Nie jestem ornitologiem i nie znam wszystkich ptaszków!!!
Ale ten wygląda jak jer. Oczywiście nie musi to być on i mogę się mylić… wydaje mi się, że to na pewno coś z łuszczaków…
Hmm, mam wrażenie, że kolory są komputerowo przetworzone, więc rzeczywiście może to być jer. Swoją drogą, bardzo ładna angielska nazwa, przynajmniej tak by wynikało z wiki – „brambling” 🙂
Dzień Błogosławiony 🙂 (Niedziela imieniny Bożeny )” Piękna kobieta podoba się oczom , dobra kobieta – sercu . Pierwsza jest klejnotem , druga – skarbem (Napoleon Bonaparte). W dniu Twoich Imienin , życzę spełnienia obu kategorii i nieodzownego zdrowia , bez którego , wszystko jest diabła warte ( Szelma ?) Zatem : Na zdrowie !!!
Dziękuję Maksiu za tak piękne życzenia. Czy jestem dobra? Nie mnie to oceniać. Piękna? Kiedyś podobno byłam piękna i młoda, teraz tylko „i” pozostało.
Południe minęło, Wznoszę toast za Was wszystkich i jeszcze raz dziękuję za życzenia.
Dzień dobry wszystkim, a najlepszy – Solenizantce. Powrócony-m, wczoraj pogoda była mocno pochmurna i wietrzna, ale dzisiaj rano – słońce jak okiem sięgnąć. Takiej właśnie pogody, za oknem i ducha, jak również zdrówka życzę, Bożenko!
To może ja w ramach tego słońca dla Solenizantki zamieszczę małą panoramkę, wykonaną – jak widać – nieco drżącą dłonią, bo morze, owszem, jest pofalowane, ale w zgoła inny sposób
Witajcie ponownie!
Miałem dzisiaj nietypowo pracującą niedzielę – na szczęście część czasu to był dyżur pod telefonem, i mogłem być na Rynku…
Ale już w domu – wreszcie!
Zdrowie solenizantki!
Dziś wpadłam w szampański nastrój!!! Od lat walczę z malutkimi robaczkami w moich kwiatach. Wciskałam w ziemię takie pałeczki z trutką na te paskudztwa, pryskałam jakimiś płynami, jednego roku wywaliłam wszystkie doniczki i ziemię, a korzonku kwiatów spryskałam jakimś paskudztwem… nic nie pomagało Tak ze dwa razy do roku pojawiały się w domu muszki (jak octówki) i składały nowe jajeczka i tworzyły nowe robale. W internecie wyczytałam, że na to świństwo nie ma lekarstwa i trzeba po prostu wywalić wszystkie kwiatki razem z doniczkami, odczekać przynajmniej z pół roku i można kupować nowe. Wcale mi się to nie uśmiechało, bo do każdego kwiatka mam sentyment… z każdym wiąże się jakaś historia…
Nie tak dawno w telewizji oglądałam program (jak zwykle przyrodniczy) i taki facet radził co zrobić z różnymi problemami. Jednym z nich były właśnie te robaczki. Zrobiłam jak radził, czyli powtykałam w doniczki zapałki, łebkiem na dół… To było tydzień temu. Dziś, podlewając kwiatki nie widziałam ani jednego robaczka!!! Taki prosty sposób!!! Co prawda kwitnący skrzydłokwiat trochę zmarniał i ma sporo żółtych liści, ale mam nadzieję, że się odbije. Grunt że te białe paskudztwa znikły!!!
Dlatego to opisałam. Prawdopodobnie przyniosłam te robaczki razem z ziemią kupioną w sklepie, bo wcześniej ich nie miałam. To się może każdemu zdarzyć. Dobrze wiedzieć jak się tego świństwa pozbyć One się błyskawicznie przenoszą z doniczki do doniczki, a są tak malutkie, że ich prawie nie widać. Jak się zobaczy, najczęściej jest już za późno. I tylko te muszki latają po całej chacie i szukają gdzie tu by złożyć jajeczka i zainfekować…
Ponieważ Adele już była i to nie raz, a ładne ma piosenki, to będzie wersja nieco postarzona, spatynowana i zaaranżowana przez ludzi z PostModern Jukebox na rok cirka 1969 i styl Arethy Franklin. Poza tym jednak jest to to samo piękne „Hello”. Instrumentarium za plecami Mai Sykes polecam łaskawej uwadze PT Wyspiarzy.
Nadszedł nowy tydzień, więc dobry dzień najlepiej zacząć od filiżanki aromatycznej kawy
Można też do kawy ciasteczko
A potem już pełni werwy możemy brać się za bary z życiem
Takie jeszcze w sieci znalazłem. Na poparcie tezy niektórych kreacjonistów, że ludzie (jaskiniowcy) żyli w tych samych czasach, co dinozaury. A poza tym ogólny wydźwięk jest taki, żeby nie kopać zwierzątek, co uważam za głęboko słuszne.
Dziiiwneee
ZUS przysłał Kuby rentę. Ale tak jakoś w podwójnej kwocie…
ZUS się przecież nie myli. A jeśli już, to nie w tę stronę…
O co chodzi??? Prowokacja za niesłuszne ideologicznie wypowiedzi?
Hmm. Oprócz pomyłki może być a) nadrobienie jakiegoś braku z przeszłości, co to się już pogodziłaś, że nie było, b) wypłacenie awansem, żeby w przyszłości wypłacić mniej (ale z jakiego powodu, to mnie przerasta).
To ja może już dobranockę sobie i Wyspiarzom pozwolę.
Dzisiaj będzie utwór dwuczęściowy, pozytywnie brzmiący, niemal bitelsowski. Zaryzykowałbym nawet tezę, że w jednej czwartej bitelsowski, a może w połowie, biorąc pod uwagę, że większość największych przebojów The Beatles została stworzona przez spółkę Lennon/ McCartney? No więc dzisiaj Paul McCartney (w towarzystwie swojej grupy Wings) i „Uncle Albert/ Admiral Halsey”. Proszę zwrócić uwagę na zmiany tempa i sekcję dętą.
Dzień dobry A cóż to, wczoraj lampki nie było?
No i druga rzecz – czy ma kto pomysł na nowe pięterko? To wprawdzie nie jest zbyt wysokie, ale dawno nieaktualne.
Bożenko; zdrowia i wiecznej wiosny!!! Nie tylko w sercu

Nooo… oczywiście, DZIEŃ DOBRY

PS Za oknem oczywiście zimowo
Niech i ja raz przygotuję!!! Niech Solenizantkę rozchodzący aromat
najlepszej kawy obudzi
Podstawiam kubek
Witaj

Jak głowa??? Na swoim miejscu??
Ooo spoko! Ja za bardzo poszaleć nie mogłam… Ale to był bardzo miły dzień. A dziś kot, UWAGA!, nie wydał pół dźwięku do ósmej!
Wyrozumiałą bestią potrafi być
Należy podrapać za uszkiem, niech zamruczy sympatycznie.
Ja się boję, że on coś knuje
Kawka jak najbardziej mnie obudzi
Bożenko!
Spełnienia marzeń! I stosowne do okazji załączniki!
Miłego dnia!
A tera se idę w SPA. W końcu odrobina luksusu się należy, co nie???
Dzień dobry
Bardzo wszystkim dziękuję za pamięć i życzenia. Wszyscy jesteście kochani 
Witajcie!

Bożenko droga, serdeczne życzenia i ucałowania!
Dziękuję kochany Ukratku
Dzień dobry 🙂
Bożenko ! Wszystkiego, co najpiękniejsze życzę Ci w dniu imienin


Dużo, dużo zdrówka i słoneczka każdego dnia
Kopciuszku kochany, dziękuję Ci za pamięć i życzenia

A u mnie wiosna 🙂 Słoneczko zagląda do każdego okna, dwie parki krzyżówek pluskały się dzisiaj gościnnie w moim stawku i żurawie już widać na polach….

Tak, wiosny nam trzeba!
Wiosny nam trzeba,
choć na razie u mnie szaro, buro i ponuro… 
I cóż to za ptica? Tak pięknie się wdzięczy??
To zapowiedź wiosny, do której chyba wszyscy tęsknimy. A jak się ta ptica nazywa, to może powie nam Mireczka?
Nie jestem ornitologiem i nie znam wszystkich ptaszków!!!
Oczywiście nie musi to być on i mogę się mylić… wydaje mi się, że to na pewno coś z łuszczaków…
Ale ten wygląda jak jer.
Ale jest śliczny i to najważniejsze
Fakt
Hmm, mam wrażenie, że kolory są komputerowo przetworzone, więc rzeczywiście może to być jer. Swoją drogą, bardzo ładna angielska nazwa, przynajmniej tak by wynikało z wiki – „brambling” 🙂
Dzień dobry
Wszystkiego co najlepsze Bożenko. Przede wszystkim zdrówka.
Dziękuję, Lordzie W. Zdrówko bardzo mi się przyda, bo ostatnio niedomagam.
Jeszcze raz dziękuję.
Dzień Błogosławiony 🙂 (Niedziela imieniny Bożeny )” Piękna kobieta podoba się oczom , dobra kobieta – sercu . Pierwsza jest klejnotem , druga – skarbem (Napoleon Bonaparte). W dniu Twoich Imienin , życzę spełnienia obu kategorii i nieodzownego zdrowia , bez którego , wszystko jest diabła warte ( Szelma ?) Zatem : Na zdrowie !!!

Dziękuję Maksiu za tak piękne życzenia. Czy jestem dobra? Nie mnie to oceniać. Piękna? Kiedyś podobno byłam piękna i młoda, teraz tylko „i” pozostało.
Południe minęło, Wznoszę toast za Was wszystkich i jeszcze raz dziękuję za życzenia.
Dzień dobry wszystkim, a najlepszy – Solenizantce. Powrócony-m, wczoraj pogoda była mocno pochmurna i wietrzna, ale dzisiaj rano – słońce jak okiem sięgnąć. Takiej właśnie pogody, za oknem i ducha, jak również zdrówka życzę, Bożenko!
Baaardzo dziękuję Quacku, przydałoby się trochę słońca, bo ponuro za oknem. Nadrabiam to miną, promiennie się do Was uśmiechając
To może ja w ramach tego słońca dla Solenizantki zamieszczę małą panoramkę, wykonaną – jak widać – nieco drżącą dłonią, bo morze, owszem, jest pofalowane, ale w zgoła inny sposób
PS. Po otwarciu obrazu w nowej karcie/ zakładce/ oknie powinno być widać nieco większy rozmiar.
Piękna panorama, zwłaszcza po powiększeniu
Pogoda przedpołudniowa w każdym razie.
Piękna!!!
Wszystkiego najlepszego!!!! Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka!!! Jak ono jest, to wszystko inne przyjdzie


Sto lat!!!
Dziękuję, Mireczko

A tak w ogóle, to dzień dobry

…chociaż siąpi od samego rana
Witajcie ponownie!
Miałem dzisiaj nietypowo pracującą niedzielę – na szczęście część czasu to był dyżur pod telefonem, i mogłem być na Rynku…
Ale już w domu – wreszcie!
Zdrowie solenizantki!
Cieszę się
Do toastu dołączę z chętnością

Zdrowie solenizantki po raz pierwszy!!!
Dziś wpadłam w szampański nastrój!!!
Od lat walczę z malutkimi robaczkami w moich kwiatach. Wciskałam w ziemię takie pałeczki z trutką na te paskudztwa, pryskałam jakimiś płynami, jednego roku wywaliłam wszystkie doniczki i ziemię, a korzonku kwiatów spryskałam jakimś paskudztwem… nic nie pomagało
Tak ze dwa razy do roku pojawiały się w domu muszki (jak octówki) i składały nowe jajeczka i tworzyły nowe robale. W internecie wyczytałam, że na to świństwo nie ma lekarstwa i trzeba po prostu wywalić wszystkie kwiatki razem z doniczkami, odczekać przynajmniej z pół roku i można kupować nowe. Wcale mi się to nie uśmiechało, bo do każdego kwiatka mam sentyment… z każdym wiąże się jakaś historia…
Taki prosty sposób!!! Co prawda kwitnący skrzydłokwiat trochę zmarniał i ma sporo żółtych liści, ale mam nadzieję, że się odbije. Grunt że te białe paskudztwa znikły!!!
Nie tak dawno w telewizji oglądałam program (jak zwykle przyrodniczy) i taki facet radził co zrobić z różnymi problemami. Jednym z nich były właśnie te robaczki. Zrobiłam jak radził, czyli powtykałam w doniczki zapałki, łebkiem na dół… To było tydzień temu. Dziś, podlewając kwiatki nie widziałam ani jednego robaczka!!!
Dobrze wiedzieć, też miewam czasem ten problem.
Dlatego to opisałam. Prawdopodobnie przyniosłam te robaczki razem z ziemią kupioną w sklepie, bo wcześniej ich nie miałam. To się może każdemu zdarzyć. Dobrze wiedzieć jak się tego świństwa pozbyć
One się błyskawicznie przenoszą z doniczki do doniczki, a są tak malutkie, że ich prawie nie widać. Jak się zobaczy, najczęściej jest już za późno. I tylko te muszki latają po całej chacie i szukają gdzie tu by złożyć jajeczka i zainfekować… 
Jeszcze raz dziękuję za wszystkie życzenia, piję ostatni dziś toast za Wasze zdrowie
i mówię dobranoc 
To kolorowych, Bożenko!!!

I oczywiście zdrowie solenizantki po raz pierwszy
Miętkiej kordełki zatem!
Spokojnej!
i dobrej nocy
Na dobranoc dzisiaj serwujemy:
Ponieważ Adele już była i to nie raz, a ładne ma piosenki, to będzie wersja nieco postarzona, spatynowana i zaaranżowana przez ludzi z PostModern Jukebox na rok cirka 1969 i styl Arethy Franklin. Poza tym jednak jest to to samo piękne „Hello”. Instrumentarium za plecami Mai Sykes polecam łaskawej uwadze PT Wyspiarzy.
Snów o starych, dobrych czasach.
I jeszcze późna lampka na dobranoc…
Dzień dobry po przerwie weekendowej. Wszystkiego dobrego.
Dzień dobry
Mroźny, ale słoneczny poniedziałek mamy.
Dzień dobry
Nadszedł nowy tydzień, więc dobry dzień najlepiej zacząć od filiżanki aromatycznej kawy


Można też do kawy ciasteczko
A potem już pełni werwy możemy brać się za bary z życiem
Prawda, kawa od rana bardzo pożądana.
Za ciasteczko dziękuję, trzeba zadbać o linię i zrzucić zimowe oponki 
Bożenko! Nie zrzucić – wymienić na letnie!
Każdy kierowca ci to powie!
Dziękuję za dobrą radę, spróbuję
Witajcie!
Słońce pobudza soki w roślinach, w Krakowie obudziło też drogowców. Korrrrki makabrrrrryczne!
Dzień dobry. Kawę przyjmuję z dobrodziejstwem inwentarza. Jak się obudzę, to na pewno się jeszcze odezwę…
Dzień dobry


Zapowiada się kolejny deszczowy dzień… a ja do pracy
Miłego dnia Wyspiarze
Dobry! A ja się już zdążyłem obudzić, popracować, zrobić przerwę na inne obowiązki, zerknąć tu i tam (w necie), a zaraz znów zabieram się do pracki.
A ja zabieram się do wyjścia. Niestety,do urzędu – jak ja to „lubię”
Ojej. Trzymaj się i daj znać po powrocie, jak tam urząd.
Wróciłam. Wszystko odbyło się prędko i bezboleśnie 😉
No proszę. Dobra zmiana, czy coś???
Nadchodzi! A może już nadejszła
Takie jeszcze w sieci znalazłem. Na poparcie tezy niektórych kreacjonistów, że ludzie (jaskiniowcy) żyli w tych samych czasach, co dinozaury. A poza tym ogólny wydźwięk jest taki, żeby nie kopać zwierzątek, co uważam za głęboko słuszne.
Za to spotkała go słuszna kara.
A było patrzeć, czy coś dużego nie lezie.
Raczej za bezmyślność i nieuwagę…
Dziiiwneee
ZUS przysłał Kuby rentę. Ale tak jakoś w podwójnej kwocie…
ZUS się przecież nie myli. A jeśli już, to nie w tę stronę…
O co chodzi??? Prowokacja za niesłuszne ideologicznie wypowiedzi?
Hmm. Oprócz pomyłki może być a) nadrobienie jakiegoś braku z przeszłości, co to się już pogodziłaś, że nie było, b) wypłacenie awansem, żeby w przyszłości wypłacić mniej (ale z jakiego powodu, to mnie przerasta).
Mnie właśnie też…
Myślę, że wszystko się wyjaśni, gdy przyślą jakiś dokument.
A tymczasem udaję się do Łóżkowa pod Kołdrowo

Spokojniewa!
Podróż krótka, ale jakże sympatyczna!
Ja też
Na tej samej trasie? Cóż za koincydencja!
No to też spokojnej podróży.
To ja może już dobranockę sobie i Wyspiarzom pozwolę.
Dzisiaj będzie utwór dwuczęściowy, pozytywnie brzmiący, niemal bitelsowski. Zaryzykowałbym nawet tezę, że w jednej czwartej bitelsowski, a może w połowie, biorąc pod uwagę, że większość największych przebojów The Beatles została stworzona przez spółkę Lennon/ McCartney? No więc dzisiaj Paul McCartney (w towarzystwie swojej grupy Wings) i „Uncle Albert/ Admiral Halsey”. Proszę zwrócić uwagę na zmiany tempa i sekcję dętą.
Snów z odpowiednich lat!
Dzień dobry
A cóż to, wczoraj lampki nie było?
No i druga rzecz – czy ma kto pomysł na nowe pięterko? To wprawdzie nie jest zbyt wysokie, ale dawno nieaktualne.
Dzień dobry. Dziewięćdziesiąty szósty atak zimy tej zimy:-).
Witajcie!
Zima taka nieporadna nieco, śnieg leży tylko na dachach i trawie…
U mnie po śniegu dawno nie ma śladu. To wygląda raczej na jesień niż na wiosnę, którą powitamy za kilka dni.
Dzień dobry. Deszczowo, zimno, nieprzyjemnie. Dobrze, że można skoczyć na Wyspę!
Z kawą, koniecznie.
To jest dobra myśl
Zapraszam piętro wyżej