Bo widzisz tu są tacy, którzy się kochają
i muszą się spotkać aby się ominąć
bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze
piszą do siebie listy gorące i zimne
rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
są inni, co się nawet po ciemku odnajdą
lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
byliby doskonali lecz wad im zabrakło
Bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
niektórzy umierają – to znaczy już wiedzą
miłości się nie szuka – jest albo jej nie ma
nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
są i tacy co się na zawsze kochają
i dopiero dlatego nie mogą być razem
jak bażanty, co nigdy nie chodzą parami
Można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
Nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem
J.Twardowski




Dzień dobry.. Jaki nastrój, taki wpis 🙂 który dedykuję TYM, o których nie zapo(mnę!)mnimy..
Jakże ten wiersz J.T. jest prawdziwy.. A może do mnie tylko przemawia?
Może i wykonanie tego utworu przez najpiękniejszą z brzydul 😉 jest ciekawsze od prześlicznej p.Grażyny, ale polski tekst jest mi bliższy 🙂
ta brzydula mnie urzeka …. mogę jej słuchać długo…. długo…
Brzydula, ale głos piękny…
Też jestem fanką Barbary
Czasami wydaje mi się, że jest ona strasznie brzydka, ale momentami jakoś ładnieje
To chyba zależy od uczesania i makijażu. Głos ma zawsze cudowny
Mogę jej słuchać na okrągło…
Dzień dobry Skowronku 🙂 Ten wiersz nie tylko do Ciebie przemawia.
Witaj Bożenko 🙂 Cieszę się. Bardzo…
Tera idę zobaczyć czy mnie róże nie potrzebują, bo dopóki jest się komuś potrzebnym dopóty się żyje.. Tak ktoś kiedyś powiedział.. Albo jakoś tak 😉
To prawda, dlatego przygarnęłam kota.
Do piersi tulisz psa?? 😉 Kociaki są kochane, ale straszne indywidualiści. To się za skarby świata nie podporządkuje 😀
Ja do piersi tulę kotkę. Często sama się mi tuli i mruczy swoje piosenki… Ot, tak jak teraz…
„w jeżyny nura daj, lub usiądź na mrowisku….”
zamiast w jeżyny może tak w maliny …
POZDRAWIAM SERDECZNIE
Witaj Malinko złocista ! 🙂
jak to robisz, że wnosisz uśmiech ?)
Witaj Ukratku !
coś niedopieszczony się czujesz ?:)
Nie jest najgorzej! 🙂
To była moja ulubiona piosenka…
A MOJA KSIĄŻKA

Czytam ją mojej wnuczce i bardzo jest przejęta 🙂
Z dedykacją 🙂
To była Jego Róża 🙂
… najwłaśniejsza
”
póki jeszcze masz ochotę rzucić komuś sie na szyję ?”
Twardowski, Boniecki, Tischner i Dunas – to moi ulubieni w sutannach. O tym ostatnim na pewno nie słyszeliście, bo to moje dzieciństwo.. 😀 Wspaniały człowiek. Dzieci i młodzież garnęła się do Niego, a On miał zawsze drzwi otwarte dla nas wszystkich. Pozwalał godzinami brzdękolić na pianinie bez cienia irytacji 😀 Może stopery zakładał ?? 😀 Ślubu niestety już nie był mi w stanie udzielić 🙁
To prawda, o tym ostatnim nie słyszałam. Zbyt daleko od siebie mieszkamy. 🙁
ja do listy dołożę jeszcze Malińskiegi … wychowałam się na Jego tekstach

I słusznie… Bardzo cicho ostatnio o nim.. 🙂
A teraz to samo w innym wykonaniu:
Piękny głos p.Zdzisławy, tylko.. nagranie nie najlepsze, ale ja ją również lubię 😀
Witam raz jeszcze.
… ” jeśli pamięć jest karą „? nie jestem pewna….
na pewno nie jestem pewna i przekonana:(
Gdy b. boli.. ma się wrażenie, że jednak jest karą..
Eee, czasem tak mam
Wiem, Skowronku… ale to jest to bogactwo, o którym wiesz. A boli ? to chyba znaczy, że żyjemy ?
Skowronku
mój – wiersz jest cudowny i niesie nadzieję …. tak, jak Ty mówisz 🙂
” nic to, Baśka” – powiedziałby pan Michał. Ale to niezupełnie tak….
Czasem trudno jest powiedzieć „nic to…”
… rozum mówi, że racja, a serce płacze…..
I tego się trzymajmy! Tak jest! Nie Krzysiu
Dzień dobry. Dosyć tego biegania, czas na Wyspę.
Dzień dobry 😀 Dobrze, że przypłynąłeś
Dobry.. I dzie Pan się ukrył???
Dzień dobry szanownym Wyspiarzom 🙂
Wiersz bardzo ładny (Lubię J.T)jak i utwory tu zamieszczone również.Wielokrotnie przesłuchane w przeszłości a i w przyszłości pewnie swoje miejsce znajdą 🙂
A ja pokuszę się o Koty
Moim zdaniem wykonanie rewelacyjne 🙂
Witaj Panie W 🙂 Łaaaj.. obejrzeć na żywo.. to byłaby frajda..
Przyznaję Ci rację, Wyimaginowany. Wykonanie jest rewelacyjne!!!
Prawie słoneczne dzień dobry
Wietrzne, może być 😀 Witaj Pracusiu 😀
Witaj Skowronku 😀 Jaki tam ze mnie pracuś? Lenia mam na okrągło za kompana, a że niektóre rzeczy zrobić trzeba, bo nikt inny tego nie zrobi, to to nie jest pracowitość
Popisałam i spadam do pracy
Może już dziś na dobre skończymy z tą kuchnią
Będę mogła powynosić wszystko z łazienki na dole (bo zwolni się miejsce na dywanie 😉 ) i mam nadzieję, że podłoga w niej pójdzie dużo szybciej niż kuchnia 
Dobranoc…
Dobranoc…
Też się odmeldowuję.
Myślałem, że to będzie lepszy dzień, ale dobrze, że już się kończy. Na dobranoc – ciąg dalszy litery „C”, z tym że dzisiaj ktoś, kto równie dobrze może pojawić się pod „S”. Fryderyk Chopin. Snów fantazyjnych… Może będą wyglądać właśnie tak?
Graficzny obraz muzyki….. Bacha tak też przedstawiałeś, może jednak mniej fantazyjnie. Dzięki Kwaku – ta muzyka jest jak balsam …..a obraz jak drogocenny naszyjnik
Hmm, chyba będę musiała Ci bilety na sierpniowy festiwal załatwić 😀
Nooo od 2010 roku nieco wypiękniały, rozumie się 😀
Miło spojrzeć, Skowronku….
Szkoda, że filmik kręcony b.wczesną wiosną. Stracił na uroku 😀
Będąc w sanatorium w Kudowie, odwiedziłam Duszniki. Ładne miasteczko. Mój znajomy Onetowy bywa tam częściej, bo współpracuje z Muzeum Papiernictwa. Ostatnio miał tam też wykład z historii miasta.
Z historii Dusznik??
Tak,bo On jest historykiem a interesuje się głównie Dolnym Śląskiem. To chyba taki lokalny patriota, mieszka we Wrocławiu.
Pewnie Go wyczaję 😀
Miałem okazję pobyć w Dusznikach dni 4,bardzo polubiłem to miasteczko i nawet powrót zeń okraszony nocą na dworcu w Wałbrzychu nie jest w stanie zmazać owego pozytywnego wrażenia
Ooo rany!! W których to latach było, że musiałeś przez Wałbrzych zasuwać??!! Nie lubię tego miasta.. A na dworcu byłam pewnie ze dwa razy w życiu i to jako dzieciak 😀
Dzień dobry Skowronku 🙂
Lata bardzo mało odległe bo w 2008r. Z racji tego,że nie miałem już o danej porze możliwości stosownego dojazdu do mnie do centrum postanowiłem odwiedzić rodzinę w Jeleniej,podróż z przesiadką w tym brzydkim mieście,miał być pociąg podstawili autobus a ten tak jechał,że nie zdążył i tak się zadziało a nie inaczej iż musiałem zostać na noc niemiłą 🙂
Przez Wałbrzych tylko przejeżdżałam, Jelenią znam nieco lepiej. Kiedyś mieszkałam w Szklarskiej Porębie.
Witaj Panie W 😀
Ano tak… Można wyjść z siebie 😉
Dobranoc Wszystkim…..
Dzień dobry wieczór jak kto woli,chwała bezsennym 🙂
Spóźnione ale spełnione,posłuchajcie bo warto 🙂
Do zobaczenia 🙂
Dziękuję Wymigany
Sama nie potrafiłam.
A my dziękujemy Bożence
Śliczne 😀
Nie ma za co Bożenko ofkoz
Dzień dobry
Poranek mokry i ponury, ale może słoneczko przebije się przez chmury…
O ranykoguta! Jeszcze wszyscy śpią?
No to biorę się do roboty, bo na jutro rano muszę być gotowa do wyjazdu. 
Nie śpią, tylko niemrawi… jacyś 😀 Ostatnio nie sypiam dobrze, co się przekłada na ospałość w ruchach, myślach i mowie, o! 😉
Witaj Poranna 😀 W którą stronę naszego pięknego kraju się wybierasz??
Witaj Skowronku 😀 Niedaleko, tylko do siostry na wieś jakieś 50 km od Poznania. Ale na 4 dni, więc coś muszę z sobą zabrać…
Aaaa kury będziesz doić
Oczywiście, jak zawsze. Przecież każdy chyba lubi ptasie mleczko…
I jaja od??
Jaja? No chyba nie od kogutów? Kury są pożyteczne, dają mleczko, jajeczka i w końcu i mięsko
Aa, tu mi się przypomina zasłyszana w Żywcu opowieść z czasów cesarsko-królewskich, a mianowicie jak to cesarz Franz-Josef wizytował jedną z wsi na Żywiecczyźnie (ale którą konkretnie, anegdota milczy) i podano mu przepyszną zupę, wyglądającą zupełnie jak fasolowa, w której to zupie Najjaśniejszy Pan tak zasmakował, że postanowił dwa dni później znów nawiedzić ową wieś. Oczekiwał, że ponownie uczęstują go zupą, ale niestety nie, więc dobrotliwie się o nią upomniał, na co miejscowy sołtys albo wójt, trzęsąc się z konfuzji, odparł (chyba przez tłumacza): „Ależ Najjaśniejszy Panie, niestety wykastrowaliśmy już wszystkie koguty we wsi!”
Witaj Bożenko….. dobrze mieć siostrę ….. 🙂
Witaj Wiedźminko 😀 Siostry mam dwie… Starszą i młodszą. Ja jestem środkowa 😆
Witaj Bożenko 🙂
Na wyjazd dużoooo słoneczka życzę 🙂 I milutkiego pobytu 🙂
Dziękuję Kopciuszku, przydało by się słoneczko, ale obawiam się, że nie będzie tak dobrze
Ale sam pobyt na pewno będzie miły 
Dzień dobry niedzielnie 🙂
Jakże miło… Czytam i słucham, słucham i czytam. Naczytać się nie sposób 🙂
Dziękuję za strofy ks. Jana, poezja tak bardzo sercu bliska 🙂
Witaj Kopciuszku 😀 O! I jeszcze jedna przemiła osoba, której poezja J.T. jest bliska. Bardzo się cieszę 😀
Witaj Skowroneczku 🙂
Niezmiennie budzi we mnie wzruszenia.Cały ks. Jan…. Cały on. Mało kto potrafi tak czuć wszystko co się nam przytrafia, żeby znaleźć najprostsze i najtrafniejsze określenia.
Bez umoralniania.. Prawda?
Dokładnie…
Witam tych co wstali i tych co dopiero oczęta otwierają 😀
Wstyd się przyznać, niedawno wstałam
Odespałam cały tydzień 🙂
A co się masz wstydać?? I dobrze! Ja Ci normalnie zazdroszczę!! Też bym tak chociaż raz w tygodnie se pospała
Już niebawem pora urlopowa Skowroneczku, mam nadzieję, że się spełni
A gdzie tam… Ja już tak mam, że mnie z łóżka zrywa blady świt
To tak jak mnie, czasem nawet przed świtem
+ Senator
Dzień już się boję zapeszyć, jaki. Rano się zaczęło względnie, za oknem mokro, z widokami na przejaśnienia, tak przynajmniej mówi prognoza… A długoterminowa na pogodynce zapowiada na środek tygodnia temperatury w okolicach zera (??!?!) – czyżby zimna Zośka?
Witaj Mistrzu Q 😀 Aaa może ci trzej od Pana Ignacego?? 😉
Oby nieeeee!!!
Oni byli wcześniej… 
W nagrodę mamy zimny tydzień przed sobą 😀
U mnie leje niemiłosiernie 🙁
Żeby nie zanurzyć się pod kocykiem idę piec serniczek 🙂
Dla Senatora?? Hę??
Nie zapomnij garść rodzynków wrzucić
Zrobiłam pół na pół, w jednej rodzynki, w drugiej brzoskwinie 🙂 I nie… nie chwalę się nawet się udał 🙂
A dla Senatora mogę tak stać i piec cały dzień i noc, tylko niech szybciutko do Nas wraca
I ja się wynoszę… zobaczyć czy mnie na tarasie nie ma
Aaaa… Czy to już świta? Dzień dobry!
Faktycznie ciekawe – czy Alla znalazła na tarasie Skowroneczka?
Ktoś coś obstawia?
Witaj Ukratku ! znalazła tego Skowronka…. ale jakoś nie świergoli o świcie 🙁
Dzień dobry moi drodzy
Po nieprzespanej nocy należy zacząć jeszcze bardziej nieprzespany dzień,na szczęście słonecznie i oby jak najdłużej tak pozostało
Dzień dobry ! Po raz pierwszy od dłuższego czasu się chyba wyspałam; poczytałam i posłuchałam cudnej Kociej muzyki i dzień zrobił się mniej smętny
A propos kociej muzyki: właśnie na Facebooku trwa dyskusja znajomych germanistów nt. niewyraźnej wymowy panienki zapowiadającej pociąg do „Berlin HAUBANHOF” i padło stwierdzenie, że w takim razie powinien być również dworzec „Miaubahnhof”.
Nie pamiętam w którym to polskim filmie panienka wkładała kluski do ust żeby zapowiedzieć pociąg ? Bardzo realistycznie brzmiała
W „Misiu”, żeby zapowiedzieć samolot. „Passenger Stanislav Paluch…” 🙂
Słoneczne dzień dobry
Potem polski Dzień Matki również, bo przecież jestem Polką
Co mi szkodzi dostać dwa razy życzenia i prezenty 
Dzisiaj amerykański Dzień Matki (druga niedziela maja) i oczywiście obchodzę
Hihi! Podwójne „Najlepszego”!
Ważne, że dzieci też tak chcą! 🙂
Dzieci nie mają wyjścia
Przez te 16 lat pobytu tutaj się przyzwyczaiły. Synek ma gorzej, bo mieszka z nami, a córka po prostu zadzwoni i złoży życzenia
A ja coś mi przygotuje na prezent, to i tak przywozi dopiero we wrześniu, jak nas odwiedza 
I Córeczka dwa razy do Ciebie przyleci?
Dwa razy zadzwoni
A że i tak dzwoni co dwa tygodnie… to i tak nie ma dla niej różnicy 
Niedziela, czy nie, ale i tak do roboty
Kuchnia skończona i nic tylko sprzątać
Muszę przyznać, że te „deski” winylowe wyglądają lepiej niż prawdziwa drewniana podłoga w pokoju
Może powinniśmy i tu położyć taką podłogę? Ale nie teraz, bo muszę najpierw zakończyć ten remont i trochę odsapnąć. Na razie małżonek maluje korytarzyk i schody na tyły domu, no i zostanie mu tylko łazienka. Wczoraj małżonek zaciągnął mnie do sklepu pod tytułem IKEA. Ależ to badziewiasty sklep!!!! I wcale nie taki tani jak to się mówi. 
Gratulacje dla ciebie i małżonka!
Dziękuję Ukratku
Wczoraj wracając ze sklepu przejeżdżaliśmy koło parku (jeszcze tam nie byliśmy) i aż mnie ssało, żeby zajechać
Ale nie mamy czasu na to. Jak zaczniemy sobie robić przerwy na odpoczynek i wycieczkę, to do końca roku tego nie skończymy.
W piwnicy stało takie stare biurko. Co prawda była na nim drukarka, ale pod biurkiem stała jeszcze jedna szafka. Jaki problem przenieść drukarkę na szafkę pod spodem? Blat biurka (czarny) podarty i zniszczony. Małżonek opuścił ręce… Przecież nie postawimy takiego drapaka w kuchni!!! No nie… ale jak się z tych winylowych desek zrobiło nowe pokrycie blatu… Wystarczyło połączyć i przykleić
Za jakiś czas na pewno kupimy sobie nowy stół, ale póki co i taki dobry
Musimy kupić nowy zlew do łazienki i jeszcze parę innych rzeczy. A nie mam zamiaru wchodzić w nowe długi tylko dlatego, że coś tam chcemy mieć nowego. A zupełnie bez stołu w kuchni żyć się nie da…
Chciałabym już mieć ten remont za sobą
Wykoncepiłam też nowy stół do kuchni
Szczęśliwie, Mirelko nie masz psa….. zobaczyłabyś jak te winylowe „deski” hałasują 🙂
Nie zauważyłam, Wiedźminko, żeby hałasowały
Wielu ludzi ma takie podłogi i koty i psy. Może to zależy jaki to winyl?
Chyba tak…. na naszych panelach słychać każdy psi krok;koty są bezszmerowe z natury 🙂
To proste, pies nie schowa pazurów jak kot
Ale jak kot jest wkurzony, to potrafi tupać wcale nie gorzej niż pies 
Ciekawy tekst do poczytania, nie tylko dla naszej Geraltynki:
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/studioopinii.pl/alina-kwapisz-kulinska-co-jedza-wiedzmy
Mistrz i Małgorzata wracali na Wyspę za sprawą 13 Krzesełek. A ja uważam, że jest to świetna książka i powtarzam się z tą opinią niemiłosiernie:)
~12Krzeseł&@Jerry
4 listopada 2008 o 12:59
” heu me miserum ! ” – Drugimś, Drogi Cesarzu, po mojej niewiaście ! Tyleż, że w poczywaniu, tylko Ona przeszkody zauważa…;))
No to do popotem
Dobrej nocy
Dzień dzisiaj trochę lepszy od poprzedniego i oby ta tendencja się utrzymała. Na koniec kolejny kompozytor na C z mojego ulubionego baroku – tym razem z Francji, Marc-Antoine Charpentier. Snów barokowych w formie, chociaż w treści może lepiej współczesnych!
Pięknie Kwaku….. malowidła też barokowe, choć do Rubensa z jego obfitością wdzięków – daleko… ( i całe szczęście )
Burza idzie i już się błyska
Dopiero 17, a ja już padam na (tak zwany) pysk. Narobiłam się jak muł, ale przynajmniej widać już nową kuchnię. Miałam trochę przeprawy, bo pod poprzednim stołem stała dwudrzwiowa szafka i te wszystkie rzeczy trzeba było jakoś upchnąć bez niej. Ale mąż się uparł, że chce mieć normalny stół, a nie znowu jakąś szafkę, pod którą mu się nogi nie mieszczą i musi jeść w pokoju
A jak mój małżonek do czegoś się uprze, to nie ma nawet sensu go przekonywać by zmienił zdanie. Nie zmieni 
Dobranoc …. i pogodnego poranka poniedziałkowego 🙂

Dzień dobry! Dzisiaj na dzień dobry również muzyka. Nie barokowa.
Mistrzu!! Spać nie dali?? Witaj 😀
Nie dali 🙁 ale akurat dzisiaj ma to głębszy sens, bo parę spraw jest do pobiegania.
Cóż, jak trza to trza.. I to od poniedziałku z samego rana.. Ależ ból!!
Dzień dobry!! Może Ktoś z W.Sz. Wyspiarzy poczuje się do obowiązku zmiany wycieraczki?? Hę??
Nooo! A tera na fajurę..:D
Personalna!!!!
Dzień dobry
Zgłaszam się i już usprawiedliwiam moje spóźnienie… Otóż niespodzianie wczoraj syn mi zaproponował podwiezienie samochodem, więc nie musiałam wlec się pociągiem. Przyjechałam więc tu już wczoraj wieczorem. Miałam jednak problem z dostępem do internetu. Z laptopa siostry z trudem weszłam na Wyspę, napisałam kilka słów wyjaśnienia i… lapcio mi to skasował. Stać mnie więc było tylko na dwa słowa pożegnania. Dzisiaj przeczytałam dokładnie instrukcje dot. hasła do WiFi i udało mi się połączyć. 

Tak więc życzę wszystkim miłego dzionka i idę doić kury
Jest personalna, jest i podpis.
Witajcie!
Muszę wybyć na chwilkę. Służbowo, na statek. Odezwę się po powrocie.
Witam poniedziałkowo 🙂
Zimno, mokro i leniwie po weekendzie. Z utęsknieniem wypatruję 15.00
Mam dobrą wiadomość! 15:00 dzisiaj również nastąpi!
Jestem i widzę, że pięterko przybyło. No to tup tup na górę.