« Czekamy na Jasminkę... Wrzesień »

STANISŁAW WYSPIAŃSKI


Poezja

W spuściźnie Wyspiańskiego zostały rónież wiersze liryczne. Najcześciej pisal je poeta, bez zamiaru ogłaszania, jako listy prywatne do przyjaciół. Poniżej znajduje sie wiersz, który poeta wysłał jako list i wyraził w nim swoje marzenia o monumentalnym teatrze, który dawałby zasadniczą, moralną ocenę życia i losu ludzkiego:

I ciągle widzę ich twarze,
ustawnie w oczy ich patrzę –
ich nie ma – myślę i marzę,
widzę ich w duszy teatrze.

Teatr mój widzę ogromny,
wielkie powietrzne przestrzenie,
ludzie je pełnią i cienie,
ja jestem grze ich przytomny.

Ich sztuka jest sztuką moją,
melodię słyszę choralną,
jak rosną w burzę nawalną,
w gromy i wichry się zbroją.

W gromach i wichrze szaleją
i gasną w gromach i wichrze –
w mroku mdlejące i cichsze –
już ledwo, ledwo widnieją –
znów wstają – wracają ogromne,
olbrzymie, żyjące – przytomne.

Grają – tragedię mąk duszy
w tragicznym teatru skłonie,
żar święty w trójnogach płonie
i flet zawodzi
Ja słucham, słucham i patrzę –
poznaję – znane mi twarze,
ich nie ma – myślę i marzę,
widzę ich w duszy teatrze!

228 komentarzy

  1. Bożena pisze:

    Nie wiedziałam co wykombinować na tę wycieraczkę, ale myślę, że Wyspiańskiego Happy jeszcze tu chyba nie było. W każdym razie nie pamiętam.

  2. Quackie pisze:

    Zawsze, kiedy czytam ten wiersz, wydaje mi się raczej, że Wyspiański miał na myśli fakt, że najlepszym teatrem jest własna wyobraźnia, której używa się do tzw. „aktualizacji tekstu”, czyli własnego wyobrażenia sobie świata przedstawionego w tekście czy też jego fabuły (jeżeli jest to tekst fabularny). Przy każdym odczytaniu wyobrażenie – czy też „odegranie” fabuły może być inne, podobnie jak różne mogą być wystawienia tej samej sztuki. Może zresztą „teatr duszy” Wyspiańskiego był ograniczony faktycznie do tekstów teatralnych, dramatów?

  3. Wiedźma pisze:

    A ten wiersz utkwił mi w pamięci ….. zdaje mi się, że teatr wyobraźni Wyspiańskiego był jedyny w swoim rodzaju:)

    • Wiedźma pisze:

      … w jakiś sposób był też ucieczką przed dolegliwościami życia:)

      • Quackie pisze:

        Myślisz? Taki eskapizm? Żeby wyobrażać sobie otaczających Cię ludzi jako postacie biorące udział w sztuce?

        • Wiedźma pisze:

          nieporozumienie….aż tak to nie, ale zobacz Wesele”.. przeciez to sie działo naprawdę, a Wyspiański zobaczył w tym dużo więcej niż niezwyczajne zgromadzenie osób z różnych, odległych od siebie środowisk….

          • Quackie pisze:

            Ha, kiedyś, jeszcze w liceum, napisałem taką rzecz a propos Wesela, jeden z pierwszy szortów z przewrotną puentą, ale to jest chyba nie do odtworzenia… musiałbym mocno, mocno pogrzebać, może jednak gdzieś…

  4. Jasmine pisze:

    Mi się skojarzyło przypominając…
    Wybrałabym Gałązkę zamiast Różańskiego, ale trochę mnie drażni Gałązkowy brak dykcji. 🙂

    • Jasmine pisze:

      Żyjemy w czasie który jak nigdy wcześniej sprzyja błyskawicznemu zakładaniu, zmienianiu masek. Panie, Panowie, kurtyna w górę. Każdy tu i teraz może być tym, kim zechce. Czy to dobrze, czy źle? Z jednej strony totalny ekshibicjonizm, z drugiej… Teatr, nie koniecznie mój, widzę ogromny.

      • Wiedźma pisze:

        Troszkę przesadziłaś Jaśminko, ale tylko troszkę. Maski w wirtualnym świecie dużo łatwiej utrzymać niż w realu. Choć i tam można się jakoś wykreować. Tylko…. po co ?
        Zdumiewa mnie łatwość, z jaką ludzie różne swoje prywatności demonstrują na fejsbuku…. i innych takich. Nie rozumiem tego zjawiska, a Wy ?

        • Quackie pisze:

          Och, to dość proste. Spotykają (-my) się w wirtualnym świecie jako (byli, ale i obecni) koledzy z klasy, z roku, z radia, z pracy… Ja na przykład utrzymuję kontakty z masą fajnych ludzi, znajomych sprzed lat, z którymi mi po drodze i dzisiaj, nie mówiąc już o tym, że kontakty te w paru momentach okazały się kluczowe dla mojego przebranżowienia parę lat temu.

          • Wiedźma pisze:

            to, że utrzymujesz kontakt ze znajomymi jest zrozumiałe… forma jest wygodna, nie wymaga wiele wysiłku ( napisać papierowy list jest trudniej, prawda ?). Nie wiem o czym do siebie piszecie, idzie mi o to, że taka forma jest jak ” wszystko na sprzedaż „… każdemu, kto zechce poszperać …..

            • Quackie pisze:

              Nie tak do końca – wiele treści facebookowych jest nie do wyguglania, a ustawienia prywatności pozwalają ograniczyć grono szperających wyłącznie do znajomych. Chociaż oczywiście zawsze parę osób jest dopuszczonych do konfidencji…

            • Quackie pisze:

              Aaa, co do listu papierowego, to Mama Quackie i jej siostra, mieszkająca przez większą część roku we Włoszech korespondują za pomocą wielostronicowych, papierowych listów. Żeby było śmieszniej, często zapowiadają sobie te listy za pomocą e-maila, bo taką łączność TEŻ utrzymują, rzecz jasna.

        • Bożena pisze:

          Ja też tego nie rozumiem. Ludzie uważają, że tam są anonimowi, ale przecież każdy może mieć tam znajomych nie tylko wirtualnych. Ja na przykład wielu z Facebooka znam osobiście. To samo było na onetowym portalu „ludzie”. Niejeden się odkrywał bez skrępowania…

        • Quackie pisze:

          A poza tym – co do prywatności – to jej ujawnianie w dużej mierze jest efektem pewnej egzaltacji, dotyczącej zwłaszcza młodych matek, nawet jeżeli (realny przypadek) urodziły pierwsze dziecko dopiero przed czterdziestką. Czasem chodzi też o pochwalenie się dzieckiem, stanem posiadania etc. przed znajomymi, którzy swego czasu traktowali chwalącego się dość protekcjonalnie… a może i nie, ale każda okazja jest dobra, żeby się pochwalić.

        • Jasmine pisze:

          O pożyteczności/szkodliwości portali społecznościowych wypowiadała się nie będę. Mimo wielokrotnego namawiania do tej pory nie założyłam na żadnym z nich konta. Być może kiedyś zmienię zdanie i to zrobię ale na razie na to się nie zanosi. Nie przemówiły do mnie argumenty, że będę mogła odnowić znajomości. Jeśli ktoś przez 20 lat nie czuł potrzeby kontaktu ze mną ani ja z nim, to nie widzę w tym sensu. Wystarczą mi możliwości jakie mam tu i teraz.
          Nie demonizowałabym facebukowego chwalenia się. Takie osoby były zawsze. Niedawno przeczytałam, że pewna młoda mężatka, od razu po tym gdy dowiedziała się, ze jest w ciąży, umieściła dowód na to na facebuku. Kiedyś małżonek owej pani dowiedziałby się o tym zapewne w sklepie osiedlowym, dziś wchodząc na profil małżonki. Niepokojące jest coś innego. Uwiązanie do urządzeń mobilnych a co za tym idzie rozluźnienie kontaktów realnobezpośrednioludzkich. Dotyczy to nie tylko młodzieży. Starsze panie, siostry, które dzieli tylko korytarz, żeby ze sobą porozmawiać dzwonią. To wydaje mi się co najmniej dziwne. Ale to może ja jestem dziwna i nie nadążam.

          • Tetryk56 pisze:

            W zasadzie nie ważna jest forma komunikacji, ważny jest fakt komunikacji i jej jakość. Gerwazowe „Tak, tak, mój Protazeńku” niosło w sobie więcej treści niż setki lajków pod kolejną „słitfocią” 😉

  5. Tetryk56 pisze:

    Witam!
    „Teatr mój widzę ogromny” jest najczęściej chyba eksploatowanym cytatem, zwłaszcza przez twórców klasy drastycznie niższej od Wyspiańskiego. Ale fakt jest faktem – tak, jak najważniejszym sprzętem fotografa jest oko, tak dla dramaturga, reżysera czy scenarzysty – wyobraźnia. Zapewne dlatego niektórzy z nich wyobrażają sobie siebie na zbliżonym poziomie.

    • Wiedźma pisze:

      Witaj ! ba…. Tetryku, dopiero byś zadziwił tych twórców mówiąc im o tym Wink

    • Jasmine pisze:

      Dzień dobry na wieczór Tetryku. Delighted
      Odwieczne, nieśmiertelne „mnie to kadzą”. Bardzo spodobało mi się użyte przez Ciebie określenie „twórcy klasy drastycznie niższej od”. Też takie widzę świata koło jakie tępymi zakreślam oczy i teatr mój na moją miarę krojony, widzę ogromny, chociem nie artysta. W dodatku bywa czasem, że próbuję namówić innych żeby kucnęli i popatrzyli na mój teatr z mojego poziomu.

      Czas… On wszystko kiedyś zweryfikuje. Niektórzy, także ci, których dziś uważamy za wielkich, znikną w niepamięci, mali, nieliczni, zostaną.
      Chciałabym zasnąć i obudzić się za np. 200 lat i sprawdzić. Nie postęp technologiczny ale właśnie to co po nas zostanie.

  6. Quackie pisze:

    Proszę sobie wyobrazić, że zostałem wykolegowany przez małżonkę od komputera. Ale już jestem.

  7. Jasmine pisze:

    Się pożegnam życząc wszystkim dobrej nocy. Delighted
    Do jutra Kochani. Bye

  8. Incitatus pisze:

    Pięknoduchy wy! „Teatr mój widzę ogromny”!! A to cienie, cienie, tylko cienie w teatrze cieni!!

  9. Alla pisze:

    I co ja tu czytam, od Wyspiańskiego, przez Facebooka, Broniewskiego do Platona… Hi,hi….hi! 😀
    Nie, na Nowej Wyspie Wyspiańskiego na pewno nie było. Na Wyspie dnia poprzedniego i owszem 🙂 ale zapamiętałam, że nasz Rumak za p. Stanisławem nie przepada (??). Czy dobrze pamiętam? 🙂 Bez ściągi, słowo.
    Aha, nigdy nie umiałam ściągać, jakby co 😀

  10. Alla pisze:

    Dobrej nocy 😀

  11. Incitatus pisze:

    Czas i na mnie. Dobranoc: )))

  12. Wiedźma pisze:

    Się prawie wszyscy zdobranocowali…. jeszcze trochę i ja zacznę z kurami zasypiać. Bo z kim przestajesz….. Crying

  13. Quackie pisze:

    To ja się powoli też będę żegnał, a na dobranoc – śmieszny teledysk z lat 80′. Pamiętam z TV, a muzyka całkiem zacna, proszę posłuchać basu chociażby. Snów o docieraniu do czyjegoś serca życzę!

  14. Wiedźma pisze:

    Dobranoc…. 🙂

  15. Bożena pisze:

    Dzień dobry niech będzie dla wszystkich Delighted

  16. Incitatus pisze:

    Dzień dobry: )))

  17. miral59 pisze:

    To i ja powiem „dzień dobry” Happy-Grin
    Chociaż zaraz spadam do łóżeczka Happy

  18. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Jestem, ale dzisiaj może być dzień wytężonej pracy…

  19. Alla pisze:

    Dzień dobry 😀 Real rządzi. Niestety.
    Narka 😀

  20. Jasmine pisze:

    Witam, zazdroszcząc słoneczności jeśli ktoś z Was takową posiada. Hi

  21. Quackie pisze:

    Specjalnie dla Senatora – raz jeszcze kabaret Potem, tym razem w rozmiarze odpowiednim do swojej klasy.

  22. Jasmine pisze:

    A teraz idę nadrabiać zaległości Wyspowe. 🙂

  23. korab1 pisze:

    DzińDybry:)) Mglisto i deszczowo :))

  24. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry 🙂 Delighted Rano było mglisto i deszczowo, teraz tu i ówdzie dziury w chmurach się robią ….. miło jest ! )

  25. Wiedźma pisze:

    Może jutro zapolujemy na dziki ? bardzo zachęcająco zabrzmiało 🙂

  26. Jasmine pisze:

    Melduję posłusznie, że przeczytałam wszystko co powstało gdy mnie nie było i jestem na bieżąco. Szkoda, że nie miałam okazji odezwać się od razu pod tekstami. Pozostaje mi już zatem tylko… Autor!, Autor!, Autor! Brawo! Poklon THANK-YOU Bukiet

  27. Jasmine pisze:

    PS: Szukając czegoś zupełnie innego trafiłam na ten tekst: http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/tnij.org/2m67
    Jeśli ktoś ma czas i ochotę niech zerknie. 🙂
    A ja na czas jakiś się oddalę. Do popotem zatem. Bye

  28. Incitatus pisze:

    Ciekawe gdzie Max się podziewa! Ten powsinoga wiecznie się włóczy i włóczy a mnie za nim tęskno! I Misiek coś zamilkł…Może go szczęka boli? Delighted
    Shout Maxiu, do szeregu!!!

  29. Alla pisze:

    I sobie pospałam. Smacznie, tylko stanowczo za krótko 😀

  30. Alla pisze:

    Ależ wczoraj ładne szósteczki się ułożyły 666 😀

    • Jasmine pisze:

      Widzę, że trzymasz rękę na pulsie. 😆 Przez moment pomyślało mi się A gdzie się tak te szósteczki? Delighted Dlaczemu podkreśliło mi jako błąd Pondering

  31. Incitatus pisze:

    Idę na kolację!

  32. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Zasadniczy etap zlecenia ukończony. Stop. Gałki oczne wypadły mi na biurko. Stop. Od jutra jakoś może łatwiej będzie mi na Wyspę wchodzić pytajnik. Jeszcze trochę roboty zostało. Stop.

  33. Tetryk56 pisze:

    Witam przedwieczornie 🙂

  34. Jasmine pisze:

    Się zwijam, bo za chwilę mecz, w siatkówkę. Zanim się skończy to zapewne na Wyspie będzie już cisza nocna. Na wszelki zatem…
    Dobranoc Kochani i do jutra. Bye

  35. Alla pisze:

    Dobranoc 😀
    Pewnie, że do jutra 😀

  36. Wiedźma pisze:

    NO ! dwa wielkie kosze grzybów mnie uziemiły Tired mam za swoje, trzeba było nie gadać, że chcę grzyby ….. 🙁
    I nie mam czasu….tylko palce brązowe 🙁

  37. Quackie pisze:

    Ależ wieczór. Najpierw zostałem zepchnięty z komputera, potem poszedłem wykręcać kalorie, i już muszę kończyć, zanim zacząłem.

    Jutro oczywiście też praca, ale już całkiem inna w porównaniu z dotychczasowym kieratem. Jeszcze ze… dwa tygodnie? A potem znów obgryzanie paznokci, co dalej.

    Tymczasem dobranoc, a na dobranoc – muzyka z filmu. Osobny rozdział, czasem z tekstem, czasem instrumentalna, zawsze kojarząca się z fabułą, obrazem, albo jeszcze czymś. Dzisiaj piękny utwór z „Bagdad Cafe”, filmu zakręconego, ale swego czasu kultowego. Snów o wyjeździe gdzieś daleko!

  38. Wiedźma pisze:

    Bardzo dalekie, egzotyczne podróże…. komfortowo, bo we śnie:)
    czemu by nie ?:)

  39. Wiedźma pisze:

    A teraz : dobranoc z lampką pod ręką 🙂

  40. Incitatus pisze:

    Dzień dobry: )))

  41. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin

  42. Alla pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin

  43. Alla pisze:

    Jak wszyscy, to ja też… hi,hi.. 😀

  44. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Co tu się dzieje?

  45. Wiedźma pisze:

    Witaj Kwaku….. taki dzieńdoberkowy żarcik 🙂 Hihihi!

  46. Wiedźma pisze:

    O rany…. zapomniałam…. dzień dobry !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)