w ogóle idę spać 😀

Gienia.

Zdecydowanie.
O, jest Gienia z kawą. Podsuwam kubek
Poproszę czarną i jak najmocniejszą (w granicach bezpieczeństwa wszakże).
Dzień dobry. U nas prószy i powoli robi się „cukier puder” na dachach i chodnikach. Strasznie jestem niewyspany (za późno poszedłem spać, bo jeszcze coś tam robiłem). Idę po kawę.
A teraz sypie już całkiem nieźle. I zostaje.
U nas leży, bo przymrozek nie mija.
No i jak tam u państwa zima? Bo u mnie się ciągnie już drugi dzień!
Oj, to długo!
Śnieg padał, pada i zalega. A ja wreszcie jestem po pracy na dziś. I przerwa teraz.
Widziałam na Skwerze, ładnie nasypało. Ale też zauważyłam, że dziś zaczęli wydostawać jacht zatopiony w marinie.
No to na mnie czas… Dobranoc
Spokojnej!
Nie znałam Jasmine, kiedy jeszcze była po tej stronie…
musiała być wspaniałą osobą, była Wam bardzo bliska.
Była. O czym najlepiej wie Lord W. Ale i reszta nas co nieco się orientuje.
Och, co za niemożliwy dzień
już za chwilkę dobranocka, na nic więcej dzisiaj mnie nie stać.
Dobranocka.
Dzisiaj poezja śpiewana. Może i bardziej odpowiednia piosenka, jeżeli wziąć pod uwagę wpis?
„Piosenka dla Wojtka Bellona” znana również jako „Epitafium dla Wojtka Bellona”. Co tam się dzieje w harmoniach i w tle. I jak swego czasu się to ciągnęło na głosy!
Snów… no, czy ja wiem? Snów o tym, co niemożliwe, ale przynoszące wszystkim szczęście. A jak mówię „wszystkim”, to mam na myśli wszystkich.
SDM jest nieprawdopobne. Dobranoc.
No
dobranoc
Nie śnijmy na razie o znaku. Na to jeszcze przyjdzie czas.Lepiej o szczęśliwym przebudzeniu…

Dzień dobry

A że jak na razie tak z -15C jest, więc szans na stopienie nie ma. Będzie biało…
Było już znośnie, to musiał wywołać ten śnieg? Paskudnik!!! 


Ja to już jak niedźwiadek, gotowa na zimowy sen
W niedzielę sypało śniegiem. Przez noc był spokój, a od południa zaczęło znowu sypać. Ma tak (z drobnymi przerwami) sypać do końca tygodnia
Chyba tego Phila ukatrupię
I znowu co rano będę musiała wykopywać samochód spod śniegu…
Karmniki z resztą też. Przecież muszę do nich jakoś dojść i nie będę sypała ziarna w półmetrowy śnieg… Także tam też muszę odkopać…
Pół metra! O mamo!
Przesadziłam, to się tylko tak mówi…


Nie ma pół metra, może ze 35 cm…
Ale znowu sypie…
Wiosna coraz bliżej!!!


Przetrwamy!!!
Miłego dnia Wyspiarzom życzę
Dzień dobry
Byle do wiosny…
No ale 15 stopni poniżej zera? W zimie? Nie do wiary. Dzień dobry.

Cóż za anomalie! Toż minus 15 powinno być w kwietniu!
Dzieńbry.
Nie kot, ale maszyny budowlane o 6.00.
Strzelbę poproszę.
Czasem sobie myślę w takich wypadkach, że strzelba to przegięcie. Ale słoik kwasu masłowego, miotnięty precyzyjnie w centrum takich robót, cokolwieczek by pomógł.
Inna sprawa, że od 6:00 mają prawo, nawet jeżeli nie mają przyzwoitości.
Przegięcie?
Wczoraj młot pneumatyczny pracował po nocy. Dzisiaj od szóstej ciąg dalszy. A budowa dopiero się zaczęła.
Może bym się tak nie wściekła, gdyby nie to, że niemal odcięli nam obie drogi dojazdowe do osiedla i teraz jest po prostu koszmar. Teoretycznie miała być doprowadzona droga tymczasowa. W praktyce dostajemy odpowiedzi w rodzaju: „zleciliśmy firmie wykonawczej umożliwienie przejazdu mieszkańcom osiedla”.
UMOŻLIWIENIE
Wiesz, gdzie firma wykonawcza ma takie zalecenia?
Jak po nocy – wzywać policję (tutaj zadziałało, nawet parę dni temu). Jak policja rozłoży ręce, że mają pozwolenie na prace nocne – interweniować w ratuszu albo urzędzie powiatowym.
Co do drogi, to faktycznie trzeba by wynająć własny spychacz i przerąbać się nim przez środek budowy, dopiero by komuś może dało do myślenia.
Bardziej stosowny byłby panzerfaust…
U nas tak jest. To i tak cieplej niż było


Oczywiście, że to nic nadzwyczajnego, ale ja nie jestem pazerna i chętnie się podzielę taką temperaturą i taką zimą…
Dzień dobry
Bardzo chętnie się napiję… z mleczkiem poproszę
Poranne herbatkowanie w moim przypadku.
Poproszę czarną i gorzką, mocną.
Dzień dobry. Śnieg spadł i leży, skubaniec.
Po kawę się udaję, dostojnie i z godnością.
Witajcie!
Kraków bezśnieżny pod pierzynką smogu…
Podawano w telewizorni, że w Krakowie jest powietrze niezdrowe. Wczoraj było lepsze…
Tam szaleje smog wawelski..
A widzisz, o tym nie mówili…
Miota ogniem i dym z niego idzie.
Wróciłem […] do pracy po chorobie. Znowu […] mnie kaszle. […][…].
Ps. […] – dynamizatory wypowiedzi czyli inaczej mówiąc wulgaryzmy.
O […]! Współczuję…
Nasuwa się jedyne tradycyjne i głęboko słuszne, narodowe rozwiązanie: popaść w alkoholizm..

Coś, jak leczenie wad Platformy pisem…
O Jezu…
Dzień dobry.
14.00
Piękna melodia, znajoma…
Może dlatego, że ją już tu wstawiałem ? O ile dobrze pamiętam była to wersja studyjna. Przy okazji wspomniałem o tym co, gdzie i dlaczego. Wersja live moim zdaniem ma więcej uroku – symfonia. Tylko brawa zupełnie niepotrzebne, biorąc pod uwagę kontekst.
Zanurzyłem się w tajemniczym ogrodzie… trudno się wyrwać 🙂
Jeżeli się podoba to zachęcam do odsłuchania całego koncertu. Nie wiem tylko czy jeszcze jest na YT lecz w razie czego posiadam kopię ripu DVD 🙂
Jest dużo – poszedłem w YT za Adagio, i wsiąkłem…
Tu jest Cały Koncert 🙂
Chętnie przy czasie odsłucham, dziękuję 🙂
To ja też wsiąkam
No więc fajrant. I przerwa.
To polecam chwilę uśmiechu:
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/themindcircle.com/funny-textbook-drawings/
No to dobranoc
I ja też.
No to spokojnej.
A tak w ogóle to wygląda, że duchowe wsparcie przyniosło efekty – została raptem jeszcze jedna poprawka, na oko całkiem do przejścia. A jak się uda, to błogo bardzo będę sławił…
Dobranocka.
Carlos Santana potrafi zagrać na wieczór i z rana. Dzisiaj na Wyspie „Samba Pa Ti”, wolna, ale z niebywałym feelingiem. Toczy się, toczy, tak koło za kołem. Gitara elektryczna – na dobranoc. Fajne, nie?
Snów gorących jak sambodrom w karnawale! 🙂
Na takie wspomnienie biegnę w ślad dziewczyn! 🙂

Ha! To i ja gotów-em się zastanowić
Dobranoc
Dzień dobry
Przymroziło, nareszcie luty okazał się choć trochę godny swej nazwy 
Dzień dobry


Mroźnie było prawie cały czas, ale tego śniegu mam już dość
Aby do wiosny
Przyślij trochę do Poznania, bo niedługo zapomnimy jak śnieg wygląda.
Dzień dobry. Lekka zima za oknem. Trochę chmur, trochę czystego nieba. Zobaczymy jak się to potoczy w ciągu dnia. Straszą jakimiś opadami…
Witajcie!
Rześko! Ale jak na razie nie jest źle! 🙂
Dzień dobry. Będzie dzisiaj biegane, oj będzie. Dlatego nie wiem, ile na Wyspie zabawię…
To może tymczasem napijemy się kawy?
Dzień dobry.

Może być i kawa, jak z dobrego serca podana.
Oczywiście, że z dobrego serca podana
A nie wolisz z filiżanki?
Ja to dzisiaj tak się naraziłam, że już mi wszystko jedno.
Nie ma się z czego śmiać . Sąsiadem Jo , jest jeden z członków mojego Plemienia . Jest to dzielnica „królewska ” . Za płotem pałac w Wilanowie , obok Świątynia Opatrzności , a wokół niska zabudowa posegregowana w segmenty . Każdy segment ,oddzielna ochrona , oddzielne procedury wejścia do obiektu i nie ma to tamto . Prosto z ulicy się nie wejdzie i nie zrobi się niespodzianki . Jeśli na dokładkę los nam podrzuci niesympatycznego sąsiada – to trzeba wiać z takiego osiedla . Doradzam to krewniakowi i jest już na dobrej drodze , w zamianie 120 metrów królewskiego luksusu , na mieszkanie w którym chce się po prostu żyć…
Nieee, ja się naraziłam zdalnie.
Jeśli nie liczyć budowy obwodnicy, to mieszka mi się w mojej klatce dzikopolnej całkiem przyjemnie.
Zdalnie czy zdawalnie? Może zdaje ci się, że się naraziłaś?
Na wszelki wypadek nie zamierzam się przyznawać
Było biegane, miało być jeżdżone, ale nie było, zamiast tego było więcej biegania po różnych innych miejscach niż poprzednio, potem się okazało, że część spraw można załatwić zdalnie, ale za to z opóźnieniem (zakupy)… A robota w polu. Ale nie jest najgorzej.
Zaraz idę po dobranockę.
Dobranocka.
Już kiedyś była. Z gorącej (zwłaszcza kiedy u nas zima) RPA murzyński chór śpiewa dla Andreasa Vollenweidera, z jego harfą w tle. Przestrzeń, misterny akompaniament, trochę może ginący w tle, ale całość przeciekawa.
Snów o cieplejszych porach roku.
O! Jak dawno nie słyszałem Vollenweidera. A tego kawałka to nawet nie znam.
Bo jest nietypowy, jak i większość tej płyty.
Branoc
Spokojnej!
Dobranoc!

Dzień dobry
Tłusty czwartek…
Dzień dobry w czwartek. TEN czwartek. Podobno sekretem tego, aby pączki nie zaszkodziły w tłusty czwartek trzeba coś wcześniej zjeść. Np. 10 faworków.

Dobry pomysł…
Witajcie!
Żeby się dobrze przygotować do dzisiejszych pączków, pościłem całą noc!
Piekłeś?
Nie, spałem…
To dokładnie jak Piter.
Widać mamy podobne zamiłowania
Dzień dobry nieco wcześniej niż zwykle. Kolejny dzień z bieganiem w planach, ale mam nadzieję, że skończy się spokojniej niż wczoraj.
Pąąączki, powiadacie…
Mogą być do kawy.
Dzisiaj to raczej kawa do pączków.
Jako niepozorny dodatek
Może być.
Raz nie zawsze.
A ja kocham dobre pączki.
Dzień dobry.
Tylko teraz trafić te dobre!
Może te?
Dwa pierwsze pączki zaliczone – z różą i dżemem (nie wiem jakim, owocowym generalnie, mój Tata mawia na takie produkty, co to nie wiadomo dokładnie z czego są, „ogólnowojskowe”, więc ja właśnie z takim dżemem ogólnowojskowym).
Dobry był?
Ej. Dlaczego piszesz w tej samej chwili?;-)
Za dużo cukru, albo jakoś tak.
Jak pączki trafiły do polityki? Tak:
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.sokzburaka.pl/show-mem/facebook-post/1452015088365848_2154942508073099
Zwariowany dzień, drzwi się u mnie prawie nie zamykają…
Na pączki czy z pączkami?
Nic z tych rzeczy, każdy wie, że pączków nie jadam
No ja wiem. Ale może goście właśnie dlatego przychodzą? Bo Ty im nie zjesz
Nie było pączków do zjedzenia, goście też ich nie przynieśli. Wiedzą, że nie jadam pączków.
Bo trzeba mieć jakieś zasady!
Otóż to…
Idę trawić pączka.
Mam nadzieję, że do jutra.
Jestem. Dzień faktycznie głównie biegany, ale też i częściowo popracowany. Zjadłem jeszcze 2,5 pączka poza tymi dwoma porannymi i pas.
Przerwa teraz.
Cztery i dość.
A ja żadnego i też mam dość, idę spać. Dobranoc
Myśmy się poświęcali za ciebie!
Dziękuję za to poświęcenie
Ja też cztery. Też dość 🙂
Na odtrutkę lampka wina wytrawnego. Polecam.
Ha! Już po tej deklaracji wpadła szwagierka z domowymi pączkami – na szczęście mniejszymi, ale bardzo dobrymi.I na co mi były niewczesne deklaracje…
Ja mam nadzieję, że dorwę się jutro do domowych pączków teściowej. Żadne sklepowe się z nimi nie równają…
Kończcie już ten Tłusty Czwartek, jutro Międzynarodowy Dzień Pizzy! Zostawiliście trochę miejsca ???

Pozdrawiam
Oooo. Koniecznie!
Dobranocka.
Cover, ale specjalnie, bo wart posłuchania. Aurora śpiewa „Teardrop” grupy Massive Attack i o rany, co za głos. Nie od początku nagrania, bo tam jakieś gadki w studiu odchodzą.
Snów z dobrym trawieniem w tle.
Teraz dopiero posłuchałem. Wow. Gdzie znajdujesz takie perełki? Tylko nie pisz, że na YT:-)
No cóż, jak widać. A to akurat chyba ktoś kiedyś podlinkował na FB i mi się przypomniało. Mam tam wśród znajomych paru muzyków, nie chwalący się (np. jeżeli coś Ci mówi nazwa Ankh) i ludzi z radia, którzy się tym interesują zawodowo, oni wrzucają czasem przeciekawe rzeczy.
Już z Aurory sygnał padł… aha – nie do rewolucji; do spania. No to idziemy spać…

No, niekoniecznie w sumie.
200 komentarzy.
Czas na windę.
Dzień dobry
Piątek, piąteczek…
Piątek, piątek, piątek. Dzień dobry.
Witajcie!
Wyobraźcie sobie, że ja też zauważyłem: piątek!
Gieeeeniuuuu!!!

Dzień dobry, pani Gieniu. Poproszę czarną i gorzką, w rozmiarze lungo.
Luuuungooo?
A czymu? W moim ekspresie lungo to jest taka trochę większa kawa, espresso – ok. 30 ml, lungo – ok. 110 ml.
No to w takim razie pytanie Jo cyt. „Luuuungooo?” dotyczy double lungo:-) Czyli pojemność tradycyjnej szklanki kawy z roku 1985.

Hyhy. Parzonej po turecku?
Dzień dobry. Zgodny ze mnie człek, u mnie też piątek! Udaję się do Gieni po kawusię.
Ja też, ja też… Kawusię białą raz poproszę
Biała łagodniejsza, dla Bożenki, raz!
Oooo, dziękuję
Dzień dobry

Śniegu coraz więcej i ciągle sypie
Wczoraj zjadłam 2 (słownie – dwa) pączki i uważam, że to bardzo dużo



Wybieram się z łopatą do ogródka. Moje pierzaste się zlatują, bo głodne. Na parking też muszę iść z łopatą, bo trzeba odkopać samochód
Mam dość tej zimy
Miłego dnia życzę
A ja pierzaste karmiłam na parapecie okna. Całe stada się na nie zlatywały, porywały po kawałku chleba i odlatywały. W pewnym momencie niczego innego nie było widać przez okno, tylko trzepot skrzydeł. Najpiękniejsze były mewy. Ale i gołębi i wron nie brakowało
Piętro bardzo nam wyrosło, nie ma kto je zmienić, więc zapraszam…
Pożegnam się jeszcze na tym piętrze, bo nowe jeszcze nie okrzepło.
Dobranoc
Spokojnej. To ja zaraz dobranockę też tu.
Dobranocka.
Pan Z zamawiał „Nie płacz Ewka” w związku zapewne z niedoszłą rzeczniczką Orlenu. Jak sądzę.
A ja nieco inaczej. Guns n’Roses i „Don’t Cry”, ale w łagodniejszym, melancholijnym wydaniu pewnej Ewy – Celestial Eve. I z fortepianem zamiast gitary. Może być? Bo dla mnie cacy
Snów o tym, że wszystko jest OK i nie trzeba płakać.
No dzięki, dzięki.
To i ja tu lampkę zapalę. Czyż sen z Niebiańską Ewą (choćby i przy fortepianie!) może nie być OK?
