Próbuję na nowo napisać ten dalszy ciąg mej opowieści. Jakieś kawałki utraconego mi się przypominają, ale co to wyjdzie….Pewnie będzie „ni pies ni wydra, cóś na kształt świdra”, jak to swego czasu niezapomniany tow. Wiesław powiadał!!
Dzień dobry 🙂 Myślę, że świnia tu nie jest na miejscu, prędzej balon. Ale cieszę się, że nie zrezygnowałeś Senatorze. Pisałeś,że nie lubisz przegrywać, więc pokaż temu internetowi, że się nie poddajesz.
Witaj: )))
Nie to, Bożenko, żebym nie lubił. Ja NIE UMIEM przegrywać! Wiesz, tak jak to się pokazuje – z honorem, z uśmiechem na twarzy, gdy powiada się zwycięskiemu przeciwnikowi – „gratuluję, byłeś lepszy.”
Też coś, czysta głupota i łgarstwo! Kogo cieszy własna przegrana, chyba tylko idiotę!?
Ja bym mu nóż w plecy wsadził i jeszcze rękojeść dwa razy przekręcił, a nie gratulacje złożył i do porażki się przyznał!!
Dzień dobryyy.. a mówią…, że facet to świnia 😀 No proszę 😀
A tak w ogóle to pomogłam facetowi odpalić samochód. Uściślając rzecz – użyczyłam mu mego akumulatora. Nooo tak na styki. Bidak zatrzymywał kilka samochodów i żaden FACET mu nie pomógł
A ja się spóźniłam do pracy, ale chłopak odjechał 😀
Żeby mnie kobieta na szosie pomagać musiała!!?? Świat nie widział!
A może on trzecia płeć był??
Tak, niechybnie. Prawdziwy chłop to w życiu by się na coś takiego nie zgodził, ze wstydu albo by spłonął, albo pod ziemię się zapadł!!
Bo ja se tak przypomniałam, jak mnie takie cosik niezbyt przyjemne spotkało.. i dobrzy ludkowie pomogli. A ten bidaka dość długo stał i czekał na… życzliwego kierowcę.
Gratulacje Alu Trzeba sobie pomagać. Kilka lat temu mieliśmy straszną śnieżycę. Jechałam do pracy, kiedy utknęłam na drodze. Kilka samochodów stało, bo jakiś młodzian chciał zmienić pas i ugrzązł w śniegu. Nie dało się go minąć. Wysiadłam z samochodu, poszłam do przodu i zaczęłam go wypychać z tego śniegu. Nie będę przecież czekała, aż mnie zasypie po dach!!! Dopiero wtedy z innych samochodów ruszyli się panowie. Tumany woleli stać i czekać na roztopy, niż pomóc wyjechać z zaspy. I dopiero wtedy przekonałam się, że oni nie mają pojęcia jak to się robi Wpierali się nogami w ziemię, ślizgali w śniegu i pchali. Zarządziłam całą akcją i kazałam im pchać „falowo”, żeby samochód rozbujać, bo tak jest łatwiej. Całe szczęście posłuchali. Młodziak pojechał, a za nim ruszyła reszta. W sumie do pracy spóźniłam się „tylko” 3 godziny
Z uwagi na Popielec. Też daaawno nie byłam, ale tyle jeszcze wiem.Co prawda nigdy nie poszłam po ten popiół na głowę, bo z jakiej paki ktoś ma mi głowę brudzić?
Zasuwam za ciotką Wiki: „…Tradycja posypywania głów popiołem na znak pokuty pojawiła się w VIII wieku. W XI wieku papież Urban II uczynił go obowiązującym zwyczajem w całym Kościele. Wówczas postanowiono, że popiół będzie pochodził z palm poświęconych w Niedzielę Palmową z ubiegłego roku.
W Środę Popielcową katolików obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych (od 14. roku życia) i post ścisły (między 18. a 60. rokiem życia), czyli ograniczenie liczby posiłków do trzech: jednego do syta oraz dwóch skromnych…”
Ja twierdzę, że on to zrobił z ostrożności i przezorności….Ile razy można życiem ryzykować sięgając po poranną herbatkę…: (
Przyjaciół za Spiżową Bramą to on wielu nie miał!
No coś Ty?!! Ksiądz mówił, że to znak chrześcijaństwa i powinno się go z dumą nosić. Dobrze, że nie wymagał noszenia tego znaku przez cały post Bo jak tu się umyć, żeby tą plamę na środku czoła ominąć
Poza tym, kiedyś w ostatniej chwili mąż mnie powstrzymał, bo zapomniałam, że to Środa Popielcowa i chciałam zwrócić uwagę kobiecie w sklepie, że się czymś umazała Dobrze, że moje szczęście ślubne ma szybki refleks i zdążył
Nie szczypie…basen jest na otwartym powietrzu, woda bardzo ciepła a na dworze poniżej zera. I do tego zięby dzwoniące na pobliskich drzewach. Trudno wracać do środka 🙂
Witaj, Miral: ))) Robal dobry, smaczny! To taka gąsienica co żyje na agawie! Należy się temu, kto ostatni w kolejce do flachy, znaczy – komu ostatni łyk przypadnie!: )
Próbowałem. Robal w smaku tip top jak tequila. Leciutko twardawy, śmierdzi gorzałą i jakąś taką terpentyną, jeno trza go ugryźć bo na jeden łyk nie wejdzie. Chyba że komu mniejszy niż mnie się trafi.
Lepiej mi tego nie opowiadaj, bo już zaczyna mnie mdlić Nie dla mnie takie „specyjały”. Szedłby gładko w dwie strony. W te i nazad Nawet nie wiem, czy do żołądka by dotarł…
Wpada śledź do żołądka, rozgląda się, kładzie w kącie i zasypia…
Wpada ogórek do żołądka, rozgląda się, kładzie w kącie i zasypia….
Wpada wódka do żołądka,rozgląda się i krzyczy:
– Chłopaki! Na górze balanga!….. Wracamy!!!
Witajcie!
Ładne przykłady współpracy dajecie dziewczyny!
Miałem kiedyś podobny przypadek. Wyjeżdżając z osiedla zobaczyłem rodzinkę bezradnie kręcącą się wokół dymiącego samochodu, facet dzierżył w ręce ewidentnie niesprawną gaśnicę. Wyskoczyłem, dałem mu swoją, zadziałała skutecznie. Spieszyłem się, dałem mu nr telefonu: – jak odkupisz, zadzwoń…
Nie zadzwonił do dziś, ale nie żałuję. 😉
Potem sobie myślałem, czy gość aby nie miał ochoty spalić dobrze ubezpieczonego samochodu, a ja mu wbrew… Ale startując z pomocą ani o tym nie pomyślałem.
Różnie bywa 🙂 Mimo wszystko należy pomagać, bo nigdy nie wiadomo w jakim momencie i kiedy sami będziemy w potrzebie 🙂
Witaj Tetryku…
Mogę zapytać????????
Witaj, Gospodyni!
Pytać zawsze można, ale kiepsko wyczuwam intencje, bo jestem utopiony w nowym projekcie i tyle, że co jakiś czas zajrzę i poczytam.
Programowanie jest pasjonujące
Kiedyś pojechaliśmy z mężem do sklepu. Już nie pamiętam po co. Zrobiliśmy zakupy, wsiadamy… i nie mogliśmy ruszyć. Akumulator wysiadł. Teraz nie byłoby problemu, bo syn ma prawo jazdy, wziąłby drugi samochód i po sprawie. Ale wtedy staliśmy nad tą otwartą maską i nie wiedzieliśmy co robić. Jakiś facet do nas podjechał, zapytał co się stało i powiedział, że możemy podłączyć się do jego akumulatora. Ani on, ani my nie mieliśmy przewodów. Facet z moim mężem polecieli do sklepu, kupili te kabelki, przy okazji gość zrobił zakupy. Coś tam odkręcał swoimi kombinerkami (nie woziłam w samochodzie żadnych narzędzi). Nasz samochód zapalił. Podziękowaliśmy mu pięknie, a gość, który się śpieszył, wskoczył do samochodu i odjechał. Zostawił te kombinerki. Były co prawda stare i lekko przyrdzewiałe… Chętnie bym mu je oddała, ale nie znam gościa, a po tych kilku latach, to na pewno bym go nawet nie poznała…
Dobry wieczór 🙂 W takim momencie się człowiek nie zastanawia, tylko odruchowo chce pomóc. Ale swoją drogą, obojętnie jakie miał zamiary, mógł odkupić gaśnicę i zadzwonić.Tego wymagała zwykła ludzka przyzwoitość. Jak widać, do przyzwoitych nie należał.
Dobry wieczór :-)) Zostałem wezwany do tablicy to przyznaję,ze nie chce mi się włączać PC. Mam nie najlepsze wyniki i w przyszłym tygodniu mogę znów zniknąć na dłuższy czas. A jeśli chodzi o świnie,to zajmuje czwarte miejsce wsród zwierząt pod względem inteligencji. Zatem nie ma powodów do obrazy za porównania do świni jako takiej,natomiast nasze ludzkie czyny często istotnie zasługują nawet na bardziej drastyczne porównanie .Pozdrowionka .
I to jest ciekawe, bo rano w domu, jeszcze ten tekst widziałem, ale zostawiłem go sobie na czytanie w pracy, a tu kicha 🙁 Powiedz jeszcze, że nie zrobiłeś kopii ?
A nie, bo ja piszę zawsze od razu w formatce!:((
Znaczy – pisałem, bo teraz już nauczony tym smutnym doświadczeniem odtworzenie (nie wiem na ile się uda) piszę w Wordzie i przekopiuję!
Ale idzie mi jak krew z nosa. Ja to lubię tak spontanicznie, co akurat do głowy przyjdzie, a teraz wysilam się by jakoś to choć trochę pierwowzór przypominało!
No i większą część „ozdóbek” oczywiście zapomniałem!: (((
A wiara góry przenosi?: )
Jest taka anegdotka: ” Jeśli góra idzie do ciebie, a ty nie jesteś
Mahometem, to spieprzaj, bo na 100% jest to lawina!!!!!!!”
Tylko nie zapomnij wspomnieć, co się szwagrowi przytrafiło, bo czekam cierpliwie na dokończenie :))
PS. Kiedyś pisałem kobylasty artykuł na jakiś temat gospodarczo-ekonomiczny, samo zbieranie materiałów zajęło mi ze 3 godziny, pisanie 1,5 po czym obtarłem krwawy pot z czoła i kliknąłem zapisz, na jakimś klubie, tylko, że w miedzy czasie durny system mnie wylogował, a ja tego nie zauważyłem i poooooszło w kosmos, a kopii oczywiście nie miałem, dwa dni zgrzytałem zębami, ale nauczyłem się pisać na „brudno” 🙂 🙂
Wiecie co ? Wspaniale, ze jest nasza Wyspa…. wróciłam od swoich zajęć wściekła jak osa…. przeczytałam anegdotkę Senatora i się roześmiałam kochani moi 🙂
Dobrze, że już nie jesteś wściekła, bo złość piękności szkodzi, buzia z fasonu wychodzi.
A nasza Wyspa jest najfajniejszym miejscem w necie. O tym aię przekonałam
Ja mam anegdotkę dla Senatora 🙂
Czyszcząc w kuchni dwudziestą rybę, żona zdenerwowana krzyczy do męża:
– Proszę cię, jak człowieka! Jak jesteś na rybach, to jak reszta kolegów, PIJ WÓDKĘ!!!
Dzień dobry Paniom : Alli, Bożence, Jaśmince, Lukrecji, Miral. Tosi i Wiedżmince. Minęło już trochę dnia,ale na życzenia Walentynkowe nie jest nigdy za póżno. Bądżcie zawsze urocze i piękne jak miliony kwiatów w naszym świecie.Wszystkiego najlepszego z gałązką róży ze wspólnego „Ogrodu” (nie wymaga podlewania)
Kiedyś na lotnisku w Warszawie wita Breżniewa Gierek ze świtą. Zrobili „niedźwiedzia”, Breżniew trzykrotnie ucałował Gierka i powiada serdecznie:
– Ech, Gamułka, Gamułka, brat radnoj!
Na to jeden z radzieckich oficjeli nachyla się do ucha I-go Sekretarza i powiada, że to nie Gomułka, a jego następca, towarzysz Gierek. Niezmieszany pomyłką Breżniew dodaje:
– Ech, Gamułka…ten to całował!!
No to czcimy Walentego, czy nie ? Nie chciałem się wychylać, ale skoro Max rzucił pierwszego kota za płot, to i ja życzę Wszystkim Paniom wiele miłości w życiu 🙂
No właśnie, miłości. Nawet Walasiewiczówna, Niechciała, Kopała, Wierzgała, Niedbała, Noji, Szydło, Wlazło. Czy ktoś specjalnie dobierał nazwiska tym sportowcom aby dokuczyć dyskobolce ??
Witam i pozdrawiam wszystkie panie z okazji imienin Walentego. A na ilustrację pozwolę sobie zalinkować Mleczkę (od Knezia):
Coś z klimatów opowieści Lukrecji, nie sądzicie?
Panowie dzisiaj stanęli na wysokości zadania, Więc im gratuluję i od siebie dziękuję.Jestem pod wrażeniem
Wszystkim Panom życzę, żeby im nigdy nie zabrakło prawdziwej miłości :Valentine-s-Day1:
Max mnie wzruszył (Trzymaj się, nie daj się Maxiu ), Senator rozbawił, wszystkich Was TEŻ kocham. 🙂
O internecie z przyczyn oczywistych, byle do maja, wypowiadać się nie chciałam. 🙂
PS: Na razie się nie cieszę. Zacznę jak po mnie przyjadą i wyjadę. Tyle razy się nie udawało, że… Koncert wieczorny, spotkanie ze znajomymi… Może być fajnie, jeśli będzie. 🙂
1. Agnieszka Radwańska wygrała. Bardzo emocjonujący mecz w Katarze, trzymam kciuki za cdn. z Karoliną Woźniacką, przyjaciółką Agnieszki,w kolejnej rundzie. 🙂
2. Siatkarki Banku BPS Fakro Muszyna nie dały we własnej hali szans rosyjskiej Omiczce Omsk Region, po wygranej 3:0 (25:22, 25:19, 25:17) znalazły się po raz pierwszy w historii w finale Pucharu CEV. O triumf zagrają z tureckim Fenerbahce Stambuł.
Jak wyżej, trzymam kciuki. 🙂
Ja bardzo przepraszam, ale co Ty Jasminko za pierdoły perdołowate wygadujesz ? Wiesz jak to brzmi ? Zawsze będziesz, nawet jeśli masz przejściowe kłopoty z netem, to tylko przerwa na łączach, a nie jakiś niebyt trwały, co to za gadulec głodny wielce, lepiej nie drażnij Misia, bo na oklep wokół dzielnicy powieziona zostaniesz i to w stroju Lady Godivy, za takie gadanie
Dzień dobry: )))
Za to co mnie wczoraj zrobił! O!!!!
Taż ta blondynka, chodząca szyneczka, pijana w sztok! 😀
No proszę, nasz internet nie dosyć, że złodziej to jeszcze, okazuje się, pijanica!!: ((
Może go na odwyk?? 😀
Ta świnia wyjątkowo świńsko wygląda
To zobrazowanie charakteru tego padalca, który tak niecnie wczoraj ze mną postąpił!
Żarłoczne to stworzenie jest…. :)widać smakowity kąsek się jej trafił 🙂
Ona normalnie za obuchem tęskni!!
Próbuję na nowo napisać ten dalszy ciąg mej opowieści. Jakieś kawałki utraconego mi się przypominają, ale co to wyjdzie….Pewnie będzie „ni pies ni wydra, cóś na kształt świdra”, jak to swego czasu niezapomniany tow. Wiesław powiadał!!
Dzień dobry 🙂 Myślę, że świnia tu nie jest na miejscu, prędzej balon. Ale cieszę się, że nie zrezygnowałeś Senatorze. Pisałeś,że nie lubisz przegrywać, więc pokaż temu internetowi, że się nie poddajesz.
Witaj: )))
Nie to, Bożenko, żebym nie lubił. Ja NIE UMIEM przegrywać! Wiesz, tak jak to się pokazuje – z honorem, z uśmiechem na twarzy, gdy powiada się zwycięskiemu przeciwnikowi – „gratuluję, byłeś lepszy.”
Też coś, czysta głupota i łgarstwo! Kogo cieszy własna przegrana, chyba tylko idiotę!?
Ja bym mu nóż w plecy wsadził i jeszcze rękojeść dwa razy przekręcił, a nie gratulacje złożył i do porażki się przyznał!!
Nic w Tobie, Senatorze… z chrześcijańskiej pokory! Ale masz rację, ta wymuszona szlachetność jest ciut podejrzana 🙂
Ciut!?? To szczyt hipokryzji!!:(
hihi… 🙂 niektórzy tak mają 🙂
Dzień dobryyy.. a mówią…, że facet to świnia 😀 No proszę 😀
A tak w ogóle to pomogłam facetowi odpalić samochód. Uściślając rzecz – użyczyłam mu mego akumulatora. Nooo tak na styki. Bidak zatrzymywał kilka samochodów i żaden FACET mu nie pomógł
A ja się spóźniłam do pracy, ale chłopak odjechał 😀
Dzień dobry: )))
No wiesz, takiego wstydu mu narobiłaś!
On się zastanowi nad tym co go spotkało i jak nic obwiesi się na suchej gałęzi!: )
A może komuś na szyi?
Żeby mnie kobieta na szosie pomagać musiała!!?? Świat nie widział!
A może on trzecia płeć był??
Tak, niechybnie. Prawdziwy chłop to w życiu by się na coś takiego nie zgodził, ze wstydu albo by spłonął, albo pod ziemię się zapadł!!
Ewentualnie udawał herosa i pchał swój wehikuł pod górkę

O!! To prawdziwie godna mężczyzny decyzja!!
Tak jest!

No!!
Jemu wstydu?? Taż normalnie musi se baterię wymienić 😀
A Faceci to -… wiadomo 😀
Co „wiadomo”, no co!!??
Aha! Dudy w miech!!
Lenie, Senatorze, lenie…. 🙂 to jest tak oczywiste, że pisać nie warto 🙂
Pierwsze słyszę!!!
Zaskakujące… nieprawdaż ?:)
Gratuluję Skowronku. Gdyby każdy chętnie pomagał, inaczej by ten świat wyglądał.
Bo ja se tak przypomniałam, jak mnie takie cosik niezbyt przyjemne spotkało.. i dobrzy ludkowie pomogli. A ten bidaka dość długo stał i czekał na… życzliwego kierowcę.
Witaj Bożenko 😀 Oczywiście masz rację.
Ty to masz pecha… na taką łajzę z samego rana trafić!: )
A Pan, jako prawdziwy mężczyzna, który spłodził syna, wybudował dom i zasadził drzewo, coby w takim wypadku zdziałał?? Hę?
Bym niewieście głowy nie zawracał jeno myślił, myślił i cóś wymyślił!!
Zauważ, że to niewiasta była chętna do pomocy… 🙂
Znaczy – pchała się z nią na siłę niczym Rosenzweig do gazu??: )))
Tak tak… Popiołem, koniecznie.. 😛
Gratulacje Alu
Trzeba sobie pomagać. Kilka lat temu mieliśmy straszną śnieżycę. Jechałam do pracy, kiedy utknęłam na drodze. Kilka samochodów stało, bo jakiś młodzian chciał zmienić pas i ugrzązł w śniegu. Nie dało się go minąć. Wysiadłam z samochodu, poszłam do przodu i zaczęłam go wypychać z tego śniegu. Nie będę przecież czekała, aż mnie zasypie po dach!!! Dopiero wtedy z innych samochodów ruszyli się panowie. Tumany woleli stać i czekać na roztopy, niż pomóc wyjechać z zaspy. I dopiero wtedy przekonałam się, że oni nie mają pojęcia jak to się robi
Wpierali się nogami w ziemię, ślizgali w śniegu i pchali. Zarządziłam całą akcją i kazałam im pchać „falowo”, żeby samochód rozbujać, bo tak jest łatwiej. Całe szczęście posłuchali. Młodziak pojechał, a za nim ruszyła reszta. W sumie do pracy spóźniłam się „tylko” 3 godziny 
Najważniejsza dobra organizacja 😀
Popiołem sypią?? Głowy?? 😀
Dzie, dzie!!???
W kościele, ale jeśli Pan se życzy, to i ja Panu mogę czuprynkę, teges..
Aha, w kościele. Możliwe, dawno nie byłem….To teraz tak już co dzień, czy wyjątkowo, z okazji aktu odwagi Benka??
Z uwagi na Popielec. Też daaawno nie byłam, ale tyle jeszcze wiem.Co prawda nigdy nie poszłam po ten popiół na głowę, bo z jakiej paki ktoś ma mi głowę brudzić?
Z tego co pamiętam to tam szczyptę, symbolicznie, nie zaraz całą szufelką! Choć jak tam teraz kto wie….tyle już lat….
ostatnio posypywali mnie w dzieciństwie…. Ciekawe, skąd ten popiół ? 🙂
Zasuwam za ciotką Wiki: „…Tradycja posypywania głów popiołem na znak pokuty pojawiła się w VIII wieku. W XI wieku papież Urban II uczynił go obowiązującym zwyczajem w całym Kościele. Wówczas postanowiono, że popiół będzie pochodził z palm poświęconych w Niedzielę Palmową z ubiegłego roku.
W Środę Popielcową katolików obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych (od 14. roku życia) i post ścisły (między 18. a 60. rokiem życia), czyli ograniczenie liczby posiłków do trzech: jednego do syta oraz dwóch skromnych…”
Co znaczy – „skromnych”, jedynie z trzech dań??
Na znak pokuty! No to mam spokój, mnie to nie dotyczy!
Aktu odwagi.. i bezsilności…
Ja twierdzę, że on to zrobił z ostrożności i przezorności….Ile razy można życiem ryzykować sięgając po poranną herbatkę…: (
Przyjaciół za Spiżową Bramą to on wielu nie miał!
No i popatrz, Senatorze… nie wolał na posterunku trwać aż do ostatniego tchu… taki trzeźwo myślący … i bez złudzeń. 🙂
a o przyjaciół na szczytach raczej trudno… 🙁 na nizinach też niekoniecznie 🙂
Karabinu papieżom nie dają, to i co to za posterunek!: (
U nas nie sypią, tu się smaruje popiołem z olejem po czole. Dość zabawnie to wygląda na ulicy, kiedy idą osoby z taką plamą na czole
Nawet nie wycierają sobie przed wyjściem na ulicę? A może udają, że są Hindusami? Że to jest tilaka? 😆
No coś Ty?!! Ksiądz mówił, że to znak chrześcijaństwa i powinno się go z dumą nosić. Dobrze, że nie wymagał noszenia tego znaku przez cały post
Bo jak tu się umyć, żeby tą plamę na środku czoła ominąć 
Dobrze, że moje szczęście ślubne ma szybki refleks i zdążył 
Poza tym, kiedyś w ostatniej chwili mąż mnie powstrzymał, bo zapomniałam, że to Środa Popielcowa i chciałam zwrócić uwagę kobiecie w sklepie, że się czymś umazała
Się aktualizuję! Zatem do … za chwil kilka 😀
Dobra, czas na pracę 😀
Pan Senator pracuje.. ku naszej radości 😀
Dzień dobry ! Dorodna, pijana i brudna 🙂 I niczym się nie przejmuje….ta świnia
To i ja do popotem. Jestem umęczona, całą noc prawie nie spałam…
Witaj Bożenko ! Co sie dzieje? Chyba nie Mania ?:(
Witaj Wiedźminko 🙂 Nie, tym razem ja. Coś mi zaszkodziło i domyślasz się czym to się skończyło 🙁 Teraz jest dobrze, ale muszę odpocząć.
odpoczywaj i popijaj herbatkę miętową.
.. a pożytków z niej ile: szynki, słoninki, golonki, salcesony…:)
Dzień dobry: )))
Phi! A ja dezaprobatę chciałem wyrazić!
Na co w takim razie ją zmienić by ten paskudny internet stosownie spostponować??: ((
No właśnie….. ze zwierzątek to chyba tylko skorpion albo inna żmija co się zwija ?:)
Żmija ładna!
O
Stanowczo ta zwijka nie budzi dobrych skojarzeń
Że jabłko???
że język oraz dźwięk 🙁 ssssssss
Cieeeee!! Skund tyn kolorek??: )
Jadę teraz pomoczyć się nieco w solance…. ponoć konserwuje ! 🙂
No! Szczególnie szynki!!: )))))))))))
Myślę, że nam Wiedźminka powie!
Nie szczypie…basen jest na otwartym powietrzu, woda bardzo ciepła a na dworze poniżej zera. I do tego zięby dzwoniące na pobliskich drzewach. Trudno wracać do środka 🙂
A po wyjściu z solanki też dzwonią, ale zęby? 🙂
No popatrz Bożenko – przemilczała
Zęby dzwonią PRZED wejściem do solanki….. wychodzi się z ciepłego pomieszczenia na ziąb….tyle, ze na króciutko 🙂 Po wyjściu…. nie zdąży sie zmarznąć 🙂
13 minęła!! A tu pić też nie wolno 😀
Umartwiać się grzesznicy!!
A czemu to pić nie wolno?!!! Przecież taki alkohol to nie mięso
I żadne oka tłuszczu w nim nie pływają 
No, chyba że ktoś chciałby wypić tequili z robakiem
Kiedyś taką kupiłam swojej rodzinie. Tylko robaka nie było komu zjeść 
Witaj, Miral: ))) Robal dobry, smaczny! To taka gąsienica co żyje na agawie! Należy się temu, kto ostatni w kolejce do flachy, znaczy – komu ostatni łyk przypadnie!: )
Proszę, w ręce Waćpani perswaduję!
Smacznego i na zdrowie 🙄
Próbowałem. Robal w smaku tip top jak tequila. Leciutko twardawy, śmierdzi gorzałą i jakąś taką terpentyną, jeno trza go ugryźć bo na jeden łyk nie wejdzie. Chyba że komu mniejszy niż mnie się trafi.
Lepiej mi tego nie opowiadaj, bo już zaczyna mnie mdlić
Nie dla mnie takie „specyjały”. Szedłby gładko w dwie strony. W te i nazad
Nawet nie wiem, czy do żołądka by dotarł…
Wpada śledź do żołądka, rozgląda się, kładzie w kącie i zasypia…
Wpada ogórek do żołądka, rozgląda się, kładzie w kącie i zasypia….
Wpada wódka do żołądka,rozgląda się i krzyczy:
– Chłopaki! Na górze balanga!….. Wracamy!!!
Feee.. Wzrokowiec ze mnie 😀
Ładna szklaneczka u góry, prawda?
Ładna ! ja poproszę margheritę….. bez robaczka 🙂
Witam wszystkich cieplutko
Witaj 😀 równie ciepło, tym bardziej, że za oknem zima na całego!! Niech sobie idzie precz! Tak mi dopomóż Panie… noo 😀
Witaj nieprzestraszona Mirelko
, choć zasłużyłaś na lanie ! 🙂
Do domu marsz, nooo prawie 😀 a Wiedźminka nadal się moczy?? Pewnie teraz w bąbelkach 😀
Oddałam swoją jasną panienkę w rodzicielskie rączki i mam wolne
Nakarmiła???
a jak myślisz Skowronku ?:)
…że i do domu spakowała pyszne jedzonko
tym razem… nie 🙂 zapasy posiadają
Witajcie!
Ładne przykłady współpracy dajecie dziewczyny!
Miałem kiedyś podobny przypadek. Wyjeżdżając z osiedla zobaczyłem rodzinkę bezradnie kręcącą się wokół dymiącego samochodu, facet dzierżył w ręce ewidentnie niesprawną gaśnicę. Wyskoczyłem, dałem mu swoją, zadziałała skutecznie. Spieszyłem się, dałem mu nr telefonu: – jak odkupisz, zadzwoń…
Nie zadzwonił do dziś, ale nie żałuję. 😉
Witaj Tetryku…. na buca widać trafiłeś:( uratowałeś im skórę i nie zdobyli się na żaden gest….nawet ” pocałuj mnie w d… „. Do wora z takimi…
Potem sobie myślałem, czy gość aby nie miał ochoty spalić dobrze ubezpieczonego samochodu, a ja mu wbrew… Ale startując z pomocą ani o tym nie pomyślałem.
Różnie bywa 🙂 Mimo wszystko należy pomagać, bo nigdy nie wiadomo w jakim momencie i kiedy sami będziemy w potrzebie 🙂
Witaj Tetryku…
Mogę zapytać????????
Witaj, Gospodyni!
Pytać zawsze można, ale kiepsko wyczuwam intencje, bo jestem utopiony w nowym projekcie i tyle, że co jakiś czas zajrzę i poczytam.
Programowanie jest pasjonujące
… bo może doprowadzić do pasji?:)
No i już nie mam pytań

Też jestem zdania, że pomagać trzeba. A jak się na kogoś natniemy, to trudno. Mnie takie sytuacje nie leczą z chęci pomocy innym
Kiedyś pojechaliśmy z mężem do sklepu. Już nie pamiętam po co. Zrobiliśmy zakupy, wsiadamy… i nie mogliśmy ruszyć. Akumulator wysiadł. Teraz nie byłoby problemu, bo syn ma prawo jazdy, wziąłby drugi samochód i po sprawie. Ale wtedy staliśmy nad tą otwartą maską i nie wiedzieliśmy co robić. Jakiś facet do nas podjechał, zapytał co się stało i powiedział, że możemy podłączyć się do jego akumulatora. Ani on, ani my nie mieliśmy przewodów. Facet z moim mężem polecieli do sklepu, kupili te kabelki, przy okazji gość zrobił zakupy. Coś tam odkręcał swoimi kombinerkami (nie woziłam w samochodzie żadnych narzędzi). Nasz samochód zapalił. Podziękowaliśmy mu pięknie, a gość, który się śpieszył, wskoczył do samochodu i odjechał. Zostawił te kombinerki. Były co prawda stare i lekko przyrdzewiałe… Chętnie bym mu je oddała, ale nie znam gościa, a po tych kilku latach, to na pewno bym go nawet nie poznała…
Dobry wieczór 🙂 W takim momencie się człowiek nie zastanawia, tylko odruchowo chce pomóc. Ale swoją drogą, obojętnie jakie miał zamiary, mógł odkupić gaśnicę i zadzwonić.Tego wymagała zwykła ludzka przyzwoitość. Jak widać, do przyzwoitych nie należał.
Kto wie, co temu bucowi po głowie chodziło…. choć fajerwerk z rodziną w pobliżu jest mało prawdopodobny… a Ty jesteś porządny człowiek
A może źle go osądzamy? Może po prostu zgubił numer telefonu? Chciałby zadzwonić, ale nie ma jak?
Kościoły są wszędzie, a przy nich dzwonnice z dzwonami. Jakby chciał, to, buc jeden, by zadzwonił!!
Maxiu!!! A Ty się nic na temat świni nie odezwiesz?? Nie może być!! Kompa wyrzucił czy co??
Dobry wieczór :-)) Zostałem wezwany do tablicy to przyznaję,ze nie chce mi się włączać PC. Mam nie najlepsze wyniki i w przyszłym tygodniu mogę znów zniknąć na dłuższy czas. A jeśli chodzi o świnie,to zajmuje czwarte miejsce wsród zwierząt pod względem inteligencji. Zatem nie ma powodów do obrazy za porównania do świni jako takiej,natomiast nasze ludzkie czyny często istotnie zasługują nawet na bardziej drastyczne porównanie .Pozdrowionka .
Serdecznie Cię pozdrawiam Maxiu
zasmuciła mnie ta wiadomość….
Trzymaj się, Max! Choćbyś i zniknął, trzymamy kciuki abyś wypłynął jak najprędzej!
Rozumiem Cię Maxiu i też trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze skończyło. Wszyscy tu jesteśmy z Tobą całymi serduchami
Pozdrawiam i trzymam kciuki. A skoro tyle osób je trzyma, muszą pomóc. Masz i moje serducho do kolekcji
Maxiu… z całego …
Dziękuję za wyrazy sympatii wszystkim Wyspiarkom i Wyspiarzom, proszę przyjąć w podzięce,wprawdzie jedną,ale z całego wielkiego pięknego bukietu róż
….
Na, i ode mnie!
Zastanawiam się… był wędkarz z tajemniczą zdobyczą na końcu żyłki, i w ramach ciągu dalszego ukazała się ogromna świnia. Czyżby złapana na tę wędkę?
Wszystko możliwe 😀 i z wrażenia, się urżnęła.. 😀
Tetryk, jutro dokończę!: )
Tetryku jesteś wielki!!!!
Dobrze, że odstawiłam swoją szklankę, bo oprychałabym monitor 
Twój pomysł co może być na końcu żyłki jest najlepszy
Dobrej nocy kochani..
Zdrowia wszystkim Wyspiarzom!! I nie tylko 🙂
Dobranoc i ja już powiem,bo marzę o pościeli. Do jutra Kochani.

Dobranoc…. też mi sie chce spać 🙂

Kolorowych snów Wyspiarze, niech się Wam coś miłego przyśni
I od razu miłego dnia, bo niektórzy z Was niedługo już wstają
Dzień dobry 🙂 I niech będzie najlepszy 🙂 Dla wszystkich Wyspiarzy na Walentynki
Ja bym Cię poprosiła, ale.. chlip.. 🙁

No właśnie!
Witaj Skowronku ! „Nie rycz mała, nie rycz!” Wirtualnego walca możemy wszysxy zatańczyć:)
Ukłon!
Zawsze przepiękny…
W hotelowym pokoju.. Może być
No, a później pozostaje tylko…
Łał… 😀 Dzień dobry!!!!
A to dla Stana Nadzwyczajnego, Wędrowniczka 
Kole południa się zjawię, papa.. 😀
Lecę z głową porządek zrobić
Oczywiście, zrób…przyda się
Dzień dobry1 🙂 Aż tak czerwono od serduszek 1 To ja dołączę jeszcze specjalne dla Stateczka !
…. 🙂
A ja dla Maxa podwójnie

A ja tam … przekornie… 🙂
hih…. łatwo powiedzieć
Każdemu :Flowers-for-you:
Witam 🙂 Śliczne walentynkowe zdjęcie na wycieraczce
Dla Ciebie też specjalne
…. się należy:)
Cześć: ))
No, jest jeszcze jeden koneser dzieł sztuki oprócz mnie!: )))
PS Miśku, ten internet, ten świń, zeżarł mi wiekopomne dzieło tworzone w pocie czoła przy bólu palców walących w klawiaturę, wiesz?: (((
I to jest ciekawe, bo rano w domu, jeszcze ten tekst widziałem, ale zostawiłem go sobie na czytanie w pracy, a tu kicha 🙁 Powiedz jeszcze, że nie zrobiłeś kopii ?
A nie, bo ja piszę zawsze od razu w formatce!:((
Znaczy – pisałem, bo teraz już nauczony tym smutnym doświadczeniem odtworzenie (nie wiem na ile się uda) piszę w Wordzie i przekopiuję!
Ale idzie mi jak krew z nosa. Ja to lubię tak spontanicznie, co akurat do głowy przyjdzie, a teraz wysilam się by jakoś to choć trochę pierwowzór przypominało!
No i większą część „ozdóbek” oczywiście zapomniałem!: (((
Tamte zapomniałeś, to pomyśl o nowych „ozdóbkach”. Będzie dobrze, ja w Ciebie wierzę
A wiara góry przenosi?: )
Jest taka anegdotka: ” Jeśli góra idzie do ciebie, a ty nie jesteś
Mahometem, to spieprzaj, bo na 100% jest to lawina!!!!!!!”
Prawda
Mnie też to się podoba!!: )))
Tylko nie zapomnij wspomnieć, co się szwagrowi przytrafiło, bo czekam cierpliwie na dokończenie :))
PS. Kiedyś pisałem kobylasty artykuł na jakiś temat gospodarczo-ekonomiczny, samo zbieranie materiałów zajęło mi ze 3 godziny, pisanie 1,5 po czym obtarłem krwawy pot z czoła i kliknąłem zapisz, na jakimś klubie, tylko, że w miedzy czasie durny system mnie wylogował, a ja tego nie zauważyłem i poooooszło w kosmos, a kopii oczywiście nie miałem, dwa dni zgrzytałem zębami, ale nauczyłem się pisać na „brudno” 🙂 🙂
To można się ugryźć w …. nogę 😆
Wiecie co ? Wspaniale, ze jest nasza Wyspa…. wróciłam od swoich zajęć wściekła jak osa…. przeczytałam anegdotkę Senatora i się roześmiałam
kochani moi 🙂
Dobrze, że już nie jesteś wściekła, bo złość piękności szkodzi, buzia z fasonu wychodzi.
A nasza Wyspa jest najfajniejszym miejscem w necie. O tym aię przekonałam
Ja mam anegdotkę dla Senatora 🙂
Czyszcząc w kuchni dwudziestą rybę, żona zdenerwowana krzyczy do męża:
– Proszę cię, jak człowieka! Jak jesteś na rybach, to jak reszta kolegów, PIJ WÓDKĘ!!!
Bomba!! Się zapamięta, się zastosuje!!
Dzień dobry Paniom : Alli, Bożence, Jaśmince, Lukrecji, Miral. Tosi i Wiedżmince. Minęło już trochę dnia,ale na życzenia Walentynkowe nie jest nigdy za póżno. Bądżcie zawsze urocze i piękne jak miliony kwiatów w naszym świecie.Wszystkiego najlepszego z gałązką róży ze wspólnego „Ogrodu” (nie wymaga podlewania)

Podlizus!: ))
Ja czy Ty ???
Ps. Dziekuję za reklamę :-)))
Teraz to nas już zmuszą do ślubu!!: (((
Marzyciel 😀 Bigamista?
Nie marudzi, tylko daje Maxiowi buzi!! Nnnoo 😀
A w życiu!!!!!
Phi… Breżniew obcałowywał wszystkich I (pierwszych).. i co?? Sam wiesz, jak długo żył..
Kiedyś na lotnisku w Warszawie wita Breżniewa Gierek ze świtą. Zrobili „niedźwiedzia”, Breżniew trzykrotnie ucałował Gierka i powiada serdecznie:
– Ech, Gamułka, Gamułka, brat radnoj!
Na to jeden z radzieckich oficjeli nachyla się do ucha I-go Sekretarza i powiada, że to nie Gomułka, a jego następca, towarzysz Gierek. Niezmieszany pomyłką Breżniew dodaje:
– Ech, Gamułka…ten to całował!!
Witaj kochany Maxiu 😀 Jak dobrze widzieć Cię w dobrym nastroju 😀

I co się tak cieszy???
A masz…

Jak tak……to masz!!

Świnka zapewne.. takiego święta nie spodziewała się doczekać
Dziękuję Maxiu za urocze życzenia. Już wiem za co tak Cię lubię.
No to czcimy Walentego, czy nie ? Nie chciałem się wychylać, ale skoro Max rzucił pierwszego kota za płot, to i ja życzę Wszystkim Paniom wiele miłości w życiu 🙂

No właśnie, miłości. Nawet Walasiewiczówna, Niechciała, Kopała, Wierzgała, Niedbała, Noji, Szydło, Wlazło. Czy ktoś specjalnie dobierał nazwiska tym sportowcom aby dokuczyć dyskobolce ??
Zawsze się zastanawiam jak powstały takie nazwiska i jak się je nosi:)
Witam i pozdrawiam wszystkie panie z okazji imienin Walentego. A na ilustrację pozwolę sobie zalinkować Mleczkę (od Knezia):

Coś z klimatów opowieści Lukrecji, nie sądzicie?
Panowie dzisiaj stanęli na wysokości zadania, Więc im gratuluję i od siebie dziękuję.Jestem pod wrażeniem

Wszystkim Panom życzę, żeby im nigdy nie zabrakło prawdziwej miłości :Valentine-s-Day1:
Witam.
Max mnie wzruszył (Trzymaj się, nie daj się Maxiu
), Senator rozbawił, wszystkich Was TEŻ kocham. 🙂
O internecie z przyczyn oczywistych, byle do maja, wypowiadać się nie chciałam. 🙂
PS: Na razie się nie cieszę. Zacznę jak po mnie przyjadą i wyjadę. Tyle razy się nie udawało, że… Koncert wieczorny, spotkanie ze znajomymi… Może być fajnie, jeśli będzie. 🙂
Nadawałaby się na dobranockę…
Bliższa mi teraz, ale zbyt osobiście. 😆
I tak mi minął ten walentynkowy dzień. Miło było lecz już się skończyło. Wszystkim mówię już dobranoc.

Dobranoc i do… nie wiem kiedy.

Baw się dobrze, Jaśminko i wracaj do nas 🙂
Jeśli… Wiedźminko.
Wyjeżdżam od maja ubiegłego roku po raz n-ty. 🙁 Może tym razem się uda…oby. 🙂
Ci też dziękuję i trzymaj kciuki też, proszę. 🙂
Dobranoc, Jasminko! Baw się dobrze! 🙂
Dziękuję Tetryku.
Trzymaj kciuki żebym przez kilka najbliższych dni była odcięta od netu nie dlatego, że mnie odcięło w domu. 🙂 Strasznie wiesza… 🙁
Dzien pełen wrażeń i życzeń…
To i ja coś dorzucę….:)
To się nazywa wpływ pana Mleczki 🙂 i dla Kreci… jeśli czasem tu zagląda 🙂
To się nazywa kosmiczny refleks Wiedźminko, fiu fiu ! 🙂
A teraz już ….. dobranoc:)

Bawcie się dobrze gdy mnie już nie będzie…
PS: Powody do radości na dziś:
1. Agnieszka Radwańska wygrała. Bardzo emocjonujący mecz w Katarze, trzymam kciuki za cdn. z Karoliną Woźniacką, przyjaciółką Agnieszki,w kolejnej rundzie. 🙂
2. Siatkarki Banku BPS Fakro Muszyna nie dały we własnej hali szans rosyjskiej Omiczce Omsk Region, po wygranej 3:0 (25:22, 25:19, 25:17) znalazły się po raz pierwszy w historii w finale Pucharu CEV. O triumf zagrają z tureckim Fenerbahce Stambuł.
Jak wyżej, trzymam kciuki. 🙂
To tak na marginesie. 🙂
Ja bardzo przepraszam, ale co Ty Jasminko za pierdoły perdołowate wygadujesz ? Wiesz jak to brzmi ? Zawsze będziesz, nawet jeśli masz przejściowe kłopoty z netem, to tylko przerwa na łączach, a nie jakiś niebyt trwały, co to za gadulec głodny wielce, lepiej nie drażnij Misia, bo na oklep wokół dzielnicy powieziona zostaniesz i to w stroju Lady Godivy, za takie gadanie
Litości Miśku
Jak na golasa to zaczekaj do wiosny, zapalenie, nie daj ktoś tam, czegoś tam, może nawet płuc, dostanę. 
PS: Moje „przejściowe” problemy z netem mają już ponad 13 lat. 😆
Rozśmieszyłeś mnie Lady Godivą na ciemną noc. 😆 Też Cię kocham.
Dzień dobry 🙂 Nareszcie normalny dzionek i w dodatku piątek, dla niektórych weekendu początek
Dzień dobry: )))
Jeszcze pół godziny, zgoda??: )))
Zgoda 🙂
No!!! Jest……