« Halloween Lajkonik i krótkie spięcie »

Majeczka w USA cz.1

Jak już wspominałam wcześniej, Majeczka przyleciała do mnie 28 sierpnia. Już 29, po pracy pojechałyśmy na pierwszy wypad. Skoro mi powiedziała, że nie jest zmęczona i nie chce siedzieć w domu… Nie ma sprawy. Ja lubię jeździć.
Pracowałyśmy w Lake Forest. Zabrałam najpierw Majeczkę na przejażdżkę po ulicy Sheridan. Są tam piękne rezydencje. Szkoda, że przejęta Majeczka zapomniała nawet o aparacie i nie zrobiła zdjęć. Zabrałam ją do Gilson Park w Wilmette. Lubię ten park i plażę… Jezioro Michigan…

To były dwa pierwsze dni pobytu Majeczki u mnie. Nie wiem, ile części będę musiała napisać i opisać. Majeczka zrobiła ponad 3000 zdjęć, ja parę setek. I tak nie jestem w stanie pokazać wszystkich… Mam pozwolenie Majeczki na publikowanie jej zdjęć. I całe szczęście. Prawdę powiedziawszy, nie wszędzie  robiłam zdjęcia, uważając, że znam to od tak dawna, że przestało to być dla mnie interesujące. Nie pomyślałam, że kogoś innego może to zainteresować…

25 komentarzy

  1. miral59 pisze:

    Mam nadzieję, że mój pokaz zdjęć nie będzie przeszkodą w publikacji nowych przygód Pana Lajkonika 🙂 Nie chciałabym namieszać. No!No! Można przecież obejrzeć zdjęcia, a potem przejść do czytania kolejnych przygód. A przynajmniej mam taką nadzieję Happy-Grin
    Miłego dnia wszystkim życzę Bye

    • Bożena pisze:

      Oczywiście, że nie będzie przeszkadzać, dlatego zaproponowałam osobny wątek. Można obejrzeć zdjęcia i przejść do innych tematów 🙂 Niektóre zdjęcia już widziałam, ale chętnie je obejrzę jeszcze raz, ale są tu też takie, których nie pokazywałaś. Świetnie też rozwiązałaś sprawę opisu zdjęć. Brawo!

  2. Incitatus pisze:

    Dzień dobry: )))
    Czy ja mogę niedyskretnie zapytać czemu ta Pani jest akurat Majeczka, a nie normalnie – Majka??

  3. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś mnie znów cały dzień nie będzie – puszczam się w puszczę! 🙂

  4. Jasmine pisze:

    Dzień dobry. 🙂

    Piękne zdjęcia. Szkoda, że tak daleko. Zazdroszczę, ale tylko trochę, żeby nie było, że zawiszczę. 🙂

    Za oknem mam mgłę, jeszcze o tej porze gęstą jak śmietana. Przypomina mi film, Podwodny świat, w 3D, pierwszy jaki oglądałam dawno temu. I Beskidy, kolejkę linową, wtedy też podwodną. 🙂

  5. Wiedźma pisze:

    Dzien dobry ! 🙂 .. w oczekiwaniu na pana Ignacego obejrzałam te fotki … zaskoczyła mnie ta replika krzywej wieży:)

    • Jasmine pisze:

      Witaj Wiedźminko. :):*
      Amerykanom brakuje prawdziwych zabytków. Czytałam już jakiś czas temu, że co bogatsi kupowali we Francji zamki, rozbierali je i przenosili za Ocean. 🙂
      Takich replik jak ta,jest pewnie więcej. 🙂

      • Quackie pisze:

        Tak, dokładnie, a przoduje w tym Las Vegas, gdzie jest cały hotel zrobiony pod Wenecję, z kanałami wewnątrz budynku i gondolami, a także wieża Eiffla (około połowy oryginału), Colosseum (1:10), Dawid (kopia rzeźby Michała Anioła, 1:1) czy też własna, amerykańska Statua Wolności (1:2).

        • Wiedźma pisze:

          Te „zabytki wyrwane z kontekstu” muszą robić szczególne wrażenie..

          • Quackie pisze:

            No, Vegas to Vegas, stolica hazardu, ale też i kiczu, graniczącego ze sztuką – przy odpowiednim stężeniu tego pierwszego granica zanika. Są tam zresztą i rzeczy robiące ponoć wrażenie – fontanny na ten przykład, albo piracki show. Tak twierdzą ci, co byli, ja nie miałem okazji.

      • Wiedźma pisze:

        To prawda…. był też pomysł, żeby drewniany kościółek z Dębna przewieźć do Stanów… a to zabytek klasy zero. Szczęśliwie pomysł nie wypalił..

  6. Quackie pisze:

    Dzień dobry i tutaj. Jestem przekonany, że Amerykanie, bardzo często widzący świat przez pryzmat Disneya itp. wynalazków na widok sarenki z sarniątkiem wykrzyknęliby „Ooo! Bambi!”. Zdjęcia poza tym bardzo ładne, niech się Autorka nie obrazi, ale mnie się najbardziej podobają te przedstawiające naturę – jastrzębia (?), sarny, rzekę. Świątynia z koronki przepiękna, koronka daje jej taką lekkość, ale mimo to wolę naturę. Może to tak tylko dzisiaj?

      • Jasmine pisze:

        Approve

        Skorzystam z okazji, że cisza i obok tematu zapytam. 🙂
        Nie wiedziałam, że Przemysław Gintrowski wraz z Jackiem Kaczmarskim i Zbigniewem Łapińskim skomponował „Mury” na podstawie utworu katalońskiego barda Lluisa Llacha.
        Mi się skojarzyło.
        Hiszpanie mówią na Katalończyków Polacos. Dlaczego ❓
        Czy to prawda, że język kataloński jest brzmieniowo podobny do polskiego i to dlatego ❓
        Wersja druga. Podobno Hiszpanie twierdzili, że (czasy zaborów) Katalonia odzyska niepodległość zaraz po Polsce.
        Która z tych wersji jest prawdziwa ❓ A może żadna ❓

        Jeszcze jedno skojarzenie. 😆

        I już się przymykam. 🙂

        • Quackie pisze:

          O ile mi wiadomo, to Hiszpanom kataloński wydaje się podobny. Jedna mądra książka mówi: „Madrileños, mieszkańcy Madrytu, nazywają Katalończyków lekceważąco polacos, czyli Polakami, z powodu ich mlaszczącego, obco brzmiącego języka.”, ale trudno mi powiedzieć, jak to konkretnie wygląda z punktu widzenia Hiszpana (jakieś słowa albo intonacja?), bo takowym nie jestem. Tutaj masz faceta, który mówi po katalońsku (kiedy już skończy się produkować po angielsku). Czy to brzmi jak polszczyzna? Dla mnie nie, ale dla Hiszpana?

        • Quackie pisze:

          A o zaborach nie słyszałem, ale coś mi to pachnie jakimś hiszpańskim „na święty nigdy”: „Ha ha, popatrzcie, przecież takie potęgi jak Niemcy i Rosja nigdy pozwolą Polakom na stworzenie niepodległego państwa, więc tym bardziej nie uda się to Katalończykom”.

          A tak poza tym, dlaczego akurat taki temat Ci przyszedł do głowy? I akurat do mnie? Nie żebym miał za złe, po prostu jestem ciekaw?

          • Jasmine pisze:

            Tak jakoś. 🙂 Dziwnymi drogami skojarzenia chadzają. 🙂 Dowiedziałam się, że Gintrowski, czuję sentyment, bo słyszałam na żywo, nie żyje a potem już poleciało.
            A dlaczego do Ciebie ❓ Odruchowo, wiedziałam, że zareagujesz, za co dziękuję. :):*
            A teraz piętro wyżej czas. Już po 17-ej. 🙂

Skomentuj Wiedźma Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)