« Targi Książki w Warszawie Nadzieja i cierpliwość »

Skoro pada…

…i mamy 1 czerwca, to wybór może być tylko jeden! 🙂

W czasie deszczu dzieci się nudzą

W czasie deszczu dzieci się nudzą,
To ogólnie znana rzecz.
Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się,
Ale strasznie nudzą się w deszcz.

Do flaszeczek złapią muszek,
Wypuszczają puch z poduszek
Żyletkami krając je
i śpiewając słowa te:

„W czasie deszczu dzieci się nudzą,
To ogólnie znana rzecz.
Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się,
Ale strasznie nudzą się w deszcz”.

Nie pogardzą również gratką,
By drzemiącym dopiec dziadkom;
Podpalają brody im
Wraz z refrenem tym:

„W czasie deszczu dzieci się nudzą,
To ogólnie znana rzecz.
Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się,
Ale strasznie nudzą się w deszcz”.

Nieraz też i cała chatka
Zajmie się od brody dziadka,
A choć ją ugasi straż,
Czy to stąd nie płynie aż,

Że w czasie deszczu dzieci się nudzą,
To ogólnie znana rzecz.
Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się,
Ale strasznie nudzą się w deszcz.

Więc tu trzeba by zalecić
W czasie deszczu nie mieć dzieci,
A już jeśli one są,
To uważać strasznie, bo

W czasie deszczu dzieci się nudzą,
To ogólnie znana rzecz.
Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się,
Ale strasznie nudzą się w deszcz.
(milusińscy)

Ta piosenka towarzyszy mi od dawna. Jak sięgnę pamięcią, Rodzice śpiewali ją przy okazji deszczu i nudy, a i cytaty weszły na stałe do domowego repertuaru. Przy okazji, czy określenie „milusińscy” w stosunku do dzieci nie zostało rozpropagowane właśnie przez tę piosenkę? Poza tym przez lata miałem wrażenie, że samo „milusińscy” w oryginale śpiewa Mieczysław Czechowicz, podczas gdy w rzeczywistości to po prostu Jerzy Wasowski!





216 komentarzy

  1. Quackie pisze:

    Dzisiaj lało i grzmiało, co prawda nikt się nie nudził, ale też od dawna nie jesteśmy dziećmi, więc też i ta piosenka nas nie bardzo dotyczy.

    • Bożena pisze:

      Dziś słyszałam takie zdanie, że w każdym z nas jest trochę dziecka.

      • Quackie pisze:

        O, ładne.

        A ja słyszałem, że to zdanie to usprawiedliwienie, żeby osoby nieuprawnione również mogły uszczknąć dla siebie trochę z Dnia Dziecka Wink

        • Tetryk56 pisze:

          Łoj! „Osoby nieuprawnione”? Do bycia dzieckiem???

          Raz pewien turysta trafił do małego, prowincjonalnego miasteczka i nie znajdując w nim wiele ciekawego, pyta tamtejszego przewodnika:
          – Niech mi pab powie, może urodził tu się przynajmniej jakiś wielki człowiek?
          – Oj, panie — odpowiedział strapiony przewodnik — o ile mi wiadomo, zawsze rodziły tu się tylko małe dzieci…

  2. Makówka pisze:

    Ta piosenka jest dla mnie takim przykładem na bycie dzieckiem przez całe życie.

    W Krakowie o godzinie 10 też trochę padało.
    Makówka siedziała wtedy na ławce pod parasolką, prowadziła bardzo miłą rozmowę i odkrywała w sobie …nastolatkę.
    Miejsce było hm…jak na osobę niedawno pogryzioną przez psa …
    No dobra -była to ławka w parku dla psów.
    Akurat w drodze na Rajsko to było jedyne miejsce, aby przeczekać padający deszcz.
    Potem wyszło słońce i poszliśmy na Rajsko zgodnie z wcześniejszym planem.
    Dziecko -Makówka nie nudziła się, ale może dlatego, że jednak takie podrośnięte dziecko ze mnie?

  3. Max pisze:

    W czasie deszczu trójka chłopaków odwiedziło koleżankę w pewnej wsi . Dorośli byli w pracy , nie było dziadka z brodą , ale w domu był duży kot . Dzieci próbowały ubrać łapy kota w łupiny orzecha włoskiego , ale zachowanie kota nie dawało powodów do zadowolenia . Nie powiodły się tez próby z przywiązaniem do kociego ogona baloniku . Powiódł się tylko pomysł najstarszego Tadzia , aby kota podpalić . Znalazła się benzyna i wreszcie kot jak rakieta wyskoczył prze otwarty lufcik i po drabinie wskoczył pod dach chałupy w której była tylko stara babcia .Chałupa stanęła w ogniu ,babci udało się uciec z pierzyną w bezpieczne miejsce , a rodzice dzieci bez sprzeciwu odbudowali chałupę trochę lepszą od tej , która sie spaliła .Ile złego może spowodować padanie deszczu ? Thinking

    • Quackie pisze:

      Rany, a co z kotem? Amazed

      Straszna historia, teraz rozumiem świętego Mikołaja, musiał przeżyć coś podobnego, że potem zdecydował się zaopatrywać dzieci w gry i zabawki, żeby się nie nudziły (np. podczas deszczu).

    • Max pisze:

      Dodam jeszcze , że kot przeżył tę przygodę i nie zmienił gospodarza

  4. Tetryk56 pisze:

    Znakomicie dobrana piosenka!
    Oj, dawno już się nie nudziłem. Czyżbym się oddalał od dzieciństwa? Thinking

  5. Makówka pisze:

    Kochani!
    Trzymajcie kciuki jutro. Boję się, że chirurg będzie chciał mi jutro grzebać skalpelem w ręce.

  6. Lena Sadowska pisze:

    Stęsknione dobry wieczór, Wyspo:)

    Dziękuję wszystkim za troskę.
    Przykro mi, że moja nieobecność tak Was zaniepokoiła.
    Po prostu w miejscu, w którym byłam, praktycznie nie ma internetu.

    🙂

    • Quackie pisze:

      Ha, odnalazłaś się! Pleasure

      Idę szukać białych plam na mapie zasięgu, żeby zobaczyć, gdzie też mogłaś się znaleźć!

    • Tetryk56 pisze:

      Dobrze, że wróciłaś! Pleasure

      • Lena Sadowska pisze:

        Dobry wieczór, Tetryku:)

        Też się cieszę:)
        Powrót obfitował w pogodowe niespodziewanki – złapały nas deszcz, grad i burza. Burza była najgorsza, musiałam stawać i uspokajać wyjącą Psiułkę, bo ona bardzo boi się grzmotów. Przeczekałyśmy najgorsze na przydrożnej, leśnej polance, ale to opóźniło przyjazd o dobrą godzinę:)

  7. Lena Sadowska pisze:

    Dobry wieczór, Quacku:)

    Świetny wybór:)
    Dowcipnie i jakże prawdziwie:)

    Wydaje mi się, że słowo „milusińscy” jest sporo starsze. Mam wrażenie, że natknęłam się na nie u romantyków, bodaj czy nie u A. Fredry…
    Pewna nie jestem, ale tak coś mi świta…

    I nie wiem, czy zauważyłeś, że dziś to określenie częściej jest stosowane przy nazywaniu zwierząt, synonimiczne z „ulubieńcy” (czworonożni, zresztą:)).

    • Quackie pisze:

      No tak, jeżeli wziąć pod uwagę, że wiele osób przelewa uczucia z (nieposiadanych z różnych względów) dzieci na zwierzaki… To zrozumiałe.

      Ha, do romantyków nie dotarłem, Doroszewski cytuje przykład z 1954 https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/sjp.pwn.pl/doroszewski/milusinscy;5451742.html U Lindego jest tylko „milusieńki”, więc zakładam, że „milusiński/-scy” urodziło się gdzieś pomiędzy.

  8. Quackie pisze:

    Umykam! Dobranoc wszystkim!

  9. Lena Sadowska pisze:

    Też się już pożegnam, bo dzień był wyczerpujący nieco:
    dobrej nocki, Wyspo:)

  10. Makówka pisze:

    Dobranoc Państwu!

  11. Bożena pisze:

    Dzień dobry Wyspo Hi Widzę, że Lena się znalazła, co mnie cieszy. Makówka ma trudny dzień, trzymam za nią kciuki Approve

  12. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś wszystkie kciuki ku Makówce! Niech stanie się zdrowie!!!

  13. makowka9 pisze:

    Witam Was!

  14. Quackie pisze:

    Dzień dobry, zaspałem okrutnie!

  15. Bożena pisze:

    Żeby mi zdarzyło się zaspać… Ale jak na złość, najpóźniej po szóstej jestem wyspana. A zasypiam ok. 23-ciej. Ale to chyba starość… Wink1

  16. Makówka pisze:

    Jestem w domu. Dziękuję Wam za kciuki. Chirurg na szczęście nic nie nacinał, a jedynie zdrapał strupek, czyli otwarł ranę i potem ponaciskał.
    Powiedział, że nie wygląda to na beztlenowce, a podwyższone pewne wyniki leukocytów mogą być reakcją na szczepienie na wściekliznę.
    Jest podejrzenie GANGLIONY pourazowej, co sugerowałoby uraz ścięgna.
    Na 6 czerwca mam termin na USG tej dłoni.

  17. Quackie pisze:

    No to po pracy, o dziwo mimo zaspania i kiepskiego startu udało się nawet wyrobić normę.

    A teraz przerwa.

  18. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj taka trochę żwawsza.

    Inna wersja „Oye Como Va” Carlosa Santany, z całego świata.

    Snów transgranicznych!

    A ja, rzecz jasna, zmykam na rowerrr.

  19. Bożena pisze:

    No to ja zmykam pod kordełkę… kordelka

  20. Lena Sadowska pisze:

    Pospacerkowe, zziębnięte odrobinkę dobry wieczór, Wyspo:)

    • Quackie pisze:

      Dobry wieczór.

      A ja dzisiaj ze wszystkim jestem spóźniony. Tak jak klocek domina, który przewraca następne, jedno zaspanie poranne ustawiło cały dzień.

      • Lena Sadowska pisze:

        🙂

        Czasem trudno być sobie samemu szefem:)

        Do snu ukołysał mnie nocny deszcz. Padał, gdy się obudziłam. Zeszłam na dół i przez okno wyjrzało piękne słońce, więc mój dzień poszedł jak z płatka:)

        • Quackie pisze:

          Brzmi cudownie! Pleasure

          • Lena Sadowska pisze:

            🙂

            Przeczytałam swój komentarz i uśmiechnęłam się na tę florystyczną nomenklaturę, bo właśnie dziś zaczęłam zabawę z żywicą i kwiatami:)
            Podświadomość to dziwna rzecz…

            • Quackie pisze:

              Ładne kwiatki! Happy-Grin

              • Lena Sadowska pisze:

                Rzeczywiście – niebrzydkie:):

                Dobry wieczór, Quacku:)

                • Quackie pisze:

                  O, a jakiej to jest wielkości i jakie ma zastosowanie? Biżuteria?

                • Lena Sadowska pisze:

                  Tak, to wisiorek.

                  Oczywiście – poszłam mierzyć:)
                  Wymiary (w cm) to: 2,5 : 2,5 : 0,4

                  *Będą jeszcze kolczyki i bransoletka, ale elementów póki co nie obrobiłam, więc nie ma się czym na razie chwalić:)

                • Quackie pisze:

                  Bardzo ładny. To są autentyczne kwiaty zatopione w tworzywie?

                • Lena Sadowska pisze:

                  Dziękuję:)
                  Tak. To kwiaty kaliny. Naturalnie są białe z bardzo nikłym refleksem seledynu, ale żywica zmienia barwę świeżych kwiatów:) Wiem o tym, a jednak nie potrafię oprzeć się pokusie, by je utrwalać. Nawet z uszczerbkiem dla barwy:)

                • Quackie pisze:

                  Coś podobnego, obstawiałem coś w rodzaju jaskrów Amazed

                • Tetryk56 pisze:

                  Ale to już nie jest skrobia?

                • Lena Sadowska pisze:

                  Nie, Tetryku, to jest żywica epoksydowa:)

                  Ciekawe czy wstrzeliłam się z odpowiedzią w kolumnę…:)

              • Lena Sadowska pisze:

                Kalina jest po lewej stronie. Obok kwiaty jarzębiny – nieco drobniejsze i z lekko żółtawym refleksem, co dość słabo widać na zdjęciu, niestety:)

                • Quackie pisze:

                  Ha, i ta żywica je tak zażółca?

                  (Zupełnie od czapy, jak to bywa w piątkowy wieczór, przypomniało mi się zdanie używane przez grafików, żeby wypróbować czcionkę w programie graficznym pod kątem polskich znaków, zawierające je wszystkie: „Zażółć gęślą jaźń” Happy-Grin )

                • Lena Sadowska pisze:

                  Żywica robi zaskakujące rzeczy ze świeżymi roślinami:)
                  Kalinę mi zażółciło, żółty złotokap spomarańczowiał, magentowe kwiaty głogu pozieleniały, poczerniały i zgranatowiały (w jednym odlewie), cudnie szafirowy przetacznik – poróżowiał:)
                  Niektóre liście robią się tak zielone jak najohydniejszy plastik, inne – czerwienieją:) Właściwie nigdy nie wiadomo jaki efekt da zalanie świeżej rośliny:)

                  (:)
                  To jeszcze z tego ogródka:
                  Mężny bądź chroń pułk Twój i sześć flag – cała polsko-alfabetyczna trzydziestka dwójka)

                • Tetryk56 pisze:

                  „X”a brakuje w tym wezwaniu… ale dopracowane pięknie! Wink

                • Quackie pisze:

                  A tego z pułkiem nie znałem, znakomite!

                • Lena Sadowska pisze:

                  Oraz „q” i „v”;)
                  Ale w słowach polskiego pochodzenia nie używa się tych głosek:)

                  Dobry wieczór, Tetryku:)

                • Lena Sadowska pisze:

                  🙂

                  A jedyny zdaniowy homonim całkowity pamiętasz, Quacku:

                  „Matkamanastroje”?

                • Quackie pisze:

                  Pewnie, że pamiętam, ale czy jedyny, hmmm… Thinking

                • Lena Sadowska pisze:

                  Znajomy poeta, Zbyszek Tanajewski, też miał wątpliwości, a że nie rozwiały ich poszukiwania, sam postanowił temu zaradzić:

                  Układanie wiersza

                  1.

                  u
                  kła
                  da
                  nie
                  wie
                  r
                  sz
                  a

                  2.
                  u kła
                  danie
                  wiersza

                  3.
                  układ
                  a
                  nie
                  wiersz
                  a

                  4.
                  układa
                  nie
                  wiersz
                  a

                  5.
                  u

                  😉

  21. Makówka pisze:

    Mało spałam no i się denerwowałam przed wizytą u chirurga – i oto teraz padam na nos.

    DOBRANOC!

  22. Tetryk56 pisze:

    Mój dzień zaczął się od deszczu, w pracy było nieco emocji, popołudnie zajął mi nieoczekiwany (bo przegapiony) problem informatyczny, a teraz już mi się kleją oczęta i pójdę czekać na jutrzejsze słońce. Dobranoc!

  23. Lena Sadowska pisze:

    To ja lecę układać przedżywiczne ikebany:)

  24. Makówka pisze:

    Zauważyłam, że powiedziałam dobranoc równocześnie z lampką!

    Może to dobry znak?

    kordelka

  25. Quackie pisze:

    Umykam rączo, może jutro nie zaśpię?

  26. Lena Sadowska pisze:

    Kwadrans na odbąbelkowanie żywicy wykorzystam na życzenie:
    dobrej nocki, Wyspo:)

  27. Bożena pisze:

    Witam w słoneczny piątek… Hi

  28. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Piątek, słoneczny – same dobre wiadomości! 😉

  29. Quackie pisze:

    Spokojnego dzionka. Nie zaspałem!

  30. makowka9 pisze:

    Słonecznie witam!

  31. krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry

    Wpadłem na moment z wizytą.

    Witam wszystkich obecnych Hi3

  32. Quackie pisze:

    Dobre popołudnie. Nie ma to jak wstawać na czas, wtedy można się wyrobić z pracą, zakupami, i jeszcze skończyć o tej porze Happy

    Około 18.00 wybywam na przerwę, a do tej pory będę.

  33. Makówka pisze:

    Jestem i już będę. Domowo wyspowa.

    Byłam na małym spacerze na Rajsku, choć przy takiej pogodzie wolałabym na Zarabiu albo bodaj Bagrach.

    Szłam asfaltową drogą obok rzędu domów i nagle z krzaków wyskoczył na mnie z jazgotem pies. Na szczęście był w kagańcu, poczułam tylko uderzenie w rękę.
    Dawniej pewnie bym zapomniała o czymś takim za 5 minut, a teraz natychmiast rozbolała mnie głowa.

    • Bożena pisze:

      Współczuję… Teraz będziesz mieć uraz do psów, a one to wyczują.
      A jak rączka?

      • Makówka pisze:

        Niestety. Psy wyczuwają strach, który im się udziela i wtedy atakują. Do tej pory psy podchodziły do mnie przyjaźnie.

        Co do ręki (jak pisałam)- podejrzenie gangliona pourazowego. W poniedziałek robię USG i wtedy chirurg skieruje do ortopedy, a ten do dalszego leczenia lub operacji.

        Zacznę się bać w niedzielę wieczorem, teraz zapominam.

  34. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj tak z bretońska. O tym, że po każdym upadku trzeba wstać.

    Snów o wstawaniu.

    A ja idę siadać i kręcić.

  35. Bożena pisze:

    Dzisiejszej nocy mało spałam, więc zaraz po dobranocce idę spać.
    Dobranoc Spanko

  36. Lena Sadowska pisze:

    Przyjemniutko czerwcowe dobry wieczór, Wyspo:)

    • Quackie pisze:

      Dobry wieczór, niemniej tutaj nieco chłodny.

      • Lena Sadowska pisze:

        Tu 16 stopni. Też może nie tropiki, ale da się już siedzieć na tarasie i nie grabieć:)
        Albo rozgrzało mnie sprzątanko…

        • Makówka pisze:

          Teraz +18, a w dzień był upał.
          Letnia pogoda była.

          • Lena Sadowska pisze:

            Witaj, Makówko:)

            U nas też było bardzo ciepło. Nareszcie:)

            • Makówka pisze:

              Witaj Leno!

              Mnie dziś dusza się rwała na Bagry.

              Ale ciało (pogryzione) mogło se tylko pospacerować.

              Chlip

              • Lena Sadowska pisze:

                Co się odwlecze, to nie uciecze – Maczku:)
                Może pocieszy Cię fakt, że ja – zamiast korzystać z pięknej pogody – pół dnia sprzątałam:( Jak zaczynałam, nic nie zapowiadało takiego słońca, a że z wiekiem moja pruska natura coraz bardziej daje znać o sobie, nie mogłam tego zostawić w połowie i wybyć:)

                • Makówka pisze:

                  Nie mam pruskiej natury i mam bzika na punkcie słońca, więc pewnie zostawiłabym w połowie i pobiegła na słońce, gdyż słońce w naszym klimacie nie zawsze jest, a porządki nie zając.

                • Lena Sadowska pisze:

                  Wolałam wybyć po wszystkim:)
                  Nie znoszę porządków, więc staram się robić je całościowo i mieć spokój:)

  37. Tetryk56 pisze:

    Piątek się kończy, pora na lampkę… Spokojnych!

  38. Lena Sadowska pisze:

    Dobrej nocki, Wyspo:)

  39. Bożena pisze:

    Witam w sobotni poranek, trochę zachmurzony, ale ciepły Happy

  40. Quackie pisze:

    Witajcie, tutaj słońce pełną gębą, co prawda temperatura nie rozpieszcza. Za chwilę jadę na większe zakupy, poza tym dzisiaj będę, w krateczkę może, ale generalnie tak.

  41. makowka9 pisze:

    Deszczowo witam!

  42. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś znów jestem w niedoczasie 🙁 Późno wstałem i po zakupach i śniadaniu nawet nie miałem czasu włączyć komputera. Teraz jadę knuć na Plantach – rocznica wyborów i rozgłaszanie wczorajszego sukcesu OKW.

  43. Bożena pisze:

    Knuj i walcz, oby skutecznie…

  44. Makówka pisze:

    My, niżej podpisani Obywatelki i Obywatele, w imieniu organizacji i partii, które reprezentujemy jako ich liderzy,
    – w trosce o przyszłość i dobro Polski,
    – w obliczu zbliżających się wyborów na każdym szczeblu funkcjonowania Państwa i Unii Europejskiej,
    – wobec uzasadnionych obaw związanych z prawidłowym ich przebiegiem,
    zawieramy porozumienie o wspólnym przystąpieniu do Obywatelskiej Kontroli Wyborów – Komitetu Obrony Demokracji, by przeciwdziałać możliwym nieprawidłowościom podczas przyszłych wyborów powszechnych w Rzeczypospolitej.
    Porozumienie dotyczy wspólnych działań, w ramach OKW:
    – naboru oraz koordynacji obsady komisji wyborczych: członków komisji, obserwatorów społecznych i mężów zaufania
    – obserwacji oraz kontroli przebiegu procesu wyborczego
    – systemowego raportowania wyników wyborów oraz potencjalnych nieprawidłowości
    W przekonaniu, że jedną z najważniejszych podstaw demokratycznego państwa są właściwie przeprowadzone, kontrolowane i powszechne wybory – zawieramy to porozumienie w imię uczciwości, praworządności i obywatelskiego prawa do kontroli władzy.
    To jest istota społeczeństwa obywatelskiego.

  45. Quackie pisze:

    Jakby się kto pytał, idę oglądać finał Roland Garros, tzn. finałowy mecz Igi Świątek z Coco Gauff. Jak nie będę mógł wytrzymać napięcia albo w przerwach będę wpadał Wink

  46. Quackie pisze:

    Iga Świątek wygrała mecz i cały turniej, w znakomitym stylu Pleasure

  47. Quackie pisze:

    Tymczasem w Namibii sceny jak z LaFontaine’a, tylko bez sera, no i lisa zastąpił szakal: kruki (srokate) siedzą na gałęzi, a szakal na dole, pod drzewem.

    • Tetryk56 pisze:

      Szkoda, że nie udało ci się przechwycić i pokazać fragmentu, o który, piszesz…

      • Quackie pisze:

        Otóż owszem, ale przy tej rozdzielczości i odległości od kamery wyszło słabo.

        Strzałka czerwona wskazuje na szakala (czaprakowego) pod drzewem.

        Strzałka fioletowa wskazuje na kruki (srokate) na drzewie.

        Sera nie ma, więc i żadnej strzałki nie ma.

  48. Bożena pisze:

    To jest piękne…

    • Quackie pisze:

      Jeżeli myślisz o Namibii, to owszem, ale nieco jednostajne 🙂 największa atrakcja to rzecz jasna zwierzaki, ale one się zjawiają niezapowiedziane, więc zasadniczo trzeba by mieć to otwarte w jakiejś zakładce i co jakiś czas zerkać.

  49. Quackie pisze:

    Udaję się na przerwę!

    • Max pisze:

      Dobry wieczór 🙂 Skoro jesteś Quacku na przerwie to przesyłam info o wiedzy młodego pana o dzisiejszym wojsku . W teleturnieju : Jeden z dziesięciu padło pytanie : Jak nazywamy przestrzeń wykorzystywaną przez wojsko na rózne ćwiczenia ? Padła odpowiedż : Batalion ! . Kiepsko będzie z nami w razie potrzeby … Thinking

      • Quackie pisze:

        Ba, tak jest na każdym szczeblu!

        Zasłyszane ostatnio:
        Poranna odprawa w Ministerstwie Obrony Narodowej.
        – Melduję, panie ministrze, że w czasie ćwiczeń Wojsk Obrony Terytorialnej zginęły ortaliony żołnierzy – zameldował głównodowodzący.
        – O Boże! – wykrzyknął minister i skrył twarz w dłoniach.
        Milczał dłuższą chwilę, wreszcie ukazał oblicze o czole pooranym troską, spojrzał na dowódcę Wojsk Obrony Terytorialnej i zapytał:
        – Ile to jest ortalion?

      • Lena Sadowska pisze:

        Drzewiej też z ową wiedzą w wojsku różnie bywało:)
        Opowiadał mi Tata, że na jednym z wykładów prelegent w stopniu majora wypalił:
        -Woda wrze przy dziewięćdziesięciu stopniach!
        Wśród słuchaczy zaszemrało i jeden cicho sprostował:
        -Ale woda wrze przy stu stopniach…
        Na co pan major sięgnął po notesik, pochylił się, przekartkował rzeczony, po czym wyprostował się i zawołał gromko:
        -Macie rację, żołnierzu – woda wre przy stu stopniach, a dziewięćdziesiąt to kąt prosty!
        😉

        Dobry wieczór, Panowie:)

        • Quackie pisze:

          Dobry wieczór! Happy-Grin

          • Max pisze:

            Jeszcze króciutko o meldunku : Panie pułkowniku , melduję , że podzas mojej słuzby nic waznego nie zaszło ,tylko zdechł pies . Zdechł ? A co mu było ? Nażarł się mięsa końskiego . Końskiego ? Tak , końskiego , bo jak palił się sztab ,to strażacy zajezdzili konia na śmierć ! Sztab sie palił ? Tak ! I wy meldujecie , że nic ważnego nie zaszło ? Melduję ,że jak przekazałem taką wiadomość , to wyjął pistolet i palnął sobie w łeb ! Pułkownik podobno po tych słowach osuną sie na ziemię Thinking

  50. makowka9 pisze:

    A ja wracam z knucia.

  51. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj taka piosenka, z Kabaretu Starszych Panów, ale w innym wykonaniu (gdyż oryginalnego wykonania nie da się umieścić na innej stronie niż YouTube).

    Snów o powrotach.

    I dzisiaj sobota, więc nie ma kręcenia Pleasure

  52. Bożena pisze:

    Nareszcie leje deszcz i przyszła burza…
    Będzie się dobrze spało… Dobranoc Spanko

  53. Lena Sadowska pisze:

    Pospacerkowo-wciążpracusiowe dobry wieczór, Wyspo:)

    Dziś dwa porzonne spacerki i siedemnaście wyszmulanych elementów 🙂
    Dumna-m, choć wszystkie dziewięć kończyn nas boli:)

  54. Tetryk56 pisze:

    Po męczącym dniu pora na lampkę, zanim zasnę z głową na biurku 😉

  55. Lena Sadowska pisze:

    Też pożyczę wszystkim dobrej nocki i wracam do szmulania:)

    Dobranoc, Wyspo:)

  56. Makówka pisze:

    Dobranoc Wyspo!

  57. makowka9 pisze:

    Witam!

  58. makowka9 pisze:

    Mgliście jakoś…

  59. Bożena pisze:

    Witam w słoneczną, piękną niedzielę Happy

  60. Quackie pisze:

    Dźbry. Trochę nieoczekiwanie się obudziłem i już nie mogę zasnąć.

  61. Makówka pisze:

    Pozdrawiam że Szczawnicy.

  62. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Niedziela — nareszcie! — zapowiada się leniwie. Za godzinkę wpadną do nas dzieci, a poza tym nic na działkach się nie dzieje… Wink

  63. Tetryk56 pisze:

    Pięterko już spore, więc zapraszam na kolejne — może nie dla wszystkich ciekawe, a może warte rzucenia okiem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)