« Dziwny sen Skąd się wzięły? »

Czekaj: wiosna…

Nie płacz marcem w smutne łąki – powietrze
noce zmierzchają co dzień i co dzień szersze
kotłem księżyca biją o wiosnę

wierszem
pąki zielone po nocach rosną.

Niebo umarło
zimne gromnice wiatr zapala – kwiaty
dzień jak opłatek – wilgotny spływa przez gardło
białym opadem

oczy na dłonie chmur kładę.
I może smuga słońca rozcina czarnoziem
dzień się uśmiechem zaorze zielonym.
Jak orzech
czerstwe błoki drzew wyminą ulicę
i może
słońcem cedzonym przez okno pójdziemy:
w parkach podmiejskich kwitną blade anemony
na wałach: –
trawa zasiana wilgocią
dzwony: odpływają powoli jak statki

przejdziemy
kłosy ciszy gładkiej
zetnie spóźniony pociąg.

K.K.Baczyński

247 komentarzy

  1. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Blade anemony w parkach, jeszcze, nie kwitną, ale wszystko przed nami!! Oby szlachetne zdrowie pozwoliło oczy na dłonie chmur położyć i ujrzeć dywan z tych anemicznych drobnych kwiatuszków In Love

  2. Alla pisze:

    Ten wiersz jest żyłką słoneczną na ścianie
    jak fotografia wszystkich WIOSEN.
    Kantyczki deszczu wam przyniosę –
    wyblakłe nutki w nieba dzwon
    jak wody wiatrem oddychanie…

  3. Alla pisze:

    Skradzione Leniwej Ogrodniczce
    Wink
    Cudne!!
    k

  4. Bożena pisze:

    Nareszcie możemy powiedzieć – WIOSNA! Przyszła do nas niespodzianie o godz. 5,30 PukPuk

    • Alla pisze:

      Mareczek, Mareczek moja miłość od lat smarkatych i krótkich spódniczek, pierwszych dzwonów i szwedów (spodni) Wink

  5. Max pisze:

    Dzień dobry wiosennie i astronomicznie 🙂 Nie jest z wiosną zle , w ogrodach pełno różnych zwiastunów wiosny , a w parkach , jak to w parkach , przykłady poszukiwania zgubionej ” połówki ” . ( jest dobrze nigdzie na świecie nie ma lepiej …i wtedy rozprawił się ze mną jak z dzieckiem – no ,a w Związku Radzieckiem ? M. Załucki ) Lecę do obowiązków …do popotem Amazed

  6. Bożena pisze:

    Dzień dobry wypada powiedzieć, bo na tym piętrze się nie przywitałam. Delighted

  7. korab1 pisze:

    DzieńDobry:)) Witam wiosennie po nieobecności spowodowanej niemożnością dobicia do portu w Belo-Tsiribihina. Error 404 i po szpakach, dopiero z wiosną powróciły owe piękne ptaszki i dobiłem do awanportu:))
    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSbXaoqyHlcYab-pgOI_XZ1QUWT1zDYRpX0brMU8B2Cg6HOY2aBpQ
    Ps. Najserdeczniejsze  życzenia wszelakiej pomyślności znakomitym Solenizantom z przed kilku dni:))

    • Alla pisze:

      Przyjemny ten port Delighted
      Cię telepatycznie, no bo wczesnym rankiem się zastanawiałam co z Tobą Conceited
      Lubię szpaki, one mają u mnie stołówkę po każdym koszeniu trawnika. I wcale się mnie nie boją.
      Witaj, Stateczku In Love

  8. Bożena pisze:

    A ja odpływam na 3 godziny…ahoj! Bye

  9. Jo. pisze:

    Dzień dobry, tak w ogóle.
    I ja bym jednak chciała ciepłej i słonecznej wiosny. Bo ten arktyczny wiatr mnie dobija.

  10. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wiosna przybyła! Fala
    Jeszcze tylko nieunikniona śnieżyca na Wielkanoc i zaczynamy się wygrzewać Pleasure

  11. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Jak wczoraj jechaliśmy obwodnicą Trójmiasta, to punktowo zawiewało śniegiem, więc co do wiosny jestem mocno sceptyczny, mimo że dni dłuższe i słoneczne.

    Raczej podzielam punkt widzenia Mistrza Tetryka co do Wielkiejnocy.

  12. Alla pisze:

    Panowie czarnowidztwo uprawiają!! O!!!
    Ale nie znaczy, że Szan.Panów ciepło nie witam Roses-are-red

  13. Alla pisze:

    Niech jeszcze zaśpiewa Czarny Anioł. Dzień Pani Ewy D.
    Pleasure

  14. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie wiosenka chyba już jest Wink Jeszcze czasami zawiewa chłodem, ale ogólnie nie jest źle Pleasure Na Wielkanoc nie spodziewam się śniegu, chociaż słonecznie raczej nie będzie Sad Ale to dopiero za tydzień, więc nie muszę jeszcze się tym martwić…
    Miłego dnia Wyspiarze!!! Delighted

  15. Quackie pisze:

    Raport z Gdyni – pospacerowy.

    Wiosna jednak się zbliża, albowiem za oknem ponad plus dziesięć.

    Odnotowano przebiśniegi:

    Potwierdzono obecność krokusów, najpierw w ilościach detalicznych…

    …a potem hurtowych (skądinąd nasadzonych sztucznie, ale co tam 🙂 )

    Oprócz flory pojawiła się także i fauna. Na Kamiennej Górze, od strony bulwaru, czyli w obecności setek spacerowiczów, pojawiła się rodzinka dzików, locha z małymi (która jednak była za daleko na dobrą fotkę, swoją drogą to niebywałe, jaki naturalny kamuflaż mają zarówno duże dziki, jak i małe warchlaki – beże, szarości i brązy idealnie zlewają się z otoczeniem) i jeden pojedynczy dzik, nie wiem, czy tatuś, ale to jedyne względnie dobre zdjęcie, jakie mi się udało zrobić. Rodzinkę eskortował i oddzielał od spacerowiczów radiowóz Straży Miejskiej.

    • Bożena pisze:

      Piękny spacer miałeś i ładne zdjęcia zrobiłeś. Krokusy też wczoraj widziałam 🙂

      • Bożena pisze:

        Ale ten dzik dobrze się kamufluje…

        • Quackie pisze:

          Ten właśnie był lepiej widoczny, lazł nisko, przy ścieżce rowerowej, a locha z małymi wyżej po zboczu, za krzakami (tak jakby on ze swojej strony ubezpieczał ją od strony ludzi?), to nic, że krzaki jeszcze bez liści – i tak ledwie ją było widać. Gołym okiem to jeszcze jak cię mogę, ale aparat z komórki prawie nic nie widział.

    • miral59 pisze:

      Mogę tylko powtórzyć za Bożenką… miałeś piękną wycieczkę i zrobiłeś ciekawe zdjęcia Pleasure
      Wiem jak się człowiek wścieka, kiedy coś ciekawego schowa się w krzaczorach i chociaż to widzisz, to nie masz możliwości opstrykać Wink Overjoy Często mam to samo. Oko widzi, a głupi aparat ostrzy na zupełnie czymś innym… i po prostu się nie da Sad
      Ale dzika i tak widać Delighted

      • Quackie pisze:

        Dziękuję za uznanie. Swoją drogą tak mi się skojarzyło, że w USA to szopy pracze grzebią w śmieciach w poszukiwaniu żarcia, a u nas dziki 🙂

        • miral59 pisze:

          Nie tylko szopy grzebią po śmietnikach Wink Ale żadne z tych „grzebiących” zwierząt nie jest tak niebezpieczne jak dziki. Chyba że niedźwiedź, ale to nie u nas Happy-Grin

          • Quackie pisze:

            Aaa, i jeszcze mi się przypomniało, jak opowiadałaś o skunksie! Jego też do śmieci ciągnęło, co nie?

            No i skunks też jest niebezpieczny, tyle że w inny sposób Wink

            • miral59 pisze:

              Ciągnie go do śmieci, bo jest wszystkożerny, ale trochę ma kłopotów z wdrapaniem się na śmietnik Wink No i skunks nie chlapie tak tym śmierdzącym świństwem na lewo i prawo, bo wie, że „wyprodukowanie” nowego zajmuje mu ok. 10 dni i w tym czasie jest zupełnie bezbronny. Happy-Grin
              A te „śmietnikowe zwierzaki” to głównie szopy, oposy i szczury. Zadowolona jestem, że tych ostatnich u nas nie widuję, bo bardzo ciężko się ich pozbyć z terenu. Ale w Downtown Chicago latają takie większe od kota Worry To plaga, na którą nie wynaleźli jeszcze lekarstwa… i one faktycznie mogą być niebezpieczne, szczególnie jak są w grupie… Worry

  16. Quackie pisze:

    Tutaj dzik raz jeszcze, ale za to od d… strony (edit: a może raczej od szynki strony?):

    • Bożena pisze:

      No, tutaj lepiej go widać, nieważne z której strony… Choć wolałabym z drugiej…

      • Quackie pisze:

        Był taki nieokrzesany, że nie chciał się ustawić frontem do klienta.

        • Tetryk56 pisze:

          A wołałeś do niego: taś, taś?

          • Bożena pisze:

            To dzik, a nie kaczka 🙂

          • Quackie pisze:

            Nie wołałem, byłem za daleko, poza tym nie chciałem go prowokować za bardzo, a wszak „taś taś” woła się na kaczki, więc gdyby dzik uznał, że mam go za kaczkę…

            • korab1 pisze:

              To byłoby straszne, dzik kaczką!!! Kolejny afront KODu???

              • Quackie pisze:

                Afront chyba byłby w odwrotnej sytuacji, gdybym nazwał kaczkę dzikiem?

                Poza tym dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły, a jak wiadomo, po angielsku kieł (właśnie dziczy) to – o zgrozo! – „tusk”!!!

                • korab1 pisze:

                  Angielski jest taki dziwny, pisze się Manchester a czyta Lywerpul???
                  Pewnie z tym tuskiem to też jakiś przekręt, pewnie Putin maczał palce :))

                • Quackie pisze:

                  Polski nie lepszy – pisze się „Głowacki”, a czyta „Prus”!

            • Tetryk56 pisze:

              Kacza mowa dociera do 35%, a wśród dzików może nawet do jeszcze większego procenta…

              • korab1 pisze:

                Zauważyłem iż kacza mowa ostatnio bardzo się wzbogaciła, okazuje się że nie tylko dziki kwiczą:)))

                • Max pisze:

                  Warto zatem jeszcze raz przytoczyć rozmowę polskiej świni z dzikiem : tak drogi dziku … ja kiedyś też byłam dzikiem , tylko przez to obcowanie z ludżmi , stałam się świnią . To może trzeba wykazać trochę sympatii, właśnie dla dzika ujętego na fotce pana Quackiego ?? Tears

                • Quackie pisze:

                  Mam dla niego sporo sympatii, bo wybrać się z rodziną na niedzielny spacer w środku dnia, tak przy wszystkich, to trzeba przełamać sporą nieśmiałość.

                  Natomiast niezależnie od tego proszę o rozstrzygnięcie, czy odwrócenie się du.. to znaczy szynką do fotografującego jest objawem zdziczenia, czy raczej ześwinienia???

  17. Max pisze:

    Quacku myślę , że odwrócenie się dzika szynką do kamery , to zabieg zwierzęcia aby nie zostać świnią …. Amazed

  18. Alla pisze:

    Happy-Grin Najlepiej udawać, że się nikogo/niczego nie widzi i ma się wszystko… daleko, powiedzmy, w tyle Wink
    Dobrej nocy I-m-in-love

  19. Jo. pisze:

    Ja tylko pożegnać się dobranocnie zaglądam. Całe szczęście, że się ta niedziela kończy, bo mi cierpliwości brak.
    kordelka

  20. Tetryk56 pisze:

    Dobrych snów, dziewczęta!

  21. Quackie pisze:

    Spokojnej wszem i wobec.

  22. Quackie pisze:

    Na dobranoc dzisiaj najbardziej chyba wiosenna piosenka, jaką znam.

    Pewnym problemem są wysokie tony w refrenie, ale reszta jest tak melodyjna, że wynagradza to z nawiązką. Pozytywna też.

    Snów wiosennych zatem.

  23. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted I znów poniedziałek…

  24. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Ptaki, prze Państwa świergolą, jak ogłupiałe Delighted
    Ale pracować trzeba, niestety Conceited
    Miłego…

    • Tetryk56 pisze:

      Chyba, że się jest ptakiem. Niebieskim, na przykład…

      • Alla pisze:

        Zas.okresowy 846,00 zł, alimenty 1200,00 zł, rodzinne 540,00 zł, świadczenie wychowawcze 2500,00 zł + darmowe obiady dla dzieci + dopłata do prądu i mieszkania. Nie będę szukać kwot, to powyższe z pamięci napisałam.
        Można spokojnie żyć i unikać zatrudnienia, jak diabeł święconej wody???
        Można…

        • miral59 pisze:

          To prawie jak tutaj Wink Do tego trzeba dodać talony na żywność, talony na ubranka i talony na chemię gospodarczą. Pewnie niektórzy żałują, że nie ma talonów na alkohol i papierosy Wink A ja, niestety, na wszystko sama (oczywiście z małżonkiem) muszę zapracować i nikt nie leci do mnie z żadnymi talonami Cry-Out

  25. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Hurra, noc krótsza od dnia.

  26. Jo. pisze:

    …bry
    Oby.

  27. Bożena pisze:

    Komu kawy? expresso A może ciasteczko? PofCooks

  28. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry
    Myślę, że ten dzień najlepiej zacząć od filiżanki kawy expresso

    Czy ma ktoś ochotę się przyłączyć? Delicious

  29. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Przyłączam się z radością Delicious

  30. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Transfuzja kawy w toku.

    Z kronikarskiego obowiązku odnotujmy, że Novak Djoković wygrał turniej tenisowy w Indian Wells, zwyciężając w finale Milosza Raonicia w dwóch setach, przy czym w drugim do zera. Nie ma mocnych na tego Serba!

    • Zoe pisze:

      Jak można mieć imię, które jest nazwiskiem?
      Ps. Serenie przybywa lat i chyba ubywa determinacji. Można ją ograć.

      • Quackie pisze:

        Też nie wiem. A co do Sereny, czytałem komentarz w sieci, że powoli zaczyna być prawidłowością, że przegrywa finały, do których doszła, wygrywając w półfinale z Agnieszką Radwańską. Tak jakby pokonanie Polki odbierało jej już większość sił.

        Mam nadzieję, że teraz, kiedy Radwańska awansuje (awansowała, jak rozumiem?) na drugie miejsce w rankingu, będzie rozstawiana tak, żeby ewentualnie trafić na Serenę dopiero w finale. Przynajmniej tak to powinno działać.

        • Zoe pisze:

          Wydawało mi się, że po 2014 AR jest na równi pochyłej (w dół) a tutaj okazuje się, że powoli zaczyna się przestawiać z ultra defensywnego stylu gry na bardziej zrównoważony. Jak Serena jeszcze się trochę zestarzeje to dla Agnieszki zaczyna się pojawiać realna szansa na wygranie któregoś z turniejów Wielkiego Szlema. To mam nadzieję stanie w tym albo przyszłym roku. Oczywiście pod warunkiem, że nie będzie jakichś katastrof. Na szczęście gra naszej tenisistki jest bardzo stabilna. Nie ma skoków formy jak inne panie w tej dyscyplinie. Vide A. Kerber – po ostatnim wygranym turnieju w Australii odpada chyba w pierwszych rundach.
          No i w domyśle jest jeszcze wpadka Szarapowej z dopingiem. Może nie tylko ona z czołówki się wspomagała. Czyli może być jeszcze luźniej na górze. Ale to już są czyste spekulacje…

      • Tetryk56 pisze:

        A słyszałeś o Eltonie Johnie? Albo i o Jurku Marku?

        • Zoe pisze:

          No i widzisz jak obaj odlatują:-)
          http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/blog.cochranefamilyeyecare.com/2012/09/13/elton-john-glasses/

        • Quackie pisze:

          Miałem paru znajomych w życiu, którzy nosili nazwiska takie jak imiona. Np. Krzysztof Janusz.

          A z literatury jako szczyt wszystkiego w tym względzie kojarzy mi się Major Major Major Major z „Paragrafu 22”. Coś często ostatnio mi się ta powieść przypomina, ciekawe czemu?

          • Zoe pisze:

            Miałem kiedyś (dawno, dawno temu) okres fascynacji tą książką. Przeczytałem ją chyba ze trzy razy. Najbardziej, nie wiem czemu utkwił mi w pamięci opis pacjenta, który wszystko widział podwójnie. Lekarz pokazywał mu jeden palec – pacjent widział dwa, lekarz pokazywał dwa palce – pacjent widział dwa, lekarz trzy palce – pacjent w dalszym ciągu widział dwa.

  31. Quackie pisze:

    Kochani, tak jak podejrzewałem, w ostatnim tygodniu przed świętami wszyscy się nagle obudzili i raptem okazało się, że mam więcej roboty, niż podejrzewałem. Zmykam, odezwę się, jak będzie po.

    • Zoe pisze:

      Hahahaha. Przyjemnej pracy.

      • Quackie pisze:

        Czy ten śmiech to dlatego, że dla równowagi TY nie będziesz pracować???

        • Zoe pisze:

          Nie tym razem dla równowagi u mnie również się okazało, że do końca tygodnia trzeba prawie zbawić świat.
          Chciałem to przeczekać ale nie bardzo się da…
          Ps. Uważaj, żeby w domu nie trafili w Ciebie jakimś myciem okien;-)

          • Quackie pisze:

            Na szczęście akurat to nie należy do moich obowiązków. Poza tym ciągle kaszlę (chociaż dużo płyciej, ale cholerstwo nie chce do końca odpuścić), więc litosiernie mnie oszczędzają, jeżeli chodzi o takie aktywności.

            • Zoe pisze:

              Ożesz. Moja małżonka przez weekend zaczęła kaszleć. Święta z brudnymi oknami??? Czy my to przeżyjemy???;-)

              • Quackie pisze:

                Iii tam. Żebyś widział, jak wyglądały okna w zamieszkiwanym przeze mnie mieszkaniu po pięciu latach studiów… Żeby wpuścić trochę światła do mieszkania, otwierałem okna.

                I nie, nie kaszlałem wtedy, prawie wcale. Happy-Grin

          • Jo. pisze:

            Ja przeczekuję. Udaję, że żadnych świąt nie ma. Metodą mojego starszego syna: Święta? Jakie święta?

  32. Tetryk56 pisze:

    Dziś jest Światowy dzień Poezji.
    Kiedy wieczór pogodny, obserwuję niebo.
    Nie mogę się nadziwić,
    ile tam punktów widzenia

    (W. Szymborska – „Stary profesor”)

  33. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Nowy tydzień i znowu do pracy Sad W zasadzie powinnam się cieszyć, że ją mam, ale… Cry tak mi się nie chce!!!!

  34. Jo. pisze:

    Czas na sen. Noc coraz krótsza.
    kordelka

  35. Alla pisze:

    A ja z temperaturą, czyżby mycie okien wyszło?
    Dobranoc I-m-in-love

  36. Bożena pisze:

    Więc i ja idę w te ślady. Spokojnej nocy życzę. lulu

  37. Quackie pisze:

    A teraz dobranocka

    Wzięło mnie dzisiaj na wspominki i wymyśliłem muzykę taką bardziej niesamowitą. Dead Can Dance grają muzykę… No, jak niżej. Tytuł „Pajęczy podstęp” sugeruje jakieś niecne knowania, ale muzyka jest hipnotyczna, powolna, ale nie nazbyt… W sam raz na spanie.

    Snów mniej więcej z 1993 🙂

  38. Quackie pisze:

    No i chyba czas już lampkę zapalić.

    Zaświecić?

    Włączyć 🙂

  39. Jo. pisze:

    Wstajemy, proszę państwa! Robota czeka!
    Kawa1 expresso

  40. Zoe pisze:

    Tak to ten no dzień dobry.

  41. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wiosna?

  42. korab1 pisze:

    DzieńDobry:)) Już wtorek :))

  43. Quackie pisze:

    Dzień dobry.

    Kawa. Za oknem leje. Idę popracować.

  44. Bożena pisze:

    Co się dzieje z naszą Wiedźminką? Czy jeszcze chora? Sick Życzę jej, by prędko wyzdrowiała i do nas wracała. Skowronku, przekaż jej jeśli możesz moje (a myślę, że wszystkich) serdeczne ozdrowienia In Love

  45. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Coś ostatnio jakieś wirusy ganiają po Wyspie Pondering
    Zdrówka życzę wszystkim zawirusowanym kiss_a_heart

  46. miral59 pisze:

    Trzeba zbierać się do pracy Sad Konia nie mam, więc muszę naginać sama Wink Overjoy
    Miłego dnia Wyspiarze!!! Delighted

  47. Quackie pisze:

    Ha ha ha. Myślałem, że zacznę nowe zlecenie jeszcze przed świętami. A niedoczekanie – wróciła jeszcze jedna poprzednia robota.

    No cóż, życie.

  48. Quackie pisze:

    A w ogóle to jestem w samym środku roboty, gardło, które już było lepsze, znów zaczyna boleć, a co gorsza, kaszląc, nadciągnąłem sobie ścięgno od barku do karku i teraz nie mogę odwracać swobodnie głowy. Do chrzanu taki wtorek.

    Weary

  49. Max pisze:

    Kaszleć i kichać można tylko za zgodą Dyktatora . Zdarzyło się , że podczas fetowania sukcesów gospodarczych w sali Wielkiego Teatru , ktoś kichnął podczas przemówienia wodza . Mówca przerwał wywody i zapytał : Kto kichnął ? Zaległa cisza …Beria ! Pierwszy szereg wyprowadzić ! Wyprowadzono , i Dyktator powtórzył pytanie : kto kichnął ? Minęła chwila , kiedy trzęsącym głosem odezwał się gość ze środka sali …. To ja , za co gorąco przepraszam … Nie szkodzi …to ja chciałem was pozdrowić i powiedzieć : Na zdrowie !!! Cry

    • Quackie pisze:

      Jakie to szczęście, że od kiedy kaszlę, nie chodzę do teatru, tym bardziej nie jestem obecny na sali, kiedy przemawia Wódz!

  50. Max pisze:

    Obecny kandydat na Wodza , jest już trochę nieświeży , ale warto pamiętać , aby nie kichnąć podczas przemówienia na kolejnej miesięcznicy . Za parę dni , szykuje się wielkie przedstawienie , a rekwizyty mają przywieść z Krakowa i jak tu nie kichnąć nawet z wrażenia ?? No jak ? Tears

  51. Jo. pisze:

    No to ja lepiej pójdę spać…
    kordelka

  52. Bożena pisze:

    Wróciłam do domu i przyszłam się pożegnać. Spokojnej nocy życzę. kordelka

  53. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Po cyklu barokowym przez czas dłuższy baroku nie było, to dzisiaj mam taką fanaberię, żeby zwielokrotnić dawkę. Spokojne ale wesołe, żwawe, chociaż nienachalne – „Wariacje goldbergowskie” J.S. Bacha w wykonaniu Glenna Goulda z 1955 roku. Ponad pół wieku temu, kto by pomyślał?

    Snów uporządkowanych i logicznych, a przez to wielce radosnych!

  54. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Za oknami biało od szronu, ale słoneczko już świeci i zaraz szron zniknie Happy

  55. Zoe pisze:

    Dd:-).

  56. Zoe pisze:

    Pytanie na szybko – co czytać? Jaką książkę polecacie. Oczekuję na odpowiedzi do godziny 8ej;-).

  57. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dżdży i śnieży, ogólnie rzecz biorąc: luj! Weary

  58. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Zdrówka, radości… WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO kochana JUBILATKO – Bożenko Bukiet
    t

    Tort już odkrojony!! Przeze mnie!! Kawałek… Mniam jagódki.. Delicious

  59. Quackie pisze:

    Uaaaaoooo. Mało artykułowane, bo przelotem – biegająca, przedświąteczna środa. Odezwę się z właściwym uszanowaniem, jak wrócę.

    Aha, dzień dobry.

  60. Bożena pisze:

    Dziękuję wszystkim za pamięć i życzenia. Miałam nadzieję, że jakoś ukryję to, że znów mi przybył roczek… Ale się wydało Pondering
    No to wznoszę razem z Wami ten toast

  61. Kopciuszek pisze:

    Dzień dobry 🙂

    Bożenko Kochana zkwiatkiem

    Dużo zdrówka, szczęścia, radości każdego dnia oraz wszelkiej pomyślności Buziak
    Roses Serducho Roses

    PS Wyspiarzom dużo zdrówka, słoneczka i spokoju w przedświątecznym „szale”
    Buziaczki

  62. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Co prawda biegania na razie koniec, ale robota już wisi nad głową. Ale co się odwlecze…

    Jubilatce życzę zdrowia, spokoju, harmonii i wielu łask kocich 🙂

  63. Wyimaginowany pisze:

    Dzień dobry Happy

    I ja dołączam się do życzeń Happy

    Wszystkiego najlepszego Szanownej Jubilatce !

    Przede wszystkim zdrówka bo jak wiadomo wszem i wobec ono najważniejszym jest.

    Roses Serducho Roses

    STO LAT !!!

    Cheers

  64. miral59 pisze:

    Wszystkiego najlepszego!!! A przede wszystkim zdrówka!!! I pamiętaj, to peselek się starzeje, a Ty zawsze młoda!!! (nie mylić z Leninem – wiecznie żywym 😉 )
    Serducho Roses Serducho
    A tak w ogóle, to dzień dobry Happy-Grin

  65. Jo. pisze:

    Dawno nowego toastu nie było!
    Sto lat, Bożenko!
    Cheers Rainbow

  66. Alla pisze:

    I dla Jubilatki Jędruś. Pewnie też gra … Moja Bożenko Wink

  67. Alla pisze:

    Approve I-m-in-love
    Znaczy się… dobranoc 🙂

    • Quackie pisze:

      Spoookojnej.

      Bo ja też wznoszę zdrowie Jubilatki (znad pracy, bo chcę już dzisiaj dokończyć to, co mam rozgrzebane od wczoraj).

      Cheers

  68. Quackie pisze:

    Zaprawdę, zabawnie się pracuje po czerwonym winie 🙂 ciekawe, czy jutro rano też tak będę uważał.

    A na razie dobranocka – spokojny utwór od Carole King. „So Far Away” – przyjemna ballada, żaden barok dzisiaj, chociaż 1971 wydaje się też dość odległy.

    Tak daleko – do Jubilatki 🙂 ale dzięki Wyspie całkiem blisko.

    Snów urodzinowych!

  69. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Po winie spało mi się bardzo dobrze Rainbow

  70. Zoe pisze:

    Dzień dobry.

  71. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Mnie też spało się dobrze, a kładło się tak dobrze, że zapomniałem włączyć budzika… I stał się cud! Mimo półgodzinnego falstartu dojechałem w tym czasie co zwykle!
    Pogoda piękna, trochę zimno i smożno…

  72. Alla pisze:

    Dzień dobry… Delighted
    Nie, nie zaspałam, ale i tak zdążyłam się spóźnić całe 10 min i to jako jedyna Pleasure
    A co to nie można? Przynajmniej raz w roku???
    PS Lecimy do trzeciej setki czy cóś/cuś ?? Wink

  73. Quackie pisze:

    Dzień dobry. No i proszę, dzisiaj rano nadal uważam, że zabawnie się pracowało po czerwonym winie. Tyle że wstałem jakby nieco później.

    Kawa jednak obowiązkowa.

    expresso

  74. Quackie pisze:

    Przyleźli fachowcy – a właściwie to chyba jednak „fachowcy” do sąsiada, żeby coś tam w jego instalacji elektrycznej sprawdzić.
    Żeby sprawdzić, musieli ją po całości wyłączyć.
    Ale żeby sprawdzić kabelki w puszce, musieli mieć światło w ciemnym przedpokoju.
    W tym celu grzecznie poprosili o możliwość pociągnięcia przedłużacza od nas, żeby podłączyć swoją przemysłową lampę.
    W ułamek sekundy po podłączeniu ich lampy u sąsiada strzeliły u nas bezpieczniki (różnicówka).
    W związku z tym wyłączyły się również i komputery (gwałtownie a boleśnie).
    Po bliższym zbadaniu odpowiedzialna za wysadzanie bezpieczników okazała się przemysłowa lampa panów elektryków.
    Zgrzytając zębami, włączyłem komputer.
    Dobrze, że nie miałem BARDZO rozgrzebanej pracy.
    Ale za to po lekkiej panice w związku z niemożnością połączenia z googlem odkryłem, że przy całkowitym odcięciu od prądu komputer radośnie zmienił datę na 1 stycznia 2002 i mu się certyfikaty powywalały.
    Panowie elektrycy mają u mnie -20 do szacunku.

    • Bożena pisze:

      To byli prawdziwi „fachowcy”!

    • Tetryk56 pisze:

      …przez cały kraj, idziemy dwaj… Wink

      • Quackie pisze:

        A żebyś wiedział, że dwóch ich było. Od jednego jechało piwem. Zdecydowanie nie wczorajszym.

        • Zoe pisze:

          Ty się od elektryków odczep. Wiesz jak trudno pracować z prądem. Przecież prądu w ogóle nie widać:-)

          • Quackie pisze:

            Piwa też nie było widać. Tylko czuć. Cholernie mocno czuć.

            • Zoe pisze:

              Co nie zmienia faktu, że prądu nie widać. A lampa została sprawdzona przez wyłączenie się zabezpieczenia. A że akurat pod to zabezpieczenie był podłączony twój komp z twoją pracą to tylko twój pech. Piwo do tego nic nie ma.
              Tak przy okazji z twojego regionu nowy dyrektor Trójki?
              http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/wyborcza.pl/1,75478,19817472,szefem-radiowej-trojki-adam-hlebowicz-z-katolickiego-radia.html

              • Quackie pisze:

                Na to wygląda. Plusa nie słucham, a wszak to prawdziwa kuźnia talentów! Jednym z poprzednich dyrektorów programowych był Tomasz Arabski – mówi to Panu coś.

                Trójki słucham, ale z coraz większym trudem.

  75. Zoe pisze:

    Co jest? Wszyscy śpią? I tak dzień dobry.

Skomentuj Quackie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)