« ******** Matka - najpiękniejsze słowo świata »

Jak otarłem się o „Pudelka”…

Upały w mieście… Czy jest lepszy sposób spędzenia wieczoru niż spotkanie przy dobrym piwie nieczęsto widywanych przyjaciół? Spotkanie było bardzo miłe i nie będę go tu streszczał; chciałbym opowiedzieć o drobnym epizodzie w końcowej fazie spotkania.
Stojąc koło windy na górnym pietrze galerii (tak się w Krakowie umieszcza parkingi!) zwróciłem uwagę na osobę, kierującą się również w stronę windy. Była to pani w wieku hm… bardziej zaawansowanym, niż chciałaby przyznać. Z daleka rzucał się w oczy jej styl ubioru; jako facet, a więc kompletny ignorant, mogę tylko powiedzieć, że każdy element tego stroju miał na celu wyróżnienie się z tłumu i zwrócenie uwagi – od wysokich szpilek pokrytych czymś dziwnym (zwróciła moją uwagę z daleka, gdy się na nich potknęła) po burzę włosów o charakterystycznym kolorze. Gdy się zbliżyła, wrażenie plastikowej lalki było niesamowite: napięta i wytynkowana twarz, włosy mocno utrwalone, aby wspomniana „burza” przypadkiem się nie odkształciła. Wrażenie wyjątkowości utrwalił wyjątkowo uprzejmy komentarz, rzucony w przestrzeń między czekających wraz z nami:
To wszystko musi jechać windą?
Winda przyjechała, bynajmniej nie była zatłoczona, co pozwoliło nam zachować dostateczny dystans. Miły głos z głośnika odliczał kolejne poziomy, ludzie wsiadali i wysiadali, wreszcie usłyszeliśmy „poziom zerowy…” – i wysiadła i ona. Jedna z moich towarzyszek stwierdziła, że to był właśnie ten poziom!
Jako wspomniany wyżej ignorant pomyślałem, że oto był przykład nieszczęsnej, sponiewieranej przez zły los kobiety. Nic bardziej błędnego! Jedna z towarzyszek rozpoznała jej twarz – to była znana celebrytka, trendsetterka i projektantka mody.
Jak się człowiek na czymś nie zna, to nawet nie zauważy, jaki zaszczyt go kopnął…

97 komentarzy

  1. Tetryk56 pisze:

    W ramach „literatury Faktu” pozwalam sobie zamieścić krótkie użalenie się nad własną ignorancją Wink

  2. Quackie pisze:

    Ha, chyba nie wcisnąłem „opublikuj” i szlag trafił, co napisałem.

    Ale nic specjalnie ważnego, tyle, że ciekaw jestem, czy sam bym wpadł na jakiś równie życzliwy komentarz, jak opisywana pańcia.

  3. Yo la pisze:

    Projektantka mody, która chce zwrócić na siebie uwagę, wychodzi na dwór (jeśli jest akurat, dzień dobry, z Krakowa) wprost z szafy, zostawiając w niej wszystkie ubrania. Wie o tym każda aspirująca piosenkarka, widocznie modne projektantki są na bakier z obowiązującymi trendami.

    Kłaniam się Tetrykowi i idę na pole.

    • Bożena pisze:

      A ja kłaniam się wszystkim i wcześniej niż zwykle pożegnam się, życząc dobrej nocy Bye

    • Tetryk56 pisze:

      Witaj Yo lku!
      Jak wspomniałem powyżej, pańcia nie pierwszej świeżości była – nie o startup tu chodziło 🙂
      Wróciłem z pola więc się odkłaniam Poklon

  4. Kneź pisze:

    Pańcia była dobrze napompowana? Nie za nadto? To się podobno szpilką sprawdza? Jeden krótki ruch i wszystko wiadomo – leży sflaczała na podłodze! 😀

  5. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy wszystkim 🙂

  6. Wiedźma pisze:

    Już po burzy….więc dobranoc:)

  7. Quackie pisze:

    Przybywam spóźniony. Jeżeli u Wiedźmy już po burzy, to zapewne u nas będzie w nocy lub nad ranem (chociaż z detektora wyładowań u Łowców Burz http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.burzoweinfo.pl/pl/pl/detektor_wyladowan wynika, że na razie poza południk mniej więcej Poznania burza się nie wychyla).

    Na dobranoc – dziarskie Allegro Josepha-Hectora Fiocco, by otuchy dodać wszystkim tym, których burze jeszcze czekają. Snów smacznych i nieprzerywanych błyskiem i hukiem (więc może czas na zaślepki i zatyczki?).

    • Wiedźma pisze:

      Całkiem mi się podobała IX Symfonia Szostakowicza…. tez głownie w tempie allegro 🙂
      A burza była zacna – ulicami płynęły potoki wody, zamiast autka lepiej byłoby mieć amfibię 🙂 Jakos dojechaliśmy do dom Wink

  8. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Chyba burzy nie było… 🙁

    • Alla pisze:

      Dzieńdoberek Bożenko 😀
      Chyba nie było.. Kolejna sobota płacząca Cry-Out

      • Bożena pisze:

        Witaj Skowronku 😀 Wieczorem trochę pokapało, a od rana znów słońce świeci. A ja dzisiaj na „proszony obiad”… Nie lubię nasiadówek szczególnie przy takiej pogodzie, ale cóż, nie wypada odmówić. Happy

        • Wiedźma pisze:

          Witaj Poranna – smacznego Ci życzę 🙂 a proszony obiad, raz na jakiś czas – to ca łkiem sympatyczna rzecz 🙂

          • Bożena pisze:

            Witaj Wiedźminko 😀 Sympatycznie będzie z całą pewnością, ale przeraża mnie ten upał i siedzenie przy stole. Dzisiaj żar się z nieba leje. TooHot!

            • Alla pisze:

              U mnie gdy żar z nieba leje, to w domku jest b. przyjemnie 😀
              Ci odstąpię mojego zapłakanego, chcesz??? 😉

              Fakt, w blokowiskach robi się nie do wytrzymania 🙁
              My jeszcze pieca CO nie wyłączyliśmy 😀

  9. Alla pisze:

    Dzień dobry.. Niewytynkowanym 😀
    Panie kompletny Ignorant 😉 Ta pańcia na pewno nie była wytynkowana, tylko…. w y t a p e t o w a n a 😀 A może rewitalizowana?? Hę.. ?? Wink
    Burza.. włosów.. jest przecież – urocza…. 😀

  10. Jo. pisze:

    O ja cię… No zazdrość mnie zeżarła… Cholera, jak człowiek w domu siedzi, to go tyle omija… Ja tylko raz widziałam Lisa i Rubika, raz rozmawiałam z Kusznierewiczem, i raz Wiśniewska (Ewa) zawoziła mnie swoim samochodem na lotnisko. Może powinnam się bardziej rozglądać, czy co?

  11. Tetryk56 pisze:

    Witajcie gorąco! Oj, jak gorąco…
    Zaległości nieco odespane, zakupy zrobione, można sobie w spokoju i w cieniu przed komputerem zasiąść.

  12. Quackie pisze:

    Dzień dobry i dość zajęty, nie powiem, od rana już byłem wyważyć koło, które przy zmianie opon wiosną, niewątpliwie robionej na chybcika, najwyraźniej zostało kiepsko wyważone i łomotało przy prędkościach >70 km/h. A potem jeszcze sprawdzić, czy dobrze poprawili (dobrze) i zakupy – i tak zeszło.

    Dzień dobry nowemu gościowi na Wyspie!

    • Tetryk56 pisze:

      Często jeździsz tak szybko na rowerze? Uważaj na siebie! Wink

      • Quackie pisze:

        Jakbym jeździł tak szybko na rowerze, czytalibyście o mnie w księdze rekordów Guinnessa! 😉

        • Wyimaginowany pisze:

          Witam Panie Q 🙂

          No na tę księgę to marne 70 raczej nie starczyłoby Wink

          A sam temat rowerowych rekordów całkiem ciekawy,szczególnie zjazd po śniegu z prędkością pona 200km/h Happy-Grin

          • Quackie pisze:

            Ha, pewnie, że nie. Raczej myślałem, jakbym regularnie taką prędkość osiągał, na dłuższych dystansach i nie tylko z górki. Po śniegu zdecydowanie wolę na nartach!

          • Quackie pisze:

            O rany, tych rekordów trochę jest, ale trudno mi znaleźć rekord na zwykłym, seryjnym rowerze. Jeżeli dobrze rozumiem, większość była bita na prototypowych lub specjalnie zbudowanych rowerach, w tym zwłaszcza na rowerach poziomych z aerodynamiczną obudową. A jakby tak znaleźć rekord na normalnym, seryjnym rowerze, bez cudów, po płaskim? Ciekawe, ile to wynosi.

            • Wyimaginowany pisze:

              Anegdota mówi,że M.Cipollini dostał kiedyś mandat za jadę przy prędkości ok 110km/h oczywiście na rowerze Happy-Grin

              • Quackie pisze:

                Doskonałe!

                Przy okazji przypomniało mi się, jak w „Top Gear” prowadzący sprawdzali, przy jakiej prędkości, samochodu naturalnie, fotoradar nie ma szansy zrobić zdjęcia (tzn. jeżeli dobrze zrozumiałem, samochód wyprzedza opóźnienie między pomiarem a zdjęciem, tak żeby już nie było widać rejestracji). Wyszło im bodajże 270 czy 280 km/h…

                • Wyimaginowany pisze:

                  O tym zjawisku słyszałem iż ma ono miejsce właśnie powyżej 270km.h,Granicy górnej nie ma ale to oczywiste 🙂

  13. Wyimaginowany pisze:

    Dzień dobry wszystkim Delighted

    Lato w pełni,prawie 30 stopni w cieniu,nic tylko się opalać i ładować bateryjki korzystając z wolnego czasu Happy

    • Tetryk56 pisze:

      Witaj, panie W.! Happy

    • Quackie pisze:

      Najjunior, który otarł się w życiu o meteorologię, popatrzył na chmury, zbliżające się od zachodu, na termometr… I zawyrokował, że będzie z tego niezła burza. Jeszcze nie teraz, ale na pewno dzisiaj. Co potwierdzają Łowcy Burz (OIMW niemający nic wspólnego z kabaretem Łowcy B.) http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/lowcyburz.pl/skypredict/?t=conv

      • Wyimaginowany pisze:

        U mnie burze zapowiadają na jutro lecz jeżeli chodzi o moje okolice to różnie bywa,mikroklimat swoje robi 🙂

  14. Quackie pisze:

    Z zachodu nadciąga sinogranatowy wał chmur. Wyłączam się do odwołania!

  15. bexa lemon pisze:

    Dzień dobry!
    Pozwolę sobie wyrazić ostrożną nadzieję, że ta osoba w windzie nie była muzą, która swego czasu odleciała Mistrza T56…

  16. Alla pisze:

    Koniec świata.. leje i gradem rzuca, i to sporym, a w dali bombarduje…

    • Bożena pisze:

      Wróciłam cała i zdrowa, ale umęczona gorączką i nasiadówką przy stole ufff… Co do burzy, to miała być, ale jej nie było. Chmura granatowa przeszła nad nami i gdzieś tam spadł deszcz…

  17. Wyimaginowany pisze:

    Kto ma dziś ochotę wypowiedzieć życzenie do spadającej gwiazdy będzie miał ku temu sposobność nie lada,po upalnym dniu dzisiejsza noc ma być wyjątkowa z racji tej,że astronomowie zapowiadają ulewę,nie deszczu rzecz jasna a meteorów.Nic tylko trzeba poczekać do godziny 2-3 nad ranem z dala od świateł wszelakich i podziwiać to niebywale piękne zjawisko Delighted

  18. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Po jednej burzy przyszła druga, po drodze pomiędzy burzami przechodził jeszcze front (wał chmur, wyglądało to jak jakaś wojna światów), a potem Juniorzy wyciągnęli mnie do oglądania finału Ligi Mistrzów, który po naszej stronie telewizora zakończył się przepychankami międzyjuniorskimi na tle zgoła niepiłkarskim (i spuśćmy zasłonę milczenia, na jakim mianowicie).

  19. Wiedźma pisze:

    Dobranoc….. a to piosenka na dzień dobry 🙂

  20. Quackie pisze:

    Na bardzo, bardzo późną dobranoc przechodzimy do litery „G” i – ha! – Polaka Mikołaja Gomółki. Ze słowami Jana Kochanowskiego (!). Niech narodowie wżdy postronni znają.

    Snów spokojnych i nieburzliwych… i nieburzowych.

  21. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Chyba znów burzowy będzie… Wczoraj krótko przed północą przeszła burza, o której dowiedziałam się dopiero rano Pleasure

  22. Alla pisze:

    Dzień dobry!! Do urn!!! Marsz!!
    Delighted

  23. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Na razie będzie mnie mniej trochę, ponieważ przeróżne obowiązki rodzinne mnie czekają, ale im bliżej popołudnia/ wieczora, tym większe prawdopodobieństwo, że pojawię się na Wyspie.

  24. Tetryk56 pisze:

    Witajcie w piękny, słoneczny ranek!
    Skowronku – pójdziemy niebawem 🙂

  25. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! 🙂 Delighted Jasna Panienka pojeździła na rolkach i zdarzyła się mała katastrofa….. dzięki temu nie występuję w roli łapacza….

  26. Wiedźma pisze:

    Buziaczki Jasna Panienka przesyła pozdrowienia 🙂

  27. Quackie pisze:

    Chwilowo jestem, zobaczymy, jak długo. Spokój, ładna pogoda, zero burz, i łowcy podpowiadają, że raczej nie będzie. Natomiast obawiam się, że szanownemu Wyimaginowanemu morze dzisiaj zagrzmieć i to nieźle.

    • Wyimaginowany pisze:

      Witaj Qaucku Happy

      Burze u mnie akurat zapowiadają na jutro,dziś delikatne chmurki ale nie deszczowe i może trochę chłodniej (26st) niż przez ostatnie dwa dni.Zresztą u mnie to różnie bywa,większość burz przechodzi „bokiem” z racji uwarunkowania terenu o czym już wcześniej wspominałem 🙂

      • Quackie pisze:

        Ach, to może mi się pomyliła mapa. Nie żebym życzył burzowej pogody, nigdy nie wiadomo, co się może stać podczas nawałnicy i lepiej, żeby w ogóle się nie zdarzała.

        • Wyimaginowany pisze:

          Nie wiem gdzieś Ty mnie Quacku szukał 🙂 A nawałnice ?? Lepiej nie,ludziom musi wyschnąć to co może nie wielka ale duża woda zalała.

  28. Bożena pisze:

    U mnie też spokój, ale jadą następni goście, więc jakiś czas mnie nie będzie Happy

  29. Wyimaginowany pisze:

    Dzień dobry wszystkim Happy

    Obowiązek dnia dzisiejszego mam nadzieję spełniony.Czy się lubi czy nie,niestety trzeba aby potem sobie nie wymawiać,że czegoś się nie zrobiło Wink

    Życzę Wam moi drodzy milutkiego popołudnia pełnego odpoczynku,jeżeli ktoś nie ma słoneczka to z chęcią cześć oddam,wystarczy się zgłosić Delighted

  30. Quackie pisze:

    Wróciłem z wyrowerowywania się. Dzisiaj dwa solidne podjazdy, 14 km. Przyzwoicie.

  31. Bożena pisze:

    Dobrej nocy życzę, a na dobranoc…

  32. Tetryk56 pisze:

    To i ja dobranoc się z państwem…

  33. Wiedźma pisze:

    Europejski obowiązek spełniony i można z czystym sumieniem zapalić lampkę, choć frekwencja dumą nie napawa …..Wyglada na to, ze mój kandydat wygrał 🙂

  34. Quackie pisze:

    Na koniec dnia coś z początków opery. Tu dygresja, na studiach mieliśmy wykłady z profesorem Alojzym Sajkowskim (od ponad dekady śp.), znawcą włoskiego baroku, który poza tym, że potrafił w środku wykładu przejść płynnie z polskiego na włoski i zorientować się dopiero po paru ładnych chwilach, nieodmiennie twierdził, że jednym ze szczytowych osiągnięć baroku był rozwój opery jako formy scenicznej. Na dobranoc więc wyjątki z „Dafne”, jednej z pierwszych oper Marco da Gagliano.

    Snów spod Florencji, pełnych światła i ciepła.

  35. Kopciuszek pisze:

    Dzień dobry 🙂 Zapraszam na nowe pięterko 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)