« Co mi w duszy gra... Boski wizerunek »

NASZEMU MIŚKU: )))

Ej, cały oddział się uśmiał, aż niektórzy wołali „Ojeja!”,

Gdy srogi wachmistrz Luśnia pochwycił Tuhajbeja…

… przepraszam, jego syna, mrucząc: – Aż ty burasie,

Ty żeś, wredna gadzino, porwał nam panią Basię.

 I chciałeś z nią figo-fago, aleś się wkopał w ambaras

Coś ty jej uczynił, zgago, to my ci uczynim zaraz.

Co rzekłszy na pal go nasadził, ustawił ten pal pionowo,

Sumiaste wąsy przygładził, spojrzał i rzekł: – Prawidłowo.

 Tu z okrutnego bandyty zaczęli drwić całą paczką,

Że niby taki przebity jak rolmops wykałaczką,

Że może na flet futerał zrobić się z niego uda,

A on wciąż nie umierał i ziewał – U, ale nuda.

 Potem się w konwersację wdał z kompanijnym kuchcikiem:

– Hej, co tam na kolację? – Gorzałka i kaszka z mlikiem.

Luśnia, widząc, ze coś nie klapuje, spytał z uszanowaniem:

– Jak pan się właściwie czuje, wielce szanowny panie?

 A ów cynik i deprawator odrzekł bez zająknięcia:

– Jak się czuję? Jak izolator linii wysokiego napięcia.

– Czy to pana nie boli w ogóle? – jęknął zacny wachmistrz w zdumieniu.

– Nie, my nie takie rzeczy w Stambule przerabiali na szkoleniu.

A. Waligórski

 

119 komentarzy

  1. Incitatus pisze:

    A tu drobne wspomnienia iście rycerskich praktyk dzielnej i bogobojnej polskiej szlachty, rycerstwem Rzplitej przez Pana Henryka zwanej!!

    „Komendanci polscy, wielu dostali żywcem hajdamaków, żadnego nie pardonowali, lecz zaraz na placu albo wieszali na gałęziach, albo jeżeli mieli czas, żywcem na pal wbijali; która egzekucja takim szła sposobem: obnażonego hajdamakę położyli na ziemi na brzuch; mistrz albo który chłop sprawny do egzekucji użyty naciął mu toporkiem kupra, zacierany pal ostro z jednego końca wetchnął w tę jamę, którą gnój wychodzi z człowieka, założył do nóg parę wołów w jarzmie i tak z wolna wciągał hajdamakę na pal rychtując go, aby szedł prosto. Zasadziwszy hajdamaka na pal, a czasem i dwóch na jeden, kiedy było wiele osób do egzekucji, a mało palów, podnosili pal do góry i wkopywali w ziemię. Jeżeli pal wyszedł prosto głową lub karkiem, hajdamak prędko skonał; lecz jeżeli wyszedł ramieniem albo bokiem, żył na palu do dnia trzeciego, czasem wołał horyłki, to jest gorzałki, i pił podaną sobie. To tak okrutne morderstwo bynajmniej hajdamaków nie uśmierzało; mieli sobie za jakiś heroizm skonać na palu. Kiedy się w kompanii przy gorzałce jeden z drugim kamracił, życzył mu: „Szczo by ty ze mnoju na jednym palu strytył”[7], to jest: „Bogdajbyś ze mną na jednym palu sterczał.” Bywali drudzy tak zatwardziałego serca, że miasto jęczenia w bólu wołali na dyrygującego zaciąganiem na pal: „Krywo idet, punc mistru”, jakby bólu żadnego nie czuł albo jakby go tylko kto w ciasny bot obuwał. Dla tak okrutnej śmierci, acz niby lekceważonej, hajdamacy wszędzie się do upadłej bronili. Na pięćdziesiąt hajdamaków trzeba było naszych dwieście, trzysta i więcej, aby ich zwyciężyli; równej lub mało większej liczbie nigdy się pobić nie dali. To już wszystko, co mogłem w pamięci utrzymać, com widział i com słyszał pewnego o wojsku autoramentu polskiego i regularnym nieprzyjacielu Ukrainy, hajdamakach.

    – Jędrzej Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta III – O Siczy i hajdamakach

    • Incitatus pisze:

      Nio. Komplet!: )))

      • Incitatus pisze:

        Nie zapominajmy o tym kniaziu!

        • Incitatus pisze:

          Nawet, jak widzicie, przełamałem swoją niechęć….
          Czegóż dla prawdy historycznej …..
          Skaży mnie, Ukraina, nie w etaj-li rży, Tarasa Szewczenko papacha lezyt….

          • Wiedźma pisze:

            Witaj Senatorze…. rację miał Sienkiewicz, gdy pisał, że powstanie Chmielnickiego to była w gruncie rzeczy wojna domowa:(

            • Incitatus pisze:

              Witaj, Wiedźmineczko: )) A nic innego to nie było. Najgorsza z wojen, psiamać!: ((

              • Wiedźma pisze:

                Z rozbicia dzielnicowego wygrzebaliśmy się po 200 latach( 1138 – 1320)… Ruś Kijowska …. wcale… Ukraina to dopiero XX w. Tatarzy i Litwa okazali się mocniejsi.W 1340 roku część halicką przekazał nam Bolesław Trojdenowicz….. zwierzchnictwo książąt kijowskich nie doprowadziło do scalenia ziem.
                Szkołę dostali gorszą niż my….

                • Incitatus pisze:

                  Jakoś tak się składa, że na przestrzeni dziejów wszyscy szkołę dostają i nadal jak byli głupi tak są!: (

    • Wiedźma pisze:

      Mam obszerną i niełatwą w czytaniu książkę W Łozińskiego ” Prawem i lewem. Obyczaje na Czerwonej Rusi w I poł .XVII w.” – cóż to za lektura, opis rozbojów,napaści, kradzieży i porwań… a wszystko to w zasadzie bezkarne. Chłopi, szlachta, wywołańcy wojsko, Rusini i Polacy.. do wyboru i do koloru. Ta ziemia spokoju nie znała.

  2. Jasmine pisze:

    Dzień dobry. 🙂

    Cieszy mnie, Senatorze, żeś pięterko, PIĘTRO raczej, dobudował, bo tam niżej już wczoraj problemy miałam, ponieważ zrobiło się za bardzo przeładowane i otwierać nie chciało. Przed chwilą omal mi staruszek komputer nie padł gdyż przeczytać chciałam co działo się w nocy. Rano jest teraz, bo wstałam. Happy-Grin

    A. Waligórski nie dziwi, ale zaskoczył mnie J. Kaczmarski. Że Ty Jego tu. Pondering

    PS: Opisu zwyczajów nie przeczytałam do końca, tylko sam początek.

    • Incitatus pisze:

      Witaj: )) Kiedy on tak serdecznymi słowy miłośnie o tym wielkim wojowniku i zacnym człowieku wyśpiewuje, żem mu na pół godziny wszystkie jego grzechy wybaczył.
      Z tych trzydziestu minut, dwadzieścia już minęło!

  3. Bożena pisze:

    Skóra cierpnie czytając takie opisy. Okrutne to były czasy. A swoją drogą, ciekawa jestem kto wynalazł śmierć na palu. Musiał to być jakiś sadysta..

    • Wiedźma pisze:

      Witaj Bożenko ! …więcej było takich ” wspaniałych” pomysłów….

    • Incitatus pisze:

      A to już od starożytności się datuje. Pomysłów w zadawaniu męczarni nigdy ludziom nie brakowało!

      • Jasmine pisze:

        Okrutne to były czasy. Szkoda tylko, że nie „były”. Wciąż są. Że niektóre tortury w tak zwanym cywilizowanym świecie zostały zakazane ❓ Cóż z tego, pomysłowość ludzka w tym względzie nie zna granic. Człowiek się nie zmienił. Dziś jak w średniowieczu matki z dzieckiem na ręku pobiegłyby na rynek oglądać pracę kata.

        • Bożena pisze:

          A to prawda. Nie brakuje również dzisiaj takich, którzy delektują się cierpieniem innych. Ale o czym tu mówić, jeśli już dzieci się uczy, że można kogoś zabić, nawet bezkarnie. Weźmy pod uwagę choćby gry komputerowe. Tam bohaterzy mają po kilka żyć, więc nic się nie stanie, jeśli się go nawet zniszczy, to on odżyje. Bajeczki na dobranoc, szczególnie te japońskie też są przesycone przemocą. Tak więc okrucieństwa uczy się człowiek „od kołyski”.

  4. Incitatus pisze:

    Ciekawe co na to nasz Miś, może nam znowu stosowną muzykę zaproponuje?

  5. Quackie pisze:

    Pokręciłem się, pokręciłem i skręciłem znów do komputera – i cóż oczy moje widzą? Na pal nawlekanie. Au.

    Swoją drogą, dwóch na jednym palu, to brzmi gorzej niż źle. Wyobraźnia mi strajkuje na takie hasło 🙁

    • Incitatus pisze:

      : ) Gdyby im tak jeszcze trzeciego z boku, na odgałęzieniu pala dołożyć, to „z dziadkiem” w brydża mogliby zagrać!

      • Quackie pisze:

        Senatorze, to po co się rozdrabniać, od razu znaleźć odpowiednio rozgałęzione drzewo, delikwentów po kolei nadziewać, sianem ręce owinąć, podpalić jak u Sienkiewicza i niech za menorę robią :^P

        • Incitatus pisze:

          I tak bywało!!

          • Max pisze:

            Witam Szanownych Wyspiarzy :-)) Cierpiący temat Senatorze.Jedyną pociechą może być tylko przekonanie,że w cierpieniu uszlachetnia się dusza cierpiącego.Czy cierpiący ma z tego powodu jakąś ulgę ? Żadnej.Ból fizyczny ma jednak swoją granicę,po przekroczeniu której już nas bardziej nie boli.Są jednak jeszcze inne cierpienia jak np. głód,czy cierpienia psychiczne.Korzystajmy zatem z okresu,kiedy nam nic nie dolega,a z przyzwyczajenia biadolimy bez uzasadnienia,zamiast cieszyć się z tego o jest. Przez parę dni będę karmił butelką Klebsiellę i może mnie na Wyspie nie być,ale daję słowo,ze długo to nie potrwa.Pozdrowionka.Ps. Dla odrobiny optymizmu-przypominam scenę z filmu:”Opowieść o prawdziwym człowieku,”kiedy oficer radziecki skazany na rozstrzelanie,spełnia być może ostatni w swoim życiu toast.

  6. Incitatus pisze:

    Ciekawe co na to Skowronek? Humor ma podły bo Jej ktoś Morfeusza poobijał czy nawet utrupował! Jest jednak ociupinka sprawiedliwości na tym świecie: ) Star Struck

  7. Alla pisze:

    Witam Niewitanych… 🙂 Nie doczytałam.. Przerzuciłam kartkę i.. jadę do domu…
    PS Okrucieństwo!!!
    Papa! 😀

  8. lukrecja pisze:

    OOOOOOOOOOOOO, widzę, że lekturami szkolnymi się Towarzystwo podnieca.

  9. Incitatus pisze:

    Misieeeeek!! Dawaj jakąś zarazę, bo jutro będą różyczki, aniołki i fiołki i nie pobrykasz!!: ))))

  10. Alla pisze:

    Trza szukać wyciskacza łez:))) na jutro 😀

    • Wiedźma pisze:

      … żeby przepowiednia Senatora się ziściła 🙂 … jakoś Mu tęskno za Misiem czy co ?:)

      • Max pisze:

        Nie szukaj szczęścia po próżnicy Nie szukaj szczęścia pośród gwiazd Bo szczęście chodzi po ulicach Po ulicach naszych miast….. Wszystko jedno kto – Wszystko jedno gdzie- Biedny ,czy bogaty,niechaj będzie jaki chce ! Byle tylko był w mundurze! Byle tylko kochał mnie ! Przecież” misiekpancerny” jest jak najbardziej w mundurze!!!

  11. Quackie pisze:

    Uffff. Wstał serwer 🙂

    • Wiedźma pisze:

      .. trochę zamieszania było…. 🙁

    • Jasmine pisze:

      Nie zauważyłam, że padł. To chyba dobrze.
      Na szczęście nie ma obowiązku czytania i słuchania. Tym razem temat mi nie odpowiada. Już taka głupia jestem i z tym dobrze mi. Powiedzmy.

      Wiem, że na świecie, czasem tuż obok mnie istnieje okrucieństwo. Tylko co ja mogę na to poradzić ❓ Uciekać w kwiatki, ptaszki, aniołki i złudzenia, że dziwny jest ten świat, ale dobrych ludzi jest więcej i ten świat nie zginie nigdy dzięki nim.

      Mam 10 lat. Jest Lato. Rodzina i goście po obiedzie idą na spacer. Mam do Nich dołączyć gdy dokończę jeść. Siedzę i mięso staje mi w gardle. Słyszę, dosłownie, ryk zarzynanych zwierząt. Kiedy wracają wieczorem wciąż siedzę nad talerzem.
      Wiadomości telewizyjne, katastrofy i inne takie pokazują. Rodzice zabraniają mi oglądać, bo mdleję. Filmy, muzyka, która rani uszy wrażliwych, tak na mnie nie działają, bo wiem, że to fikcja. Pozwalają się znieczulić, chociaż trochę, na tyle, żeby zacząć w miarę normalnie funkcjonować.

      „My to lubimy. No nie, wiara??: )”
      Odpowiem za siebie. Nie, nie lubię.

  12. Wiedźma pisze:

    Zaliczyłam próby na trzech przeglądarkach … 🙂

  13. Bożena pisze:

    Dobry wieczór 🙂 Witam wszystkich jeszcze raz, bo dawno mnie tu nie było. Jakoś nie mogłam znaleźć czasu od południa, stale ktoś był i coś chciał… Teraz jak mam kotka, to codziennie ktoś przychodzi GO odwiedzić. Szkoda, że nie przychodzili tak często jak sama byłam. Ale dobre i to… Widać jednak kto się liczy w tym domu Worry

  14. Alla pisze:

    Ewakuuję się cichutko, bo(!) po tej białej nocy piasek mam w oczach.. Dobranoc 🙂
    PS Serwer, jak mój net – rwie.
    Aaa łzawej historyjki nie będzie. Co to postraszyć nie wolno?? 😀

  15. Bożena pisze:

    Dobranoc Skowronku. Niech Morfeusz Cię utuli luliluliluli… Zzzzzz

  16. Tetryk56 pisze:

    Ano, wstał serwer! 🙂 Witajcie !

  17. Jasmine pisze:

    Czy jest ktoś na Wyspie kto lubi Terry`ego Pratchett`a ❓

  18. Quackie pisze:

    Dobranoc, Szanowni! Padam dzisiaj jak serwer… tfu tfu.

  19. Jasmine pisze:

    Też się już pożegnam. 🙂 Mam nadzieję, że Misiek się odezwie jak się już upora z końcem kwartału. 🙂
    Dobranoc Kochani i do jutra. 🙂

    Na dobranoc zostawię, wiem, że już było i to nie raz. 🙂

  20. Wiedźma pisze:

    Dobranoc… już pora na sen

  21. Incitatus pisze:

    Dobranoc!: )))

  22. Incitatus pisze:

    Dzień dobry: ))))
    To ja jemu motto dnia z dedykacją, a on się nawet nie pokazał??!!: ((((
    Mnie jest zwyczajnie przykro!

  23. Bożena pisze:

    No i jak zwykle, Pani Skleroza do mnie zajrzała. 🙁

  24. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Dzisiejszy dzień sponsoruje przysłowie „Jak Kuba bogu, tak Bóg Kubie”.

  25. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Zapraszam na nowe pięterko…. ciekawa jestem reakcji…i Senatora i Miśka 🙂 Delighted

Skomentuj Incitatus Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)