Witam Wszystkich:)) Wczoraj napisaem pochwalną epistołę dla Quackie,zachęcając Go do mrówczej pracy w pisarstwie,bo moim zdaniem,jest On w szczytowej formie aktywności biologicznej,a tylko patrzeć,jak „starszy junior” postara się o niespodziankę śpiewaną na taką okazję”:Dziadku drogi dziadku…i wtedy diabli wezmą cały twórczy zapał.Dwukrotnie tekst nie przeszedł i dałem sobie spokój.Może jeszcze nie pora na takie rady ?? Pozdrowionka . Wszystkim Wyspiarzom
Prawdopodobnie wina mojego sprzętu,który za parę dni wymienie na lepszy. Zaczepiłem również Ciebie i też otrzymałem informację,ze nastąpił błąd.Zapamiętałem jednak,te sumiki karłowate,czy mozesz zdradzić łowisko? Mój kolega z pracy wyprawiał łby okazów wędkowania do kolekcji.Kiedyś łeb suma „normalnego” ważył 8,5 kg. Łowił sumy w Wiśle,koło Kozienic. Wisła jednak wysycha i wody jest tylko dla kiełbi i też nie za wielkich. Gratuluję wyników wczorajszego dnia i tak na prawdę- to sam wszystko „pożarłeś”? Nie wierzę .Pozdrawiam.
Witaj, Maksiu: ))) Tak chyba będzie najlepiej!
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.wedkuje.pl/lowisko,stara-odra-januszkowice,27815
Maxiu, tam dookoła jest pełno takich stawików, jeziorek, starorzeczy Odry i my się między nimi przemieszczamy. Ja sam mam tam ze dwadzieścia niezłych miejscówek, a każdy z moich kolegów nie mniej!
Ps. W sierpniu wracając z Wrocławia, jechałem przez Opole i Kędzierzyn Kożle do Rybnika. W Rybniku mam znajomego,miłośnika wedkowania ,z którym bez powodzenia moczyliśmy kije w Zalewie.Nadam mu te namiary.Dziękuję.
Może i powalający jest ten Twój prawy sierpowy, ale Misiak do bojaźliwych nie należy i wprost z męskiej odwagi słynie 😀
Co stwierdzam, bez podlizywania się onemu Pancernemu Misiaczkowi 😆
Cóż, najwyżej wspólnym wysiłkiem wespół w zespół z Wiedźminką będziecie Misiowatego okładać gulardową wodą. W dużych ilościach, bo jego ponoć sporo jest!: )))
Dzień dobry… Niedzielny poranek z moją sąsiadką zza miedzy!! I to mi się podoba. I jeszcze to, że nikt kamieniem w Edytkę nie rzuca. Inaczej.. klawiaturę bym pogryzła. Niekoniecznie swoją 😆
Co za zgodność myśli Tetryku, słuchałem wczoraj jednym uchem w TV jakiegoś konkursu w stylu „Jak oni ryczą”, kiedy Schuberta katowała ośmioletnia dziewczynka i natychmiast poszukałem „normalnego” wykonania 🙂
Okazuje się, że niemanie telewizora ma też swoje dobre strony, bo nawet jednym uchem nie podsłuchuję jak oni coś tam, coś tam. 🙂 Chwała mu, temu telewizorowi, że Was natchnął, Panowie, Serenadowo przedsennie. 🙂 Jak się okazuje wszyscy bardzo lubimy a najbardziej Skowroneczek. 😆
Pamiętasz, jak za komuny, bodajże program 2 zaczynał emisję kole 14 /?/ zdaje się, że taka właśnie plansza przed rozpoczęciem pokazywała się. Na koniec programu również 😀
Pamiętam Skowronku, miałem telewizor „Elektron” i czekałem na tą planszę, tylko okrągłą, żeby kolory i siatkę ustawić, to było sprzęcicho, 95 kilo ważył, a pudło miał większe niż ja dzisiaj szafę 🙂
U mnie na początku, pierwsze sekundy nagrania, też. 🙂 Jako bonus pisk, taki jak kiedyś był gdy tv przestawała nadawać. Potem jest koncertowe nagranie Siddharta – słoweńskiego zespołu grającego rock. Dla Ciebie to lepiej, że nie mogłeś zobaczyć i posłuchać. 😆
W porównaniu z tym czego Misiek najchętniej słucha to jest rzeczywiście łagodna bardzo muza. 🙂 Mi się podoba. 😆
Ja przyznam się, nawet bez bicia, że prawie kompletnie nic nie lubię z muzy, którą serwujecie, to są totalnie nie moje klimaty, ale co mi tam, mogę nie odtwarzać wszak, wypowiadać się nie muszę,
więc dobrze jest
Ja też bez bicia przyznaję się, że wprawiają mnie w zdumienie Twoje upodobania, no ale cóż – od czasu gdym zobaczył człowieka z apetytem pożerającego szóstego z kolei pączka i rozglądającego się za następnym – zrozumiałem, że świat jeszcze nieraz mnie zaskoczy, a ludzie wprawią w osłupienie!: )))
PS Wprawdzie to mniej wstrząsające niż Miśkowe ………. (tu sobie proszę wstawić coś wedle życzenia), aliści też wrażenie, choć nieco słabsze niż szemranie Pani Jopek robi, nieprawdaż?
Wedle życzenia 🙂
Staszewski Stanisław, Dziewczyna się bała pogrzebów
Tak długo szukać i tak dziwnie nagle znaleźć się,
Choć tak co wiosnę jest – to jednak cud.
Noc całą biały diabeł na kieliszka tańczy dnie,
W dzień czekasz u starego parku wrót.
Brzeg oceanu marzeń znaczy połamany płot,
Jak kipiel morskich pian – uliczka bzów,
Lecz nagle pęka cisza, a kto wie, ten pozna w lot –
Pogrzebny dzwon, no cóż – nie przyjdzie znów…
Bo ona się bała pogrzebów,
Co noc pełzły w spokój jej snów:
Wóz czarny ze srebrem
I łzy niepotrzebne,
Mdłe drżenie chryzantem i głów.
Bo ona się bała pogrzebów,
Jak pająk po twarzy szedł strach,
Gdy chude jak szczapy
Szły złe, kare szkapy,
Z czarnymi kitami na łbach.
Gdy przyszła brali stary wóz, co długo służył już,
Lecz ciągnął jeszcze stówę stary grat.
Popękał lakier, brzęczą drzwi, rwie sprzęgło – no to cóż?
Pod krzywym dachem lepiej widać świat.
Zjeździli mapę już – na zachód, wschód, od dołu – wzwyż
I każdy obcy szlak znajomy był.
I tylko kiedy czerń chorągwi gdzieś poprzedzał krzyż –
W przecznicę pierwszą z brzegu gnał co sił.
Bo ona się bała pogrzebów,
Co noc pełzły w spokój jej snów:
Wóz czarny ze srebrem
I łzy niepotrzebne,
Mdłe drżenie chryzantem i głów.
Bo ona się bała pogrzebów,
Jak pająk po twarzy szedł strach,
Gdy chude jak szczapy
Szły złe, kare szkapy,
Z czarnymi kitami na łbach.
To tu, spójrz bliżej, jeszcze w korze ostry został ślad
I płacze las żywicy gorzką łzą.
Brzmiał opon śpiew i gadał silnik, w oknach śmiał się wiatr,
Gdy na dnie nocy on całował ją.
Tu kres podróży znaczy, w krwi rubinach, brudny koc,
Nie skrywam, przedtem jednak wypił ćwierć.
Przez chwilę widział szczęście, w światłach uciekało w mrok,
No powiedz, może znasz piękniejszą śmierć?
A kiedyś się bała pogrzebów,
I drżało jej serce gdy szły.
Aż wreszcie ten pogrzeb,
We dwoje – jak dobrze,
W tym srebrze i czerni się lśni.
No to ja jak zwykle powiosłuję pod prąd i wyznam, że uwielbiam muzykę Rap w polskim wydaniu, teraz wszyscy się znają na Rapie, od kiedy film „Jesteś Bogiem” na kanwie losów zespołu Paktofonika, bije wszelkie rekordy oglądalności, ale słuchałem Rapu już w czasach podziemnych kaset magnetofonowych i uważam, że Kaliber44, Wzgórze JaPa3, Paktofonika, Slums Attack czy O.S.T.R biją o parę długości pod względem aranżacji muzycznej i poetyki tekstów wszystkich naszych domorosłych szansonistów.
De gustibus non disputandum est! Tak mawiały starożytne Rzymiany i jest to prawo każdego człowieka! Nie przeszkadza to jednakże strzelać do niektórych inaczej gustujących i też jest to niezbywalne prawo jeszcze innego człowieka!!
Dzień dobry: ))) Dostał w mordę?? To nie moja robota, ja poluję na tego grajka!!
A swoją drogą ciekawe komu się Morfeusz naraził?? To już się robi polowanie zbiorowe: )))
Dzień dobry. 🙂
Mam nadzieję, że wszystkim się spodoba moja „spowiedź” 🙂 Bardzo lubię Edytę Geppert o czym od zawsze wiecie. 🙂
Uprzejmie informuję, że jeśli ktoś będzie miał ochotę podzielić się czymś, np. do poczytania, to w każdej chwili może założyć nowy temat. 🙂
Dzień dobry Jasminko 🙂 Bardzo lubię Edytę i dziękuję Ci za przypomnienie jej piosenek. „Zamiast” jest szczególna dla mnie…
Dla mnie też, Bożenko. 🙂
Witaj Wonna!; ))))
Ha!!!; )))
Dzień dobry: ))) Ale miłe powitanie dnia!!: )))
Witaj Senatorze
Niziutkie ukłony!: )))
Dzień dobry ! 🙂 Niech pani Edyta śpiewa, uparcie, ale nie skrycie:)
Dzień dobry!: )))
PS No i wziął się Świat i zawalił!!
Witaj Senatorze…. komu ???
Mi!! Ty, o tej porze??? Tu coś musiało się stać!! Policjaaaaa!!!!
Ach nie…. policja niekoniecznie, to tylko obowiązki 🙂
W niedzielę?? Stanowczo coś stanęło na głowie!: )))
a dzie tam…babciogodziny w teatrze Lalek 🙂
A! Może by tak jakiś rokosz, coś jak wojna kokosza?? : )))
No, tu miało być!!
Może by tak jakiś rokosz, coś jak wojna kokosza?? : )))
Dzie polazło, za przykładem Miśkowego??; ((
.. bo Ona jest wyjątkową damą piosenki….. śpiewa o czymś:)
..
I na dodatek, co zdumiewające jak na dzisiejsze czasy, można zrozumieć tekst! : ))
o tak, to dlatego nazywam Ją damą piosenki:)
To wyróżnienie!: ))
Dzień dobry. Znów wypadł niespodziewany wyjazd 🙁 raczej już dzisiaj nie pobędę w sieci.
Jedźcie z Bogiem, mój poczciwy człecze: )
Miłego Podrózniku… nosi Ciebie i Twoją Rodzinkę, oj nosi 🙂
🙁 To mnie się też rogal wywinął. Baw się dobrze Mistrzu. Mimo wszystko 😀
Witam Wszystkich:)) Wczoraj napisaem pochwalną epistołę dla Quackie,zachęcając Go do mrówczej pracy w pisarstwie,bo moim zdaniem,jest On w szczytowej formie aktywności biologicznej,a tylko patrzeć,jak „starszy junior” postara się o niespodziankę śpiewaną na taką okazję”:Dziadku drogi dziadku…i wtedy diabli wezmą cały twórczy zapał.Dwukrotnie tekst nie przeszedł i dałem sobie spokój.Może jeszcze nie pora na takie rady ?? Pozdrowionka .
Wszystkim Wyspiarzom
Cześć, Maxiu: )) Na Wyspie nie ma cenzury, jakiej cholery nie weszło?: ((
Prawdopodobnie wina mojego sprzętu,który za parę dni wymienie na lepszy. Zaczepiłem również Ciebie i też otrzymałem informację,ze nastąpił błąd.Zapamiętałem jednak,te sumiki karłowate,czy mozesz zdradzić łowisko? Mój kolega z pracy wyprawiał łby okazów wędkowania do kolekcji.Kiedyś łeb suma „normalnego” ważył 8,5 kg. Łowił sumy w Wiśle,koło Kozienic. Wisła jednak wysycha i wody jest tylko dla kiełbi i też nie za wielkich. Gratuluję wyników wczorajszego dnia i tak na prawdę- to sam wszystko „pożarłeś”? Nie wierzę .Pozdrawiam.
Witaj, Maksiu: ))) Tak chyba będzie najlepiej!
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.wedkuje.pl/lowisko,stara-odra-januszkowice,27815
Aha, jeszcze tu!!
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.mapa-polski.biz/opolskie/
To wszystko niebieskie to dla Ciebie!!: )))
Dzięki za informacje.

Maxiu, tam dookoła jest pełno takich stawików, jeziorek, starorzeczy Odry i my się między nimi przemieszczamy. Ja sam mam tam ze dwadzieścia niezłych miejscówek, a każdy z moich kolegów nie mniej!
Ps. W sierpniu wracając z Wrocławia, jechałem przez Opole i Kędzierzyn Kożle do Rybnika. W Rybniku mam znajomego,miłośnika wedkowania ,z którym bez powodzenia moczyliśmy kije w Zalewie.Nadam mu te namiary.Dziękuję.
Musi się nastawić na szukanie…Chociaż czekaj, następnym razem sczytam jakieś namiary z GPS i Ci podam!!
Niech weźmie wiązkę granatów i baaardzo długie kable na wszelki 🙂
Senatorze, chciałam namówić Misia by opublikował wiersz Blake’a, ale czegoś sie boi ….. dziwne, prawda ?:)
Jeśli się zastanowić, to ja Mu się nie dziwię, mój prawy sierpowy przeszedł już do legendy i nawet hen, na tej dzikiej północy już ją znają!!: )))
.. i nie masz na drugie imię Tolerancja ???
..
Nie mam! Nawet nie wiem co to znaczy!: )))
hihi…. z angielska jesteś ” quack”…. 🙂
h
Tłumacz wujka Gugla przełożył mi to na „konował”!! Dziękuję!: (
Może i powalający jest ten Twój prawy sierpowy, ale Misiak do bojaźliwych nie należy i wprost z męskiej odwagi słynie 😀
Co stwierdzam, bez podlizywania się onemu Pancernemu Misiaczkowi 😆
Cóż, najwyżej wspólnym wysiłkiem wespół w zespół z Wiedźminką będziecie Misiowatego okładać gulardową wodą. W dużych ilościach, bo jego ponoć sporo jest!: )))
Dzień dobry 🙂 Uch, Ty, czekaj no ! 🙂
No co? Sam pisałeś żeś grubas!!: ))
Napisałem też, żeś rączy Rumak, nie wierz w słowo pisane 🙂
Jak nie? Toż Rosjanie mawiają – „czto napisał, jazykom nie stierajesz!”!!: )))
Obejrzałem się dokładnie w lustrze i ni diabła nie przypominam 3,5 metrowego porośniętego futrem zakapiora, wagi pół tony, albo i lepiej 🙂
Nu, a z foto taki patrzy!!: ))
Eeeetam, to daleki przodek 🙂
A skoro o tym co komu w duszy gra…. inna śpiewająca dama :
Ładnie…. I pomyśleć, że kiedyś Pani Krystyny nie znosiłem prawie tak jak Pani Ewy Bem! Tej ostatniej nadal serdecznie nie znoszę!
Choć do dykcji nie można w żaden sposób się przyssać!
Oto próbka, niby fajne, a mnie telepie!: ((
wiem, że nie lubisz, ale tekst jest chyba o Tobie, Senatorze 🙂
refren… szczególnie
Nu, coś w tym jest: )))
Dzień dobry… Niedzielny poranek z moją sąsiadką zza miedzy!! I to mi się podoba. I jeszcze to, że nikt kamieniem w Edytkę nie rzuca. Inaczej.. klawiaturę bym pogryzła. Niekoniecznie swoją 😆
Witaj Skowronku…. lecę, omijając kominy 🙂
Leć i niech Cię ta rezolutna mała Dama nie zamęczy 😆
Witaj, witaj Wiedźminko 😀
Komu w drogę, temu sznurowadło pęka….. 🙂 do popotem, jak mawia nasza Jaśminka 🙂
Wracaj przed zmierzchem 😀
Panie Senatorze, a tę piosenkę dedykuję Panu 😀 i bardzo proszę nie zgrzytać zębami.. Niooo 😀
Dzień dobry: ))) Ależ Madame, gdzież bym śmiał zgrzytać. Zresztą gibis w szklance w drugim pokoju!: )))
A to nawet dobrze, bo kłapać nie mogą:))))
Ładnie spiewa Neronek 🙂
Słowa i muzyka też b.dobre 🙂
A tę nam Wszystkim.. Z życzeniami miłej, spokojnej niedzieli.. Pogoda u mnie przepiękna i grzechem byłoby siedzieć w domu 😀
🙂 O mały włos, nie wrzuciłem tego wczoraj 🙂
Ja wrzuciłem, nie zauważyłeś???: ))))
Taaaaak?? No popatrz Senatorze.. Tzn. że o różnych porach to samo nam w duszy gra:)))))
A ta cobyśta o lecie długo pamiętali
Kto komu tu akompaniuje ?:)
Ale jak ładnie dzioby drą:)))
Witajcie!
Piękna muzyka na miły początek dnia!
A „Serenady Schuberta” słuchałem wczoraj! Podsłuchujesz, Skowroneczku?
Witaj, Tetryku: ) Madame Ałła żyje jedynie dniem dzisiejszym, wczorajszego – jak widać – nie tykając!: )
Hihi, widać zna najskuteczniejszy sposób na spokój sumienia!

A to się szanowne Towarzystwo rozśpiewało przy niedzieli!!! Czy coś już było brane od rana?
No tak – ja niczego nie brałam, a też o czymś zapomniałam i się nie zalogowałam… To pod wpływem tych śpiewów
Witamy: ))) Trawka, Madame, jak Pan przykazał!! Codziennie!: )
Ciekawe czy sama do tego doszła, czy Orfeusz, ten bawidamek, Jej ten pomysł podsunął!!??
Wara od Morfeusza!!!
Rumaczku kochany, a może jeszcze coś z repertuaru Michasia?? Coooo? Wiem.. Anna Maria Jopek
Orfeusza!!
Zresztą, co za różnica – najwyżej zastrzelę obu!: )
Dzień łagodności miał być, przecież
Proszę, na wyraźne życzenie Pani śpiewa zacna Anna Maria dwojga imion Jopek!
I co się Pan irytujesz?? Ok tylko nie ta pora dnia..
Ja się nie irytuję, ja się zachwycam!: ))
Co za zgodność myśli Tetryku, słuchałem wczoraj jednym uchem w TV jakiegoś konkursu w stylu „Jak oni ryczą”, kiedy Schuberta katowała ośmioletnia dziewczynka i natychmiast poszukałem „normalnego” wykonania 🙂
No i gdzie polazło, zaraza !
Cześć: )) Ja też jej posłuchałem i galopem pognałem szukać na dobranockę tego właśnie wykonania. Dla oczyszczenia ducha!: )
O to to 🙂
Okazuje się, że niemanie telewizora ma też swoje dobre strony, bo nawet jednym uchem nie podsłuchuję jak oni coś tam, coś tam. 🙂 Chwała mu, temu telewizorowi, że Was natchnął, Panowie, Serenadowo przedsennie. 🙂 Jak się okazuje wszyscy bardzo lubimy a najbardziej Skowroneczek. 😆
😆 nawet śledzę
Tetryku 😆
Witam Wszystkich Bardzo Serdecznie.
A teraz idę zrobić sobie kawę poranną, ale wrócę tu jeszcze. 😆
Ja zaraz wypiję już drugą poranną kawę
Witaj Bożenko. :):* Ty wcześnie wstajesz, ja koło południa się zwlokłam, drugiej już nie wypiję. 🙂
Ależ wypij, duszko, co se będziesz żałować!: )))
Nie mogę, Senatorze Kochany, bo gdybym, to nie zasnę dziś wcale.:))) A tego mi wszak nie życzysz.:)))
A nie, tego nie!!
A ja wypiłam już trzecią kawę i na dzisiaj koniec.Jestem tu dzisiaj z doskoku, bo cały dzień prawie kogoś gościłam.
Czem chata bogata…: ))
Tak się czasem zdarza…
Mi dzisiaj w duszy [i nie tylko] gra Słoweńska nuta, nieco łagodniejsza 🙂
Miśku, a co to się porobiło??!!
PS Czy jesteś pewien, że coś tu się – hmmmm – nie tenteguje, że tak powiem i się już przy Damach nie będę wyrazował wyrazami niewyrażalnymi??: )))
Jakiś misiek wyciął Senatorze reklamy z początku nagrania i wstawił obraz kontrolny, 20 sekund to trwa 🙂
Pamiętasz, jak za komuny, bodajże program 2 zaczynał emisję kole 14 /?/ zdaje się, że taka właśnie plansza przed rozpoczęciem pokazywała się. Na koniec programu również 😀
A tej kapeli mogę słuchać.. Najlepiej w mp3 🙂
Pamiętam Skowronku, miałem telewizor „Elektron” i czekałem na tą planszę, tylko okrągłą, żeby kolory i siatkę ustawić, to było sprzęcicho, 95 kilo ważył, a pudło miał większe niż ja dzisiaj szafę 🙂
Elektron! Nawet w połowie tak ładnie się nie palił jak kolorowy Rubin! : ))
Dziś miała być Kraina Łagodności, ale nie aż TAKA, Miśku.
U mnie pokazuje kolorowe prostopadłościany różnej wielkości i nic więcej. Miśku w kubizm wleciał??: )))
U mnie na początku, pierwsze sekundy nagrania, też. 🙂 Jako bonus pisk, taki jak kiedyś był gdy tv przestawała nadawać. Potem jest koncertowe nagranie Siddharta – słoweńskiego zespołu grającego rock. Dla Ciebie to lepiej, że nie mogłeś zobaczyć i posłuchać. 😆
W porównaniu z tym czego Misiek najchętniej słucha to jest rzeczywiście łagodna bardzo muza. 🙂 Mi się podoba. 😆
Sorki, nie wiedziałem Jasminko 🙂
Nie sorkuj, Miśku, bo nie masz za co. 🙂 Przy okazji poznałam nowy zespół, w dodatku nie anglojęzyczny. 😆
Ewentualnie, w ramach przeprosin, zaśpiewaj teraz na cały głos 😆
Dziwnie się zapisało. To puste miejsce to pewnie po to, żeby się moja skromność zmieściła.
😀 Dlatego przełączam na stary odtwarzacz przed skopiowaniem
kodu 😀
Dziękuję Skowroneczku. :):* Do tej pory zawsze przełączałam odruchowo, nie wiedząc jakie nieprzełączania są skutki. Teraz już wiem. 😆
I co? Mieści się?
Prawie, Tetryku.
Stary dowcip mi się przypomniał.
– Pane Havranek konec panu wystaje.
– To ne je konec, to je cały.
Na śpiewanie, na cały głos w dodatku, hiciorów „Czerwonych Fujar” ,jestem zdecydowanie za trzeźwy Jasminko 🙂
No nic, rwał jego nać, mi na miejsce nie wchodzi
Uj, uj, to może dziś szczególnie uważaj??: ))))
Aaa tam nie wchodzi. Spójrz na tę czarną pionową linię, wszystko w najlepszym porządku 🙂
Może on o czym innym….takim trochę wstydliwym…?
Pan podpuszczasz
No toż sam narzeka, to go ostrzegam!: )))
Po palcu zawsze wlezie, tylko nie na blogu 🙂 🙂
A tu jeszcze raz, coby nikt nie pominął i się w ten dzień łagodności kolejny raz mógł, cholera, wzruszyć do łez i głębi brzucha!!
Sie narobiło.
To ja już nie będę. 
Tu byli gorzkie żale, gdzie oni??!!
Zniknęli, Senatorze. Wystraszyłam się, że mogę obrazić czyjeś uczucia, czy jak to się nazywa…
Niby jakie uczucia, tu sami normalni (względnie!) ludzie!
Ten kto wrzucił, to i usunął. Tak myślę.
Też tak myślę, toteż tam na dole nadrobiłem to „usunięcie”!: ))
Dobrze myślisz
Dawaj ich nazad, nigdy tego nie słyszałem!!
Na Twoją odpowiedzialność Senatorze.
NO!!
Pilnują poletek, coby im Zakopianki nie poszerzyli zaś 🙂
Co nie będziesz Jasminko?? Bo.. Rumak nam wierzga? Czy Misiak Czerwonych G nie lubi?? 😀
Misiak lubi tylko……No, on lubi to, czego ja nie! I co dziwne – jeszcze żyje!!: ))
Hi,hi… Misiaka nie da się nie lubić:)))
Ja przyznam się, nawet bez bicia, że prawie kompletnie nic nie lubię z muzy, którą serwujecie, to są totalnie nie moje klimaty, ale co mi tam, mogę nie odtwarzać wszak, wypowiadać się nie muszę,
więc dobrze jest
Ja też bez bicia przyznaję się, że wprawiają mnie w zdumienie Twoje upodobania, no ale cóż – od czasu gdym zobaczył człowieka z apetytem pożerającego szóstego z kolei pączka i rozglądającego się za następnym – zrozumiałem, że świat jeszcze nieraz mnie zaskoczy, a ludzie wprawią w osłupienie!: )))
Stanowczo powinieneś, Senatorze, znaleźć „Gorzkie żale ” ! 🙂
Znalazłem, Wiedźmineczko, cóś takiego, ale mnie jakoś dziwnie powstrzymało…No, ale jak sobie życzysz..: ))
PS Wprawdzie to mniej wstrząsające niż Miśkowe ………. (tu sobie proszę wstawić coś wedle życzenia), aliści też wrażenie, choć nieco słabsze niż szemranie Pani Jopek robi, nieprawdaż?
Wedle życzenia 🙂
Staszewski Stanisław, Dziewczyna się bała pogrzebów
Tak długo szukać i tak dziwnie nagle znaleźć się,
Choć tak co wiosnę jest – to jednak cud.
Noc całą biały diabeł na kieliszka tańczy dnie,
W dzień czekasz u starego parku wrót.
Brzeg oceanu marzeń znaczy połamany płot,
Jak kipiel morskich pian – uliczka bzów,
Lecz nagle pęka cisza, a kto wie, ten pozna w lot –
Pogrzebny dzwon, no cóż – nie przyjdzie znów…
Bo ona się bała pogrzebów,
Co noc pełzły w spokój jej snów:
Wóz czarny ze srebrem
I łzy niepotrzebne,
Mdłe drżenie chryzantem i głów.
Bo ona się bała pogrzebów,
Jak pająk po twarzy szedł strach,
Gdy chude jak szczapy
Szły złe, kare szkapy,
Z czarnymi kitami na łbach.
Gdy przyszła brali stary wóz, co długo służył już,
Lecz ciągnął jeszcze stówę stary grat.
Popękał lakier, brzęczą drzwi, rwie sprzęgło – no to cóż?
Pod krzywym dachem lepiej widać świat.
Zjeździli mapę już – na zachód, wschód, od dołu – wzwyż
I każdy obcy szlak znajomy był.
I tylko kiedy czerń chorągwi gdzieś poprzedzał krzyż –
W przecznicę pierwszą z brzegu gnał co sił.
Bo ona się bała pogrzebów,
Co noc pełzły w spokój jej snów:
Wóz czarny ze srebrem
I łzy niepotrzebne,
Mdłe drżenie chryzantem i głów.
Bo ona się bała pogrzebów,
Jak pająk po twarzy szedł strach,
Gdy chude jak szczapy
Szły złe, kare szkapy,
Z czarnymi kitami na łbach.
To tu, spójrz bliżej, jeszcze w korze ostry został ślad
I płacze las żywicy gorzką łzą.
Brzmiał opon śpiew i gadał silnik, w oknach śmiał się wiatr,
Gdy na dnie nocy on całował ją.
Tu kres podróży znaczy, w krwi rubinach, brudny koc,
Nie skrywam, przedtem jednak wypił ćwierć.
Przez chwilę widział szczęście, w światłach uciekało w mrok,
No powiedz, może znasz piękniejszą śmierć?
A kiedyś się bała pogrzebów,
I drżało jej serce gdy szły.
Aż wreszcie ten pogrzeb,
We dwoje – jak dobrze,
W tym srebrze i czerni się lśni.
Ale niespodzianka, dla mnie. 🙂 Nie wiedziałam, że jest w necie. Mam tylko w wykonaniu Kazika. 🙂 Jakość taka sobie, ale lepsza taka niż żadna. 🙂
Mam obfitą bibliotekę tego typu wierszy Jasminko, lubię taką poezję 🙂
Dobranoc: )))
Dobranoc: ))
Dobranoc: )))
Dobranoc: )))
Tę wersję polecam szczególnie!
O raju! Cały wieczór słuchania!!!
A jak!!: )))
Ta ostatnia ma czut’ czut’ inne niż poprzednie słowa. Ociupinkę, ale różnica jest!
A mnie się najbardziej podoba trzecie wykonanie.
Do tej piosenki znam polskie słowa.
Większość z nas je zna:)
Najlepsza wersja. Zdecydowanie Żanna. Według mnie – ma się rozumieć.
Dobranoc.
Internet mi się zbiesił. 🙁
Widzę, że w międzyczasie się rozśpiewaliście. 😆
Mogilne i gorzkożalowe sobie daruję. ;p
Bardzo lubię Żannę Biczewską. 🙂
Nie byłabym sobą gdybym nie umieściła dziś tu:
Nic a nic mnie nie obchodzi czy się komuś podoba, czy nie. 😆
To moja dobranocka na dziś. 🙂 Na wszelki, bo nie wiem czy uda mi się jeszcze wrócić. 🙂
W razie gdyby to…
Dobranoc Kochani i do jutra . 🙂
Kokietujesz, Jaśminko! 😉
Niezależnie od tego trzeba przyznać, że p. Ewa była wspaniałą artystką…
Prawda. Z dwóch Ew, wybieram Demarczyk.
Kocham Demarczyk za Baczyńskiego, którego tez kocham, jakiś kochliwy dzisiaj jestem 🙂
Ba, i to jaką!!
Śpiewająco dzień się zaczął, śpiewająco Was pożegnam.
No to ja jak zwykle powiosłuję pod prąd i wyznam, że uwielbiam muzykę Rap w polskim wydaniu, teraz wszyscy się znają na Rapie, od kiedy film „Jesteś Bogiem” na kanwie losów zespołu Paktofonika, bije wszelkie rekordy oglądalności, ale słuchałem Rapu już w czasach podziemnych kaset magnetofonowych i uważam, że Kaliber44, Wzgórze JaPa3, Paktofonika, Slums Attack czy O.S.T.R biją o parę długości pod względem aranżacji muzycznej i poetyki tekstów wszystkich naszych domorosłych szansonistów.
De gustibus non disputandum est! Tak mawiały starożytne Rzymiany i jest to prawo każdego człowieka! Nie przeszkadza to jednakże strzelać do niektórych inaczej gustujących i też jest to niezbywalne prawo jeszcze innego człowieka!!
No to jeszcze jeden, a co mi tam 🙂
A temu to z obu luf!!
A reszta jest milczeniem …. tylko dlaczego ? 🙂
Żyj szybko, umieraj młodo, Garbaty Anioł po Ciebie przyjdzie 🙂
hmmm… niezła myśl, tylko, że młodo, to ja już raczej nie umrę 🙂
Dobranoc…..

Dobry wieczór. Pojechalim, wrócilim, wszystko w porządku, tak tylko daję znać : ) Dobranoc
Dzień dobry: ))))
Dzień dobry Senatorze i wszystkim Wyspiarzom
Dzień dobry. Wypraszam sobie, podnoszenie ręki na Morfeusza!
Jestem niewyspana, zła i się nie odzywam!
Witaj Skowronku 🙂 Możesz się nie odzywać, ale pisz 🙄
He he! Osłaniała Orfeusza, a Morfeusz dostał!! I dobrze tak dziadu jednemu, niech nie lizi, gdzie strzelajo!!: ))
Dzień dobry: ))) Dostał w mordę?? To nie moja robota, ja poluję na tego grajka!!
A swoją drogą ciekawe komu się Morfeusz naraził?? To już się robi polowanie zbiorowe: )))
Nu, daaa. Podejrzewam, że gdyby od Ciebie dostał, tak już by się nie pozbierał 🙂
Nie miałby prawa. Ja biję tylko raz w łeb, a później to już tylko w wieko trumny!: ))
Jakoś przycichli??: ((
Się wystraszyli 🙄
Sprawca napaści zarwaną noc odsypia, nic innego!!
Dzień dobry wszystkim. Dzisiaj pewnie będę nieco kursował tu i ówdzie, ale generalnie jestem.
Dzień dobry: ) A swoją drogą to Ty nieprawdopodobnie ruchliwy jesteś: )
Nie, tylko chwilowo bez zlecenia 🙁
Mistrzu, bym Ci starego przysłowia nie przypomniał!!: )))
Panie sędzio, ja się kręcę!
A powinien pan siedzieć!!
Dzień dobry .. pochmurny ten poniedziałek 🙂 i jakoś tak leniwie:(
Powitanko 🙂 Zgadza się, zanosi się na deszcz.
U mnie paskudnie mży!!: (( Ach, gdzież są, ach gdzież, czterdziestostopniowe upały!!: ((
Witaj, Wiedźmineczko: ))) To dobrze, że leniwie. Nadmiar aktywności może poważnie zaszkodzić!: )
Nie ma chętnych, tom liryczne pięterko dobudował!; ))
Zapraszam serdecznie!: )))