« "Niech jadą" Zaduszki po holendersku »

Wspominamy…

Dziewiąty już rok Wyspa wychyla się nad wwwszechoceanem, za każdą wizytą mijamy u góry strony wspomnienia o tych, którzy opuścili i Wyspę i real. I choć brak ich w naszych codziennych dialogach, nie zniknęli z naszych myśli.
Pamiętając o nich, posłuchajmy innej już nieobecnej w realu:

Jaśminko, Senatorze, Wędrowniczku…

76 komentarzy

  1. Tetryk56 pisze:

    Ludzie niekiedy nie wiedzą, co robić z czasem. Czas nie ma takiego problemu z ludźmi…

  2. Quackie pisze:

    Dzień dobry na nowym piętrze. Wierzyć mi się nie chce, że to już 9 lat!

    • Tetryk56 pisze:

      http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/madagaskar08.blog.onet.pl/2008/11/16/dzien-dobry/
      Szkoda, że Gospodyni wyemigrowała i tylko z rzadka nas odwiedza… I Wiedźminka też…

  3. Bożena pisze:

    To może zapalmy świeczkę tym, co odeszli…http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/madagaskar08.blog.onet.pl/files/2013/11/swieca_10.gif

    • Quackie pisze:

      O właśnie.

      • MAX pisze:

        Płomyk świeczki uruchamia wspomnienia , czasami tak niespodziewane i niezwykłe …. Był wczesny wieczór … Wyszedłem z pracy razem z kolegą , czekając na tramwaj , usiedliśmy na ławeczce i po kilku minutach , kiedy nadjechał tramwaj , kolega już do niego nie wsiadł …. Nie pomogła natychmiastowa pomoc . Nie chorował , na nic się nie skarżył , a jednak los wyznaczył mu koniec ,właśnie na przystanku tramwajowym…. Tears

        • Wiedźma pisze:

          Serdecznie współczuję Ci tego przezycia. Maxiu.

        • miral59 pisze:

          Podzielam zdanie Wiedźminki. to musiało być straszne przeżycie…
          Przypomniałeś mi coś innego… Mój brat szedł na zajęcia klubu płetwonurków na basen. Niemal przy samym wejściu upadł mężczyzna. Brat po przeszkoleniu (jest nawet instruktorem) udzielił mu pierwszej pomocy. Gość odzyskał oddech i puls. Przyjechała karetka, więc mój brat spokojnie udał się na zajęcia. Gdy po godzinie wyszedł, na trawniku, obok wejścia na basen, leżał gość w worku (w asyście policji) i czekał na transport… bo karetka zmarłych nie zabiera…

  4. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Przyłączam się do wspomnień, bo nie zapomniałam o naszych Nieobecnych. I o Starszej Pani też…. Jakże mi ich brak.n

  5. Rena pisze:

    Tetryk podsumował pieknie tym czasem o czasie. My z Maradag próbujemy cos obie napisać w nawiązaniu do tematu dzisiejszej notki. To Wyspa już działa 9 lat ?? No ja świeża blogerka jestem , i tylko bez ten zufal znalazłam się na Madagaskarze…
    I tak wszystkich jakoś tu polubiłam i dobrze się tu czuje .. Happy

    • Jo. pisze:

      Tak chyba ma każdy z osiedleńców wyspowych

    • Wiedźma pisze:

      Wyspa Dnia Poprzedniego powstała pewnego listopadowego dnia 9 lat temu. Było nas troje : Alla, (Skowronek, bo kochała poranne słońce) Senator i ja. I jakoś tak się stało, że trwa, w zmienionej postaci, do dziś. Sporo osób bywało na Wyspie…..
      Senator ( bo Incitatus Wink ) mawiał, że ludzie powinni ze sobą rozmawiać i zachować wzajemną życzliwość i chciał, nim odszedł, by Wyspa trwała i była miejscem do różnych rozmów. In Love

      • Wiedźma pisze:

        Piękny był ten cytat z Goethego przywołany przez Senatora Delighted

      • Quackie pisze:

        Przemądry człowiek, żal, że nie zdążyłem go spotkać osobiście Sad

        • Bożena pisze:

          Też tego żałuję, a przecież to On mnie zaprosił na Wyspę, jeszcze na tę poprzednią. Chciał, żeby Wyspa trwała i jest mi przykro, że niektórzy ją porzucili. To tak, jakby nie uszanować ostatniej woli zmarłego…

          • Wiedźma pisze:

            Bożenko, zerknij co napisał Senator, a może ja przytoczę ?
            „Kto się zbliża, tego nie odpychajcie, a kto odchodzi, tego nie zatrzymujcie. Kto wraca, tego przyjmujcie tak, jakby się nigdy nie oddalał.”Johann Wolfgang Goethe.

        • Wiedźma pisze:

          Ale rozmawialiście, prawda ? 🙂 Senator umiał rozmawiać i dla wszystkich miał zrozumienie. W tym był niedościgły. Happy

          • Bożena pisze:

            Rozmawialiśmy na forum jeszcze starego Onetu. To był chyba 2010 lub 2011 rok.

            • miral59 pisze:

              Przypomniałaś mi, Bożenko… Weszłam na internet po katastrofie w Smoleńsku. Wkurzyły mnie komentarze pod artykułem o niej. Zalogowałam się (przy pomocy syna) i założyłam konto na Onecie. To były moje początki. Wcześniej nigdy nie wchodziłam na żadne portale. Nie miałam na to czasu… praca, dom i szkoła pochłaniały mnie bez reszty. Musiałam nauczyć się języka, bo nie chciałam całe życie korzystać z tłumaczy Wink
              To już 7 lat jak zaczęłam… a czasami wydaje mi się, że całe życie… Tak jak niektórym młodym wydaje się, że te wszystkie media były od zawsze Happy-Grin Jakiś czas temu dyskutowałam z takim jednym… Powiedział mi, że 13 grudnia (wprowadzenie stanu wojennego) było czymś potwornym. Nie tylko nie było telewizji, ale też wyłączyli telefony (w tym komórkowe) i nie było internetu Overjoy Od razu wiedziałam, że rozmawiam z bardzo młodym człowiekiem, który zna trochę historię współczesną, ale nie tak do końca… O ile dobrze pamiętam, w owym czasie komórki miały nieliczne osoby, a telefony komórkowe miały wielkość cegły Overjoy No i kto słyszał wtedy o internecie? Szczególnie w prywatnych domach? Sieć, taka jak teraz nie istniała. Nie było potrzeby wyłączać internet… a już na pewno szary obywatel nawet by nie zauważył takiego wyłączenia Overjoy

      • miral59 pisze:

        To prawda, Wiedźminko. Wyspa trwa nadal i jest miejscem różnych rozmów. Tylko jej założycieli prawie już nie ma Sad Senator odszedł i wiadomo, że już się nie odezwie… A Ty i Skowronek?
        Życzenie Senatora się spełniło. Na Wyspie panuje wzajemna życzliwość. Rozmawiamy i nawet jeśli się różnimy w takich czy innych kwestiach, chamstwa nie uświadczysz.

  6. Wiedźma pisze:

    A jeszcze zapalę znicz dla pana Piotra Sz. Podzielając Jego poglądy nie miałabym odwagi spłonąć jak pochodnia. Tears

    • Bożena pisze:

      To był prawdziwy Bohater…

      • miral59 pisze:

        Nie wiem, Bożenko, czy bohater, czy desperat? Tak jak wielu z nas widział, że wszelakie protesty niewiele dają (chociaż na pewno są potrzebne). Chciał to zaakcentować, żeby obudzić rodaków, przestrzec, jak groźne jest zaniechanie i społeczne przyzwolenie na zawłaszczanie państwa przez „jedynie słuszną partię” i KK…

    • Tetryk56 pisze:

      Te znicze zapłonęły dla Niego przedwczoraj…

    • miral59 pisze:

      Tak, to bardzo bolesny sposób protestu. Szkoda go, bo jak czytałam, był wykształconym człowiekiem. Mądrym i wyważonym. Szkoda, że jedynie słuszna telewizja zrobiła z niego wariata, zupełnie nie wspominając o pobudkach. A w telewizji „Republika” (czy jakoś tak) nawet się z niego wyśmiewali…
      I na pewno masz rację, bo ja tak samo… ” Podzielając Jego poglądy nie miałabym odwagi spłonąć jak pochodnia.” Sad

  7. Tetryk56 pisze:

    Z dzisiejszej wyprawy na cmentarz na Salwatorze:

    • Quackie pisze:

      Hm, nie wiedziałem, że Lem ma taki skromny nagrobek. Ale sądząc po jego własnych poglądach, to pewnie sam tak chciał.

      • Tetryk56 pisze:

        Ale za to kiedykolwiek tam zajrzysz, zawsze palą się światełka… W pamięci ludzi ma pomnik ogromny.

      • miral59 pisze:

        To i tak „wypasiony” nagrobek Wink Ludzie przyzwyczaili się do kwater o niesamowitych gabarytach i ogromnych kosztach. A w sumie temu zmarłemu jest to zupełnie obojętne. Niektórzy zaciągają pożyczki, żeby tylko mieć lepszy nagrobek niż u sąsiadów. I chyba dlatego bardziej mi odpowiadają amerykańskie cmentarze. Wszyscy w miarę jednakowo. Tabliczka z podstawowymi danymi i to wszystko. Jak ktoś chce, to może dołączyć krzyż, czy cokolwiek, żeby zaznaczyć wiarę zmarłego…
        Zapowiedziałam swoim dzieciom, że żadnego grobu nie chcę. Nawet takiego amerykańskiego. Mają mnie spalić, a popioły wysypać do oceanu. Od zawsze lubiłam wodę Happy-Grin

  8. Wiedźma pisze:

    Dzień pełen wzruszeń i wspomnień. I dobrze, że pamiętamy.

  9. gimi pisze:

    Mnie nie było dane poznać, nawet poprzez Wyspę, żadnego z już Nieobecnych, więc tym bardziej głodna jestem Waszych wspomnień.
    Spacerują tam sobie po tych Łąkach Zielonych…rozmawiają, śmieją się… Ech jak bardzo człowiek chciałby mieć potwierdzenie, ze tak właśnie jest…

    • miral59 pisze:

      Poznałam Jasminkę i Senatora. Co prawda na krótko, ale miałam to szczęście.
      Oboje byli wspaniałymi ludźmi. Jasminka delikatna i wrażliwa. Życzliwa dla wszystkich. Szczerze żałowałam, gdy odeszła.
      Senator. Też znałam go dość krótko. Był zapalonym wędkarzem. Pamiętam jego opowiadania z wypraw. Jedno zostało nieskończone… Wspaniały, otwarty umysł…
      Żal, że tak wspaniali ludzie odchodzą… Tears
      Może to wygląda jak przelukrowana laurka, ale na prawdę oboje byli wspaniali. Nie ma ani słowa przesady w tym co napisałam, co z resztą mogą potwierdzić ci, którzy znali ich lepiej. Na zawsze (póki żyć będziemy) pozostaną w naszej pamięci… i to w samych superlatywach.

  10. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj trzymam się atmosfery z wpisu. Zaśpiewa między innymi pani Anna, a razem z nią cały zespół Piwnicy. Piosenka znana, więc właściwie nie ma co pisać.

    Snów bardziej o przychodzeniu niż odchodzeniu, mimo okazji.

  11. Rena pisze:

    Nie znam starej wyspy, przychodzę tu od niedawna ale widzę ,że ci którzy odeszli są wspominani .To znaczy, że zapisali się dobrze w pamięci Wyspiarzy. Jest to dobre. I niewykle budujące.
    Na mnie już czas. Wszystkiego dobrego wyspiarze

  12. Bożena pisze:

    Oj, zasiedziałam się dzisiaj jak nigdy. Dobrej nocy dla wszystkich … lulu

  13. Quackie pisze:

    Spokojnej zasypiającym.

  14. Tetryk56 pisze:

    Może znicz byłby bardziej na czasie? Jednak zapalę lampkę…

  15. Wyimaginowany pisze:

    Dobry wieczór.

    Ja tylko na chwilkę, tak po cichutko, wszakże lampka świeci.

    Skoro już udało mi się przed północą dotrzeć na to wspominkowe pięterko to pomyślałem, że się przyłączę i pokażę Wam jak to dziś wyglądało tam, sami wiecie gdzie…

    Zdjęcie poza zmianą formatu i rozdzielczości (sporo na niej straciło, kompresja z wysokiej rozdzielczości pliku RAW) do wymaganych rozmiarów nie było poddane żadnej korekcie (a co nieco by się przydało, choćby delikatny obrót) lecz ja tak na szybko i mocno poglądowo.

    A teraz już, dobrej nocy wszystkim 🙂

    • Quackie pisze:

      Dobrej i spokojnej. A zdjęcie i wystrój wspaniałe. Widać, że niejedna osoba tam dzisiaj była.

    • miral59 pisze:

      Samo zdjęcie nie jest tak ważne, jak pamięć o tej, która odeszła. Jak to zauważył Mistrz Q, widać, że nie tylko my pamiętamy…

      • Bożena pisze:

        Dobrze, że chociaż na zdjęciu popatrzeć mogę na to miejsce, bo osobiście dotrzeć tam, nie mam możliwości. Dziękuję.

        • Wyimaginowany pisze:

          Dzień dobry 🙂

          I dlatego też Bożenko to zdjęcie powstało i tu się pojawiło, aby przybliżyć to miejsce tym, którzy by chcieli a z różnych powodów nie mogą tam być. Co do samej ważności zdjęcia, zgadzam się z przedmówcami, nie ma ono wielkiej wagi, wszak pamięć nie w zarejestrowanym obrazie leży.

  16. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Deszcz bębni po szybach. Przy tej muzyce, trudno się wstaje Pleasure

  17. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Poniedziałkowy czwartek dzisiaj mamy. U mnie przejaśnienia przez chmury.

  18. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wszystkich znękanych deszczem pocieszam: tu chwilowo nie pada! To jest możliwe!

  19. Quackie pisze:

    Dzień dobry, kolejny dzień pracowy. Ale przecież jutro – piąteczek!

  20. Jo. pisze:

    Całą noc wył wiatr. Teraz leje. Deszcz oczywiście.
    Niby lubię każdą pogodę, ale nie w tej chwili.
    Pani Gieniu! Coś ciepłego proszę!
    Koffie

  21. Zoe pisze:

    No i się zrobił bardzo niedobry dzień. Jak już tutaj wspominałem jestem słuchaczem Trójki.
    Pojawiła się informacja, że Artur Andrus i Robert Kantereit zostali praktycznie zmuszeni do rozstania się ze stacją:
    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.wirtualnemedia.pl/artykul/artur-andrus-i-robert-kantereit-odchodza-z-trojki-wybieraja-szklo-kontaktowe-i-wstajesz-i-wiesz-w-tvn24

  22. Ultra pisze:

    Gratulacje! Dziewięć lat troski o dobre słowo to dużo, bowiem Wyspa to miejsce codziennych rozmów i dzielenia się obserwacjami, więc zaglądam, czytam, uśmiecham się, nawet Gienia swym wrzaskiem mnie nie denerwuje, może kiedyś nawet poproszę ją o kawę? Niechaj Wyspa trwa, a wraz z nią Sympatyczni Piszący i Komentujący. Natchnienia, weny i humoru na dalsze lata!
    Cheers

  23. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie pogoda taka jak u Was, czyli nic przyjemnego Sad
    A do pracy iść trzeba…

    • MAX pisze:

      Powinnaś Miralko pamiętać z dawnych lat : Co to , praca panu szkodzi ? Rzuć pan pracę , o co chodzi ? Daruj mi propozycję , ale to było tak dawno , że chyba nie prawda … Thinking

  24. maradag pisze:

    Dzień dobry bezdeszczowo Happy
    Mamy z Renią nowe, nostalgiczne pięterko w szkicach. Kiedy można się „wstrzelić”?
    Thinking

  25. Rena pisze:

    Niniejszym więc zapraszamy z Maradag na nowe pięterko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)