Z okazji dzisiejszego dnia – wszystkim Paniom na Wyspie, tym, co na stałe, i tym, co na przelotne, życzymy, żeby na co dzień czuły się uwielbiane, zaopiekowane i czczone. A ponieważ SĄ piękne, to tego już życzyć nie trzeba.
Do życzeń dołączamy bukiet, jako że wiosna już niedaleko, niechże to będą kwiaty polne, z życzeniami, żeby jak najszybciej można było taki bukiet zebrać i wręczyć Paniom realnie, nie tylko wirtualnie!





Dzień dobry. To jeszcze do życzeń dodam kieliszek czegoś musującego, jak kto lubi.
A po wszystkim niech pozmywa najlepszy przyjaciel pani domu – zmywarka.
Dziękuję w imieniu swoim i własnym za kwiaty i życzenia.
Niech Wam zmywarka dobrze służy.
Wznoszę toast również czymś musującym
Och, o zmywarce wspomniałem niewątpliwie pod wpływem wczorajszych wydarzeń, ale życzę takiego przyjaciela każdej Pani!
Sama zmywarka wiosny nie czyni. Jeszcze ktoś ją musi odpowiednio podłączyć
No ba! To odpowiedniego podłączenia też życzę!
DzińDybry:)) Tulipan, para rajstop i obowiązkowa lampka szampana :)))
Jak rajstopy, to raczej goździk?
Masz rację, najczęściej to był goździk i rajstopy. Ale czy to ważne? Najlepsze było jednak to, że tan prezent trzeba było pokwitować, z czego miałyśmy niezły ubaw
No pewnie. Porzundek musi być, a nie żeby na przykład jakieś goździki czy rajstopki zostały rozchodowane poza rozdzielnikiem (czy jak to się tam prawidłowo mówiło).
To było to
A ile pań wracało z pracy pod wpływem… 
Dzień dobry
Dołączam się do życzeń

Dziękuję Krzysiu, na razie tylko ja, bo więcej pań na razie nie widzę. Pewnie pieką torty
Torty to nie, ale faktycznie – ciasto czekoladowe piekłam 😀
Mmmm. Moja waga jęknęła boleśnie na samą wzmiankę. Widocznie nie wie, że przez Internet się nie można poczęstować.
A szkoda…
Drogie Panie, dla Was „wszystkie kwiaty, z wszystkich łąk”!!!

Cudne! Właśnie coś takiego miałem na myśli.
Więcej się nie zmieściło!

Trzy hektary radości :))
A to mnie się skojarzyło z ziółkami na lepszy humor, a nawet z jednym ziołem…
Trzeba by robić szerokokątnym obiektywem…
Są piękne i niepowtarzalne
Hmmm. Na zimę schowałem pelargonie do kotłowni. Co ciekawe – kwitnie.


Myślę, że to wystarczy na życzenia
Pozwoliłem sobie zmniejszyć, nie dlatego, żebym Paniom żałował.
Dzięki, dzięki.
Kawa. W samo południe piję kawę.
Całą kawiarkę kawy sobie zrobiłem. Chyba umrę:-).
„Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę”…
Chyba powinieneś je trochę „oskubać”
Jak obetniesz przekwitłe kwiaty i usuniesz wszystkie zeschnięte liście, będzie lepiej rosła i piękniej kwitła
Chyba nie zawsze pamiętasz o wodzie… a kwiatki jej potrzebują…
I jak na moje wymagania, to te kwiatki na życzenia wystarczą
Nie będę nic przy niej robił. To jest okres zimowy i ma odpoczywać a nie kwitnąć:-)
Moje kwitną cały rok… ale to Twój wybór
Dołączam i ja z serdecznymi pozdrowieniami (tylko – bo ukradkiem 😉 )

Mr. T. Jakbyś mógł przy okazji pomniejszyć tę moją fotkę do znośnych wymiarów to byłbym wdzięczny.
W górę serca, Ukratku

Wszystkiego najlepszego dla naszych Pań
A więc za drowie Pań Panowie
Twoje zdrowie Lordzie W.
Dzięki za życzenia.
Dołączam do toastów!

To i ja sobie pozwolę popołudniową porą. Jeszcze względnie jasno!
Jasne, że jasno! Mamy jeszcze żarówki, jakby co!
Ale że co? Że ZA JASNO???
Nie, skądże znowu. To był wyraz radości, że o tej godzinie jest jeszcze jasno, podczas gdy miesiąc albo dwa wcześniej było już ciemno!
Mnie tam to w zasadzie nie przeszkadza.
Wiesz… Madame Bollinger…
A teraz – Panie i Państwo wybaczą, kobieta wzywa, niestety.
Tam zaraz niestety…
Się pożegnam, bo bateryjki padły.

Trzeba było zamówić ładowarkę w prezencie… 😉
Dobrych snów!
Wróciłam do domu, już po ciemku i zmęczona. Idę więc w ślady Jo.
Dobranoc Państwu
Dobrych snów i tobie! I wszystkim konspirującym Wyspiarkom 😉
To ja tak cichutko, zerwę kilka maków i chabrów do wazonu 😉
Dobrej nocy.
Zdrowia Wszystkim życzę
Hoho, spokojnej razy czy!
No to dobranoc.
Kobieta na Dzień Kobiet. Jedna z tych najbardziej kobiecych – Marilyn. Oczywiście z Jane Russell. I „When Love Goes Wrong”. Spokojna, klasyczna melodia, w sam raz na dobranoc, byle tylko zasnąć, zanim melodia przyspieszy…
Snów o tym, że wszystko idzie dobrze.
A ja postawie sobie jedną różyczkę koło komputera
dobranoc
Dzień dobry

i oczywiście toaścik 
Dopiero teraz dotarłam na Wyspę
Dziękuję wszystkim Panom za piękne kwiatki i życzenia
Dzień dobry
Zima wróciła? Posypało na biało…
Witajcie!
Biało? Jakie biało? Jeszcze nie ma Wielkiejnocy!
Nie martw się, będzie powtórka z rozrywki
I jak tu ciąć żywopłot?
Z żywopłotem poczekałbym do następnego roku.
Dzień dobry. Najpierw, zanim cokolwiek, to jednak kawa.
Wiadomo, kawa najważniejsza z rana
Witojcie:-)
Z kawą standardowo czekam do 12ej.
O tej godzinie, już myślę o drugiej kawie
A ja około 14:00. Dotychczas raczej po niż przed, ale ostatnio coraz wcześniej.
DzieńDobry:)) Właściwie to na wczoraj, ale wciąż aktualne:))
Zając.

Właśnie wpadł na podwórko. Wołam go – zając, zając, strzelę Ci. Fotkę znaczy się. Ale nie był zbytnio zainteresowany.
Akurat tak Ci się udało zrobić fotkę, że wygląda jak kangur, z trochę dłuższymi uszyma 😉
Biegał a ja za nim:-). Zrobiłem kilka fotek – tylko ta była w miarę ostra.
Masz pocztę na priv/ FB.
Właśnie usiadłem do kawy.
Zjadłem ciasteczko i wysłałem koordynaty na priv.
Fakt, ten zając przypomina kangura
Ale i tak jest super!!!
Te zwierzaki mają to do siebie, że za pierona nie chcą poczekać aż im się „strzeli fotkę”… spryszczają w podskokach i w dużym tempie
Wiem coś o tym, bo czasami „strzelam” ptaszki i też czekać nie chcą 
Po południu zawitały do ogródka ptasiory:
Dzień dobry
Dziś też ma być ciepło, ale deszczowo 
U Was śniegiem posypało, a u mnie znowu wczoraj było lato i ponad 20C
Śniegiem to widziałem w necie, że w głębi lądu – Chojnice i Człuchów na ten przykład.
Nowy wpis. Zapraszam nietypowo w środku dnia.
To ja dobranockę umieszczę jeszcze tutaj, bo piętro wyżej jeszcze świeże.
Dzisiaj mam nastrój na Vollenweidera, więc będzie dość żwawa „Stella” z albumu „Cosmopoly”. Jak zwykle harfa, tym razem płynąca wartko jak woda w górskim strumieniu. Tutaj nawet bez towarzystwa (w sensie innych, równie wyrazistych instrumentów).
Snów o czystej, zimnej wodzie w strumieniu – w środku lata.
Ślicznie…. Vollenweidera zawsze można słuchać 🙂