« Rok temu... Gość, który wisiał »

Wakacje się skończyły ale pozostało trochę fotek i wspomnień

Parę dni temu po powrocie z wakacji moje komentarze poszły mniej więcej w tym kierunku, że winę za nienajlepszą pogodę ponosi Mr. Q.:-)
Poniżej parę fotek dowodzących tego, że nie mijałem się z prawdą co do pogody:
Przyjechaliśmy nad Bałtyk. Chcemy zejść na plażę a tutaj nie ma plaży
SDIM0404

Na wybrzeżu uwielbiam te lasy i klimat. Mam wrażenie, że tam gdzie mieszkam powietrze jest dużo gorsze
SDIM0421

Poniżej latarni Rozewie jest falochron o który rozbijają się fale. Spotkała nas niespodzianka w tym roku. Pojawiła się cała ta łacha piasku, której w zeszłym roku nie było. Ciekawe czy w przyszłym roku jeszcze będzie czy zniknie
SDIM0450

Ciekawe, czy te nieśmiertelnie pocztówkowe kamienie będą w tym miejscu w przyszłym roku:-)
SDIM0451

Chmury na towarzyszyły przez prawie cały urlopowy pobyt. Przynajmniej czasem były dość spektakularnie kolorowe
SDIM0455

Wycieczka, spacer plażą kilka kilometrów z Łeby na wydmy i chmury
SDIM0462

Wydmy (właściwie są takie duże, że powinienem napisać WYDMY) i chmury. Przy okazji kto jeszcze nie był to jest jedno z tych miejsc w Polsce, które koniecznie trzeba zobaczyć
SDIM0501

Powrót z wydm i chmury oraz może zalewające miejscami plażę. Trzeba było chwilami podbiegać pomiędzy kolejnymi przybojami fal aby nas morze nie porwało;-)
SDIM0529

W Łebie po pieszej wycieczce na wydmy chmury już były kolorowe
SDIM0539

Pochmurny Sopot, molo i okoliczne sępy;-)
SDIM0561

Oraz deszczowy Gdańsk (fotka zrobiona z takiego koła co wozi ludzi do góry i w dół)
SDIM0591

To byłoby na tyle w pierwszej części. Druga będzie nie wiem kiedy. Kiedyś:-)

129 komentarzy

  1. Zoe pisze:

    Musiałem coś napisać aby nie zapomnieć jak się robi wpisy:-)

  2. Tetryk56 pisze:

    Witajcie w drugim tysiącwpisiu!
    Akumulatory podładowane, wspomnienia utrwalone. Zobaczymy, na jak długo wystarczy…

  3. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry
    Spóźnione pozdrowienia dla podróżnika z nadmorza Wink
    Bardzo miłą wycieczka. Brawo!
    Morze ma to do siebie, że czasem zabiera plażę a czasem oddaje (jak było widać na zdjęciach). Jest to bardzo filozoficzne. Być może dlatego większość filozofów pochodziło z nad morza Happy-Grin
    Tylko te sępy jakieś nie za bardzo… Wink1
    W Sopocie sępy chodzą na dwu nogach wyprostowane i nie mają skrzydeł (chyba, że właśnie chcą ci sprzedać „skrzydlatą” zabawkę dla dziecka)

  4. maradag pisze:

    Pojechałabym sobie na jakieś wakacje….mogą byc jesienią. No ale tak: ja mam przecież wakacje cały czas.
    Wink

  5. Jo. pisze:

    Ukradli plażę i przenieśli ją do lasu???
    Dobra zmiana…

  6. rena pisze:

    A ja tylko zazdraszczam. Sztuki robienia zdjęć. Moje plany urlopowe po cichutku biorą w łeb. Właściwie rzekłabym z przytupem biorą w łeb. No i wena pada też.Ech… Weary
    ALe ogarnę.. Happy-Grin

  7. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    To już chyba się robi tradycja… jak mnie nie ma rośnie nowe, ciekawe pięterko Delighted
    Każda woda, to jest to co Miralki lubią najbardziej Delicious Oczywiście oprócz ptaszków Wink
    Staw czy ocean – za jedno mi Wink Delighted Byle mokro…
    Bezchmurne niebo na wczasach na pewno jest dobre, ale nie ma takiej feerii kolorów, a bryza od morza jest bezcenna Approve

  8. miral59 pisze:

    Wczoraj przyleciała córeczka i jestem szczęśliwa, bo znowu mam całą rodzinkę w komplecie Approve
    Z pracy wróciłam późno, a jeszcze trzeba było jechać do sklepu. Córeczka marzyła o tatarze, a nie można mięsa na niego kupić wcześniej, bo musi być świeże. Delicious Ledwie wróciliśmy ze sklepu, zadzwoniła, że już jest na O’Hare. Z powrotem w samochód i na lotnisko… Przy samym lotnisku korki, że jak cię mogę. Chyba na piechtę byłoby szybciej Wink Ale w końcu dojechaliśmy i odebraliśmy Approve Córeczka była wściekła, bo takie tłumy, że ruszyć się nie było gdzie. Powiedziała nam, że ostatni raz jest na „arrivals”(przyloty), następnym razem będziemy ją odbierali z „departures” (odloty), bo tam jest zupełnie pusto i nie ma tłumów jak tutaj Pleasure Mnie tam wszystko jedno, grunt, że odebrana Wink Happy-Grin
    Jeszcze dzisiaj do pracki, a jutro już pod namiot… i mogę powiedzieć, że S T R A S Z N I E S I Ę C I E S Z Ę!!! Approve

  9. miral59 pisze:

    Miłego dnia Wyspiarze! Delighted

  10. Quackie pisze:

    Dzień dobry, właśnie wróciliśmy z przeglądu, bardzo gruntownego, który zamiast 3 godzin trwał 4. Dlatego JESZCZE się nie wypowiem merytorycznie nt. wpisu, tylko przemknę jak sen jaki złoty – dalej popracować.

  11. Gimi*** pisze:

    jak ja lubię do Was zaglądać!
    Pozdrowionka
    😉

    • Bożena pisze:

      Lubisz Gimi tu zaglądać, a tak rzadko Cię widzimy… Pozdrawiam 🙂

      • Gimi*** pisze:

        jak wrócę do pracy ( i do dostępu do internetu ze stałym łączem) na pełny gwizdek to będę więcej, częściej, teraz muszę się zadowolić tym co jest;-)
        Po za tym czasem nawet bym coś napisała, ale nie śmiem się wtrącić, choć czytam, uśmiecham się lub smucę do monitora i kawkę z Wami pijam po cichutku;)

  12. Quackie pisze:

    Już za chwileczkę, już za momencik koniec na dziś 😛

  13. Quackie pisze:

    I oto jestem. Cały na biało, wjeżdżam na białym koniu…

    Wink

  14. Quackie pisze:

    No to jeszcze może ad rem, bo przez cały dzień mi się nie udało.

    Brak plaży bywa faktycznie niedogodny. Czasem to miejscowi uznają, że turyści nie przynoszą im wystarczającego dochodu, i w związku z tym zwijają plażę i chowają w sobie tylko znanym miejscu. Niektórzy z nich wszakże idą po rozum do głowy i stawiają przy wejściach plażomaty, do których trzeba wrzucić dość monet (zwykle dwu- i pięciozłotowych), żeby plaża się rozwinęła. Co nowocześniejsi burmistrzowie wprowadzają także możliwość płatności kartą, przez SMS i Internet. Oczywiście naiwnym turystom, którzy zamiast zapłacić, pytają, co stało się z plażą, wmawia się, że to sztorm zabrał. Rozewscy Kaszubi zaś to partacze, którym nie udało się dość dokładnie zwinąć plaży, część została, w formie tej właśnie mierzei, po której chodziliście. Natomiast kolorowe chmury ze względu na nietrwałość dostępne są bez dopłaty. Co do wydm w Łebie, to pamiętaj, że tam jest autokracja – księstwo Łebskie. Miejscowy feudał zdecydował, że wydmy zostaną – i zostawili. Inaczej na pewno by zniknęły i/lub trzeba by było płacić ekstra. Z kolei te sępy na molo w Sopocie to nie ptaki, tylko przebrani kontrolerzy, wyłapujący turystów próbujących przekraść się na molo bez biletu. Że czasem świsną komuś ciastko ze stołu? Też ludzie, nie będą pracować na głodniaka, a Ty od razu: „sępy”. Koło widokowe w Gdańsku faktycznie wygląda na popsute, widok kompletnie nieostry, tu jednak mogę Cię pocieszyć, że najbliższe CZYNNE koło widokowe mamy w Gdyni, jakieś 23 km dalej (dla mnie to co prawda bliżej).

  15. Bożena pisze:

    No to ja też zwijam… nie plażę, tylko całą Wyspę i idę w kimono. kordelka

  16. rena pisze:

    Ciekawą dyskusyje sobie poczytałam. I chyba też pójdę w kimono albowiem ,podobno , jutro mają mi wykończyć wreszcie podłogę. Tym razem bez śrubek tylko na klik i klej.Mam nadzieję ,że tym razem nikt mi nic nie zmaluje ani ja sama nie wpadnę na jakiś głupi pomysł i nie narobię jakiś nowych hmm atrakcji.Więc muszę się duchowo przygotować.. Happy-Grin
    Idę również do łóżeczka… kordelka

  17. Quackie pisze:

    Dobranocka przypóźna.

    Już to chyba kiedyś wrzucałem, ale na pewno nie w wersji instrumentalnej. Wedle kalendarza mamy lato, ale za chwilkę, za chwileczkę już będzie jesień. To niech będzie dobranocka o jesieni, instrumentalna wersja „Forever Autumn”, „Na zawsze jesień” z albumu „Wojna światów” Justina Haywarda.

    Snów jeszcze letnich, w złocie i zieleniach 🙂

  18. Tetryk56 pisze:

    Jesień idzie, nie ma rady na to…
    Pastelowych snów!

  19. Zoe pisze:

    Dobranoc Wyspiarzom. A z Mr. Q to się jeszcze policzę za ten deszcz..:-)

  20. Bożena pisze:

    Dzień dobry! Delighted Rozwijam Wyspę, bo niektórym ciasno. Żeby dobrze się rozluźnić, proponuję gimnastykę…

  21. Jo. pisze:

    …bry
    Wie ktoś, jak rozróżnić zatrucie grzybami od zwykłej niestrawności?
    ZANIM się człowiek dostanie do lekarza.

    • Quackie pisze:

      Przykro mi, nie wiem. Może na pogotowiu nie będzie trzeba tyle czekać, co u lekarza pierwszego kontaktu?

    • miral59 pisze:

      Nie mam pojęcia, czy to w ogóle da się rozróżnić, Jo. Przynajmniej w fazie początkowej… Wydaje mi się, że Wyspiarze dobrze Ci radzą. Im szybciej porobi się badania i wykryje zatrucie grzybami, tym lepiej.
      Na internecie znalazłam to:
      „Po spożyciu grzybów zawierających substancje muskarynowe (np. borowik szatański, gołąbek wymiotny, wieruszek ciemny) mogą pojawić się: obfite, zlewne poty, ślinotok, łzawienie, nudności, wymioty, bóle brzucha, czasami biegunka, zaczerwienienie twarzy, uczucie gorąca, zaburzenia widzenia, spadek ciśnienia tętniczego, a nawet zapaść.”
      Mam nadzieję, że to nie jest to… Misio

  22. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Na szczęście już piątek. Niestety nie wiem jak rozróżnić te przypadłości. Nie będę się mądrzył.

  23. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Oczywiście skoro wyjazd i to w środku dnia, co się dzieje? Rzeczy do ogarnięcia piętrzą się w zastraszającym tempie.

    Worry

    Jedyna nadzieja, że kawa pomoże chociaż troszkę na samopoczucie, bo na inne elementy rzeczywistości rady nie ma.

    Kawa2

  24. Quackie pisze:

    A teraz czas popracować…

  25. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Piąteczek?
    Jo, też bym doradzał pogotowie…

  26. Quackie pisze:

    Jestem po pracy, tyle że za małą godzinkę wybywam dalej.

    U Jo wszyscy zdrowi?

  27. Quackie pisze:

    Wybywam. Do zobaczenia.

  28. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Ja też wybędę aż do poniedziałku Pleasure A na razie biorę się za pakowanie Tired
    Miłego weekendu życzę Delighted

  29. miral59 pisze:

    Zanim się wezmę za robotę, pokażę Wam kilka zdjęć. Moim zdaniem są ciekawe, chociaż nie za dobrej jakości Pleasure
    Jako pierwsza, czarna żaba. Gdyby się nie ruszała, nie zauważyłabym jej. Idealnie zlewała się z podłożem. Uciekła mi do tej rury, ale gdy wróciłam w to miejsce jeszcze raz, siedziała (że tak powiem) na progu Wink I nawet trochę ją widać…

    • Max pisze:

      Witam serdecznie Wyspiarzy 🙂 Żaba Miralko , jak żaba , nawet ta amerykańska nic nadzwyczajnego … Patriotycznie napiszę , że nasze , polskie żabki są ładniejsze , szczególnie żabki zielone . Kiedyś , w rozmowie z pewnym Azjatą , dowiedziałem się , że ich przysmakiem są żaby , ale wyjaśnił , że nie te małe tylko duże , takie półmetrowe . Może ta Twoja ze zdjęcia jest właśnie żabą azjatycką ?? Tears

      • miral59 pisze:

        Witaj Maksiu Delighted Jak miło znowu Cię widzieć Happy
        Nie pisałam, że te amerykańskie są ładniejsze od naszych, polskich Wink Chciałam tylko pokazać coś, czego jeszcze nigdy nie widziałam Happy-Grin
        Na żabę azjatycką, to ta jest stanowczo za mała. Miała rozmiar naszych, polskich… Kiedyś w telewizorni widziałam, jak żaba upolowała sobie ptaszka, czyża. Zeżarła go dość szybko Sad To chyba była ta azjatycka, bo faktycznie była wielka Amazed

      • Tetryk56 pisze:

        Hej, Maxiu, gdzie byłeś jak cię nie było?
        Fala

        • Max pisze:

          Hej ! Zostawiłem namiar przed wyjazdem . Mam Hacjendę nad jeziorem Sasek Wielki , trochę z boku Wielkich Jezior , ale wszędzie można szybko dojechać . Nad Saskiem cisza , spokój , można odsapnąć po wyczynach na Śniardwach i zregenerować siły , bo lata na karku mają swoje wymagania . Tears

          • Jo. pisze:

            Fajnie masz!

            • Tetryk56 pisze:

              Nooo…

              • Max pisze:

                Przez wiele lat moja firma miała stały ośrodek wczasowy w Orzyszu ,w tym szkółkę żeglarską ,w której ogładę żeglarską zdobyło wiele osób . Było , minęło ,pozostało zauroczenie mazurską przyrodą i stąd decyzja o stałym zakotwiczeniu nad jeziorem Sasek Wielki . Jezioro rynnowe , głębokość około 30 metrów ,czystość wody klasy zerowej , długość jeziora 12,5 km . Wokół jeziora las bukowo – świerkowo -sosnowy . W lesie jelenie , sarny i oczywiście stada dzików . Jak widać idealne warunki do zdziczenia każdego mieszczucha .Mam już w tej materii własne doświadczenia …. Tears

                • Jo. pisze:

                  Daj coś jeszcze. Bo te szczątkowe informacje wcale nas nie kręcą. I nie wywołują szczerej zazdrości.
                  Whistling

  30. miral59 pisze:

    Moje pomidory urosły do takich rozmiarów, że nie mam odpowiednich tyczek, żeby je podwiązać. Są dużo większe niż ja. A pomidorów mają tyle, że gałęzie się na nich łamią. Jeden z krzaków padł, bo się połamała tyczka Wink Poszłam go ratować i znalazłam taką lichę. Ogromna! W ubiegłym roku też takie mieliśmy, ale ta była dziwna… Obejrzałam dokładniej… prawie cała pokryta jakimiś pasożytami. Dość makabrycznie to wygląda…

  31. miral59 pisze:

    Jakby ktoś był łaskaw i zmniejszył te zdjęcia, to byłabym wdzięczna. Może kiedyś nauczę się wstawiać zdjęcia o normalnych rozmiarach… Ashamed
    Z góry dziękuję Buziak

    • Bożena pisze:

      Ja też man z tym kłopot. Może jakaś instrukcja by się przydała Thinking

      • Tetryk56 pisze:

        Deklarowanie rozmiaru zdjęć jest proste. Aby wstawić zdjęcie, wpisujemy w komentarz:
        <img src=”http://madagaskar08.pl/wp-content/uploads/2016/09/DSC03199.jpg” alt=”tekst zastępczy” width=500 />
        Tekst pogrubiony w tym przykładzie to są elementy stałe, tekst pochylony wartości parametrów obrazka:
        src – pełny adres sieciowy (tzw. URL) obrazka, w tym wypadku z naszej biblioteki mediów. Jest to parametr wymagany i niezbędny 😉
        alt – tekst, który wyświetli się, gdy nasza przeglądarka nie jest w stanie wyświetlić obrazka. Nie musi występować, brak jest równoznaczny z tekstem pustym.
        width – szerokość obrazka w pikselach. Wartość 500 jest optymalna dla naszej szpalty, ale czasem warto eksperymentować z innymi. Gdy brak parametru, wyświetlany jest rozmiar naturalny. Można analogicznie użyć parametru height,który określa wysokość.
        Gdy użyjemy jednego parametru width lub height, obrazek przeskalowywany jest proporcjonalnie. Jeśli użyjemy obu, zostanie zmniejszony lub rozciągnięty do zadanych wymiarów.
        W obrazkach powyżej dodałem width=500

  32. Bożena pisze:

    Rzeczywiście, proste Wink1 Dla mnie i tak czarna magia. Spróbuję przećwiczyć, może się nauczę Worry

  33. Tetryk56 pisze:

    Trochę późno na dobranockę, będzie też nietypowa: Orkiestra Która Opadła na Ziemię

    Dobrych snów, Wyspo!

  34. Bożena pisze:

    Dzień dobry! Delighted Pochmurny dzień wstaje, czyżby to już naprawdę koniec lata?

  35. Jo. pisze:

    Ja nie śpię. Przeżyłam, więc to nie było zatrucie grzybowe, tylko grzybami Happy-Grin
    Ale z bufeciku muszę jeszcze dzisiaj zrezygnować.

  36. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    W Krakowie ciepło i nieco porno, jak mawiają górale.
    Wyrazy współczucia Misio dla poszczącej Jo.!

  37. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Pierwsza wolna chwila dzisiaj. Kawka. Całe szczęście, że wyspiarze żyją Happy-Grin

  38. Tetryk56 pisze:

    Ruch dziś niewielki, więc może zaproponuję dobranockę zanim dziewczyny uciekną pod kordełki… Dziś niech to będzie piosenka z okolic Reni: Mamusia powiedziała

  39. Bożena pisze:

    No to ja się już też pożegnam GoodNight Bye

  40. Jo. pisze:

    Jutro sobie wszystko pooglądam. Dziś już spać.
    kordelka

  41. Tetryk56 pisze:

    Dobrych snów zatem!

  42. Quackie pisze:

    Kochani, wszystko udało się pozalatwiac zgodnie z planem. Mam nadzieję, że uda się jutro wrócić na tyle wcześnie, żebym dał radę zamieścić nowy wpis – krótki, ale wdzięczny 🙂

  43. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted I znów niedziela Fala

  44. Zoe pisze:

    O! Niedziela Happy

  45. Jo. pisze:

    Niedziela.
    Trzeba jechać po trampki dla BB. Póki jeszcze MOŻNA.
    Syn robi postępy. Znalazłam taki wpis sprzed dwóch lat:

    środa, 3 września, siódma rano
    „Mamo, nie chciałbym cię zdenerwować, ale czy ja mam jakiś strój na wf?”

    Tym razem pytanie zadał w sobotnie przedpołudnie, trampki i spodenki potrzebne na poniedziałek. Czyli plan na niedzielę gotowy!

    A w ogóle dzień dobry.

  46. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Rano była krótka pobudka, ale dało się jeszcze pospać. No właśnie, niedziela!

  47. Tetryk56 pisze:

    Pora na kawę?
    Zapożyczone via Bobikowo: Życiodajna kawa

  48. Rena pisze:

    Dzień dobry. Melduje, że podłoga jest skończona. Ja też. Właściwie musiałabym kłaść nowe panele podłogowe w przedpokoju. Na razie przeszła mi wszelka chęć do jakichkolwiek innowacji. Kupię może jakieś gustowne dywaniki,które zakryją szpary
    y. Mam nadzieję, że nic się więcej nie będzie wybrzuszać. Dzisiaj u nas jesień. Pada deszcz i samopoczucie też deszczowe..Pada,pada deszcz i fontanna płacze też lalalala Cry-Out
    .
    Wink

  49. Quackie pisze:

    Dzień dobry, jestem. Przejechaliśmy kawał Polski z południa na północ, przeżywając ostatecznie szok termiczny – z 28 stopni i słońca w miejscu startu zrobiło się 15 stopni i siąpawica na progu domu. Zresztą lało już od Torunia.

    Jak się trochę ogarnę, siądę do pisania.

  50. Quackie pisze:

    Zapraszam zgodnie z obietnicą na nowe pięterko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)