Na Księżycu
Cieszą się wszyscy, nawet starcy na wózkach
bo nareszcie, wyobraźcie to sobie –
dwie rakiety: amerykańska i ruska
wylądowały na Srebrnym Globie.
W każdej byli czterej kosmonauci
ubrani w metalowe skafandry i spodnie.
Nikt nikogo nie bił i nie gwałcił
a współpraca przebiegała bardzo zgodnie.
Przylecieli, wysiedli, usiedli, ciut pojedli,
dwie butelki wstawili do środka.
Jeden drugiego ściska:
– Charaszaja u was whiska.
– Very fine ruska vodka.
A następnie, jak to było w planie,
poszli w swoich kosmicznych przyłbicach
na dokładne zwiedzanie i badanie
tajemniczej powierzchni Księżyca.
Idą, idą, każdy z dzidą,
pochłaniaczem i miotaczem.
Naraz patrzą: w jednej budzie
siedzą księżycowi ludzie.
Piją czaj, fajeczki kurzą,
Mali są, lecz jest ich dużo.
Zadrżał kosmonauta Borys,
choć był we fufajce:
– Smotri, Johny, eti stwory
sowsiem kak Kitajce!
Na to tamci: – Witaj, witaj,
my Kitajce a tu Kitaj.
Kosmonauci posmutnieli,
że ktoś ich ubiegł, niestety.
– Czymżeście tu – mówią – przylecieli
i skąd macie tak świetne rakiety?
Wówczas Chińczyk rzekł: – Kolego,
rakietami myśmy się nie wieźli.
-Tylko jak?
-Ano tak: jeden na drugiego,
jeden na drugiego,
jeden na drugiego,
jeden na drugiego,
no i jakoś wyleźli.
| « "Danse Macabre" | Miś i Harpie . » |
26
wrz 2013





Skowroneczek nam groziła, więc się pośpieszyłam. Ale
wciąż nie umiem nadać odpowiedniego koloru literkom…
Może być ten kolorek?? 😀
Oczywiście! Bardzo dziękuję
Witaj Bożenko… bardzo dobry wierszyk 🙂
I mnie się podoba…
Kochany p.Andrzej 😀
Hi,hi.. A swoją drogą, znalazłam sposób mobilizujący Bożenkę do publikacji
Się mogę zabrać spokojnie do pracy 😀
Bo postraszyłaś mnie
Dzień dobry Skowronku..
.. a szanujże tę pracę, niech wie, że Ty do niej z należną powagą 🙂
Hi,hi… a ona to mnie szanuje??
Witaj wypoczęta Wiedźminko 😀 Książki ułożone?? A jak Migotka, jeszcze się boczy?? 😀
Ogólnopolskie DzieńDobry :)) Jeden na drugiego, jeden na drugiego, jeden na dru……….
itd… itd. Dzień dobry Stateczku 🙂
Dzień dobry. Dawno temu usłyszałem tę fabułkę w formie dowcipu, a dopiero potem – wiersz p. Andrzeja i nie wiem, kto był pierwszy. Ale wykonanie, czy jak to się mawia, egzekucja, jak to u Waligórskiego – świetna.
To zmykam do pracy. Z dzidą, pochłaniaczem i miotaczem.
Witaj Kwaku… przeddzidzie, zadzidzie i jakoś tak
Wygląda na to, że miotacz jest prostszy ? Sukcesów w pracy 🙂
Dzień dobry
Przez trzy sekundy świeciło słoneczko, a tak w ogóle…. pada ! Mam dziś dzień na układanie książek: i ręce zabolą i czas minie, bo jak nie zajrzeć do książki ? nawet dobrze znanej… 
Ukłony i pozdrowienia od Jaśminki uroczyście przekazuję
Dostawca się nie wywiązuje i wstręciuch jeden, zepsuł Jaśmince radość z nowego kompa. A żeby go…. 
Powtórzę – a żeby go… Witaj Wiedźminko. Ja też muszę się zabrać już do pracy.
U mnie leje od samego rana… brrr… jesień, cóż robić
Ach, bym zapomniała o najważniejszym… Serdeczne pozdrowienia dla Jasminki
Awanturkę by się koniecznie przydało zrobić!!
Mogę zzielenieć?? Pewnie, bo kto mi zabroni.. zatem
I co? Lepiej Ci?
Nnnniooo
Awanturkę albo jakieś kolektywne wudu, z nakłuwaniem szpilkami kukiełki providera do skutku?
O, tak, tak.. Pan to masz głowę nie od parady 😀
Bardzośmy dzis pracowici, więc pioseneczka w sam raz
Wczorajszy, w sumie nieco luźniejszy dzień zaowocował całkiem nową koncepcją, co prawda pojedynczą (=nie wpisującą się w żaden z cykli opowiadań), ale za to dość szczegółową. Koncepcja (plan, konspekt, jak kto woli) gotowa, pozostaje siąść i napisać. Uprzejmie uprasza się o wydłużenie doby do rozmiarów pozwalających na. Ktoś ma jakiś pomysł?
Super!!
Też mi się podoba, ale co z czasem?!? Wydłużyć? Zrezygnować ze snu? A może jakieś stymulanty(apage)?
Nie da się. Spokojnie, pamięć masz świetną, więc skoro w głowie jest, to wcześniej czy później przelejesz na klawiaturę. Ku naszej uciesze 😀
Ha, lepiej nawet – zrobiłem notatkę, jak na mnie, dość szczegółową. Ktoś chce ją rozpisać na opowiadanie?
??? Ooo nie, Mistrzu, ja się mogę podjąć Pana tekst pokolorować. Jedynie
Ja nawet tego nie potrafię…
Skowronek świadkiem 🙁
No to trudno – trzeba będzie zaczekać… chwilę.
Poczekamy i chyba jakoś wytrzymamy… Jeśli wiadomo, że jest na co, to watro poczekać…
Hm, na podstawie gotowego konspektu, mając kontakt telefoniczny na ten przykład… na pewno wyszłoby inaczej, ale czy gorzej?
Czysta prowokacja Kwaku nasz kochany !
Oj, bo już mnie ciska, że robota wisi nad głową, mimo że za połową, a tu opowiadanie by się napisało, póki na świeżo, a jeszcze się napaliłem, że przełożę jedną piosenkę w formie śpiewalnej (to to już w ogóle ad acta muszę odłożyć), a poza tym czytnik wabi, żeby poczytać dla odmiany od pisania, a na tym czytniku z 50 książek i nie wiadomo, od czego zacząć, plus wszystko na bieżąco… Przypomina się a propos takie pytanie, zatrącające o teorię względności: dlaczego pod koniec pieniędzy zostaje jeszcze tyle miesiąca? Mimo że tu nie o finansach mowa.
Nad tym pytaniem zastanawiają się od dawna wielcy filozofowie…
Kwaku najmilszy nasz… ” długie powolne ruchy”, a Ty aż kipisz niecierpliwością 🙂 Dobrze to rozumiem i zapewniam Cię, że za lat -siąt…. przejdzie Ci to
a czekolada na osłodę i precz z kaloriami ! 
Nic na siłę Quacku, bo padniesz z wycieńczenia. Kto by nam później tak ładnie pisał?
Ee, jeszcze do padania daleko. Ale dzięki za troskę.
Problem zaleczony, ale proszę jeszcze przez chwilę liczyć się z utrudnieniami.
A w ogóle, to dzień dobry!
Dzień dobry! A tak z ciekawości, co się właściwie działo, jak nie działało?
Opowiem, jak skończę….
Jasne, czkam i czekam.
Co byśmy bez Ciebie zrobili…. ani bloga ani zupełnie nic Mistrzu !
Dzień dobry 🙂 Skleroza straszna, ze 20x właziłem na bloga i zawsze zapomniałem się przywitać 🙂
Dobry!
No to dzień dobry jeszcze raz, a właściwie to już dobry wieczór. Z pewną dozą nadziei kliknęłam na Wyspę że się otworzy i nadzieja nie zawiodła. Nareszcie
Miałam mniej stresu, bo i prąd mi zabrali 🙂
Witaj Miśku…. ładnie nam świeciło słoneczko po południu…. bez nadmiaru ciepła !
Mi zabrali wodę dzisiaj, zdążyłem się się umyć, ale jak po chwili wróciłem przyczesać mój bujny fryz, to ani kropli, musiałem się posiłkować wodą z czajnika 🙂 🙂
Dobry wieczór 😀 O, jak dobrze znowu oglądać znajome twarze 😉 /dooobrrraaa avatarki / i piękne wyspowe krajobrazy

Wiedźminka ma tę palmową spódniczkę???
hihi…. połowa książek na miejscu, reszta czeka, Migotka nadal fochy stroi … prąd zabrali na 4 godziny… same atrakcje jak widać
Było rachunki na czas płacić!! To by nie odcięli, o!
Pół miasta nie miało prądu, sklepy zamknęli, ja nie miałam ani prądu ani wody…. No i zaliczyłam wspinaczkę na swoje IX pięterko…
Dobry wieczór !
Wróciłam i oto Wyspa bez niespodzianek ( tak myślę )….
Dobranoc
Komunikuję (?) 😉 że jutro wczesnym rankiem jadę się szkolić, więc mnie dzionek cały nie będzie. Wrócę wieczorem, ale o której? Nie wiem. Planujemy się urwać (!!!hi,hi,) może się uda i wrócę o przyzwoitej porze 😀
Oby się udało…
Oby
Czas na mnie; życzę Państwu nocki spokojnej, niech łysy nie przeszkadza a Morfeusz, przybrawszy postać Pana Q, śliczną melodią utuli. Do snu 😀
Dobranoc 😀
Dobranoc Skowronku 🙂 niech Ci się to szkolenie nie ciągnie jak guma 🙂
A było to tak:
O godz. 11-tej na mojej skrzynce pojawiły się dwa maile, informujące o tym, że skrypty naszego bloga bardzo mocno obciążają serwer, w związku z tym administratorzy poradzili sobie, blokując do niego dostęp; równocześnie podsyłając mi kilka porad dotyczących optymalizacji. Skorzystałem z kilku z nich, a panów poprosiłem aby na przyszłość zgłaszali pretensje z niejakim wyprzedzeniem.
Zobaczymy, na ile te kroki pomogły.
Jedną z konsekwencji jest usunięcie przechowywania wersji postów – od dzisiaj nie będzie się można wrócić do poprzedniej wersji, jeżeli w wyniku edycji coś poważniej pokićkamy. Zachęcam do przygotowywania tekstów na lokalnym dysku i wklejania w edytorek już gotowych.
P.S. Oba maile zobaczyłem dopiero wróciwszy do domu…
Tetryku? czy my jesteśmy wyjątkowo ” ciężcy” czy inni tez ?
Też się nad tym zastanawiam… Co robić, żeby ulżyć serwerowi?
Może być konieczne zmniejszenie ilości linków, np skrócenie listy ostatnich komentarzy. Ale na razie zobaczymy, co dały dzisiejsze działania.
Może być też tak, że nam założą limit na wykorzystanie mocy obliczeniowej i strona będzie się ładowała dłużej… 🙁
No dobra, jak nie ma innej rady… A tymczasem dobranoc Państwu
Głównie wrzutki teledysków zapychają pamięć, filmiki i zdjęcia też, choć w dużo mniejszym stopniu i tak macie luksus, na „krawacie” nasz nieodłączny przyjaciel-miłośnik bloga Cypis, co drugi dzień zgłasza nas do zawieszenia i moderacja się do tych próśb pozytywnie ustosunkowuje, np.za dzisiejszą wrzutkę Bożenki na 100% mielibyśmy zablokowanego bloga z powodu naruszenia praw autorskich, to jest naprawdę wkurzające, że jeden gnojek potrafi kompletnie zdezorganizować komuś wirtualną zabawę, uch jak bym go dorwał w realu …

Jeśli autor nie zastrzega sobie praw autorskich, to chyba nie ma mowy o ich naruszaniu, tym bardziej, ze tekst jest dostępny w sieci dla każdego. Czegoś tu nie rozumiem
Prawa autorskie Bożenko wygasają po 70 latach od śmierci autora, licząc od daty pierwszego rozpowszechnienia utworu, fakt, że coś jest ogólnie dostępne, nie zwalnia Cię od obowiązku uzyskania zgody spadkobierców na powielanie utworu w jakiej by on nie był formie, uwierz mi, przerabiałem to już ze sto razy, łącznie z dwiema sprawami sądowymi, które mi wytoczyli poeci amatorzy, za to, że bez ich zgody wrzuciłem ich wypociny na bloga, to długa historia 🙂 🙂
Wierzę Ci. Nie mam doświadczenia w internecie, ale sądziłam, że to nielogiczne. Co innego zastrzeżony tekst… Ale dzięki za ostrzeżenie.
U nas wystąpiły podobne objawy, z tym, że my mamy własny wirtualny serwerek na zaprzyjaźnionym setrwerze i poza przydzieleniem dodatkowej przestrzeni i jakąś optymalizacją (na czym się kompletnie nie znam) nic więcej nie było robione w związku z tym. Jedyne co daje się odczuć to wolniejsze ładowanie stron z dużą ilością okienek z filmikami, szczególnie na słabszych komputerach, z tym, że takie już prawie nie są używane. Mój ostatni „osiołek” padł niecały miesiąc temu.
Melduję, że Harpie gotowe 🙂
I gdzie oni, no gdzie?
Że niby mam wrzucić ? Teraz ? 🙂
O, no i proszę, jak pozytywnie na koniec dnia!
Kompletnie nie miałem fazy i pomysłu, ruszyłem powoli, jak żółw ociężale, a potem poszło z górki, sam nie wiem jak i kiedy 🙂
Tak bywa. Ja mam właśnie pomysł, a nie bardzo czas, żeby ruszyć, chociaż swoją drogą mógłbym pisać, zamiast tu i teraz rozmawiać… Ale akurat jeszcze mi 10% roboty zostało, więc prokrastynuję.
Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze – zyskasz 2 dni wolnego 🙂
Ech, już i tak wczoraj miałem prawie wolne, więc w tym tygodniu wyrobię 80% planu.
Farciarz, masz jakiś plan, ja się miotam od ściany do ściany, wszelkie reguły diabli wzięli, jedna wielka improwizacja, jeszcze nigdy nie byłem w tak porąbanej sytuacji jak teraz, ale nie narzekam, zgnuśniałem przez lata, teraz się miotam, ale wiem, że żyję, to fajne uczucie 🙂 🙂
Jak pracowałem w reklamie, to tak miałem. Teraz zmieniłem branżę i zaczynam się miotać tylko jak między jednym zleceniem a drugim upływa za dużo czasu.
Dokładnie! Ta martwa strefa jest najbardziej wkurzająca 🙂
Ideałem byłaby dywersyfikacja klientów, ale to jak na razie mi nie wychodzi.
Aha, bardzo dziękuję Mistrzowi Tetrykowi za wyjaśnienie sytuacji i mam pytanie – czy serwer obciążają „zagnieżdżone” filmy z YouTube? Bo po swoim nienajmłodszym komputerze widzę, że dużo wolniej ładuje wpisy, które w komentarzach mają mnóstwo filmów. Nie bez grzechu-m w tej mierze, ale mogę się ograniczyć do dobranocek (i tak ostatnio się ograniczam).
Aha, zdaje się, że Misiek wyjaśnił wyżej.
Znaczy się…. mniej teledysków, więc nie będzie melodii na dobranoc 🙁
Ale lampkę zapalę i może jeszcze zdążę zobaczyć Harpie ? To byłaby świetna sprawa, Miśku !
Jeżu kolczasty, to mam wrzucać, czy mam poczekać ??? 🙂
Ej, te parę filmików dobranockowych to może jakoś serwer wyczymie?
Dobra, poddaję się, Harpie idą do szuflady, a ja idę spać 🙂 Dobrej nocy 🙂
No i spuścić tu takiego z oka! To zaraz myk! i do szuflady!
Jak to poszły do szuflady!!!!! To kiedy je pokażesz? Chcesz, żeby mnie ciekawość zagryzła??!!! Szkoda, że nie zajrzałam tu wcześniej, może bym Cię zdopingowała 🙁
Dobranoc….
No dobrze, zanim Mistrz Tetryk objaśni ewentualną nową politykę odnośnie filmów, wrzucę coś na dobranoc, może nam nie zamkną Wyspy od tego. Jak wspomniałem przy okazji Friedemanna, wyżej od niego w kategorii muzyki dziwnej a powabnej cenię sobie Andreasa Vollenweidera, kędzierzawego Szwajcara, grającego na harfie. Być może gdzieś to już kiedyś opowiadałem, ale z poniższym utworem związana jest pewna historia. Otóż ten teledysk (może ktoś go skojarzy) pojawiał się w polskiej TV w połowie lat 80′, a prezentował go Krzysztof Szewczyk, tylko nie pamiętam już, czy w „Telewizyjnej Liście Przebojów”, czy też później w „Jarmarku” (taką kolejność tych programów pamiętam). Potem wideoklip zniknął na jakiś czas z telewizora, a ja poszedłem do liceum. W pierwszej klasie poznałem kolegę, który był dużo bardziej obyty w muzyce, i wspomniałem mu, że bardzo mi się podobał taki utwór Vollenweidera. Kolega życzliwie udostępnił mi kasety z najbardziej znanymi pierwszymi trzema płytami AV (Caverna Magica, Behind the Gardens, White Winds), ale tego nigdzie nie było. Lata mijały, z liceum wyfrunąłem na studia, co jakiś czas mi się przypominało, że był taki kawałek… ale nadal nigdzie go nie mogłem znaleźć, ani na starych, ani na nowych płytach. Aż wreszcie, po ponad ośmiu latach okazało się, że jest taki podwójny album AV, Trilogy, na którym nb. są CZTERY jego płyty, trzy wymienione wyżej, plus jedna jeszcze z samego początku: Eine Art Suite in XIII Teilen. A do tego dodano, chyba jako wypełniacz, właśnie ten „mój” utwór, jak się dowiedziałem później, nagrany jako hołd dla Greenpeace. I tak, po latach znalazłem to, czego szukałem. Ci, którzy jeszcze nie zasnęli, czytając powyższą historię, mogą się otulić kołderką i posłuchać – a może sobie przypomnieć? Snów o ciepłym morzu, wielorybach i egzotycznych wyspach życzę!
Też lubię Vollenweidera ! Od lat 🙂
Dzień dobry 🙂 Ja go uwielbiam z tych mniej znanych jeszcze Klausa Schulze i Isao Tomitę 🙂
Filmy nie wydają się być problemem, to jest tylko przekierowanie i ew. pasmo sieci, na którego nadużywanie się jednak nie skarżą. Kłopot sprawiają zbyt skomplikowane zapytania do niezbyt wydajnej bazy. Zainstalowanie bufora wyników powinno zdecydowanie pomóc.
Większym obciążeniem są duże ilości grafiki, zwłaszcza jeżeli wymaga przeskalowania. Stąd prośba, aby nie wyświetlać obrazków większych niż 800 na 600 pikseli (ten rozmiar stosujemy w galeriach i chyba jest wystarczający?)
Dobranoc!
Czy to oznacza, Tetryku, że pokazuję za dużo zdjęć z tych swoich wycieczek? Może powinnam je ograniczyć na maksa, albo w ogóle zrezygnować ze swoich fotoreportaży? Nie chciałabym, żeby przeze mnie Wyspa się „zawieszała”
A może te moje stare wątki ze zdjęciami pousuwać. I tak wszyscy już je obejrzeli i nikt nie będzie do nich wracał. Może to by odciążyło serwer?
Dzień dobry Tetryku : co to sa zbyt skomplikowane pytania do niezbyt wydajnej bazy ?
A tak w ogóle, to dzień dobry
Nie wiem, czy te nasze „Zazulki” też nie obciążają serwera 🙂 Aż strach ich używać 😀
Jak na razie wywaliłam swoje dwie galerie o naszych wakacjach pod namiotem. Zawsze to będzie mniejsze obciążenie 😀
Miłego dnia życzę. Wiedźmince szybkiego opanowania książek i nie tylko, Skowronkowi ciekawego i krótkiego szkolenia, Mistrzowi Q owocnej pracy i dłuższej doby, a pozostałym samych pomyślności
Jutro mnie czeka pracowity dzień i nie wiem na ile będę mogła posiedzieć na Wyspie. Harpie postaram się poczytać, o ile mi się uda.
Witaj Mirelko … dzięki, powoli się przejaśnia.. jeszcze płyty i wszystko będzie na swoim miejscu 🙂
Dzień dobry
Dzień dobry ! A to dopiero ! Misiek wyraźnie nie zaskoczył, że czekamy na Harpie ??? Tego jeszcze nie grali….
Dzień dobry 🙂 Wieczorem był zmęczony, a teraz pewnie jeszcze śpi
Chyba tak, bo pisał, że ma urwanie głowy i wielką improwizację 🙁
… a ja już z kawą przytuptałam do Harpii…..
Zasiedziałam się i zapomniałam o kawie. Już pędzę do kuchni…
Toż błąkałem się wczoraj jak bezpański kundel po blogu i pytałem wszystkich świętych, ja pan Czesio z Kabarecika, czy mam grać ? I zero odpowiedzi 🙂 🙂
Ja już spałam, odpowiedzieć nie mogłam, ale jak widzę, protestów nie było. Zatem wrzucaj Waćpan
Się robi 🙂
Spokojnie, proszę nic nie usuwać! Obciążenie procesorów serwera generują tylko strony przeglądane, a nie archiwalne;
a tych przeglądanych np. konieczność przeskalowywania dużych obrazków.
Jeżeli buforowanie nie wystarczy, być może trzeba będzie podzielić komentarze na podstrony – jak to bywało na Wyspie Dnia Poprzedniego – np po 30 albo 50 na stronę.
Dzień dobry. Dzisiaj zaspałem, więc tylko się witam i, tego, do roboty. Podział na podstrony mi się nie podoba, bo ciężko śledzić niektóre wątki, ale jeżeli taka będzie konieczność…