Przedwczoraj minęła 10 rocznica Jego odejścia.
Jego muzyka zostawiła trwały ślad nie tylko w polskiej muzyce rozrywkowej – także w życiu bodaj każdego z nas.
| « I znowu moje bieliki... | Dzień Babci i Dziadka » |
Przedwczoraj minęła 10 rocznica Jego odejścia.
Jego muzyka zostawiła trwały ślad nie tylko w polskiej muzyce rozrywkowej – także w życiu bodaj każdego z nas.
Czesław Niemen miał szczęście – wspomnienie o nim utrwalone jest muzyką, którą nam pozostawił…
Jak ten czas leci… to już 10 lat…
Wielki….
Pamiętam,że u progu swojej kariery nie wszyscy Go doceniali. Rodzaj tej muzyki nie był taki popularny.
Nowości zawsze denerwują. Rock był wszak początkowo odbierany jako hałas przez naszych rodziców, ceniących „Kataryniarza” i „Rudego rydza”. Ja tak teraz reaguję na hiphop czy rap… 🙂
To prawda, też nie lubię współczesnej muzyki. 😆
Ruch tu dzisiaj jak w Rzymie. Ja już się odmeldowuję.
Dobranoc.
Dobranoc! 🙂
Hej…. „Rudy rydz” to Helena Majdaniec … przełom lat 50/60…. 🙂
no właśnie! 😉
Przyznam, że w życiu jakoś minąłem się z Niemenem. To był muzyk, o którym myślałem jako o „muzyku pokolenia moich rodziców”, kojarzyłem go zresztą bardzo niekonkretnie, w sensie braku związku z jednym, konkretnym gatunkiem czy stylem. No bo jak to mogło być, że jeden i ten sam facet nagrał „Pod papugami”, „Sen o Warszawie” i „Bema pamięci żałobny rapsod”, a potem zajął się muzyką elektroniczną i dał koncert u św. Józefa z kilkoma szafami syntezatorów, samplerów etc. (teraz zapewne do tego samego potrzebowałby wypasionego laptopa, no, może dwóch)? W każdym razie nabyłem sobie w ramach młodzieńczych poszukiwań jego dość pesymistyczny album „Terra Deflorata”. Z tego albumu taki całkiem „normalny” utwór, w sensie mający melodię, wokal, zwrotki i refren. Zapadł mi w pamięć. Snów dla odmiany optymistycznych!
A jeszcze do tego „Jołoczki, sasonoczki” 😉
Tego to już w ogóle nie kojarzę. Czy to przy tej okazji występował w haftowanej koszuli a la rosyjski chłop?
To z poczatków jego kariery:
To jest fajna, nowoczesna interpretacja rosyjskiego folku. To autentyczna fascynacja artysty, czy koniunkturalizm, nie wiesz może?
Trudno orzec… to był przebój swego czasu 🙂
Autentyczna. Wydrzycki pochodził z terenów dzisiejszej Białorusi, zaczynał śpiewać w lokalnych zespołach. Pseudonim przyjął od rzeki z rodzinnych stron
Przyznam, że pierwsze utwory Niemena wydawały mi się niezbyt ciekawe ( te Jołoczki i Niebiesko-Czarni?) z lekka wschodni akcent…. 🙁 Zaczynał jako Czesław Wydrzycki….
Ale pięknie się rozwinął …….
A ja lubię go również w pieśniach rosyjskich 🙂
Tak, ale to ten późniejszy, już Niemen, na początku nie robił dobrego wrażenia…… tak to pamiętam 🙂
Zmieniał się i on sam, i nasz odbiór jego śpiewu i ekstrawaganckiego wizerunku…
Ja też tak to pamiętam, Wiedźminko 🙂 Nie robił dobrego wrażenia i miał wielu przeciwników… jak każda nowość.
Opowiadał mój mąż, że jak służył w wojsku, przyjechał Niemen i dał im koncert. Wygwizdali Go. To był początek kariery jeszcze mało znanego artysty.
Dobranoc wszystkim – choć jeszcze przed lampką 🙂
Będzie więc lampka tutaj 🙂 choć myślałam o niższym pięterku 🙂
Dobranoc….
Dobranoc
Chociaż niektórzy zaraz wstają 
I od razu: Dzień dobry
Mam nadzieję, że ten poniedziałek dobrze Wam zacznie tydzień 

Miłego dnia
Dzień dobry
Pięknego tygodnia życzę 
Witaj Śpiąca
Miałem wszystkie jego płyty. Są artyści nieprzeciętni i jedyni a żadna podróba nie wchodzi w grę. Tańczyć przy Niemenie – ciężko ale po oficjalnym zakończeniu prywatki……………..ech
– łza sie w oku kręci.
Dziwny ten świat.
Pozdrawiam
Pamiętam, pamiętam…
Gdzie się podziały tamte czasy…
Witaj Piotrze
Witaj Bożenko 😀 Słowa Natalii, córki Niemena „mój ojciec pod koniec życia mawiał, że świat jest coraz bardziej dziki”.
A mnie się wydaje, że zawsze był…
A mnie się zdaje, ze ona miała rację. Świat coraz bardziej dziczeje…
Witaj Bożenko…. świat sie zmienia, dziki był na swój sposób – zawsze…. A czy można nadążyć za tymi zmianami? Nie zawsze….
Czołem, Piotrze!
Jedyny możliwy wniosek, to: cieszmy się nowymi czasami, dopóki jeszcze potrafimy się cieszyć – nie tracąc radości ze wspomnień!
Witaj Piotrze O…. 🙂 miło Cię widziec! A co się stało z tymi płytami ? 🙂
Dzień dobry
ale to nie znaczy, że p.Czesława nie lubiłam, no może nie zawsze rozumiałam.
Niemen Grechutą nigdy nie był
A tak wracając do szkolnych lat: mój nauczyciel fizyki tępił dłuższe włosy u chłopaków i raz w miesiącu biegał po klasie sprawdzając o ile każdy winien skrócić czuprynę. Męczył ich niesamowicie, aż wyczuliśmy, że lubi Niemena i jego „Dziwny jest ten świat”.. Wystarczyło, że wspomniało się o Czesławie, a lekcja była z głowy..
Potrafił całe 45 minut przegadać zapominając nie tylko o długich włosach kolegów, ale i o … fizyce.. Ku naszej radości 
Kochany profesor Klein 😀
Witaj Skowronku…. że też mój nauczyciel fizyki nie miał zadnego konika oprócz wbijania nam do głów praw czterech 🙂
Hi,hi… a może nie umieliście „wyczuć”
Dzień dobry!
Znów mnie dopadły Quackowe krasnoludki! 🙁
Trza było im kota pogonić i wysłać skąd przyszły
Dzień dobry! Miło się zaczyna dzień, jak na Wyspie już tyle dobrych słów.
A tu spokój… Cisza… Nikt się nie budzi do szkoły… Idealne warunki, żeby popracować. Dlatego znikam na razie.
Hej, hej Panie Q!! Przeszkadzam, a co

mi zrobisz..
Ależ nic zupełnie. Miło od czasu do czasu przerwać sobie. Tym bardziej, że Wyspa zdaje się znów zatonęła, jak nikt nie patrzył. Wyskakiwały mi jakieś błędy (500 – wewnętrzny błąd serwera), a w końcu strona całkiem padła.
Zgadza się, nie była dostępna przez chwil kilka, ale wypłynęła, na szczęście 😀 Prawo Archimedesa?? 😉
Aaa to już winna prymuska Wiedźminka wiedzieć
A ja właśnie skończyłem prackę na dziś, ale żeby nie było za milusio, to już leży przede mną lista, co dalej. Znaczy: kurtka, buty ciepłe, bo mróz i hajda po sklepach. I nie tylko.
Jak wrócę, się odezwę.
DzieńDobry :)) Lubię i cenię twórczość Niemena, za wyjątkiem, „Dziwny jest ten świat”. Moim zdaniem pretensjonalne wynurzenia nastolatka, któremu rodzice nie kupili wypasionego telefonu komórkowego(w owych czasach dżinsów, lepszej marki niż „Odra” :))
Dzień dobry Stateczku !
I tu bym sie z Tobą nie zgodziła, bo prawem nastoletniej duszy jest zdziwienie i bunt…. nieważne przeciw czemu lub komu ! 🙂
Pełna zgoda Czarodziejko, nie tylko zresztą nastoletniej :)) Tylko po co o tym informować cały świat ???
Bo świat płaci (płacił?) za płyty…
Stateczku… cała literatura i inne sztuki piękne ciągle nas o emocjach i wrażeniach informują…. 🙂
Dzień dobry 🙂 Pogodynka nr 1 melduje, że temp. minus trzy, zero opadów i ostry wschodni wiatr….. zima ???? na jakiś tydzień chyba !
Ja dzisiaj nie wychodzę z domu, wszędzie gołoledź. Pada i zaraz zamarza. Podobnie jest w Warszawie jak widziałam. To najgorsza pogoda o jakiej mogę pomyśleć…
W Twoim mieście gołoledź, a w moim mgła, jak mleko.
Poszłam na drugą stronę ulicy, zrobiłam zakupy. Dobrze, że mogłam zapłacić kartą bo nie mam pieniędzy, a do bankomatu nie odważyłabym się iść.
U mnie też ślizgawica…. drobny deszcz zamarza na chodnikach…. piasek jest konieczny … A śniegu wcale. 🙁
Na piasek też pada marznąca mżawka i niewiele daje posypanie.
Senatorze!!!

Otóż to… Gdzie się Rumak podział? Senatorzeeee

Ja za Tobą, Skowronku:)
Witajcie!
U nas wciąż ciepło(+2 – +4 stC), plucha, jednym słowem „ciemno, mokro, nieprzyjemnie”. Zeszłej zimy mieliśmy taki dzień, w którym znalazłem auto pozostawione na 8 godzin na parkingu pod biurem lśniące 8io do 10ciomilimetrową warstwą litego lodu. Zabawa była przednia 🙂
Dobry! Dzisiaj rano o podobnej pokrywie raportował mi średni brat spod Poznania.
Pamiętam to ! A i nie życzę Ci powtórki !
No wreeeeeeszcie!
Ładnie to tak, nie odpowiadać na pytania, Senatorze ???
Niech mnie ktoś uszczypnie…zguba się znalazła!!!
Ale tylko na chwilę 🙁
Warto przeczytać wspomnienie Antoniego Kopffa o Czesławie Niemenie:
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/studioopinii.pl/antoni-kopff-non-omnis-moriar/
Doskonałe, ponieważ a) niedługie, niekrótkie, lecz w sam raz, b) nie koncentruje się na autorze, tylko na opisywanym artyście (nie „JA i Niemen”, tylko „NIEMEN i ja”), no i c) z pierwszej ręki, o co czasem trudno.
Dobranoc Państwu… i do… Lepsiejszego jutra, jeśli dzisiejszy dzionek był kiepskim..
Dobranoc i ja powiem Niech będzie dobre jutro
aja uwielbiałam Niemena od zawsze. W czasach zamierzchłych mojej młodości Niemen prawie był na cenzurowanym a nasza polonistka przynosiła na lekcje „Bema pamięci” a my z czerwonymi uszami słuchaliśmy. Pani przy okazji przemycała wielkich romantyków i nasze głowy jakoś to przyjmowały.
Z okazji rocznicy było kilka interesujących filmów. Przyznam – pierwszy raz usłyszałam w jego wykonaniu Malaguena Salerosa – cud , miód chałwa i wszystko co może na moje serce. Śpiewał jak marzenir
„Czarująca dziewczyna z Malagi” w ustach takiego śpiewaka może nawet oczarować dziewczynę z Polski
Nie może tak być, że nie wiemy o czym mowa 🙂 Edyta Górniak tez to spiewała 🙂
I El Mariachi również! 😉
El mariachi znam w wykonaniu Banderasa:)
To te początki :)!
to też ! 🙂
II KFPP – rok 1964
Wykonywano, m. in.:
Ewa Demarczyk – Czarne anioły
Anna German – Tańczące Eurydyki
Czesław Niemen – Pamiętam ten dzień
Kalina Jędrusik – Z kim tak ci będzie źle jak ze mną
Katarzyna Sobczyk – O mnie się nie martw
…
To było coś ! i ja to pamiętam 🙂
SERDECZNIE DZIĘKUJĘ – nie tylko mam pomponik ale jestem już w linkach jako malinowe drzewo …. nomen omen malinowedrzewo to mój drugi blog , coś jak drzewo genealogiczne czyli dzieje rodziny
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/malinowedrzewo.blogspot.com/
Muszę się przyznać, że nie lubiłem Niemena, nie lubiłem i tyle. Dopiero z czasem dorosłem, a zupełnie się przekonałem dopiero pod koniec lat siedemdziesiątych, gdy już dorastałem. Na kolana powaliła mnie „Pieśń o rycerzach Bolesława”
ale jeszcze wtedy „Bema pamięci żałobny rapsod” mi się nie podobał
Teraz mi się wszystko podoba. 🙂
Witaj Kneziu!
polubiłam Niemena, gdy przestał spiewać te banalne utwory, które masz powyżej 🙂 Na początku nie wydawał się ani oryginalny ani specjalnie atrakcyjny i nie mogę udawać, że tego nie pamiętam 🙂
Kneziu – pomajstrowałam i wycięłam link pieśni o rycerzach Bolesława. całkiem niechcąco….. mógłbyś powtórzyć ?
już jest dobrze 🙂
Banalne? Może i tak? Czy banalne może być kryterium oceny tego co mi się podoba? Nie zastanawiałem się, znam chyba banalniejsze utwory i je lubię. 🙂
Kneziu… to był czas, gdy zespołów muzycznych było sporo : Czerwono-Czarni, Niebiesko-Czarni, No to co, Trubadurzy…. i kto tam jeszcze :)Czesław jeszcze wtedy Wydrzycki z nimi zaczynał i szczególnie się nie wyróżniał…. 🙂 I to, że tak wspaniale sie rozwinął zasługuje na podziw, którym Go darzę 🙂
Dobranoc!
Moje frezje i na Tobie, widzę, zrobiły wrażenie!: )))
zrobiły jako żywo ale w tym niejscu to była moja próba wstawienia czegoś innego upssss – drobny internetowy tumanek jestem i uczę się dopiero tu wstawiać zdjęcia
Dzisiaj tyle muzyki na Wyspie, że powiem po prostu „dobranoc” i spokojnych, ciepłych snów. Się przydadzą ciepłe, bo jak widzę, mróz idzie. Mam nadzieję, że Lodowa Pani nie spotka dzisiaj wiewiórek!
Dobranoc…. 🙂
Dzień dobry
Przed pracą nie udało mi się dotrzeć na Wyspę
Chyba akurat trafiłam na moment jej wyłączenia.
Może się komuś narażę, ale nie jestem wielbicielką talentu Niemena. Nie to, że Go nie lubię, ale moim idolem na pewno nie jest. Kwestia gustu, a nad nim się nie dyskutuje
A co do pogody… Znowu u nas pada i wieje. Czyli zima całą gębą. Ciekawe czy jutro znowu pozamykają część szkół, jak dwa tygodnie temu. Czytałam dzisiaj w polskiej gazecie informacje na temat mrozów w USA
Nie wiem na ile prawdziwe są doniesienia z innych części kraju, ale to co pisali o Chicago… miałam ubaw po pachy
Skąd oni te informacje biorą?!!!! Napisali, między innymi, że paliwo zamarzało i nie dało się uruchomić samochodów, że sklepy były pozamykane, a ludzie zostali w domach 
Mój małżonek też normalnie pracował, syn również. A syn od roku pracuje w sklepie… Czyli jednak pozamykane nie były
No, może dlatego, że to monopolowy
Zaciekawiło mnie, czy wszystkie informacje te gazety podają tak rzetelnie… Bo jeśli to standard… chyba na dobre przestanę je czytać 
W ten największy mróz, bez problemu odpaliłam samochód i pojechałam do pracy. Może ruch na drogach był mniejszy niż zwykle, ale nie tylko ja jechałam do pracy
Czytanie polskich gazet to ryzyko. Nigdy nie wiadomo czy redaktor naczelny był akurat trzeźwy!: ))
Tylko nie sam naczelny te wszystkie artykuły pisze… czy to znaczy, że wszyscy w takiej gazecie chodzą „nabuzowani”?
Dzień dobry
Już nie pamiętam kiedy tak długo spałam! Prawie do szóstej
Dzisiaj rano -5 C, Przy tej wilgoci i drobnych opadach, kierowcy mają co robić przed wyjazdem… 
Dzień dobry: )))
DzińDybry :)) Nieco deszczowy 🙂
Dzień dobry ! Śnieg, proszę Państwa ! może nawet z 5 milimetrów ! 🙂
Dzień dobry. Mroźno, od -1 do -3. Zdążyłem już być na większych zakupach, a teraz sami-wiecie-dokąd, bo czas jakby gonił…
Dzień dobry
U mnie też trochę mroźno, jak na razie -14C
Śniegu trochę nam przez noc nawiało i to pierońskie wietrzysko, które wciska mróz pod kurtkę
Ale ma być słonecznie (w miarę) i troszeczkę cieplej (-13C) 

Aby do wiosny
Dzień dobry :)Któren tam wyżej krakał o tafli lodu, prorok zatracony? 🙂 Godzinę dzisiaj odkuwałem auto z lodu, beton idealny, dopiero polewanie wodą o temperaturze pokojowej pozwoliło na tyle skruszyć lód, że mogłem je otworzyć, odpalić i zagrzać, straszna mordęga

Noooo, przyznać się tu zaraz…
Witaj zamarznięty Miśku ! :H: 🙂 wczoraj po południu zamarzał deszcz… karetki jeździły jak nakręcone…. do połamańców. Dziś już nie będzie nic padało 🙂
Miśku Biały – takie warunki tobie chyba pasują?
TROCHĘ WIOSNY PRZYNIOSŁAM – moje szpakowe drzewo

ufff – udało się wklejenie fotki, już wiem, jak to robić
Mnóstwo kwiatków. ale nie sposób rozpoznać Twojego szpakowego drzewa, Malinko 🙂
Prawdę mówiąc, w pierwszej chwili myślałem, że mikroskopowe zdjęcie jakichś farfocli typu sztuczne włókno albo mech. Wygląda świetnie, jak zielony pompon, ale żeby rozpoznać, to nie potrafię.
Te szpaki to się przypadkiem nie zlatują do jakichś owoców? Może to cuś jak egzotyczna wisienka?
Za aknom czeriomucha kołyszetsa
Wyspuskaja lipistki swai,
Za riekoj twoj gołos słyszetsa
i pajut wsiu noczku saławii…
Są dwie możliwości – albo to czeremcha amerykańska



albo duży okaz suchodrzewu tatarskiego odmiany białokwitnącej.
Ja skłaniam się ku czaremszynie: )
Senatorze, na Twoim zdjęciu wygląda to, jakby kwiaty czeremchy były zebrane w białych kiściach, a na zdjęciu Maliny – raczej jakby były na dość sztywnych gałązkach, trochę jak palmy wielkanocne. Ale może to i to samo?
U Strugackich w „Trudno być bogiem” w pewnym miejscu bohaterowie zajadają „krokodyla duszonego w czeremsze” – brzmi dość egzotycznie…
Powiększ foto Maliny. Zobaczysz znaczne podobieństwo. Gatunków, odmian czeremchy jest wiele. Na jej fotografii i na foto czeremchy amerykańskiej podobieństwo jest duże, rzekłbym – bardzo duże!
Ps Dałem duży obraz czeremchy by widać było dobrze kwiaty, ich układ na pędzie. Gdy się znacznie powiększy zdjęcie Malinki dobrze widać ich wzajemne olbrzymie podobieństwo. Spróbujcie, ja to zrobiłem!
to nie jest czeremcha, czeremchy różnych gatunków „sadzę” na projektach , to nie to. No kurczaczek – nie pamiętam tej łaciskiej nazwy. To jakiś dziwny gatunek, trzęsą się w zieleni miejskiej nad tym drzewem, ostatnio je ogolili strasznie, ponoć dla wzmocnienia. To drzewo najpierw kwitnie prawie bez liści, potem liście się pojawiają ale są drobniutkie, wydaje się, że wyrastają w miejsce kwiatków. Zapach czeremchy jest zupełnie inny
W nazwie łacińskiej jest „Lonicera…”?
Witajcie!
Pragnę donieść, że nasza nowa współautorka nie tylko pięknie odbudowuje i to opisuje, ale również pięknie pisze wiersze!
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/szpakowedrzewo.blogspot.com/2014/01/pogmatwane-dzieje.html?showComment=1390305026786#c4281184325503553914
Malino, może wybierzesz coś dla nas w którejś kolejnej notce?
Się pochlastam!!!
Ma kto szare mydło bo mi ostatnim razem do cna wyszło?: (
???
Z zazdrości!!
No co, żyletką mam się porżnąć? Bezpieczniej szarym mydłem!
Ty sobie zobacz jak Malina rysuje, i po jakich bibliotekach sobie chodzi!!
I jeszcze wiersze pisze….
Może z harmaty strzela!!??
Malino, nie przyznawaj się nam do ubitych dzików ni niedźwiedzi, bo się nam Senator zastressuje!

Nu, jak jeszcze i niedźwiedzia ubiła!!
Hmmm…Miśku by w końcu jakiś mores znał…
opublikowałam tu notkę z wierszem, wpisałam komentarz wchodzę NIET !!!! ki czort , zaraz się zaloguję i zobaczę
Witaj: ))
Może jakiś awatar….Bo tak z tą dziurką od klucza…. choćby nawet on i barokowy był, to jednak….
Ode mnie wszystko widać – wiersz na Dzień Babci i Dziadka i komentarze?
Ode mnie nie!
To dziwne. Dostępność ma publiczną, data publikacji jest… Nie wiem, naprawdę. Mistrz Tetryk też widzi, bo skomentował.
Poprawiłem kategorie na „okolicznościowe” oraz „wiersze i wierszyki”, bo pasuje, ale poza tym…?
Tralalala …. Jak ktoś pisze „tu” to dla mnie jest to dokładnie „tu”, inaczej:”tutaj”!
A nie piętro wyżej!! Malina napisała właśnie onoż „tu”!
No to tu żadnego wiersza nie ma!!!
I komentarzy też nie!!
Nawet bez logowania widać… Nie wiem, o co chodzi?
Tralalala…. drugi mądrala!: (
Malino, napisz coś tu lub pod swoim wierszem, bo nie czuję problemu!
Nie widziałam swojego wiersza, to znaczy widziałam, potem poszłam do siebi a jak wróciłam to notki nie było
ale już widzę, jest w porządku