« Babie lato..... Email Zdzisława Beksińskiego do Liliany Śnieg-Czaplewskiej »

Panie Śmiech

agnieszka osiecka

Panie śmiech
Niech pan spojrzy mi w oczy dziś
Panie śmiech
Pan dygoce jak wątły liść
Dwie rundy
I w pół sekundy
Zostanie tylko ta smutna myśl

Panie śmiech
Była parka szalona z nas
Panie śmiech
Czy to warto powiadać „pas”?
Ja nie chcę
W balowej kiecce
Ponura być i zła –
To nie ja

Panie śmiech
Nie do śmiechu był czas
Panie śmiech
Wyśmieli nas
Ale to chyba nie żaden grzech
Stary przekreślić pech i ech…

Panie śmiech
Niech pan otrze mi z oczu łzy
Panie śmiech
Proszę znowu mi mówić „ty”
Panowie uwodzą panie
A kto koronę ma?
Chyba ja…

Panie śmiech
Nie do śmiechu był czas
Panie śmiech
Wyśmieli nas
Ale to chyba nie żaden grzech
Stary przekreślić pech i ech…

Do tańca znów gra orkiestra
Kto na ten pomysł wpadł?
Chyba świat…

Agnieszka Osiecka

78 komentarzy

  1. Kopciuszek pisze:

    Witam serdecznie PukPuk
    Mówią, że najbardziej straconym dniem dla człowieka jest dzień, w którym się nie śmiał. Zatem nie marudzimy, nie narzekamy, nie zasypiamy ….. tylko się uśmiechamy Delighted

  2. Wiedźma pisze:

    Brawo Kopciuszku ! Buziak1 Brawo!

    Podrzucę moją ulubioną wersję arii ze śmiechem…. Że płyta czeszczy ? Tym lepiej…. Delicious

  3. Tetryk56 pisze:

    Brawo, Pani Śmiech! Happy

  4. Wiedźma pisze:

    Śliczne zdjęcie pani Agnieszki….. szalonej dziewczyny! Stan z Nią pogada?

  5. Bożena pisze:

    Śliczne pięterko Kopciuszku Delighted Uśmiechem witamy poniedziałek, więc powinien być taki cały tydzień. Happy

  6. Alla pisze:

    In Love Witaj zwiewna, uśmiechnięta Księżniczko Delighted
    i oczywiście SzanPaństwo Niewitani Wink
    Kto nie lubi p.Agnieszki??? Nawet niech nie próbuje się przyznać! Angry
    A ja dołożę do p.Agnieszki p. Adama Z. którego też lubię!! 😀

    „Śmiechu mi trzeba
    na te dziwne czasy
    śmiechu zdrowego
    jak źródlana woda

    niech mnie kołysze
    w tej wielkiej podróży
    i niech prowadzi
    gdzie śmieszna gospoda

    niech dźwięczy męczy
    aż do zadyszki
    śmiechu mi trzeba
    przede wszystkim

    niech się zatrzęsą
    od śmiechu ściany
    niechaj na zawsze
    będę nim pijany

    nie okrutnego
    nie cynicznego
    śmiechu mi trzeba
    bardzo ludzkiego ”
    Bukiet

  7. Alla pisze:

    Kurcze!! Zasnąć się nie da… Ale, może jaką drzemkę da się uciąć?? Cichaczem?? Happy-Grin
    Czas na drugą kawę 😀

  8. korab1 pisze:

    DzieńDobry:)) Wspaniała poetka, tylko często bywała smutna…
    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=I1rjVEdRZQ8

  9. misiekpancerny pisze:

    Zatem suszymy ząbki panowie jak mawia pingwin Skipper 🙂
    Happy-Grin Dzień dobry 🙂

  10. Bożena pisze:

    Wybaczcie, że Was nieco dzisiaj zaniedbałam, ale od wczoraj miałam gościówę i przed chwilą wyjechała. Pogoda i tu się po południu poprawiła, bo od rana siąpiło… Pleasure

  11. Max pisze:

    Śmichy chichy . Ciekawa rzecz ,że kiedy znienacka wpadniemy do rechoczącego towarzystwa – to mimo nieznajomości powodu chichotu , też zaczynamy się śmiać, np : ha , ha , ha , lub chi ,chi ,chi . Zdarzyło się kiedyś pewnemu wesołemu Panu przyłapać chichotkę małzonkę na figlach w pościeli z ….. Kiedy dobrze przyjrzał się to ryknął : Ha !!! zdradziłaś mnie ! zdradziłaś mnie z moim podwładnym ! Nie mogłaś tego zrobić z przełożonym , zebym i ja z tego coś miał ? Hę ? I tak śmiejące ha , zmienia się w hę , co w polskiej gramatyce traktowane jest jako -wyjątek nie do śmiechu …..A teraz żeby było smiesznie : Dobry wieczór Wszystkim Wyspiarzom .. Happy-Grin

  12. Quackie pisze:

    Dobry wieczór! Praca na dziś zaliczona, rower do serwisu odstawiony (nie wspominałem, ale wczoraj na trasie pękł mi plastikowy pedał, więc prowizorycznie go naprawiłem skręcanym zaciskiem samochodowym, a dzisiaj zaordynowałem wymianę na metalowe), więc pozostaje najwyżej kręcenie stacjonarne… Ale nie tak zaraz.

    • Bożena pisze:

      Kręcenie stacjonarne! Nudne jak flaki z olejem… Zrezygnowałam, bo się nie mogłam przemóc Wink1

      • Quackie pisze:

        Mnie też się nie pali, tym bardziej, że chętnie zrobiłbym tę trasę, co wczoraj, tylko bez pękniętego/ urwanego pedału, żeby cieszyć się urokami otoczenia tam, gdzie się da, a nie trząść się, że mi zaraz do cna odpadnie.

        • Bożena pisze:

          Październik prognozują ładny, to może jeszcze trochę pojeździsz, zamiast deptać w miejscu Happy

          • Quackie pisze:

            Rower ma być gotowy za 3-4 dni, liczę, że akurat przeczekam tę brzydszą pogodę 🙂

            • Tetryk56 pisze:

              Jej Bohu, to nie szybciej byłoby kupić dwa pedały i wymienić w ciągu 20 minut? Pondering

              • Quackie pisze:

                Gdyby to były tylko pedały, to nie byłoby faktycznie problemu, ale jeszcze parę rzeczy było do zrobienia: centrowanie kół, hamulce – a to akurat wolę zostawić profesjonalistom – i inne takie. Tak się zbierało, zbierało, aż pęknięty pedał przelał czarę goryczy, o ile można tak powiedzieć 😉

  13. Wiedźma pisze:

    Pada sobie deszczyk, pada sobie równo….. a Wyspiarze zaspani lub zapracowani ? 🙂

  14. Alla pisze:

    Liczą kasę, której nie mają Happy-Grin
    Powoli dobiega końca remont kamienicy, w której mieszkam… Będzie miło, czysto, tylko kasiorki troszkę mało Pondering

    A sennie i owszem, ale deszcz nie pada 😀

  15. Alla pisze:

    Z uśmiechem mówię – dobranoc Państwu 😀
    PS Jakby co… to ja…nadal szukam kasy Wink

    • Max pisze:

      Jeśli mogę doradzić ,to najlepiej szukać wsparcia przez konserwatora zabytków . Są fundusz Unijne na ratowanie kamienic wybudowanych nawet w latach powojennych . Mieszkam w bloku z 1954 r. i dostaliśmy na remont wsparcie z Unii w kwocie 40 tys. PLN . Może Tobie też się uda ?? Amazed

      • Alla pisze:

        Oj, nie bardzo w naszym przypadku 🙂 Kredyt już mamy zaciągnięty na lat (bagatela) piętnaście. Kosztorys był kiepsko zrobiony i do tego wykonawca od kosztorysu zrobił nas w balona i trzeba było na gwałt szukać nowego.
        Aaa same problemy gdy chciałoby się wiele zrobić, jak najmniejszymi pieniędzmi. I jeszcze, żeby było elegancko 😀

  16. Quackie pisze:

    Powoli czas na dobranoc.

    Dzisiejszy gość na Wyspie urodził się w Lwówku Śląskim, wtedy akurat zwanym Loewenberg. Esaias (Izajasz) Reusner był cudownym dzieckiem, którego gry na lutni nauczył jego ojciec, również lutnista i również Izajasz. Po serii koncertów z ojcem grał na dworze jednego ze śląskich książąt, potem wykładał grę na lutni i flecie na uniwersytecie w Lipsku, by w końcu zostać nadwornym lutnistą na dworze Fryderyka Wilhelma Hohenzollerna w Berlinie.

    Pozostawił po sobie dwa tomy suit na lutnię (jedenastostrunową, której był prekursorem), z których pochodzi poniższa melancholijna, spokojna allemande f-moll.

    Snów pogodnych, a jeżeli rano będzie lało – żeby nie trzeba było się za wcześnie zrywać.

    • Wiedźma pisze:

      Andre Henrich – a już pomyślałam, że to sam Esaias, niegdysiejsze cudowne dziecko 🙂
      (a uczeni w piśmie powiadali, że pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł oraz…. jak sama nazwa wskazuje – przy biegunce.)
      Tymczasem muzyka nader spokojna, może nawet ciut monotonna…. całkiem dobranockowa. I-m-in-love

  17. Wiedźma pisze:

    Posłusznie zapalam lampkę, a deszcz powoli przestaje plumplać….

  18. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Witam jesiennie Hi

  19. Tetryk56 pisze:

    No fakt. To już jesień.
    Witam zatem złociście-purpurowo Pleasure

  20. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Strasznie jestem dzisiaj lakoniczny, więc jak zwykle – lecę do pracki, w miarę możliwości będę zerkał!

  21. Bożena pisze:

    A mi jeszcze oczy się kleją, muszę napić się kawy. Kawka

  22. Alla pisze:

    Niemrawe… dzień dobry 😀

  23. Quackie pisze:

    „Eee, by wyście, kumie, taki snob. Chwolicie ino te muzyke atonalną, nowoczesną, a jak przeńść koło waszej chałupy, to ino cięgiem Bach i Bach!”

    Tak właśnie u mnie od rana, do pracy mi przygrywa – przeróżne koncerty, suity i takie tam, a aktualnie „Wariacje goldbergowskie”.

  24. Quackie pisze:

    Fajrant! Zobaczymy, na jak długo, aż mi coś innego znajdą do roboty…

  25. Quackie pisze:

    Z różnych względów dzisiaj dobranocka szybciej.

    Niemiec Christian Ritter pochodził z okolic Drezna, tam też się kształcił, a następnie pracował w Halle jako nadworny organista, by w kwiecie wieku wyjechać do Szwecji, gdzie przez dwa lata był nadwornym kapelmistrzem króla Karola XI, po czym wrócił do Niemiec i zamieszkał w Hamburgu.

    Przez współczesnych ceniony jako kompozytor i wykonawca, pozostawił po sobie dzieła na organy i instrumenty klawiszowe, z których dzisiaj na Wyspie zabrzmi suita w c-moll. Spokojna i poukładana, w sam raz na sen.

    Snów spokojnych i pod dobrze ogrzaną kołdrą.

  26. Bożena pisze:

    Ja dopiero wróciłam do domu, więc przyszłam się przywitać i zaraz pożegnać. Dobrej nocy życzę Buziaczki

  27. Alla pisze:

    Po wysłuchaniu dobranocki czas na sen. A jutro? Co przyniesie??
    Spokojnej.. I-m-in-love

  28. Wiedźma pisze:

    Dobranoc….

  29. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Czyżby był dobry? Fala

  30. Tetryk56 pisze:

    Dzień dobry! Bo on po prostu nie ma innego wyjścia! Who-s-the-man

  31. Quackie pisze:

    Dzień jak nie ma innego wyjścia to dobry! Jak zwykle witam się i zmykam do pracy… Ale widzę, że jest już nowe pięterko? No to zapewne do zobaczenia tamże w ciągu dnia.

  32. Alla pisze:

    Dzień dobry!!! Marsz na górę!!! Pieszką, pieszką…dla zdrowotności Angry
    Wink

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)