Urodziła się na ulicy. Dzieciństwo spędziła w otoczeniu prostytutek. W wieku trzech lat straciła wzrok. Kiedy śpiewała na ulicy często kradła jedzenie i spała w piwnicy lub pustych budynkach. Wtedy, nikt by nie powiedział, że będzie najsłynniejszą pieśniarką na świecie. Choć od życia notorycznie dostawała w kość, ona nigdy się nie poddała. Edith Piaf.
Znam chyba wszystko co stworzyła Edith Piaf. To po to, żeby rozumieć o czym śpiewa uczyłam się języka francuskiego. Nigdy jednak nie kojarzyłam Jej z tym utworem. Ne me quitte pas to dla mnie od zawsze Jacques Brel.
I jeszcze po polsku. W wykonaniu Edyty Geppert.




Dzień dobry Kochani. 🙂
Uwielbiam Ją ❗ Od czasu do czasu będę Was Nią katować, ostrzegam. ❗ 😆
To przez Nią, ja, dziewczątko ze wsi, wybrałam LO z językiem francuskim. Tylko czasem żałuję, że nie z angielskim. 😉
Katuj!

Tratuj!
Ja przebaczę wszystko ci jak bratu.
Męcz mnie!
Dręcz mnie
Ręcznie!
Smagaj, poniewieraj, steraj, truj!
Ech, butem,
Knutem,
Znęcaj się nad ciałem mem zepsutem!
Za cię,
Dla cię
W szmacie
Ja
pójdę na kraj świata,
Kacie mój!
Dobrej nocy Jaśminko 🙂
Jak bratu, Miśku ❓
Załamka.
W dodatku KACIE
Jak się obudzę może mi minie. Na razie mnie załamałeś, Miśku.
Dzień dobry 🙂 Co za nastroje były tej nocy…
Może się komuś narażę, ale nigdy nie lubiłam Edith Piaf. Może dlatego, że nie cierpię języka francuskiego. Trudno, o gustach się ponoć nie dyskutuje
Dzień dobry 🙂 Rymu by nie było, bez tego brata Jaśminko 🙂
A do siostry nie dało się nic zrymować? 😆
Dzień dobry Bożenko ! może być tak :” ten facet był ostry,
nie kochał jej jak siostry „? Że częstochowski? aleć zawsze rym 🙂
Trzeba by autora zapytać i zmienić wykonawczynię, Kwiatkowska byłaby niekompatybilna z tekstem 🙂 🙂
to było wyłącznie przykładowe; że siostra też czasem się nadaje na rym, Miśku ! 🙂
Jaśminka moja siostra
Jest jak Cosa Nostra
Gdy ja ktoś zdenerwuje
Nogi mu w betonowe buty pakuje
Normalnie jest miła i grzeczna
Dla wszystkich ludzi serdeczna
Zazwyczaj miła i słodka
Czasem używa młotka
Waląc nim w pancerny łeb
Sapie, ażebyś zdechł .
Trochę harcorowy, ale z czapy pisany, nabyłem niejakiej wprawy w rymach częstochowskich, mogę tak do oporu 🙂 🙂
To bardzo proste Bożenko, trzeba tylko „końcówków” pilnować 🙂
Wiem Misiu, sama czasem usiłuję ich pilnować
Piszesz coś do szuflady Bożenko ? Podrzuć na @, uwielbiam amatorską poezję, jest czasami o wiele lepsza niż ta znana i uznana, nie wstydaj się 🙂
Podrzuciłam Misiu, dostałeś?
Witaj smutny Misiu ….pani Irena zaśpiewa dla Ciebie 🙂
Dzień dobry 🙂 Się przywitam i do później. Niestety.
PS Komu smutno?? Hę?? Że se tak inteligentnie 😀
Wczoraj nie dotrwałam do nocy, więc mnie smutny nastrój ominął. Tak se odpowiem inteligietnie 😆
Mi!

Czym Cię można rozweselić, Miśku?
Podrzuć mu milion ałych roz!:)))
Cześć Skowronku !
nic mi do głowy nie przychodzi na te smutki…. tylko jakaś „czara złota” co wabi od rana 🙂
Dzień niech będzie dobry. 🙂
Uprzejmie informuję, że udaję się na emigrację. Wewnętrzną. 😆
Witaj 🙂 A po co Jaśminko ta emigracja ? mnie możesz katować panią Edith Piaf….
aaa, i jeszcze : dlaczego ” smooth cafe „?
Bo smutno. „Smooth cafe” to seria jazzowych albumów, przynudzaczy, lubię. Mi się skojarzyło apropos bez s słonia za ogon bujanego w butelce.
Hehe he!: (
Dzień dobry! Edith – lubiana czy nie – chwyta za serce, moim zdaniem. I pasuje do dzisiejszego ponurego dnia. Ponury, bo biuro prognoz IMGW w Gdyni prognozuje opadnięcie od 5 do 10 cm pokrywy śnieżnej. Mimo że względnie cierpliwy ze mnie człowiek, mam tego fizycznie dosyć.
Mam nadzieję, że nie zakłócę ZBYTNIO nastroju, jeżeli wkleję coś innego po francusku, dużo głośniej i dynamiczniej? W charakterze porannej kawy?
Witaj Kwaku… głośno i dynamicznie 🙂
po takiej zapowiedzi IMGW tez bym wzięła jakiś młotek ….
Ale ze śniegiem nic nie zrobię młotkiem 🙁 i to jest najgorsze 🙁
Prawda ! Albo szufla albo dmuchawa z podzwrotnikowym powietrzem byłyby właściwe… 🙂
Całe szczęście, że nas ta przyjemność jak na razie omija szerokim łukiem, wszyscy już maja dosyć zimy, nawet ja, który ją zazwyczaj uwielbiam 🙂
Kojarzy mi się ze słonecznością, pewnie przez muzyczną greckość i Nanę, którą lubię bardzo też. 🙂
A za oknem szaro, buro i ponuro… Słoneczka wesołego potrzebuję.
Spróbuję Ci przedmuchać trochę promyków, bo u mnie… świeci ! A prognoza brzmiała : „całkowite zachmurzenie „…. 🙂
Dobrze, że przynajmniej u Ciebie Wiedźminko. Przedmuchaj, to przynajmniej wewnętrznie się odchmurzę.
Przed paroma dniami przesłalem do wszystkich Pań z madagaskaru08 w tym również do Ciebie dokument,który mówi,ze wiosna juz jest,nawet w podkładzie muzycznym, śpiewa ptaszek..Nie leń się,otwórz pocztę i zaraz będzie Ci weselej.Pozdrawiam.
Dokładnie para dni minęła, czyli 2. Uprzejmie przypominam, że miał być ciąg dalszy nastąpi. 😛
Raz jeszcze dziękuję, po raz trzeci, bo i tam, i tu, i znowu tu.
Nie pisnął bym słówka,gdyby był jakiś ślad,że otrzymałaś pocztę.Coś tu nie gra propani.
Tym razem, gdyby mnie nie zawiesiło i internet mniej mulił to odpowiedziałabym natentychmiast.
Na wszelki, żeby znowu nie było, że nie reaguję, robię to także tu. 🙂
Przepiękne widoki, miałeś rację, oglądając je nie sposób się nie uśmiechać. 🙂 Za panem podkładowym co prawda nie przepadam, ale tu pasuje bardzo. 🙂
D Z I Ę K U J Ę
PS: Ponawiam propozycję-prośbę. Zrób z tego kiedyś wycieraczkę na Wyspie. Zapewne wiele osób z olbrzymią przyjemnością by pooglądało takie cudeńka. 🙂
Ok.

Jedyna Francuzka, którą lubię…
Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych wystarczająco obelżywego słowa, żeby określić to, co pada za moim oknem. 😛
Współczuje… U mnie cały czas sucho, choć pochmurno. A tak straszyli śnieżycą… Oby już nie przyszła
CK??: ))
Tak. Jedna z lepszych scen w tym filmie. Swoją drogą jestem coraz bliższy postawie tego kapitana.
Ja już dawno własnymi plecyma wygniotłem kanapę!: )
Tylko wujka generała nie mam.
Pistolet do szuflady (niezgodnie z przepisami) mogę jednak włożyć! Tylko po co?: (
Raczej chodzi mi o stoicyzm albo i nawet cynizm.
To drugie nie brzmi zbyt dobrze….Niech już będzie stoicyzm.
Ale może współczesny „tumiwisizm” byłby najbardziej adekwatny do postawy Pana kapitana??
No. A nawet, pardon, „odp…ciesiewszyscyzm”. Co oczywiście nie dotyczy Wyspiarzy, żebym został dobrze zrozumiany.
Bardzo ładne i jakże precyzyjne określenie!: )
CK ???? mogę prosić o objaśnienie, bo mi sie z niczym nie kojarzy ?
i wcale nie wiem, o czym Szanpanowie rozmawiają ….
no i pani piesa wyprowadza mnie na spacery….
Mnie, z powodu parszywieńkiej aury, wcale się nic nie chce, ale walczę resztką tchu
Chodzi o film „CK Dezerterzy” (broń Boże NIE „Złoto dezerterów”!) i genialną rolę Zbigniewa Zapasiewicza jako kapitana CK armii, a konkretnie o scenę z Wojciechem Pokorą:
Dziękuję… nie pamiętałam tego zwrotu, a film jest świetny 🙂
W Korei zaś trwa kryzys. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że cała ta afera jest tylko po to, żeby Kim miał okazję ponapawać się nazwą swojego kraju w nagłówkach gazet i czołówkach innych mediów. Jeżeli jest w tym coś więcej, to tylko gorzej.
Pobrzękiwanie szabelką…dziecinną na dodatek…Ale jeśli komuś przez przypadek się strzelnie, to może powstać potężny kłopot – co zrobić z dwudziestoma trzema milionami odczłowieczonych istot?
duże bum mogą jednak zrobić 🙁
Tak, wierchuszka to nie problem, ale tamtejsze społeczeństwo… Ciekawym w sumie, czy np. Korea Południowa ma jakiś pomysł na przywrócenie – w razie gdyby wystąpiła taka możliwość – społeczeństwa północnokoreańskiego współczesności? Albo może Chiny, w końcu to przez lata jedyny sojusznik KRLD?
Nie wiem Kwaku…. sami wiemy jak trudno przechodzi się do nowych warunków….. Może to ogromne zdyscyplinowanie im w tym pomoże?
Ogromne zdyscyplinowanie…
Dawno, dawno temu, gdy pojawiła się „moda” na porywanie samolotów jako metodę ucieczki z demoludów, z niejakim zdziwieniem usłyszałem o próbie uprowadzenia chińskiego samolotu na Taiwan. Jeden z pasażerów usiłował sterroryzować załogę, grożąc im jakąś niewyrafinowaną bronią. Został dosłownie rozszarpany przez lojalnych współpasażerów – do akcji ręki nie przyłożyli tylko panowie z tamtejszej bezpieki. Wystarczyło, że obserwowali który z pasażerów nie dość gorliwie przykładał się do „rozwiązania problemu”.
Tak właśnie Tetryku …. dyscyplina w państwie Środka utrzymywała w jakimś ładzie ten nie kraj, a kontynent:(
Dzień dobry: ))
Ja tam nie będę Mistrza Quackie naśladował w słów dobieraniu żebym o plagiat czy nieudolne naśladownictwo nie był czasami oskarżany i dlatego napiszę wprost – zima za oknem jest parszywa, a jeszcze mnie się internet pier….pierniczy, o!!
PS I nie dosyć, że się pier….pierniczy, o!, to jeszcze mnie komp muli tak, że zaraz zapomnę iż kiedykolwiek słyszałem słowo „parlamentarny”! Albo nie: ((
Resztkami sił powstrzymuję zgrzytanie zębów. Niewiele dzisiaj trzeba, żeby mnie wyprowadzić z równowagi.
Ja wczoraj nie wiem dlaczego, nie mogłam wejść na swoją pocztę. Tutaj też miałam trudności. Może łącza śnieg pozrywał?
Witam w klubie… a już myślałam, że to mój lapcio jest do remontu… chyba, że wszyscy mamy tego samego wirusa ? ! kysz, zła maro !

Dzień dobry: )) Wirus, bakterie? Jest rada!!
Cyt.: „Kobiety! Chrońcie zdrowie swoich mężów przed wrednymi mikrobami!
50 gramów wódki przed posiłkiem unieszkodliwia wszelkie znane zarazki.
100 gramów – nawet te nieznane.” Koniec cytatu.
Dla podtrzymania chwiejnej dziś równowagi psychicznej proponuję. Na lewą nogę
i na prawą też. 


Byle do Wiosny. Podobno zacznie się już/dopiero za 3 tygodnie. Za to Lato ma być zimne i deszczowe, to się wyrówna.
Nie strasz
Miłego spaceru
Witam!
Smooth cafe kojarzy mi się w zasadzie ze smooth jazz’em – muzyką łagodną i delikatną, ale leciutko – jak to jazz – nieprzewidywalną. Ballady Brela i Piaf pod tą kategorię mi nie trafiają – ale skojarzenie ciekawe.
Języka francuskiego nie znam zupełnie, więc treści lubianych artystów docierają do mnie poprzez innych lubianych tłumaczy (najwięcej przez Młynarskiego). I te – przetłumaczone przez dobrych tłumaczy – podobają mi się; choć być może to wybór najlepszych.
Obecnie rozumiem sporo z tekstów angielskojęzycznych i czasem żałuję dawnych, niewinnych czasów kiedy ich też nie rozumiałem…
Witaj Tetryku
Się podpiszę pod słowami Twymi. 🙂
Za skojarzeniami swymi często sama nie nadążam. Może to i dobrze, bo jako nieprzewidywalne prowadzą czasem w dziwne miejsca. 🙂
Się Wyspa otworzyła to skorzystam z okazji i zostawię przedchwilowe odkrycie, jako lekarstwo na depresję, moją własną, działa. 😆
Teksty dla Poparzonych kawą trzy pisze niejaki Rafał Bryndal. 🙂
Cicho się zrobiło, to wrzucę jeszcze coś z Brela:
Świetne! Teraz się oddalam , zaczyna się W-11.
Zdecydowanie za cicho 🙂
Prawda 🙂 Sekcja smyczkowa mnie urzekła 🙂 🙂
Dobranoc! Śnijcie sny daleko od Korei. I – biorąc pod uwagę ostatni film nieocenionego Tetryka – daleko od zoo! 😉
Już po filmie. Teraz mogę się pożegnać, życząc Wam dobrej nocy i kolorowych snów
Misio talent nam objawił, robiąc konkurencję Młodzieńcowi z błędem :
Misiaku, proszę o jeszcze 😀
Nad toś łaskawa o Pani, młodzieńcowi onemu to mogę buty czyścić, wiem dobrze, bo parę razy mnie rozniósł w drobne szczapki, ja tylko tak sobie kombinuję czasami, młodzieniec naprawdę tworzy poezję i przychodzi Mu to bez żadnego wysiłku :):):)
Kiedy ja wyjdę z papierzysk?? Jak w pracy, tak i w domu.. wrrr
Dobranoc 🙂
Niebawem, Skowronku, niebawem….
Dobranoc
i niech Ci się te papieruchy nie przyśnią 🙂
Dobranoc…

Obudzimy się z wiosną ?
Na Miśka się zapatrzyłaś?
O jak się turla, przytulić Cię zazdrośniku ?
Dzień dobry 🙂 Czy to już wiosna?
A to co to? Jeszcze nikogo na Wyspie? Już masę roboty odwaliłam, zakupy zdążyć zrobiłam…
Dzień dobry :)U mnie pada drobny łupież, wiosny nie widać, ale i tak chyba mam farta, bo ma zasypać całą Polskę, poza moim rożkiem:)
U mnie grubszy łupież. Pada bez przerwy drugi dzień, noc też. Tylko, że go nie przybywa, bo od razu się topi. Może mnie też nie zasypie

Meteopatką jestem, czuję tą parszywą pogodę całą sobą. Nawet złościć się już nie mam siły.
Dzień dobry Jaśminko….więc się nie złość, bo to i tak na nic się nie zda. W moich stronach powiadają :” wola boska i skrzypce”.
Miśku – próbuj jakiś czas nie wstrząsać głową – może to pomoże?

Ja też już zrobiłam zakupy, a pies, świeżo umyty po spacerze:)
No to muszę się pochwalić, że śniegu zapowiadanego od kilku dni nie widzę. Nawet łupieżu nie ma
Witaj Bożenko i nie wywołuj wilka z lasu, to ryzykowne 🙁
Dobij mnie Bożenko i powiedz, że słoneczko masz.
Niestety, słoneczka już dawno nie widziałam. Nie mam czym Cię dobić Jasminko
Dzień dobry ! 🙂 Miśkowi pada łupież, a mnie… śliczny, biały, wiosenny śnieg. I jak tu się nie radować ?
Dzień dobry (by był, gdyby nie śnieg). Muszę przyznać, że wciąż plus, niewielki, ale zawsze, i zdaje się, że nawet to, co naprószy, to od razu topnieje. Niemniej za oknem ponuro i szaro.
Od rana musiałem być gdzie indziej, ale jestem i raczej pobędę. Zobaczymy, jak długo.
Dzień dobry: ))
Jam nie dezerter, jam zdesperowany PAN KLIENT pewnego znanego dostawcy internetu (krew się wkrótce poleje, zapowiadam!), a te dziady mnie już trzeci dzień nowe kable kładą. Po kawałku, morda ich twarz! Na propozycję by wyłączyli całe dziadostwo na jeden dzień i raz a porządnie odwalili robotę, powiedziała mnie w telefonie panienka jakaś, że tak nie można, bo użytkownicy będą niezadowoleni! I wiecie co? – mnie zatkało na amen!! Takim durnym argumentem mnie jeszcze nikt nigdy nie zaskoczył. Różnem durnoty w życiu spotykał, ta mnie powaliła. Nie miałem już siły powiedzieć jej, że ja jestem użytkownikiem (do cholery!) i byłbym właśnie zadowolony!! No normalnie mnie przytkało!: (
PS Aha, jeśli można to ja bym sobie jutro tak gdzieś 17-18 (jeśli ustrojstwo będzie chodzić) z rozważaniami estetyczno-historycznymi wjechał, bo mnie coś jednego się przypomniało, z drugim skojarzyło i oba cwaj razem mnie źrą aż się ćlamanie rozlega!
Można liczyć??
Głosuję za!
Witaj Senatorze ! Ja też głosuję za …. dwie osoby nawet 🙂
samozwańczo, ale z pełnym przekonaniem 🙂 
Oczywiście ja też za, za, za.
Jestem trzeci. Senator ma tak intrygujący sposób wykładania swoich myśli na papier (wróć !!)na twardy dysk kreatora Onetu ,że jeden z oponentów Senatora na przedwczorajszym wątku, przytoczył wszystkie jego wypowiedzi jak kartki w kalendarzu,sprzed trzech lat !! No ,kto może pochwalić się takim wzięciem u „patriotów”,no kto ? Pisz drogi Przyjacielu,bo jak widać Twoje myśli trafiają pod strzechy,a przecież wszyscy prawdziwi i nie prawdziwi,tylko o tym marzą.Do roboty zatem .Nie ociągaj się. Jestem za.
Niech zgadnę, to Cypis vel Niezgodek cytował Senatora ? Ten skubaniec chyba biografię będzie pisał, ma niezłe archiwum poświęcone Senatorowi 🙂 🙂
Cypis, on razem z antkiem_emigrantem na wieki wieków mnie sobie na dyskach zakarbowali: ) Tak na moje oko to zarchiwizowane mają coś z połowę moich postów!: ))))
Cześć Maxiu: )) Ile razy Cypis z tymi rewelacjami wyjedzie, tyle razy odpowiadam dziadowi, że nie wycofuję się z ani jednego słowa, bo to wszystko szczera prawda!!
Bo to i prawda. Fakt, niewygodna, paskudna czasami….ale prawda. Czemu mam nie napisać, że w autobusach jeżdżą śmierdzący, niedomyci pasażerowie, kiedy tak właśnie jest. A że akurat ja o polskich autobusach, to zaraz wrzask „genetyczni patrioci” podnoszą, jakby Polacy rzeczywiście bez przerwy się myli!: )
Witaj:-)) Zawsze traktowałem dyskusję na Forach Onetu jako okazję do poznania poglądów innych osób,czasami okazję do lekkich żartów , ale nie spodziewałem się,że moje wypowiedzi,ktoś gromadzi w teczkach,jako przyszły lustrator.Do cholery z taką zabawą,to nie jest ani zabawne,ani śmieszne.To jest przestroga,przed …….No właśnie,mam problem z odpowiedzią.Poczekamy,zobaczymy.
Myją się jakby częściej…. albo ja nie jeżdżę zatłoczonymi autobusami ? Bo jak sobie przypomnę te wcześniejsze, zatłoczone, to nos mi się w supełek zwija 🙁
Dokładam „za” 🙂
Się podpisuję. Ostatni będą pierwszymi. 🙂
Robota musi iść planowo, a robota jest zakontraktowana na tydzień i nie ma zmiłuj

Moje ustrojstwo tymczasem zgłasza, że ma za mało pamięci wirtualnej, więc ani chybi należą mu się porządki wiosenne…. To oznacza, że może mnie nie być od popołunia niedzielnego nawet do wtorku .. 🙂
Trzy dni będzie się komputer czyścił ? Oranyboskie 🙂
Do glancu!: )))
Na to liczę, Senatorze !
Miśku, mój lapcio, jak ten słowik, będzie szedł piechotą !
Dobra, no to przystempywam do szkicowania. Treścią się później wypełni!: )
Senator przystempywa. I dobrze, cieszy wszechoobenych. 🙂
Mnie się po obiedzie zasnęło na krześle przed monitorem. Ledwo zdążyłam pomyśleć, ze pić mi się chce i odpłynęłam….
Przyśnił mi się pogrzeb. Dopiero jak się obudziłam to byłam pewna, że mój. Stałam na końcu bardzo licznego zgromadzenia, żeby nie powiedzieć tłumu, absolutnie spokojna. Koleżanka która wiele lat temu wyjechała do Włoch cały czas coś do mnie mówiła, ciągle pytając „Pamiętasz jak…?” W końcu kobieta stojąca przed nami zwróciła jej uwagę, że zbyt głośno mówi sama do siebie, że na pogrzebie nie wypada się tak zachowywać. Niestety, nie dotrwałam do końca uroczystości, bo się obudziłam. 😆
Hmm… niestety? Martwisz się, że bisy cię ominęły?
No masz! Wpisałem komentarz z powitaniem i informacją żem już dotarty – i nie klepnąłem „Opublikuj”.
Czuję się jako ten hrabia, który podczas spełniania małżeńskich obowiązków usłyszał od swej pani, że wszak to już czwarty raz dzisiaj! Skomentował to krótko:
– Przez tę sklerozę to kiedyś przyjdzie się na śmierć zaje…!
Witam zatem z poślizgiem 😉
Aż tak to nie. Zwyczajnie byłam ciekawa kto się ucieszy jak mnie przysypią.
Miała być odpowiedź Tetrykowi, skończyło się restartem i zapisaniem nie tam gdzie trzeba.. 🙂
Zanim umrę to muszę się dowiedzieć jak stworzyć plik cue. Wygląda na to, że będę żyła wiecznie.
I to jest dobra koncepcja!

Aż tak źle mi życzysz ❓
ŹLE???
WIECZNIE MŁODA….. powinno być 🙂
Dobranoc.
Dobranoc również. Niecierpliwie czekam na Senatorskie szkice, wypełnione treścią. Bo przecież nie na wiosnę 😛
I ja na to czekam niecierpliwie Dobranoc.
Hej, hej… u mnie jutro ma być PLUS 6 stopni…. zima powolutku wycofuje się na z góry upatrzonepozycje ?
Naprawdę???????????? I co?? Masz + 6° ??? U mnie oscyluje kole 0°
Mam, Skowronku… u mnie zawsze wiosennie najwcześniej, przecież wiesz
Trzymam kciuki, żeby Senator zapisał swoje szkice i ich wypełnienie, bo jak znowu coś ucieknie, to
odwilż murowana 
I karą dla nas
Dobranoc.. 😀
Dobranoc… niech świeci nasza lampka 🙂

Dzień dobry 😉 To znów sobota? Jak ten czas laci
Zapiernicza. Jednym słowem
Witaj Skowronku…. ekspresem zasuwa… i po co ? 🙁
W zimie, to niech się ekspresuje, ale w letnie przyjemne popołudnia – niech se wyhamuluje
Ale wstrętnie za oknami, jakiś mokry łupież leci z nieba
… przeplatany sporej wielkości płatkami. Nie owsianymi, na pewno. Witaj Poranna 😀
Witaj Skowronku 🙂 Tutaj już się wypadało, może zaświeci wreszcie słonko?
Niech nam …
filuterne słoneczko 🙂
Witaj Bożenko… troszkę optymizmu wrzucam, nie dajmy się tym płatkom 🙂
Nie dajmy się. Z tęsknoty za wiosennym słonkiem sama mi się ułożyła taka rymowanka:
Wiosna w tym roku figla spłatała,
Że wrócić do nas wcześniej nie chciała.
Lecz w końcu przyjdzie, Panie, Panowie
Zbyt długo nic nie ustoi na głowie.
Zakwitnie jabłoń, ptak zaświergoli
I zapomnimy co dzisiaj boli…
Tylko proszę się nie śmiać z moich rymów częstochowskich…
Dziękuję pięknie, ale to niezasłużone wyrazy uznania

Dzień dobry (?) eee, jak zwykle 🙁 Ponury, zasypany i dlatego łopata w dłoń i na taras odśnieżać.. Piękna zima, tej wiosny. To już nawet nie jest śmieszne 😀
Chętnie bym Ci pomogła, Skowronku, bodaj to ten przeciąg….mam za daleko 🙁
Dzięki za chęci 😀
Powitać!
Dziś sobota, można wcześniej siąść do pracki 😉
Allu, proponuję hasło na dzisiaj:
TERAZ TARAS!
Podczas letnich urlopów sprawdzało się nieźle, nieprawdaż? 😉
Witaj 😀 O ile było ciepełko.. Cholera z klimatem.. Klimakterium przechodzi czy cóś??
Jaki TARAS?
Szewczenko?
Dzień dobry ! Za oknem wróble się rozćwierkały,co razem z przebłyskami słońca jest naprawdę miłe…. jeszcze trochę, jeszcze chwilkę….. do pani Wiosny
Kochajmy wróbelki 😀 Witaj Wiedźminko, u mnie ciszaaaaa…
Cieszcie się z wróbelków, do mnie dociera przez okna tylko uliczny szum…
Dzień niech będzie dobry.

Od rana mam słoneczko i świergolenie zaokienne. Już wczoraj było +9, dziś pewnie nie będzie mniej, w dodatku nie wieje. Otworzyłam okno i opalałam lewy policzek.
Dzień dobry i od rana wypełniony obowiązkami poza domem. I nawet dość słoneczny. Śnieg paruje (?).
Paruje też ! 🙂 i bardzo dobrze, że tak jest…
Następny o słońcu opowiada
Jest! Jest słonko,choć na krótko zaświeciło
Dla kontrastu i ukojenia:

Witam niewitanych.
Mieszkanie na wsi ma swoje plusy dodatnie i ujemne. W związku przypomniała mi się bajeczka, dla dorosłych.
Za siedmioma górami, za siedmioma morzami, za siedmioma lasami, za siedmioma rzekami… żyła sobie królewna. Pewnego dnia rozejrzała się wokół i zaklęła soczyście. O (…) ❗ Jak ja mam wszędzie daleko
Czasem czuję się jak tamta królewna.
Witaj Jaśminko ! Najdalej to ja mam… na ten mój północno-zachodni zakątek jest wszędzie daaaleko… tylko granica tuż..tuż..:)
Więc czasem możesz być jedną nogą za granicą? Ja mam ciut dalej
Owszem, Bożenko, czasem mi się to zdarza 🙂
Nie o takie daleko mi chodziło, Wiedźminko. 🙂
Od dawna, pewnie nie tylko ja, liczę odległości czasem dotarcia.
Teatr, opera, filharmonia, koncert – 3 godziny + plus zapewnienie sobie noclegu. Dojazd z przesiadkami.
Kino – 1 godzina, ale tylko takie w którym mogę zobaczyć film sprzed trzech lat.
Masz na pewno o wiele bliżej niż ja. 🙂 Co z tego, że mieszkam w Polsce centralnej ❓ Wszędzie mam daleko. 🙁
Ja się pytam: kto nam ukradł Senatora ?????
Dobre pytanie…
A napięcie stopniowo narastało… narastało…. NARASTAŁO…
I stało się! Senator cichcem objawił się wyżej! 😉