To jest nowy wpis;-)
Tu jeszcze nic nie ma ale może będzie:
O tu będzie to. Te góry na horyzoncie to słowacka strona

I tu będzie coś.
To jest marnej jakości fotka ale fajny kadr. Pies patrzy na startującego zająca i bociana. Jest w szoku:

A tutaj to coś.
Ps. A może nie…




Zapraszam do komentowania wpisu pełnego treści
To ja spróbuję trochę mocniej, na rozbudzenie, do kawy. I a propos wpisu.
Kiedyś kupiłem tę płytę siostrze na prezent. Zaraz potem pożyczyłem ją dla kolegi, który chciał jej posłuchać. I kolega do dzisiaj nie oddał… Ile to już lat?
W ten sposób pozbyłam się niejednej książki…
Kolegę dopaść i wyegzekwować zwrot!
Tym bardziej, że to był prezent siostry
Ale to wyszło gdzieś w połowie lat 90…Ja tego gościa widzę teraz raz na 5 lat.
To drugie coś (ewentualne) jest dosyć… hmm… zagadkowe…
Tam jeszcze nic ma.. Ale będzie.
Zaczęłam wczoraj pisać tutaj… Ale doszłam do wniosku, że żle zaczęłam i będzie zbyt długie. Więc dziś usunęłam szkic z zamysłem, żeby… zminimalizować?….

To ja sobie poczekam.
No i też mam ociupinkę Słowacji…
Nie krępuj się…
Jak tylko coś masz to wrzucaj.
Dobranocka.
Jazz i standard „The Shadow of Your Smile”, czyli „cień twojego uśmiechu”. Ron Carter, klasyczne jazzowe instrumentarium – kontrabas, perkusja, fortepian.
Snów z głosem lub bez – czasem wystarczą same instrumenty.
Sam instrument też ładnie brzmi…
No to ja też powiem dobranoc i idę lulu
Spokojnej!
Dodam lampkę i też zmykam…

Dzień dobry


Ale pies w szoku i startujący zając – bezcenne
Rozumiem, że nie da się uchwycić wszystkiego na raz… 
Nie było mnie troszeczkę, a tu takie fajne pięterko
Widok gór malowniczy
A tego bociana to prawie nie widać
Dzień dobry. Pięterko po prawdzie to bez szału. Tłumaczę sobie, że to z powodu gorąca taka lakoniczna notka
Za to z suspensem…
Dzień dobry

To zależy, co się komu podoba. Lubię oglądać zdjęcia, szczególnie te, których sama nie zrobiłam
Dzień dobry
wstaje zapłakany po burzy, ale zapowiada się gorący 
Witajcie!
W nocy Kraków przewiała niezła wichura, ale chyba wcale nie padało.
Dzień dobry.
Podejrzewam, że godzinę wcześniej ta wichura była u mnie. Musiałem pozamykać wszystkie okna w środku nocy. I też wcale nie padało.
Dzień dobry. Tu się coś zmieniło! Już nie jest tak minimalistycznie, a nawet, rzekłbym, zaczyna być nieco luksusowo!
A Gienia gdzie???
No nareszcie.
Dzień dobry:-)
Ale grzeje, minimalizm dzisiaj wskazany, zwłaszcza w stroju:-)
Pusto tu dzisiaj, czy to cisza przed burzą?
Ja też się zaraz zmywam…
Burza właśnie jest nad Wrocławiem i większością Dolnego Śląska.
A tutaj nad dachami widzę górną 1/3 pokazów akrobacji lotniczych – http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/rozrywka.trojmiasto.pl/AeroBaltic-pokazy-lotnicze-imp435142.html, ale za daleko, żeby zrobić porządne zdjęcie.
Więc masz co podziwiać.
Do nas burza się zbliża, ale nie wiem czy nie ominie Poznań od zachodu.
A ja muszę wyjść
Pomyślności!
19.26 31 stopni za oknem w cieniu…buuu. Idę robić kawę mrożoną..
I słusznie.
A ja wróciłam mokra od ulewy i idę spać

Spokojnej.
Kochani. Właśnie przyjechali goście. Układ w sumie jest taki, że w niedzielę wyjeżdżamy razem na Kaszuby, gdzie potem my zostajemy do następnej niedzieli – i do tego terminu na Wyspie będę obecny bardzo rzadko zapewne.
Dobranocka zatem.
George Michael do poduszki, spokojny i balladowy.
Snów niezakłóconych (np. burzami)
Dobranoc.
Dzień dobry
Rześkie powietrze po burzy i ulewie. Niestety w kraju nawałnica narobiła wiele szkód i nieszczęść.
Witajcie!
Wczoraj po południu padł mi internet – właśnie naprawili. A my tymczasem zmykamy na 3 dni na wieś. Odezwę się jak wrócę 🙂
Miłego weekendu!
Miłego pobytu 🙂
Dzień dobry. Właśnie skończyliśmy śniadać z gośćmi, więc za chwilę wybywamy, lokalnie, ale zawsze. Może przy weekendzie tę drugą panią z kawą poproszę?
Chętnie skorzystam z poczęstunku.
Dzień dobry.
Wyobraźcie sobie, że mojej wsi spadł deszcz. Po raz pierwszy od chyba trzech tygodni. Nawet burza dotarła na tę moją prowincję…
I tak minął dzień, spokojniejszy niż wczorajszy. Towarzystwo się porozjeżdżało, Wyspa pusta…
jak minął dzień ?
No trudno, idę spać
Teraz minął.
Dobranoc.
Ps. Polecam wybrać się do kina na film Dunkierka. Groza wojny.
Dzień dobry
Dla mnie dzień mija już o zmierzchu 🙂
jest w realu.
Na „Dunkierkę” się nie wybiorę, dosyć grozy
Dziś jest trzynastego. Czy jest tu ktoś przesądny?
Dzień dobry. Szybka kawa i na rower…
Słusznie, dopuki aura sprzyja…
Może ja wreszcie swój rower odkopię?
Dzień dobry

Ładnie i słonecznie. Może by się też gdzieś wybrać?
Oj Miralko ! Minimalizm-to minimalizm ! wszystko powinno się kręcić koło zera ! Jest to znana od dawna metoda nazywana czasami jako strajk włoski, kiedy to ludzie udają , że pracują . Ciekawe co tak zirytowało Zoe , że sięgnął po ten włoski wynalazek Włosi , zamiłowani w swoich tradycjach mafijnych i grę w piłkę nożną , nie znajdują czasu na tzw. mrówczą pracę . Ale My , Polacy i minimalizm ? Niedoczekanie ! Zabieramy w swoje ręce co tylko się da , rezygnując często ze snu i odpoczynku … Np. sprawa pomników.. Kiedyś , wystarczał dla uczczenia , jeden solidny i kropka … A dziś, mamy już kilkadziesiąt i to jest za mało ? Ale może Zoe ma rację … Nie było mnie jakiś czas na Wyspie i być może są jakieś wytyczne , że wystarczy do dyskusji wypchnąć zazulkę i po herbacie … Witam jednak serdecznie , bo nie udało się mnie utopić w jeziorze Sasek Wielki na Mazurach , mimo szpetnej , wrednej pogody .

Nareszcie Cię widzę, Maxiu! Cieszę się, że wróciłeś cały i zdrowy
Dziękuję za powitanie Wróciłem , bo musiałem podpisać pilny dokument z Gminy o dzierżawie wieczystej . Przed trzema laty ociepliliśmy ( wspólnota) budynek i Gmina policzyła , że ocieplając fundament ,zagarnęliśmy 9,1 metra kwadratowego gminnego , co trzeba wpisać do umowy o dzierżawie wieczystej i zapłacić zaległe kwoty z podatku . Jak widać , minimalizacja nie dotyczy Gminy Warszawa -Wola
Nie lubię żadnych dokumentów, ale ten pilny, który miałeś podpisać, polubiłam. Dzięki niemu jesteś z nami
Zapraszam na moją stronę FB, jest trochę fotografii kwiatów : Kazimierz Maksjan
Widziałam tam tylko jeden kwiat, różę. Zaprosiłam Cię do znajomych, może zobaczę więcej…
Dziękuję, teraz widzę dużo więcej.
Załatwione…
Witaj Maksiu!!! Dawnoniewidziany na Wyspie
Nie wszystko da się zminimalizować… niestety 
No i rosną jak grzyby po deszczu, a niektóre są tak piękne, że wieczorową porą można się solidnie wystraszyć, a ludzie na nich przedstawieni za groma by siebie na nich nie poznali. Ale sztuka jest sztuką i nie musimy się na niej znać 
Kto chce może wepchnąć tylko „zazulkę”, a jak ktoś chce może pisać dowolnie długi post 

Bo chociaż jezioro jest urocze, to jednak utopienie tak miłej nam osoby nie byłoby wskazane 
Minimalizm dobry bywa na Wyspie, w życiu trochę to inaczej wygląda
Co do pomników… Mam wrażenie, że każdy „ważny” chce się popisać „jaki to on” i chce mieć pomnik koło siebie, w swojej okolicy. To że się to nie podoba większości, nic nie daje, bo taki „pan ważny” zadecydował… i koniec kropka. Koszty się nie liczą, bo przecież społeczne pieniądze, to pieniądze niczyje. Można więc nimi szastać jak chcąc… To że ktoś myśli, że są ważniejsze sprawy, robi błąd, bo nic nie jest ważniejsze od uhonorowania pomnikiem
Podczas Twojej nieobecności nie dostaliśmy żadnych wytycznych i wszystko jest po staremu
Herbata też się znajdzie
Całe szczęście, że nie udało się to utopienie Ciebie w jeziorze Sasek Wielki na Mazurach
Dzień dobry.
Uprzejmie donoszę że żyję (chociaż jakość tego życia pozostawię bez komentarza) i nawet wybrałam się dzisiaj z moimi chłopakami na wycieczkę.
Może być, że wyjdzie mi z niej nowa wycieraczka. Ale za chwilę, jak siły zbiorę.
Żyjesz i mam nadzieję, że dobrze. Nie daj się chorobie i dąż do przodu
Ja tak zawsze
Zapomniałam, że moje plecy nie znoszą plecaka i teraz trochę cierpię, ale chłopcy baaardzo zadowoleni z wycieczki.
Dobry wieczór. Dojechaliśmy na Kaszuby, jesteśmy na miejscu. Zasięg sieci kiepski, bo burza, ta co narozrabiala koło Chojnic, namieszała również tu. Jak wrócę, wrzucę parę zdjęć z drogi, bo to prawdziwy Armagedon, drzewa powyrywane z korzeniami i asfaltem.
Dobry wieczór


Nie zostaje nic innego, jak życzyć poprawy pogody i udanego pobytu (tak ze względu na pogodę, jak i towarzystwo)
A zdjęcia chętnie obejrzę, szczególnie z komentarzami
I z tym optymistycznym akcentem, pożyczę wszystkim dobrej nocy i idę pod kordełkę
To coś nowego, żeby nie było dobranocki!!! Postanowiłam coś niecoś umieścić. To nie do usypiania, ani nie do słuchania. Raczej tylko do oglądania. Emily Moskalenko z Ukrainy. Jestem nią zauroczona od dawna… Po tym palu lata jak małpka i wydaje się, że nie sprawia jej to żadnych trudności. Może na dobranockę jest trochę za żywe, ale i tak wszyscy będą to oglądali rano, więc nie ma różnicy…
Piękna dobranocka, tylko jak tu zasnąć z otwartymi oczami
Czy to dziecko za 10 lat będzie jeszcze miało choć jeden sprawny staw…
Dzień dobry
Słoneczko już świeci, zapowiada się ładny dzień 🙂
Dzień dobry.
Jakoś mało przytomna jestem, ale już po zakupach i przed pracami ogrodowymi.
Zapowiada się miły dzień.
Dzień dobry , oraz dobry wieczór Jo i wypada mi przeprosić ,że musiałaś czekać tyle godzin na przywitanie . Jak widać , minimalizacja wypłoszyła szanowne Panie i Panów z Wyspy i Zoe , autor minimalizacji powinien coś z tym fantem zrobić . A może jest jakaś poważniejsza przyczyna ciszy na Wyspie, to zaczynam się poważnie martwić , bo czasy w których żyjemy , są pełne niespodzianek o których nie sniło się największym prorokom. Jutro Święto Wojska Polskiego , z tej okazji życzę pomyślności Wszystkim Wyspiarzom . Sto lat !!!

Dobry wieczór.
Faktycznie, dawno nie było takiej posuchy. Mamy jednak długi weekend i bractwo się porozjeżdżało i nie ma z kim pogadać.
Dobrze jednak, że jest do kogo przepić. Sto lat!!!
Dla zachowania równowagi strzelę sobie na drugą nóżkę : Sto lat!!!
No to i ja nie będę dłużna… Sto lat

I po tych dwóch kielichach, zrobiłam się senna, więc idę spać. Dobranoc
Dobranoc … ” Może Ci się przyśni- kraj kwitnącej wiśni ” ??
U mnie jeszcze wcześnie, ale z pracy już wróciłam


Oczywiście, że dołączę do toastu i to od razu na dwie nóżki, żeby nie została w tyle
Sto lat!!!
Dzień dobry. I dobranoc. Dzisiaj był szybki jednodniowy wypad do stolicy. Padam.
Dzień dobry
I znów święto i połowa sierpnia. Lato prędko mija, już ma z górki 🙂
Dzień dobry.

Ja to bym coś zjadła.
A ja bym coś wypiła.
Zapraszam
Poczułem się zaproszonym i wypiłem kawkę po kapitańsku . Dla niewtajemniczonych informacja : kawa po kapitańsku jest doprawiana alkoholem , zaleca się alkohol szlachetny , najlepiej czysty spirytus , ale może być i innego rodzaju wzmacniacz kofeiny . Dla czego spirytus ? Bo taka jest opinia znawców tego trunku Rosjan . Rosjanie twierdzą , że z najlepszych francuskich win jest właśnie spirytus , bo jest bardzo lekki , aromatyczny i nie wredny na zdrowie . Wierzę tej opinii i proponuję przetestowanie przepisu , z życzeniami : ” Aby Ojczyznie wiodło się lepiej ” !!! Już od jutra !!!
Toast wzniosę, bo szlachetny, ale bez spirytusu. Dla mnie już wino jest zbyt mocne, jestem abstynentką.
Dzień dobry. Kawa. I jakiś spacer albo rower.
Dobry pomysł…
Witajcie!
Cieszę się z odnalezienia się Maxia w stanie suchym na suchym lądzie!
Już wróciłem i powoli składam nowe pięterko.
Ja też się cieszę , że odnalazłeś się z tej cholernej mgły niepewności w ostatnich dniach … Najgorsza jest niepewność , bo nie wiadomo : śmiać się czy płakać . Witaj Komandorze Madagaskaru na Wyspie w dniu 15 sierpnia 2017 roku ….

Wybieram śmiech!
To i ja się cieszę, że wreszcie wróciłeś

Pomału Wyspa się zapełnia
Dobranoc.
Ja też mówię dobranoc, do jutra
To zanim mistrz Q. powróci umieszczę tu dobranockę. Spokojna balladka Basi Stępniak-Wilk chyba się świetnie nadaje…
Zanim zapalę tu magiczną lampkę, zapraszam na nowe pięterko 😉
